cegehana Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 21.02.23, 19:45 Zaginięcie, porwanie, ale depresja już nie - dla takiego dziecka pamiętnik może być jedynym przyjacielem. I ogólnie radzę uważać bo raz utraconego zaufania u nastolatka łatwo nie odbudujemy, a nastolatek który nie ma oparciu w dorosłych jest bardziej narażony na wszelkie możliwe niebezpieczeństwa. Dla dobra dziecka lepiej swoją ciekawość powstrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 11:26 Swoją drogą, wyobrażacie sobie jak zachowałyby by się wasze dzieci gdyby dowiedziały, że przeglądacie ich rzeczy osobiste? Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 11:39 Wg mnie tylko zagrożenie życia. I miałam taka sytuację, jednak nie czytałam żadnej korespondencji, bo nie potrafię włamać się do telefonu/laptopa. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 11:56 Pamiętniki nie są dobrym źródłem do poznania czegokolwiek. Dzieci, a i dorośli, czesto piszą rozżaleni, opisują tylko problemy, a i to nie zawsze zgodnie z prawdą i obiektywnie. O ile uwazam, ze są sytuacjie, gdy trzeba zajrzeć do telefonu, przeszukać pokój dziecka itd (np powazne podejrzenie, ze zażywa narkotyki, zaginięcie), to pamiętnik nic nie da, oprócz zaspokojenia chorej ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 12:18 Skad wiesz, co kto opisuje w pamietnikach? W zyciu bym na podstawie wlasnych doswiadczeń nie określila ich tresci jako pisanej w rozzaleniu i opisujacej same problemy. Owszem, najczęsciej nieautoryzowane zagladabie jest to niedopuszczalne zapokojenie chorej ciekawości i zdecydowanie potepiam naruszanie cudzej prywatnosci, ale na pewno dowiedzieć sie stamtad mozna mnostwa rzeczy, skad pomysł, że nie? Odpowiedz Link Zgłoś
bo_jestem_jedna Re: Co waszym zdaniem usprawiedliwia... 22.02.23, 12:58 Uwazam, ze jesli nie chce sie, zeby ktos czytal to co piszemy, to … nie piszemy. Taka zasade stosuje od zawsze, jestem bardzo zdyscyplinowana pod tym wzgledem. Maz moze przeczytac wszystko, przejrzec komorke, bo wszystko co tam jest jest do przeczytania, nie mam sektetow, a jesli cos ma zostac w mojej glowie, to tam zostaje. Nie interesuje mnie rowniez czyjas korespondencja, a jesli wpadnie mi w rece to przeskanuje wzrokowo, aby odlozyc w odpowiednie miejsce. Nie odwracam pospiesznie wzroku, jestem nonkonformistka, to ja ustalam zasady i rzadko stosuje sie do zasad tylko dlatego, ze inni je stosuja. Jesli wpadnie mi w rece pamietnik, list do Mikolaja, a zatem bede miec jakiekolwiek cel, zeby przejrzec to nie bede miala zadnych oporow, by to zrobic. Nie traktuje tego w kategorii cos zlego, wiec chyba dlatego. Zupelnie tak samo jak wtedy, gdy znajde przez przypadek cos ukrytego przez domownika. Ot znalazlam, ale nie bede psuc niespodzianki wiec odloze i udam zaskoczona 🤫 Odpowiedz Link Zgłoś