Jak nie udzielać rad?

20.02.23, 14:39
Jest sobie dziewczyna, która właściwie na wszystko ma odpowiedź "tak, ale". Udzielanie jej rad nie ma sensu, choć niektóre problemy, np. zdrowotne, stosunkowo łatwo rozwiązać. "Ale" ona nie chce. Może się lubi umartwiać.

Z różnych przyczyn chcę ją wesprzeć. Jak się ugryźć w język i tylko wysłuchiwać?
    • iwles Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:40

      "Jak się ugryźć w język i tylko wysłuchiwać?"


      zatyczki do uszu i kiwać głową, co jakiś czas.
    • po_godzinach_11 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:43
      Rad udzielamy tylko wtedy, gdy jesteśmy o to proszeni.
      • tiffany_obolala Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:50
        "powiedz mi, co mam robić" - zwykle po prostu przeformułowuje to, co powiedziała ostatnio (aha, czyli mówisz, że źle się czujesz ostatnio?) - i ona sobie gada dalej, ale mam ogromną ochotę rzeczywiście powiedzieć jej, co ma robić.
        Tylko jeśli ulegne tej ochocie, to ona tego nie robi..
        • po_godzinach_11 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 15:06
          tiffany_obolala napisał(a):

          Ona - Powiedz mi, co mam robić
          Ty - nie wiem. Przecież żadna moja rada cię nie zadowala.
        • bene_gesserit Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 16:38
          Całkiem możliwe, że ty ty też masz na to ochotę smile
    • jammer1974 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:48
      Udzielaj rad tylko jak Cie o to prosi. To nie trudne
      • lumeria Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 16:41
        Ona prosi o rady, tylko po to, by je odrzucić.
    • eriu Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:48
      Pomyśl, że ona już dawno wybrała i Twoje rady nie mają sensu. Są osoby, które po prostu nie chcą się zabrać za rozwiązanie swoich problemów.
    • asfiksja Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:48
      No po prostu przełączasz się z trybu "rozwiązywanie problemu" na tryb "ojojanie". Dzieci nie masz?
    • daniela34 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:50
      Ja mam konstrukcję psychiczną prostą jak budowa cepa w Związku Radzieckim (=bez tej ruchomej części) dlatego wystosowuję zawsze zapytanie: "Chcesz rozwiązania czy ojojania?" I postępuję zgodnie z otrzymaną odpowiedzią. Polecam.
      • tiffany_obolala Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:51
        Lubię to smile
        • daniela34 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:55
          Bo ja generalnie jestem zadaniowa, dosłowna i bardzo niedomyślna. Ale jak mi ktoś powie, że potrzebuje X to zrobię wszystko, żeby mu dostarczyć X tylko muszę sobie wajhę w mózgu przestawić.
          • daniela34 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:57
            WAJCHĘ! (Coś mi nie pasowało).
            • mid.week Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 15:13
              Wihajster!
    • princy-mincy Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:51
      Mozesz ja wesprzec wysluchujac narzekan. ona nie chce rad ani realnej pomocy tylko byc wysluchana
    • jdylag75 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:54
      Może zapytaj wprost? Mam jojczącą kumpelę, zwykle jak zaczyna litanię ustalamy czy mam kiwać głową ze współczuciem czy konstruktywnie radzić, dobrze to działą.
    • abecadlowa1 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 14:56
      Gdy zaczyna mówić na o swoich problemach spytaj wprost czy oczekuje rady, wysłuchania, zjebki czy może czegoś innego. Powiedź, że chciałabyś ją wesprzeć, ale nie wiesz jak i potrzebujesz info o jej potrzebach.
    • zaczarowanyogrod Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 15:09
      Zakryć usta przy rozmowie będzie to o tym przypominać.
    • mid.week Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 15:15
      Ona chce sie wygadać i tyle.
      Bardzo ci współczuję oraz jesli bedziesz potrzebowala pomocy to jestem - na pewno nie zaszkodzą
    • homohominilupus Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 15:24
      A dlaczego zakładasz ze ona oczekuje od ciebie rady?

