Wrogowie, wszędzie wrogowie

29.03.23, 19:42
zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,105645,29330141,mowili-do-mojego-syna-debilu-pedale-adhd-owcu-nie-mamy.html
Głęboko dysfunkcyjne dziecko po 2 latach indywidualnej ścieżki kształcenia trafiło do klasy z nauczycielem wspomagajacym rodzicom innych dzieci nie spodobało się potraktowanie ich bombelkow jako zabawek terapeutycznych.
Pani matka zamiast zmienić dzieciakowi szkołę na specjalną poskladala skargi wszędzie i ze skutkiem jak niżej.

zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,105645,29601832,mowili-do-kolegi-pedale-debilu-kuratorium-zrodlem-problemow.html#s=BoxOpImg6
Kuratorium też nie pochyliło się nad problemem wystarczająco- w opinii matki. Do listy wrogów, obok rodziców dzieci z klasy, dzieci, dyrekcji, nauczycieli etc. dołączyło kuratorium.

Częściowo kwestię akceptacji bombelka z dysfunkcją hiperkinetyczna rozwiązali inni rodzice, tradycyjnie mieli dosyć i pozabierali dzieci do innych szkół.
    • kamin Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 19:51
      "Wojtek jest uczniem wysokofunkcjonującym, zdolnym, radzącym sobie z nauką. Od ośmiu lat pracuje nad sobą pod okiem specjalistów i w ich ocenie nie ma żadnych przeszkód, by uczył się w "normalnej" szkole. Nie jest agresywny"

      Głęboko dysfunkcyjna ty jesteś. Jak stary organik masz swoje ulubione tematy, które możesz drążyć w nieskończoność. Kiedyś to były kobiety singielki, teraz oczniowie z orzeczeniemi o ks w szkołach ogólnych.
      • triss_merigold6 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 19:54
        Może dlatego, że wiem jak wyglądają lekcje, przerwy i wyjścia z takim skarbem w klasie.
        • kamin Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:01
          Nic nie wiesz. Masz wycinek wiedzy, który generalizujesz na ogół. Jak zawsze.
          Większym problemem od dzieci, które są w terapii, mają nauczyciela wspomagającego są dzieci, z którymi nikt się nigdy nie pofatygował do PPP "bo wstyd".
          • szmytka1 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:23
            Kamin 100% racji
      • hanusinamama Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:37
        I agresywna.
    • volta2 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 19:53
      no wiesz, jak kuratorem jest pani nowak, to żaden problem, by stała się wrogiem nr jeden zarówno takiej mamusi, jak i gazetki.

      a co do samego meritum - niestety, nikt nie ma jaj, by pozwolić szkołom na tworzenie takich klas, w obrębie rocznika, do którego można wrzucić to towarzystwo i niech się tam kotłują, a nauczyciel wystarczy, by był. co zrobi to zrobi, czego nie, to nikt go i tak nie powinien rozliczyc.

      w małych szkołach to większy problem, ale wtedy to nie ma i gdzie przepisać dzieci.

