Brak intymności u ginekologa dla nieletnich

22.02.23, 22:39
Dla mnie to jest skandal, że matka musi siedzieć w gabinecie przy badaniu "bo córka nie ma 18 lat".
Mało, że siedzi matka, to jeszcze położna (tak sądzę, odkąd czepki wyszły z mody trudno wyczuć kto zacz), stukająca w komputer.

Ja się cieszę, że moje dziecko jest mądre, bo chyba inna odmówiłaby rozebrania się, pomijając już to, że nie o wszystkim może mieć ochotę mówić przy matce. Jestem oburzona. Nie powiedziałam nic, bo poszłyśmy z konkretnym, być może poważnym problemem i szkoda mi było czasu i nerwów, ale następnym razem zapytam, czemu tak to wygląda i czy to standard.

Byłam tam z córką, już kiedyś, ale wtedy miała 10 lat, więc obecność matki była usprawiedliwiona, no i nie było nikogo poza mną i lekarką.


Ja wiem, że dziewczęta po ginekologach nie latają nagminnie, ale powiedzcie, czy to tak standardowo wygląda, czy jednak zależy od dobrej woli lekarza i przychodni?
    • tt-tka Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:40
      przepisow sie nie zna ? to lepiej sie zapoznac.
      • andaba Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:46
        No nie znam.
        Czyli taki prikaz i nie ma co robić dymu?
        Okropne.
        Współczuję dziewczętom, "za moich czasów" normalnie się szło w tym wieku do ginekologa dla dorosłych.
        No tak , teraz nawet z katarem trzeba z mamusią.
        Ale jednak ginekolog to trochę co innego nić grypa czy ospa.
        • tt-tka Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:53
          No owszem, nieletni to nieletni. Tez wspolczuje, ale co robic.

          A i dla lekarza to jest bezpieczniejsze smile
        • kachaa17 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:53
          Za moich czasów ja też sama chodziłam ale za to musiałam siedzieć rozebrana od pasa w dół w poczekalni z innymi paniami co było upokarzające.
          Nie rozbierało się u lekarza tylko w takim przedsionku gdzie w sumie siedziały 3 osoby.
          Jeśli ktoś miał spódnicę to pół biedy ale jak ktoś przyszedł w spodniach to mało to było komfortowe.
        • szeptucha.z.malucha Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 10:38
          To samo urolog. Też chłopak siedzi z mamusią🙄
          • arthwen Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 14:24
            Może z tatusiem. Opiekun prawny ma być, nie że mamusia.
            • szeptucha.z.malucha Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 15:08
              Może nie być tatusia.
              • sasha_m Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 21:59
                A jak nie ma mamusi, a nieletnia córka musi do ginekologa? To jakiś koszmar.
                • marta.graca Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 24.02.23, 05:37
                  Raczej nie jest to jedyny problem dzieci bez rodzicówuncertain
      • eriu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 00:03
        Ale przepisy nie mówią, że opiekun musi być przy badaniu. Opiekun może się nie zgodzić wyjść, ale w placówce nie mogą zabronić opiekunowi wyjść na czas badania. To jest naruszenie podstawowego prawa pacjenta do prywatności.
      • hosta_73 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:43
        Ja pisałam upoważnienie dla córki, że może sama chodzić na wizyty. Sama pani z rejestracji podsunęła do wypełnienia bo córka ma skończone 16 lat. Natomiast przychodnia, w której mamy pediatrę nie chce słyszeć o czymś takim.
    • abecadlowa1 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:52
      A wiesz jak w Polsce korzystają ze świadczeń w z zakresie ginekologii kobiety niepełnosprawne poruszające się na wózku. To jest dopiero skandal.
      • andaba Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:53
        Nie wiem.
        Jak?
        • tt-tka Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:57
          Wedle mojej wiedzy najczesciej nie korzystaja, bo nie wiem, czy w calym kraju znajdziesz piec gabinetow ginekologicznych przystosowanych dla babek niepelnosprawnych ruchowo.
        • abecadlowa1 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:59
          Lekarze odmawiają badania jeżeli nie jesteś sama w stanie wejść na fotel ginekologiczny, ewentualnie musisz przyjść z kimś kto położy Cię na tym fotelu już przygotowaną do badania (czyli z gołą dudą), a potem z powrotem posadzi na wózku. Sku.wysyństwo.
          • wapaha Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 08:38
            abecadlowa1 napisała:

