kozaki_za_kolano
20.02.23, 21:40
Przy okazji załatwiania spraw rodzinnych rozmawiałam z kuzynką, z która rzadko mamy okazję pogadać. O tym i o tamtym, pytam o dzieci.
A ona mi na to, że najstarsza córka rozstała się z chłopakiem i już pół roku jest sama, a to ostatni rok studiów i trzeba jej kogoś znaleźć. Bo kiedy ona za mąż wyjdzie. Trochę mnie zamurowało, najpierw myślałam, że żartuje. Ale ona tak na poważnie.
W dzisiejszych czasach matka 24latki chce jej szukać partnera, bo "już pół roku jest sama". I nawet podejmuje jakieś ruchy w tej sprawie, rozmawiała z jakąś koleżanką o jej synu, że też sam.
Umarłabym ze wstydu, gdyby moja mama zrobiła coś takiego.
Konkluzja moja jest taka, że nowoczesność czy nie, to świat w pewnych sprawach pozostaje niezmienny.