Co waszym zdaniem usprawiedliwia...

20.02.23, 22:34
...czytanie korespondencji, pamiętników dziecka?
Czy tam jakichś komunikatorów?

Do jakiego wieku uważacie że można?
W jakich sytuacjach uważacie, że można?

A może jednak wcale nie można, no chyba że chodzi o zagrożenie życia?

Jakie ja mam zdanie to niejednokrotnie pisałam przy różnych dyskusjach. Dziś rozmawiałam z dwiema koleżankami z przeciwnych biegunów (czyli jedna uważała tak jak ja, druga zupełnie odwrotnie i żadnej z nas postawa przeciwnej strony nie mieści się w głowie). Ciekawa jestem, jaka jest średnia.
    • iwoniaw Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:39
      Zasadniczo absolutnie nie, a jesli już rzeczywiscie mam podejrzenia nt. zagrożenia życia, to jak dobry szpieg nalezy mieć wiarygodną legendę, że wyczytane info mamy z innego źródła. Generalnie uważam, że przeczytanie pamiętników/korespondencji przez intruza to dopiero moze byc katalizator zagrożenia życia, więc...
      • milva24 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:44
        Zgadzam się, tylko w wyjątkowych sytuacjach i pod żadnym pozorem nie przyznawać się skąd się ma pozyskane informacje.
    • malgosiagosia Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:41
      Nigdy nie przyszlo mi do glowy czytac pamietniki moich dzieci. Ale zagrozenia zycia nie bylo.
    • escott Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:44
      Nie jest to dla mnie kwestia wieku, tylko właśnie powagi sytuacji. Bardziej wyobrażam sobie, że mam poważne obawy o nastolatkę niż o ośmiolatkę i nie bardzo sobie wyobrażam, po co miałabym dziecku teraz czytać cokolwiek. Prywatność jest dla mnie ogromnie cenna, to musiałoby być coś naprawdę wielkiego kalibru i musiałabym wyczerpać wszystkie normalne próby dotarcia do dziecka. Tylko obawa, że ktoś ją krzywdzi, wykorzystuje, zagraża.
      • escott Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:46
        (Tzn przez "krzywdzi" mam na myśli coś kalibru pedofilia, narkotyki - nie jakiekolwiek standardowe trudności w relacjach międzyludzkich.)
    • miss_fahrenheit Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:45
      andaba napisała:

      > A może jednak wcale nie można, no chyba że chodzi o zagrożenie życia?

      Dokładnie tak. Według mnie, tylko ewentualne zagrożenie życia mogłoby tłumaczyć, dlaczego zawiodłam zaufanie mojego dziecka i uznałam jego prawo do prywatności za nieważne.
    • panna.nasturcja Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:48
      Czytanie pamiętnika nigdy.
      Natomiast kontrola rodzicielska dostępu do netu we wszelkich urządzeniach u młodszych dzieci tak, u starszych stopniowo nie. Ale nie po cichu tylko dzieci wiedzą jak jest i dlaczego jest.
      Cokolwiek by dzieciak w pamiętniku pisał to ten pamiętnik mu krzywdy nie zeobi.
      Ludzie i treści w internecie już mogą.
      • asia_i_p Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 07:36
        Myślę, że dziewczyny bardziej miały na myśli sytuację, że podejrzewasz, że dziecko w pamiętniku przyznaje np. kto je krzywdzi, s w rozmowie nie da się go namówić, żeby powiedziało, że w ogóle jest krzywdzone. A objawy są.
        • panna.nasturcja Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 23:40
          Jako dziecko bardzo krzywdzone, którego pamiętniki przeczytano, podtrzymuję to, co napisałam.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:55
      Czytają po kryjomy ci, którzy nie mają dobrego kontaktu z dziećmi, dzieci im o niczym nie mówią, więc nie wiedzą, co się z dziećmi dzieje.
      Niestety czytanie w takim przypadku nic nie pomoże, tylko pogorszy układy między rodzicem i dzieckiem.
      • koronka2012 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 00:23
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > Czytają po kryjomy ci, którzy nie mają dobrego kontaktu z dziećmi, dzieci im o
        > niczym nie mówią, więc nie wiedzą, co się z dziećmi dzieje.

