Prokrastynacja moja zmora

20.02.23, 22:47
Egzamin tuz tuz. Musze przejsc ostatnia, ale trudna w tematyce publikacje (trudna nie w sensie, ze nie rozumiem, ale poruszajaca trudne tematy spoleczne). Efekt? Mieszkanie wysprzatane na blysk, pranie zrobione i wyprasowane, kilka waznych maili do urzedow powysylane. Ba! Zrobilam nawet deklaracje podatkowa. Dzis zmeczylam jeden rozdzial ksiazki. Slucham muzy i czytam bzdury. Jak pokonujecie to cholerne odkladanie na ostatnia chwile?
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Prokrastynacja moja zmora 20.02.23, 23:00
      A o cóż je pokonywać?
      Skoro się wyrabiam na ostatnią chwilę, to jest spoko.
      W czym widzisz problem?
      • andallthat_jazz Re: Prokrastynacja moja zmora 20.02.23, 23:05
        Bo jak cos mi idzie po grudzie, to robie tysiac innych rzeczy na raz a pozniek w nerwach siedze po nocach. Niby nigdy nic nie zawalilam, ale to wkurzajace. Moglabym na luziku pyk, pyk. A nie na wariata, jak zawsze, ale to silniejsze ode mnie. 🙄
Pełna wersja