Po rozmowie z szefową

06.04.23, 09:22
Rozmowa była krótka, powiedziałam szczerze, że jie chcę brać urlopu wypoczynkowego w te dni, będę starała się brać L4. Skutkuje to tym, umowa nie zostanie przedłużona.
Jednak padło wieleprzykrych słów, szkoda, że nie przygotowałam się do nagrania.

Szefowa uważa, że bardzo się że sobą pieszczę. Zastrzyk powinnam dawać sobie sama, a nie gnać po niego 100 km dalej. Wizyty kontrolne onkologiczni w jej rodzinie mają raz na rok, powinnam ogarnąć to w ramach urlopu. Uważa, że częstsze wizyty, to mój wymysł. Ogólnie z tak słabym zdrowiem powinnam sobie rentę załatwić, a nie w pracy być... zawalidrogą.

Powiedziałam jej, że uważam, że nie jest osobą kompetentną do udzielania porad lekarskich. Smutno mi, kurcze.
Chyba nie oczekuję "głasków", ale nie wiem, czy gdzieś w ogóle tę pracę dostanę. Mam ograniczone możliwości podjęcia (że względu na rękę nie mogę fizycznej) jej i bardzo, ale to bardzo żałuję, że się nie odwołałam od decyzji o nieprzyznaniu mi grupy. Mogłam zawalczyć, ale ... wiązało się to z opuszczeniem kolejnych dni w pracy.... w której teraz i tak mnie nie chcą.
Potrzebuję pracy, nie jest to jakaś fanaberią, nie potrzebuję tylko "na waciki". Nie dałam się chorobie, depresji, no ale z pracą to średnio...
    • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:33
      Myślałam że się odwoływałaś, odwołanie to standard w takich sytuacjach. Rozumiem że termin na odwołanie minął?
      • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:34
        Tak
        • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:46
          A nie możesz się starać od nowa?
          • tol8 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:32
            Oczywiście że może, musi tylko udokumentować pogorszenie stanu zdrowia powstałe po ostatniej komisjo
            • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:47
              tol8 napisała:

              > Oczywiście że może, musi tylko udokumentować pogorszenie stanu zdrowia powstałe
              > po ostatniej komisjo
              >
              Jeżeli na tej ostatniej komisji osoby z wczesniejszym jakimkolwiek stopniem "nie zaliczyli do osób niepelnosprawnych" to pogorszenie istnieje i orzecznik tego jakby jednak nie obali. Oczywiście że skladac ten wniosek!
    • auksencja15 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:35
      Przytulam. Znajdziesz na pewno inna prace, nie wiem jak można mieć pretensje do osoby po leczeniu onko…
      • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:22
        #zaUsfirme #wolnyrynek #libkitakbardzo
    • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:37
      Ja nie do końca rozumiem problem z tym wypoczynkowym. Jest tego w roku standardowo 26 dni. Ja, mąż, gdy potrzebujemy cos załatwić to "wybieramy" pojedyncze dni z wypoczynkowego. Jest to normalna praktyka, rowniez w moich poprzednich pracach. Oczywiście dłuższe przerwy typu chorowanie to co innego. W otoczeniu sporo ludzi po ciężkich chorobach. Oczekujesz że wszyscy sie będą pochylać nad Twoim problemem, a być może wśród współpracowników też masz osoby w podobnej sytuacji zdrowotnej...jak nie swojej, to u członków rodziny. Z punktu widzenia pracodawcy, może to wyglądać, jakby średnio CI zależało...no i ten tekst o nagrywaniu. Nie chciałabym mieć podobnej osoby wśród wspolpracownikow/pracowników gdybym była pracodawcą.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:41
        Powiedziałam szczerze jak jest na rozmowie kwalifikacyjnej. Nie było to problemem. Teraz jest, ponieważ szefową buntują podwładne w imię sprawiedliwości. Nie jest dla mnie problemem co mówiła, tylko w jaki sposób. Podniosła na mnie głos, jakby w ogóle miała do tego prawo. Tekst onagrywaniu dotyczył sposobu przekazania informacji a nie treści.
        • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:58
          Rozumiem wymsknęło Ci sie z tym nagraniem, uwazam ze niepotrzebnie jednak. Emocje Cie ponosza, ale w druga strone to moglo podobnie zadziałać. Piszesz "w imie sprawiedliwosci". A może one burza się nie dla zasady i na złość Tobie, tylko po prostu nie godza sie na prace za kogoś. Mają prawo, jeśli ta praca nie poczeka na Ciebie tylko musi być wykonana na bieżąco...sporadycznie się zdarzy, ale jeśli to sporadycznie okazuje sie byc systematycznym kilka razy w mcu.. Sama mam prace która na mnie dosłownie poczeka, nawet zwolnienie lekarskie krotsze niz 2 tyg nie mialoby u mnie sensu, bo i tak musialabym to potem nadrobic, więc być może teoretyzuję tu w zupelnym oderwaniu od Twojej sytuacji.. jestem w stanie zrozumiec pracodawce, musi albo zapłacić pozostałym za nadgodziny, albo okazjonalnie brać kogoś na zastępstwo, I poza tym Tobie zapłacić kodeksowo za urlop wypoczynkowy..dużo też zależy od tego jakiego rodzaju jest ten pracodawca, w korpo bym się nie przejmowala, no ale budżetówka lub mniejszy biznes to już inna sprawa.
          • basiastel Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:37
            Dziwnie brzmi to: Sama mam prace która na mnie dosłownie poczeka, nawet zwolnienie lekarskie krotsze niz 2 tyg nie mialoby u mnie sensu, bo i tak musialabym to potem nadrobic,
            ---------------------
            Na zwolnienie lekarskie idzie się z powodu choroby przecież, nie w celu unikania pracy i pisanie, że zwolnienie nie ma sensu, bo praca poczeka, jest osobliwe.
            • klaramara33 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:36
              To świadczy o słabej organizacji pracy jak nie ma komu zastąpić i to firmy problem nie pracownika kto wykona obowiązki podczas jego choroby.
              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:40
                Dlatego zatrudnienie pracownia na UoP staje się ostatecznościąuncertain
        • tonik777 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:35
          Szkoda, że w imię sprawiedliwości nie chcą przejąć Twoich problemów zdrowotnych.
          • inny.kwiatek Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:39
            A to oni są zatrudnieni do zbawienia świata w imię sprawiedliwości czy do wykonania pracy za pieniądze? Swojej, nie cudzej.
            • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:06
              Ona tez jest zatrudniona do wykonywania pracy. Plus ma dodatkowe obciązenie związane z chorobą. Razem jak półtora etatu albo jak dwa. To nie jest łatwe.
              • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:15
                Jak Ty to liczysz jako półtora albo dwa?
                • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:24
                  To sobie policz jedną czwartą (plus etat w pracy). Człoik chory, cierpiący, osłabiony, zetresowany który ma problemy z chorobą PLUS DODATKOWO wszystkie problemy osób pracujących jest innej sytuacji niz zdrowi koledzy, zgoda?
                  • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:28
                    Człowiek chory - bien sur.
                  • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:31
                    Ale liczysz na to, że za to zapłaci pracodawca?
                    • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:40
                      [facepalm]. Nie. Tłumaczę ci subtelną róznicę między pracownikiem chorym a zdrowym. Oraz to, ze kwestia sprawiedliwosci w tym przypadku jest złozona.

