Czy wasi rodzice..

11.03.23, 08:35
uprawiają sporty? I jeśli tak, to jakie? Chodzi mi o ludzi w wieku emerytalnym.
    • cisco1800 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 08:39
      Moja mama bryka z kijkami smile
    • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 08:49
      Moja matka ma 82 lata i mieszka na 2 pietrze i samo wlazenie i zlazenie iles tam krotne w ciagu jednego dnia na ta wieze to nielada sport. Poza tym podobnie jak ja lubi w ogrodku grzebac
      • ajaksiowa Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 08:52
        Brykam bez kijków a emerytą jestem.
      • marta.graca Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 11:32
        2 piętro to jest wieża?
        • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 11:54
          Wygląda na to, że tak. Moja mama mieszka na czwartym piętrze i wiele jej znajomych jej z tego powodu już nie odwiedza. Nawet kobiety młodsze, czyli dopiero w okolicach 70 tki. Ale w zamian mama jest zapraszana do innych, więc oprócz codziennych schodów u siebie, dużo chodzi po okolicy. I raz w tygodniu chodzi na gimnastyką wodną zakończoną pływaniem. Do kijków, jej do niedawna ulubionego sportu, nie ma aktualnie partnerki, a samej jej się nie chce. Jej jedyna bardziej sportowa koleżanka miała niestety kontuzję kolana i chyba nic już z tego wspólnego kijkowana nie będzie.
          • marta.graca Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:30
            Czwarte piętro to jednak znacznie większe wyzwanie, niż drugie.
            • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:57
              poczekamy jak bedziesz miala 82 lata na to co dla ciebie bedzie wyzwaniem, marta graca lol
              • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:02
                Przypadki chodzą po ludziach, ale jak rodzice zachowują sprawność do późnej starości, to nie ma powodów by oczekiwać dla siebie czegoś innego. Zwłaszcza, gdy rodzice robią coś w tym kierunku by tą sprawność zachować, a sami też dostrzegamy taką konieczność.
                • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:05
                  nie znam 82 latkow bez chorob. A mam ich sporo wokol ze wzgl na tesciow, rodzenstwo tesciow, moja matke itd. To bylby wyjatkowy przypadek. I nie porownujmy 70 latka z 82 latkiem. Moja mama w wieku 70 lat jeszcze pracowala i smigala
                  • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:17
                    Jakie to choroby uniemożliwiają fizyczny trening? Dziś, kiedy mamy tyle propozycji dopasowanych dla seniorów? Bo cukrzyca twojej mamy na pewno nie przeszkadza. Aktywność fizyczna byłaby nawet wskazana. Moja mama ma problemy z tarczycą (w niczym jej to nie przeszkadza) i osteoporozę. Ze względu na drugie uprawia właśnie sport i stara się być aktywna fizycznie. Wiele jej nawet młodszych koleżanek tego nie robi, bo wymiganie się "wiekiem" i "schorowaniem" jest takie wygodne.
                    • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:44
                      Tylko snake moze takie pytanie zadac. Moja mama ma powazne problemy z biodrem. I niez cukrzyca nie jest jej jedyna choroba, ma ich cala liste lacznie z atrial fibrilation. Wystarcza jej spacery, wlazenie na jej " wieze" i aktywnosc fizyczna w ogrodku. Moja matka to 41 rocznik. Twoi sa mlodsi
                      • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 14:05
                        princesswhitewolf napisała:

                        > Tylko snake moze takie pytanie zadac. Moja mama ma powazne problemy z biodrem.



                        No i? Mój tato ma poważne problemy z kolanem. Przez oszczędzanie kolana będzie lepiej? Raczej nie. Ja sama mam problemy ze stawami dlatego nawet nie mogę uprawiać wszystkich sportów, za to uprawiam te, które mi służą. I mój tato też nie może długo chodzić, dlatego najczęściej widać go dłuższych dystansach na rowerze, ale na 4 piętro ciągle wejdzie, bo gdyby przeprowadzil się na niższe piętro, to jego kolano cudownie od tego nie wyzdrowieje, a kondycja dramatycznie by mu spadała i być może problemy kardiologiczne by się pogorszyły, bo serce też lubi być trenowane, przynajmniej raz dziennie puls powinno się aktywnością fizyczną podnieść. Więc wynajduj sobie dalej wymówki.
                        • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 14:43
                          Ty naprawde jestes stuknieta w dodatku kompletna ignorantka. Czlowiekowi z powaznym problemem z biodrem i zagrozeniem endoproteza kazesz cwiczyc. W dodatku osobie z rozrusznikiem serca. Boze co za cwierc mozg 🤦‍♂️ Dla wielu ludzi spacery, lazenie na 2 pietro i schylanie sie i podnoszenie ciagle w ogrodku to wystarczajaca ilosc pracy. Ciezkiej pracy..Ale co ty tam wiesz o pracy w ogrodzie.

