lati7
29.03.23, 21:00
Temat akurat aktualny w mojej rodzinie : Czy poszłybyście na pogrzeb rodzica , który by Was wydziedziczył/ testamentem nic nie zostawił / wcześniej swój udział w nieruchomości przepisał za dożywocie Waszemu bratu/siostrze ? O czym osoba pominięta dopiero się dowiedziała. Podpowiem tylko, że pominięta całe życie walczyła o miłość i uwagę zmarłego lecz jak kulą w płot , bo w wyniku knowań rodzeństwa nie była nawet dopuszczana do zmarłego a w ostatnich dwóch latach mogła się kontaktować z nim tylko telefonicznie słuchając gładkich słówek zmarłego , który nigdy nawet nie wspomniał, że chce się z nią spotkać. Tak miał wyprany mózg. To ona dzwoniła i zabiegała o kontakt proponując pomoc... Wszystko na nic a teraz ona ma ogromny ból , żal i złość za fałsz od zmarłego rodzica, bo tak "pięknie" z nią gadał ale widzieć nie chciał i nie zapraszał i wnuczki miał gdzieś w przeciwieństwie do obdarowanych. Obchodzi Was co na to (nieobecność na pogrzebie) dalsza rodzina ? Ona mówi, że chyba nie pójdzie ani też jej mąż i córki (wnuczki).