                      Oczywicie zaden pracodawca nie musi chcieć autorce płacić, tylko potem proszę bez wrzasków, ze wasze podatki idą na bezrobotnych nierobów*. Bo jesli kogos pracodawca nie chce, to ten ktos nie robi, nie ma wyjscia.

                      *Nie myslę tak o autorce. Antycypuję uwagi ematek.

                      • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:47
                        Czyli kto ma zapłacić?
                        • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:53
                          A toim zdanim jak sprawa ma wyglądać? Autorka ma nie pracować czy się nie leczyć?

                          Mam za mało danych, ile ona bierze tego L4?

                          • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:55
                            Pół forum zgadza się z autorką, a ty się czepiaz akurat mnie.
                            • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:02
                              Nie podpieraj się teraz połowa forum. O biznesie wiesz tyle, ile Jon Snow. Zadałam Ci proste pytanie- bo zawsze KTOS musi zapłacić. I zawsze zaklada się, że pracodawca. Który czasem ledwo zupie, a od miesięcy orawie każdy zipie. I czasem idzie na rękę pracownikowi, a czasem oczekuje, że pracownik pójdzie jemu,. Skoro masz za mało danych, nie ma potrzeby wypowiadania się.
                              • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:14
                                alexa0011 napisała:

                                > Nie podpieraj się teraz połowa forum.

                                A co to za rozkazy?


                                Polecam ostatni podwątek, tam jest duzo o tym, jak tej pracy ciągle pije się kawki i swiętuje to czy owo, więc nie jest to nieszczęsny, zapracowany, wyzyskiwany przez autorkę zespół.




                                O biznesie wiesz tyle, ile Jon Snow.

                                Nie wiem, kto to i nie mam obowiązku znać się na biznesie.


                                Sko
                                > ro masz za mało danych, nie ma potrzeby wypowiadania się.

                                Proszę, proszę, co za zamordyzm. zegnam.


                                • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:15
                                  Przewidywalne.
                                • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:21
                                  Niewyraznie napisałam "zegnam"?
                                  • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:33
                                    Ja się nie żegnałam.
        • hanusinamama Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:48
          Myślę, ze nie w imie sprawiedliwości a tego ze na nich spada twoja praca.
          Ja rozumiem twoją sytuację (albo staram sie zrozumieć, bo nie byłam w takiej) ale też rpaca zrobiona być musi.
          • nangaparbat3 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:32
            No i normalnie dzieje się tak, że to co musi być natychmiast koleżanki za Boginie zrobią, a kiedyś, jak któraś z nich będzie w potrzebie, Bogini zrobi za nią.
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:41
              Może one zwyczajnie jej nie polubiły, może nie uwierzyły, że w kolejnych miesiącach będzie lepiej, może przeważyło to, że one na wizyty u lekarza wykorzystywały wolne dni, a Bogini chciała inaczej? Takie prawo pracodawcy po zakończeniu okresu próbnego, że może ocenić, że szanse na dobrą współpracę są niewielkie, więc nie chce ryzykować umowy wiążącej strony trwalej.
          • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:16
            Ale to jej wina? Postawiła kawa na ławę na rekrutacji jak jest. Pretensje kolegów brzmią jak pretensje, że ciężarna ośmieliła się potem iść na macierzyński....skierowane do młodej matki, a nie Janusza, który uznał, że każdy pracownik z zespołu będzie miał 100% frekwencji + nie zatrudnił nikogo na zastępstwo za kobitę na macierzyńskim. Trochę zły adres tych fochow.
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:34
              Nieważne teraz kto jest winny, pewnie szefowa, bo naiwnie założyła, że to rzeczywiście będzie 1 dzień w miesiącu, a i to powinna skonsultować z osobami, które fizycznie będą musiały pracować za nową osobę, zaznaczyć, że będzie to na innych warunkach niż dotychczasowe wyjścia do lekarza, tylko co to teraz zmienia?
      • alewcale Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:44
        A to akurat czy byś nie chciała to nikogo nie obchodzi. Nagrywać i nie pieprzyć się. W sądzie to też dowód. Pomożesz autorce może jak jej braknie na życie? Czy tylko na jad i obłudę cię stać?
        • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:52
          Jaki dowód? Jaki sąd? Nie ma obowiązku przedłużania umowy zawartej na czas określony.
          • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:57
            „ Jaki dowód? Jaki sąd? Nie ma obowiązku przedłużania umowy zawartej na czas określony.”

            Nie ma. Ale istnieją także przepisy antydyskryminacyjne i jeśli autorka została potraktowana dyskryminacyjne to nie ma znaczenia jakim trybem rozwiązano umowę.
            • krypteia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:58
              brenya78 napisała:

              > „ Jaki dowód? Jaki sąd? Nie ma obowiązku przedłużania umowy zawartej na czas ok
              > reślony.”
              >
              > Nie ma. Ale istnieją także przepisy antydyskryminacyjne i jeśli autorka została
              > potraktowana dyskryminacyjne to nie ma znaczenia jakim trybem rozwiązano umowę
              > .

              przestań się wypowiadac w temacie o którym nie masz pojęcia, nikt z nikim nie rozwiązuje umowy
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:07
                „ przestań się wypowiadac w temacie o którym nie masz pojęcia, nikt z nikim nie rozwiązuje umowy”

                Ale jej nie przedłuża. A tu tez wchodzą przepisy antydyskryminacyjne. Wiec sie nie mądrz.
                • muireade Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 12:07
                  A ma szansę coś ugrać? Pracodawca też powie, że po prostu nie przedłużył umowy i czapa.
              • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:08
                Ale odmawia nawiązania umowy (na kolejny okres). Weź poczytaj sobie o prawie antydyskryminacyjnym zanim zaczniesz komuś wytykać niewiedzę. Mnóstwo materiałów jest ogólnodostępnych w sieci - tutaj przykładowy podręcznik www.echr.coe.int/Documents/Handbook_non_discri_law_POL.pdf
                • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:21
                  taje napisała:

                  > Ale odmawia nawiązania umowy (na kolejny okres). Weź poczytaj sobie o prawie antydyskryminacyjnym zanim zaczniesz komuś wytykać niewiedzę. Mnóstwo materiałów jest ogólnodostępnych w sieci - tutaj przykładowy podręcznik www.echr.coe.int/Documents/Handbook_non_discri_law_POL.pdf
                  ale po okresie probnym nikt wcale nie jest zobowiazany przedluzac umowy, a to wlasnie taka sytuacja.
          • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:07
            Ale tu nie ma rozwiązania umowy. Umowa dobiega konca. Kropka. Czym innym jest rozwiązanie/wypowiedzenie a czym innym upływ okresu na jaki umowa została zawarta.
            • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:15
              Nie jest czymś innym, jeżeli decyzja o nieprzedłużeniu była dyskryminacyjna. Zakaz dyskryminacji obowiązuje też na etapie zatrudniania i jak najbardziej można zakwestionować odmowę zatrudnienia, jeżeli się wykaże, że nastąpił przypadek dyskryminacji. Problem jest w udowodnieniu tego, a nie w braku zakazu dyskryminacji bo ten istnieje.
              • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:20
                Ale jaka odmowę zatrudnienia? Umowa była na czas określony, dobiegła końca. Dziękujemy, do widzenia. Nie ma obowiązku podpisywania kolejnej umowy i nie wiem jak trzebaby to uzasadnić, żeby sąd zmusił do podpisania takiej umowy albo zasądził odszkodowanie.
                • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:34
                  Nieprawda. Zakaz dyskryminacji obowiązuje także na etapie zatrudniania a to ten przypadek - odmowa zatrudnienia na kolejny okres to odmowa zatrudnienia.