            > Lekarze odmawiają badania jeżeli nie jesteś sama w stanie wejść na fotel gineko
            > logiczny, ewentualnie musisz przyjść z kimś kto położy Cię na tym fotelu już pr
            > zygotowaną do badania (czyli z gołą dudą), a potem z powrotem posadzi na wózku.
            > Sku.wysyństwo.

            ale z drugiej strony - jakie widzisz rozwiązanie w sytuacji gdy asysta jest konieczna . Bo nawet jeżeli gabinet miałby specjalne wyposażenie, zawiesie do przenoszenia niepełnosprawnych, dostosowane fotele i kozetki to i tak ktoś musi ON rozebrac. Kto ma to zrobić jesli ona sama nie daje rady ( buty, spodnie, bielizna) - lekarz ?

            • hanusinamama Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:11
              Nagle nie ma pielegniarki na stanie? O ile w szpitalu pielegnierki są zalatane, tak w gabinetach NFZ zazwyczaj nie...
              • wapaha Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:38
                no właśnie- asysta musi być- czy to pielęgniarki czy to opiekuna/rodzica
            • spirit_of_africa Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 19:03
              Normalny gabinet gin zawsze ma położną. Przecież ktg, mierzenie ciśnienia itp przed wizyta ciężarnej robi położna bądź piekegniarka.
              • gr.ruuu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 20:48
                Trzy ciąże za mną i zawsze ciśnienie mierzył mi lekarz... Nigdy w wizycie nie brała udziału położna ani pielęgniarka
            • eriu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 20:47
              A czy lekarzowi to się by coś stało jakby pacjentce pomógł zdjąć buty? Zadajesz to pytanie jakby każda pacjentka z niepełnosprawnością nie była w stanie się sama ubierać, co nie jest prawdą. Ja jako sprawna osoba mam problem z wejściem na fotel ginekologiczny bo jestem niewysoka a (uwaga!) polscy lekarze nie korzystają w znacznej mierze z funkcji, którą oferują fotele ( albo jej nie mają, nie dbają o to) to znaczy, że fotel się obniża żeby pacjentka zajęła pozycję a do badania podnosi. Po badaniu fotel się obniża żeby pacjentka zeszła bezpiecznie. Wielu lekarzom się tego nie chce robić nawet jak mają takie nowoczesne fotele.

              Uważam, że nic by się lekarzowi nie stało gdyby pomógł pacjentce gdyby było trzeba i po przedyskutowania tego i jasno wyrażonej zgodzie, rozebrać się do badania i pomógł się potem ubrać gdyby była taka konieczność. Ale przecież ludzie się umawiają na wizyty więc zawsze lekarz jest w stanie ogarnąć kogoś do pomocy. Tylko nie chce.
              • wapaha Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 24.02.23, 15:48
                eriu napisała:

                > A czy lekarzowi to się by coś stało jakby pacjentce pomógł zdjąć buty?

                lekarz nie jest od rozbierania i ubierania pacjentek

                Zadajesz
                > to pytanie jakby każda pacjentka z niepełnosprawnością nie była w stanie się s
                > ama ubierać, co nie jest prawdą.

                nic takiego nie ostało napisane

                Ja jako sprawna osoba mam problem z wejściem n
                > a fotel ginekologiczny bo jestem niewysoka

                ile masz wzrostu ? 140 cm ?

                a (uwaga!) polscy lekarze nie korzys
                > tają w znacznej mierze z funkcji, którą oferują fotele ( albo jej nie mają, nie
                > dbają o to) to znaczy, że fotel się obniża żeby pacjentka zajęła pozycję a do
                > badania podnosi. Po badaniu fotel się obniża żeby pacjentka zeszła bezpiecznie.
                > Wielu lekarzom się tego nie chce robić nawet jak mają takie nowoczesne fotele.
                >
                > Uważam, że nic by się lekarzowi nie stało gdyby pomógł pacjentce gdyby było trz
                > eba i po przedyskutowania tego i jasno wyrażonej zgodzie, rozebrać się do badan
                > ia i pomógł się potem ubrać gdyby była taka konieczność. Ale przecież ludzie si
                > ę umawiają na wizyty więc zawsze lekarz jest w stanie ogarnąć kogoś do pomocy.
                > Tylko nie chce.
                >
                a ja uwazam że to nie na miejscu i lekarz nie jest od tego
          • majaa Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 14:35
            Przypuszczam, że gdyby taka osoba dotarła do przychodni i poprosiła o pomoc przy przygotowaniu do badania, to na pewno znalazłaby się jakaś pielęgniarka. Różne są sytuacje i nie wierzę, że absolutnie nikt z obsługi by nie pomógł w takim przypadku.
            • wapaha Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 15:51
              no dokładnie-ktoś musi pomóc- więc dlaczego uznano to skurwysyństwo ( abecadłowa)?

