andallthat_jazz
16.03.23, 09:13
Wczoraj bylam u terapeuty. Dla nadazajacych, przeprosil sam z siebie za ostatnia rozmowe telefoniczna. Ale nie o tym. Zadeklarowal mi pomoc w przygotowaniu dokumentow do dalszej rekrutacji (chce zmienic zawod). Zalecil mi nieoficjalnie, zebym poszla do rodzinnej lekarki i poprosila, aby sprawdzila jakie informacje znajduja sie na mojej e-card (czyli karcie ubezpieczeniowej, ktora musze pokazywac w szpitalach u lekarza. Tu w Austrii jest tzw. system Elga zapisujacy Twoje choroby, leki, lekarzy u ktorych bylas, diagnozy, no wszystko. Jednak zawsze dostajesz u lekarza, w szpitalu druk, w ktorym mozesz zaznaczyc, ze nie zyczysz sobie, aby dany lekarz, czy szpital wpisali to do systemu. Terapeuta radzi, abym wyslala do elgi pismo, ze chce calkowicie byc wypisana z systemu (jest taka opcja). Ale zebym poprosila tez lekarke, aby wymazala mi z karty wszelkie informacje, ktore moglyby mi w dalszej rekrutacji zaszkodzic, podobno lekarz ma takie uprawnienia. Chodzi o to, ze do placowki, do ktorej musze zlozyc dokumenty, mam tez przeslac zdjecie mojej e-card i nie mam pojecia, co na niej jest. Nie chce byc uwalona na wstepie, tylko dlatego, ze dlugo bylam na chorobowym i ze depresja, terapia, psychiatra i 3 pobyty w szpitalu ze wzgledu na choroby wewnetrzne. Nie mam zamiaru zatajac niczego, tylko chcialabym na wlasnych warunkach opowiadac o tym, tak by moc w razie czego argumentowac. Wolalabym, zeby oceniali moj stan zdrowia (badania, wywiad) na tu i teraz a nie na podstawie historii na karcie. Poszlybyscie do lekarki z taka prosba?