kozaki_za_kolano
29.03.23, 20:16
Z zazdrością patrzę na kobiety "jak z żurnala". Włosy ułożone, ubranie uprasowane bez jednej zmarszczki, paznokcie idealne, buty wypastowane nawet w pluchę, ładna cera, makjaż jak z reklamy. Znacie takie kobiety?
A ja nie lubię, no po prostu nie lubię zajmować się sobą.
Męczy mnie wcieranie, malowanie, wizyty u fryzjera. Szkoda mi czasu i nudzi mnie to. Nuży, wydaje się próżne.
To nie znaczy, że jestem kocmołuchem. Wyglądam schludnie, noszę czyste ubrania, biorę prysznic i myję zęby, czyszczę buty, trochę się maluję. Ale poza standard raczej nie wychodzę.
Chciałoby się kiedyś być taką idealną, widocznie zadbaną, nastaraną kobietą, ech... i jeszcze ze starannie przemyślanym outfitem.
A Wy która opcja?