                          Jednak chyba zablokuje cie bo w tym watku twoja glupota nie jest juz wesola. 20 latka ma wieksze pojecie jak funkcjonuja ludzie chorzy. Zenada
                          • snakelilith [...] 11.03.23, 15:49
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • teodor-k Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 04:29
                              "Dziwne, że w ogóle się nią chwalisz, bo mnie by było wstyd, że ktoś będąc lekarzem tak się zapuścił i zapomniał o tym, co mówi swoim pajcentom, czyli profilkatyce zdrowotnej .Przykro cię czytać by starszą osobę matkę tak poniżać .Dziwne że ten chamski post wisi sobie tak bezkarnie .
                          • eriu Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 23:55
                            Rozrusznik serca nie jest żadnym przeciwwskazaniem do ćwiczeń fizycznych. W mojej rodzinie seniorka 90-letnia z rozrusznikiem biegała na autobus.
                      • kk345 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:02
                        Wydawało mi się, zę mama mieszka z tobą?
              • marta.graca Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 10:13
                Mogę się tylko domyślać, że mój stan nie będzie gorszy, niż stan moich rodziców i dziadków. Skoro dziadek będąc po 3 zawałach krótko przed śmiercią w wieku 80 lat zajmował się utrzymaniem ogrodu i pasieki, a mój tata po poważnej operacji głowy i złamaniu kręgosłupa w tym sezonie jest już drugi raz na nartach, to mam ambicję nie być gorsza od nich.
        • teodor-k Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 11:58
          marta.graca napisała:

          > 2 piętro to jest wieża?
          >
          Niektórzy mają domy nie mieszkanka w blokach z wielkiej płyty ,gdzie nawet nie można zrobić zapasów jedzenia 😊
        • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:11
          >2 piętro to jest wieża?

          moja mama tak to nazywa bo ma poczucie humoru. Jej mieszkanie z zewnatrz domu ma klatke schodowa na planie kola czyli wchodzi sie jak na wieze.
          • teodor-k Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:56
            princesswhitewolf napisała:

            > >2 piętro to jest wieża?
            >
            > moja mama tak to nazywa bo ma poczucie humoru. Jej mieszkanie z zewnatrz domu m
            > a klatke schodowa na planie kola czyli wchodzi sie jak na wieze.
            Twoją mamę trzeba podziwiać .Życzę zdrowia i wszystkiego dobrego Princessa .
        • heca7 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:11
          marta.graca napisała:

          > 2 piętro to jest wieża?
          >

          Przecież napisała, że matka ma 82 lata więc może być schorowana. A po drugie dodała, że wchodzi na tą "wieżę" kilka razy dziennie...
          • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:58
            z problemem z biodrem
        • brenda_bee Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:51
          marta.graca napisała:

          > 2 piętro to jest wieża?
          >

          Dla starszych, schorowanym osób jak najbardziej może to być piętro nie do zdobycia.
          • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:57
            Słowo klucz - "schorowanych". Tylko dla "starszych" drugie, a nawet czwarte piętro nie jest większym wyzwaniem.
            • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:58
              kto w wieku 82 lat nie ma listy chorob? Nie poznalam jeszcze. Moze jest jeden na 10 tys
              • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:11
                Upierdliwości zdrowotne mają też ludzie młodsi, ale to nie oznacza, że nie wchodzi się na zaledwie 2 piętro. To zwykle więc żadna "list chorób", a zaniedbanie fizycznej aktywności.
                • brenda_bee Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:14
                  snakelilith napisała:

                  > Upierdliwości zdrowotne mają też ludzie młodsi, ale to nie oznacza, że nie wcho
                  > dzi się na zaledwie 2 piętro. To zwykle więc żadna "list chorób", a zaniedbanie
                  > fizycznej aktywności.

