Prawie nie jadam cebuli...a wy?

    • koko8 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 13:19
      Cebula, to jest warzywo którego zjadamy najwiecej przez cały rok. Codziennie do różnych potraw idą 1-2 główki.
      Ale akurat dodanie cebuli do sałatki jarzynowej to zbrodnia.
    • szaraiwka Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 14:13
      nagminnie. Jest jednym z podstawowych skladnikow mojej kuchni.
    • betyskai Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 14:15
      Do sałatki jarzynowej cebuli nie dodaję. Co to za pomysł?
    • feniks_z_popiolu Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 14:38
      U nas cebula być musi. Gulasze mięsne i warzywne. Cebula do pierogów ruskich, krokietów z kapustą. Do śledzi. Zupy wszelakie z cebulową oczywiście na czele (ile by się nie ugotowało znika błyskawicznie ). Do sałatki jarzynowej daję trochę pora a nie cebulę. Do kanapek robię cebulę karmelizowaną. Surowa się jakoś nie przyjęła, jedynie dobrze nam idzie w wersji PRL-owskiej sałatki pomidor z cebulką smile.
    • enigma81 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 14:54
      U mnie to podstawowe warzywo niemalże wink
      Lubimy i jemy w różnych postaciach bardzo często.
    • mandre_polo Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 15:11
      Do sałatek jarzynowej dodaje się cebulę? Nie kisnie zbyt szybko? My dodajemy pora, ogórki kiszone i musztardę żeby była ostra
      • eliszka25 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 15:16
        Zawsze dodaję cebulę do sałatki jarzynowej i jeszcze nigdy mi ta sałatka nie skisła. Moja mama też zawsze dodawała cebulę i też nie pamiętam, żeby kiedykolwiek skisła jej sałatka jarzynowa.
        • szarmszejk123 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 15:18
          U mnie w domu rodzinnym też się zawsze dodawało i nie kisła. Ja nie dodaję bo w ogóle nie robię:p
        • mandre_polo Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 15:20
          Prawdopodobnie regionalne zwyczaje. Byłabym się zjeść na 3 dzień chyba że jest przelewana wrzątkiem.
          Na Śląsku udawali kiełbasę do jarzynowej - też zrobiłam duże oczy
          • eliszka25 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 15:51
            Tak, to napewno regionalny zwyczaj, że sałatka z cebulą nie kiśnie 😄

            A tak serio, to nie wiem skąd się biorą te mity. Nie kiśnie mi sałatka z cebulą (swoją drogą niby dlaczego z cebulą miałaby kisnąć a z porem już nie?), sos pomidorowy w słoiku się nie psuje, choć jest w nim cebula, a słyszałam też takie rewelacje. Ba, nawet rosół mi nie kiśnie, choć najczęściej stoi do następnego dnia z wszystkimi warzywami, w tym z cebulą.
            • mandre_polo Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 16:13
              Spróbuj zostawić rosół z cebulą w upalny dzień nie schowany tylko pozostawiony na kuchence. Sprawdziłam naocznie, była piana

              Cebula szybko fermentuje. Moja znajoma mówi że kroi szczypior i chowa do pudełka by z niego sypać już pokrojony, mnie zalatuje fermentacja następnego dnia. Identycznie jak cebula w sialatce greckiej - czasami ktoś przynosił dnia następnego do pracy bo robił grilla w niedzielę i zostało więc pomyślałam że też zapakuje i będę mieć w pracy lunch, nie była to delicja
              • szarmszejk123 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 16:43
                U mnie w domu nie trzymało się sałatki na wierzchu w upał, więc może nie kisła, bo stała w lodówce:p
                • eliszka25 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 16:55
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > U mnie w domu nie trzymało się sałatki na wierzchu w upał, więc może nie kisła,
                  > bo stała w lodówce:p

                  Może to jest ten sekret. Też nie trzymam rosołu ani sałatki poza lodówką w upały i mi nie kisną.
              • eliszka25 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 16:53
                Rosół w upalny dzień poza lodówką, to raczej nie od cebuli się psuje. Gotuję rosół zawsze tak samo. Po ugotowaniu zostawiam na kuchence do wystygnięcia, potem wstawiam do lodówki ewentualnie jak ugotuję wieczorem, to wystawiam gorący do piwnicy (mam zimną) i rano wstawiam do lodówki. Praktycznie zawsze zostawiam ze wszystkimi warzywami, w tym z cebulą i nigdy jeszcze mi nie skwaśniał, nie skisł, ani się nie spienił, czy co tam ma się z nim dziać od tej cebuli.

