lu_na_be Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 14:01 Nie umiem się profesjonalnie malować, nakładam trochę fluidu i tusz do rzęs. Zero pomadek, cieni itp, chociaż kiedyś troszkę stosowałam. Ale mnie się nie podobają takie nieskazitelne umalowane twarze. Zawsze zastanawiam się jak brzydka musi być ta kobieta, że tyle tapety musi na siebie nałożyć. Większość facetów których znam też woli kobiety bez makijażu (w co włącza się makijaż no make up, bo nie sądzę, żeby się zorientowali, że kobieta ma tego typu makijaż ) Co do Opozdy - wolę wersję bez makijażu. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 14:56 Umiem. I doskonale zdaję sobie sprawę z różnicy. I mam na to wywalone. Na co dzień nie maluję się w ogóle. Na wyjście i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 15:02 Ja umiem sobie zrobić dowolny makijaż w Photoshopie Tzn na żywo też zrobię przyzwoity, ale w PS osiągam wyżyny na żywo nieralane Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 15:34 Też nie umiem, robię bardzo podstawowy makijaż. Podkład, brwi, rzęsy, coś wokół rzęs, usta czymś prawie bezbarwnym. Na wyjścia oko dokładniej. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 15:55 tak jak lubie wklepywac mazidla tak malowac sie znosze owszem, podklad (na wieksze wyjscia lub do zdjec baza), korektor, sypki puder i tyle, henne robie regularnie bo rzes nie moge tuszowac, cieni tez uzywam tylko na wieksze wyjscia, szminka podobnie, normalnie tylko blyszczyk z podkladami i pudrami mam problem, zle wygladam w bezach a te odcieniach rozu trudno kupic Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 16:39 gaskama napisała: > Żałuję, że nie nauczyłam się ładnie malować. Podziwiam kobiety, które to dobrze > robią. nie żałuj, to mit, że u każdej kobiety (bo mężczyźni nie muszą się malować) makijaż czyni cuda. Są kobiety, które makijaż dosłownie "przemienia" w inną osobę tak, że po zmyciu makijażu trudno ją rozpoznać. Stąd panowie między sobą mówią czasem o "testach basenowych". I są takie kobiety, gdzie wielkiej różnicy nie ma. Fajniej należeć do tej drugiej grupy, bo wtedy żaden makijaż specjalnie sensu nie ma, co się przekłada na oszczędność czasu, pieniędzy i brak komentarzy w rodzaju "przyłapana bez makijażu". Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 20:13 U każdej kobiety DOBRY, dobrany do urody makijaż robi różnice. Zwłaszcza w Polsce, pełnej mysich wyplowialych blondynek Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 09:40 starczy_tego napisał(a): > U każdej kobiety DOBRY, dobrany do urody makijaż robi różnice. Zwłaszcza w Pols > ce, pełnej mysich wyplowialych blondynek a dlaczego wyłącznie u kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:06 Mam Ci wytłumaczyć pojęcie normy kulturowej i stereotypów płciowych? Serio? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:47 Nie musisz, pytam bardziej czy ty masz świadomość że twoja wypowiedź opiera się na stereotypach. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 16:51 Lubie makijaz, lubie byc umalowana. Mam kolorystyke typu 'sierota z epoki wiktorianskiej umierajaca na koklusz i suchoty' wiec w makijazu wygladam o wiele lepiej. Nie umiem w konturowanie, nie uzywam fluidu ale uwazam, ze maluje sie ok. Moj standard to korektor, puder sypki, roz, mascara, pomadka/blyszczyk. Czasem sie pobawie cieniami lub kredka do oka. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 18:16 Nie wiem po kiego. Zupełnie gdzie indziej lokuję swoje skile i wartość, nie muszę zabiegać ani o uwagę ani o docenienie tą metodą. W związku z tym mam lepsze rzeczy do roboty niż dyndanie przed lustrem i marnowanie czasu na nałożenie na siebie kolejnych warstw czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 18:39 Ja mam tak z paznokciami u innych, żenujące są inf zwrotne że tego dnia to nie bo paznokcie będzie zmieniać. Bez nich będzie w odbiorze innym człowiekiem a nie wizytówką Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 20:15 Uuu to mówisz ze jak się umaluje to błagam o docenienie? Kogo, sklepową w Biedrze? Niektórzy maja różne skille i umiejetność makijażu nie kasuje im mózgu Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 20:50 Nie znasz się, robienie makijażu odmóżdża, każde pociągnięcie pędzelkiem milion neuronów zabija. A każdy paznokieć z hybrydą to nawet kilka milionów. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 21:24 Moj makijaz zajmuje 5 minut. W sumie moglabym przez te 5 minut no...nie wiem...wymyslic jak zakonczyc glod w Afryce. A tak to slucham ksiazki i sie maluje. Straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 21:51 No ja też 5 minut, krócej niż poranny prysznic i suszenie włosów. Ty, czekaj, a jakbyśmy się tak przestały myć, to wiesz ile czasu zaoszczędziłybyśmy na szczytne cele? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 09:42 aandzia43 napisała: > Nie znasz się, robienie makijażu odmóżdża, każde pociągnięcie pędzelkiem milion > neuronów zabija. A każdy paznokieć z hybrydą to nawet kilka milionów. > nie odmóżdża, ale nie da się ukryć że jest pokłosiem oczekiwania od kobiet tego, że mają być ładne. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:21 A czy kobieta moze chciec byc ladna dla siebie? Dla kolezanki pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:23 melisananosferatu napisała: > A czy kobieta moze chciec byc ladna dla siebie? Dla kolezanki pytam. Zboczeństwo 😃 Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:27 > A czy kobieta moze chciec byc ladna dla siebie? Dla kolezanki pytam. Czy koleżanka w przypadku gdy zostaje zupełnie sama w domu na cały dzień, nigdzie nie będzie wychodzić i wie również, że nikt do niej w ten dzień nie przyjdzie, robi sobie makijaż? Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:31 Kolezanka to nie wiem ale ja tak robie bo lubie i lubie siebie w makijazu. Wolno mi? Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:34 > Kolezanka to nie wiem ale ja tak robie bo lubie i lubie siebie w makijazu. Ok. > Wolno mi? A dlaczego pytasz? Zasugerowałam gdzieś, że nie wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:41 Upewniam sie, ze nie naruszam zadnych standardow feminizmu😀 Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:00 Ja nie wiem jakie są standardy feminizmu, mam własne. Jako kobieta nie odbieram zbyt dobrze artykułów na temat innych kobiet w rodzaju "ojej, Opozda przyłapana bez makijażu". Nie da się ukryć, że w przypadku kobiet media skupiają się głównie na wyglądzie, a zdjęcia porównujące wygląd znanych kobiet "w makijażu/bez" są dość częste. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:12 Odpisywalam maslovej na jej sugestie,ze kobiety maluja sie zeby byc ladne dla innych. Ja tez nie lubie takich artykulow, bodyshamingu nie trawie. Nie rozumiem tylko czemu nie moze byc tak, ze kazda moze sobie wygladac jak chce bez komentarzy, ze nieumalowana kobieta = niezadbana a umalowana to pasta lala. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:22 melisananosferatu napisała: > Odpisywalam maslovej na jej sugestie,ze kobiety maluja sie zeby byc ladne dla i > nnych. Ja tez nie lubie takich artykulow, bodyshamingu nie trawie. Nie rozumiem > tylko czemu nie moze byc tak, ze kazda moze sobie wygladac jak chce bez koment > arzy, ze nieumalowana kobieta = niezadbana a umalowana to pasta lala. Naprawdę tak odczytałaś mój komentarz? Masz chyba jakieś kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:41 Wyraznie napisalam do kogo i do czego sie odnosze: nie do Ciebie. Zjedz cos albo sie napij bo dziwaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:44 No właśnie piszesz niezbyt zrozumiale i tak, jakbyś miała problem z czytaniem ze zrozumieniem, co zresztą było widać już po pierwszej Twojej odpowiedzi. > Zjedz cos albo sie napij bo dziwaczysz. Jeśli Tobie to pomaga na Twoje dziwactwa, to nie krępuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:50 Ogarnij drzewko- odpisywalam neni. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:48 maslova napisała: > Czy koleżanka w przypadku gdy zostaje zupełnie sama w domu na cały dzień, nigdz > ie nie będzie wychodzić i wie również, że nikt do niej w ten dzień nie przyjdzi > e, robi sobie makijaż? No dobra, ale jak mam taki dzień, to czasem siedzę do oporu nieumyta i nieuczesana w pidżamie. Do ludzi tak nie pójdę. Do gotowania zakładam czasem też poplamiony sweatshirt, ale z plamami z curry i sosu pomidorowego nie wyjdę na ulicę. Przy siedzeniu na kanapie lubię założyć stare, ulubione pocerowane wełniane skarpety. Ale one nie są przeznaczone dla oczu innych ludzi, oprócz może tych mojego męża. Więc to, że nie robi się w domu makijażu, naprawdę nic nie znaczy. Są okoliczności i stany w których nie chcemy się pokazywać obcym i to ma także coś wspólnego ze zdrowiem psychicznym i posiadaniem społecznych kompetencji. Karl Lagerfeld znany ze swojej legendarnej pruskiej dyscypiliny powiedział kiedyś, że ktoś wychodzący w dresie na ulicę stracił kontrolę nad swoim życiem. I nawet jak tego bon mota nie trzeba traktować zbyt poważnie, a moda na dres teraz pozwala, to jednak coś w tym jest. Ludzie, którym wszystko jedno jak wyglądają, stoją czasem już na progu depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:20 > No dobra, ale jak mam taki dzień, to czasem siedzę do oporu nieumyta i nieuczesana w pidżamie. Do ludzi tak nie pójdę. No właśnie. > Więc to, że nie robi się w domu makijażu, naprawdę nic nie znaczy. Są okoliczności i stany w których nie chcemy się pokazywać obcym i to ma także coś wspólnego ze zdrowiem psychicznym i posiadaniem społecznych kompetencji. No właśnie po raz drugi Ja nie krytykuję żadnego stylu życia - ani tego, że ktoś dokłada starań, aby lepiej wyglądać, ani tego, że ktoś ma na to wywalone. Jednak moim zdaniem potrzeba ładnego wyglądu opiera się jednak (poza naprawdę nielicznymi wyjątkami) na potrzebie akceptacji ze strony innych ludzi. Jestem przekonana, że te same kobiety, które w obecnych warunkach nie wyjdą z domu bez make-upu, gdyby mieszkały na bezludnej wyspie i miały do dyspozycji wszystkie kosmetyki do makijażu, jakie posiadają obecnie, to przestałyby z nich korzystać niemal natychmiast. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:24 Zresztą poruszana kwestia dotyczy IMO nie tylko kobiet, ale skupiłam się na makijażu, ponieważ jest on tematem postu założycielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:30 > No właśnie po raz drugi > > Ja nie krytykuję żadnego stylu życia - ani tego, że ktoś dokłada starań, aby le > piej wyglądać, ani tego, że ktoś ma na to wywalone. Jednak moim zdaniem potrzeb > a ładnego wyglądu opiera się jednak (poza naprawdę nielicznymi wyjątkami) na po > trzebie akceptacji ze strony innych ludzi. Jestem przekonana, że te same kobiet > y, które w obecnych warunkach nie wyjdą z domu bez make-upu, gdyby mieszkały na > bezludnej wyspie i miały do dyspozycji wszystkie kosmetyki do makijażu, jakie > posiadają obecnie, to przestałyby z nich korzystać niemal natychmiast. Amerykę odkrywasz 500 lat po Columbie? Wiesz co życie społeczne homo sapiens? Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:42 > Amerykę odkrywasz 500 lat po Columbie? big_grin Wiesz co życie społeczne homo sapiens? Ja nie, po czym wnosisz? Przeanalizuj drzewko, wtedy zorientujesz się, z czego wzięła się moja wypowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:39 maslova napisała: > > Ja nie krytykuję żadnego stylu życia - ani tego, że ktoś dokłada starań, aby le > piej wyglądać, ani tego, że ktoś ma na to wywalone. Jednak moim zdaniem potrzeb > a ładnego wyglądu opiera się jednak (poza naprawdę nielicznymi wyjątkami) na po > trzebie akceptacji ze strony innych ludzi. Ale przedstawiasz to jako dosyć negatywne zjawisko. A potrzeba akceptacji, albo chociaż dopasowania do normy, jest całkiem normalnym fenomenem u zwierząt żyjących w społecznościach. Związane są z tym korzyści, bo jak nas widzą, tak nas piszą, a dobry wygląd poprawia nasz status w grupie. A że często nie mamy drugiej szansy oprócz tej pierwszej wizualnej, nie widzę powodu by utrudniać sobie życie niekorzystnym wrażeniem. I to nie dotyczy tylko kobiet, także faceci golą się, myją, zakładają modną koszulę i układają sobie włosy. Niektórzy się także malują, choć wiem, że w Polsce nie jest to częste zjawisko. Mój mąż używa kremu z mineralnym filtrem i by nie straszyć białą twarzą używa na to trochę kremu BB. Tłumaczyć więc wszystko patriarchatem jest trochę naiwne, by nie powiedzieć nieco manipulatywne. Podobnie argumenty z bezludną wyspą, bo kto mieszka na stałe na bezludnej wyspie? Większość nie i nawet by tego nie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:42 > Ale przedstawiasz to jako dosyć negatywne zjawisko. W którym miejscu?? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:21 maslova napisała: > W którym miejscu?? W eterze. Ja odczułam w twoim wpisie pewną sugestię w tym kierunku, czy do końca przez ciebie zamierzoną, nie mogę powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:39 No wiesz, trudno mi odpowiadać za odbiór przez kogoś mojej wypowiedzi. Moje pytanie, do którego się odniosłaś, skierowane było na sugestię, jakoby koleżanka forumki malowała się wyłącznie po to, aby podobać się samej sobie, co - w mojej ocenie - jest naprawdę mało prawdopodobne. Nigdzie natomiast nie stwierdziłam, że chęć uchodzenia w oczach innych za atrakcyjną osobę jest czymś negatywnym. Raczej naturalnym, o ile nie popada się w skrajności Sama zresztą na co dzień zwykle się maluję i lubię być ładnie ubrana. Nie łudzę się jednak, że gdybym mieszkała na jakimś odludziu i spotykała się z ludźmi raz na jakiś czas, to dbałabym o codzienne robienie makijażu i stylowy ubiór "dla siebie". Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:47 Nie kolezanka a JA. Ja maluje sie zeby sie sobie podobac. Handluj z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 14:14 melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:21 A czy kobieta moze chciec byc ladna dla siebie? Dla kolezanki pytam. > Ja maluje sie zeby sie sobie podobac. Handluj z tym. Nie mam zamiaru, opinii nie zmienię bez względu na to, co napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 14:21 Yyyy...nie czaisz, ze 'dla kolezanki pytam' to tzw figura stylistyczno-sarkastyczna? A kogo wlasciwie interesuje twoja opinia? Nie chcesz to sie nie maluj I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 16:42 melisananosferatu napisała: > Yyyy...nie czaisz, ze 'dla kolezanki pytam' to tzw figura stylistyczno-sarkasty > czna? Oczywiście, że czaję, myślałam, że skoro używasz sarkazmu, to dostrzeżesz go również w mojej odpowiedzi. A kogo wlasciwie interesuje twoja opinia? Nie chcesz to sie nie maluj I t > yle. Myślałam, że ciebie, skoro chciałaś "handlować" Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 18:07 Gdybys czaila to nie odnosilabys sie do 'kolezanki' tylko do mnie😀 Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 22:07 Akurat brak orientacji i rozumienia tekstu to Ty wykazałas tu już kilkukrotnie, ale na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:49 Dokładnie. W domu siedzą w dresach i bez makijażu a jak wychodzą do ludzi to się stroją i malują „dla siebie”. 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:51 > Tłumaczyć więc wszystko patriarchatem jest trochę naiwne, by nie powiedzieć nieco manipulatywne. W ogóle nie użyłam tego argumentu.... Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 19:08 > Ja nie krytykuję żadnego stylu życia - ani tego, że ktoś dokłada starań, aby le > piej wyglądać, ani tego, że ktoś ma na to wywalone. Jednak moim zdaniem potrzeb > a ładnego wyglądu opiera się jednak (poza naprawdę nielicznymi wyjątkami) na po > trzebie akceptacji ze strony innych ludzi. Jestem przekonana, że te same kobiet > y, które w obecnych warunkach nie wyjdą z domu bez make-upu, gdyby mieszkały na > bezludnej wyspie i miały do dyspozycji wszystkie kosmetyki do makijażu, jakie > posiadają obecnie, to przestałyby z nich korzystać niemal natychmiast. Ja jestem antytezą tej teorii. Chodzę wszędzie nieumalowana. Mam coraz bardziej wyjebane co mam na sobie (potrafię iść do lekarza w sportowych ciuchach umazanych magnezją, bo 30 min wcześniej byłam na ściance i akurat było po drodze). Do pracy chodzę nieumalowana i w ciuchach których nie lubię (aczkolwiek te ciuchy są zawsze schludne, czyste i zwyczajne dla tego rodzaju pracy). Za to w dni wolne, gdy dzień mnie cieszy, zakładam swoje najulubieńsze, najdroższe ciuszki. Na noc zakładam zawsze codziennie inną, wygodną, pachnącą piżamkę, bo lubię spać w najwyższym komforcie. W wakacje zdarza mi się czasem nawet lekko podmalować oko. Gdy w dzień wolny, gotując, umażę bluzkę czymś tam, zmieniam od razu na czystą. Cerowane skarpetki nie wchodzą w grę nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 19:56 Ja mam tak z perfumami - używam dla siebie, najchetniej kiedy jestem sama. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 08:42 chococaffe napisała: > Ja mam tak z perfumami - używam dla siebie, najchetniej kiedy jestem sama. O też tak lubię, uperfumować się dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 18:45 Ja nie mam pruskiej dyscypliny, ale nie siedzę w domu nawet, sama, nieuczesana, w poplamionej ani dziurawej odzieży. Czułabym się tak fatalnie zdołowana. Ludzie są różni. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 19:33 aqua48 napisała: > Ja nie mam pruskiej dyscypliny, ale nie siedzę w domu nawet, sama, nieuczesana, > w poplamionej ani dziurawej odzieży. Czułabym się tak fatalnie zdołowana. > Ludzie są różni. Może być, że różni, ale to co opisujesz, to jednak już jakaś wyższa forma kontroli, by nie powiedzieć szytwnego kija wiadomo gdzie. Nikt nie pisał też o niechlujstwie, a o leniwych kilku godzinach w wolnym dniu, kiedy człowiek się nie śpieszy i ma czas na posiedzenie w piżamie zanim wejdzie się pod prysznic. Albo przebraniu się w ciuchy do gotowania, gdy mam zamiar spędzić kilka godzin w kuchni. Ja spędzam tam sporo czasu, bo to moje hobby i mam do tego odpowiednią odzież, którą też zmieniam gdy się wybrudzę, ale jednak niektóre plamy po prostu nie do końca zawsze schodzą. Moich ulubionych grubych skarpet z wełny zrobionych przez świętej pamięci babcię mojego męża, jak prezent na urodziny, też nie wyrzucę, tylko dlatego, że są pocerowane. Nie dołują mnie, a raczej miło kojarzą. Więc tak, ludzie są różni. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 19:46 Rozumiem że masz ulubione ciuchy. Mnie dziurawe, czy pocerowane ubrania drażnią tak jak kogoś innego drapanie po szkle. Podobnie mam z wyszczerbioną porcelaną. To nie kwestia potrzeby kontroli tylko usposobienia. Podobnie, nie odpocznę wśród porozrzucanych rzeczy, w hałasie, ani w innym bałaganie, który odbieram jako męczący chaos. Gotuję dużo, ale się nie brudzę przy gotowaniu tak bym potrzebowała do tego specjalnych ubrań. Mam fartuszek kuchenny. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 19:55 Ja też lubię (w sensie nie przeszkadza mi) cerowaną wełnę. Właśnie wygrzebałam z dna szafy dwa sweterki. W przyszłym tygodniu oddaję do cerowania. Skarpety wełniane wszystkie na razie całe, ale jak przyjdzie pora to też oddam do cerowania. p.s. mnie fartuszek by nie wystarczył - ja potafię sie upackac buraczkami nawet nie mając buraczków. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 20:02 chococaffe napisała: > p.s. mnie fartuszek by nie wystarczył - ja potafię sie upackac buraczkami nawet > nie mając buraczków. Ja najczęściej upaćkam się na rękawach, a fartucha ala kitel z długim rękawem nosić nie będą. To dopiero by mnie dołowało. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 14:06 aqua48 napisała: > Ja nie mam pruskiej dyscypliny, ale nie siedzę w domu nawet, sama, nieuczesana, > w poplamionej ani dziurawej odzieży. Czułabym się tak fatalnie zdołowana. > Ludzie są różni. Myślę że podobnie jest z bałaganem, nie da się tworzyć nic wartościowego kiedy nic nie swojego miejsca, dubluje się zakupy, traci czas na szukanie no słowem psychika siada Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 14:38 mandre_polo napisał(a): > Myślę że podobnie jest z bałaganem, nie da się tworzyć nic wartościowego kiedy > nic nie swojego miejsca, dubluje się zakupy, traci czas na szukanie no słowem p > sychika siada Ktoś kiedyś powiedział, że największy bałagan w głowie, to mają ci, którzy natrętnie walczą o porządek w swoim otoczeniu. To wtedy taka forma terapii. Choć nie do końca skutecznej. A kiedy siadam nieuczesana w piżamie i pocerowanych wełnianych skarpetach w wolnym czasie na kanapie, to raczej nie w celu tworzenia czegoś kreatywnego, a dla nic nie robienia. Polecam od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 15:11 Jeśli odrzuci się skraje extremum nadmiernego sprzątania i po drugiej stronie zbieractwa i gromadzenia to mamy osoby które odzyskują spokój mając uporządkowana przestrzeń, bez zerkania i myślenia. Wg badan bałagan połączony jest z depresją. Akurat pocerowane skarpety niewiele mówią o siedzącym. Może ma pod stopami koty kurzu, okruchy na stoliku i kilka nieumytych kubków, siedzi na kanapie od 3 dni w tym samym ubraniu. Warty pomyśleć co się dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 15:22 mandre_polo napisał(a): > > Akurat pocerowane skarpety niewiele mówią o siedzącym. Może ma pod stopami koty > kurzu, okruchy na stoliku i kilka nieumytych kubków, siedzi na kanapie od 3 dn > i w tym samym ubraniu. Warty pomyśleć co się dzieje Nie bardzo wiem skąd więłaś ten bałagan i siedzenie trzy dni w tym samym ubraniu, ale akurat uczesna i wyperfumowana głowa nie są też gwarancją porządku w domu, więc może należałoby omawiać te sprawy jednak oddzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 15:25 Akurat pocerowane skarpety niewiele mówią o siedzącym. Ależ mówią. Chciało się zacerować Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 17:51 mandre_polo napisał(a): > Jeśli odrzuci się skraje extremum nadmiernego sprzątania i po drugiej stronie z > bieractwa i gromadzenia to mamy osoby które odzyskują spokój mając uporządkowan > a przestrzeń, bez zerkania i myślenia. Wg badan bałagan połączony jest z depres > ją. Są też osoby bardzo dobrze koncentrujące się na zadaniu mimo bałaganu wokół (albo tego co komuś innemu jawi się jako bałagan ). Nie zerkające na otoczenie i robiące swoje. Ale masz rację, bałagan bardzo często bywa wskazówką, że gospodarz terenu ma nienajlepsze samopoczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 15:36 "Natrętna walka" o porządek? Co to ma być? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 17:20 aqua48 napisała: > "Natrętna walka" o porządek? Co to ma być? Pewnie coś takiego strasznego jak depresja z powodu pocerowanych skarpet i kilku godzin bez użycia szczotki do włosów. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 18:31 maslova napisała: > > A czy kobieta moze chciec byc ladna dla siebie? Dla kolezanki pytam. > Czy koleżanka w przypadku gdy zostaje zupełnie sama w domu na cały dzień, nigdz > ie nie będzie wychodzić i wie również, że nikt do niej w ten dzień nie przyjdzi > e, robi sobie makijaż? Ja robię, nie zawsze, ale często to nawet odjechany, dlaczego miałabym NIE robić? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:11 nenia1 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Nie znasz się, robienie makijażu odmóżdża, każde pociągnięcie pędzelkiem > milion > > neuronów zabija. A każdy paznokieć z hybrydą to nawet kilka milionów. > > > nie odmóżdża, ale nie da się ukryć że jest pokłosiem oczekiwania od kobiet > tego, że mają być ładne. No i? Nie zauważyłaś że ludzie chcą być estetyczni, ładni lub przystojni w zależności od płci. Realizują to na różne sposoby, każdy wymaga zachodu, ale przymusu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 15:46 aandzia43 napisała: > No i? Nie zauważyłaś że ludzie chcą być estetyczni, ładni lub przystojni w zale > żności od płci. Realizują to na różne sposoby, każdy wymaga zachodu, ale przymu > su nie ma. > artykuły w rodzaju "Opozda przyłapana bez makijażu" czy zdjęcia znanych kobiet z makijażem/bez podobnie jak zdania w rodzaju tych co padają w wątku "każda kobieta w DOBRYM makijażu wygląda lepiej" są formą społecznego oceniania, a to również pewna forma przymusu, choć możemy oczywiście udawać, że nie. I co byśmy tu nie pisali, że mężczyźni też dbają czy niektórzy nawet się malują, to nie ma co udawać, że zdecydowanie większy jest nacisk i ocena nawet nie dobrego wygląd, bo za taki można uznać wygląd schludny, ale ładnego/nieładnego czy atrakcyjnego/nieatrakcyjnego wyglądu u kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 16:18 > I co byśmy tu nie pisali, że mężczyźni też dbają czy niektórzy nawet się malują > , to nie ma co udawać, że zdecydowanie większy jest nacisk i ocena nawet nie do > brego wygląd, bo za taki można uznać wygląd schludny, ale ładnego/nieładnego c > zy atrakcyjnego/nieatrakcyjnego wyglądu u kobiet. Jasne że większą wagę przywiązuje się do ładnej buzi u kobiety, od mężczyzny wymaga się tężyzny fizycznej i mięśni. Co zrobić, tak nas natura ukształtowała. Nie mam z tym problemu (choć urody jestem przeciętnej), nie wiem kto to Opozda, wiem za to że szczęśliwie żyję w kulturze w której wolno mi wyglądowo bardzo dużo. Mogę zostać zakonnicą, mogę dodopodobym tworem, mogę zrobić doktorat i dostać dobrą pracę nie malując się (Kura, jeśli dobrze pamiętam ) Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 17:46 aandzia43 napisała: > > Jasne że większą wagę przywiązuje się do ładnej buzi u kobiety, od mężczyzny wy > maga się tężyzny fizycznej i mięśni. Co zrobić, tak nas natura ukształtowała. Akurat to jest kwestia dość dyskusyjna czy natura czy kultura. > Nie mam z tym problemu (choć urody jestem przeciętnej), nie wiem kto to Opozda Pani od której zaczął się cały wątek, choć właściwie nie od niej, a od komentowania jej wyglądu bez makijażu. > wiem za to że szczęśliwie żyję w kulturze w której wolno mi wyglądowo bardzo du > żo. Mogę zostać zakonnicą, mogę dodopodobym tworem, mogę zrobić doktorat i dost > ać dobrą pracę nie malując się (Kura, jeśli dobrze pamiętam ) owszem, nie ma groźby więzienia czy kar za to czy za tamto. Ale nie ma też chyba co udawać, że odziaływania społeczne czy kulturowe nie mają wpływu na nasze rzekomo wolne wybory. Ja wiem, że na forum nie mają. Pamiętam dość dobrze argumenty w dyskusji o tym, że to kobiety wybierają L4 na dzieci a nie mężczyźni. Kobiety tak robią bo mają wolny wybór i tak chcą. Czynniki kulturowe i społeczne, fakt że na ogół mniej zarabiają więc też mniej tracą na chorobowym, nie miały znaczenia, wyłącznie wolny wybór i chęć własna. Więc takie samo dowodzenie w tym wątku przy braku refleksji nad tym, że malują się prawie wyłącznie kobiety i to je się ocenia pod kątem braku lub nie makijażu, też mnie chyba nie zaskoczą Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 21:02 nenia1 napisała: > aandzia43 napisała: > > > > > Jasne że większą wagę przywiązuje się do ładnej buzi u kobiety, od mężczy > zny wy > > maga się tężyzny fizycznej i mięśni. Co zrobić, tak nas natura ukształtow > ała. > > Akurat to jest kwestia dość dyskusyjna czy natura czy kultura. Nie dyskusyjna, natura. Gładka symetryczna buzia, ładne włosy i skóra, odpowiedni stosunek bioder do talii, tkanka tłuszczowa na biodrach, wyraźne piersi - zdrowie, młodość i dobrze funkcjonujące damskie hormony czyli gwarancja poczęcia. I takie tam inne. Mężczyzna nie musi wykazywać się gładką buźką zeby wzbudzić pożądanie, testosteron nie wygładza buzi. > > wiem za to że szczęśliwie żyję w kulturze w której wolno mi wyglądowo ba > rdzo du > > żo. Mogę zostać zakonnicą, mogę dodopodobym tworem, mogę zrobić doktorat > i dost > > ać dobrą pracę nie malując się (Kura, jeśli dobrze pamiętam ) > > owszem, nie ma groźby więzienia czy kar za to czy za tamto. Ale nie ma też chyb > a co udawać, > że odziaływania społeczne czy kulturowe nie mają wpływu na nasze rzekomo wolne > wybory. > Ja wiem, że na forum nie mają. Pamiętam dość dobrze argumenty w dyskusji o tym, > że to kobiety wybierają > L4 na dzieci a nie mężczyźni. Kobiety tak robią bo mają wolny wybór i tak chcą. > > Czynniki kulturowe i społeczne, fakt że na ogół mniej zarabiają więc też mniej > tracą na chorobowym, > nie miały znaczenia, wyłącznie wolny wybór i chęć własna. > Więc takie samo dowodzenie w tym wątku przy braku refleksji nad tym, że malują > się prawie wyłącznie > kobiety i to je się ocenia pod kątem braku lub nie makijażu, też mnie chyba nie > zaskoczą Oddziaływania społeczne mają wpływ na nasze wybory, te rzekomo wolne też. Z tym że akurat żyjemy, nie wiem jak długo jeszcze, we względnej swobodzie wyboru. Cieszmy się tym póki czas. Cieszmy się że kobiety robią kariery i wychodzą za mąż mimo braku makijażu, a inne malują się dzień w dzień grubymi warstwami kosmetyków i też im się dobrze dzieje. A jak im im się źle dzieje to nie z przyczyny makijażu czy jego braku. Naprawdę istotne rzeczy w naszej rzeczywistości rozgrywają się poza makijażem. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 22:05 aandzia43 napisała: > Nie dyskusyjna, natura. A jak się to ma chociażby do usuwania owłosienia na nogach czy rękach, malowania paznokci, fioletowych cieni do powiek czy wyrywania brwi? Ot chociażby po brwiach widać jak zmienia się moda na to co uchodzi za ładne. Już pomijam takie regionalne wymysły na "upiększanie" kobiet jak krępowanie stóp w Japonii, masajskie deformacje małżowin usznych czy etiopskie ceramiczne krążki w dolnej wardze. Trudno to nazwać naturą. > Z tym że akurat żyjemy, nie wiem jak długo jeszcze, we względnej swobodzie wyboru. C > ieszmy się tym póki czas. > a jednocześnie wygląd stanowi dla wielu ludzi, głównie kobiet, zwłaszcza młodych kobiet, źródło kompleksów i zaniżonej samooceny. Im bardziej wyśrubowane standardy i skupianie uwagi na wyglądzie tym gorzej. Ba, kiedyś myślałam, że świat pójdzie raczej w model skandynawski, którego odmienność widać porównując chociażby kinematografię skandynawską, pełną zwykłych, "niezrobionych" kobiet, z amerykańską, gdzie nawet zwykły spacer po plaży wygląda jakby odbywały się tam właśnie wybory miss universe. Ale nie - presja na wygląd jest coraz większa i idzie to rodzaj w kierunki takim, że do upiększania się przez kobiety dołączają panowie, zwłaszcza w młodej grupie wiekowej. Więc jak sama widzisz, to jednak nie sama natura wpływa na "wolne wybory" bo i obecnie panowie idą w kierunku, w którym podąży na ogół panie. I to nie bez konkretnych przyczyn. Kobiety zaczęły pracować, lepiej zarabiać, stały się partnerkami i same zaczęły wymagać od panów tego co przez lata wymagano tylko od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 23:25 nenia1 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Nie dyskusyjna, natura. > > A jak się to ma chociażby do usuwania owłosienia na nogach czy rękach, malowani > a paznokci, > fioletowych cieni do powiek czy wyrywania brwi? Ot chociażby po brwiach widać j > ak zmienia > się moda na to co uchodzi za ładne. Już pomijam takie regionalne wymysły na "up > iększanie" kobiet jak krępowanie stóp w Japonii, masajskie deformacje małżowin > usznych czy etiopskie ceramiczne krążki w dolnej wardze. Trudno to nazwać natur > ą. Mody, niektóre tragiczne jak krępowanie stóp. Ludzkie szaleństwo zaczynające się tam gdzie kończy się zwykła przesada. Oczywiście podlegają nim głównie grupy upośledzone społecznie. Ciągle jednak biologiczne przejawy kobiecej płodności cieszą się powodzeniem przed wszystkimi udziwnieniami - nawet jeśli wszystkie kobiety mają krążki w wardze czy kalekie stopy nie wszystkie mają takie same notowania, same zniekształcone stopy czy krążek nie wystarczają. Te modyfikacje zresztą po jakimś czasie wychodzą poza kwestie estetyczne i stają się symbolem przynależności do społeczności czy jakiejś grupy. > > Z tym że akurat żyjemy, nie wiem jak długo jeszcze, we względnej swobodzi > e wyboru. C > > ieszmy się tym póki czas. > > > > a jednocześnie wygląd stanowi dla wielu ludzi, głównie kobiet, zwłaszcza młodyc > h kobiet, źródło kompleksów i zaniżonej samooceny. Im bardziej wyśrubowane stan > dardy i skupianie uwagi na wyglądzie tym gorzej. > Ba, kiedyś myślałam, że świat pójdzie raczej w model skandynawski, którego odmi > enność widać porównując chociażby kinematografię skandynawską, pełną zwykłych, > "niezrobionych" kobiet, z amerykańską, gdzie nawet zwykły spacer po plaży wyglą > da jakby odbywały się tam właśnie wybory miss universe. Świat nie jest jednorodny i nigdy nie będzie, mamy obecnie różne modele, amerykański, europejski z różnymi podwariantami, itd. Mnie cieszy to, że bardzo dobrą pracę dostaje kobieta odbiegająca od jakichś właśnie panujących mód urodowych czy makijażowych. Ale nie - presja na wyg > ląd jest coraz większa i idzie to rodzaj w kierunki takim, że do upiększania si > ę przez kobiety dołączają panowie, zwłaszcza w młodej grupie wiekowej. Więc jak > sama widzisz, to jednak nie sama natura wpływa na "wolne wybory" bo i obecnie > panowie idą w kierunku, w którym podąży na ogół panie. I to nie bez konkretnych > przyczyn. > Kobiety zaczęły pracować, lepiej zarabiać, stały się partnerkami i same zaczęły > wymagać od panów tego co przez lata wymagano tylko od nich. Moda, wymagają od panów depilacji lub podregulowanych brwi i zadbanej cery, ale nie przestają wymagać męskiej sylwetki bo to jest baza. Odpowiedz Link Zgłoś
taniax Re: Makijaż czyni cuda 23.03.23, 09:12 nenia1 bardzo trafnie, zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Ja uważam że ludzie są zewnątrz sterowalni i to jest dla nich jak oddychanie, nikt się nad tym nie zastanawia. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:48 "jak się umaluje to błagam o docenienie? " na to pytanie musisz sobie sama odpowiedzieć. Może sklepową, a może po prostu każdego, kto rzuci okiem? Kobiety są wytresowane, że muszą wyglądać. No muszą. Niewyglądające są oceniane niżej. Ja mam to w doopie, ale skoro ktoś nie ma i musi się dostosować, to niech się też samodzielnie zmierzy z pytaniem, dlaczego to robi. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:34 anorektycznazdzira napisała: > "jak się umaluje to błagam o docenienie? " > na to pytanie musisz sobie sama odpowiedzieć. Może sklepową, a może po prostu > każdego, kto rzuci okiem? Nie do mnie ale odpowiem. Jak się umaluję to wyglądam lepiej. Proste jak budowa cepa. Mój skromny a stały makijaż spełnia funkcje maskujące drobne felery (podkład) i podkreślające (oko, lepiej wygląda podkreślone, kolor tęczówki jest intensywniejszy). Tyle. Żadna akceptacja społeczna czy inne mądre terminy, bez niego akceptowano by mnie bez problemu, nikt by złego słowa nie powiedział, tylko byłabym nieco brzydsza. A że jestem tak wytresowana, przez geny pewnie, że lubię ładne rzeczy, krajobrazy, obrazy, twarze, dźwięki i zapachy, to sama też wolę siebie ładniejszą niż brzydszą. Jeśli mam taki wybór. Kobiety są wytresowane, że muszą wyglądać. No muszą. > Niewyglądające są oceniane niżej. Ja mam to w doopie, ale skoro ktoś nie ma i m > usi się dostosować, to niech się też samodzielnie zmierzy z pytaniem, dlaczego > to robi. Właściwie wyżej już odpowiedziałam - bo wyglądam lepiej a z próżności/potrzeb estetycznych lubię wyglądać lepiej niż gorzej. Niewyglądające czyli? Bo wiesz, makijazem nie zmniejszysz dużego nosa (mnie się nie udaje w każdym razie ), więc co? Jestem oceniana niżej bo mam duży nos mimo że się maluję czy wyżej niż te z małym nosem które się nie malują bo się maluję? Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:46 O! Podpisze sie. Wedlug rodzinnych legend mialam 4 lata gdy okazalo sie, Uze lalki i misie moglyby dla mnie nie istniec za to kosmetyczka babci to byl raj. Jak chcieli mnie miec z glowy na pare godzin to dawali mi kosmetyki do zabawy. Co ciekawe moja mama sie nie malowala. Ja lubie siebie umalowana a makijaz mam delikatny. Nie dorabiam do tego zadnej ideologii. Smieszy mnie ten wieczny spor umalowane vs nieumalowane. Frances McDormand wygladala super na Oscarach bez makijazu; wiele kobiet IMHO wyglada super saute ale jesli ja sie lepiej czuje z moim rozem i tuszem to czemu mam ich sobie odmawiac? BTW, gdy moj maz zobaczyl mnie po raz pierwszy bylam bez makijazu, wlosy w bida kitke, dres i (jak mi potem powiedzial) wystraszyl sie, ze mu sie malolata spodobala (mialam 25 lat, on myslal, ze sporo mniej ). Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Makijaż czyni cuda 18.03.23, 11:03 Ja w ogóle nie rozumiem tego sporu, bo przecież ta sama kobieta może raz być umalowana a raz nie:p czyli co, codziennie trzeba zmieniać front?:p Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Makijaż czyni cuda 22.03.23, 23:51 melisananosferatu napisała: BTW, gdy moj maz zobaczyl mn > ie po raz pierwszy bylam bez makijazu, wlosy w bida kitke, dres i (jak mi pote > m powiedzial) wystraszyl sie, ze mu sie malolata spodobala (mialam 25 lat, on m > yslal, ze sporo mniej ). Moja najstarsza w podobnej odsłonie poznała swojego męża. I on też się wystraszył, że mu małolata spodobała, z tą różnicą, że córka była 17- Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:56 "Niewyglądające czyli? Bo wiesz, makijazem nie zmniejszysz (...)" Przeczytaj może tytuł wątku i post startowy, powinno pomóc umieścić wypowiedzi w kontekście. Co do reszty- wygląda się dla kogoś, tego się nie da zmienić ani zaczarować. Dla siebie można być zdrowym, pachnącym, umytym (skóra nie swędzi) i tak dalej. Ale podkład, brązer, róż, cień, kontur, drugi kontur, kolor, mat i co tam jeszcze "potrzeba" - nie jest następnie oglądany przez osobę, która je sobie nałożyła. Jest pokazywany innym osobom. Do tego służy. Skoro zaś jest w kimś taka potrzeba, to niech się chociaż nie okłamuje, że to "dla siebie" Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 14:07 "Ale podkład, brązer, róż, cień, kontur, drugi kontur, kolor, mat i co tam jeszcze "potrzeba" - nie jest następnie oglądany przez osobę, która je sobie nałożyła. Jest pokazywany innym osobom. Do tego służy. Skoro zaś jest w kimś taka potrzeba, to niech się chociaż nie okłamuje, że to "dla siebie" smile" Ja się nie okłamuję, maluję się bo mam lepsze samopoczucie kiedy wiem że wyglądam ładnie i taką mnie ludzie oglądają i dodatkowo ja sama siebie w lusterku. Dlatego jak siedzę w domu i nie maluję się za to nakładam jakieś dziwne kolorystycznie i fakturowo substancje antyzmarszczkowe to raczej nie patrzę do lusterka paczaizm.pl/kobieta-przestraszyla-sie-swojej-wlasnej-maseczki-na-twarzy-w-lustrze-animacja-gif/ Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 14:17 "Ja się nie okłamuję, maluję się bo mam lepsze samopoczucie kiedy wiem że wyglądam ładnie i taką mnie ludzie oglądają i dodatkowo ja sama siebie w lusterku" Więc jednak bardziej dla siebie, dla swojego samopoczucia które się odrobinkę poprawia kiedy widzę ten doceniający błysk w oku męskim czy żeńskim. Nie dla ludzi, bo ludziom jest wszystko jedno, oni tylko reagują na zjawisko i ta ich reakcja jest cenna. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 14:29 Według tej logiki to wszystko robimy dla siebie. W malowaniu i strojeniu się chodzi o to ze musisz mieć publiczność która cię oklaskuje, inaczej to nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 14:17 Ja zawsze mam na sobie wygodne ciuchy np dres ale do tego mam makijaz. I perfumy, nawet jak nigdzie nie wychodze lubie pachniec. Sprzatam z olejami na wlosach i maseczka na twarzy, na bieganie ide bez makijazu (chyba, ze jest to w srodku dnia a nie rano) , na fitness tez. Jak mi sie nie chce malowac to swiat mnie widzi saute i tez nikt z krzykiem nie ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Makijaż czyni cuda 15.03.23, 20:48 Nie wiem czy umiem. Maluję się tak, jak czuję, i w makijażu wyglądam korzystniej niż bez niego- to raczej oczywistość , choćby wyrównanie kolorytu cery, zapaćkanie przebarwień. Czyli krem, potem podkład (albo chociaż krem bb). Do tego kropeczka korektora pod oczy. . Podkreślenie brwi i rzęs. Trochę rozświetlacza, ale odrobina, dosłownie muśnięcie. Na koniec puder w kamieniu, żeby nie błyszczeć. Na usta Nivea. Na wieczór, na wyjście, jak robię mocniejszy makijaż, to albo daję też róż, albo robię delikatne konturowanie, i oczy mocniej podkreślam- cień, kreska na powiece. Na usta szminka lub błyszczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 10:06 W makijazu czy bez to jest nadal piekna i fascynujaca mloda kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:20 Btw, wlasnie machnelam sobie mejkap w samochodzie czekajac na meza i sluchajac muzyki z 'banshees of inisherin' (grali w rte lyric). Ale ja mam zielone oczy! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 11:59 Tak, umiem. Może nie jak zawodowa makijażystka, ale efekt jest całkiem dobry. Byłam na warsztatach makijażu dziennego. Odpowiedz Link Zgłoś
eriu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 12:22 Tak umiem się ładnie malować. Na różne sposoby. Mam opanowany make up naturalny, że ludzie nie rozpoznają, że go mam, bardziej wyjściowe, smoky eye i inne. Jak się pomaluję na wyjście to mnie pytają kto mnie robił. Ale taki makijaż zajmuje godzinę. No i to jest wiele godzin ćwiczeń żeby umieć zrobić. Ale zawsze to lubiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
rita03 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:17 Ja też żałuję,że nie jestem w tej dziedzinie nie doszłam do perfekcji. Choć na pewno przez lata prób nabrałam doświadczenia. Kilka razy "od wielkiej okazji" zafundowałam sobie profesjonalny makijaż i powiem, że byłam bardzo zadowolona. Natomiast raz, efekt był tak niesamowity, że, czułam się jakby mnie ktoś za pomocą czarodziejskiej różdżki zamienił na piękniejszą wersję. Więc mam świadomość, że większość zupełnie przeciętnych kobiet, za pomocą makijażu może się zmienić w modelki 😉. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 13:49 Kurcze, mnie raz umalowala MUA i zmywalam sie po przyjsciu do domu. Zostawilam tylko usta i rzesy. Zle trafilam najwyrazniej. Odpowiedz Link Zgłoś