                  „Niezależnie od odpowiedzialności wykroczeniowej przepisy prawa pracy dotyczące dyskryminacji zabraniają jej stosowania również w zakresie nawiązywania stosunku pracy. Oznacza to, że pod ochroną antydyskryminacyjną pozostają także kandydaci do pracy na etapie prowadzonej rekrutacji”

                  www.biznes.gov.pl/pl/portal/00180
                  • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:35
                    Ale tu nie ma mowy o żadnej rekrutacji.
                    • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:54
                      Nie ma znaczenia, to tylko cytat z artykułu. Chodzi o ogólny zakaz dyskryminacji na etapie nawiązywania stosunku pracy - zresztą wymóg unijny. To czy w praktyce da się go łatwo wyegzekwować (kwestie dowodowe) to inna sprawa ale zakaz jest. Tak jak pracodawca nie może powiedzieć, że nie chce zatrudnić pani X bo jest czarna, tak samo zgodnie z prawem nie może powiedzieć, że odmawia przedłużenia umowy Bogini tylko z uwagi na jej niepełnosprawność, a jak rozumiem takie stwierdzenia tu padły.
                      • anorektycznazdzira Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:58
                        Trudne do udowodnienia. Przepisy dające mocną podstawę do tego, co piszesz, dopiero wejdą. Nieprzedłużenie umowy trzeba będzie uzasadnić i nie będzie tak do końca wg. widzimisię.
                        Nie komentuję, czy to dobrze czy źle, tak będzie i już, a obecnie jeszcze nie jest.
                        • krypteia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:02
                          anorektycznazdzira napisała:

                          > Trudne do udowodnienia. Przepisy dające mocną podstawę do tego, co piszesz, dop
                          > iero wejdą. Nieprzedłużenie umowy trzeba będzie uzasadnić i nie będzie tak do k
                          > ońca wg. widzimisię.
                          > Nie komentuję, czy to dobrze czy źle, tak będzie i już, a obecnie jeszcze nie j
                          > est.
                          >

                          Nieprawda
                      • inny.kwiatek Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:41
                        Ale tu nie ma nawiązywania stosunku pracy, umowa sie zakończyła.
                    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:00
                      „ Ale tu nie ma mowy o żadnej rekrutacji.”

                      Ale jest ustalanie stosunku pracy (przedłużenie bądź nie). Jeśli nieprzedłużenie wynikło z przesłanek dyskryminacyjnych to jest to niezgodne z prawem.
                      Nie ma obowiązku przedłużania ale jeśli nieprzedłużenie było dyskryminujące to jest nielegalne.
                      Tak samo jak nie ma obowiązku zatrudnienia ale jeśli niezatrudnienie wynikało z dyskryminacji to tez jest nielegalne.
                      Nie wiem jak można prościej.
                      • mizantropka_20 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:37
                        Tak formalnie, o jakim przedłużeniu piszesz? Umowa na czas określony rozwiązuje się z upływem czasu, na który była zawarta. Strony mogą ewentualnie zawrzeć nową.
                        Teraz następna sprawa: była, czy nie byłą obietnica dalszego zatrudniania po rozwiązaniu pierwszej (jak rozumiem) umowy o pracę. Jeżeli była, a pracownik potrafi to udowodnić, to pracodawca wycofując się z propozycji dalszego zatrudniania musi wykazać, że jego decyzja nie ma związku z osobistymi cechami tej osoby.
                        Jednym słowem, jeśli pracodawca, będzie stosował bezprawne kryteria podczas podejmowania decyzji o nieprzedłużaniu współpracy, może przegrać w sądzie sprawę o dyskryminację w zatrudnieniu. Casus: przypadek pracownicy fundacji prowadzącej szkołę chrześcijańską, której Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie przyznał wyrokiem z 7 grudnia 2018 r. (VI P 435/17) ponad 38 000 zł odszkodowania. "Pracownica, której dotyczy wyrok, w roku szkolnym 2015/2016 była zatrudniona w szkole prowadzonej przez fundację jako nauczyciel języka łacińskiego. Pracodawca proponował jej przedłużenie umowy o pracę na kolejny rok szkolny. Wycofał się jednak z propozycji po tym, gdy nauczycielka poinformowała jedną z osób z dyrekcji szkoły o swojej chorobie i o tym, że prawdopodobnie niedługo uzyska orzeczenie o niepełnosprawności" Jeśli, ktoś już o tym w wątku pisał, to przepraszam.
                        • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:58
                          Bardzo dobry przykład, dzięki za zacytowanie. Casus Bogini wydaje się być nieco inny ale sprawa z Twojego posta pokazuje, że zakaz dyskryminacji ma zastosowanie także na etapie nawiązywania stosunku pracy (w tym przedłużania umowy zawartej na czas określony na kolejny okres), czego wiele osób nie rozumie.
                          • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:16
                            Myślisz, że rekruterzy i HRy nie mają szkoleń jak działać, żeby nie było podstaw do pozwów? Mają i zwolnienie pracownika odbywa się najczęściej tak, że trudno się do czegoś przyczepić, zwłaszcza do dyskryminacji. W mniejszych firmach częściej zdarzają się wpadki, bo tam więcej idzie na żywioł, ale tak jak piszesz to nie ten przypadek.
                            • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:19
                              Wolałabym, żeby mieli szkolenia z tego jak nie dyskryminować a nie jak unikać pozwów...
                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:42
                                A chciałabyś płacić dużo więcej za produkty i usługi, bo w efekcie wszystkie koszty ponoszone przez firmy są ponoszone przez konsumentów, bo firma musi zarabiać?
                                Poczekasz dłużej na SORze bez narzekania, bo pielęgniarki na zwolnieniach, anestezjolog wziął wolne na dziecko, a brudno, bo salowa wczoraj miała urlop bezpłatny.
                                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:53
                                  „ A chciałabyś płacić dużo więcej za produkty i usługi, bo w efekcie wszystkie koszty ponoszone przez firmy są ponoszone przez konsumentów, bo firma musi zarabiać?
                                  Poczekasz dłużej na SORze bez narzekania, bo pielęgniarki na zwolnieniach, anestezjolog wziął wolne na dziecko, a brudno, bo salowa wczoraj miała urlop bezpłatny.”

