Siedzę z kotem

22.02.23, 22:06
Od zeszłego piątku tak siedzę. Na urlopie.
Kotka jest po laparotomii. Zabieg odbył się w zeszłą środę (dziś mija tydzień).
Na noc zakładam jej kaftan, a na dzień kołnierz.

I tak do poniedziałku. Oby nie dłużej, bo maupa zdołała polizać ranę i ta rana mi się nie podoba.
Będę musiała jutro pojechać do weta, a to duży stres dla niej.

No i tak z nią siedzę.
Trafiła na stół z podejrzeniem zmiany nowotworowej i tak jak ją chirurg otworzył to zamknął. Musiałby wyciąć całego kota. Niestety. Pobrał tylko próbki do histo, będą za tydzień. Nie będę jej leczyć chemia jeśli ziści się najgorszy scenariusz.

Rozrywa mi serce jak pomyśle ze mógłby jej nie być.
Teraz marże jednak, aby dorwać do tego poniedziałku.
Żeby jej szwy wyciągnęli i żeby nie musiała już ubierać tego okropnego kubraczka/kołnierza.

Poproszę o kocie pufki za sukces. Potrzebujemy tego obie.



    • mysiulek08 Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:11
      trzymam z calych sil! razem z kocia ferajna! niech sie dobrze goi zeby szybko kubrak zdjac i niech kicia jak najdluzej bedzie w dobrej formie ! 😘😘😻
    • inaccessible_rail Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:13
      Trzymajcie się z kotką!
    • keep.sweet Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:18
      Współczuję, trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie. Głaski dla kitki.
    • b-b1 Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:22
      Trzymam mocno! Będzie dobrze- musi być!
      Ja od poniedziałku pilnuję, bo u nas zapalenie oskrzeli- jak, gdzie, kiedy, kto przytaszczył nie mam pojęcia..rzęzi i charczy, ale już nie kaszle chociaż.
      "Modlę" się tylko by na inne nie przelazło, bo będzie dramat. Jesteśmy u weta codziennie na osłuchanie i antybiotyk.
      Wymyśliłam do zimowego transportu( do weta) transporterek obity w środku polarem, z poduszka elektryczna z powerbankiem 🤣
      Ma kocio ciepło🤣
      • zwyczajnamatka Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:36
        Potrzeba matką wynalazków smile świetny pomysł
      • mysiulek08 Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:38
        mam pokrowce polarowe na transportery bez kocykow elektrycznych ale zawsze sa kocyki zwykle w srodku za to Kicia.Yoda swoje wozidlo ma w dwoch wersjach 😊

        niech zdrowieje! inhalacje jakies robisz?
        • b-b1 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 07:56
          mysiulek08 napisała:

          > mam pokrowce polarowe na transportery bez kocykow elektrycznych ale zawsze sa k
          > ocyki zwykle w srodku za to Kicia.Yoda swoje wozidlo ma w dwoch wersjach 😊
          >
          > niech zdrowieje! inhalacje jakies robisz?
          >

