backup_lady
22.02.23, 12:36
Nie jestem pewna czy do końca odpowiednio określiłam temat, ale nie potrafię zrozumieć następujących sytuacji:
1. Wczoraj daleki znajomy opublikował na fb post w stylu "żegnaj ukochane dziecko

" oczywiście on wskazał w wypowiedzi czy syn czy córka. Od razu pełno wpisów kondolencyjnych pod postem. Jak umarłoby wam dziecko (tfu tfu tfu i wszystkie inne) to żegnalibyście je na facebooku? Mielibyście w ogóle głowę do mediów społecznościowych??
2. Od niedawna mam zainstalowanego tiktoka, nie mam żadnych ulubionych, więc domyślam się że algorytmy podsuwają mi różne treści. I już kilkukrotnie miałam filmiki zrobione przez matki, które straciły dzieci, pokazujące zdjęcia tych dzieci i na koniec nagrobek. Nie potrafię ogarnąć w żaden sposób.
3. Dwukrotnie na tiktoku wyświetliły mi się filmiki, matek które straciły dzieci albo przy końcówce ciązy albo podczas porodu (to wynika z opisu), w tych filmikach one pokazują jak zajmują się lalką - ale lalka wygląda jak żywe dziecko, dosłownie 1:1, ubierają ją, kąpią, przewijają. Z komentarzy wyszło, że to wcale nie takie rzadkie zjawisko.
Może temat z dudy, może się czepiam, moze jestem ograniczona, ale po śmierci dziecka nie byłabym w stanie mysleć o fejsie, tiktoku i innych. A już publikowanie takich postów / filmów jest całkowicie poza moim ogarnięciem.
To rodzaj terapii? Radzenia sobie z tą sytuacją? Próbuję zrozumieć.