              jak lekarz m zbadać jesli nie ma jk zbadac ??
              w przychodni zawsze jest pielęgniarka/połozna - to w prywatnych gabinetach jest tylko lekarz

    • woman_in_love Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:57
      To jakiś nawiedzony lekarz, który znów nie doczytał przepisów i tworzy własne.

      Obowiązkowa jest tylko zgoda. Natomiast przy badaniu nie musisz być. Gdybyś musiała być, to np. analogicznie byś musiała być w pracowni RTG przy prześwietleniu, na tomografii itd..

      Wiadomo, że najczęściej fajnie być dla dziecka razem z nim, ale no właśnie: nie zawsze można być, albo nie zawsze dziecko chce.
    • gr.ruuu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 22:59
      Nie musi. Weszłam do gabinetu, przedstawiłam Młodą lekarzowi, a na czas badania oczywiście wyszłam. Co więcej, ja nawet jej matką nie jestem, z formalnego punktu widzenia obcą osobą. Miała na kartce podpisaną przez ojca zgodę na badanie, żeby było "legalnie", ale w sumie to mógł ktokolwiek podpisać przecież.
      • andaba Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:03
        To było na NFZ?
        Czy prywatnie?
        Bo mi nie pozwolili wyjść, choć chciałam.
        • gr.ruuu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:06
          Na NFZ. Mój ginekolog, chodzę do niego od lat, świetny lekarz dlatego jej poleciłam.
          • tt-tka Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:08
            Moze dlatego, ze chodzisz do niego od lat...
            • gr.ruuu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:34
              Może. W sumie co ciekawe mnie się zdarzało z dziećmi partnera chodzić do lekarza i nigdy nikt mnie nie sprawdzał z dowodu, czy jestem ich matką, byłam wpisana jako osoba upoważniona do dokumentacji medycznej i informacji, ale nie wiem czy to formalnej pozwala na opiekę podczas wizyty.
            • mid.week Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:05
              tt-tka napisała:

              > Moze dlatego, ze chodzisz do niego od lat...
              >


              Nie, nie dlatego. We wszystkich przychodniach, z ktorych korzystam w ramach allianz (wiec zazwyczaj trafiasz losowo do specjalistów) podpisalam zgody i corka umawia sie i chodzi sama. Takie rzeczy zalatwia sie w rejestracji po prostu na podstawie wyrazenia woli a nie wg stazu znajomosci panstwa doktorstwa.
    • jankasia13 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:19
      A jak nastolatka ma tylko ojca? To co, tez siedzi przy badaniu?
      • jankasia13 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:20
        A jesli rodzic odmowi zgody na badanie to co?
        • mysz1978 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:24
          może się boją kłopotów? Pozwów o molestowanie?
          • jankasia13 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:26
            To niech siedzi pielegniarka.
            A lekarz kobieta.
            • palacinka2020 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 10:36
              W sprawie ginekologa masz prawo do wyboru płci. A jak lekarz jest mężczyzną to powinni własnie wolac pielegniarkę. Tak jest chyba w niektórych krajach, lekarz-facet sam nie zbada kobiety.
          • andaba Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:27
            Kto starą babę posądzi o molestowanie?
            Faceci chyba rzadko bywają ginekologami dziecięcymi? Choć na rozpisce jeden był. No ale malutkim dziewczynkom pewnie jest wszystko jedno. Tym niemal dorosłym chyba też.
            • panna.nasturcja Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:34
              Oczywiście, że bywają, byłam u takiego kilka lat temu, było ich kilku w tym samym miejscu.
            • marta.graca Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:18
              Malutkim dziewczynkom jest wszystko jedno? Andaba, jak zwykle bredzisz.
              • aguar Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:58
                No takim kilkumiesięcznym.
          • tt-tka Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:41
            mysz1978 napisała:

            > może się boją kłopotów? Pozwów o molestowanie?

