Jaki miałam głupi wypadek

19.02.23, 07:20
To szok, ale proszę i głaski i słowa ukojenia
Na walentynki kupiłam sobie promocyjny zestaw chemii z laboratorium pani domu wink
Potwierdzam - zayebiste
Po umyciu wszystkiego poszłam do łazienki
Myjąc prysznic zakładam takie gumowe paputki na stopy, żeby mi nie zezarlo skóry, tym bardziej że mam świeże pedi
I zapomniałam zdjąć te kaloszki,poszłam w nich do umywalek
Nagle poślizgnęłam się i wyrznelam mostkiem o brzeg wanny, kolanem o podłogę a łokciem o szafki
Tam przepona, więc dłuższą chwilę w ogóle nie mogłam oddechu złapać
Jak już odetchnęłam i wiedziałam, że nie umarłam oraz nic nie połamałam to się uspokoiłam, ale boli mnie wszystko i kolano i łokieć i obite dolne zebra, i mostek
A takie mam ambitne plany treningowe na dziś i jutro
Iść i zrobić ile.moge? Czy leżeć i stękać?
Uczcie się na cudzych błędach i dbajcie o BHP kochane
    • noname2021 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 07:27
      Dobrze ze nie przywalilas glowa.

      W sumie to jest najglupszy rodzaj zabicia sie - poslizgnac sie pod prysznicem/ w wannie/ rozbic glowe o umywalke.
      • kotejka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 07:32
        Prawda? Unijna baza danych mówi, że 80% wszystkich wypadków ma miejsce w domu, a najwiecej w łazience surprised
      • slonko1335 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 09:21
        Niedawno tak zginęła moja znajoma. Poślizgnęła się w wanniesad Koleżanka z pracy z kolei od sierpnia walczy ze złamanym nadgarstkiem, postanowiła umyć nogi w umywalce. Jutro ma operację ręki bo matoły w szpitalu zamiast zrobic od razu operację wsadzili jej to w gips a po poltorej miesiaca w gipsie okazalo sie ze nie ma już do czego przymocowac blachy bo kosci za slabe... zatem Kotejko ocham i acham i możesz vhyba spokojnie sobie trening odpuścić i odpocząć na kanapie, oby szybko przeszlo. Szczęście że nic poważnego się nie stało.
        • kotejka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:33
          slonko1335 napisała:

          > Niedawno tak zginęła moja znajoma. Poślizgnęła się w wanniesad Koleżanka z pracy
          > z kolei od sierpnia walczy ze złamanym nadgarstkiem, postanowiła umyć nogi w u
          > mywalce. Jutro ma operację ręki bo matoły w szpitalu zamiast zrobic od razu op
          > erację wsadzili jej to w gips a po poltorej miesiaca w gipsie okazalo sie ze ni
          > e ma już do czego przymocowac blachy bo kosci za slabe... zatem Kotejko ocham
          > i acham i możesz vhyba spokojnie sobie trening odpuścić i odpocząć na kanapie
          > , oby szybko przeszlo. Szczęście że nic poważnego się nie stało.
          >

          Koszmar jakiś
          W sumie to tak lekko do tego podeszłam, a tu żartów nie ma z łazienka
          Zasadniczo zawsze mam tam dywaniki
          Zdjęłam do sprzątania, rzecz jasna
          • massinga Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 21:23
            Kiedys ogladalam fancuska komedie, gdzie maz postanowil pozbyc sie zony doprowadzajac do wypadku w wannie. Zamontowal raczke na scianie (bardzo zle) i wydzwanial do niej, jak ona byla w kapieli. To czasy przed telefonami komorkowymi. Za drugim razem mu sie udalo.
            • primula.alpicola Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 21:28
              massinga napisała:

              Za drugim razem mu sie udalo.