                  Zwyrodniałe biodra, kolana, problemy kardiologiczne, astmy, POChP oznaczają jednak konkretne choroby a nie upierdliwości.
                  • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:23
                    brenda_bee napisała:


                    > Zwyrodniałe biodra, kolana, problemy kardiologiczne, astmy, POChP oznaczają jed
                    > nak konkretne choroby a nie upierdliwości.


                    Na spadają na ludzi jak grom z jasnego nieba, a przychodzą zwykle wolno i jest czas by to ogarnąć. Zakładam, że ten wątek nie czytają i tak rodzice ematki, dla nich pociąg już odjechał, a ematki same i przykład zniedołężniałych i/albo schorowanych rodziców powinien być przestrogą. Przy żadnej chorobie wymienionej przez ciebie wejście na 2 piętro nie jest zakazane, a czy się uda, zależy od wypracowanej wcześniej sprawności fizycznej.
            • brenda_bee Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:12
              Obstawiam, że dla zdecydowanej większości osób po 70-tce 4 piętro to jednak duży wysiłek fizyczny. Poza tym kto w tym wieku nie ma chorób?
              • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:30
                No popatrz, a moi rodzice wchodzą na 4 piętro codziennie i to bez większego wysiłku, zwykle nawet z zakupami. Pomimo jakiś tam problemów związanych z wiekiem. A wiesz dlaczego to jeszcze portafią? Bo robią to od lat codziennie. To nazywa się trening. Jak zrezygnujesz z takiej aktywności, bo przestała być dla ciebie z racji wieku komfortowa, to bardzo szybko tą umiejętność stracisz. Jak pokazują jednak badania, nawet po 80 tce można jeszcze wzmocnić masę mięśniową i poprawić kondycję.
                • brenda_bee Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 14:08
                  No tak. Twoi rodzice to wzorzec z sevres.
                  Podam ci swój przykład. Mam 49 lat. Całe życie chodzę pieszo, na rowerze nie jeżdżę od 2 lat, zawsze byłam bardzo sprawna fizycznie. I co? I nic. Właśnie się dowiedziałam, że mam spore zwyrodnienie stawu biodrowego. Musiałam poważnie ograniczyć ruch i 40 minutowy spacer do pracy skutkuje jebuckim bólem biodra i nogi przez resztę dnia. Tak więc twoja teoria jest do dupy.
                  I dodam jeszcze, że jak cię znam to wiem, że teraz przez cały wątek będziesz bić pianę i dziko upierać się, że masz rację, w czym nie mam zamiaru brać udziału więc pasuję.
                  • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 14:47
                    Brenda prosze cie, przeciez snake nie jest normalna. Szkoda czasu na rozmowy z nia. A teraz jeszcze wychodzi ze ma zero pojecia o medycynie. Wrecz porazajaca ignorancja. Zobaczymy jaka bedzie sprawna za 30 lat jak dozyje
                  • snakelilith Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:38
                    brenda_bee napisała:

                    > .
                    > Podam ci swój przykład. Mam 49 lat. Całe życie chodzę pieszo, na rowerze nie je
                    > żdżę od 2 lat, zawsze byłam bardzo sprawna fizycznie. I co? I nic. Właśnie się
                    > dowiedziałam, że mam spore zwyrodnienie stawu biodrowego.

                    Moje wyrazy współczucia. Ja na krótko po 40 dowiedziałam się, że mam zwyrodnienie kręgosłupa i nie mają dla mnie terapii. I że będzie już tylko gorzej i nie tylko w kręgosłupie, bo inne stawy ze względu na genetykę też będą się przedwcześnie rozpadać. Prawdopodobnie mam to samo co ojciec. Jedyną szansę na nie bycie niedołężną na starość jest odpowiedni sport, co zamierzam w dalszym ciągu realizować i tobie też radzę.
                    • teodor-k Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 04:33
                      snakelilith napisała:

