I have only two shoulders

01.04.23, 14:37
Chyba mam dosyc. Kroliczkowi duracella baterie sie skonczyly. sad

Wyszlam ze swojego paskudnego chorobska i probuje wrocic do normalnego zycia.
O ile chorobsko nie wymeczylo mnie fizycznie, o tyle psychicznie jestem raczej na etapie vulnerable.

A tymczasem:
- w pracy teoretycznie zarzadzam 10 osobami
- teopretycznie, bo nie mam w tej chwili ani ochoty ani sily wysluchiwac problemow 10 osob
- pierwsze co mnie spotkalo po powrocie to pretensje od zespolu, ze pol roku mnie nie bylo i moja robota spadla na innych (kuzwa, rak piersi ..., humanizm poszedl sie yebac)
- oprocz tego mam do czynienia z expectations moich rodzicow, ktorzy byc moze beda wkrotce wymagac jakiejs tam pomocy
- expectations tesciow, ktorzy chcieliby nas miec na miejscu nieco czesciej.

Fuck! Nie jestem bukiem w chmurce i wystepuje tylko w jednej osobie.
3.14erdole expectations. Musze sie zajac soba i tylko soba. Tylko latwo powiedziec przy urywajacych sie telefonach z ojczyzny, dziecku w szkole i jakby nie patrzec prace wypadaloby utrzymac w obecnych dosyc niefajnych czasach, chociaz niekoniecznie za cene takich nerwow i pressure jakie w niej obecnie mam.

Niewazne. Tak chcialam sie wygadac.
Mozecie jechac.

    • chococaffe Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:44
      Możesz gdzies wyjechać sama na tydzień-dwa?
      • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:51
        jade teraz z rodzina (maz i Mloda) na tydzien-dwa. Poza Europe.
        Chociaz IMHO dwa tygodnie to za malo aby sobie ten bigos uporzadkowac w glowie i zaczac dzialac w trybie step-by-step.
        Probowalam to stosowac dotychczas, ale pokunuje jeden step, a za chwile dostaje telefon ze gdzies indziej sie posypalo. No bywa ...
        • chococaffe Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:53
          Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija. Wyjazd z rodziną super, ale ja pewnie potrzebowałabym kilku dni samotności.
          • milva24 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:54
            chococaffe napisała:

            > Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.

            I chwilami tylko to mnie trzyma, polecam.
    • kozica111 [...] 01.04.23, 14:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • chococaffe Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:47
        dzisiaj na forum widzę festiwal miłości bliźniego, jak to wypada w kk. eot
      • borsuczyca.klusek Re: I have only two shoulders 01.04.23, 15:27
        A ty jesteś dla mnie obrzydliwa 🙄
        • lella_two Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:32
          Ej, trochę zrozumienia dla kozicy! Skoro rak piersi jest dla niej śmieszny, to pomyślcie, jaką ona dostała diagnozę. Brak mózgu? Trochę zrozumienia dla beznadziejnego przypadku!
          • alina460 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 20:03
            O, faktycznie. Kozica pewnie ma gorzej. No bo jak bez mózgu? Nie dość, że rozumu brak to i mózgu do kompletutongue_out Żałosna jest w całej rozciągłości.
          • hanusinamama Re: I have only two shoulders 02.04.23, 19:27
            Kozicę nalezy ywgasić...człowiek zyskuje 30% wiecej energii zyciowej smile
      • no_name33 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 23:51
        kozica111 napisała:

        > twoje problemy dla mnie sa śmieszne.

        Rak piersi...do tego naokólny festiwal wymagań Cię śmieszy?

        Otoczenie powinno odciążyć i wesprzeć autorkę, a nie na odwrót...albo chociaż nie zawracać jej gitary.
    • alpepe Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:48
      Współczuję i przytulam. W zasadzie powinnam przybergamocić, że u mnie za to wspaniale, ale po prostu zaczęłam brać tabletki ziołowe na uspokojenie, bo ze stresu dostawałam takich bólów mięśni i stawów, że nic, tylko się zabić. Nie dogodzisz wszystkim, zbuduj sobie takie myślenie tunelowe, gdzie będziesz miała tylko fokus na to, co ważne. Czyli oczekiwania teściów i rodziców out, oczekiwania pracowników, że się będziesz z nimi cackach psychologicznie, też out. Z resztą sobie powolutku, powolutku poradzisz.
      • milva24 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:54
        I pomogły te ziołowe tabletki? Ja piję melisę ale średnio działa. Na skutek nerwicy miewam napadu duszności i niespodziewanie napływy adrenaliny (siedzę, nic się nie dzieje i nagle zaczyna mi walić serce i czuję jakbym się bała choć rozumowo wiem że nic się nie dzieje).
        • alpepe Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:07
          Duszności nie miewam, ale takie walące serce to i owszem, z tym, że ja mam hashimoto, a to przy chorej tarczycy ponoć też się zdarza. Myślę, że do końca roku będę miała taki nerwowy czas, więc raczej nie przerwę brania.
        • bywalec2023 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 17:52
          Ziołowe tabletki na poważne nerwy gowno daja - podobnie jak melisa
      • astomi25 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:54
        jakie to, alpepe?
        • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:57
          astomi25 napisała:

          > jakie to, alpepe?

          _ maryska? smile
          • astomi25 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 15:16
            z ziolowych to chyba tylko maryska pomaga wink
            • alpepe Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:05
              Nie, marycha nie, mnie odrzuca sam zapach, poza tym tylko bym po tymjadła. Seda Plantina i inne z drogerii, ale ostatnio tez, wiem, tu sa w czambuł potępiane, tabletki homeopatyczne Neurodoron.
            • la_mujer75 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:08
              Moi rodzice zaczęłi stosować olejki CBD. Matka jest pod wielkim wrażeniem. A ojcu ręka juz tak się nie trzęsie (ma Parkinsona).
              • extereso Re: I have only two shoulders 01.04.23, 20:22
                Ja jeśli używam czegoś na uspokojenie to tylko olejów cbd. Ja kupuję kanaste ( to znaczy kupiłam rok temu i jeszcze pół flaszeczki jest) i polecam a Twoi?
                • milva24 Re: I have only two shoulders 02.04.23, 10:28
                  A co się robi z tymi olejami?
                  • extereso Re: I have only two shoulders 02.04.23, 18:30
                    Pije z piec kropli czy tam dziesięć.
      • lella_two Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:36
        Zgadzam się z alpepe- tunel. Nie pomożesz nikomu, dopóki się nie uporasz ze swoimi problemami. Reszta świata musi sobie radzić sama jakiś czas. Zdrowia!
    • milva24 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:51
      Nie będę jechać bo Cię rozumiem. Mnie się skończyły baterie chyba że dwa lata temu. Za mną również choroba, nie tak poważna jak rak ale mogąca skutkować niepełnosprawnością. Dwójka dość charakternych dzieci w tym jedna wczesna nastolatka, w pracy zapieprz, u męża też i jeszcze on ma swoje oczekiwania.
      • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 14:54
        Przez chorobsko, ktore grozilo mi niepelnosprawnoscia przeszlam jakies 5 lat temu.
        Znowu - zacisnelam zeby i pokonalam. Dopiero pozniej zaczelo wychodzic, ze z psychicznego punktu widzenia kosztowalo mnie to sporo.
        Fizycznie wszystko skonczylo sie OK, a nawet lepiej niz kiedykolwiek moglabym oczekiwac w takiej sytuacji.
        • pade Re: I have only two shoulders 01.04.23, 21:40
          berber_rock napisała:

          > Przez chorobsko, ktore grozilo mi niepelnosprawnoscia przeszlam jakies 5 lat te
          > mu.
          > Znowu - zacisnelam zeby i pokonalam. Dopiero pozniej zaczelo wychodzic, ze z ps
          > ychicznego punktu widzenia kosztowalo mnie to sporo.
          > Fizycznie wszystko skonczylo sie OK, a nawet lepiej niz kiedykolwiek moglabym o
          > czekiwac w takiej sytuacji.

          Co musi się stać, żebyś zmieniła podejście do życia?
          • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 21:51
            Ale konkretnie na jakie?
            Że mam wywalone na wszystko?
            Np. Czy wychowam dzieci i dam im odpowiednią edukację?
            Tak pytam, bo nie wiem co masz na myśli.

            Powiedzmy że jak dzieci będą w okolicach matury to jestem gotowa rzucić wszystko na rzecz uprawiania własnych warzyw, w ogródku gdzieś w górach.
            • pade Re: I have only two shoulders 02.04.23, 11:05
              Oj tam zaraz ze skrajności w skrajnośćsmile
              Coś Cię bardzo w życiu wyczerpuje i warto się nad tym zastanowić. Czasami nie są to czynniki zewnętrzne a własne, perfekcjonistyczne nastawienie.
              Czujesz, że dla Ciebie to za dużo, że jesteś zmęczona. A czy naprawdę wszystko z tego za dużo musisz dźwigać? Czy w ogóle cokolwiek musisz dźwigać?
              • berber_rock Re: I have only two shoulders 02.04.23, 11:18
                Nie, nie muszę.
                I właśnie robię pierwszy krok, czyli szukam stanowiska z mniejszą odpowiedzialnością i ciśnieniem.