        Jasne bo większość nastolatków zwierza się rodzicom z narkotyków, seksu, i takich tam drobiazgów…
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 10:16
          Taaa, bo większość nastolatków, to tylko seks, narkotyki i takie tam drobiazgi.

          To, że ty żyjesz w środowisku patologii i nie znasz innych możliwości nie znaczy, że wszyscy inni też tak mają.
      • 18lipcowa3 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:54
        bzdura
    • black_magic_women Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 22:58
      Wspomnienie. Mialambwysłac list do pewnej osoby, opiekuna-nauczyciela, który wyjechał do innego miasta. Moja mama powiedziała "wiesz, ja tam jadę, to przy okazji przekażę!". Miałam 12 czy 13 lat, nawet nie podejrzewałam... rodzice zawsze uczyli, że kopertę daje się otwarta, a pośrednik ją zakleja, że to kindersztuba, że poszanowanie prywatności itp. O tym, że list nie dotarł dowiadywałam się i pośrednio i było to rozciągnięte w czasie. Po pierwsze nigdy nie otrzymałan odpowiedzi, po drugie mama w złości mówiła mi rzeczy, które mogła znać tylko z listu. Uprzedzając pytania, nie to nie był list miłosny. Raczej w stylu "kłócę się z rodzicami, szkoła jest beznadziejna, czas wybrać liceum". Pisałam już kiedyś na forum, że są sprawy k których z mamą nigdy nie rozmawiałam i to jedna z nich. Dla mnie jako matki małych jeszcze dzieci, to memento.
      • primula.alpicola Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:56
        Przykro się to czytało. Nie dziwię się Twojemu brakowi zaufania do matki, o takich rzeczach się nie zapomina.
    • bi_scotti Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 23:01
      Tajemnica korespondencji tudziez pamietnikow, private notes, journals jak rowniez prywatnosc szuflad, szaf etc. to, IMHO, podstawa poczucia bezpieczenstwa w domu. Dotyczy wszystkich od najmlodszych po najstarszych. Of course, but of course, uczymy dzieci dbania o swoje rzeczy (np. w tych szafach smile), o swoja prywatnosc i w procesie nauki dajemy rozne przyklady ale ostatecznie kazdy w domu musi miec poczucie, ze nikt nikogo nie podglada, nie podsluchuje, nie podczytuje ... Dom to refuge smile
      Zagrozenie zycia? Jesli ktos np. podejrzewa, ze dziecko takes drugs albo handluje bronia czy ma suicidal plans/thoughts, to czytanie pamietnikow naprawde nie powinno byc pierwszym krokiem w ustalaniu czy rodzicom sie tylko wydaje, czy faktycznie dzialac trzeba. Life.
      • 71tosia Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 00:17
        Jezeli dziecko ma kłopoty typu handel narkotykami, przynależność do sekty, kradzieże etc to pewnie gdzieś rodzice zrobili poważny błąd, ale to nadal nie zwalnia ich z działania, przetrzepanie rzeczy dziecka jest czasami jedyna metoda dotarcia do informacji jak duże jest zagrożenie. Bez tego trudno podjąć działania. Czasami jednak lepiej gdy rodzice dowiedza się o kłopotach z pamiętnik niż gdyby miała się policja pojawić w domu z nakazem aresztowania albo mieli szykac dziecka które zaginęło.
    • gorzka.gorycz Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 23:06
      Uzasadnione podejrzenia w poważnych sprawach - narkotyki, wykorzystywanie seksualne, szantaż, zagrożenie życia. Gdybym miała podejrzenia, że coś takiego ma miejsce. Nic mniej istotnego.
    • kafana Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 20.02.23, 23:45
      Jedyna opcja żebym przeczytała czyjkolwiek telefon, komunikator, pamiętnik to jakby zaginął bez śladu. Chybasmile
    • 71tosia Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 00:07
      Zagrożenie poważnym przestępstwem np podejrzenie o kontakty z grupa przestępcza, o handel narkotykami czy o prostytucje etc, nie mam wątpliwości ze to stan wyższa konieczności i rodzic powinien zrobić wszystko łącznie z przeczytaniem pamiętnika czy przetrzepanie telefonu by dowiedzieć sie jak poważna jest sytuacja, bo jest odpowiedzialny za dziecko.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 10:22
        Rodzic to powinien zrobić wszystko, aby wychować dziecko jak należy, dużo wcześniej, a wtedy by do takiej sytuacji nie doszło, że dziecko by się związało ze światem przestępczym i inną patologią szeroko pojętą.

