philippa_p
05.04.23, 14:49
Na fali watkow o finansach w zwiazku, taka sytuacja.
Jak mysli ematka o podziale (lub nie) kosztow (np jedzenia), kiedy przyjezdaja goscie (rodzina np) partnera/meza. Zakladam, ze na jedzenie tak czy siak przed przyjazdem gosci idzie wspolna kasa.
Czy oczywiste, ze obydwoje dziela sie kosztami pobytu gosci, bo jednak wydatki na dwie osoby to nie to samo co plus kilka osob dodatkowych? Czyli w praktyce obecnych moze byc np 5-10 osob razem z gospodarzami. Czy w czasie wizyty dzielenie kosztow za jedzenie OK, ale dodatki np wyjscie do restauracji czy kawiarni juz nie?
I od czego to zalezy:
- konkubent vs partner oficjalnie nie mieszkajacy razem, ale pomieszkujacy u siebie nawzajem
- maz
- jakosci zwiazku/malzenstwa
- ilu gosci przyjezdza
- jak skapym sie jest
- inne?