                      > brenda_bee napisała:
                      >
                      > > .
                      > > Podam ci swój przykład. Mam 49 lat. Całe życie chodzę pieszo, na rowerze
                      > nie je
                      > > żdżę od 2 lat, zawsze byłam bardzo sprawna fizycznie. I co? I nic. Właśni
                      > e się
                      > > dowiedziałam, że mam spore zwyrodnienie stawu biodrowego.
                      >
                      > Moje wyrazy współczucia. Ja na krótko po 40 dowiedziałam się, że mam zwyrodnien
                      > ie kręgosłupa i nie mają dla mnie terapii. I że będzie już tylko gorzej i nie t
                      > ylko w kręgosłupie, bo inne stawy ze względu na genetykę też będą się przedwcze
                      > śnie rozpadać. Prawdopodobnie mam to samo co ojciec. Jedyną szansę na nie bycie
                      > niedołężną na starość jest odpowiedni sport, co zamierzam w dalszym ciągu rea
                      > lizować i tobie też radzę.
                      Na razie realizujesz się na Ematce ze sportu ,a zgryźliwość to już twoja domena .
                • princesswhitewolf Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 14:50
                  >No popatrz, a moi rodzice wchodzą na 4 piętro codziennie i to bez większego wysiłku, zwykle nawet z zakupami.

                  Bo maja 70 lat glupolu, Tylko 70-72 lata...ale juz za 12-13 nie bedzie inna historia. Moja matka w wieku 73 lat pracowała na pelen etat a potem zajmowala sie niemowlakiem po 8 godz dziennie jak ja byłam w pracy. Teraz to nie byloby w ogole mozliwe.

                  Process nazywa sie s t a r z e n i e i z wiekiem coraz szybsze sa zmiany.
                • jozefrobotnik Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 10:23
                  Powiedz jeszcze Snake, że biegają w maratonach, wchodzą na czwarte piętro w pięć sekund, i pracują zawodowo.
                  A dzięki profilaktyce zdrowotnej nie mają żadnych chorób, nawet zwyrodnień żadnych odpowiednich do wieku, siwizny ani zmarszczek.
        • szare_kolory Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:54
          marta.graca napisała:

          > 2 piętro to jest wieża?

          Głupie pytanie w kontekście osiemdziesięciokilkulatki.
          • teodor-k Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 06:18
            szare_kolory napisała:

            > marta.graca napisała:
            >
            > > 2 piętro to jest wieża?
            >
            > Głupie pytanie w kontekście osiemdziesięciokilkulatki.
            Ludzie za grosz nie mają taktu i wychowania .Przykre że to kobiety .
      • nuka_2 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:51
        Lekarze POZ, pielęgniarki środowiskowe i inne osoby zajmujące się starszymi osobami mają pod opieką bardzo wielu seniorów, którzy jeszcze rok, 2 lata temu przychodzili na wizytę do przychodni. Teraz wymagają wizyt domowych, bo nie są w stanie zejść ze swojego 2-3-4 piętra. Często są to osoby dotychczas aktywne, ale jeden dodatkowy uraz, pogorszenie choroby przewlekłej powoduje, ze już nie są w stanie pokonać schodów.
        • wapaha Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 16:35
          Dokładnie, niedawno zmarła moja sąsiadka-samodzielna,samoobsługowa,zawsze elegancko ubrana,przypudrowana,z ułożona fryzura. Dystyngowana -starzenie się bylo widać najbardziej po coraz mocniejszym przechylaniu się na jedną stronę. Ale...dopiero kontuzja rok temu była przełomem-rehabilitacja w wakacje,coraz rzadsze wyjścia z domu...w grudniu śmierć. Podobnież sąsiadka której pomagałam -gdy połamała zebra spadając ze schodów-jeszcze po operacji wstawiania stentow z doraźna pomocą sobie radziła.. -zaliczyła zjazd formy dosłownie w rok...w 80rz weszla w trumnie

          Moja babcia z kolei do 80r "królowa życia " rzecz jasna na rzeczywistość sprzed dekady-samidzielna ,samoobsługowa,towarzyska i chętna na spotkania,wyjazdy,odwiedziny . Potem 3 lata z demencja i po niej...
    • mayaalex Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:01
      Narciarstwo, mama przestala kiedy musiala miec endoprotezy, tata jeszcze jezdzil sam jakis czas. Plywanie, chodzili regularnie na basen. Tata dodatkowo kolarstwo (ale takie na serio, nie rekreacyjna jazde na rowerze, mial specjalny rower z jakimis tam kolami i caly sprzet, potrafil przed sniadaniem zrobic 70km, zima trenowal na stacjonarnym tez jakims wypasionym) i nurkowanie. Tata zmarl w wieku 72 lat, na nowotwor. Do samego konca byl bardzo sprawny fizycznie (te wszystkie sporty powyzej przestal uprawiac, jak juz byl mocno chory i oslabiony) - ale oni przez cale zycie byli mocno usportowieni, aktywni, duzo sie ruszali, nie zaczeli tych aktywnosci na emeryturze tylko naturalnie kontynuowali. Mama ma 75 lat, teraz glownie chodzi z kijkami i duzo pracuje na ogrodzie. Mysle, ze za jakis czas wroci do plywania.
    • heca7 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:09
      Nie, tzn matka uprawia crossfit- chodzi z krzyżem (do kościoła w niedzielę) tongue_out big_grin Ojciec ma prawie 85 lat i nadal pracuje trzy dni w tygodniu więc to mu zupełnie wystarcza za sport.
      • homohominilupus Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:14
        heca7 napisała:

        > Nie, tzn matka uprawia crossfit- chodzi z krzyżem (do kościoła w niedzielę) tongue_out

        😆
        >
      • ziazia17 Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 08:53
        A mamusia ma swiadomosc z jaka ignorancja coreczka sie o niej wypowiada?
        • marta.graca Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 09:17
          Odsyłam do słownika, gdzie sprawdzisz znaczenie słowa ignorancja.
        • anorektycznazdzira Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 09:21
          nie twój zas*any interes
        • heca7 Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 09:54
          ziazia17 napisała:

          > A mamusia ma swiadomosc z jaka ignorancja coreczka sie o niej wypowiada?



          Z czym się wypowiadam?! big_grin
          • ziazia17 Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 10:22
            Z ignorancja, ignorujesz potrzeby swojej matki, wypowiadasz sie o nich z lekcewazeniem. Naprawde nie rozumiesz?
            • heca7 Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 10:24
              sciana
            • marta.graca Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 10:29
              Nie, to ty naprawdę masz problemy z językiem polskim. Polecam lekturę.
              obcyjezykpolski.pl/ignorancja-i-ignorowanie-2/
            • 35wcieniu Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 10:31
              Z ignorancja, ignorujesz potrzeby swojej matki, wypowiadasz sie o nich z lekcewazeniem.

              Płaczę. big_grin
    • wapaha Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:12
      Teściowa chodź na zajecia fitness i zdrowy kręgosłup,zdarza jej się czasem wyjść potruchtac .
      Tesc jeździ rowerem -2-3xw tyg po kilkadziesiąt km

      Dodam , ze nigdy nie prowadzili sportowego trybu życia, zaczęli na emeryturze
      Teściowa ok dekady temu,tesc w pandemii
    • marusia_ogoniok_102 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:14
      Mama nie, ale też nadal pracuje na cały etat z dyżurami, więc trudno mieć pretensje.
      • kk345 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:38
        No ale twoja mama to jest w wieku tutejszych ematek 🙂
    • little_fish Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:20
      Tata pływa, jeździ na rowerze. Latem czasem kajak. I chodzenie - najchętniej góry (ale już bez zdobywania szczytów 😉)
    • extereso Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:35
      Nie, tylko chodzą. Mama codziennie po lesie, jest obowiązkowa, kilka km (82l) , ojciec na już trudności z poruszaniem (84). Oboje uprawiają ogródek, koszą, grabią, ścinają. Ogród mają bardzo zadbany, ale w ciężkich pracach pomaga im jeden pan ( typu ścinanie drzew) i wnuki ( malowanie rynien czy wietrzenie gleby).
      • ta Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 10:39
        extereso napisała:

        > Ogród mają bardzo zadbany, ale w ciężkich pracach pomaga im jede
        > n pan ( typu ścinanie drzew) i wnuki ( malowanie rynien czy wietrzenie gleby).

        Wietrzenie gleby czyli przekopywanie, tak?
        Wprowadźcie ekologiczną i wygodną metodę „bez kopania” ( no dig)
        Jest już sporo informacji na ten temat.
        W Polsce propaguje tę metodę m.inn. pani Katarzyna Bellingham, dyplomowany ogrodnik ( filmiki You Tube)
        Nie dość, że ten sposób uprawiania oszczędza pracy, to jest przyjazny dla ziemi i środowiska.
        Warto wprowadzić.

