Śmierć w social media

    • sabek81 Re: Śmierć w social media 22.02.23, 13:59
      Nie wiem jak bym postąpiła na 100%, na tą chwilę to nie moja bajka ale kto wie, moja znajoma niedawno stracila corkę nastolatka popelnila samobojstwo i oglosila na facebooku, nekrolog tez i jakieś wspominki, kazdy inaczej przezywa, nie ma co oceniac.
    • mid.week Re: Śmierć w social media 22.02.23, 14:06
      Lepiej sie nie zastawiac bo ktos inny zacznie analizowac dlaczego co chwile algorytm wyrzuca ci informacje o zgonach.
    • sanciasancia Re: Śmierć w social media 22.02.23, 14:06
      Topsz, odpowiem Ci. Po śmierci mojej pierwszej córki miałam ochotę drzeć się i wyć publicznie, obstalowywać billboardy z napisem: "Irenka nie żyje" i strasznie dużo płakałam (czasem też publicznie). W tamtych czasach facebook był małopopularny, tiktoka nie było, więc siedziałam na emamie i czasem o śmierci córki pisałam. Emama zresztą uratowała mi życie, bo moi rodzice mieli do mnie pretensje, że przeżywam żałobę i oczekiwali, że po trzech miesiącach będzie po żałobie i zajmę się spokojnie zrzucaniem wagi po ciąży, żeby wszystko wyglądało tak, jakby w ogóle Irenki nie było.
      Nie oceniaj cudzej żałoby, każdy to przechodzi, jak może. A już narzucanie ludziom jak mają przechodzić żałobę to się może skończyć poważnymi problemami ze zdrowiem psychicznym.
      • marinella Re: Śmierć w social media 23.02.23, 13:31
        Współczuję.
    • emateczka Re: Śmierć w social media 22.02.23, 14:11
      Testem empatii jest właśnie okazanie wrażliwości w sytuacjach, w których sami nie byliśmy i których nie możemy sobie wyobrazić.

      Ja po śmierci taty pisałam na forum. Tutaj, na emamie. Nie miałam wokół siebie zbyt wielu osób, którym mogłam się wypłakać, a tu znalazłam osoby, które mnie rozumiały, napisały kilka słów pocieszenia, nie miały dość słuchania mnie.

      Mam też znajoma, która od roku na FB przeżywa śmierć córeczki, publikuje wiele wspomnień, i taką, która od paru miesięcy opłakuje psa.
      Nie oceniam ich, i nie muszę rozumieć. Widocznie im to pomaga, a mnie nie przeszkadza.

      W odniesieniu do takich postów na FB obowiązuje taka sama zasada, jak co do reszty - jeśli cię to nie interesuje /denerwuje, przewiń post.
    • eriu Re: Śmierć w social media 22.02.23, 14:16
      Wiesz co może lepiej napisać post na FB i ograniczyć szanse, że ktoś cię potem spyta „co u twojej córki/syna?”? Wtedy też się odezwą osoby, które będą chciały.
    • dreg13 Re: Śmierć w social media 22.02.23, 14:29
      Myślę, że treny Kochanowskiego przerabiają wszyscy polscy uczniowie i każdy wie, kto to Urszulka (czy istniała, czy nie istniała, nieistotne). I nikogo nie dziwi, po co ten Kochanowski tak pisał i jeszcze publikował.
      Artyści - pisarze, malarze, muzycy, poeci wielokrotnie tworzyli coś po śmierci bliskich osób, a potem to wystawiali, grali, publikowali, a my teraz oglądamy, słuchamy, czytamy. Im wolno, a przeciętnym ludziom nie? Nie każdy ma dar przekucia żałoby w coś takiego, więc przekuwa ją w co może.
      Wystarczy zresztą pójść na cmentarze, szczególnie stare i zobaczyć, jak wyglądał facebook tamtych czasów. Tylko że jednych było stać, a drugich nie. Jedni chcieli zrobić grób wielkości domu, a drudzy zakopywali żałobę tak bardzo, że nigdy się na cmentarzu nie pojawiali i nie chcieli oglądać grobów.