                Sałatka jarzynowa też nigdy mi się nie zepsuła od cebuli. Zdarzyło mi się, że została jakaś odrobina w lodówce w piwnicy, bo myślałam, że już zjedzona i się zepsuła, ale dlatego, że stała ponad tydzień. W sumie, to nawet nie wiem, czy napewno była zepsuta, ale nie chciałam ryzykować zatrucia rodziny, więc wywaliłam. Po 2-3 dniach nigdy jeszcze sałatka mi się nie zepsuła. Z cebulą robię też np. sałatkę ziemniaczaną i też nigdy nic się z nią nie stało.

                Natomiast sałatek ze świeżych warzyw, jak właśnie grecka, nigdy nie robię dzień wcześniej, bo moim zdaniem są dobre tylko na świeżo właśnie. Nie ze względu na cebulę, tylko po prostu następnego dnia warzywa są podwiędnięte, puszczają soki i nie smakują tak, jak powinny. Jeśli mi coś zostanie po imprezie, to zjem, bo szkoda mi wyrzucić, ale to już nie to, jednak nie ze względu na cebulę.
                • mandre_polo Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 06:59
                  Raz zapomnieliśmy po schłodzeniu wstawić do lodówki i w upalna noc sfermentował przykryty.
                  Nigdy nie jadłam w sałatce jarzynowej cebuli, nie znam nikogo by tak robił.

                  Jak widać podwiedniete warzywa w sałatce greckiej innym nie przeszkadzaja, zresztą jest wiele potraw które smakują tylko na świeżo a inni robią po swojemu np tu ma forum doradzano w ramach upraszczania upiec dzień przed imprezą ziemniaki a w dniu imprezy podgrzać w piekarniku
                  • eliszka25 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 16:19
                    Nic dziwnego, że rosół sfermentował w upał, ale winny był raczej ten właśnie upał niż cebula. Najlepszemu zdarzy się zapomnieć, tylko teoria o cebuli tu zbędna.

                    Ludzie robią różne dziwne rzeczy. Są potrawy, które smakują nawet lepiej, gdy się je przygotuje dzień wcześniej, a inne następnego dnia są zwyczajnie nieświeże. To wcale nie znaczy, że zepsute, bo pokrojone warzywa w lodówce przez noc się nie zepsują, ale dla mnie nie smakują już tak, jak powinny.
              • niemcyy Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 21:56
                Po co kroic szczypior na zapas i sypac z pudelka zamiast kroic ile potrzeba?
      • zaczarowanyogrod Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 17:00
        Cebula w jarzynowej sałatce zawsze jest i nigdy nie skisła. A sałatka stoi i parę dni jak dużo się zrobi.
    • memphis90 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 15:14
      A my tak.
    • eliszka25 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 15:15
      Zwykłej żółtej cebuli na surowo za bardzo nie lubię, ale dymkę, szczypiorek czy czerwoną w sałatce mogę zjeść. Szczypiorek w ogóle bardzo lubię do różnych rzeczy, ale za samą cebulą nie przepadam. Czosnku na surowo wręcz nie lubię, ale dla mnie cebula i czosnek, to jedne z podstawowych przypraw i bez nich mnóstwo dań bardzo traci na smaku. Dlatego cebuli i czosnku u nas zabraknąć nie może, bo używamy do gotowania prawie wszystkich potraw.
      • mandre_polo Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 16:17
        Są różne odmiany cebul bo każda ma swój smak, przeznaczenie. Chyba cała Europa podpiera się cebulą
        • eliszka25 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 16:57
          Oczywiście, że są różne odmiany cebul. Dlatego właśnie napisałam, że zwykłej żółtej na surowo praktycznie nie jadam, ale np. czerwoną już tak.
    • zaczarowanyogrod Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 16:57
      A u mnie je się dużo cebuli, sadzimy, a potem jeszcze dokupujemy. Prawie do każdego jedzenia dodajemy. Lubię najbardziej na surowo na kanapce.
    • igge Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 17:37
      A my przeciwnie.
      Lubimy cebulę. Białą, czerwoną, różową, dymkę..
    • malenka9 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 19:01
      Wrecz przeciwnie.
    • gaskama Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 19:03
      Pomidor+cebula
      Awokado+cebula
      Twarozek+cebula
      Cebula+cebula
      No uwielbiamy cebulę. Czosnek tez.
    • stasi1 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 19:33
      Ja do wszystkiego dodaje. Kiedyś dusiłem cebule z dodatkiem mięsa, pycha
    • jozefrobotnik Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 21:01
      Nie jadam.
      W sałatce jarzynowej jest cebula??? Nigdy nie dodaje, i nie kojarzę żebym kiedykolwiek jadła sałatkę z cebulą
    • cojapaczem Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 21:55
      uwielbiam chyba z tone rocznie zjadam tongue_out
    • la_felicja Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 23:29
      Surowej nie jem, bo nie lubię potem ziać tym zapachem przez cały dzień.
      Ale w gotowanych potrawach - mnóstwo. W zasadzie to chyba niewiele znam przepisów, które nie zaczynałyby się od posiekania cebuli i zrumienienia/zeszklenia jej na oleju względnie podduszenia na wodzie.
      Lubię też pieczoną cebulę. I karmelizowaną w bulionie, z ryżem - nic więcej nie trzeba.
    • mysiulek08 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 29.03.23, 23:32
      lubie, hmm slodka cebula z olejem i mlodymi pyrkami, achhhh
      ale jeden wspoldomownik ma problemy gastryczne i musialam ograniczyc stosowanie, z tym, ze do salatki jarzynowej czy mielonych od bardzo dawna juz nie dodaje cebuli
    • naturella Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 06:46
      Uwielbiam cebulę. Jem do kanapek, sałatek, w zupach, używam do pieczenia mięs, do sosów itp. Dla mnie cebula i pomidory to podstawa kuchni, zawsze mam to w lodowce.
    • demono2004 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 08:25
      Jadam cebulę i to dużo. Bardzo ja lubię.
    • scarlett74 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 14:23
      Prawie, nie jadam dań w których nie ma cebuli ( nie mówię o słodkim) http://emots.yetihehe.com/1/mniam.gif
      • mandre_polo Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 15:15
        Jaki mają smak dania bez cebuli? Musztardę zastępują?
        • scarlett74 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 16:05
          http://emots.yetihehe.com/2/zdziwko.gif
    • barbibarbi Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 15:59
      Jadam, nie wiem jak można żyć bez cebuli.
    • jolie Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 16:12
      Nie przepadam za surową cebulą, no, może w połączeniu z pomidorem na kanapce tak, ale to przez to, że źle ją trawię. Bardziej nie znoszę czosnku w każdej postaci. I nie obchodzi mnie, że jest zdrowy, nie lubię, a amatorów czosnku wyczuwam na odległość.
    • ulla_cebulla Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 20:13
      Haha, cebula to moje drugie imię smile Zawsze mam w domu i doceniam, szczególnie w zimie. Ale od jakiegoś czasu nie dodaję do sałatki jarzynowej. Mam wrażenie, że kiedy sałatka się wreszcie przegryzie, to świeża cebula zaczyna wydzielać jakieś dziwne opary.
    • niemcyy Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 22:03
      Lubię, ale nie jem, jak mam isc "do ludzi", bo nie chcę, zeby ode mnie zalatywało jak od amatorów czosnku ich smrodem.
      Nie spotkałam się u nikogo z salatką jarzynową (taką normalną, tradycyjną) z cebulą.
      • snakelilith Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 31.03.23, 01:20
        niemcyy napisał(a):