                                  Od każe wrażenie ze praca pomyliła ci się z niewolnictwem…
                                • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:10
                                  Fałszywa ekwiwalencja. Ale tak, jeżeli kosztem nietolerowania dyskryminacji w miejscu pracy i lepszych warunków pracy dla pracowników miałaby być wyższa cena produktów i usług, to jestem gotowa za to płacić. I od tego jest prawo, żeby wymuszać na pracodawcach przyzwoite zachowanie, jeżeli sami z siebie nie są w stanie się przyzwoicie zachować.
                                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:13
                                    Możesz wiec korzystać z usług firm, które mają taką politykę, większość ludzi jednak chce mieć wszystko tanio, dobrze i szybko i nie rozkminia skąd się to bierze.
                                    • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:33
                                      Nie sądź po sobie. Nie wszystkim jest wszystko jedno, czy przestrzega się prawa i zakazu dyskryminacji.

                                      Swoją drogą to co mówisz jest niesamowite. Tak jakbym słyszała w latach 60. w USA, że większość ludzi preferuje segregację basenów i właściciele stracą klientów jak czarnych zaczną wpuszczać, tak więc czarni i NAACP wypad ze swoimi fanaberiami.
                                      • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:28
                                        A jeśli powiem ci, że nie raz widziałam statystyki dotyczące tego co chce większość, a nie jedno forum też Cię pewnie nie przekonam, ani nawet, że te deklaracje są dużo bardziej optymistyczne niż to co robią ludzie, kiedy podejmują decyzję.
                                        • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:33
                                          To ja na to, że nie wykluczam, że większość ludzi chce być chujami ale od tego jest prawo, żeby im to uniemożliwić.
                                          • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:44
                                            Bycie ujem nie jest i pewnie nigdy nie będzie karalne, bo nikomu na tym nie zależy i nigdy zależeć nie będzie z wielu powodów.
                                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:16
                                  „ Poczekasz dłużej na SORze bez narzekania, bo pielęgniarki na zwolnieniach, anestezjolog wziął wolne na dziecko, a brudno, bo salowa wczoraj miała urlop bezpłatny.”

                                  Ale w sensie ze pielęgniarki powinny przyjść do pracy chore, anestezjolog oddać dziecko do sierocińca, a salowa powinna być łańcuchem przywiązana do sali?
                                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:21
                                    Nie wiem co ci napisać, żebyś nie przeżyła nadmiernego szoku, życie, praca i wszystko jest mocno nieidealne nawet w bogatych w skali świata krajach.
                                    • paskudek1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:38
                                      mia_mia napisał(a):

                                      > Nie wiem co ci napisać, żebyś nie przeżyła nadmiernego szoku, życie, praca i ws
                                      > zystko jest mocno nieidealne nawet w bogatych w skali świata krajach.

                                      Czyli co? Prawo pracy, wszelka ochrona zdrowotna aut tak?
                                      • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:20
                                        Trzeba udowodnić, że ktoś złamał prawo pracy, zdrowie, opieka nad dziećmi pracowników to nie jest podstawowy cel działania przedsiębiorstw nastawionych na zysk, czyli absolutnej większości niepaństwowych.
                                      • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:46
                                        paskudek1 napisała:

                                        > mia_mia napisał(a):
                                        >
                                        > > Nie wiem co ci napisać, żebyś nie przeżyła nadmiernego szoku, życie, prac
                                        > a i ws
                                        > > zystko jest mocno nieidealne nawet w bogatych w skali świata krajach.
                                        >
                                        > Czyli co? Prawo pracy, wszelka ochrona zdrowotna aut tak?
                                        >
                                        nie chodzi o aut. Ale też o to, żeby ludzie nie cedowali wszystkiego na pracodawcę.
                                        Trzeba znaleźć consensus, bo to nigdy nie będzie działać, że prywatna firma będzie brała
                                        na swoje barki wszystkie problemy pracowników. Dlaczego? Chociażby dlatego, że właściciele prywatnych firm to też UWAGA ludzie. Ja jestem pracodawcą, również po chorobie nowotworowej. Moja klientka, jest pracodawcą - wdową z dwójką małych dzieci, kolejna z niską emeryturą, po 60-tce, z RZS. Innej zginęło w wypadku dziecko
                                        i cierpi na depresję itd. itd. Pracodawcy to też kobiety z chorobami, dziećmi, problemami itd. I oni też pracują. Przedsiębiorcy to grupa zawodowa w Polska najdłużej pracując i najrzadziej korzystająca ze zwolnień chorobowych. Wymaganie i oczekiwanie, że wezmą na cudze barki również cudze choroby, ciąże, dzieci itd. to przedziwne i dziecinne oczekiwania. Tak, dziecinne, bo tak właśnie myślą dzieci, że ktoś większy, starszy, mądrzejszy rozwiąże bez gadanie moje problemy. Bo się ZATRUDNIŁEM i MAM PRAWO. Szanujemy się trochę. Oczywiście, że opisana tu przez autorkę sytuacja nie jest w porządku. Ale autorka też ma trochę dziwne podejście. Chociażby ze swoją grupą inwalidzką. Nie rozumiem jak można się nie odwołać w takim przypadku. Już sama kwestia tego, że z obrzękiem ręki i w trakcie hormonoterapii pozbawiają jej grupy inwalidzkiej jest bardzo dziwna. Ale załóżmy, że faktycznie nie zmyśla. Dlaczego więc się nie odwołała? Przecież jej problem by zniknął, bo dostałaby dodatkowe 10 dni urlopu. Serio pracownik nie może takich rzeczy sobie ogarnąć.
                                        Serio w promieniu 20 kilometrów nie ma szpitala, który poda jej zastrzyk i gdzie może po godzinach pracy poczekać te 2 godziny? Trzeba brać cały dzień zwolnienia? Serio trudno jadąc do szpitala zadzwonić wcześniej i zapytać się czy wizyta się odbędzie, skoro znowu dziwnych trafem u autorki nikt jej o tym nie poinformował. No litości. Trzeba też się trochę wykazać inicjatywy, nic w sumie wielkiego, zwyczajne zadbanie o siebie samemu a nie oczekiwanie, że wszystko zorganizuje i opłaci pracodawca.
                                        • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:54
                                          No wreszcie.
                                        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:57
                                          Ja mam poczucie takiej dziwnej hierarchii, jesteś szefem to się martw, ale jeśli rozwiązaniem problemów jest skorzystanie z praw szefa to giń.
                                        • pade Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 10:35
                                          Nenia, dziwne jest jedyne to, że się nie odwołała. Natomiast to, że nie dostała grupy, w ogóle nie jest dziwne. Pisałam już tutaj, moje współpracownice też nie dostały od razu, tylko po kilku odwołaniach. A jedna z nich była w identycznej sytuacji jak autorka, też rak piersi, też węzły i obrzęk, też niesprawna ręka. Jeśli dobrze pamiętam to odwoływała się dwa razy, a cała procedura trwała prawie rok.
                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:45
                                I jeszcze pytanie czy zatrudniłabyś nianię, która oprócz wolnego przewidzianego przepisami informuje, że średnio dwa razy w miesiącu bierze bezpłatne wolne, bo musi iść do lekarza czy jednak taką, która jest zdrowa i nie ma dzieci?
                                • paskudek1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:56
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > I jeszcze pytanie czy zatrudniłabyś nianię, która oprócz wolnego przewidzianego
                                  > przepisami informuje, że średnio dwa razy w miesiącu bierze bezpłatne wolne, b
                                  > o musi iść do lekarza czy jednak taką, która jest zdrowa i nie ma dzieci?