      Jeśli więc chcesz zrozumieć, to proszę:

      "Zgwałciłaś, niepobożna śmierci, oczy moje,
      Żem widział umierając miłe dziecię swoje !
      Widziałem, kiedyś trzęsła owoc niedordzały,
      A rodzicom nieszczęsnym serca się krajały.
      Nigdy by ona była bez wielkiej żałości
      Mojej umrzeć nie mogła, nigdy bez ciężkości
      I serdecznego bólu, w którymkolwiek lecie
      Mnie by smutnego była odbiegła na świecie;
      Alem ja już z jej śmierci nigdy żałościwszy,
      Nigdy smutniejszy nie mógł być ani teskliwszy.
      A ona (by był Bóg chciał ) dłuższym wiekiem swoim
      Siła pociech przymnożyć mogła oczom moim.
      A przynajmniej tym czasem mogłem był odprawić
      Wiek swój i Persefonie ostatniej się strawić,
      Nie uczuwszy na sercu tak wielkiej żałości ,
      Której równia nie widzę w tej tu śmiertelności."
    • panna.nasturcja Re: Śmierć w social media 22.02.23, 15:34
      Pracowałam z rodzicami w żałobie.
      Tak, rodzic po stracie dziecka ma prawo radzić sobie w dowolny sposób i robić każdą rzecz, która mu w danym momencie pomaga a pomaga każdemu co innego.
      I nikomu nic do tego. Takie kompletnie NIC.
      Uważam, że utrata dziecka jest jednym z najtrudniejszych, jeśli nie w ogóle najtrudniejszym doświadczeniem jakie może spotkać człowieka.
      I każdy radzi sobie z tym jak może, jak umie, jak mu intuicja podpowiada.
      Ubyło Ci coś od tych zdjęć czy wpisów na facebooku? Wielu rodziców po stracie ma potrzebę mówić, mówić, mówić… wciąż o dziecku, wszystko o dziecku. Te wpisy, zdjęcia są firmą autoterapii.
    • ingaki Re: Śmierć w social media 22.02.23, 15:41
      Jeśli chodzi o nekrolog to tak, ostatnio nawet znajomy opublikował klepsydrę z informacją o śmierci i pogrzebie żony.
      Matki które robią filmiki, jest to dla nich forma terapii, porozmawiania o swojej tragedii.
      Trafiłam będąc w ciąży na dziewczynę która opowiadała o śmierci swojej córeczki w 9 tygodniu jej życia na Nagłą smierć łóżeczkową. Zdecydowanie patrząc na jej filmu była to dla niej forma terapii.
      Nie można się dziwić trzeba wspierać każdą formę radzenia sobie ze stratą.
    • abidja Re: Śmierć w social media 22.02.23, 15:53
      Kazdy swoj bol i żałobe przezywa na swoj sposob. Tak jak tego potrzebuje.
      Ty nie musisz tego ogarniac, rozumiec.
      Zwyczajnie daj im spokoj i przestan dziwic sie swiatu.
    • m_incubo Re: Śmierć w social media 22.02.23, 15:57
      Przede wszystkim nie masz pojęcia, co zrobiłabyś po śmierci dziecka, dopóki cię to nie spotka.
      Ja nie mam SM więc wątpię, że na tę okoliczność bym zakładała, ale nie mam bladego pojęcia, na co miałabym siłę i czego potrzebowałabym, gdyby umarło mi dziecko.
    • asia_i_p Re: Śmierć w social media 22.02.23, 16:19
      Może nie terapii, ale normalnie w przeżywanie żałoby jest wpisane przeżywanie jej w społeczności. W tym wypadku jest inny nośnik, ale to zaspokaja te same potrzeby - potwierdzenia po raz kolejny, że ten zmarły istniał, coś zrobił, był ważny (to jest zwłaszcza mam wrażenie bardzo silna potrzeba w przypadku małych dzieci - potwierdzenie, że dziecko było ważne nie tylko dla mnie).
    • jammer1974 Re: Śmierć w social media 22.02.23, 16:24
      Czepiasz sie faktycznie. daj ludziom pozegnac ukochanych tak jak czuja a nie tak jak tobie sie widzi ze powinno byc.
      • zuzanna_a Re: Śmierć w social media 22.02.23, 16:29
        Pogrzeby tez sa publiczne i schodzi sie na nie mnostwo ludzi.
        Dodatkowo ludzie nie potrafia inaczej wyrazic co czuja. Chca wykrzyczec swiatu swoj bol i emocje co jest latwe zza ekranu monitora. Ciezko im rozmawiac o tragedii z kolezanka czy ciotką, zreszta jesli chodzi o ludzie kiepsko sobie radzą z pocieszaniem kogokolwiek. W doalpgu zreszta ten elemwnt musi sie pojawic bo jak matka mowi ze cierpi to z jednej strony ta druga strona nie bedzie stac jak slup tylko cos powie, z drugiej co nie powie bedzie zle.
        Wiec lepiej to napisac na portalu.
        Wrzucic zdjecia
        Opisac uczucia.
        Ja to w 100% rozumiem.
    • joyce_byers Re: Śmierć w social media 22.02.23, 16:27
      Tak. Ale moje dziecko już w zasadzie dorosłe i uczy sie poza miejscem zamieszkania więc byłaby publikacja z informacją o pogrzebie - dacie, godzinie, miejscu oraz prośba o nie przynoszenie kwiatów.