            Wlasnie tego sie boja. Pozwow i nie tylko o molestowanie, moze ten lekarz skubaniec dal lub przepisal nieletniej cos, na co matka nie wyraza zgody ? moze jej powiedzial wiecej, nizby rodzice sobie zyczyli itd.
            Za moich cielecych lat obecnosc pielegniarki, i to na zyczenie pacjentki lub jej matki byla wystarczajaca, ale czasy sie cokolwiek zmienily i wiadomo, ze to sitwa i jak kto lekarzowi nie ufa, to poloznej tez nie zaufa tongue_out

            swoja droga ciekawe, jak to wyglada przy ograniczeniu/pozbawieniu/czasowym zawieszeniu wladzy rodzicielskiej, jak w przypadku tej nastolatki, ktora zabrano matce, zeby nie przerwala ciazy - wyraza zgode i na wszelki wypadek asystuje przy wizycie pracownik sadu, pracownik osrodka czy moze ksiadz ?
        • mak_z_figa Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 16:03
          Jeśli dziecko ma ukończone 16 lat i chce badanie, a rodzic się nie zgadza lub odwrotnie, rodzic chce a dziecko nie, to taki spór rozstrzyga sąd. Przynajmniej w teorii. W praktyce pewnie rodzic stawia na swoim, bo nastolatek pewnie nie zna swoich praw w tym zakresie.
      • misiamama Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:22
        a jak jest w rodzinie zastępczej albo dd? siedzi wychowawca (jeden z kilku)?
        • panna.nasturcja Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:35
          Przecież nie musi patrzeć, siedzi za parawanem.
          W rodzinie zastępczej nie na wychowawców tylko zastępczy rodzice, zastępcza mama idzie z dziewczyną po prostu.
      • andaba Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:23
        Też się zastanawiałam.
        Bo była obawa, że w następnym terminie wizyty nie będę mogła przyjść z córką i co wtedy?
        Ma dorosłą siostrę, no ale to nie opiekun prawny. Na szczęście udało się ustalić termin taki, że dam radę.
        Badania jakiegokolwiek i rozmów na temat dolegliwości ginekologicznych przy ojcu nie wyobrażam sobie w żadnym wieku, a nastoletnim absolutnie. Moja córka jest bardziej wyluzowana, ale raczej nie miałaby ochoty się obnażać w zasięgu wzroku ojca.
        • mid.week Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:00
          Wypisujesz swistek, ze zgadzasz sie na samodzielne wizyty. W kazdej przychodni maja druki.
          • hosta_73 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:52
            No właśnie nie w każdej. W tej gdzie córkę zapisałam do ginekologa pani w rejestracji sama zaproponowała wypełnienie. W przychodni gdzie jest pediatra robiły wielkie oczy jakby pierwszy raz o tym słyszały i kazały przyjść z dzieckiem. Z ciekawości zadzwoniłam do innej i tak samo, nie ma szans.
            Trzeba wcześniej zapytać lekarza czy przyjmie dziecko bez rodzica. paranoja.
        • turzyca Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:58
          >Moja córka jest bardziej wyluzowana, ale raczej nie miałaby ochoty się obnażać w zasięgu wzroku ojca.

          A w tym momencie ojciec ostentacyjnie siada twarzą do ściany. Albo zakłada marynarkę na głowę. Nikt nie może go zmusić do oglądania obnażonej córki.


          >Badania jakiegokolwiek i rozmów na temat dolegliwości ginekologicznych przy ojcu nie wyobrażam sobie w żadnym wieku, a nastoletnim absolutnie.