              Komedia, powiadasz🙈
      • szaraiwka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 22:43
        I to jeszcze po ich wysprzataniu, przed miałoby ciut więcej sensu
    • never.surrender7 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 07:34
      Współczuję! Szybkiego powrotu do formy!
      Przypomniał mi się łazienkowy wypadek mojej mamy, którego skutki czuła z pół roku. Otóż w wąskiej łazience pod oknem ma wannę (krótszym bokiem przylegającą do ściany z oknem) i bodaj metr wolnej przestrzeni. Tam stawia drabinkę, żeby powiesić firanki, ale zbyt mocno przechyla się w stronę wanny, drabina (nie rozłożona na pełną szerokość) składa się i mama łukiem leci do wanny - z wysokości tak +/- półtora metra. Oczywiście była sama w domu. Miała potężne potłuczenia, ponadrywane ścięgna, cud, że nic nie złamała i że się w głowę nie uderzyła...
      Zachowujmy BHP w pracy, domu i zagrodzie!
      • anilorak174 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 07:52
        W domu moich rodziciw zejście do piwnicy to była taka klapa w podłodze pod schodami na piętro. I kiedyś moja babcia nie zauważyła, że ktoś tej klapy nie zamknął i wpadła do tej piwnicy. Cud że jedynie się potłukła, a nic nie połamała.
        • never.surrender7 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 11:35
          W domku wakacyjnym rodziców naszych przyjaciół też było takie rozwiązanie: klapa w kuchni, poniżej spiżarnia, a z niej przejście do łazienki z prysznicem. Latem można było do tej piwnicy wejść z zewnątrz, ale kiedyś spędzaliśmy tam Sylwestra... Kolega - gospodarz poszedł pod prysznic i zostawił otwartą klapę, jego dziewczyna (obecnie żona) chciała coś z kuchni i wpadła w ten otwór. Usłyszeliśmy straszny rumor, zbiegliśmy się do kuchni i ujrzeliśmy: mokrego kolegę zawiniętego w ręcznik pochylającego się nad leżąca na plecach (bez słowa, czy jęku) koleżanką, przy głowie której widać było jakaś ciemnoczerwoną ciecz. Kilka przerażająco długich sekund upłynęło, zanim uświadomiłam sobie, że krew tętnicza tak nie wygląda, koleżanka żyje, tylko spadając strąciła butelkę z syropem malinowym czy wiśniowy - w każdym razie: w kolorze głębokiej czerwieni...
          Skończyło się na mocno odbitej nodze.
    • primula.alpicola Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 07:57
      Nie idź, kotejka. Odpoczywaj i obserwuj.
      Też się kiedyś wywaliłam jak długa na mokrej podłodze w łazience, i powiem Ci, los czuwał, bo mogło się to skończyć bardzo źle, a nie tylko na paru obolałych siniakach.
    • te_de_ka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 08:00
      O nie jesteś jedyna, która wywinęła orła w wannie.
      Też kiedyś wchodząc do wanny, wpadłam w poślizg, rąbnęłam szczęką w wannę, usłyszałam jak moje zęby biją o bok wanny - okropne doświadczenie! Na szczęście ręce zamortyowały uderzenie i jak oślizgły glut w mgnieniu oka płynnie uzyskałam pozycję horyzontalną. Najpierw do mojego mózgu dotarło info, że tułów, ręce i nogi są na miejscu i mogę nimi poruszać ale z powodu bólu głowy, bałam się, czy mam wszystkie zęby. Najpierw poleciały mi łzy a dopiero po dłuższej chwili palcami zaczęłam dotykaç szczęki w poszukiwaniu ubytków. Zęby mam wszystkie ale szok trwał długo. Od tej pory wchodzę do wanny niezwykle uważnie.
      Przytulam i podbijam ostrzeżenie. Wanna to zdradliwy gad domowy🙁🙂
    • cosmetic.wipes Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 08:02
      Moja mamusia radośnie stwierdziła, że nie będzie wyciągać drabiny do umycia małego okna w kuchni. Jak rącza gazela rozkraczyła się między stołem a blatem kuchennym i zaczęła machać szmatką.
      Niestety nóżki jej się rozjechały i w konsekwencji złamała 4 zebra.
    • em_em71 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 08:38
      Dobrze, że śledziona nie pękła 😀 chociaż to raczej nie jest zbyt duży problem, szybko wraca się do zdrowia, jedna forumka może potwierdzić.
    • qwirkle Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 08:42
      Oj, biedulko, ojojoj....
      Też kiedyś miałam poślizgnięcie w łazience. Kosztowało mnie zęba....
    • mid.week Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 09:05
      Zdecydowanie- leżeć i stękać.
      Mam nadzieje ze szybko przejdzie.
      Co to za pomysł zeby na walentynki kupowac plyn do lazienki oraz o 7 rano w niedzielę ją sprzątać?
      • kotejka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:35
        mid.week napisała:

        > Zdecydowanie- leżeć i stękać.
        > Mam nadzieje ze szybko przejdzie.
        > Co to za pomysł zeby na walentynki kupowac plyn do lazienki oraz o 7 rano w nie
        > dzielę ją sprzątać?

        Na walentynki, bo tak promocje nazwali wink
        Z miłości do sprzątania 125 zamiast 250 za czy zestaw
        To mam swoją.milosc psia mać
        Sprzatalam w sobotę
        Wróciłam ze spaceru z psem, dałam radę 8 kms tempie
        Nie jest źle czyli
        Siniaków nie ma,.ale.jednak boli trochę
        Takie stłuczenia trochę dają o sobie znać
        • mid.week Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 15:39
          jestes rozgrzeszona, już myslałam żeś sobie te specyfiki kupiła w imie rozpieszczania big_grin
          • kotejka Re: Jaki miałam głupi wypadek 20.02.23, 00:54
            mid.week napisała:

            > jestes rozgrzeszona, już myslałam żeś sobie te specyfiki kupiła w imie rozpiesz
            > czania big_grin

            big_grin
    • kozaki_za_kolano Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 09:10
      Współczuję, chyba musisz odłożyć trening.

      Ja też miałam historię z głupim wypadkiem: po wymianie krzeseł obrotowych w firmie, w której pracowałam, na nowe, próbowałam sobie dostosować takie krzesło góra-dół. Tak jakoś złapałam pod spodem... I od razu udało mi się wkręcić palec sad

      Nie pytajcie, jak to zrobiłam, nie mam pojęcia. Palec nie był złamany, ale długo bolał, a paznokieć podszedł krwią.
      • mid.week Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 09:12
        Uuuuu az mnie paznokcie rozbolaly ☹️
        • kozaki_za_kolano Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 09:16
          Daj spokój, na samo wspomnienie mam ciarki
      • kotejka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:36
        Au
        Strasznie krzesło
    • suki-z-godzin Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 09:12
      Leżeć i powracać do sprawności!
      Aż mi tchu zabrakło w połowie opisu a potem drugi raz.
    • wrotek0 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 09:15
      Zdrowia życzę. Ciągle sobie robię krzywdę przy pracach w domu i w ogrodzie. Już nie zliczę oparzeń, skaleczeń a nawet poważniejszych urazów. W dzieciństwie mniej się obijałam niż teraz.
    • leosia-wspaniala Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 09:57
      Spółczuję. Trening odpuścić, leżeć.
    • kozica111 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:20
      Byli tacy co się talk zabili, jeden dość znany lekarz lat temu 2-3 , popularny na ematce, ciesz sie że tylko to.
      • kotejka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:37
        kozica111 napisała:

        > Byli tacy co się talk zabili, jeden dość znany lekarz lat temu 2-3 , popularny
        > na ematce, ciesz sie że tylko to.

        Nie znam tej sprawy, kto to był?
        • kropkaa Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:46
          Na pewno znasz. Dr Dębski.
          • kotejka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:52
            kropkaa napisała:

            > Na pewno znasz. Dr Dębski.

