szmytka1
29.03.23, 12:22
Właśnie mnie w gabinecie ortodonty uświadomiono, że wraz z końcem roku ortodonci (większość podobno) zakonczyli współpracę z nfz. W moim mieście nie ma ani jednego, w mieście kolejnym 45 km ode mnie 100 tys mieszkańców i jest 1 gabinet, który utrzymał współpracę z nfz. W drugą stronę w mieście wojewódzkim jest 2 ortodontów na nfz, okres czekania na pierwszą wizytę 3 lata! Pani mi mowi, że ona nie zna już ani jednego gabinetu, który mogłaby mi wskazać jako alternatywę na nfz i że z funduszem się kontaktować najlepiej. No pięknie. Polityka prorodzinna w pełni.