          A to jest często gęsto całkiem niezłe rozwiązanie, jeśli chodzi o polską służbę zdrowia. Gdy wchodzi ojciec, to nagle się da, nagle można znaleźć rozwiązanie.
          Można przyjść przygotowanym i gdyby jednak próba sił zawiodła, to włączyć sobie muzykę w słuchawkach na full i zasłonić oczy. Mowa jest tylko o obecności, fizycznie będzie obecny.
          • jankasia13 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 11:06
            Jeden Tak zrobi a inny nie, rozni sa ojcowie, niektorzy molestuja wlasne corki.
    • panna.nasturcja Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:32
      Ale przecież takie jest prawo po prostu.
      Choć podejrzewam, że są miejsca, w których matka może wyjść na czas badania, ale zasadniczo nie powinna.
      • jankasia13 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:34
        Ale tylko w Polsce jest takie odzierajace z godnosci prawo.
        Mlode kobiety sa w Polsce niczym, jak rzeczy,
        • panna.nasturcja Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:35
          Ale ja nie twierdzę, że to jest dobre prawo.
          Ale skoro takie jest to lekarz chroni też siebie, przestrzegając go.
          • jankasia13 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:38
            Kazdy w Polsce chroni siebie, a mlode kobiety sa traktowane jak smieci -zgodnie z prawem.
            • jankasia13 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 22.02.23, 23:40
              Zreszta stare tez : « rzecz » sie zepsula i zestarzala.
            • maly_fiolek Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:38
              > Kazdy w Polsce chroni siebie, a mlode kobiety sa traktowane jak smieci -zgodnie z prawem.

              Na miejscu ginekologa-mężczyzny nigdy bym nie zostawała z niepełnoletnią sam na sam. No chyba że jest samobójcą.

        • hosta_73 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:55
          Prawo jest w tym względzie nieprecyzyjne
          Tekst linku
      • hanusinamama Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:12
        Ale prawo wymaga zgody? A nie obecności.
        Juz tu ktoś pisał- jak dziecko ma tylko tatę, to co tata siedzi przy badaniu ginekologicznym 17latki?
      • slonko1335 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:52
        nie ma takiego prawa
    • asia_i_p Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 00:14
      Kiedy byłam z córką, lekarka potrzebowała mnie na początku i na końcu, a na badanie wyszłam, przy pełnym jej poparciu (mam wręcz wrażenie, że gdybym nie wyszła, to by mnie wyprosiła). Więc to chyba jednak trochę zależy od przychodni.
    • mikams75 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 01:19
      ale nie ma opcji, zeby byc w jednym pomieszczeniu ale nie zagladac miedzy nogi? Albo fotel do badania powinien byc tak ustawiony albo matka siada tak, zeby nie zagladac.
    • jkl13 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 05:59
      To chyba jednak zależy od przychodni i jej interpretacji przepisów.
      Mąż był z synem u chirurga - urologa, syn lat 16. Weszli razem, mąż podpisał zgodę na badanie i kazano mu wyjść z gabinetu na czas badania, mimo że do badania był osobny pokój i mąż nawet nie miał szans na skrawek gołej dudy syna. Po badaniu lekarz ponownie zaprosił męża do gabinetu i omawiali leczenie.
      • szeptucha.z.malucha Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 10:45
        No to wyobraź sobie wizytę i urologa z chłopakiem lat 13, gdzie lekarz wywiad prowadził na temat polucji, bolesnych wzwodów i masturbacji itp. Matka nie mogła wyjść🙄
        • eriu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 20:52
          No ale lekarz nie może zabronić rodzicowi wyjść. To jest niezgodne z prawem. Zgłaszacie takich lekarzy placówki do Rzecznika Praw Pacjenta, bo łamią prawo i nie przestaną póki ludzie nie zaczną tego zgłaszać.
          • szeptucha.z.malucha Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 21:19
            Ale u osoby poniżej 16 r.ż.?
    • iwles Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 06:21
      "Mało, że siedzi matka, to jeszcze położna, stukająca w komputer."


      A z tym, to się nigdy nie spotkałam. Położna zawsze miała swój gabinet/sekretariat, gdzie można wejść zarejestrować się, debrać wyniki, zmierzyć ciśnienie. Odbiera telefony, zaklada karty pacjentom. Nie wyobrażam sobie, że robi to wszystko w gabinecie u lekarze, podczas badania pacjentki.
      • andaba Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:06
        No właśnie. Ja też się nie spotkałam.
        Ta sama sytuacja jest w poradni chirurgii dzieci do której chodzimy, ale obnażanie kolana to co innego, tam mi pielęgniarka nie przeszkadza.

