eagle.eagle Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 15:33 Nie, bo wiedziała że nie wyrażasz zgody na to. Nie bo to twoje dziecko. Mojemu wysłałam, ale tylko raz, drugim razem postawiłam się. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskie_korale Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 15:36 Jesli nie pracuje (i to nie znaczy ile zarabia) nie przelalabym. Natomiast jesli pracuje, bez wzgledu na to czy z tej pracy ma 100 czy 10 zl, dalabym jej na rzesy i na wszystko co potrzebuje. Moje dzieci pracowaly od 16 roku zycia, w przeroznych pracach, od babysitting, przez lekcje plywania a skonczywszy na platnych edukacyjnych internships. Raz zarabialy malo, raz duzo, ale same pieniadze nie byly wazne, tylko sam fakt, ze chcialy pracowac. Dla mnie nie bylo problemu placic za to co im bylo potrzebne a nawet duzo wiecej. Wyrosly na bardzo samodzielne ogarniete zyciowo osobniki Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 15:46 niebieskie_korale napisał(a): > Dla mnie nie bylo problemu placic za to co im bylo potrzebne a nawet duzo wiecej. Ale zdajesz sobie sprawę, że dla innej matki to może być zwyczajnie niemożliwe i wyłącznie DLATEGO odmówiła córce proszącej ją o pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskie_korale Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 16:31 ale przeciez nie o to chodzi. Ja nie mialam z tym problemu bo moje dzieci pracowaly a dziewczyna z watku nie pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 19:12 Owszem chodzi. Matka zarabia mniej niź 1800 zł plus 500 zł alimenty. Gdzie w tym budżecie widzisz rzęsy? Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskie_korale Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 20:46 Jesli 20-letnia panna pracowalaby, to raczej nie szantazowalaby matke o pieniadze na rzesy stawiajac ja pod murem. Gdybym widziala ze dziecko naprawde stara sie zarobic, jest pracowite i ma dobrze poukladane w glowie, to wyskrobalabym te pieniadze na rzesy albo w calosci albo w polowie. W tym jednak wypadku wg mnie tu nie chodzi o zasobnosc portfela, ale o charakter corki, doroslej dziewczyny, ktora ma chyba siano w glowie, albo bardzo ustepliwa matke, ktora nauczyla ja ze szantaz moze przyniesc jakies korzysci. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 16:05 Dla mnie nie bylo problemu placic za to co im bylo potrzebne a nawet duzo wiecej. Wyrosly na bardzo samodzielne ogarniete zyciowo osobniki Czyli miałaś pieniądze. Ta matka ma na to co jest potrzebne (rachunki, czynsz, jedzenie), ale na ekstrasy dla dorosłej córki raczej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 16:34 la_bonne_cusine napisał(a): > córka dzwoni i in > formuje byście przelały jej kasę bo ona jest u kosmetyczki, która zrobiła jej t > e rzęsy i trzeba zaplacić? > Przelewacie pieniądze? Nie. Odpowiadamy "corus, sprzedaj/zastaw telefon i zaplac sama, a potem zarob na nowy telefon" Odpowiedz Link Zgłoś
larix_decidua77 Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 16:36 Przelałabym i odjęła z następnego kieszonkowego. Nie wymagałabym od maturzystki pójścia do pracy, ani od studentki dziennej. Jeśli nie wystarczałoby jej kieszonkowe, to musiałaby dorobić. Daję na własne wydatki ok 300 zł. Oprocz tego kupuję ciuchy, buty, oplacam telefon, silownię i zajęcia dodatkowe, płacę za prezenty urodzinowe. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 19:14 Ale zdajesz sobie sprawę, że rzeczona matka dysponuje budżetem 2300 na miesiąc na dwie osoby? I zwyczajnie nie ma pieniędzy na takie fanaberie. Odpowiedz Link Zgłoś