rita03 Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 20:20 Wiesz Malisa... , w tym zawodzie, jak w każdym, można trafić na partaczy... W sumie, to przypomniałaś mi, że raz też byłam niezadowolona. Dziewczyna zanim mi pokazała moją twarz w lustrze, powiedziała: "ale pani pięknie wygląda, jak laleczka" . I faktycznie tak wyglądałam, jak lalka, przerysowana i karykaturalna. Powiedziałam, coś w stylu że najwyraźniej mnie nie zrozumiała, bo nie jest to efekt na którym mi zależało. Niestety nie miałam czasu na gruntowne poprawki,więc zdjęłam nadmiar pudru, różu, cieni itp. przy pomocy chusteczek higienicznych i nigdy więcej do niej nie wróciłam. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 16.03.23, 22:57 Oczywiscie. Pewnie gdybym trafila na lepsza MUA (taka, ktora slucha co do niej mowi klientka) to bylabym zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny [...] 16.03.23, 17:45 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 00:06 Ten komentarz to wyjątkowe skoorvysynstwo. Pani Opozda w makijażu czy bez może się podobać albo i nie ..ale komentarz- dno i pięćset metrów gnojowicy. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 00:16 Co do makijażu - lubię,uwielbiam ,kocham być umalowana, ale makijaż zmywam zawsze po przyjściu do domu. Chyba ,że trafia się jakieś wyjście do gości, do restauracji- to wtedy zmywam ,biorę prysznic i jeszcze raz nakładam. Jestem z pokolenia, w którym dziewczynom w liceum zabraniano się malować do tego stopnia, że wychowawczyni ( sama notabene z mega - gruba tapetą) zmywała siła (!!) szminkę nad umywalką jednej z uczennic. Nie żartuje.. Co gorsza, po zdaniu matury poszłam pracować do hotelu, gdzie wymagana była elegancka prezencja plus makijaż i manicure. Nauczyłam się tego sama, ze skutkiem nawet niezłym,ale wtedy miałyśmy do wyboru albo tureckie kosmetyki z bazaru ( rok 1989-1990) ,albo drogie cuda(?!!) z Pewexu czy Baltony. Tak czy inaczej, po tyyyylu latach makijaż wszedł mi w krew i do pracy umalowana być chce i muszę,bo inaczej po prostu źle się czuje i już. Sezon maseczkowo-covidowy apiac się zaczął, więc tylko puder plus mocny makijaż oczu wchodzi w grę, bo reszta i tak zasłonięta. Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 05:48 Tak, niektóre komentarze to skoorvysynstwo, ale też dno i pięćset metrów gnojownicy Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Makijaż czyni cuda 17.03.23, 16:24 W ogole komentarze przychrzaniajace sie do czyjegos wygladu sa slabe. Nastarana- zle, nienastarana- tez zle. Odpowiedz Link Zgłoś
dni_minione Re: Makijaż czyni cuda 24.03.23, 19:02 Ale że akurat lilia coś przeskrobała? :o Było o buldożku albo mopsie może? Bo takie komenty są na pudlach. Odpowiedz Link Zgłoś
bakis1 Re: Makijaż czyni cuda 18.03.23, 10:26 Mój codzienny makijaż to tyle co nic - krem bb, trochę różu, rozświetlacz, tusz, czasem kreska. Mam duza wadę wzroku i nosze okulary, wiec oko trochę podkreślone wyglada lepiej. W weekendy kiedy nie pracuje, ograniczam się do kremu bb. Albo do zwykłego kremu. Na wyjścia czy jakieś wydarzenia służbowe potrafię trochę konturowac, ale boje się, ze przedobrzę. Czasem wpadnie mi w ręce jakiś turorial z konturowaniem, blendowaniem - dziewczyny potrafią zmienić zupełnie kontur twarzy nieomalze. Tak nie umiem i się nie nauczę, bo nie mam takiej potrzeby. Ale fajnie by było chociaż raz być tak umalowana żeby ocenić różnice przed i po. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka11 Re: Makijaż czyni cuda 23.03.23, 10:05 Na co dzień do pracy lubię prosty makijaż- podkład, róż, nie zawsze tusz, za to akcentuję wyraźnie usta, źle wyglądałabym gdybym umalowała taką cielistą pomadką, zdecydowanie koralowy lub czerwony (w sumie moje atuty to właśnie usta i zęby- dlatego lubię to podkreślać. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: Makijaż czyni cuda 23.03.23, 19:38 >Mój codzienny makijaż to tyle co nic - krem bb, trochę różu, rozświetlacz, tusz, czasem kreska 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 To się nadaje na sygnaturkę! Odpowiedz Link Zgłoś
bakis1 Re: Makijaż czyni cuda 24.03.23, 18:28 Może dlatego, ze często w domu obserwuje malujace się nastolatki przy tym co robią one to na serio NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Makijaż czyni cuda 24.03.23, 19:14 Maluję się tak samo jak Ty ( poza kreską) i zgadzam się, że to tyle, co nic. Wykonanie tego zajmuje mi mniej niż 5 min. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Makijaż czyni cuda 24.03.23, 19:21 bakis1 napisała: > Może dlatego, ze często w domu obserwuje malujace się nastolatki przy tym c > o robią one to na serio NIC. Obecnie najmodniejsze są u nich kreski, krechy i neutralne cienie. Z wiekiem im przejdzie 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
bakis1 Re: Makijaż czyni cuda 24.03.23, 18:30 A na dodatek jeśli masz taka wadę wzroku jak ja (więcej niż 10 na minusie) …. Oka nie widać zza szkieł. Stad kreska. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: Makijaż czyni cuda 23.03.23, 10:57 Nie umiem i raczej już się nie nauczę. Używam tuszu do rzęs, wszystko. Ma to swoje zalety i wygodę - wyglądam tak samo na plaży, siłowni, na urlopie i na wielkim wyjściu. Nikt mnie nie lustruje bo "jakas chora dzisiaj jesteś, oczy podkrążone", bo zawsze tak wyglądam. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Makijaż czyni cuda 25.03.23, 08:05 fomica napisał: > Nie umiem i raczej już się nie nauczę. Używam tuszu do rzęs, wszystko. Ma to sw > oje zalety i wygodę - wyglądam tak samo na plaży, siłowni, na urlopie i na wiel > kim wyjściu. Nikt mnie nie lustruje bo "jakas chora dzisiaj jesteś, oczy podkrą > żone", bo zawsze tak wyglądam. Mam tak samo. Tusz do rzes. Jedyne co nakladam z kosmetykow kolorowych. Odpowiedz Link Zgłoś