                Jak uznam ze to jest również za dużo (zależy co to będzie), to rozważę dalsze kroki. Nie wiem Jeszcze co to będzie, ale do emerytury jakoś, wypadałoby doczekać.
                Nie, nie będę sie więcej zabijać za to wszystko.

                Natomiast fakt że w tej chwili jedyna rzecz na której mi naprawdę zależy, to aby dziecko skończyło szkole i poszło na takie studia, jakie chce.
                • pade Re: I have only two shoulders 02.04.23, 11:26
                  Rozumiem.
                  I wiem, że to oczywistości, ale czuję, że muszę to napisać: dziecko chce mieć mamę, żywą, zdrową, nawet wtedy, kiedy będzie już samodzielne. To raz. Dwa, ludzie kończą bezpłatne szkoły, zaoczne studia jednocześnie pracując i "wychodzą na ludzi". Seriosmile
                  Berber, wiem po sobie, nie ma nic gorszego (również dla zdrowia) jak wywieranie na sobie presji i zaciskanie zębów, żeby wytrzymać to, i jeszcze to i tamto. Bo coś tam. Za to się niestety płaci.
                  Trzymam kciuki za nową pracęsmile
                  • berber_rock Re: I have only two shoulders 02.04.23, 11:56
                    dzieki
                    wszystkopowyzsze wezme sobie do serca.

                    W tej chwili jestem chyba na etapie celowanie w taki styl zycia, zeby wlasnie nie wytrzymywac, tylko robic rozne rzeczy naturalnie. Na przyklad wierze ze jestem w stanie znalezc takie stanowisko, ktore nie bedzie polegalo na wytrzymywaniu a moze nawet bedzie sprawialo satysfakcje i przyjemnosc.
                    Do zarzadzania ludzmi w obecnym miejscu i w obecnym stanie umyslu sie nie nadaje i nie sprawia mi to frajdy, a wiec po co sie meczyc i zaciskac zeby. skoro nie trzeba?

                    Co do tego zdania "A czy naprawdę wszystko z tego za dużo musisz dźwigać? Czy w ogóle cokolwiek musisz dźwigać?"
                    Nie, nie musze dzwigac za duzo. Natomiast jakos i z czegos zyc trzeba. Nie jestem corka Kulczyka ani innego Rockefellera smile

                    Co do szkol: wiem. Sama skonczylam bezplatna szkole, a na trzecim roku studiow juz pracowalam. No teoretycznie wyszlam na ludzi, ale wolalabym nie musiec byc wkrecona w ten wyscig.
                    • pade Re: I have only two shoulders 02.04.23, 12:04
                      Tylko wiesz, matura dopiero za 6 lat, a potem studia. Nie wiesz co się wtedy będzie działo i jak. Nikt nie wie. Może nie warto aż tak daleko wybiegać w przyszłość?
                      A co do "z czegoś żyć trzeba" to jasne, prawda to, tylko czasem tak się życie układa, że lepiej zaniżyć standard niż się zajechać i nie jest to, moim zdaniem, porażka, jak to niektórzy osądzają.
                      Poza tym, masz męża, czy on nie mógłby wziąć od Ciebie trochę tych trosk? Albo je urealnić?
                      Bo brzmisz, jakby edukacja młodszego zależała wyłącznie od Ciebie. A tak nie jest. Na to się składa splot różnych czynników.
                      • berber_rock Re: I have only two shoulders 02.04.23, 13:29
                        pade napisała:

                        > Tylko wiesz, matura dopiero za 6 lat, a potem studia. Nie wiesz co się w
                        > tedy będzie działo i jak. Nikt nie wie. Może nie warto aż tak daleko wybiegać w
                        > przyszłość?

                        Nie wiem. Ciezko ocenic czy warto czy nie warto.
                        To jest troche taki off-top.
                        6 lat temu nikt nie bylby w stanie przewidziec tego, jak teraz wyglada swiat. Po drodze covid, teraz wojna.
                        Za 6-10 lat mozemy sie bardzo zdziwic, w jakim swiecie bedziemy zyc.
                        ja chyba powoli zaczynam dojrzewac do tego, zeby sie wycofac w jakies spokojne miejsce i zyc po swojemu. No ale ze nie stuknela mi jeszcze 50 to troche wczesnie zeby zaczac to wdrazac.