      a jematka się podnieca, że ludzie ze szkół z powodu czarnka rezygnują, a to nie tak, to wasze bombelki z pięcioma dys na szutkę są realnym powodem często gęsto. i odejście nauczycieli z zawodu - dokładnie z tego powodu, za małe pieniądze można pracować, ale nie że się użerać. nie, nie z czarnkiem, jego na oczy nikt nie widział, powodem bombelki i piszące skargi mamcie. no i gazeta zaraz zza pleców też chętnie dyszy...
      • triss_merigold6 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 19:55
        Przecież to kuratorium we Wrocławiu, a nie małopolskie.
        • volta2 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:05
          ale ja nie piszę tylko w odniesieniu do tego artykułu. nie ma znaczenia czy tym razem wrocław czy kraków, problem jest wszędzie taki sam. inkluzywność psia jego mać.
      • chicarica Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:54
        Bicz plis. Zdupy teoria. Z mojej rodziny z pięciu bombelków w wieku szkolnym w systemie edukacji publicznej nie pozostał już żaden, i to żaden z powodu orzeczenia własnego (bo żaden nie ma) ani kolegów z klasy (bo tego rodzaju problemów w klasie nie było). Każdy przeniesiony do szkół prywatnych/społecznych z przyczyn takich, że albo w szkole ton zaczynał nadawać ksiądz katecheta i rekolekcje, konkursy papieskie i dni świętej faustyny zaczynały przeważać nad angielskim i matematyką, albo poodchodzili dobrzy nauczyciele a ci co zostali, prezentowali poziom iście czarnkowy. Są jeszcze dwa bombelki w wieku przedpoborowym, zostały już zapisane w kolejkę do tych samych szkół gdzie chodzi rodzeństwo i stópki ich w czarnkowych szkołach nie postąpią nawet na chwilę.
        • alex_vause35 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 12:09
          Ja widzę jeszcze inny problem, brak nauczycieli przedmiotu, nauczyciele mają gdzieś, odchodzą w ciągu roku szkolnego albo jak taka perełka u mojego dziecka - bardzo ważny przedmiot, pani w każdym miesiącu nie ma przez tydzień - dwa, bo regularnie jest na zwolnieniu lekarskim. Rodzice się burzyli, to pani wysmarowała w dzienniku, że to nie ich sprawa, dlaczego jej nie ma.
          No i znajdź teraz na zastępstwo, częste lub długie,kogoś do matmy, chemii, języka...
          Moje dziecko zmieniło język w drugiej klasie LO, bo też była ciągła kołomyja z nauczycielami od niemieckiego, każdy był średnio po 3-4 miesiące. Teraz ma mniej popularny język, ale kobieta uczy tam od lat, lubi to, robi to dobrze, i jest spokój, oby jej bozia dobre zdrowie dała.
          • ania357 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 20:56
            alex_vause35 napisała:

            > Ja widzę jeszcze inny problem, brak nauczycieli przedmiotu, nauczyciele mają gd
            > zieś, odchodzą w ciągu roku szkolnego albo jak taka perełka u mojego dziecka -
            > bardzo ważny przedmiot, pani w każdym miesiącu nie ma przez tydzień - dwa, bo r
            > egularnie jest na zwolnieniu lekarskim. Rodzice się burzyli, to pani wysmarował
            > a w dzienniku, że to nie ich sprawa, dlaczego jej nie ma.

            Biorac pod uwage ich pensje, to dziwi mnie, ze zdarzaja sie jeszcze nauczyciele, ktorym sie cokolwiek chce. I na miejscu wspomnianej nauczycielki tez nie tlumaczylabym sie z moich nieobecnosci przed rodzicami.
    • fomica Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 19:53
      Przeczytałaś chociaż ten artykuł?
      • triss_merigold6 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 19:55
        Tak, bełkot.
        • fomica Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:05
          W którym miejscu bełkot?
      • kamin Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 19:55
        Nie przeczytała bo ma z góry tezę.
      • abidja Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 11:55
        fomica napisał:

        > Przeczytałaś chociaż ten artykuł?