                                  Przypominam że szefowa o sytuacji bogini wiedziała PRZED ZATRUDNIENIEM.
                                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:03
                                    O jednym dniu w miesiącu, a nie czterech, poza tym prawdopodobnie popełniła błąd nie konsultując tego z zespołem i naiwnie zakładając, że to będzie tylko dzień w miesiącu. Podejrzewam nawet dobre chęci pomocy, bo w rodzinie ma takie osoby, a dobrymi chęciami jak wiadomo to piekło jest wybrukowane. Wyszło kiepsko i dla Bogini, i dla szefowej i dla firmy, dla wszystkich same kłopoty.
                                    • szpil1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:05
                                      mia_mia napisał(a):

                                      > O jednym dniu w miesiącu, a nie czterech, poza tym prawdopodobnie popełniła błą
                                      > d nie konsultując tego z zespołem i naiwnie zakładając, że to będzie tylko dzie
                                      > ń w miesiącu.

                                      Dokładnie, z jednego dnia zrobiły się cztery i obstawiam, że się wszyscy wystraszyli, że dalej będzie takich dni jeszcze więcej.

                                    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:11
                                      „ popełniła błąd nie konsultując tego z zespołem”

                                      Ze kurwa co? Z zespołem ma konsultować swoje wizyty lekarskie? Ciebie kompletnie już powaliło?
                                      • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:14
                                        Wyluzuj, oddychaj, szefowa popełniła błąd, nie Bogini.
                                  • niemcyy Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:23
                                    I wywiązała się z umowy, którą podpisała.
                                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:14
                                  „ jeszcze pytanie czy zatrudniłabyś nianię, która oprócz wolnego przewidzianego przepisami informuje, że średnio dwa razy w miesiącu bierze bezpłatne wolne, bo musi iść do lekarza czy jednak taką, która jest zdrowa i nie ma dzieci?”

                                  Serio porównujesz sytuacje gdzie prace świadczy JEDNA osoba do całego zespołu ludzi? Masz coś z głowa?
                                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:22
                                    Wiesz co to jest mała, nawet nie mikro firma i jak działa?
                                  • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:40
                                    A ty? Wszystko z głową ok? Przeciętnie bystry człowiek, który gdziekolwiek pracował wie że nie każdy zespół wygląda tak że każdy może zastąpić każdego. W małych firmach każdy ma swoją funkcję i człowieka od wycen nie zastąpi księgowa, sekretarki nie zastąpi kierowca, a montera instalacji nie zastąpi sprzątaczka. No niesamowitość żeby to zrozumieć, naprawdę.
                                    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:43
                                      „ W małych firmach każdy ma swoją funkcję i człowieka od wycen nie zastąpi księgowa, sekretarki nie zastąpi kierowca, a montera instalacji nie zastąpi sprzątaczka. No niesamowitość żeby to zrozumieć, naprawdę. ”

                                      I w związku z tym, jak rozumiem, żadne z nich NIGDY PRZENIGDY nie bierze urlopu, zwolnienia… hmmm….
                                      • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:50
                                        Ależ bierze. Dlatego planuje się je z wyprzedzeniem i uzgadniając między sobą. Księgowa nie weźmie na koniec miesiąca bo musi go zamknąć, kierowca nie weźmie w terminie planowanej dostawy części do klienta, a montaż trzeba ustalić z klientem tak żeby nie wypadł w okresie urlopu montera. Jednodniowe nagłe nieobecności podobnie jak choroby powodują problemy i opóźnienia, pomijając kwestie finansowe i to jest dość oczywiste.
                                        • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:54
                                          „ Ależ bierze. Dlatego planuje się je z wyprzedzeniem ”

                                          Autorka tez ma wizyty lekarskie zaplanowane z wyprzedzeniem.
                                          • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:57
                                            Tylko autorce szkoda było urlopu wypoczynkowego, a L4 też nie raczyła wziąć. No to wyszło jak wyszło. Problem nie w tym, że ona ma badania, a w tym, że ona chce mieć i badania i 26 dni urlopu wypoczynkowego i brak problemu z załatwieniem L4 i kolejne 20 dni urlopu bezpłatnego. Czyli ona nic nie musi, ale inni tak.
                                            • banicazarbuzem Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:20
                                              Widać, że nigdy nie byłaś w takiej sytuacji.
                                              Urlop jest na wypoczynek a nie badania.
                                              No jak śmiała zachorować? I oczekiwać wolnego na badania?
                                              A L4 chciała wziąć ale nie ma jej kto wypisać
                                              • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:35
                                                banicazarbuzem napisała:

                                                > Widać, że nigdy nie byłaś w takiej sytuacji.
                                                > Urlop jest na wypoczynek a nie badania.
                                                > No jak śmiała zachorować? I oczekiwać wolnego na badania?
                                                > A L4 chciała wziąć ale nie ma jej kto wypisać