                        • eliksir_czarodziejski Re: I have only two shoulders 02.04.23, 13:41
                          berber_rock napisała:


                          > ja chyba powoli zaczynam dojrzewac do tego, zeby sie wycofac w jakies spokojne
                          > miejsce i zyc po swojemu. No ale ze nie stuknela mi jeszcze 50 to troche wczesn
                          > ie zeby zaczac to wdrazac.

                          Ja jeszcze 40 stki nie mam, choć już bliziutko i to jest to o czym marzę.
    • sajgonetka Re: I have only two shoulders 01.04.23, 15:02
      Jak ja Cię rozumiem.
      Czasami też tak wszystko przygniata, że mam ochotę usnąć i obudzić się za pół roku.

      Chyba czas na zwolnienie obrotów.
      Telefony ucinaj, albo każ mężowi odbierać.
      Co do pracy - chyba zaczęłabym rozglądać się za czymś nowym, gdzie nie byłabym szefem. Taki zespół jest słaby, albo uległ jakiemuś zbiorowemu omamieniu.

      Teraz najważniejsza jesteś Ty.
      Dbaj o siebie i swój komfort psychiczny.
      Będzie dobrzesmile
      • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:05
        sajgonetka napisała:


        > Taki zespół jest słaby, albo uległ jakiemuś zbiorowemu omamieniu.
        Moim zdaniem po prostu chwoni wlasny tylek w warunkach ostrych kryzysow. Takie zachowania raczej nie maja miejsca w normalnych czasach. A ze mamy fafanascie syfow politycznych ktorymi sie zajmujemy, to i presja wydobywa z ludzi to co najgorsze. Nie, nie usprawieliwiam ich. Raczej rozwalam na czesci pierwsze mechanizm.



        • kira02 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:32
          Na pretensje wyrazane wprost jechalabym z buta: "Tak, wierz mi, ja również wolałabym pracować, niż walczyć z rakiem o życie. Chciałbyś się ze mną zamienic miejscami?"
    • krwawy.lolo Re: I have only two shoulders 01.04.23, 15:05
      Pójdź do wuja Lola, niechaj Cię utula.

      P.S.
      Tak, jak nie rozumiem, i nie chcę rozumieć, wątków do głaskania plecków, Ten jakoś mnie poruszył. Ki xuj?
      • chatgris01 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 15:53
        krwawy.lolo napisał:


        > Tak, jak nie rozumiem, i nie chcę rozumieć, wątków do głaskania plecków, Ten ja
        > koś mnie poruszył. Ki xuj?


        Pewnie przez to, ze autorka nie nalezy do osob uzalajacych sie nad soba, ani nie zaklada pierdyliarda watkow wzywajacych do glaskania jej po pleckach.
        • krwawy.lolo Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:17
          Możliwe. I chyba dlatego, że berberka napisała naprawdę szczerze. Dlatego moje współczucie. Rwnie szczere.
    • borsuczyca.klusek Re: I have only two shoulders 01.04.23, 15:30
      Teraz Ty jesteś najważniejsza. Niech mąż spacyfikuje swoich rodziców i weźmie na siebie upierdliwe obowiązki szkolne.
      A w pracy też się ułoży. Takie powroty po długim czasie zawsze są trudne i potrzeba czasu na rozładowanie wszystkiego.
      • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 15:53
        Praca akurat jest dosyc specyficzna, wiec o ile nie zmienie stanowiska (juz zaczelam dzialac w tym kierunku), to raczej sie nie ulozy tylko bedzie zjezdzac w dol.
        Moze brzmi pesymistycznie, ale u mnie takie sa realia.
        Szczegolnie ze nie krylam sie z tym, czemu mnie nie ma ...
    • chatgris01 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 15:51
      Trzymaj sie.
      I skup sie teraz na sobie, bo w tej chwili to jest najwazniejsze. A juz zespolem w pracy, po tym, co odstawili, to w ogole bym sie nie przejmowala, olej te pretensje.
    • bywalec2023 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:21
      Ważne ze wyszłaś z choroby. W tej sytuacji walić inne „problemy”
      • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:28
        bywalec2023 napisał:

        > Ważne ze wyszłaś z choroby. W tej sytuacji walić inne „problemy”

        dzieki. Natomiast zdaje sobie sprawe ze to jest takie chorobsko ktoremu stres nie pomaga, a wrecz mozna sobie zafundowac powtorke z rozrywki. Nie chcialabym za kilka lat sie obudzic z reka w nocniku.
        • hasty Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:46
          Trzymaj się, bądź asertywna i pamiętaj, że są takie bólu granice za którymi już tylko uśmiech pojawić się musi!
        • pade Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:56
          Już kiedyś rozmawiałyśmy o Twojej pracy, to ta sama?
        • bywalec2023 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 17:47
          berber_rock napisała:

          > dzieki. Natomiast zdaje sobie sprawe ze to jest takie chorobsko ktoremu stres n
          > ie pomaga, a wrecz mozna sobie zafundowac powtorke z rozrywki. Nie chcialabym z
          > a kilka lat sie obudzic z reka w nocniku.