      Nie oceniałabym czy ktoś ma do tego głowę. Bo są ludzie, którzy dowiedziawszy się o śmierci dziecka/męża wpadają w siną rozpacz od razu i nie ma z nimi kontaktu. Są tacy jak ja, którzy w przypadku śmierci bardzo, bardzo bliskich osób mają wrażenie, że to się dzieje poza nimi. Wtedy działają, załatwiają wszystko ku zdziwieniu otoczenia i okrutnym komentarzom tych wszystkich zmartwionych ("No jak ona może?! Ona nie ma uczuć!"). Mnie dzika rozpacz chwyta z opóźnieniem. Tak mniej więcej po tygodniu od zdarzenia. Mechanizm obronny mojego mózgu. Nie oczekuję, że są ludzie którzy tego nie rozumieją. Ale niech chociaż przymkną się w takim momencie i zostawią swoje przemyślenia w swoich myślach, nie mówiąc ich na głos. Ja też nie muszę rozumieć rzucających się na trumnę/urnę podczas pogrzebu matek/żon i mdlejących nad grobem. No nie muszę. Nie rozumiem. Ale nie komentuję na głos mówiąc, że przesadzają. I w sumie tego też oczekuję od drugiej strony.

      Żałoba jak dupa. Każdy ma swoją i każdy przechodzi po swojemu. Czy lepiej czy gorzej? Nie. Inaczej. Po prostu inaczej.
    • bene_gesserit Re: Śmierć w social media 22.02.23, 17:20
      Każdy, kto doświadczył takiej potworności, ma prawo do przeżywania tego po swojemu. Nic nikomu do tego. Tym bardziej, że takie próby zrozumienia albo ja nie wiem, ja bym tak się nie zachowywala są podszyte kompletnym brakiem wrażliwości.

      Nie rozumiesz? To się odwróć i nierozum daleko od cierpiącej rodziny. Jeśli nie jesteś w stanie się nimi zająć, to przynajmniej nie szkódź.
    • krolewska.asma Re: Śmierć w social media 22.02.23, 17:20
      Tak spotkałam się z tym akurat nie dziecka tylko brata bardzo tragiczna śmierć i
      ta osoba w kółko do tego nawiązuje Iza mi jeszcze jakieś posty a minął już chyba rok albo dwa

      I co jej zrobisz?
      Najlepiej zajmij się soba i nie wywleka i tutaj takich strasznych tematów
      • korolla-xx Re: Śmierć w social media 22.02.23, 17:34
        Od 42 lat codziennie umiera mi dziecko. Nikt o tym nie wie, pewnie wygląda na to, że zapomniałam.
        Już nie wariuję, nie rozmawiam o nim z każdym, kogo spotykam, ale na początku tak było. Czułam konieczność rozmawiania o tym,. co i jak się wydarzyło. To bardzo pomagało.
        Jest taki serwis dla rodziców po stracie - "Dlaczego?". Tam dopiero widać, co matki wyprawiają, gdy spotka je najtragiczniejsza tragedia w życiu. Nikt tego nie może sobie wyobrazić, tylko my, które dzieci straciły i możemy wspierać się wzajemnie wiedząc, o czym mówimy.
        • banicazarbuzem Re: Śmierć w social media 22.02.23, 18:39
          Korola przytulam cię cieplutko 💖
          • korolla-xx Re: Śmierć w social media 22.02.23, 18:48
            Dziękuję.
    • madame_edith Re: Śmierć w social media 22.02.23, 17:27
      Niedawno zmarła córka mojej koleżanki z dawnej pracy. Nie potrafie sobie nawet wyobrazić jej rozpaczy, sama ryczę, kiedy o tym piszę, znałam tę dziewczynkę, nasze dzieci się razem bawiły na firmowych imprezach. Dowiedziałam się z facebooka, zawiadamiała tym sposobem o pogrzebie i żegnała się również. Czasem wciąż ją wspomina. Jeśli jej pomaga napisanie kilku słów i słowa wsparcia od licznych znajomych to rozumiem i wspieram. To naprawdę wspaniała kobieta i życie ją doświadczyło potwornie. Do głowy by mi nie przyszło tego źle oceniać, codziennie bogu dziękuję, że nie jestem w tej sytuacji.
    • geez_louise Re: Śmierć w social media 22.02.23, 17:43
      Takie oceny są głupie.

      Wielokrotnie miałam sytuacje, że kilka dni po śmierci pacjenta fb podsuwalo mi jako znajomych ich lub ich bliskich, pewnie wyłapywało, że dłuższy czas nasze telefony były obok siebie. Jak zaglądałam na ich profile, to często widziałam długie, bardzo osobiste pożegnania. Czasem pisane przy łóżku umierającego albo raptem kilkadziesiąt minut po zgonie. Wiele z tych osób to z całą pewnością ludzie wrażliwi, kochający, dobrze opiekujący się bliskimi, tacy co na żywo nie robili niczego przesadnie i na pokaz.