                                                A to nie jest problem pracodawcy. Pracodawca chce dać urlop wypoczynkowy albo oczekuje L4. Jak się pracownikowi to nie podobało to teraz może robić co chce. Może jeszcze założyć własną firmę. Pracownik jakoś nie martwi się o pracodawcę czy ma na ZUS, pensje itd. Są granice roszczeniowosci nawet w chorobie.
                                            • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:21
                                              Autorka chciała wziąć L4, tylko jej odmówiono. Jak to możliwe, też do końca nie rozumiem, ale pracodawcy powinno być wszystko jedno, czy bierze bezpłatny, czy L-4, tu czy tu nie ma pracownika a bezpłatny jest... bezpłatny Chyba, że problem dla pracodawcy tak naprawdę polega na tym, że pracownik choruje i tu dochodzimy do sedna sprawy.
                                              • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:30
                                                Powinna wziąć L4 i też nie rozumiem dlaczego tak się dało. Z perspektywy pracodawcy, a zwłaszcza zespołu, różnica jest taka że autorki nie było bo brała urlop bezpłatny, czyli zachowywała swój normalny jednocześnie nie będąc w stanie otrzymać L4. Czyli tak: L4 nie dostała, czyli zasadniczo nie jest niezdolna do pracy, urlopu nie zużyła, a w pracy jej nie ma. Moje doświadczenie wskazuje że to jest sytuacja w której za chwilę pojawiłyby się pytania: "to czy ja też tak mogę? Też mam sprawy do załatwienia, a nie chce zużyć urlopu". Z perspektywy pracodawcy mamy natomiast formalnie zdolnego do pracy pracownika, którego nie ma i który nie chce zużyć urlopu na sprawy, na które nie może dostać L4. Niech to będzie 26 dni urlopu plus po 1 bezpłatnego na każdy miesiąc i oto wychodzi że nie mamy pracownika przez 2 miesiące w roku.
                                                • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:36
                                                  Dokładnie tak. I o to poszło.
                                                  • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:52
                                                    Chyba nie do końca. Przecież autorka dowiedziała się, że jej umowy nie przedłużą po tym jak zapowiedziała, że nie chce brać wypoczynkowego i postara się jednak o L-4. Czytałaś co na to powiedziała szefowa? Że się ze sobą cacka i zastrzyk powinna sama sobie dawać. To nie brzmi jak szef, który dba o dobrostan swojego zespołu i naiwnością jest sądzić, że gdyby Bogini wzięła L-4 to wszystko byłoby ok. No nie byłoby.
                                                  • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:03
                                                    Szefowej przecież nie bronię bo zachowanie żenujące.
                                                    Natomiast do przebiegu całej sytuacji mam mieszane uczucia, no bo właśnie tak jak napisałaś "nie chce brać wypoczynkowego i postara się jednak o L-4". JEDNAK? Jednak się postara? Przecież to jest jej obowiązek. Nie ma jej w pracy to pilnuje żeby w papierach się zgadzało, stara się o zwolnienie lekarskie, jak absolutnie nie ma opcji to bierze urlop. Tak robi generalnie większość pracowników. Sytuacja w której pracownika nie ma w pracy i nie dostaje L4, po czym odrzuca możliwość wzięcia urlopu i oświadcza że chciałby bezpłatny a jak nie no to to JEDNAK postara się o L4 jest przecież kuriozalna.
                                                  • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:33
                                                    Postara się *jednak* to moja parafraza, nie słowa autorki. Nie rób Bogini zarzutu z czegoś co sama nie powiedziała. Owszem, wszystko poszło nie tak i na pewno można by całą sytuację lepiej rozegrać - postarać się o przedłużenie orzeczenia, nalegać na L-4 od lekarza na badania, inaczej rozmawiać z szefową. Ale nie zapominajmy, że Bogini nie dość, że dopiero wyszła z choroby nowotworowej to, o ile mnie pamięć nie myli, miała epizod z depresją. Ludzie w depresji reagują inaczej, często odpuszczają rzeczy, które wydają się naturalne innym bo nie mają siły ogarniać rzeczywistości i walczyć o swoje. To wymaga energii psychicznej, której im często brakuje.
                                                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:34
                                                    „ JEDNAK?”

                                                    A jakie to ma de facto znaczenie czy L4 czy bezpłatny?
                                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:40
                                                L4 odmówili lekarze, nie firma.
                                                Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie i w znanych mi firmach, a przynajmniej w większości wizyty u lekarzy są realizowane w ramach urlopu lub odpracowywane, stąd podejrzewam powstała niechęć zespołu do bezpłatnych dni wolnych Bogini.
                                          • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:00
                                            No ma. I był w poprzednim wątku opis jak to wyglądało. Np. lekarz nie pojawił się na wizycie więc była w innym terminie, ale nikt jej nie uprzedził więc 2 dni stracone. Ogólnie z jednego dnia zrobiły się 4, z umówionego na rozmowie L4 zrobiła się potrzeba wolnego bez pomysłu jak je uzyskać. Taki to plan.
                                  • babcia47 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:52
                                    Czasem bywa tak w zespole, ze jeden człowiek jest trybikiem bezvktorego maszyna zaczyna się zacinac. Nie zawsze w biurze czy księgowości wszyscy pracują na zasadzie każdy sobie bez odbicia na jakości działania całego zespołu . Domyślam się, ze niektórym trudno to zrozumieć, szczególnie, ze rozlicza ich się z wyniku pracy w dluzszymnokresie czasu i tylko ze swojej " działki". Wtedy można pracę nadrobić mimo nieobecności. Gorzej gdy ktoś musi przejść obowiązki i to na cito, kosztem swojego czasu wolnego lub gdy w danym czasie musi się spreżac i zrobić za siebie i za osobę nieobecną
                            • mizantropka_20 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:22
                              Napisałam: jeżeli była obietnica dalszej współpracy, a pracownik potrafi tego dowieść. Jak dla mnie, problem nie leży w działaniach HR mających na celu unikanie pozwów, a li i jedynie w udowodnieniu złożenia (przez pracodawcę) obietnicy zatrudnienia na kolejny okres.
                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:25
                                To jest bardzo trudne, zwłaszcza jeśli nie ma się wsparcia w potencjalnych świadkach, a wręcz ma się w nich wrogów.
                          • alicia033 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 14:58
                            taje napisała:

                            > czego wiele osób nie rozumie.

                            zlituj się, taje.
                            Art. 11 (3) kodeksu pracy, zakazujący dyskryminacji na wszystkich etapach związanych ze stosunkiem pracy wprowadzono do kodeksy pracy jeszcze przed wejściem Polski do UE, w ramach dostosowywania polskiego prawa do unijnego. Czyli ponad 20 lat temu. Naprawdę, nikogo to tu nie dziwi.
                            Natomiast rosnące narzucanie obciążeń wyłącznie jednej stronie, czyli pracodawcy, kolejnymi przepisowymi obciążeniami prowadzi niestety wyłącznie do wzrostu, nie tylko w Polsce, poparcia dla grup głoszących hasła antyunijne. No niestety ale księżycowa ekonomia, jaką aktualnie kierują się organy władzy UE ma wyłącznie jeden kierunek ruchu, czyli, excuses le mot: to j.ebnie. Więc zamiast bezkrytycznego zachwytu unijnymi regulacjami, który tu prezentujesz, proponowałabym krytyczny realizm, zaczynając od podstaw, czyli po co kolejnymi, de facto nieegzekwowalnymi regulacjami, mnożyć byty? Bo jak to (excuses le mot encore fois), j.ebnie, to razem z twoją unijną emeryturą.
                  • babcia47 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:42
                    Tyle, ze może się okazać że wbrew wcześniejszym ustaleniem osobą zatrudniona nie wypełnia warunków niezbędnych do pracy na określonym stanowisku. Z całym współczuciem dla autorki wątku jednak powinna poszukać pracy i warunków które by nie kolidowaly z jej problemami zdrowotnymi. W tej sytuacji są dwie strony: pracownica, która musi być nieobecna w pracy przez x dni w miesiącu i pracownicy, którzy muszą przejmować jej obowiązki w tym czasie swoim kosztem bo nie wyobrażam sobie by buntował się bez takiej konieczności. Nikt nie ma prawa zmuszać innych do niekorzystnego rozporządzenia swoim czasem i wynagrodzeniem. Nikt nie ma prawa też zmuszać pracodawcy by wynagradza dodatkowo innego pracownika z powodu absencji tego który powinien wykonać jakieś obowiązki
                    • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:48
                      Autorka watku brala dotychczas urlop bezplatny na wizyty w szpitalu/u lekarza. Pracodawca wiec stratny nie byl, mogl tez wynagrodzic bez problemu pracownika ktory ten jeden raz w miesiacu przejal ta czesc obowiazkow.
                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:57
                      Ja się zastanawiam ile z piszących osób poszłoby na taki układ, że raz w tygodniu zastępują nieobecną osobę, plus w czasie jej zwykłych L4, bo przecież chorować będzie jak inni, jeśli nie więcej plus normalnie w czasie urlopu.
                      Już pisałam, ludzie są skłonni do pomocy, natomiast mniej do poświęceń i prędzej zrobią zrzutkę, zawiozą do lekarza, zaoferują jakieś inne wsparcie niż zostaną po godzinach, przejmą obowiązki i często związany z tym stres i odpowiedzialność, zwłaszcza jeśli sytuacja będzie się przeciągać w czasie.
                      • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:08
                        mia_mia napisał(a):