        Jak już się związało, to czytanie pamiętnika nic nie da, co najwyżej wzmocni nielegalne działania dziecka i utwierdzi go w przekonaniu, że matka to zło i trzeba olać jej durne gadanie.
        • iwles Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 10:42
          mamtrzykotyidwato5 napisała:

          > Rodzic to powinien zrobić wszystko, aby wychować dziecko jak należy, dużo wcześ
          > niej, a wtedy by do takiej sytuacji nie doszło, że dziecko by się związało ze ś
          > wiatem przestępczym i inną patologią szeroko pojętą.


          Z tym się nie do końca zgodzę.
          Bardzo duży wpływ ma środowisko znajomych.
          Zdaza sie, ze jedno z rodzenstwa z jednego domu, wychowywanych przez tych samych rodziców, wpada w patologiczne srodowisko, a pozostałe nie.
        • hanusinamama Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 11:08
          Przypomnij ile lat mają twoje dzieci?
    • ichi51e Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 00:31
      Moim zdaniem nie samo czytanie jest problemem tylko wykorzystywanie tej wiedzy przeciwko dziecku nękanie go i emcjonalne jazdy.

      Pisałam pamiętnik - matka się do niego dobrała. Do dziś pamietam wróciłam ze szkoły a ona mi powiedziała ze w życiu by nie pomyślała ze jestem TAKA… i ze generalnie się rozczarowała. do dziś nie wiem co ja tak poruszyło bo ja nawet nie pamietam co tam napisałam ani ona nie sprecyzowała o co dokładnie poszło -wiadomo człowiek uczucia chwili na papier przelewał. Tak wiec do dziś uważam ze jeśli ktoś umie przeczytać i mądrze wyciągnąć wnioski niech czyta jeśli zas ma czytać i reagować jak dziecko to niech się powstrzyma.
      • bi_scotti Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 00:41
        To ja z kolei pamietam moja matke przepraszajaca mnie profusely ze przeczytala czesc post-card, ktora byla do mnie zaadresowana smile Wyjela poczte ze skrzynki, wsiadla do windy i zaczela czytac nie patrzac na adresata, dopiero po 2 czy 3 zdaniu wyszlo jej, ze to do mnie. Geeeez ... alez sie natlumaczyla i naprzepraszala smile Taka byla, eh ... najporzadniejsza z porzadnych. Life.
        • black_magic_women Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 00:14
          Bi trochę tu przybergamociłaś, sorry, ślę to nie jest wątek o matce roku.
    • aguar Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 07:14
      Ciekawość. Ale oczywiście lepiej się powstrzymać. A jeśli nie, to dziecko nigdy, przenigdy nie może się dowiedzieć.
      • primula.alpicola Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:20
        Ciekawość?!
        Rany boskie.
      • eriu Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:35
        A potem zdziwienie, że dorosłe dzieciaki nie chcą mieć kontaktu z rodzicami. Jak ich ktoś nie szanował i przekraczał granice od małego to czego się spodziewać.