larix_decidua77 Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 20:57 No to odejmuje z kieszonkowego przez 3 miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 19:26 Nie. Zrobiła, niech płaci. Albo niech odpracuje. Na takie wymuszenie - a to jest wymuszenie w tym momencie - nie pójdę. Przy czym totalnie sobie nie wyobrażam, że moje dziecko coś takiego odstwia. Jęczy w domu, aż się zgodzę - być może; negocjuje i próbuje wytargować - jasne; zarabia sobie samo - jak najbardziej. Ale realizuje usługę nie mając na zapłatę i wymuszając zapłatę na rodzicu? Nie ma takiej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 19:32 Nie przelewam. Odkładając na bok odmowę dania kasy na rzęsy niepokojące jest zachowanie 20latki; szczeniackie i tanio cwaniackie, a ja nie cierpię cwaniaków, niech się dziewucha naje wstydu u kosmetyczki Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 21:28 Przelewam. A potem rozmawiam odpowiednio z córką. Chociaż szczerze to nie wyobrażam sobie takiej sytuacji z którąkolwiek z moich córek. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 22:58 Wkurzyły się, przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Co byście zrobiły? 24.02.23, 23:11 Zabiłabym śmiechem i się rozłączyła. Po pierwsze dlatego że forma jest niedopuszczalna, po drugie dlatego że te sztuczne rzęsy uważam za tandetne i żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobiły? 25.02.23, 00:12 Pokolenia zazwyczaj różnią się gustem, co robić - ale tu jest jeszcze jeden problem: takie doklejane rzęsy trzeba regularnie uzupełniać, bo inaczej robią się szczerby - wtedy tandetny image zmienia się w koszmar. I co, wizyta u kosmetyczki, a póżniej kolejne szantażyki, bo pierwszy dobrze poszedł? Skąd w ogóle tej dziewczynie przyszło do głowy, żeby tak zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Co byście zrobiły? 25.02.23, 01:34 > Skąd w ogóle tej dziewczynie przyszło do głowy, żeby tak zrobić? Znikąd, przecież to troll od kobiet-naciągaczek, na ogół w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Co byście zrobiły? 25.02.23, 00:04 Tak, przelewam, bo nie lubię niezręcznych sytuacji. Ale robię potem zadymę. Gdyby moje dziecko tak zrobiło, zastanowiłabym się poważnie, co w procesie wychowania poszło nie tak. Żadne z moich dzieci nigdy nie postawiło mnie w takiej sytuacji. Jeśli odmawiam dodatkowej kasy, to mam powód, albo finansowy albo jakiś inny, równie ważny i oni to rozumieją i szanują. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobiły? 25.02.23, 00:15 sasha_m napisała: > Tak, przelewam, bo nie lubię niezręcznych sytuacji. Ale robię potem zadymę. Noi co, że niezręczna. Sama się w taką sytuację wpakowała, niech się z niej wypakuje. Taka reakcja - bez obrazy, nie czepiam się - mogłaby ją nauczyć, że może dostać to, co chce obojętnie od twojego sprzeciwu, jeśli najpierw cię oleje, a potem wytrzyma zadymę w twoim wykonaniu. Cena być może kosztowna, ale do przeżycia. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Co byście zrobiły? 25.02.23, 00:08 Wymuszanie pieniędzy w ten sposób to niebezpieczny precedens, może eskalować. I fatalnie świadczy o córce. Wychowawczo powinno się ją skonfrontować ze skutkami działań. To się nazywa nauczka. Od uczyć się. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Co byście zrobiły? 25.02.23, 07:18 Nie wyobrażam sobie, żeby córka postawiła mnie w takiej sytuacji. 1. Mam nadzieje, ze nie będzie „robić rzęs”, ale ok, mogę w to miejsce sobie wstawić dowolna zachciankę; 2. Dałabym pieniądze wcześniej, jeśli to nie byłaby kwota odczuwalna w moim budżecie; 3. Jeśli z jakiegoś powodu uznałabym wcześniej, ze nie dam i porozmawialabym o tym z córka, to w życiu nie przelałabym pieniędzy w sytuacji faktów dokonanych, chyba żart? Niech podłogę kosmetyczce umyje jak nie ma jak zapłacić, nie moj problem. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Co byście zrobiły? 25.02.23, 15:19 Polecę ematkom - nie, ale u mnie to sytuacja nie do wyobrażenia, ale ja wychowuję, a nie hoduję. Odpowiedz Link Zgłoś