        Przekopywanie burzy wypracowaną przez środowisko równowagę w glebie i jej warstwy,
        niszczy bakterie tlenowe przez ich zakopywanie i bakterie beztlenowe przez ich wydobywanie na powierzchnię oraz inne organizmy niezbędne w tworzeniu żyznej warstwy.
        Ziema ulega erozji wietrznej.
        • sueellen Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:00
          Potwierdzam. Jestem wilka fanką no dig. Cały ogród mam taki ( i warzywny i kwiatowy). Ziemie mam gliniasta więc kopanie to katorga. Odkryłam no dig dwa lata temu i wreszcie pokochałam pracę w ogrodzie.
        • panna.nasturcja Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:42
          Uwielbiam ogród Kasi Belingham, miałam okazję zwiedzić, to jest cudo.
        • extereso Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 09:57
          Kultywatorem robią, nie wiem co to za metoda
    • brenda_bee Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 09:50
      Nie. Jedno ma alzheimera, drugie jest zniedołężniałe i po kilku operacjach kręgosłupa. Chodzą tylko razem na zakupu,poza tym poruszają się autem.
    • swiezynka77 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 10:01
      Teściowa 74 lata codziennie trenuje pływanie. Do tego cały czas pracuje
    • jkl13 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 10:20
      Jeśli pod pojęciem sport rozumiesz chodzenie na siłownię, basen czy zajęcia z trenerem fitness, to nie.
      Jeśli natomiast sport = ruch to mój tata chodzi w tygodniu co najmniej 42 km plus masę pięter. Zegarek pilnuje mu kilometrów, założył sobie równowartość maratonu i tego pilnuje, chodzi na dworze lub na domowej bieżni, gdy pogoda nie dopisze. Dodatkowo w sezonie sam uprawia działkę warzywną.
      Teściowie chodzą w tygodniu ok 100km plus w sezonie wiosna-jesień jeżdżą rowerami ok 200km tygodniowo.
      Wujostwo chodzi z kijkami tygodniowo też ok.100km, wszystko mierzone zegarkiem.
      Tak więc żaden z moich rodzinnych emerytów nie uprawia sportu, ale kondycji i ilości ruchu można im tylko pozazdrościć.
    • kozica111 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 10:27
      Spacery, dość intensywnie, z kijkami i bez.
    • m_incubo Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 10:30
      Nie.
    • berber_rock Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 10:47
      Nie.
      Absolutnie nic. Matka (obecnie 74) od kiedy pamietam, nie uprawiala zadnych sportow. Aktywnego ruchu tez unikala. Glownie "bo mozna sobie cos zrobic"
      Ojciec do niedawna rekreaacyjnie jezdzil na rowerze, ale ostatnio raczej juz nie.
      Generalnie prowadza mocno osiadly i pasywny tryb zycia.