        Po co?! Triss i tak wie lepiej.
        Czytanie ze zrozumieniem przekracza jej mozliwosci. I nie pisze o logicznym zrozumieniy zestawionych slow w zdaniu.
        Ona widzi,rozumie tylko to co z gory założyła. To sie w psychiatrii nazywa chyba widzeniem tunelowym.
        Ciekawe z czego to wynika? Zwykla podlosc charakteru, temat zastepczy, projekcja wlasnych problemow na innych?
        Szkoda tylko ze ten swoj sciek prezentuje publicznie.
        • atoness Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 12:05
          Zgadzam się w stu procentach. Z czegokolwiek to wynika, w praktyce oznacza całkowity brak wyobraźni. Jakem ciekawa innych ludzi, kultur, doświadczeń, poglądów, stylów życia, tak przed ludźmi pozbawionymi wyobraźni chroń mnie bogini.
    • fornitta999 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:06
      Jesuuuu ale ty toporniejesz z wiekiem. Mam z toba jak z Wojewodzkim, taki wtf pod tytulem "czy on zawsze byl taki krindzowy, tylko ja tego nie widzialam?". Taki tylko OT, nie przeszkadzaj sobie wink
      • hanusinamama Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:38
        No ty gadasz?! Ona lata na potańcówki (tfu...do klubów), przez krzaczki. Młoda koza smile
      • alex_vause35 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 12:10
        Wojewódzki akurat zawsze był taki wink.
        • fornitta999 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 14:21
          Nie pocieszylas wink On nawet wyraz twarzy ma obciachowy. A jakos tak na poczatku studiow go uwazam za bystrzaka 😨😨😨
          • alex_vause35 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 14:45
            Pocieszę - też w mlodostudenckich latach uważałam go za bystrzaka, osobowość telewizyjną i co tam jeszcze. Po prostu nie było wcześniej tak prowadzonych programów, takiego specyficznego kreowania się prowadzących.
    • marta.graca Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:18
      Ciekawe, co byś zrobiła, gdyby to był twój bombelek. To żadna nowość, że szkoła w Polsce nie radzi sobie z niczym, dobremu uczniowi nie pomoże rozwijać talentów, a temu, który ma problemy, nie pomoże sobie z nimi radzić. To jeden z powodów, dla których nie mam dzieci- nie wyobrażam sobie kontaktów ze szkołą w tym kraju.
      • ntasil Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:20
        ja przerabiam akurat wroga NFZ, gdzie na skarge odpisuje mi babka ktorą skarze.. siedzi w nfz jako lekarz.. doradza... w swojej sprawie
      • maleficent6 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 22:29
        Ciekawe, co zrobi, jeśli zostanie babcią takiego dziecka?
    • evening.vibes Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:28
      Nie mamy wątpliwości, że twoje dzieci biją i wyzywają osoby niepełnosprawne, w których zawsze widzisz 'wrogów'.
      • hanusinamama Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:39
        Nie oceniajmy tak szybko. Bardzo możliwe ze bąbelki Triss wstydzą się za matkę.
    • nangaparbat3 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:29
      Ty jestes slepa i głucha
      Ulegasz swoim urojeniem, pewnie też i cudzym, o ile tylko pasują do Twoich fantazji.
      Zabawkami terapeutycznymi są teraz najczęściej dzieci z orzeczeniami, a wykorzystują je te, z których agresja aż bucha. To po pierwsze ich rodzice powinni skorzystać z trapii. Strach słuchać, co ich dzieci mówią i krzyczą, a jeszcze bardziej, czytając co wypisują.
      • nangaparbat3 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:34
        I to Ty Widzisz wroga w każdym dziecku z orzeczeniem i w jego rodzicach. Czego się boisz?
      • alex_vause35 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 12:11
        A to też prawda. Dziecko nie musi sprawiać kłopotów klasie, wystarczy, że jest "inne" czy tam "dziwne" i spotyka się z szykanowaniem, tak było zawsze i tak jest nadal.
    • taje Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 20:44
      Pytanie, czy problem w dysfunkcyjnym dziecku, czy w samym orzeczeniu o dysfunkcji i reakcji otoczenia na to orzeczenie.

      Przy czym sam problem orzeczeń jest skomplikowany. Nie wiem, na ile emama jest reprezentacyjna dla polskiej szkoły ale non-stop czytam tu o trudnych dzieciach z orzeczeniem, natomiast osobiście w żadnej z 4 szkół moich dzieci (nie w Polsce) nie słyszałam o podobnych przypadkach. Nikt nie ma orzeczeń, albo się o tym nie słyszy i nie widzi. Nie sądzę, żeby odsetek faktycznych dysfunkcji w Polsce vs inne kraje europejskie był istotnie różny, a zatem pytanie skąd taka różnica? Czy wszyscy jesteśmy niezdiagnozowani, czy może w Polsce diagnozuje się za dużo? A być może diagnoza pociąga za sobą jakąś stygmatyzację i napędza się jakaś spirala konfliktu?
      • berdebul Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 21:04
        Nie słyszy i nie widzi, bo w normalnych krajach masz pomoc nauczyciela w klasie, klasy są mniejsze, mają sensowniejszy program nauczania, to na początek. Spora cześć państw ma tez specjalne szkoły np dla dzieciaków ze spektrum. I last but not least - normalne kraje chronią prywatność dziecka i nauczyciel nie zaznacza na kolorowo w dzienniku, które dzieci mają orzeczenia, ani nie klapie na ten temat dziobem. Tak jak oceny są do wiadomości ucznia i rodziców, a nie całej klasy.
      • volta2 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 22:09
        skąd różnica?
        proste wyjaśnienie i przełożenie

        podobno odstajemy mocno w kategorii ciężarnych na zwolnieniach, wielomiesięcznych tzw. ciążowych
        no to potem rodzą się te dysfunkcyjne dzieci w nadmiarze...