        Poza tym nie wiem czy wiesz ale prawo do prywatności dzieciaki mają zagwarantowane w konwencji o prawach dziecka.
      • panna.nasturcja Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 23:42
        Ciekawość?
        Rety…
    • matacznik Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 07:31
      andaba napisała:

      > ...czytanie korespondencji, pamiętników dziecka?
      > Czy tam jakichś komunikatorów?
      >
      1. Zgoda dziecka
      2. Zaginięcie dziecka
      3. W ostateczności bardzo wiarygodne źródło informacji o realnym problemie, odpowiednik materiału wystarczającego do sądowej zgody na podsłuch (to z wielką ostrożnością, bo rodzice stawiają się tu w roli prokuratora wnioskującego, sądu i służb podsłuchujących równocześnie)

      Ale niespecjalnie widzę możliwość realizacji takiego pomysłu, bo nic mi nie wiadomo o papierowych pamiętnikach, papierowa korespondencja zdarzyła się może raz, a dostęp do komputera i telefonu jest zabezpieczony.
    • iwles Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 07:37

      Moglabym powiedzieć, że nigdy, ale życie nauczyło mnie "nigdy nie mów nigdy".
      • zuzanna_a Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 08:35
        No dokladnie. Znajoma blednie zakladala ze za proba saobojcza corki stoi chlopak i nieszczesliwa milosc, pchala ją wiec w objęcia przyjaciolek ktore mialy byc rozrywką i dobrym towarzystwem zeby nie myslec o milosci.

        Ojciec wyczail jaki mloda ma kod do telefonu, w nosie mial prywatnosc i wszystko przeczytal.

        Okazalo sie ze dziewczyny ją szantazowaly i zastraszaly, dziewczyna byla w kropce i bala sie ich a chlopak ciagle wspieral i probowal pomoc.

        Pomogli jej wszyscy. Ojciec ja przeprosil oczywiscie. Wg ich relacji dziewczyna w sumie odczula ulge bo rodzice sprawe zalatwili, a dziewczyna miala wymowke ze nic nie powiedziala tylko miala przeszukany telefon.
        Ogolnie dobrze sie skonczylo. Po calej sytuacji jej relacje z rodzicami sie poprawily.
        Tam sie wydalo, ale mogli tez zalatwic to tak by nie wiedziala. To zawsze jest jakas opcja i sila wyzsza ktora absolutnie to usprawiedliwia.

        Ja oczywiscie rowniez dawalabym sobie prawo w sytuacji ekstremalnej.

        Co wiecej, widze ze duzo zalezy czy ktos ma tajemnice. Ja np nie mam niczego do ukrycia, nie mam kodu do telefonu. Moj maz moze sobie robic co chce, ja z jego telefonem tak samo. Naprawde nie mam na nim nic do ukrycia.

        Dzieciaki rowniez nie maja kodow, zostawiaja telefony z otwartymi czatami, zdjeciami. Czasem przybiegaja pokazac ze jest jakas klasowa „inba” na czacie, ze wszyscy sie kloca.

        Pokazuja memy, wiadomosci, fotki. Widze ze nigdy nie kryli sie z telefonami i nic nie ukrywali.

        Syn ktory ma dziewczyne zanim zaczeli powazniej przychodzil do mnie konsultowac wiadomosci i smsy zeby byków nie narobic albo nie przesadzic z emotkami i nie wprawic jej w zaklopotanie.
        Wiec duzo zalezy od dziecka. Niektore jakos naturalnie nie maja poprzeby ukrywania sie ze wszystkim.
        • eriu Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 09:40
          Bo wiesz kto się bardzo chowa? Ten kto nie ma dobrego kontaktu z rodzicami ale to wina rodziców. Jak masz zły kontakt to chronisz bardzo swoją prywatność, bo to jest bronienie siebie. No i najgorszą rzeczą jest jak rodzice cisną, że chcą wiedzieć więcej i posuwają do czytania prywatnych rzeczy dziecka.