      Poruszaja sie glownie autem na zakupy.
      • 21mada Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:36
        Nigdy nie uprawiali żadnych sportów i jakoś dożyli podeszłego wieku i cieszą się dobrym zdrowiem. Jaki z tego morał?
        • berber_rock Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:42
          No nie?
          Ciesza sie dosyc dobrym zdrowiem. W kazdym badz razie nic co bym im nadmiernie przeszkadzalo w zyciu.
        • bi_scotti Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 16:53
          Sorry, z calym szacunkiem dla rodzicow Berber, 74 lata to definitely nie jest PODESZLY wiek surprised C'mon, podeszly to moze 85+, bardziej 90+. 74 lata to sa jeszcze mlodzi ludzie i nie powinno byc nic dziwnego w tym, ze sa w pelni sprawni. Of course, gdyby mieli jakies health issues niezalezne od wieku, to inna sprawa ale tam normalnie, w tzw. dzisiejszych czasach, w developed country, nie ma powodu zeby uznawac kogos, kto ma ledwie 74 lata za posunietego w wieku staruszka! Cheers.
    • marta.graca Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 11:32
      Mama kijki i joga, tata narty. Poza sportami oboje są bardzo aktywni.
    • berdebul Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 11:36
      Nie. Żadnych, nigdy. Nigdy nie było grania w piłkę razem, czy jeżdżenia na rowerach.
    • limelight7 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 11:36
      Ociec jeździ na łyżwach- przez cały sezon codziennie półtorej godziny. Poza tym bardzo dużo chodzi, co najmniej 5km dziennie, latem znacznie więcej.
    • volta2 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:06
      mój ojciec jeździ na ryby, matka trochę rowerem, ale nie rekreacyjnie tylko na zakupy i do koleżanki. teściowa kupiła sobie stacjonarny rower koło 60 i rozwalila sobie zaraz kolana, od tamtej pory żadnego ruchu (wcześniej trochę spacery i raz do roku solidne grzybobranie), teściu też spacery, ale mało regularnie.
      jak to podsumował mój syn, najbardziej aktywny wydaje mu się dziadek z rybami w tle.
      • alfa36 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:19
        Rowerem stacjonarnym rozwalila kolana? To co ona robiła?
        • volta2 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:44
          to moja teoria, no jeździła, nie wiem ile, ani jak często, ale fakt jest taki, że potem był problem. być może kupno tego roweru właśnie na psujące się kolana miało pomóc a bez roweru i tak by się rozwaliły. rower wylądował u nas, i ja go nie dotykam. mąż raz w tygodniu korzystał, ja lubię rower ale w terenie
    • panna.nasturcja Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 12:06
      Ojczym do końca życia (85 lat) jeżdził na rowerze po lasach i górach, kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Matka nic nie uprawiała nigdy w życiu i nie robi tego nadal.
      • 21mada Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:34
        I żyje. I jaki z tego morał?
        • marta.graca Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 16:21
          A w jakiej formie wolisz żyć?
        • panna.nasturcja Re: Czy wasi rodzice.. 12.03.23, 02:57
          Ze była 20 lat młodsza od męża?
    • bergamotka77 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:07
      Ale emerytalny to i 60 i 85 a to duża różnica.
    • ayanna Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:43
      Moi rodzice w dorosłym wieku nic nie uprawiali, nawet ogródka. Tato bardzo sprawny, mama nie. Żyli 79 i 86 lat.
    • la_mujer75 Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 13:55
      Moja teściowa (lat 74) bardzo dba o siebie, więc chodzi na kijki, na basen i uwielbia grzebać w ziemi.
      Kondycje ma taka, że tylko pozazdrościć. I sił. Oczywiście, że na co dzień jęczy, że nie pożyje długo. Jestem pewna, że ona się myli smile
      Moja mama codziennie (od wielu lat) sobie rano ćwiczy. To proste ćwiczenia (z ciężarkami), ale ćwiczy.
      Za to mój ojciec- to dramat. I jego przykłąd stawiam swoim synom ku przestrodze.
      Nigdy nie lubił ruchu . Żadnego. Nigdy nie brał się za żadne ćwiczenia. Przez całe lata jeździł windą (III piętro), szedł na parking, jechał samochodem, z pracowego parkinngu wjeżdżał do biura i tam siedział.
      Był otyły, doszły zwyrodnienia w kolanie, więc miał pretekst, aby jeszcze mniej się ruszać. Przed pandemią lekarz go ostrzegał, że albo operacja albo wózek. Plus POChP i problemy z sercem. Brak cukrzycy, dobry poziom cholesterolu i niskie ciśnienie.
      Pandemia była mojemu ojcu na rękę, Nie mógł zrobić operacji, bo się bał covidu. Tak twierdził.
      Dwa lata temu doszedł Parkinson... Znowu pretekst, aby nic nie robić.
      Ostatnio kupił sobie wózek elektryczny (a jakże, wypasiony). Wózek nie rozwiązuje problemu, bo mama (jest droba i szczupła) nie jest wstanie go włożyć do bagażnika samochodu. I ona cały czas wokół niego robi. Wszystko, bo on nie może. Nie chce.
      On nikogo z nas się nie słucha, nawet swojego syna, a mojego brata. Że sam sobie skraca życie.
      Ma 69 lat...
      Dramat.
      Jego matka, w kwietniu kończy 93 lata, jest w dużo lepszej kondycji niż jej syn. A ta całe życie uwielbiala chodzić i spacerować. Teraz też codziennie sobie łazi. Na 3 piętro wchodzi, nie korzysta z windy.
    • matacznik Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 14:55
      sueellen napisała:

      > uprawiają sporty? I jeśli tak, to jakie?
      >
      Mama tai chi (75 lat).
    • kandyzowana3x Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 15:51
      Rodzice są w miarę młodzi ok. 70. 3-5 X tygodniowo chodzą na długie 10 km spacery. Kwietnia - października jeżdżą na rowerach, mama regularnie pływa, tata ćwiczy jogę.
      • yadaxad Re: Czy wasi rodzice.. 11.03.23, 16:02
        Co komu pomaga? Ojciec co dziennie robił kilometrowe chodzenie na spacer po Wwie i umarł na raka płuc, choć nie palił.
Pełna wersja