      Kiedyś koleżanka pokazała mi blog matki, która na żywo była bardzo wycofana i zablokowana, wydawało się, że dzieckiem opiekuje się perfekcyjnie ale mechanicznie, za to na blogu wylewała wszystkie uczucia. I jak się z nią bliżej pogadało, to okazywało się, że to ta uczuciowa strona jest prawdziwa.

      Każdy jest inny i gdzie indziej czuje potrzebę wyrzucenia wszystkiego z siebie.
    • latarnia_umarlych Re: Śmierć w social media 22.02.23, 18:05
      Dziwi mnie, że jesteś taka pewna tego, jak zachowałabyś się po śmierci dziecka. Bo ja nie mam pojęcia.
      Cały ten wątek wydaje mi się mocno niestosowny.
    • kozica111 Re: Śmierć w social media 22.02.23, 18:27
      Ciężki temat, najbardziej boli poczucie "zniknięcia" bliskiej osoby, jej nie ma a Świat dalej się kręci stad te filmiki,...dawniej to było nieustanne oglądanie zdjęć..niewyprawianie świat....
      Ciężko, ciężko, ciężko..mam bliskich którzy od x lat nie jedzą jajek na miękko bo to był ostatni posiłek zmarłej córki...niby dziwactwo ale rozumiem, nie oceniam, współczuję.
      • banicazarbuzem Re: Śmierć w social media 22.02.23, 18:37
        Ja długie lata nie jadłam ulubionego zestawu obiadowego bo akurat ten jako ostatni zjadłam z moją siostrą na kilka dni przed jej śmiercią.
        Po prostu wspomnienia robiły swoje.
        I tak jak pisze Eliaszka, w stresowych sytuacjach lepiej nie być samemu co nie każdy rozumie
    • eliszka25 Re: Śmierć w social media 22.02.23, 18:33
      Ludzie różnie przeżywają żałobę i odreagowują stres. Nie mnie oceniać. Zwłaszcza, że sama większość nocy przed operacją mojego wtedy niespełna 6-letniego syna przegadałam na ematce. Stres mnie roznosił, spać nie mogłam gdyby nie ematki, pewnie bym się w końcu rozryczała, a tak dałam radę uspokoić synka i w końcu siebie też.

      Czasem wygadanie się, podzielenie z kimś swoim bólem przynosi ogromną ulgę. Co za różnica, czy to będzie nekrolog w gazecie, film na yt, tiktoku czy wpis na fb.
    • mama-ola Re: Śmierć w social media 22.02.23, 18:39
      Też mnie to zdumiewa. Nie, nie robiłabym tak i dziwię się, że inni robią. Śluby też mnie dziwią. Znajomi zrobili na FB relację ze ślubu i wesela syna. Nie wiem po co. Ale relacja ze śmierci dziwi mnie dużo bardziej.
    • nangaparbat3 Re: Śmierć w social media 22.02.23, 20:32
      Każdy przeżywa po swojemu.
      Niedawno ktos zamieścił na FB informację o śmierci bardzo bliskiej osoby, zupełnie nie potrafiłam napisać kondolencji pod tym wpisem, wysłałam przez telefon - ale inni jak najbardziej, zupełnie normalni ludzie, ale w tej sprawie reagowali inaczej niż ja. Zmieniają się sposoby komunikowania się, obok siebie funkcjonują zupełnie różne, to ciekawa sytuacja, ale nie ma co oceniać.
    • jasnozielona_roslinka Re: Śmierć w social media 22.02.23, 20:44
      Ludzie róznie reagują na śmierć bliskich, mogą również za pomoca dysfunkcyjnych strategii
      To naprawdę nie są najgorsze, mogą dziwić ale nikomu nie szkodzą
    • stephanie.plum Re: Śmierć w social media 22.02.23, 20:50
      sądząc po sobie - niektórzy mają potrzebę mówić o śmierci bliskich, to część procesu przeżywania żałoby.
      mówić, opowiadać, układać to sobie. mediaspołeczne w tym pomagają, nie każdy ma przecież czas spotkać się i słuchać.

      co do filmów z opieki nad lalkami - osobiście się cieszę, że nie muszę oglądać takich rzeczy, w życiu nie widziałam.
      ale gdyby moja przyjaciółka straciła dziecko, i gdybym była pewna, że jej takie coś pomaga, to poszłabym z nią na spacerek, z tą nieszczęsną lalką w wózku

      :~/
    • kafana Re: Śmierć w social media 22.02.23, 22:15
      Słuchałam podcastu „ tak mamy” z Magda Stepien. I tak po ludzku myśle ze wielu ludziom to pomaga. Nie każdy chce być z tym sam.
Pełna wersja