Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dzieci

05.04.23, 07:43
Sorry za dziwny tytuł, ale znaków mi brakło.

Kto nie musi kupować sobie ubrań?

www.ofeminin.pl/moda/polacy-narzekaja-na-jakosc-ubran-w-sklepach-sytuacja-jak-w-spozywce/vrdflet
Cieszę się z tego bardzo, że praktycznie mam zapas na długo.
Bardziej martwi mnie garderoba córki, która wiadomo, jak to nastolatki, jeszcze ubrania niszczy, potrzebuje nowych na okazje, do których "dorasta", itp. Czasem chce coś z najnowszych kolekcji...
Uczę ją szukać dobrych gatunkowo ubrań, w lumpeksach, outletach, necie czy na wyprzedażach w drogich sklepach, gdzie w pełnej cenie jest dla nas raczej za drogo (choć czasem może warto przełknąć nawet to "za drogo", byle nie kupować szmat)... Ale powoli to coraz większe wyzwanie, o czym przekonaliśmy się ostatnio, szukając eleganckich spodni. To co w sieciówkach wisi na wieszakach i udaje eleganckie, to woła o pomstę do nieba. Podobnie było, jak szukałyśmy białej koszuli, nie prześwitującej, klasycznej, bez udziwnień, z bawełny, ale z dodatkiem, żeby nie gniotła się aż tak strasznie... Normalnie jednorożec, kurka wodna 🦄

To jak - kto cieszy się ze mną, że nie musi uzupełniać zbyt często garderoby?
No i co jeszcze można doradzić dzieciom?
    • 35wcieniu Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:17
      To jak - kto cieszy się ze mną, że nie musi uzupełniać zbyt często garderoby?

      Myślę że nie cieszą się tylko osoby zainteresowane modą, które po prostu lubią kupować i mieć często coś nowego. Ja się cieszę.
      Przy czym stosunku do minimalizmu bym z tym nie łączyła, można mieć mniej i lepszej jakości, co wystarczy na dłużej niż dużo szmatławych, więc ilość jest raczej drugorzędna.
      • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:31
        Myślałam o tej tzw. garderobie kapsułkowej. Jak chodzisz w czymś non stop, to też się w końcu zniszczy, nawet dobrej jakości, cudów nie ma.
        • 35wcieniu Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:36
          No "w końcu" tak, ale to mogą być lata.
          • 35wcieniu Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:40
            Chociaż w sumie jak pomyślę to czasami lepiej mieć więcej- ostatnio nadmiarowe (zwykle z lumpa) opchnęłam na vinted więc nie dość że nie kupuję to jeszcze zarobiłam. big_grin
            • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:43
              Wygrałaś!
              • 35wcieniu Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:48
                Jest to prawda. Miałam kiedyś w pobliżu ekstra lumpeks z cenami zasadniczo zbliżonymi do zera big_grin więc inwestycja żadna, a z tego co uzyskałam ze sprzedaży jestem więcej niż zadowolona, chociaż raczej zależało mi na pozbyciu się nienoszonych rzeczy niż na kasie, więc miłe zaskoczenie.
        • hanusinamama Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:25
          Jak masz tego milion w szafie...to nie niszczysz ale tez nie używasz. Bez sensu.
    • chatgris01 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:22
      unikotka napisała:

      > Podobnie było, jak szukałyśmy białej koszul
      > i, nie prześwitującej, klasycznej, bez udziwnień, z bawełny, ale z dodatkiem, ż
      > eby nie gniotła się aż tak strasznie... Normalnie jednorożec, kurka wodna 🦄
      >


      Dwa miesiace temu nabylam takiego jednorozca w Lands' End.
      • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:25
        My w końcu w Tatuum... Ale doznałam wówczas szoku 😉, że to taki wyczyn, o cenie nie wspominając...
        • szmytka1 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:30
          Esprit 59 zł, kupiłam 3, żeby było na zapas
          • georgia.guidestones Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 23:37
            szmytka1 napisała:

            > Esprit 59 zł, kupiłam 3, żeby było na zapas
            Damskie białe bawełniane, czy dział dziecięcy dla przedszkolaka plci męskiej? Bo wiesz na meskim/chłopięcym to żaden wyczyn, a chodzi o w miare dopasowana i zgrabna koszule damska .
            • szmytka1 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 08:42
              Meskie rozmiar M i L albo S i M, musialabym sprawdzic, jak chcesz precyzyjnie ile jest w ktorym rozmiarze. Moje nastoletnie dZIecko przekroczylo jakis czas temu 1.8 m i nosi ciuchy z dzialu meskiego, nie przedszkolnego. Przedszkolak jeszcze nie posiada białej koszuli, ups, muszę mu kupic, albo przeszukać pudla, moE po starszaku jest.
              • szmytka1 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 08:46
                Ale popełniłam oszUstwo. Poszłam do szafy sprawdzić i to był bennetton. Pardon
      • alpepe Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:48
        Kocham tę markę, ale teoretycznie, bo mają bardzo dziwne kroje jak dla mnie, za szerokie.
        • chatgris01 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 13:53
          Lands' End? Oni maja po prostu wielka (amerykanska) rozmiarowke, trzeba kupowac o rozmiar mniej niz sie ma i jest ok.
      • princesswhitewolf Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 14:16
        Lands' End w ogole specjalizuje sie w klasykach w ok gatunku
    • anilorak174 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:23
      Moja nastolatka 90% ubrań posiada z drugiej ręki czyli z lumpeksów (kolezanki tez buszują po lumpkach), z moich odłożonych ciuchow sprzed lat i sprzed 2 rozmiarów oraz od babci, gdzie tez odkryła ostatnio skarbiec z fajnymi ubraniami, ktorych babcia nie nosi, a które moja córka sobie poprzerabiała dka siebie.
      Jedyny nowy zakup w ciągu pół roku to była sukienka na bal zimowy.
      • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:27
        Moja ostatnio pytała czy nie mam ubrań z młodości. I w tym momencie pożałowałam, że nie chciałam "blokować energii"😂 poprzez trzymanie w domu ubrań, których nie noszę... No i nie mam dla niej nic. Nawet sztuczne futerko, które dość długo trzymałam, wydałam stosunkowo niedawno 😢
        • anilorak174 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:35
          Ja miałam karton rzeczy ktore czekały az znowu schudnę do rozmiaru XS
          Dałam pudło córce, zgarnęła większość dla siebie.
          U mojej mamy są nieprzebrane zasoby ubraniowe(nic nie wywala), więc stamtąd też corka bierze.
          • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:39
            Ale fajnie 😊
        • kurt.wallander Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 10:52
          unikotka napisała:

          > Moja ostatnio pytała czy nie mam ubrań z młodości. I w tym momencie pożałowałam
          > , że nie chciałam "blokować energii"😂 poprzez trzymanie w domu ubrań, których
          > nie noszę...

          Byłam mądrzejsza, i trzymałam np. sporo jeansów dobrych marek i inne ciuchy, z dobrych tkanin. Częśc juz się przydała, część jeszcze czeka na swój czas. Żałuję wywalenia niektórych.
    • mikams75 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:33
      Ja w sumie nie musze.
      Dla nastolatki kupilam eleganckie spodnie w H&M, na dziale business dalo sie wybrac kilka par do mierzenia. Te wybrane sa swietnie skrojone, zadne wory, leza idealnie.
      Ale fakt, ze takie codzienne to ostatnio sobie wynajduje w lumpeksie albo w mojej szafie.
      • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:39
        Może kupowałyście jakiś czas temu, bo teraz składy są fatalne. Poliester, poliester, poliester...
        • evening.vibes Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:44
          unikotka napisała:
          > Może kupowałyście jakiś czas temu, bo teraz składy są fatalne. Poliester, polie
          > ster, poliester...


          Od co najmniej 15 lat ciągle wszyscy narzekają, że 'jakość coraz gorsza wszędzie poliester'. Żadne 'teraz'.
          • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:47
            Byłaś ostatnio na zakupach? Jakość systematycznie się pogarszała i coraz trudniej było robić zakupy, ale teraz to jest ostry zjazd. Nie da się przeoczyć. I naprawdę trudno to zaakceptować.
            • evening.vibes Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:51
              unikotka napisała:
              > Byłaś ostatnio na zakupach? Jakość systematycznie się pogarszała

              Wiesz - idąc do pierwszej pracy (prawie dwie dekady temu) gdzie obowiązywał dresscode a nie stać mnie było na nic więcej niż sieciówka kupowałam 'eleganckie' ciuchy w sieciówkach i nie - nie były t garsonki z wełny. Bicz pliz wink


              • evening.vibes Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:53
                A swoją drogą - wątek z poszukiwaniem białej nieprzeswitujacej bluzki/tshitra typu basic sama zakładałam już parę lat temu więc to nie 'teraz'.
              • georgia.guidestones Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 23:40
                evening.vibes napisała:

                > unikotka napisała:
                > > Byłaś ostatnio na zakupach? Jakość systematycznie się pogarszała
                >
                > Wiesz - idąc do pierwszej pracy (prawie dwie dekady temu) gdzie obowiązywał dre
                > sscode a nie stać mnie było na nic więcej niż sieciówka kupowałam 'eleganckie'
                > ciuchy w sieciówkach i nie - nie były t garsonki z wełny. Bicz pliz wink
                >
                >
                15-20lat temu była glownie wiskoza pół na pol z poliestrem (lub 40/60, 30/70), teraz w tanich sieciowkach 100% poliester niestety.
            • mikams75 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:58
              ludzie ida do sieciowek po najtansze ciuchy, jak obok leza drozsze to i tak wybiora te tansze. Rzadko sie zdarza, zeby tani ciuch byl z materialow swietnej jakosci i odpowiednio odszyty np. tak, zeby koszulki sie nie skrecaly. Drozsze ubrania z sieciowek nie maja wziecia, bo jak ktos ma wiekszy budzet, to pojdzie gdzie indziej na zakupy. I tym sposobem oferta lepszych ubran w sieciowkach sie skurczyla. Ale jak sie poszuka, to sie znajdzie cos sensownego.
              • 35wcieniu Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 10:33
                Drozsze ubrania z sieciowek nie maja wziecia, bo jak ktos ma wiekszy budzet, to pojdzie gdzie indziej na zakupy.