        Dla mnie, dorosłej byłoby to krępująe. Nawet nie samo oglądanie, bo w końcu ta asysta między nogi nie patrzy, ale są na przykład pytania, które niekomfortowo się zadaje w obecności osób trzecich, nawet jeżeli to połozna, która już wszystko widziała i wszystko słyszała, poza tym może sobie w kartę zajrzeć.
    • mid.week Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 06:26
      Bylam nie tak dawno z moja nieosiemnastką i nikt mi do gabinetu wchodzic nie kazał. A gdyby to bym poszla do innego ginekologa.
    • nika222 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 06:56
      Mojej córki lekarka pytała czy chce żebym była przy badaniu. I to córka decydowała.
    • mak_z_figa Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:01
      Po pierwsze, jeśli dziecko ma skończone 16 lat, to rodzic może wyrazić zgodę na samodzielne wizyty dziecka u lekarza i nawet nie musi chodzić z nim do przychodni. Po drugie, to rodzic ma prawo a nie obowiązek towarzyszenia dziecku w trakcie badania. I zgodę na obecność rodzica musi wyrazić dziecko. I po trzecie, jeśli rodzic i dziecko mają inne zdanie w kwestii leczenia, to rodzic nie może mu już tego narzucić, tylko decyduje wówczas sąd.
      Do niedawna byłam pewna,ze rodzic musi być z dzieckiem do 18. Taką zgodę na samodzielną wizytę u lekarza podpisałam dziecku całkiem niedawno, bo coś mi wypadło w ostatniej chwili, a wizyta długo oczekiwana i w przychodni dali mi formularz do wypełnienia i syn poszedł sam.
    • eagle.eagle Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:21
      Jak ja byłam z młodą to lekarka zapytała się córki (a może nas? Już nie pamiętam dokładnie) czy chce abym ja była w gabinecie czy mogę wyjść. Córa powiedziała że mogę wyjść i wyszłam. Samo badanie i tak odbyłoby się w pokoju obok.
      Wizyta na NFZ.
    • aguar Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 07:55
      To nie jest zła wola lekarza (ani przychodni)!!! Tylko nie może przyjąć samej nieletniej, bo będzie miał problemy prawne! Położna też robi za kogoś w rodzaju przyzwoitki - jakby było jakieś oskarżenie wobec lekarza, to jest świadek.
      Ale zgadzam się, że prawo powinno pozwalać na wizyty nastolatek bez matki, żeby mogły dostawać darmową antykoncepcję niezależnie od poglądów rodzicielki na jej temat.
    • banicazarbuzem Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 08:00
      Hm, dziecko ma skończone 16 lat? To nie musisz siedzieć cały czas w gabinecie bo to wiek, kiedy pewne decyzję dziecko podejmuje samo.
      Takie prawo.
      Ja z córką siedziałam kilka minut, pogadałam i na czas badania wychodziłam. Z drugiej strony nasza ginekolog ma tak ułożony gabinet, że w czasie badania osoba siedząca na miejsce pacjenta nie widzi miejsca gdzie odbywa się badanie
    • la_mujer75 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:03
      Jak byłam z Młodszym na bilansie 7 klasisty (miał wówczas 13 lat), to wyszłam, gdy lekarka oglądała jego przyrodzenie.
      I pielęgniarka też wyszła.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:11
      Ja bym jednak wolała z córką być, żeby wiedzieć, co lekarz robi.
      Nastolatka nie zawsze wie, co jest ok, a co nie, a nawet, jak wie, to może się bać zaprotestować.
      Przecież nie musisz stać i się gapić na jej krocze, zwykle można stać z boku.

      Kiedy miałam 16 lat, ginekolożka wyprosiła z gabinetu moją mamę, a potem agresywnie wypytywała mnie o różne rzeczy i wmawiała, że to nie możliwe, żebym seksu jeszcze nie uprawiała. To nie było dobre doświadczenie na pierwszy raz u ginekologa. Przy matce w gabinecie na pewno nie odważyła by się być taka agresywna i wulgarna.
      • ajaksiowa Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:46
        Nigdy u gina z gołą dudą nie ganiam bo biorę długą rozłożystą spódnicę,badanie zawsze za parawanem
        • ritual2019 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:58
          Mnie to w ogole dziwi. Bylam niedawno na badaniu a potem na usg. Przygotowanie za parawanem, przykrycie sie. Lekarz kobieta, robi, widzi to co konieczne.
      • mikams75 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 10:33
        o wlasnie, trzeba miec zaufanie do lekarza, zeby miec pewnosc, ze mozna nastolatke zostawic sama w gabinecie. Prawde mowac to jestem zaskoczona jak duzo osob w tym watku nie bierze pod uwage sytuacji jaka opisujesz.
        Wyszlabym na prosbe corki ale wczesniej bym ja uprzedzila, ze moze lepiej jakbym zostala i nie bede sie gapic w krocze. Co innego w sytuacji, kiedy lekarza znam, bo np. sama do niego chodze i mam zaufanie.
        • kropkacom Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 10:50
          Gapić? Wywiad może skrępować córkę. Może nie chcieć powiedzieć wszystkiego co powinna przy matce.

