cud_bogini_w_bikini
05.04.23, 09:31
Dla zainteresowanych i udzielających się w moim wątku na temat świadczenia rehabilitacyjnego: otrzymałam pół roku i solidnie wykorzystałam. Z nowymi siłami i optymizmem wróciłam do pracy. Rękę rehabilituję po pracy
Nowemu pracodawcy, na etapie rekrutacji, powiedziałam o chorobie i o terapii wraz z uciążliwościami z nią związanymi. Raz na 28 dni przyjąć zastrzyk Reseligo, raz na 4 miesiące mam wizytę lekarską poprzedzoną badaniami. Niestety, mam kilkadziesiąt km do instytutu onko i dzień stracony.
Dla pracodawcy nie był to problem (to sobie pani L4 załatwi). Teraz wiem, że L4 na badania nie dostanę, pytałam zatem o urlop bezpłatny.
No i niestety w marcu zdarzyło się tak, że
- wykorzystałam dzień na zastrzyk (niestety w moim przypadku muszę mieć podany przez pielęgniarkę onko/chirurgiczną). Ubolewam nad tym, ale panie w ośrodku się nie podejmą. Pytałam w bliższych szpitalach, pytałam prywatnie, ale bezskutecznie.Jeden raz pani z łapanki się podjęła, a ja narobiłam sobie problemów i komplikacji).
-Wykorzystałam dzień na rezonans i mammografię (kto robił w takim instytucie wie, że to godziny bezsensownego czekania)
-Wykorzystałam dzień na wizytę lekarską, w dniu której okazało się, że nie ma lekarza i mam przyjechać za tydzień.
-Dzień wizyty, tym razem doszła do skutku.
Lekarze w instytucie życzą sobie badań na miejscu, nie ma mowy by respektowali wyniki badań zrobionych gdzieś indziej (zwykłe badania krwi, zrobione w moim mieście musiałam powtórzyć u nich).
Po ostatniej mojej nieobecności odbyłam zasadniczą rozmowę z szefową na temat tego, co zamierzam dalej. Jestem dobrym pracownikiem, jest zadowolona, ale współpracownicy burzą się z powodu moich nieobecności. Wobec tego ona żąda, żebym wykorzystywała swój urlop wypoczynkowy w trakcie całego roku. Tak będzie sprawiedliwie i wszyscy będą zadowoleni.
Poczułam, że to nie w porządku, poza tym urlop planowałam wykorzystać na rehabilitację ręki (2 tygodnie).
Wiem, że dostanie mi się za chwilę i większość z odpisujacych będzie całym sercem z moimi oburzonymi w pracy, ale nie mam pomysłu, jak to rozwiązać. Cały rok beż urlopu to słabo, prawda? Te 1-3 dni w miesiącu nie jestem w stanie wykorzystać na odpoczynek.
Pracuję w systemie pn-pt 8-16
Nie ma żadnego normalnego, legalnego wykorzystania dnia na badania, prawda?