                        > Ja się zastanawiam ile z piszących osób poszłoby na taki układ, że raz w tygodn
                        > iu zastępują nieobecną osobę,


                        Raz w tygodniu? Autorka napisala jeden dzien raz w miesiacu plus okolo 4 dni w roku. To akurat w marcu zdarzylo sie ze bylo tych dni wiecej niz jeden. Kazdy moze zachorowac, na raka takze, moze sprobuj wyobrazic sobie siebie w takiej sytuacji. Wykorzystywanie urlopu wypoczynkowego na leczenie to nie sa normalne ani zdrowe praktyki, ty nic innego nie znasz wiec uznajesz to za norme. Jak juz napisalam to w interesie spolecznym jest zeby ci ludzie wyzdrowieli, pracowali i prowadzili normalne zycie. Natomiast postawa jak twoja i tych ludzi z ktorymi pracuje autorka watku na pewno im w tym nie pomoze.
                        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:16
                          Ja wiem jak to wygląda w życiu, a nie w deklaracjach na forum, które nic nie kosztują.
                          • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:18
                            mia_mia napisał(a):

                            > Ja wiem jak to wygląda w życiu, a nie w deklaracjach na forum, które nic nie ko
                            > sztują.

                            Autorka wlasnie opisala jak to wyglada w zyciu. Zle to wyglada, bardzo zle.
                          • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:18
                            mia_mia napisał(a):

                            > Ja wiem jak to wygląda w życiu, a nie w deklaracjach na forum, które nic nie ko
                            > sztują.

                            Jasne, Twoje doświadczenie jest Twojsze i w związku z tym jesteś wyrocznią.
                            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:31
                              Przecież przypadek Bogini i wiele innych, które każdy lub większość zna ze swojej pracy, swojego życia pokazują, że ludzie nie rwą się do wykonywania pracy za innych, pracodawcy płacenia zapasowym pracownikom, a problemowi pracownicy, o ile nie mają unikalnych kwalifikacji, nie są zatrzymywani w firmie. Jeśli masz inne doświadczenia to dobrze i obyś jak najdłużej mogła żyć w przekonaniu, że to norma w innych miejscach pracy.
                              • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:34
                                Ale autorka nie jest problemową pracownicą.
                                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:44
                                  Dla szefowej i współpracowników jest, a to oni, a nie my zdecydowali o nie przedłużaniu współpracy.
                                  Jest tu dużo osób, może ktoś zaproponuje Bogini pracę czy współpracę znając jej sytuację, choćby zdalną, to byłaby realna pomoc.
                                  • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:52
                                    mia_mia napisał(a):

                                    > Dla szefowej i współpracowników jest, a to oni, a nie my zdecydowali o nie prze
                                    > dłużaniu współpracy.
                                    > Jest tu dużo osób, może ktoś zaproponuje Bogini pracę czy współpracę znając jej
                                    > sytuację, choćby zdalną, to byłaby realna pomoc.

                                    Wiesz co, takie urazy, jakie Ty masz z powodu nadgodzin męża warto przepracować, żeby potem nie projektować tego na innych.
                                    Doczytałaś w ogóle jak wygląda praca w tej firmie? Chyba nie, bo gdybyś czytała, to byś nie brnęła w "problemową pracownicę".
                                    • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:54
                                      Nie wiemy jak wygląda praca. Wiemy że PO PRACY ci ludzie utrzymują ze sobą kontakty przyjacielskie i spotykają się w miejscu pracy PO GODZINACH.
                                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:59
                                      Nie wiem co ma z tym wspólnego mój mąż, była taka sytuacja, przeszkadzała mi, więc ją zmieniliśmy, żadna trauma i dawno temu.
                                      Ja mówię, że w wielu znanych mi miejscach, działach, przy wielu projektach, taka sytuacja byłaby problemem organizacyjnym, to moje doświadczenia zawodowe i podejrzewam, że nie tylko moje.
                                • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:40
                                  pade napisała:

                                  > Ale autorka nie jest problemową pracownicą.
                                  >
                                  Jest. Bo jej już poszli na rękę. Zatrudnili. Dni wolne mogła brać ale albo z puli urlopu wypoczynkowego albo L4. Nie chciała. No to trudno, ma teraz dużo wolnego.
                                  • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:59
                                    Ale czemu bezpłatny nie, a L4 płatne by dali?
                                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 08:01
                                      Bezpłatnego udziela szef, a przy L4 ma związane ręce i musi.
                                  • pade Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 10:38
                                    hrabina_niczyja napisała:

                                    > pade napisała:
                                    >
                                    > > Ale autorka nie jest problemową pracownicą.
                                    > >
                                    > Jest. Bo jej już poszli na rękę. Zatrudnili.

                                    Chyba sobie żartujesz.

                                    Dni wolne mogła brać ale albo z pu
                                    > li urlopu wypoczynkowego albo L4. Nie chciała. No to trudno, ma teraz dużo woln
                                    > ego.