          Jak ktoś ma dobry kontakt z dzieckiem wypracowany i zaufanie to dziecko przyjdzie do niego z dużą ilością tematów. Może nie ze wszystkich ale z bardzo dużą ilością przyjdzie.
          • szeptucha.z.malucha Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:56
            Nie do końca. Może być różnica temperamentów między rodzicem a dzieckiem i wtedy np. dziecko woli większość zachowywać dla siebie lub odwrotnie rodzic to mruk.
    • kropkacom Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:12
      Zagrożenie życia lub zdrowia.
    • madame_edith Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:17
      Ja z frakcji - absolutnie nie można, tylko zagrożenie życia i bezpieczeństwa usprawiedliwia przeczytanie.
    • stephanie.plum Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:19
      w młodości sama pisałam, nie pamiętnik, ale taki zeszyt miałam z wynurzeniami na tematy uczuciowe.
      Chryste.
      nie wiem, czy można to określić jako grafomanię pełną egzaltacji, czy jakoś inaczej, ale kiedyś trafiłam na ten zeszyt po latach i miałam wrażenie, że samo czytanie mnie boli.
      gdybym wiedziała, że czytał to ktoś inny, chyba skonałabym ze wstydu.

      z drugiej strony, jestem szalenie ciekawa ludzi i tego, jak myślą... przyznaję się, podczytywałam kiedyś z wypiekami na twarzy notatki w kalendarzyku chłopaka, w którym byłam zakochana (obecnie mąż).
      pisał np.: "poniedziałek, po szkole Odeon, nowa płyta Genesis", a ja czułam, że dostępuję zakazanego objawienia.

      wiem, że gdyby młody pisał pamiętnik (raczej się nie zanosi na to), strasznie by mnie korciło, by tam zajrzeć. ale gdybym zajrzała, byłoby mi wstyd i nie przyznałabym się nigdy w życiu!
    • primula.alpicola Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:23
      Nie pamiętam niestety, jakie masz zdanie na ten temat, andabo.
      Myślę, że wyłącznie niepokojące, zagrażające sytuacje wymagają tego typu gwałtu na prywatności.
    • teodor-k Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:30
      Telefon na pin ,pamiętnik na kłódkę .Jeśli nie masz zaufania to zabierz te rzeczy .Zaufanie to podstawa choć czasami sprawia ból smile
    • andaba Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:37
      Pisząc o zagrożeniu życia miałam na myśli raczej takie sytuacje, o jakich pisze zuzanna, a nie o handlu bronią, rany boskie. Takie ekstremy to mi nawet do głowy nie przyszły.

      Może powinnam napisać wyraźniej - jeżeli dziecko ma depresję, próby samobójcze lub podejrzewamy że może to mieć miejsce. Ewentualnie spotyka się z nieodpowiednią osobą, która może wciągać w nałogi, no raczej o narkotykach tu myślę, nie o papierosach.
      Ja uważam tak jak większość, czyli absolutnie nie. Moi rodzice byli jacy byli, ale pod tym względem byłam pewna, że mama nie przeczyta niczego, czego nie powinna, miałam do niej stuprocentowe zaufanie pod tym względem. Z perspektywy czasu zdaję sobie sprawę, że jej uczciwość to jedno, a drugie to brak zainteresowania moimi sprawami w takim wymiarze detalicznym - z kim się spotykam, co robię itp. No ale jaki by nie był powód, po prostu wiem, że nie czytała.

      Koleżanka czyta wszystko, co jej wpadnie w ręce, starsze dziecko miało szlaban na wszelką działalność w internecie, nadal ma internet godzinę dziennie (16-latek), godzi się potulnie, acz wkurza. Młodsze dziecko jest skryte, inteligentne i cwane, próbuje obchodzić mamusiną kontrolę jak może, a mlode jeszcze, strach się bać, co będzie dalej. Szczytem wszytkiego było dla mnie, jak koleżanka opowiadała o poszukiwaniach kartki z grzechami do pierwszej spowiedzi - bo ze starszym razem listę robiła i nie mogła przeżyć, że młodsze zrobiło to samo i schowało kartkę tak, że nie znalazła. A szukała wytrwale. Przeczytałaby, gdyby znalazła na bank.

      Ja sama jestem dość surową matką i moje dzieci lekko nie miały, zwłaszcza te starsze, bo młodszym nieco odpuściłam, ale jak mój najstarszy syn był świadkiem jednej mojej rozmowy z tą koleżanką między innymi o tej kartce było, to się nie mógł otrząsnąć długo.