                Gdzie? Sieciówki są różne i różnej jakości. Wiadomo, są jakieś butiki albo szycie na miarę, ale to raczej mniejszość.
                • mikams75 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:20
                  prawde mowiac to nie wiem gdzie, ja chadzam do sieciowek i to tych tanich albo na zalando. Fakt, sa tez drozsze sieciowki, zazwyczaj ludzi w nich nie ma ale moze tam sa lepsze ciuchy.
                  • georgia.guidestones Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 23:41
                    mikams75 napisała:

                    > prawde mowiac to nie wiem gdzie, ja chadzam do sieciowek i to tych tanich albo
                    > na zalando. Fakt, sa tez drozsze sieciowki, zazwyczaj ludzi w nich nie ma ale m
                    > oze tam sa lepsze ciuchy.
                    Chodzi pewnie o takie naj-najtansze z faktycznie szmatlawa jakością, sinsay, terranova.
              • runny.babbit Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 12:28
                Tak, tak, ludzi wina. Jakimś cudem wcześniej też kupowali najtańsze, tylko to najtańsze było wyższej jakości. Taka magia.
                • mikams75 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 15:08
                  popyt wplywa na podaz, to nic nowego.
                  Kiedy wczesniej? Kiedys ubrania byly w stosunku do pensji drogie, ludzie mieli malo, nosili latami, przerabiali. Pozniej nastala era masowej produkcji chinszczyzny. Nie zapominaj tez, ze jeszcze nie tak dawno, chwile przed popularnoscia sieciowek, ubrania kupowalo sie na straganach. Byly fatalnej jakosci choc na perelki tez mozna bylo niechcacy trafic. A sieciowki wtedy byly drozsze.
                  • princesswhitewolf Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 15:12
                    u nas to z Bangladeszu duzo wiecej jest niz z Chin. Wiele sieciowek tam produkuje
                  • runny.babbit Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 16:11
                    Plażo, proszę, ledwie 10 lat temu można było kupić rzeczy w przystępnej cenie w zwykłej sieciowce typu Reserved czy h&m. Zresztą jak to się pogorszyło, znakomicie widać właśnie w lumpeksach. Od lat tam kupuję i coraz trudniej znaleźć coś sensownego, bo i już o źródła te ciuchy były kiepskie.
                    • szmytka1 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 17:05
                      Nawet nie wiesz, jak ja się cieszę, że odkładałam ciuchy po moim obecnie nastolatka dla mojego przedszkolaka.

                      A i chciałam nadmienic, że jakość butow też się pogorszyła. W ostatnim roku 3 pary primigow reklamowałam. Pierwsze i drugie rzepy przestały trzymać, a ostatnie doslownienpo kilku założeniach się rozłażą, materiał na szwach się posiekał. Ja te buty kupiłam w okolicy 100 ale ceny wyjściowe niby się cenią po 300-400 zł. Przez cały żywot nastolatka ani jednej pary tej firmy nie musialam reklamować.
                    • kropkacom Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 18:07
                      Nie wiem. Dla mnie dziesięć lat temu sieciówki odzieżowe były drogie. Tak, w tym roku widać skokową podwyżkę cen i w sklepach odzieżowych. Nadal dla nas są nie tanie. Taki portfel. Co do jakości, to pewnie na bank jest gorsza, bo w końcu próbuje się na wszystkim oszczędzać. A w lumpeksach były fajne rzeczy, bo wiele marek w ogóle nie istniało na naszym rynku. W lumpeksach już były.
          • hanusinamama Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:28
            Nie wiem jak z ciuchami większymi ale te 5-6 lat temu kupowałam córce ubrania na Reserved i jakość oraz skąłdy były zdecyowanie lepsze. Mam po starszej bluzy w bardzo dobrym stanie, aktualnie nosi młodsza (5latka). Kupiłam jej teraz bluze z reserved i po kilku praniach szmata...
            • szmytka1 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:34
              Ja mam reserved sprzed kilkunastu lat i fakt, obecne są znacznie gorsze. I nie żałuję, że kupowałam na wyprzedazach na zapas, bo mam koszulki kupione za 8 zł z dobrej bawełny, a obecne są gorsze i cena regularna 30 zl. Nie, nie byłam taka.przewidujaca. mam dzieci z.duza różnica wieku i te na wyprzedażach po 8 zeta były dla.starszego, ale dużo.zostalo.mi nie wykorzystanyxh
              • hanusinamama Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:30
                U mnie róznica prawie 6 lat. Ale obie dziewczynki. Podobna figura. Młodsza jest na etapie "ubrania po siostrze wiecej warte niż nowe". Uwielbia rozpakowywanie kolejnego pudła z ubraniami ze strychu (zakupy w sklepie nie robią na niej wrażenia). Nie kupowałam na zapas ale starsza mało niszczyła i te ubrania były dużo lepsze. Wywaliłam własnie bluzę, w której młoda chodziła 4 miesiące ( nówka ze sklepu) za to ta po siostrze cały czas bardzo dobrym stanie (ta sama sieciówka).
                Poza tym Reserved zepsuł się pod względem rozmiarówki. Te 5-6 lat temu ciuchy były na dużo szczuplejsze dzieci, prawie kazdy pasował na mojego chudzielca. Dzisiaj młodsza mogłaby się owinąć 2 razy ubraniami na jej wzrost. O starszej nie wpomnę...tu jest tragedia.
                • szmytka1 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:51
                  Lumpeks, 74 zł za kg. Hm idzie za to w drugą stronę. Miał wszystko szerokie a teraz ma duzO wąskich. Starsze dziecko było chudzielcem i mało co tam mu pasowalo, młodsze dziecko jest pulpetem i w wiele rzeczy po prostu się nie mieści
                  • maleficent6 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 14:06
                    szmytka1 napisała:

                    > Lumpeks, 74 zł za kg. Hm idzie za to w drugą stronę. Miał wszystko szerokie a t
                    > eraz ma duzO wąskich. Starsze dziecko było chudzielcem i mało co tam mu pasowal
                    > o, młodsze dziecko jest pulpetem i w wiele rzeczy po prostu się nie mieści

                    Mam ostatnio odwrotne wrażenie. Zamówiłam kilka modeli identycznych jak rok temu, ale o rozmiar większe. No i są szersze, na długość to samo 😳 część to w ogóle krótsza. Mam ogromny problem, żeby cokolwiek w tym roku kupić dzieciom. Chociaż w przypadku H&M to myślę, że obie mamy rację, bo ich rozmiarówka ogólnie jest zagadką.
        • mikams75 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:54
          pozna jesienia kupowalysmy; sklad nawet nie wiem, nie jestem przewrazliwiona, niektore poliestry nosi sie bardzo przyjemnie. Te konkretne spodnie sa z bardzo przyjemnego materialu (nie chce mi sie szukac, zeby sprawdzic sklad), dosc ciezkiego, ukladaja sie swietne i co najwazniejsze - nie mietola. Wazne bylo, zeby po wstaniu spodnie mialy wyglad, po wyjsciu z pociagu tez musza wygladac nadal elegancko. Podejrzewam, ze bez sztucznego dodatku tego sie nie osiagnie. Kroj - kwestia dobrania do figury ale te leza na corce jak od krawca. Inne figury tez by cos znalazly, bo mierzyla inne ale lezaly gorzej, na kims innym byc moze swietnie. Ale seria business nie jest najtansza seria w h&m.
    • evening.vibes Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:46
      A co to ma wspólnego z minimalizmem??

      Na majaki, że w galeriowych śmieciówkach kiedykolwiek były ubrania dobrej jakości spuśćmy może zasłonę milczenia big_grin
      • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:48
        Oczywiście, że były rzeczy w wełny czy bawełny (nie tylko koszulki), szczególnie w tych ciut droższych typu KappAhl.
        • evening.vibes Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:50
          unikotka napisała:
          > Oczywiście, że były rzeczy w wełny czy bawełny (nie tylko koszulki), szczególni
          > e w tych ciut droższych typu KappAhl.

          I dalej są - nawet w H&M czy C&A.
          • mid.week Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:53
            Wszystki bawelniane koszule ktore nosze mam z sieciowek. Najwiecej z HM.
        • kurt.wallander Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 10:55
          unikotka napisała:

          > Oczywiście, że były rzeczy w wełny czy bawełny (nie tylko koszulki), szczególni
          > e w tych ciut droższych typu KappAhl.

          Dalej są, np. w Kappahl całkiem przyjemne ciuchy z lnu.
          • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:14
            Oj, zimą miałam problem ze znalezieniem swetra w KappAhlu, właśnie składy się popsuły. Ale fakt, że nie przepadam za lnem akurat, więc tego nie śledzę.
            • kurt.wallander Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 14:58
              Ja z KappAhl mam bardzo różne doświadczenia. Lny mają OK, wiskozowych czy bawełnianych T-shirtów tam nie kupuję, bo parę razy się nacięłam na bardzo mocno defasonujące się po praniu. Większa częśc ich ciuchów źle na mnie leży, bo oni lubują się w oversize dla wysokich (ja może jestem oversize, ale kurdupel). Córka z dżinsów bardzo zadowolona, ja jakoś tam nie mogę dobrać, dziecięce kurtki mieli kiedyś bardzo dobre (hardshelle cienkie i narciarskie).
      • hanusinamama Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:29
        Ja patrze na ciuchy dziecięce to tak te 5-6 lat temu były duzo lepsze.
        • mikams75 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 10:05
          ja mam inne wrazenie - te mniejsze ubranka sa lepsze niz te z serii dla nastolatek.
          • hanusinamama Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:33
            Ja moge porównać dla 5-6 latków. Mam po starszej spodnie, bluzy, koszulki.
            Własnie wywaliłam kupioną w listopadzie bluze z Reserved (104), z tej samej sieciówki po starszej siostrze (róznica wieku 6 lat) jest nadal bardzo dobra (młoda nosi ją tak smo, ten sam rozmiar).
            Drastycznie zmieniła sie jakośc ubrań dla dzieciaków przedszkolnych.
            Dla nastolatek jest zła...ale nie mam porównania z tym co było
    • mid.week Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 08:49
      Nie mam az takich wymagań jakosciowych, kupuje w sieciowkach to co nie jest samym poliestrem czy akrylem.
    • waleria_bb Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:00
      Już bez przesady z niską jakością, dostanie się ubrania z naturalnych materiałów i w Zarze, ale to odbije się na cenie. Marynarka nie będzie kosztowała 199 tylko prędzej 399 i więcej (około 50 wełny w składzie), sukienka z bawełny/lnu nie będzie w cenie tej 100% poliester.
      • princesswhitewolf Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 14:18
        naturalny material nie gwarantuje jakosci. Sama bawelna czy welna kiepsko zrobiona gwarantuje wyciagnieta szmate we wszelakich mozliwych kierunkach po pierwszym praniu w najidealniejszych warunkach
        • waleria_bb Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 17:22
          To prawda, ale jestem realistką i nie oczekuję od Zary itp. idealnego wykonania.
          • princesswhitewolf Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 18:14
            Mam taki sweter co byl prany z 200 razy bo mam go od 20 latbi jest w ciaglym domowym uzyciu. Zastanawiam sie nad nim jak to mozliwe ze zyje i jest w tak dobrym stanie gdy obok niego przeminelo juz wiele pokolen innych swetrow. Welna z polyamidem i juz dawno winien byc szmata. Ale trzyma sie rewelacyjnie..Fenomen
            • georgia.guidestones Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 23:57
              princesswhitewolf napisała:

              > Mam taki sweter co byl prany z 200 razy bo mam go od 20 latbi jest w ciaglym do
              > mowym uzyciu. Zastanawiam sie nad nim jak to mozliwe ze zyje i jest w tak dobry
              > m stanie gdy obok niego przeminelo juz wiele pokolen innych swetrow. Welna z po
              > lyamidem i juz dawno winien byc szmata. Ale trzyma sie rewelacyjnie..Fenomen
              Wełna z poliamidem to niezle połączenie, jeśli nie w ogole najlepsze z mozliwych, dla swetra.
            • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 13:13
              Moja córka ma taki sweter Benettona, czysta wełna. Nie chcę się zniszczyć. Kupiony w lumpeksie.
              • ichi51e Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 14:01
                ja mam sweter benettona co minrodzice kupili jak miałam 16 lat. Jak nowy!
                • kurt.wallander Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 15:58
                  Ja mam czapkę wełnianą od czasów licealnych. Więc czapusia ma jakieś 35 lat. Noszona co roku. Wygląda dobrze smile
    • atoness Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:40
      Od wielu lat kupuję prawie wyłącznie w lumpeksach, więc mam dużo i dobrej jakości. W normalnych sklepach mnie na taką nie stać. Obsługuję też ubraniowo syna i stadko krewnych i znajomych. Oni mają fajne ciuchy, ja szczytowanko podczas polowania.
      • asia.sthm Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 10:32
        > Oni mają fajne ciuchy, ja szczytowanko podczas polowania.

        O to to, daj sie podpisac big_grin
        • atoness Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 10:45
          Daję z radością smile
      • kotejka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:03
        Od wielu lat kupuję prawie wyłącznie w lumpeksach, więc mam dużo i dobrej jakości. W normalnych sklepach mnie na taką nie stać. Obsługuję też ubraniowo syna i stadko krewnych i znajomych. Oni mają fajne ciuchy, ja szczytowanko podczas polowania.
        ________________

        big_grinbig_grinbig_grin
        siostro
        znam to uczucie, kiedy kupujesz cuda za grosze
        stosuje przy tym minimalistyczna zasade, ze biore tylko to, co jest zachwycajace i co wykorzystam
        tym sposobem i tak mam pelne szafy, ale wszystko co tam mam po prostu bardzo lubie i bez zalu wyrzucam jak sie sfatyguje
        sledze moje internetowe stylistki, wiem, jak rzecz polaczyc, jak wykorzystac, zeby tworzyc aktualne, luzne modne zestawienia
        bo nabrac szmat, to polowa sukcesu, wlasciwie jego poczatek
        ale wiedziec co z czym jak i do czego - to jest klucz
        z drugiej strony, jesli nie masz co z czym do czego to i wiedza i wyczucie malo sie zda
        a ja mam i zasoby i wiedze
        i lubie to
        nie wyrzucam ciuchow jesli na mnie leza i sa dobre gatunowo
        bo nawet jesli przeleza sezon lub dwa, to dostana kolejna szanse
        teraz np wyciagam biale spodnice, bo beda szalenie modne tej wiosny
        a ja mam kilka i to naprawde fajnych marek, najczesciej mass market, ale gatunkowo rewelacja
        • atoness Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:39
          Tak, to wspaniałe uczucie smile Mam też zawsze w pamięci listę zamówień i jeśli coś z niej znajdę, co dopiero jest radocha. Długo na przykład polowałam na elegancką wełnianą kurtkę dla syna. Nie jest łatwo, bo bardzo chudy, długie ręce. I niedawno znalazłam. Wygląda bosko, radość we wsi.
      • ichi51e Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 23:44
        Ludzie napiszcie może jakie to dobre jakościowo firmy znajdujecie w tych lumpach. Teraz wszystko w necie na pewno znajda się osoby które chętnie skorzystają - choćby i po cenach z pierwszej reki…
        • georgia.guidestones Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 00:02
          ichi51e napisała:

          > Ludzie napiszcie może jakie to dobre jakościowo firmy znajdujecie w tych lumpac
          > h. Teraz wszystko w necie na pewno znajda się osoby które chętnie skorzystają -
          > choćby i po cenach z pierwszej reki…
          >
          Masz na myśli aktualne kolekcje tych marek czy raczej windowanie w górę cen na vinted czy itp miejscach (bo jest popyt, to mozna podniesc ceny)? raczej przede wszystkim trzeba patrzeć na skład, o ile producent nie nakłamał na wszywce. Czasem jakość to też loteria.
        • waleria_bb Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 00:57
          Szczerze? Darowałam sobie chodzenie po lumpach, towar przebrany, marki mocno średnie- sieciówkowe i to tanie w większości. Dużo dziwacznych i przestarzałych fason w rozmiarach 44 i lepiej. Ja akurat zaglądałam za swetrami z wełny/kaszmiru i nagminne było, że sweter ma dziurki, jest sfilcowany. Jak chodzi o marki... Trafiło mi się Lands' End, Selected Femme, COS. Jednak to nie były żadne perełki. Sto razy bardziej wolę vinted i polowanie na konkretną markę, fason i kolor.
        • atoness Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 12:23
          Nie szukam marek, tylko rzeczy, które mi się podobają i są dobrej jakości. Oczywiście jeśli widzę metkę George albo Primark, to nie zawracam sobie głowy, a jeśli Hilfiger, to zawracam. Jak kiecka jest fajna, to sprawdzam skład. Poliester - lecę dalej. Ale kiedyś podziwiałam nową torbę koleżanki, w piwonie, Ted Baker. A potem poszłam do lumpeksu i znalazłam sukienkę: Ted Baker, w piwonie. Skład, o ile dobrze pamiętam, bez rewelacji, ale była przepiękna, więc kupiłam. Koleżanka padła ze szczęścia.
          Mam sukienkę LK Bennett, księżna Kate podobno ich lubi. Fuksjowa, 100% jedwab. Szefowej kupiłam wełniany żakiet LK Bennett. Mam dwa płaszcze Benettona, 100% wełny. Mój najukochańszy płaszcz jest z Zary. Też, o dziwo, 100% wełny. Syn ma dwie przy dżinsów Lewisa i dwie Hilfigera. I kilka koszul Bossa. Ale fajne koszule mamy głównie firmy Next. Kiecki biurowe chyba głównie Coast, bawełniane albo wełniane. Kupiłam też szefowej najpiękniejszy żakiet świata, 100% wełna, najpiękniejsze szwy, jakie widziałam. Firma chyba włoska i strasznie droga, nie pamiętam jaka.
    • kropkacom Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:47
      Przez ostanie dwa lata zmieniłam cała garderobę. Nadal sobie kupuje coś co miesiąc. Nie mam problemu. Dzieciaki tez nie.
      • kropkacom Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:55
        Ekologiczna byłam przez ponad dziesięć lat. W sieciówkach stacjonarnie nie kupuje prawie w ogóle. Za to kupuje przez internet. Nowe. Jest wybór.Tylko, że ja nie kupuje wełnianych spodni i lnianych koszul tongue_out Kupuje to co mi się podoba. Jeśli chodzi o skład to patrzę głownie na skład skarpetek. Kupuję głównie Happy Socksy, bo maja dobry skład.
        • kropkacom Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 09:59
          kropkacom napisała:

          > Ekologiczna byłam przez ponad dziesięć lat.

          I minimalistyczna. big_grin
          • znowu.to.samo Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 15:16
            Wełna i len są problematyczne w utrzymaniu, tego nie wrzucisz do pralki od tak tylko trzeba sie z tym bawić w najlepiej ręczne pranie
            • szmytka1 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 15:18
              Dobrze, że przez 20pare lat dorosłego zycia tego nie wiedziałam i prałam w pralce.
            • danaide2.0 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 15:41
              To chyba zależy od pralki. Lny piorę na programie "jedwab". Do wełny jest "pranie ręczny/wełny" (dłuższy niż "jedwab") i choć ukochane/nowsze wełny piorę ręcznie to wełny robocze wrzucam na 20 stopni bez wirowania (tylko spuszczenie wody) i nic się z nimi nie dzieje. Fakt, kiedyś z jednej beko wyjęłam ukochany sweter totalnie zniszczony.
            • kurt.wallander Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 16:00
              znowu.to.samo napisała:

              > Wełna i len są problematyczne w utrzymaniu, tego nie wrzucisz do pralki od tak
              > tylko trzeba sie z tym bawić w najlepiej ręczne pranie
              >
              lny i wełnę piorę w pralce. Wszystko piorę w pralce, poza pończochami.
              • znowu.to.samo Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 17:18
                I nic ale to nic z ci się z nimi nie dzieje?
                Nie wierzę
                Ja załatwiłam mężowi dwa wełniane sweterki boss, oba prane programem do wełny. Oba sie smrchaciły i skurczyły
                To samo jeden sweter syna ale nie było mi go żal
                • szmytka1 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 17:57
                  A co ma się niby stac. Piorę wszystko ale to wszystko w pralce. Co za różnica cY ja tym zabeltam w rękach cY pralka zamiesza
                • kotejka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 18:43
                  Moja urządzenia to wręcz spa dla wełny i jedwabiu
                  Czasem w lumpie widzę rzecz zdyszana i nieszczęśliwa
                  Ale ja widzę w niej potencjał
                  Np sweterek Isabel Marant
                  Piore kilkakrotnie z lanolina i octem zapachowym w pralce
                  Później daje ma wykończenie do suszarki na specjalny wełniany program
                  Sa jak nowe
                  Wełna puszysta i odświeżona
                  Ile cudownych wełnianych kocy tak pozyskałam
                  Ostatni norweski w kolorze bzu za 3 zł
                  Wyglądał na kopciuszka, po praniu jest jak ksiezniczka big_grin