            Jakiś koszmar, ten ginekolog?
            • kropkaa Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 11:01
              Tak.
        • silenta Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:54
          prof. Dębski
          • banicazarbuzem Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 15:30
            Tylko on zasłabł w wyniku udaru. Sam był w domu i pomoc przyszłą za późno...
            • kropkaa Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 21:45
              Na początku była wersja właśnie, że się poślizgnął, upadł i uderzył się w tył głowy.
              Co w sumie nie wyklucza, że przyczyną był udar.
              Jakaś tajemnicza zmowa milczenia zapanowała nad tym zdarzeniem.
    • aqua48 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:20
      Ojojojam. Ja w łazience uszkodziłam sobie kolano co skutkowało ośmioma miesiącami bólu i operacją. W Twojej sytuacji nie robiłabym żadnych treningów tylko leżała pod kocykiem wysmarowana jakąś maścią i stękała.
    • unikotka Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:25
      Leżeć. Stękać wedle uznania smile
    • eriu Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:42
      A Ty jesteś pewna, że nie potrzeba żeby Cię lekarz obejrzał?
      • kotejka Re: Jaki miałam głupi wypadek 20.02.23, 00:55
        eriu napisała:

        > A Ty jesteś pewna, że nie potrzeba żeby Cię lekarz obejrzał?
        >

        Mam taką nadzieję smile
    • kropkaa Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:50
      Współczuję.
      Rąbnęłam kiedyś w łazience jak długa, wychodząc spod prysznica. Zawsze staję na ręcznik, a tamtym razem zrobiłam krok dalej, bo chyba szlafrok chciałam wziąć, tak szybko, żeby nikt nie zauważył i łup! Poobijałam się tylko, ale najgorsze było to uczucie, że lecę jak kłoda i nic absolutnie nie mogę zrobić.
      Trening bym odpuściła.
    • szmytka1 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 10:51
      Jak przeczytalam te wszystkie historie, to teraz się boję iść łazienkę posprzątać.
      • suki-z-godzin Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 11:06
        szmytka1 napisała:

        > Jak przeczytalam te wszystkie historie, to teraz się boję iść łazienkę posprząt
        > ać.

        następne sprzątanie połowa forum zrobi na kolanach 🤡
        • annaboleyn Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 21:41
          I tam jest nasze miejsce!
        • panna.nasturcja Re: Jaki miałam głupi wypadek 20.02.23, 01:15
          Gorzej, że myć też się trzeba a na kolanach jakoś niewygodnie.
      • zosia_1 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 22:06
        Dlatego ja mam brudno w łaziencewink
    • gama2003 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 11:06
      ,,Na walentynki kupiłam sobie promocyjny zestaw chemii z laboratorium pani domu.....,,



      Myślę, że tu jest wytlumaczenie. Boginie rozpieszczania kobiet srogo się zemściły.

      A tak serio to uważaj i wyzdrowiej zanim znowu będziesz fikać sportowo.
    • borsuczyca.klusek Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 11:40
      Sprzątanie jest po prostu niebezpieczne. Nie dość, że nawąchasz się jakiegoś chemicznego gówna to jeszcze możesz wyrżnać głową o sedes. A najdalej na drugi dzień i tak efektów brak 😒
    • mika_p Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 13:14
      Biedactwo.
      Poleż sobie, niech ci poprzynoszą herbatkę i coś dobrego do herbatki
    • annaboleyn Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 13:18
      Jezu, słabo mi się zrobiło, jak przeczytałam!
      Rozumiem chęć wypróbowania zestawu, też lubię sprzątać tymi produktami, ale zdecydowanie - nigdzie dziś nie idziesz, za to uważnie się obserwujesz. Życzę, żeby się nie objawiło żadne pęknięcie, ani nic!
      Współczuję, dobrze, że nie gorzej sad(
    • zerlinda Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 13:21
      Serio ktoś ubiera gumowe paputki i idzie myć łazienkę? To wręcz proszenie się o wypadek.
    • eliszka25 Re: Jaki miałam głupi wypadek 19.02.23, 14:07
      Łazienka, to niebezpieczne miejsce. Odpuść sobie trening. Leż i odpoczywaj. Zdrowia życzę!
Pełna wersja