      • primula.alpicola Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:44
        Twoja koleżanka jest, wybacz, zupełną toksyną.
        • iwoniaw Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:26
          primula.alpicola napisała:

          > Twoja koleżanka jest, wybacz, zupełną toksyną.

          Ja bym to nazwala inaczej, ale bym się sama musiala wyciąć. To już jest daleko dalej niż "na stole leżał niezahaslowany telefon, rzucilam więc okiem na rozmowy na mess, zamiast ugryźć sie w palce i nie tykac cudzej korespondencji".

          Btw, jesli dziecko 16-letnie jest w normie intelektualnej, to brak internetu juz dawno sobie rozwiązało prepaidem za dychę i nie chwali się. A matka powinna sie leczyć.
          • andaba Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:39
            Bierze od kolegów. Internet.
            I w szkole siedzi z nosem w telefonie non stop.
            No, na przerwach, na lekcjach nie, znaczne pogorszenie ocen pewnie spowodowałoby utratę telefonu całkiem.

            Ja z jednej strony ją rozumiem, bardzo chce dzieci dobrze wychować, kontrola wydaje jej się do tego niezbędna, ale przegina. Mówię jej, nie tędy droga, ona z jednej strony rozumie, z drugiej boi się odpuścić. Podejrzewam, że nastolęctwo młodszego dziecka ją ustawi do pionu, bo starsze jest, oględnie mówiąc, ciamajda. Ne przez wychowanie akurat, taki charakter.



            Nie powiem, żebym ciekawa nie była, czasem to bym chętnie poczytała, co córka z kolegami pisze, ale nie potrafiłabym sobie potem w oczy w lustrze popatrzeć. Hasło do komputera znam (wszyscy znają) ona nie wyłącza tych wszystkich discordów i messengerów, no ale nie i koniec. W sumie to mi i tak sporo mówi. Nawet za dużo, bo nie jestem pewna chwilami jak powinnam zareagować. Zagrzmieć świętym oburzeniem, czy udać, że nie słyszałam...
            Czasem sobie wyobrażam co zrobiłaby moja matka, gdybym jej coś takiego powiedziała.
            • daniela34 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:43
              Że się tak wetnę w dyskurs - na moje bezdzietne oko pomiędzy "bardzo chce dobrze wychować" a "szukam kartki z grzechami do I spowiedzi" jest jednak przepaść, przepaść niezrównana. I to nie jest moim zdaniem chęć dobrego wychowania tylko skrajne wścibstwo i potrzeba kontroli, takie niedopuszczanie, żeby dziecko miało cokolwiek swojego, osobnego od matki.
              • eriu Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:47
                Bo masz rację Daniela. Matka chce się zlać z tymi dzieciakami. I nie pozwala im na samodzielność w sensie bycie osobnym bytem z prawem do posiadania swoich myśli. To jest chore zjawisko i bardzo krzywdzi dzieci.
                • daniela34 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:48
                  Tak właśnie niestety to odbieram.
              • primula.alpicola Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 12:17
                daniela34 napisała:

                > Że się tak wetnę w dyskurs - na moje bezdzietne oko pomiędzy "bardzo chce dobrz
                > e wychować" a "szukam kartki z grzechami do I spowiedzi" jest jednak przepaść,
                > przepaść niezrównana.

                No nie..? Pani umknął nawet jakże istotny aspekt tajemnicy spowiedzi, a wszystko w intencji "dobrego wychowania".
                Obłęd.
                • daniela34 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 12:22
                  Strasznie się to czyta. Jak wiele razy pisałam, ja jestem i byłam dość mocno związana z mamą, sporo rzeczy jej mówiłam, zwierzałam się. Ale to jest dla mnie niewyobrażalne. Dzieciak ośmielił się zrobić sobie listę grzechów sam i matka nie może się z tym pogodzić.
                  • eriu Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 12:33
                    Bo traktuje usamodzielnianie się dziecka jako zagrożenie. W rodzinach ze zdrowym układem to jest nie do pomyślenia.
              • kira02 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 20:56
                Przeczytanie kartki z grzechami to dla mnie maksymalny gwałt na prywatności. No żesz, nawet spowiednik musi dochować absolutnej tajemnicy.