          Właśnie tez dlatego.
          W sumie teraz w korpo jest moda na ujawnianie chorób - widziałem jak jakis menedżer w dużej amerykańskiej korpo w Polsce ogłosił ze dołącza do „Cancer fighters” i ze rok go nie bedzie.
          Mnóstwo ludzi wspierających. Pytanie czy w firmie tez tak bedzie.
          • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 18:20
            Zrobilam tak samo. Ujawnilam sie na samym poczatku.
            Mysle ze odpowiedz na pytanie znasz.
            • mia_mia Re: I have only two shoulders 01.04.23, 18:33
              Tak jest bezpieczniej, zniknięcie na długi czas nie pozostaje niezauważone, a plotki, które się rodzą mogą być gorsze niż prawda. Nie trzeba wdawać się w szczegóły, a informacje dawkować tak jak zainteresowanemu pasuje.
            • bywalec2023 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 18:45
              berber_rock napisała:

              > Mysle ze odpowiedz na pytanie znasz.

              Ze niektórzy to do swoich celow wykorzystują teraz i podczas twojej absencji?
    • gama2003 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 16:48
      Chyba żartujesz.
      Ale ok, jadę wierzchem po wszystkich, którzy Ci Dudę trują/pod włos usiłują poczucie winy wykrzesać/ głowę zawracają rzeczami, które sami powinni ogarnąć !!!!!

      Przesyłam wyrazy szacunku dla Twojej siły oraz nakaz buntu, nakaz zajęcia się sobą i wdupiemania !!!!☘️
    • pepsi.only Re: I have only two shoulders 01.04.23, 17:12
      Współczuję przeprawy zdrowotnej. Oby tylko szło w dobrym kierunku- reszta ułoży się.

      To z rodzicami, a może teściami- pamiętam jak wtedy, kilka lat temu opisywałaś, widzę że wiele nie zmieniło się w tym temacie oczekiwań- życzę byś teraz też miała dość energii, by się ich oczekiwaniom nie poddawać.
      Ty, twoje zdrowie i twoja rodzina, są najważniejsze.
      Z pracą, cóż, to tylko praca. Może pora porozmawiać z kimś wyżej jak jest, a jakbyś chciała by było, a może to czas by zmienić pracę? nie wiem tak tylko głośno myślę.
      Fajnie, że wyjeżdżasz, zostaw troski w domu, a pracę w pracy- zrelaksuj się, odpocznij, zachwyć widokami, pooddychaj innym powietrzem, smakuj jedzenie. Będzie miło.
      • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 17:33
        pepsi.only napisała:


        > To z rodzicami, a może teściami- pamiętam jak wtedy, kilka lat temu opisywałaś
        > , widzę że wiele nie zmieniło się w tym temacie oczekiwań- życzę byś teraz też
        > miała dość energii, by się ich oczekiwaniom nie poddawać.

        _ troche sie zmienilo. Poki u nich zdrowotnie bylo wszystko w porzadku, to dzielnie trzymalam sie na swojej pozycji. Natomiast nie ukrywam ze ich zycie tez sie dosyc mocno zmienilo, w koncu nie mlodnieja i coz ... beda co jakis czas wyrazac swoje potrzeby, ktore ja odbieram jako dodatkowy burden.


        > a może to czas by zmienić pracę?

        _ Czas to byl juz rok temu, tylko nie zdazylam, bo wyladowalam na dlugim L4. A jak wiadomo z L4 ciezko sie szuka ... Zaczelam szukac ze trzy tygodnie temu, bo uznalam ze po prostu musze miec nowe otwarcie w miejscu gdzie nie przyniose ze soba calej historii i nikt mi nie wygarnie ze "robil moja robote". mam nadzieje ze brzmi sensownie.