      Mam nadzieję, że dla ludzi udzielających nieproszonych rad jest specjalne miejsce w piekle 🤬
    • lumeria Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 15:32
      Oprócz "Chcesz rozwiązania czy ojojania?" podpowiedzianego wyżej, można tez zapytać "czego już próbowałaś?" oraz "co myślisz, ze zadziała?"

      Albo zapyta czy miała podobne sytuacje i jak je rozwiązała. I wtedy wzmacniać pozytywna odpowiedz, albo ojojac negatywną.

      W ostateczności - widzę, ze masz ogromny dylemat, współczuję ci ogromnie. Czasami sa sytuacje bez rozwiązania i trzeba się przyzwyczaić.
    • daniela34 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 16:02
      Aha, na pociechę dodam, Autorko, że istnieje jeszcze "wyższy level" takiego podejścia. Znam (zawodowo) osobę, która nie tylko nie oczekuje rozwiązań możliwych do zastosowania, nie tylko oczekuje ojojania (to by jeszcze było "pół biedy"). Gorzej. Ona nie chce zrobić tego co możliwe, a ode mnie oczekuje po pierwsze ojojania, a po drugie - zapewnienia, że to co niemożliwe będzie możliwe. Takie "uczyń z nami cud."
      • bene_gesserit Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 16:37
        Bo w waszej relacji z lubością stawia siebie w pozycji Dziecka (całkiem dosłownie - to zachowanie pięciolatki). Ty masz być Dorosłą.

        Mam nadzieję, że w to nie grasz.
        • daniela34 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 16:43
          W jakim sensie "nie gram"? Przychodzi, płaci, ja mówię, co można zrobić dziś, co będzie można zrobić w przyszłości i informuję, że tego, czego chce, nie będzie można zrobić ani dziś ani w przyszłości. Na kilka miesięcy pomaga.
          • bene_gesserit Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 17:49
            Nie grasz.
            Gra została opisana np. tutaj
            • daniela34 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 17:54
              Aaa, ok. Nie, nie gram.
    • bene_gesserit Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 16:34
      Gra w tak, ale jest dość popularna i świetnie opisana z pozycji analizy transakcyjnej.

      Zamiast mówić dlaczego ty nie zadaj pytanie w rodzaju co zamierzasz z tym zrobić?. Akurat tu analiza transakcyjna bardzo skutecznie rozwiązuje problem, sprawdziłam.
    • nenia1 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 16:45
      ja niestety ale ucinałam kontakt. Dla mnie "wygadywanie się" ma sens w przypadku chwilowych trudności. Natomiast jak ktoś tkwi w czymś, można powiedzieć, na własne życzenie, a spotkania z nim to pasmo takich samych uskarżań się na wszystko i wszystkich dookoła bez woli zmiany, to sorry, ale męczy, nuży mnie takie bezsensowne, z mojego punktu widzenia, gadanie. Dokładnie jak napisałaś, są ludzie, którzy dobrze czują głównie w roli ofiary, rozumiem ale nie muszę stawać się ich powiernikiem.
    • jednoraz0w0 Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 17:11
      Szukasz w sieci PDF książki Erika Berne „W co grają ludzie”. Wrzucasz wyszukiwanie frazy gra w „tak, ale”. Pokazujesz koleżance. Mówisz jej, ze to o niej. Ona może sobie z tego nie zdawać sprawy.
    • swinka-morska Re: Jak nie udzielać rad? 20.02.23, 20:18
      Można spróbować tzw. pytań koan:
      Dziewczyna: Jestem taka chora
      Ty: To idź do lekarza, może trzeba zrobić jakieś badania
      Dziewczyna: Tak, ale lekarze się na niczym nie znają, a terminy na badania są fatalne
      Ty: Jak długo trzeba nie chodzić do lekarza, żeby wyleczyć Twoją chorobę?
Pełna wersja