wszystko_przepadlo
18.03.23, 23:31
Emama zrobi się na chwilę forum geriatrycznym, ale potrzebuję rady. Trafiłam dziś na SOR z ostrym bólem brzucha. Diagnoza: ostre zapalenie trzustki. Bóle i wymioty ustały po 5 godzinach więc siedzę i czekam aż mnie położą na oddział. W lutym mój rodzinny zdiagnozował kamicę żółciową czego niestety dzisiejsza tomografia nie potwierdziła i Pani Dr z SOR sugeruje,że mogę albo się wypisać i wrócić w poniedziałek ( po moim trupie ) , albo zostać, ale na operację usunięcia woreczka nie mam co liczyć, bo kamieni brak. Dodam, że nie zrobiono mi dziś USG, bo nie ma komu.
Od lutego miałam 3 ataki woreczka. Potworny ból żołądka i wymioty, ale Pani Dr to nie przekonuje, bo jak twierdzi, nie ma kamieni, tak ustal, no boli mnie. Szczerze mówiąc myślałam, że od razu mnie zoperują ( wytną woreczek ) i chociaż to będę miała z głowy. Czy ktoś może mi doradzić co robić ? Kłócić się o tę operację ? Iść do do domu? Dzisiejszy atak dopadł mnie u dentysty. Skończyło się wezwaniem karetki. A może ktoś to przechodził i mnie pocieszy, że z tego się wychodzi w domu i szpital nie potrzeby. Internet wieszczy niestety powolną śmierć. U mnie dwulatek na stanie i jestem lekko przerażona.