        _ dzieki
        • pepsi.only Re: I have only two shoulders 01.04.23, 17:41
          Wiesz, mam głębokie przekonanie, że ci się poukłada. Że będzie po twojej myśli, i będzie dobrze.
          Powodzenia!
        • eriu Re: I have only two shoulders 01.04.23, 22:06
          A podziękowałam ludziom za to, że „robili Twoja robotę”? Bo może to jest kwestia docenienia ich żeby obniżyć napięcie mimo, że to ch… przywitanie z ich strony. Ale jeśli jest w robocie nerwowo to jako szef warto wybrać strategię.
          • bergamotka77 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 23:45
            Pogięło cię? Dziewczyna walczyla o zdrowie i życie. Nie ma niczego ważniejszego. Chrzanić tą robotę, nawet prestiżowa i taki zespół skoro mają pretensje o coś takiego. Masakra. Rozważyłabym zmianę pracy na mniej stresującą bo nie jest to ci do niczego potrzebne. Zadbaj o siebie, ta chorobą nie lubi steresu i.presji. Rodziców obu stron niech ogarnia mąż i dzieci. A jeśli nie da się to rozważ dalsze zwolnienie lekarskie i szukaj spokojniejszej pracy. Dużo zdrowia!
            • berber_rock Re: I have only two shoulders 02.04.23, 08:48
              jeśli nie da się to rozważ dalsze zwolnienie lekarskie i szukaj spokojniejszej pracy.

              Już, zaczęłam szukać. Na normalnym merytorycznym stanowisku. Natomiast L4 w celu szukania to jest zamknięte koło i myślę że wiesz czemu. smile
          • jednoraz0w0 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 23:59
            eriu napisała:

            > A podziękowałam ludziom za to, że „robili Twoja robotę”? Bo może to jest kwest
            > ia docenienia ich żeby obniżyć napięcie mimo, że to ch… przywitanie z ich stron
            > y. Ale jeśli jest w robocie nerwowo to jako szef warto wybrać strategię.
            >
            E? Przecież oni nie pracowali dla niej.
        • jednoraz0w0 Re: I have only two shoulders 02.04.23, 17:09
          berber_rock napisała:

          > Zaczelam szukac ze trzy tygodnie temu, bo
          > uznalam ze po prostu musze miec nowe otwarcie w miejscu gdzie nie przyniose ze
          > soba calej historii i nikt mi nie wygarnie ze "robil moja robote".

          Zanim znajdziesz, to jeśli jeszcze raz ktoś Ci z tym wyjedzie to mu popatrz w oczy i powiedz "wiesz, nie było gwarancji że wrócę, więc nie powinieneś się przywiązywać do myśli, że to była "moja robota".
    • unikotka Re: I have only two shoulders 01.04.23, 17:14
      Wiesz co? Niech teraz oni wszyscy się od Ciebie odstosunkują. Czas byś postawiła siebie na pierwszym miejscu. Wyjątek możesz zrobić dla dzieci, gdy naprawdę tego potrzebują, a nie dla każdego ze stada ludzi, których nie stać na gram zrozumienia Twojej sytuacji. Trzymaj się!
    • krwawy.lolo Re: I have only two shoulders 01.04.23, 17:24
      Daj znać, jak się wszystko wyjaśni.
      Będzie dobrze. smile
    • homohominilupus Re: I have only two shoulders 01.04.23, 17:44
      A tam zaraz jechać.
      Dałaś radę to i teraz dasz.
      Trzymaj się berber i mam nadzieję że kiedyś napijemy się wspólnie wina w B.
    • mia_mia Re: I have only two shoulders 01.04.23, 18:13
      Na sytuację można spojrzeć w różny sposób, masz pracę do której mogłaś wrócić, środki, siły i czas, żeby wyjechać na urlop, zdrowe dziecko, ludzi, którym nie jesteś obojętna, a jednocześnie są w takiej odległości, że to ty decydujesz o kontaktach, rodzice na ten moment jeszcze nie wymagają pomocy, więc tylko martwisz się na zapas.
      Czasem zamiast skupiać się na tym co jest nie tak, można pomyśleć ile rzeczy jest dobrze, niektórym to pomaga.
    • aqua48 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 19:40
      Naucz się zlecać zadania - teściami niech zajmie się mąż. Problemami rodziców zajmiesz się kiedy będzie Ten moment nie wcześniej. W pracy ukrócaj wyrzuty że Cię nie było, dawaj proste polecenia i wymagaj od podwładnych ich wykonania. I staraj się nie przejmować tym czego nie możesz zmienić.Dużo zdrowia życzę!
    • kanna Re: I have only two shoulders 01.04.23, 20:22
      Nie znoszę wtrąceń w obcych językach
      • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 20:49
        kanna napisała:

        > Nie znoszę wtrąceń w obcych językach

        Nie znos smile
        • bergamotka77 Re: I have only two shoulders 01.04.23, 23:48
          Jak ktoś nie ogarnia języków to się męczy. Dla mnie to ciekawe i trenuje umysł taka przeplatanka jak u biscotti wink
      • niemcyy Re: I have only two shoulders 02.04.23, 13:44
        To pech, ale jak tytul watku jest caly w obcym jezyku to nic prostszego niz nie wchodzic i problem solved tongue_out
    • marinella Re: I have only two shoulders 01.04.23, 20:41
      Posłuchaj sobie, tylko zamknij oczy,
        • marinella Re: I have only two shoulders 02.04.23, 17:35
          Wiem, ze Grażyna, ale na mnie ta wersja działa jakoś uspokajająco. Nie wiem nawet dlaczego.
          • krwawy.lolo Re: I have only two shoulders 02.04.23, 17:38
            Mnie gościu leczy. Nie znoszę barwy jego głosu i maniery śpiewania. Mam takich kilkoro. Np. Phil Collins. No, nie mogę tego beczenia słuchać.
            • marinella Re: I have only two shoulders 02.04.23, 19:51
              To może znajdziemy kompromis. Ktoś inny tos pewal niż Grazka czy Beczek?
    • bi_scotti Re: I have only two shoulders 01.04.23, 20:55
      Zdrowia zycze!
      Mam troche znajomych, ktore przeszly rozne etapy all options zwiazanych z diagnoza jaka Ty dostalas - to be completely honest, sooner or later kazda z nich (kazda!) one way or the other "olala" prace. Nie tak kompletnie no bo jednak z czegos trzeba zyc, ale na tyle na ile bylo/jest to mozliwe by trwac. Albowiem wlasciwie wszystkie maja poczucie, ze do ich diagnoz procz roznych innych issues, w duzej mierze przyczynil sie jednak stress i to dokladnie work-related stress. Wiec skorzystaj z tych 2 tygodni z ukochanymi na probe wyobrazenia sobie i moze obgadania z Twoim partner scenario(s), w ktorym/ktorych Ty pracujesz mniej/inaczej/gdzie indziej badz moze przez czas jakis nie pracujesz wcale. I know, I know: $$$ nie rosna na drzewach ani grzadkach. However, however sama wiesz i sama czujesz, ze it's just too much. Rodzicow ani tesciow nie zabijesz, dzieci i partnera w piwnicy nie zamkniesz - jedyne, na co tak naprawde masz wplyw to praca. Be selfish ale tez be honest sama wobec siebie - jesli nie dasz rady to nie dasz rady i tu nie ma ani wstydu, ani guilt. Domyslam sie, ze Twoj partner pracuje wiec z glodu nie umrzecie, a jesli cena Twojego zdrowia jest skromniejsze zycie to ja bym powiedziala, ze it's a good deal. Take good care! Odpocznij sobie cialem & duchem ale myslom pozwol pokombinowac jak najlepiej o siebie zadbac - jeszcze dluuuuga droga & duuuuzo zycia przed Toba smile All the best! Cheers.
      • marinella Re: I have only two shoulders 01.04.23, 20:59
        Podejrzewam, że berber jest potrzasku między stresującą, ale dobrze płatną prace, która pozwoli jej na odległość zaopiekować roszczeniowych seniorów, a życiem z mnóstwem czasu, którego konsekwencja będzie opieka własnymi ręcami
        • pade Re: I have only two shoulders 01.04.23, 21:39
          Ona nie ma żadnych zobowiązań w stosunku do tych seniorów. Wiem jak to brzmi, ale taka jest prawda.
          Ich ewentualne oczekiwania powinna mieć głęboko, a widzę, że już się tym martwi, na zapas.
          Teściowie są dla niej mimo wszystko obcymi ludźmi, na swoich rodziców nigdy nie mogła liczyć, więc jej najbliższa rodzina, w stosunku do której mogłaby mieć jakieś zobowiązania to mąż i dzieci. Zresztą te dzieci to już dość duże są, z tego co pamiętam. Czyli osobą, którą powinna się zająć w pierwszej kolejności jest ona sama.
          Berber, dalej sobie to robisz...sad
          • marinella Re: I have only two shoulders 01.04.23, 21:55
            Podejrzewam, ze została skutecznie wytresowana do zobowiązań, skoro seniorzy x4 nadal w dorosłym życiu wywierają na nią naciski, w najmniej odpowiednim momencie - rekonwalescencji własnej.