                Twoja koleżanka jest po prostu toksyczna i powinna się leczyć. Uważam, że ryzykuje, ze dzieci nie tylko nie będą chciały z nia utrzymywać kontaktu, ale mogą tez porzucić wiarę, jeśli praktykuje ona swoje wścibstwo pod płaszczykiem moralnego kształtowania. Aż mną zatrzęsło, jak yo przeczytałam. Współczuję tym dzieciom.
            • eriu Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:44
              A ja nie rozumiem. Nigdy się dziecka nie wychowa dobrze kontrolą. Tylko uczy dzieciaki jak lepiej kłamać. Nawet są na to badania naukowe, że im bardziej rodzic kontrolujący tym dziecko lepiej kłamie.
            • la_mujer75 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 12:07
              Z mojego doświadczenia- im więcej kontroli, to tym więcej kłamstw i problemów.
              Mnie nie kontrolowano. Tzn. mama dużo ze mną rozmawiała, ostrzegała, dawała przykłądy (ze soba w roli głównej - nie wstydziła się o swoich głupotach mówić). Nigdy nie chciałam nadużyć jej zaufania, bo bym czuła, że ją zawiodłam.
              Ojciec próbował stosować zakazy: "bo nie", które przynosiły efekt odwrotny. Natychmiast wyzwalaly we mnie bunt. A ja byłam z tych grzecznych, wręcz nudnych.
              Sama swoim ufam, nie kontroluję i póki co- odpukać, tfu, tfu, tfu- problemów nie mam żadnych.
              I widze po znajomych (z lat młodości i obecnych)- tam gdzie kontrola, tam dzieciaki kombinują, jak to obejść.
              • agiq Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 07:25
                Ja taki efekt zaobserwowałam na pierwszym roku studiów. Ludzie którzy mieli luz w domu, fajnych rodziców mieli bardziej normalne podejście do imprez, odpowiedzialności za siebie itp. Ludzie z domów gdzie było bardzo surowo, zakazy itp. zachowywali się jak zerwani że smyczy, nie potrafili zatrzymać...
      • hanusinamama Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 11:17
        MOje dziecko ma kontrole rodzicielską na komputerze i na komórce. Ma messenger, nie ma FB ani TikToka czy Instagrama bo nie ma 13 lat.
        Nie czytam co piszę na messegerze ale wiem co ogląda na Youtubie. I ona wie ze ja moge to sprawdzić.
        Młoda ma jakiś pamiętnik (albo kilka nawet). Nie czytam. Nie szukam.
    • daszka_staszka Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 10:44
      Dla mnie tylko jeśli jest zagrożenie życia albo podejrzenie, że dziecko jest ofiarą przestępstwa takiego jak molestowanie lub innej przemocy fizycznej. Czyli tylko w wypadkach gdy chronię dziecko
    • 18lipcowa3 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 11:53
      zagrożenie zycia, sekta , narkotyki, molestowanie seksualne, podejrzenie przestepstwa, nieciekawe towarzystwo
      ogolnie uwazam, ze jak rodzic ma i czuje taka potrzebe bo ''jest coś nie tak " to ma prawo trzepac młodziezy korespondencję , dla ich bezpieczenstwa, przy czym nie interesują mnie układy miedzy kolezankami, to kto sie komu podob, to czy ktoś pali fajki czy elektryka, i czy przeklina albo jedzie po starych, nauczycielach itp
      ale takie ryzykowne rzeczy jak najbardziej
    • kabaret234 Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 18:37
      gdynia.naszemiasto.pl/czy-patryk-palczynski-mogl-popelnic-samobojstwo-dziesiec/ar/c15-7732595
      biedna matka nie może sobie darować, że tzw. "uszanowała" tajemnicę korespondencji.
      Ale to się rzadko zdarza, nawet jej do głowy nie przyszło wtedy, kiedy by to coś w ogóle dało
Pełna wersja