wisniowy_sad
20.02.23, 22:15
Załóżmy, że widzicie w jakiejś sieciowce całkiem basicowy, gładki kardigan/biały kombinezon/koszulkę w paski/cokolwiek "bezpiecznego", basicowego. Później idziecie do lumpeksu i deja vu - widzicie to samo, w tych samych kolorach, takiej samej jakości, może tylko nieco innych firm. Oczywiście duuużo tańsze. Kupujecie w sieciówce, czy w lumpeksie? Ja ostatnio gładki basic kupuję tylko w lumpach, bo jak głosiła pewna stara reklama - "jeśli nie widać różnicy, to po co przeplacać"? W sieciówkach szaleję głównie z konkretnymi printami, jakie akurat wpadną mi w oko. Też tak macie?
Wybaczcie, że kolejny wątek modowy popełniłam, ale może warto, póki Klaus S. lub jemu podobni nie zakazali (jeszcze) kupowania czegokolwiek prócz robaków 😉