          Swoją drogą, chodziłyście jako starsze nastolatki z mamą do ginekologa?
          • andaba Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:12
            kropkacom napisała:

            > Gapić? Wywiad może skrępować córkę. Może nie chcieć powiedzieć wszystkiego co p
            > owinna przy matce.
            >
            > Swoją drogą, chodziłyście jako starsze nastolatki z mamą do ginekologa?


            No właśnie dokładnie o to mi chodzi.
            Jeszcze bardziej niż badanie krępujące jest rozmawianie z lekarzem przy matce i innej kobiecie.
          • mikams75 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:32
            mysle, ze to zalezy od wieku - jest ogromna roznica pomiedzy mlodsza a starsza nastolatka.
            I relacje tez sa rozne. Mnie nastolatka prosila, zeby sprawdzic, czy odpowiednio wlozyla aplikator z tamponem. I mysle, ze jakby miala problem i potrzebowala wizyty u ginekologa, to by mi opowiedziala najpierw o problemie. Co zrobi jak bedzie blizej 18stki to jeszcze nie wiem, ale zwyczajnie bym spytala jak woli i jesli by wolala, zebym wyszla, to bym to uszanowala.

            Jesli o mnie chodzi, to poszlam sama do ginekologa ale juz nie bylam nastolatka.
        • gr.ruuu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 10:59
          Dlatego się idzie do znanego. Natomiast dziewczyna może być skrępowana nie tylko samym kroczem, a rozmową z lekarzem przy matce. Dla mnie to zrozumiałe, że może woleć sama
          • ritual2019 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 11:06
            Wybiera sie lekarza kobiete plus w gabinecie powinna byc pielegniarka. Serio, az taki problem jest z zaufaniem profesjonalizmem lekarzy w pl?
            • gr.ruuu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 11:14
              Lekarka nie musi być wcale dobra. I w gabinecie zwykle nie ma pielęgniarki. Dla naszej nastolatki to nie było problemem, chciała iść do tego lekarza, którego polecam i do którego chodzę
          • tt-tka Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 11:18
            gr.ruuu napisała:

            > Dlatego się idzie do znanego. Natomiast dziewczyna może być skrępowana nie tylk
            > o samym kroczem, a rozmową z lekarzem przy matce. Dla mnie to zrozumiałe, że mo
            > że woleć sama


            No przeciez wlasnie o to chodzi, zeby nie mogla sama ! matka czy szerzej rodzic ma wiedziec, co dziecko wyczynia, jakie ma problemy i co kto dziecku doradza ! kontrola i jeszcze raz kontrola, zwlaszcza w tych okolodupnych sprawach i w zastosowaniu do kobiet/dziewczat.
            U dentysty przy nastolatce siedziec nie musisz, a u ginekologa powinnas musiec.
            • gr.ruuu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:05
              Na szczęście nie musialam siedzieć ani u dentysty ani i ginekologa
            • mikams75 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:36
              Ortodonta ostatnio corce co innego mowil a co innego robil a nastolatka nie miala wystarczajaco duzo asertywnosci i poprosila mnie, zeby jednak z nia isc. I dopiero jak ja zaczelam sie pytac o efekty leczenia, dalszy plan i dotrzymanie terminow, to zaczal mowic konkretniej.
              • gr.ruuu Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:43
                Przecież nie ma zakazu - dorosły pacjent też ma prawo być z osobą bliską. Chodzi o prawo do intymności jeśli pacjent jej potrzebuje i chce
                • mikams75 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 16:29
                  ja tylko chcialam zwrocic uwage, ze to nie zawsze jest takie szczescie, ze sie nie musi siedziec z dzieckiem u lekarza i ze lekarz inaczej sie zachowuje przy doroslym a inaczej jak dziecko jest samo.
        • andaba Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:10
          A przepraszam, co może tej nastolatce zrobić lekarka płci żeńskiej, która robi to co robi na oko od 45 lat i raczej nie odróżnia, czy na krocze patrzy, czy na uszy, bo jedno i drugie u innych ogląda równie często.

