Pytanie o spadek

29.03.23, 14:01
Nie mogę znaleźć odpowiedzi, więc proszę pomóżcie. Moja mama po babci odziedziczyła kawałek ziemi, więc był własnością tylko mamy. Pytanie : czy ten kawałek ziemi otrzymany w spadku, po śmierci mojej mamy, dziedziczą tylko dzieci czy dzieci i małżonek?
    • 35wcieniu Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:08
      Dzieci i małżonek.
      • 35wcieniu Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:10
        Chyba że nie rozumiem pytania, bo część o tym że nie możesz znaleźć odpowiedzi sugeruje że problem jest jakiś zawiły.
        • sweterwkrate Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:14
          Wszędzie widzę ogólnie kto dziedziczy. A nie czy w skład spadku wchodzi spadek czyli własność jadnego małż, ale możliwe że źle pytanie sformułowałam.
          • ayelen40 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:33
            Wiecej niz jednego malzonka mama nie moze miec przeciez w momencie smierci?
          • kamin Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:37
            W skład spadku wchodzi cały majątek zmarłej osoby - zarówno ten odrębny jak i z okresu małżeństwa.
    • kropkaa Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:09
      Jeśli mamy mąż żyje to dziedziczy w takim samym udziale jak dzieci (nie ma swojej połowy tylko całość w równych częściach dla każdego).
      • sweterwkrate Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:11
        Dzięki za odp. 😊
      • 35wcieniu Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:13
        Chyba że tych dzieci dużo.

        W przypadku dziedziczenia ustawowego w pierwszej kolejności do spadku są powołane dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek. Dziedziczą oni w częściach równych, jednak małżonek jest dodatkowo chroniony – część, która mu przypadnie, nie może być mniejsza niż 25% całości spadku.
    • daniela34 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:16
      Dzieci i małżonek.
    • jana111 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:17
      To zależy.
      Opis wskazuje, że sytuacja jest prosta, najpierw zmarła babcia, odziedziczyła mama, po mamie dziedziczą jej spadkobiercy, czyli mąż (aktualny) i dzieci.
      Ale.
      Jeśliby najpierw zmarła mama, a potem babcia, to kawałek ziemi po babci zamiast mamy dziedziczą zstępni mamy (dzieci, wnuki) a więc mąż nie.
      Może stąd wątpliwość.
      • thank_you Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:41
        Zapewne chodzi o to, ze ludziom czasami myli sie i łączą spadek z podziałem majątku (stad podkreślenie, ze to majatek osobisty).
        • sweterwkrate Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:55
          Ano, możliwe że dlatego mi się pogmatwało.
          • thank_you Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 14:58
            Nie szkodzi, najważniejsze, ze juz wiesz jak to działa. smile
      • maleficent6 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 15:15
        Skoro "mama" odziedziczyła spadek po "babci", to w jaki sposób umarła pierwsza? 🤔
        • jana111 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 15:57
          Wiem, że nie.

          Choć zasada w zasadzie jest prosta, lepiej się
          zbyt wiążąco nie wypowiadać nie mając przed sobą kompletu kwitów, bo w wielu (o ile nie w większości) przypadkach okazuje się, że tak naprawdę sytuacja jest odmienna o 90 albo i 180 stopni (żeby nie rzec 360).
          A sytuacja -może za bardzo przeze mnie uproszczona - jest prosta. Babcia miała załóżmy 3 dzieci, dziedziczyłyby one po niej po 1/3 i wiadomo że działka pod lasem jest po babci. Czy tam: był testament, z którego wynika że działkę pod lasem dziedziczyć mama. Zatem prosty wniosek: mama dziedziczy po babci.
          Choć raczej skłaniam się do czyjejś tezy, że koleżance co innego się pomyliło: spadek z podziałem majątku wspólnego przy rozwodzie, wtedy faktycznie mężowi nic do tego.

          Innym pojawiającym się w takich sytuacjach błędem jest przekonanie, że jeśli była rozdzielnosc majątkowa, to majątek odziedziczą tylko dzieci. Otóż nie, to tak nie działa, przy rozwodzie owszem, przy śmierci nie. (spotkałam się z taką sytuacją, drugiej żonie coś tam z łaski odpalimy, bo przecież ona nie dziedziczy bo mieli rozdzielność. A jednak dziedziczy? No ale jak to???).
          • maleficent6 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 17:07
            Dlatego też jestem przeciwniczką udzielania porad prawnych na forach, ale zawsze zaglądam z ciekawością poczytać 😁
            Często jest bardzo odmienna od tego, co twierdzi sama zainteresowana osoba.