          Nie robię inhalacji, nawet nie wiedziałam że można- chętnie mu pomogę jeśli mogę.
          To pierwsze takie zachorowanie -nawet psy nigdy nie chorowały na oskrzela czy płuca.
          Napisz proszę coś więcej o inhalacji. Net podaje- kubek z gorącą wodą i co któryś raz ACC- tak to mniej więcej ma wyglądać?
          • kanga_roo Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 10:01
            ja inhalowałam króliki w transporterku owiniętym folią albo w pudle plastikowym z Ikea z pokrywką, za pomocą takiego elektrycznego inhalatora. antybiotyk to był, albo jak nie było trzeba antybiotyku to jakiś olejek z solą fizjologiczną
            • b-b1 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 12:30
              Inhalator odpada, spróbowałam-sam dźwięk powoduje stres - nie dam rady- on taki biedny, rzężący😭, wystraszył się bardzo. Weta dziś pytalam- nie wolno mi na ciepło( jakbym parówkę chciała mu zrobić ). Mam czekać, będzie dobrze( mam nadzieję).
    • zwyczajnamatka Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:38
      Współczuję, głaski dla kici, trzymam kciuki, żeby było dobrze, jak najlepiej i jak najdłużej.
      Mój kiciuś też chory, w szpitalu od kilku dni, więc wiem co przeżywasz. Trzymajcie się!
    • berdebul Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:41
      Zrób foty i pokaz wetowi. Czasami to wystarcza. Komfort najważniejszy, zwłaszcza jak stan poważny.
    • mgla_jedwabna Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 22:49
      Głaski i przytulanki.
    • aandzia43 Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 23:00
      Trzymamy za was kciuki i co tam koty trzymać mogą ja i wszystkie moje futra smile
    • pani_tau Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 23:04
      Wczoraj miałam medyczne przeboje z psem, tak że współczuję.
    • fragile_f Re: Siedzę z kotem 22.02.23, 23:51
      Wysyłamy dużo ciasteczek miłości!!

      Tak z innej beczki - chemia dla kotów jest stosunkowo delikatna, po naszym futerkowcu praktycznie nie było widać. Było trochę problemów z apetytem, zmeczenie i to wszystko.
    • la_mujer75 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 08:48
      Och, jak Cię rozumiem.
      Ja od wtorku codziennie jestem z naszą Piszczałką u weterynarza.
      W poniedziałek wieczór zorientowaliśmy się, ze ona cały dzień nic nie jadła, a tylko spała.
      Po serii badań wyszło, że ma zapalenie jelit. Plus przewlekłe zapalenie wątroby i trzustki.
      Ona jest staruszką. Nie wiemy dokładnie, ile ma lat, bo była bezdomnym kotem, który w 2012 do nas się wprowadził smile Od 2010 ją dokarmiałam, oswoiłam, wysterilizowałam, etc. Gdy się wprowadzaliśmy w 2008 roku, ona juz tu była. I była dorosła.
      Sąsiadka twierdzi, że ma koło 20 lat.
      Wczoraj było lepiej, ale potem znowu zapadła w sen. Obudziła się o 3 w nocy. Tylko piła.
      Za chwilę znowu jadę z nią.
      Według mnie ona odchodzi sad Nie będę jej reanimować za wszelką cenę.
      W 2016 roku ratowaliśmy inną kocicę, która miała raka. To tej pory jestem zła na siebie, że dałam się tak "wrobić" lekarzom. Kocica potwornie cierpiała, a oni do ostatniej chwili usiłowali ją ratować. Serce mnie boli, jak o tym pomyślę, że ona tak cierpiała.
      Chcę tego zaoszczędzić tego naszej Piszczałce. Jest przecudowna, mądra, dobra, łagodna.
      • grey_delphinum Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 09:06
        Mocno trzymam za wszystkie chorujące kotusie!!!
      • barattolina Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 09:33
        Bardzo współczuję sytuacji.
        To jest takie trudne. Kiedy one odchodzą.
        Będę pufać z całych sił za Was obie kiss*
        • anilorak174 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 09:39
          Ja też trzymam za wasze kocinki kciuki. Moj kot jest z nami trzeci rok, a zzylam się z nim mocno.
          • sy28 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 09:43
            Trzymam. Bardzo mocno
    • nini6 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 09:48
      Mocne kciuki i paputki za wszystkie chorujące koty.
      Moja dziewietnastolatka też w trakcie leczenia, na szczęscie tylko antybiotyk.
      Moja krucha chuda zgryżliwa staruszka
      • ajaksiowa Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 09:53
        Gdyby było žle polecam NEOPLASMOXAN
    • barattolina Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 09:52
      Bardzo dziękuję za wszystkie pufki.
      Widać podziałały bo rana wygląda dziś dużo lepiej.
      Potraktowałam ją też na wszelki wypadek Octaniseptem 😈