          Nie mam bzika na punkcie molestowania, dla mnie molestowaniem jest taka obecnoścćosób trzecich przy intymnym badaniu i rozmowach.
          • mikams75 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:38
            przeczytaj co napisala mamtrzykotyidwato5, ja tez mam rozne niemile doswiadczenia ze starszymi lekarkami ale bylam mloda i nie umialam sie bronic.
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 13:24
            Bardzo dużo złych rzeczy może zrobić, jeśli jest durna.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 13:18
          No właśnie, zaufanie do lekarza trzeba mieć.
          Ta baba była obca, bo moja mama chodziła do faceta, a ja się uparłam, że do faceta nie pójdę.
          Potem już chodziłam do mamowego gina i on był super.
          Teraz już wiem, że faceci są zwykle o wiele lepszymi ginekologami niż kobiety i że są zdecydowanie bardziej mili, choć też się kanalie trafiają.
    • hosta_73 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 09:46
      Byłam niedawno z córką, nie wchodziłam z nią za parawan do badania. Jeśli córka ma skończone 16 lat to zapytaj o możliwość napisania upoważnienia i córka będzie mogła sama chodzić na wizyty. W jednej przychodni respektują w innej nie.
    • swiezynka77 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 11:55
      słabe to. mi niedawno kazano siedzieć przy 17latku otrzymującym zastrzyk.
    • slonko1335 Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 12:50
      Chodzę z córką regularnie do ginekologa, nie jestem przy badaniu, odbywa się ona w innym gabinecie lub przynajmniej za parawanem jeżlei w gabinecie jest jeszcze jakas inna osoba poza lekarzem. Zatem nie nie ejst to normalna i standardowa sytuacja.
      • verdana Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 14:44
        Obecność opiekuna u ginekologa, psychiatry, psychologa może spowodować, ze leczenie czy terapia będą kompletnie nieskuteczne. Jest oczywiśte, ze są rzeczy, których przy rodzicach się nie powie. Sama świadomość, ze trzeba się np zwierzać ze swojego zycia seksualnego przy matce może spowodować, ze córka będzie ukrywała swoje problemy. Jeden z najgłupszych przepisów, jaki istnieje
        • iwles Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 15:00

          "Obecność opiekuna u psychiatry, psychologa może spowodować, ze leczenie czy terapia będą kompletnie nieskuteczne. "


          Nieprawda, nie ma obowiązku, aby podczas sesji na terapii był obecny rodzin/opiekun.
          A nawet więcej - dziecko ma prawo powiedziec, że NIE chce, aby podczas sesji był obecny rodzic/opiekun.
    • feliz_madre Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 14:55
      Zależy od lekarza i rodzica. Chodziłam z synem do urologa jak mial 13-14 lat i z corka do ginekologa jak miała 16-17. Wchodziłam z nimi do gabinetu, ale na czas badania zawsze wychodziłam (mąż też), bo znamy swoje dzieci i wiemy, że dla nich obecność rodzica w takiej sytuacji nie jest potrzebna a wręcz niekomfortowa. Żaden z lekarzy nie widział w tym problemu.
    • eilian Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 15:25
      Ja byłam kiedyś w takim gabinecie, gdzie lekarka siedziała razem z jakąś recepcjonistką/pielęgniarką, cholera wie właściwie kim przy jednym, takim dłuższym biurku. Na początku byłam zdezorientowana i nie wiedziałam właściwie z kim mam rozmawiać (która z nich to lekarz). Zależało mi na badaniu, więc zdzierżyłam, ale było to dla mnie bardzo niekomfortowe. Więcej tam nie poszłam, jestem zdziwiona, że kobiety to tolerują (znana ginekolożka, dobre opinie i nikt nie zwrócił na to uwagi?)
    • lampasufitowa Re: Brak intymności u ginekologa dla nieletnich 23.02.23, 18:41
      Córka chciała abym była. Trzymałam ją za rękę, ojjjj ściskała mocno...
      Przy usg gin byłam policzek w policzek wręcz.
      To pierwsza wizyta, byłam ocena na jeszcze jednej. Teraz pelnoletnia jeśli będzie chciała będę znowu...smile
Pełna wersja