            Mój kumpel miał przypadki pierwszych (ex) żon, które chciały dziedziczyć, bo im się należy, a nie tej lafiryndzie (druga żona), bo przecież z nią nie miał dzieci.
            Oraz dlaczego nie mogą przytulić emerytury ex męża po jego śmierci. A renty? A może chociaż zasiłek pogrzebowy?

            P.S.
            Myślałam, że masz jakiś patent 😂
            • thank_you Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 17:37
              > Oraz dlaczego nie mogą przytulić emerytury ex męża po jego śmierci. A renty?

              Oczywiście, ze dostaną - jesli dostawały alimenty na siebie. smile
              • maleficent6 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 21:57
                Naprawdę sądzisz, że to ten przypadek?
                • thank_you Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 22:16
                  Sadze, ze rzadko kiedy maz porzuca pierwsza zone bez posiadania w zanadrzu drugiej. I zapewne stad te drugie są „lafiryndami”. Nie zawsze są wyroki z orzeczeniem o winie męża, a często i za orzeczeniem nie idą alimenty, ale co do zasady - jak widac - pytania pierwszych żon wcale nie są takie głupie (najwidoczniej im obiło sie o uszy, ze emerytura po zmarlym byłym mężu jest osiągalna, a tobie nie, tylko nie wiedziały w jakich przypadkach wink).
                  • ayelen40 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 22:20
                    No ale raczej nikt dożywotnio alimentów na siebie nie dostanie już, tylko np do 3 lat po rozwodzie.
                    • maleficent6 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 22:55
                      ayelen40 napisała:

                      > No ale raczej nikt dożywotnio alimentów na siebie nie dostanie już, tylko np do
                      > 3 lat po rozwodzie.

                      Można dostać alimenty bezterminowo.
                      • ayelen40 Re: Pytanie o spadek 30.03.23, 06:47
                        No tak, w przypadku inwalidztwa. Ale ja o zdrowych rozwodzących się.
                        • maleficent6 Re: Pytanie o spadek 30.03.23, 07:05
                          Nie tylko.
                  • maleficent6 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 22:24
                    No nie, ja tam się w ogóle nie znam.

                    Sądzę, że ludzie rozwodzą się z różnych względów, nie zawsze jest to zdrada. Nigdzie też nie napisałam, że to mąż porzucił tamtą panią.
                    I akurat ten konkretny przypadek, przytoczony przeze mnie, dotyczył porad uzyskiwanych poza kancelarią, bo komuś się coś wydaje.
                    • thank_you Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 23:03
                      Spoko, pisałaś w liczbie mnogiej. W sumie jak tak sie zastanowię to nie znam ani jednego faceta, który odszedł od zony z powodu innego niż wada postawy. Moze o występują takie zjawiska w przyrodzie ale raczej nie stadami. wink

                      Dlatego te pierwsze zony próbują ugrać jak najwiecej sie da - a ze gdzieś usłyszały, iz jakas dostała emeryturę po mężu, to moze myślały, ze to tak z automatu. wink

                      Aktualnie bardzo trudno jest wyszarpać alimenty, jesli nie jest sie autentycznie schorowana, niezdolna do pracy osoba. Nawet orzeczenie o winie na niewiele sie zdaje (i dobrze, bo to chore).
                      • maleficent6 Re: Pytanie o spadek 29.03.23, 23:10
                        Ja znam całkiem sporo. Oraz takich, gdzie to żona odeszła. I nawet znam pary, które razem postanowiły o zakończeniu związku.
                        • ayelen40 Re: Pytanie o spadek 30.03.23, 06:48
                          Ja znam też przynajmniej jedną, że mąż odszedł, bo żona miała boki i mimo obietnic nie przestawała.
                        • thank_you Re: Pytanie o spadek 30.03.23, 06:53
                          Zony znam, które odeszły (kilka dla innych i kilka, bo miały dość męża). Ale faceta zostawiającego zone, bo relacja była dla niego zbyt trudna - nie. Zawsze stał za tym „ktoś” (często skrzętnie ukrywany.
                          Oczywiście sytuacji i kombinacji jest całe mnóstwo, dlatego piszę tylko o swoich doświadczeniach, nie neguję innych, bo to oczywiste, że są. smile
Pełna wersja