        na wszelki wypadek, jakby ktoś nie zajarzył, to te lewe zwonienia na ciążę potem są kontynuowane lewymi orzeczeniami na wyrost, bo jak to tak, polska szkoła taka niebezpieczna, taka nieudana, więc trzeba bombelce pomóc.
        gdy pisał egzaminy mój syn, z wydłużonym czasem pracy była mniejszość
        po 4 latach - mniejszością są ci, którzy nie mają rekomendacji do dłuższego pisania.
        • sanciasancia Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:17
          Witamy dane z Instytutu Danych z Dupy.
      • anilorak174 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:08
        Ja w klasach moich dzueci spotykałam trudne przypadki. Dzieci agresywne, wulgarne, nie panujące nad sobą, znęcające się nad innymi czy zwyczajnie nie potrafiące szanować granic innych osób czy przewidzieć konsekwencji swojego działania. Nie wiem czy miały orzeczenie czy nie i czy ewentualnie powinny mieć. Rodzice większości z nich mieli wywalone na kwestie problemów swojego dziecka ("bo on taki jest", "to niemożliwe, Krzyś by tak nie zrobił", "to cała klasa dokucza Krzysiowi", "nauczyciel jest niewydolny, bo nie radzi sobie z zapanowaniem nad moim bombelkiem", "pani nie ma wykształcenia psychologicznego by sugerować jakieś problemy mojego dziubdziusia").
        Rodzica współpracującego spotkalam raz, efekty były ogromne.

        Mam duży dystans do osób piszacych skargi na wszystko co się da i wszędzie gdzie się da.
        • anka_z_daleka_1 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 11:04
          Dokładnie. Też mam duży dystans do piszących skargi, zresztą w każdej, nie tylko szkolnej sprawie. Bo punt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Stara prawda.
          Rozumiem rodziców dzieci z orzeczeniami, które są niedostosowane i nauczyciel powinien poświęcić im duuuuuuużo więcej uwagi niż przeciętnemu Jackowi czy zdolnej Agatce, ale rozumiem tez rodziców przeciętnego Jacka , którzy chcieliby, żeby nauczyciel zainspirował czyms syna ( nie ma czasu, bo Jacek siedzi spokojnie, nie sprawia kłopotów, jest przezroczysty i niekonfliktowy). Rozumiem też rodziców Agatki, której potencjał jest zaprzepaszczany, bo nauczyciel musi zająć sie tym pierwszym uczniem.
          I rozumiem rodziców dzieci, które stają się ofiarami tego nadpobudliwego, nieobliczalnego a może....niewychowanego. Tak, bo NIE KAŻDE NIEAKCEPTOWALNE zachowanie wynika z deficytów.
        • alex_vause35 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 12:13
          To nie muszą być dzieci z orzeczeniem. Przeważnie to zdemoralizowane małe chamidła bez zaburzeń, które tak są wychowane przez patorodziców.
      • sanciasancia Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:15
        W klasie mojego dziecka problemem są agresywne dzieci neurotypowe zwykle.
        • maleficent6 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 14:19
          W klasie mojego niestety też jest taki egzemplarz, zupełnie neurotypowy chłopiec z zupełnie przeciętnego domu. Tyle że prawda jest taka, że rodzice nie reprezentują sobą zbyt wiele. Dodatkowo bohater robił swego czasu wszystko, by mojego, a jakże z orzeczeniem, wyprowadzić z równowagi, podpuścić, dokuczyć komuś poprzez sterowanie moim dzieckiem etc. Cóż.
          Zachowanie chłopca jest zdecydowanie większym problemem dla nauczycieli i innych uczniów niż orzeczenie mojego.
    • chococaffe Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 29.03.23, 22:48
      Czytałaś artykuły, które zalinkowałaś?wink
      • lauren6 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:21
        Po co? Zobaczyła ADHD w tytule i się najkręciła jak Petarda widząc zdjęcie Kurzopków. To ten sam rodzaj zidiocenia. Przykre jak menopauza miesza niektórym w głowach. HTZ zostało źle dobrane?
      • hanusinamama Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:40
        Nie miała czasu. Impregnowała swoje białe adidaski na wyjscie do klubu nocnego przez krzaki.
        • fornitta999 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:43
          To druga tris- triismegistos, czy jakos tak. Nie siej zametu
        • chloe30 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 11:39
          hanusinamama napisała:

          > Nie miała czasu. Impregnowała swoje białe adidaski na wyjscie do klubu nocnego
          > przez krzaki.
          >
          Oesu, ale jesteś błyskotliwa, tylko osoby pomyliłaś.
    • anilorak174 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:19
      Dziecko, które nie jest agresywne ale nie rozumie zasad, reaguje nietypowo, zachowuje się "dziwnie" tez może być problemem w klasie. Nie tylko agresywne.
      (ze znanych mi sytuacji - słowna agresja (bez wyzwisk, tylko poniżanie innych), "upierdliwość" - czyli namolne zagadywanie kogoś, kto wyraźnie mówi, że sobie nie życzy, zabieranie rzeczy (bo chcę się pobawić albo tylko obejrzeć, wiec po prostu bierze).
      • iwoniaw Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:34
        anilorak174 napisała:

        > Dziecko, które nie jest agresywne ale nie rozumie zasad, reaguje nietypowo, zac
        > howuje się "dziwnie" tez może być problemem w klasie. Nie tylko agresywne.
        > (ze znanych mi sytuacji - słowna agresja (bez wyzwisk, tylko poniżanie innych),
        > "upierdliwość" - czyli namolne zagadywanie kogoś, kto wyraźnie mówi, że sobie
        > nie życzy, zabieranie rzeczy (bo chcę się pobawić albo tylko obejrzeć, wiec po
        > prostu bierze).


        Pelna zgoda, niemniej te dzieci są chyba w szkole pod jakąś opieką. Nauczyciel widzi takie zachowania i nie pacyfikuje Jasia, choćby zajmujac go czymś innym, a Krzysiowi pozwala na wyzywanie go od "pedałów" i nic? Szkoła ma nagrania z monitoringu, że Krzyś uderza Jasia w brzuch, a Jaś go odpycha broniąc sie tak, ze napastnk wali głową w coś i nic, bo rodzice "wycofali skargę"? Niezły cyrk. W sumie dziwię się, że ci rodzice, którzy zabrali dzieci, zrobili to tak późno, skoro szkoła nie tylko nie radzi sobie z niczym, ale i do niczego się nie poczuwa. Tam w ogóle ktoś próbuje egzekwować jakueś zasady wobec kogokolwiek, neurotypowego czy nie? 🤦‍♀️
        • anilorak174 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:39
          W artykule mamy relację jednej strony.
          Szkoły rzadko sobie radzą z takimi zachowaniami wobec braku wspolpracy ze strony rodziców.
          • iwoniaw Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 09:48

            > Szkoły rzadko sobie radzą z takimi zachowaniami wobec braku wspolpracy ze stron
            > y rodziców.

