black.imak
03.04.23, 12:50
Coraz częściej obserwuję w swoim otoczeniu dzieci i młodzież , którzy są wprost przerażeni wizją katastrofy klimatycznej. Tym, że wszyscy umrzemy, nie ma dla nas ratunku, że wszystko stanie się za ich życia, i to ich życie skończy się przedwcześnie i to oni będą żyć i zginą w męczarniach. Rozpaczliwie starają się w miarę własnych możliwości "coś robić", no ale są już na tyle świadome, że wiedzą, że działania pojedynczych ludzi niewiele zmienią, jeśli nie będzie zmian odgórnych.
Jak pomóc takim dzieciom, bo mam wrażenie, że tłumaczenie dzieciom tego wszystkiego co związane ze zmianami klimatu, jak ważna jest rola każdego człowieka, i co się stanie jeśli się natychmiast, wszyscy nie zmienimy stylu życia, tylko wzmaga ich panikę, lęk przed straszną przyszłością i poczucie totalnej bezsilności i bezradności.