crea.tura
20.02.23, 19:01
Mam do obsadzenia areał około 200m2 w miejscu trudnym do wykoszenia. Teren suchy, gleba kiepska, gliniasta, pełne słońce. Na ogrodnictwie się nie znam - ale mam chęci

W pierwszej chwili pomysł padł na łąkę - teren jest już przygotowany, przekopany, trzeba wygrabić i można siać. Ale mój risercz łąkowy nieco mnie niechęcią.. mieszanki są dyskusyjnej jakości, więcej w nich wypełniaczy - traw itp niż właściwych kwiatków, to co na opakowaniu również nie przekłada się na to co wyrasta. Zatem pomyślałam, że kupię może osobno nasiona chabrów (bławatka) i np. maków, w większych workach cenowo wychodzi ok. Czy ematka doświadczona ogrodniczka, wytrawna botaniczka jakoś widzi tę koncepcję? Jeśli ma to sens, to co jeszcze dokupić?
Mam w koszyku na ten moment chabry 100g, maki 100g, do tego jeszcze mikrokoniczynę (czy to do tego aby na pewno?), słoneczniki, żmijowiec grecki, nostrzyk biały i pszczelnik mołdawski.