            A powinny przynajmniej próbować i podejmować przewidziane prawem kroki. To ich obowiązek. Mają możliwość angażowania w sytuację maloletniego instytucji zewnetrznych, zwłaszcza jesli rodzice nie współpracują czy prezentują postawy wskazujace na możliwy zly wplyw na dziecko. Bez wzgledu na to, jakiego dziecka to dotyczy. Zazwyczaj tego nie robią, bo chcą mieć święty spokój i liczą, że "byle do wakacji", "jeszcze rok wytrzymamy jakoś" itd itp - oczywiście jeśli jacyś inni rodzice się zniecierpliwią i sprawią, ze dyrektor ma tefałeny pod drzwiami, to wtedy wszyscy zdziwieni i jakże smutni, bo nic nie wiedzieli, a tu taka eskalacja nie wiadomo czemu 🤦‍♀️ No bądźmy poważni - bycie dyrektorem szkoły to także nadzór nad rozwiązywaniem i takich problemów, a nie że są one dopustem bożym, którego mozna się bylo spodziewać jeszcze mniej niż hiszpanskiej inkwizycji 🤦‍♀️
            • anilorak174 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 10:05
              Wiem. W znanym mi przypadku dopiero gdy ofiara niewinnego dziubdziusia trafiła do szpitala to zostały uruchomione odpowiednie instytucje i już nie dało się udawać, że to nic takiego.
              Ale to rodzice pokrzywdzonego zadziałali. Dyrekcja oczywiscie nic nie wiedziala i nie miała żadnych sygnałów wcześniej że coś się dzieje.
              Ja niestety po tamtych doświadczeniach mam bardzo mało tolerancji dla "nietypowego" zachowania dzieci neurotypowych czy nieneurotypowych.
              Moja córka kiedyś padła ofiara takiego bombelka i to na oczach jego mamusi, która palcem nie kiwnęła.
              Zrobiłam dym, publicznie. Ostrzegłam, że jeszcze raz się dowiem o czymś takim i zawiadomię wszelkie mozliwe instytucje o wgląd w sytuację bombelka (bombelek z orzeczeniem). Mamusia i bombelek omijali potem nas szerokim łukiem.
    • hanusinamama Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 10:14
      Ale piszesz o sobie, ze wszedzie wrogów widzisz? To się da leczyć....
    • bywalec2023 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 10:25
      Triss, w interesie społeczeństwa jest integracja takich dzieci ze społeczeństwem by w życiu dorosłym mogły samodzielnie funkcjonować.
      Zobacz - ty też przecież jesteś inna niż większość - a nikt nie zakazuje Ci żyć i nikt nie chce cię zamykać w obozie zamkniętym.
      Eugenika ci się marzy?
      • bywalec2023 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 10:29
        bo może przyjdzie ktoś taki o poglądach jak triss tylko że ultrakatolicki i powie, że dwukrotne rozwódki do obozów poprawczych? i co ty na to?
        • alex_vause35 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 12:15
          W sumie to jesteśmy blisko tego rozwiązania, zwłaszcza jak konfiarze zajmą miejsca w parlamencie...
      • abidja Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 11:59
        bywalec2023 napisał:

        > Triss, w interesie społeczeństwa jest integracja takich dzieci ze społeczeństwe
        > m by w życiu dorosłym mogły samodzielnie funkcjonować.
        > Zobacz - ty też przecież jesteś inna niż większość - a nikt nie zakazuje Ci żyć
        > i nikt nie chce cię zamykać w obozie zamkniętym.
        > Eugenika ci się marzy?

        😃👍
        • bywalec2023 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 15:07
          Przecież Triss jest całkowicie pozbawiona empatii i sumienia (to sama pisała, żeby mnie moderacja nie wycinała), być może jest to wysokofunkcjonujący autyzm, ma dwoje dzieci z różnymi mężczyznami, dwóch byłych mężów (też sama pisała). Taka inna Triss w "ministerstwie poprawności społecznej" mogłaby ją zamknąć w zamkniętym obozie pracy.
    • 71tosia Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 14:42
      Zaraz, zaraz, przecież to Wojtek jest prześladowany przez rówieśników a nie odwrotnie. Inne dzieci go biją, wyzywają i dokuczają mu praktycznie codziennie, wtórują temu rodzice. Czy tobie tris rozum odebrało czy artykułu nie przeczytałaś? Naprawdę gdyby to dotyczyło twojego syna to położyłaby uszy po sobie i nie szukała pomocy?
      • maleficent6 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 14:48
        Przestań. Ona nie miałaby TAKIEGO syna.
    • vivi86 Re: Wrogowie, wszędzie wrogowie 30.03.23, 22:17
      Tolerancja, różnorodność i diversity wersja praktyczna <3 kocham <3
Pełna wersja