            Dzieci chyba wcześni nastolatkowie, wiec szczeniaki.
            • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 22:00
              Reszta, się zgadza...
            • pade Re: I have only two shoulders 02.04.23, 11:38
              marinella napisał(a):

              > Podejrzewam, ze została skutecznie wytresowana do zobowiązań, skoro seniorzy x4
              > nadal w dorosłym życiu wywierają na nią naciski, w najmniej odpowiednim momenc
              > ie - rekonwalescencji własnej.
              >
              > Dzieci chyba wcześni nastolatkowie, wiec szczeniaki.

              Kiedyś w końcu warto się odtresować i zdać sobie sprawę, że co się zasiało (mam na myśli rodziców) to się zbiera, że dorosłe dziecko nie jest odpowiedzialne za wybory własnych rodziców i nie jest im też nic winne.
              Celowo to piszę. Bo można mieć ochotę pomóc, wyręczyć, coś załatwić czy nawet się zaopiekować jak jest taka potrzeba. Ale trzeba chcieć. A nie czuć się do tego zmuszonym.
              Autorce akurat pomaga odległość, przez telefon łatwiej być asertywnym. Można nawet nie odbierać, można wysłać smsa.
              Zresztą, jakim trzeba być człowiekiem, żeby własnej córce po takiej chorobie, pupę swoimi oczekiwaniami zawracać... Niech szukają pomocy w swoim otoczeniu, płatnej, bezpłatnej, wśród tych co na miejscu, a nie obciążają swoim chceniem córkę, którą nauczyli, że może liczyć jedynie na siebie, bo oni jej nie pomogą.
              I nie chodzi mi o żadną zemstę, tylko o uświadomienie, że nie ma co na siebie brać tego bagażu, tylko mu się sensownie poprzyglądać i zobaczyć, co bym ewentualnie chciała i mogła a resztę odrzucić.
          • berber_rock Re: I have only two shoulders 01.04.23, 21:57
            No z tymi dziećmi to coś nie halo.
            6 at do matury.
            I tak naprawdę jest to jedyny powód, który trzyma mnie w pracy.
            Gdyby nie to, to rzeczywiście bym się jyz stąd wyprowadziła..
            • pade Re: I have only two shoulders 02.04.23, 11:12
              Czy ja Cię z kimś mylę? Nie miałaś 6 lat temu 15 letniego syna? Kojarzę Cię jeszcze z życia rodzinnego i z tego co pamiętam, to masz dwoje dzieci? Starszy jest zdaje się rok starszy od mojej córy.
              Ale może jestem w błędzie.
              Jeśli Twoje dziecko ma 6 lat do matury to znaczy, że ma przed sobą co najmniej jedną szkołę, której absolutnie nie musi kończyć tam, gdzie teraz mieszkacie.
              Naprawdę chcesz zafundować dziecku właściwą wg Ciebie edukację kosztem własnego zdrowia a nawet życia?
              Berber, ja nie chcę Cię krytykować, nie o to mi chodzi, chciałabym, żebyś się zastanowiła nad priorytetami.
              A zmiany niekoniecznie oznaczają "rzucam wszystko i wyjeżdżam w Bieszczady"smile
    • alex_vause35 Re: I have only two shoulders 02.04.23, 00:22
      Zadbaj najpierw o siebie, czas na to.
    • tokyocat Re: I have only two shoulders 02.04.23, 12:08
      Masz prawo. Dbaj o siebie , nie o innych ❤️
    • boogiecat Re: I have only two shoulders 02.04.23, 18:37
      Berber, rozumiem cie i przesylam moje marne resztki energii. Ludzie tak pitola bo ciebie potrzebuja, no ale o tym mozesz sobie pomyslec innym razem.
      Nikt cie nie wspiera w pracy?
    • asia_i_p Re: I have only two shoulders 02.04.23, 20:51
      Niestety wyłączać telefon. Włączać tylko, kiedy ty chcesz dzwonic, na użytek domowników wyrobić sobie nowy numer (albo oznaczyć "nie przeszkadzać" z domownikami jako wyjątkiem). Marudzenia współpracowników na wszelkie sposoby ucinać (czyli nie stwarzać okazji, nie przeciągać rozmowy, wychodzić).

      Nie miej wyrzutów sumienia, robisz, ile możesz, reszty po prostu nie robisz. Bo nie możesz.

      No i czas dla siebie wpisywać na listę zadań, jeżeli inaczej nie potrafisz go od siebie wyegzekwować.

      Wiem, łatwo się gada.
Pełna wersja