marakuja1234
06.04.23, 08:15
Bylam wczoraj w szpitalu z dzieckiem na zabiegu.Tryb jednodniowy.Bylismy od 6 do 20.Strasznie sie to wszystko dluzylo.Bardzo zmeczona bylam psychicznie,bo zabieg sie przedluzal i sie stresowalam.Pisze o tym dlatego, bo koze to jest przyczyna gdy ze za pozno zareagowalam i jestem na siebie mega wsciekla.Cala noc nie spalam

Przy wypisie na kozku obok byla 3 letnia d,iewczynka.Ja pierwsza umtto i zdjeto wenflony.Nastepnie pielegniarka podeszla i tymi samymi rekawiczkami zdjela wenflon mojej. Zareagowalam jak zaczela zagladac do rany na brzuchu.Powiwdzialam zeby zmienila rekawiczki.A ona z podniesionym tonem,ze przeciez nie dotyka rany...Ale zmienila
..Boje sie,ze narazilam na cos dziecko...Ze wcześniej nie zareagowalam..Bylam 2 jakims letargu...Przepraszam ..musialam sie wygadac