                • danaide2.0 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 18:50
                  Może zależy to od pralki. Mam electroluxa, "certyfikowanego" do wełny (ale nie polecam, każda w mniej niż 5 lat ma problem, choć chucham i dmucham, aktualna podcieka). 20 stopni i zero wirowania. Wyprane suszę "na sznurku" i prasuję.
                  Może zależy to od swetra, od splotu, od wełny. Merino zachowuje się ładnie, mieszanki z Muji też dają radę, jeden od American Vintage zmienił strukturę po pierwszym praniu ręcznym, więc obecnie lata w pralce, gorzej mu nie będzie.
                  • chatgris01 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 21:18
                    Moja Miele na programie do welny wirowala na 1200, Samsung na 800, wiec twardo wiruje nawet kaszmiry i nic im nie jest (tylko trzeba natychmiast po zakonczeniu programu wyjac i strzepnac, a jak jest suszarka, to dac na krociutki prpgram do roztrzepywania welny).
                    Za to piore w najwyzej 20 stopniach, a najlepiej w zimnej wodzie, i koniecznie w specjalnym plynie do prania welny.
                • runny.babbit Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 22:27
                  Może masz zepsutą grzałkę w pralce i nadmiernie podgrzewa. Na niskiej temperaturze nic się nie stanie, sprawdzone wielokrotnie, w różnych pralkach.
            • mikams75 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 07.04.23, 09:58
              Mam sporo rzeczy z welny i nic problematycznego w nich nie ma, tylko trzeba pamietac, zeby wcisnac odpowiedni przycisk pralki i wlac plyn do welny. Len piore z innymi ciuchami normalnie.
    • pepsi.only Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 10:28
      Bez przesady, nic nowego, od lat wałkujemy ten sam temat ... .
      Jak się wybiera najtańszą sieciówkę, i najtańszy towar, to nie dziwne, że jakość jest taka se.
      Tak samo poliester, wciąż czytam, że skład, i tylko nie poliester, ha ha i jeszcze raz ha, przecież ciuch trzeba wziąć do ręki, pomacać, a sam poliester często lepiej nosi się niż inne ...
      ja przykładowo lubię polarowe bluzy, sportowe bluzy, funkcyjne ciuchy, a to sam poliester, no bo cóżby innego.
      Koszulę elegancką też da się kupić, jak nie Esprit (lubię bardzo) to Tatuum, Mango, Wólczanka, bo cieżko bedzie o elegancką i porządną w tanim New Yorker, Sinsay.
      ale już w H&M dałby się znaleźć, tylko trzeba by patrzeć na linię biznes.

      Czego ja żałuję, to tego, że mam sporo "nudnej" czyli kapsułowej odzieży z Orsay, Quiosque, Camaieu, Promod, ale tych sieciówek juz w Polsce nie ma uncertain
      • kurt.wallander Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 10:58
        W Promod czasem ryzykuje zamówienie online, ale raczej bluzek, T-shirtów, niz czegoś , co wymaga dokładnego dopasowania. Żałuję, że zwinęli się z Polski.

        Orsay niby ponownie uruchamia sprzedaż online w Polsce, ale to, co tam aktualnie mają, to jakaś kpina, mam wrażenie, że powyciągali starocia zalegające w magazynach.
        • kurt.wallander Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:00
          Ubolewam nad Marks&Spencer, niby tez mozna zamawiać online, ale koszty rosną, jesli potrzeba coś odesłać. I Accessorize - czasem puszczę zamówienie online, ale tylko rzeczy sprawdzonych, nie wymagających mierzenia.
          • unikotka Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:12
            Też ubolewam.
          • mikams75 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 13:48
            u mnie niektore rzeczy sa na zalando z darmowymi wysylkami i odsylkami.
      • georgia.guidestones Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 00:05
        pepsi.only napisała:

        > Bez przesady, nic nowego, od lat wałkujemy ten sam temat ... .
        > Jak się wybiera najtańszą sieciówkę, i najtańszy towar, to nie dziwne, że jakoś
        > ć jest taka se.
        > Tak samo poliester, wciąż czytam, że skład, i tylko nie poliester, ha ha i jesz
        > cze raz ha, przecież ciuch trzeba wziąć do ręki, pomacać, a sam poliester częst
        > o lepiej nosi się niż inne ...
        > ja przykładowo lubię polarowe bluzy, sportowe bluzy, funkcyjne ciuchy, a to sam
        > poliester, no bo cóżby innego.
        > Koszulę elegancką też da się kupić, jak nie Esprit (lubię bardzo) to Tatuum, Ma
        > ngo, Wólczanka, bo cieżko bedzie o elegancką i porządną w tanim New Yorker, Si
        > nsay.
        > ale już w H&M dałby się znaleźć, tylko trzeba by patrzeć na linię biznes.
        >
        > Czego ja żałuję, to tego, że mam sporo "nudnej" czyli kapsułowej odzieży z Orsa
        > y, Quiosque, Camaieu, Promod, ale tych sieciówek juz w Polsce nie ma uncertain
        >
        Raczej jezeli ktoś narzeka na poliester, to w kontekście letnich sukienek/elegnckich letnich bluzek, a na akryl przewaznie w nieproporcjonalnie drogich swetrach na zimę, w których można i spocić się, i zmarznąć, naraz 🙃
        • 35wcieniu Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 00:08
          Ja nie narzekam ale poliestru nie noszę niezależnie od tego jaka to część garderoby.
          • waleria_bb Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 00:58
            Nawet w przypadku odzieży sportowej? Stanik z bawełny do intensywnego sportu to tak średnio.
            • 35wcieniu Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 09:14
              Nie uprawiam intensywnego sportu, nie mam odzieży stricte sportowej, natomiast fakt, biustonosze pewnie mają poliamid czy coś takiego.
              • 35wcieniu Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 09:17
                Jeszcze jest opcja że w leginsach jest jakaś domieszka w sumie.
    • afro.ninja Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 11:13
      Na szczęście moja nastolatka nie przejawia pogoni za metkami. I nie marzy o ajfonie. Pochodzimy po sklepach, ale kupujemy na wyprzedaży. Ceny są nienormalne. Ubrania kupuję w outletach internetowych. Sprzedają tam asos, oczywiście cały grupe marek zary, ale tez inne marki u nas niedostępne. Za bluzę, nową z fajnym skladem i nadrukiem, zapłacę 55 zlotych w galerii na stan obecny 159-229, za dobrej jakości dżinsowe spodnie 30-55 złotych, takich cen nawet na wyprzedaży nie ma.
    • princesswhitewolf Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 14:21
      Ja sie nie interesuje moda i nosze klasyki. Tez wole trwale ubrania. Zazwyczaj cos namierzam a jak sie robia przeceny to sie przyczaja i cap i lapie po obnizonej cenie w kazdym kolorze jaki mi sie przyda. Ostatnio w Bennetonie zlapalam poncho welnianie ( uwielbiam poncho) w czerwonym granatowym i szarym kolorze ( po jednym z kazdego)
      Wiec ja z tych tygrysow co poluja z namyslem i w odpowiednim momencie lapie i pozeram wszystko z polki.
      • princesswhitewolf Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 14:23
        i to nas laczy ze Starym Princem bo on tez potrafi isc do sklepu i kupic 5 par takich samych wysokiej jakosci spodni by byl spokoj. Ja mam w szafie 3 pary identycznych nowych butow a czwarta wlasnie do kosza wsadzilam bo sie zuzyly
        • kurt.wallander Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 14:53
          Ja z butami mam ten problem, że jak są nowe, to nie wiem, czy będą takie super po dłuższym noszeniu. A jak juz stwierdzam, że chcę drugie takie same, to często juz ich nie ma. Choć udaje się tez złapać takie starsze modele i to sporo taniej.
          • princesswhitewolf Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 14:58
            no wiec ja nosze i wyprobywuje pierwsza pare jak sie pojawia w sklepie. Po 2 miesiacach juz wiem ze je chce i kupuje kilka par takich samych w roznym kolorze
    • figa_z_makiem99 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 05.04.23, 17:53
      Też się cieszę, mam zapas ubrań i butów.
    • ajr27 Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 14:05
      Masz rację! Wracam właśnie z zakupów. W Reserved, gdzie kiedyś można było dostać fajne rzeczy dla kilkulatków, wiszą jakieś nędzne ochłapy. Kryzys!
    • znowu.to.samo Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 15:13
      Jakość, krój, kolory są teraz tragiczne. Jak zawsze były w sieciówkach szmaty to teraz są szmaty totalne i to na wszystkich działach. Mówię o H&M bo tam prawie wszystko kupuję
      Teraz żeby trafić coś fajnego to trzeba sie porządnie naszukać i zazwyczaj nie jest to tanie
    • anorektycznazdzira Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 06.04.23, 15:21
      Ale do czego Ci się dokleił w tej historii minimalizm? Możesz kupować w lumpeksach i mieć 2 ciuchy albo może Ci się szafa nie domykać. Możesz kupować w sieciówkach i też albo mieć 2 ciuchy albo może Ci się szafa nie domykać.
      Co ma piernik do wiatraka?
      • znowu.to.samo Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 07.04.23, 10:28
        Ja mam troche ciuchow i od dwóch lat praktycznie nic nie kupuję, no chyba że jest super duper przecena. Bo kurde ile można kupować tych szmat, a obecna moda zupełnie mi sie nie podchodzi. Albo jak coś mi sie zniszczy to wtedy kupuje drugie, no płaszcz z domieszką wełny po dwóch sezonach wygląda jak po 10 latach to bez żalu kupiłam nowy
    • znowu.to.samo Re: Kto się cieszy, że nie kupił minimalizmu? +Dz 07.04.23, 10:30
      Ja mojej 13 latce kupowałam na przecenach w czasach jak
      Było taniej i lepsze jakościowo czyli jeszcze rok dwa temu
      Teraz zapomnij
      Mam nadzieje że już skończyła tak szybko rosnąć
Pełna wersja