        >
        > Nie spotkałam się u nikogo z salatką jarzynową (taką normalną, tradycyjną) z ce
        > bulą.


        Coś takiego jak "normalna tradycyjna" sałatka warzywna w ogóle nie istnieje. W każdym regionie przyrządza się ją inaczej, a nawet istnieją rodzinne odmiany. U mnie na Śląsku sałatka warzywna zawsze zawierała ziemniaki i cebulę,te warzywa były podstawą, innej po prostu nie znałam. O tym, że można robić ją inaczej dowiedziałam się z forum, ale moim zdaniem bez ziemniaków i cebuli to słodka ciapa, nie mam pojęcia jak to może komuś smakować. Choć pewnie smakuje, bo to sprawa przyzwyczajenia.
    • fogito Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 30.03.23, 22:41
      To znaczy, ze nie gotujesz. Ja gotowanie zawsze zaczynam od podsmażenia cebuli na oliwie z oliwek. Gotuje kilka razy w tygodniu.
      • jkl13 Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 31.03.23, 07:28
        Uwielbiam takie autorytarne stwierdzenia. Ja gotuję codziennie, czyli częściej od ciebie, ale nie zaczynam gotowania od podsmażenia cebuli. Do czego mi podsmażona cebula w sushi, naleśnikach czy rosole? A do schabowego? Ryby z frytkami? Tarty szpinakowej?
        To,że ktoś nie zaczyna dnia od smażenia cebuli nie oznacza,że nie gotuje w domu. Czasem warto zastanowić się nad własnymi ograniczeniami, zanim tego typu złote myśli napisze się na forum...
        • fogito Re: Prawie nie jadam cebuli...a wy? 31.03.23, 07:36
          Szczególnie w rosole nie ma cebuli 🫣
          Fakt kotletów nie smażę ani frytek. I nie zamierzam. Niezdrowe to. Warzywne gotowanie bez cebuli obejść się nie może.
Pełna wersja