      Co do całej reszty, to naszła mnie refleksja.
      Jeśli kot zachowuje się inaczej niż zwykle to zawsze ma to swoją przyczynę. Zawsze.
      Czasem są to zmiany bardzo subtelne. U nas zaczęło się od opuszczania posłania na kilka nocy, czego nie było wcześniej. I wrogość w stosunku do drugiego kota.
      Potem doszło znaczenie mebli. Chyba nawet tutaj o tym pisałam.
      Przebadaliśmy ją wtedy i nic nie wyszło. Krew, mocz, usg - wszędzie czysto i prawidłowo.

      Dopiero potem, jak pojawiły się częste wymioty i cykliczne biegunki to wet wiedział gdzie szukać. I znalazł. Nasilone objawy pojawiły się dopiero na dwa tygodnie przed laparotomią.
      We krwi wyszło podwyższone BASO i niepewny obraz zmiany w okolicach wątroby.
      Teraz mamy 1-1.5tyg remisje, ale jestem zaopatrzona w leki i jej podaje razie pogorszenia. Na razie pomagają.
      Zobaczymy co będzie dalej i co powiedzą wyniki z histopatologii.

      Teraz chodzi mi tylko o to, żeby ją nie bolało i żeby zapewnić jej komfort do samego końca.
      O ile to nie jest jakiś podły stan zapalny. Chociaż wszystkie znaki prowadzą do chłoniaka niestety.



      • nini6 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 10:48
        Maupa wink wie że jest pod dobra opieką i nie pozwolisz, zeby cierpiała.
        Życze Wam spokojnego czasu.
      • nenia1 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 12:51
        barattolina napisała:


        > Co do całej reszty, to naszła mnie refleksja.
        > Jeśli kot zachowuje się inaczej niż zwykle to zawsze ma to swoją przyczynę. Zaw
        > sze.

        dokładnie, to sobie, mając kota, można wyhaftować na makatce.

        Trzymam kciuki za wszystkie wasze chore kotki dziewczyny.
        I za was, wiem co to znaczy, jak się zwierzaka kocha a jemu coś się dzieje,
        albo co gorsza odchodzi i nic się nie da już zrobić, tylko głaskać po łebku do końca.

        Dobrze, że u twojego kotka już lepiej.
    • princy-mincy Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 10:52
      Trzymajcie się! Głaski dla futrzaka i by nie cierpiał.
    • abidja Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 11:49
      Biedulka!
      Oby nie cierpiala a jak przyjdzie jej czas niech zasnie spokojnie i łagodnie w twoich ramionach ❤️
      • sylwianna2018 Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 12:27
        Głaski i kciuki za wszystkie chore koteczki. U nas też wet w poniedziałek . Młodsza kotka wyrwała sobie całkowicie pazura z tylnej łapy. Wlazła za kanapę i wychodząc zaklinowała się i pewnie szarpała. Rzecz działa się w środku nocy, kotka nawet nie miaukła. Szczęśliwie starsza kotka wyła jak syrena o pomoc i mnie obudziła. Uraz bardzo bolesny. Do wczoraj na przeciwbólowych. Dziś zobaczymy bo rano ciut mi się nie podobała ranka, zlałam ją octaniseptem. Pierwsze półtorej doby chodziła w opatrunku i kołnierzu - a właściwie leżała. Ruchliwość wracała po zdjęciu kołnierza, a po zdjęciu bandażu wróciła i skoczność.
    • segregatorwpaski Re: Siedzę z kotem 23.02.23, 20:21
      <3
    • emateczka Re: Siedzę z kotem 24.02.23, 18:11
      Trzymam kciuki bardzo mocno.

      Tez mam psa z podejrzeniem nowotworu... na razie dostal antybiotyk, zeby wykluczyc ew zakazenie i stan zapalny, potem bedziemy diagnozowac dalej. I tez sobie nie wyobrazam... sad
Pełna wersja