                                    Urlop chciała wykorzystać m.in. na rehabilitację ręki. A L4 nie dostała, jest o tym cały osobny wątek.
                                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 11:26
                                      Pracodawcy i współpracowników nie interesuje na co przeznacza ukrop,
                                      • pade Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 11:33
                                        A Ty czy Hrabina jesteście jej pracodawcą, że tak surowo ją oceniacie?
                                        W Waszych wypowiedziach nie ma wyłącznie realizmu, tylko bezduszność i jakieś takie poczucie wyższości. Zero zrozumienia, zero empatii.
                                        Poza tym, mnie jako pracownika by interesowało czy Kasia idzie na rzęsy, czy na zastrzyk. Dla większości ludzi to jest różnica.
                                        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 11:40
                                          Nie jest ważne jak forum ocenia suytuację a tylko jak współpracownicy i przełożeni.
                                          • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 11:53
                                            Forum zna realia i mentalność tych współpracowników. Podejrzewam, że wiele ematek by się "burzylo" w podobnej sytuacji.
                                            • berdebul Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:59
                                              Trzeba być strasznym chujkiem, żeby się burzyć bo ktoś leci na zastrzyk/do onkologa.
                                        • marta.graca Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 12:00
                                          Serio cię interesuje, co robi koleżanka z pracy, jak jej akurat nie ma?
                                          • pade Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 12:11
                                            Gdybym była obciążona jej obowiązkami to tak, interesowało by mnie to. W przypadku rzęs bym się wkurzyła i to mocno. W przypadku zastrzyku nie powiedziałabym nic.
                                          • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 12:15
                                            Jeśli pracuję za nią to tak,
                                      • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:35
                                        Nie interesuje ich, że bierze urlop na rehabilitację zamiast dwutygodniowego L4, ale już bardzo interesuje, że bierze dzień bezpłatnego zamiast dnia urlopu? Trochę wybiórcze zainteresowania mają.
                                        • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:12
                                          Nie interesuje ich na co bierze urlop o ile bierze urlop wypoczynkowy. Tymczasem ona zażyczyła sobie bezpłatny. Praca to nie koncert życzeń. Poszli jej na rękę, ale ciągle nie będą. Jak się musi pracować i wie, że szybko kolejnej pracy nie znajdzie to się na dzien dobry swoich oświadczeń i wymagań nie składa a na badania wykorzystuje urlop wypoczynkowy albo L4, a nie oczekuje od pracodawcy, że machnie ręka na 20 dni w roku dodatkowego wolnego.
                                          • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:44
                                            Ale przecież L4 to też jest dodatkowe wolne i można go mieć w roku 60 dni, nie dwadzieścia. Nie ogarniam tej niechęci do bezpłatnego.
                                            • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:47
                                              A ja ogarniam. Brak pracownika w pracy, niechęć innych do pracy za kogoś. Ludzie są często przeladowani pracą w Polsce i kolejne zadania to już too much.L4 jest traktowane jak siła wyższa bezpłatny jak fanaberie.
                                              • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:55
                                                Ale w tym wypadku to tylko kwestia nazwy. Tematyka tych zwolnień jest medyczna, Bogini tego przed współpracownikami nie kryje. Gdyby to był to totalny brak empatii, to bym rozumiała, chociaż pewnie by mnie to wkurzało. Nie rozumiem podejścia L4 OK, bezpłatny Z TEGO SAMEGO POWODU i przez tyle samo czasu nie OK. To jest jakieś myślenie magiczne.
                                                • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:57
                                                  W sensie - gdyby to był totalny brak empatii ze strony współpracowników, masz mieć 100% frekwencję, a jak nie to won. To jest do ogarnięcia, chociaż niemiłe.
                                              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:06
                                                „ L4 jest traktowane jak siła wyższa bezpłatny jak fanaberie.”

                                                Mimo ze wzięte na to samo czyli leczenie po raku. Ktoś kto tak rozumuje jest sorry ale chujem i żadne tłumaczenia tego nie zmienia.
                                            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:20
                                              Bezpłatny urlop jest oprócz płatnego i L4, więc Bogini mogłaby z nich nadal korzystać.
                                              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:25
                                                „ Bezpłatny urlop jest oprócz płatnego i L4, więc Bogini mogłaby z nich nadal korzystać.”

                                                Czyli klasyka gatunku „pies ogrodnik”. A przecież Ci państwo RÓWNIEŻ mogą wziąć urlop bezpłatny i mieliby tyle samo wolnego co autorka…
                                                • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 22:07
                                                  Gdzie ty żyjesz? Ludzie potrzebni są do pracy a nie urlopów wiecznych.W wielu miejscach etatów jest na styk, gdy jedna osoba regularnie ma wolne robi się problem i bunt zespołu.
                                              • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:31
                                                I wtedy mogliby się jej legalnie pozbyć - przedłużająca się nieobecność pracownika wpływająca na funkcjonowanie firmy.
                                                Chociaż patrząc na to, że przez kwartał wykorzystała 5 dni wolnego, to nie wygląda to na wysokie ryzyko, że do końca roku upchnie 26 dni urlopu i 182 dni L4 (sprawdziłam, myślałam, że to 60 dni, ale nie, 60 dni to jest opieki na dziecko).
                              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:41
                                Pracownik problemowy bo smial zachorowac na raka a teraz smial podjac prace i smie leczyc tego raka raptem jednym dniu nieobecnosci w miesiacu.
                                No, no...
                                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:54
                                  Co proponujesz, wystosujemy pismo do firmy, że zwolnili dobrego pracownika, szefowa to pi.a, firma beznadziejna, a pracownicy jeszcze gorsi?
                                  Jakbym była Danielą powiedziałabym jej czy ma szanse w sądzie (moim zdaniem nie ma), jako osoba, która coś tam wie o firmach i pracy, mogę jej odradzić szukanie stacjonarnej pracy na cały etat w sztywnych godzinach, bo sytuacja może się powtórzyć, praca na część etatu z wolnym ruchomym dniem, praca w jakiś sposób elastyczna, może zdalna lub częściowo.
                                  Ktoś kto miał podobne doświadczenia opisał jak można spróbować przeorganizować leczenie, może to jakoś pomoże na przyszłość.
                                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:14
                                    „ mogę jej odradzić szukanie stacjonarnej pracy na cały etat w sztywnych godzinach, bo sytuacja może się powtórzyć, ”

                                    KILKA zaplanowanych dni w roku to jest kurwa taki problem? JPRDL co za kraj!
                                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:20
                                      Jeśli byłby to tylko jeden dzień w miesiącu (a jak widać może być dużo więcej), to 12 dni, czyli praktycznie dodatkowe 50% zwykłego urlopu, plus urlop zwykły, plus na żądanie, plus zwykle choroby, dla wieku pracodawców to może być problem.
                                  • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:27
                                    I taka praca leży na ulicy w kraju gdzie większość pracodawców ws wymiary mówi 100% albo wcale....
                    • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:05
                      Pracodawca zatrudniając osobę, o której wiedział, że będzie czasem nieobecna powinien tak zorganizować jej zakres obowiązków i czas pracy, żeby nie wykorzystywać innych pracowników. Tylko trzeba trochę pomyśleć, a przede wszystkim słuchać co przyszły pracownik mówi, a nie lekceważyć, bo "jakoś to będzie".
                      • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:28
                        Dokładnie. W dodatku reszta pracowników rzuca się do autorki bo szefowej nie podskoczy....
                      • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:42
                        I się zgodził na takie warunki mówiąc weźmie pani L4. L4 pani nie bierze. Proponuje urlop wypoczynkowy. Pani też się nie podoba.
                        • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:59
                          Nie bierze bo nie dostała. Istotny szczegół.
                          • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:17
                            Ale co to kogoś interesuje? To nie firmy problem, że nie dostała L4. Firma dała wybór L4 albo urlop wypoczynkowy. Jedno się nie da, drugiego szkoda. To się jest bezrobotnym. I w kolejnej firmie będzie dokładnie tak samo dopóki Bogini nie zorganizuje sobie tego tak, żeby połączyć swoje badania z pracą.
                          • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 11:37
                            Nie dostała, czyli nie jest niezdolna do pracy. Człowiek zdolny do pracy na załatwianie własnych spraw, nawet związanych ze zdrowiem, bierze urlop i tyle. Platny. A nie oczekuje że dostanie bezpłatny a płatny wykorzysta oprócz tego.
                            Cała historia jest rozwleczona na setki wpisów, a to jest sedno.
                    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:00
                      „ którzy muszą przejmować jej obowiązki w tym czasie swoim kosztem bo nie wyobrażam sobie by buntował się bez takiej konieczności. „

                      No ba, czasu na kawki i ciasteczka nie ma tyle ile było…
                  • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:54
                    taje napisała:

                    > Nieprawda. Zakaz dyskryminacji obowiązuje także na etapie zatrudniania a to ten
                    > przypadek - odmowa zatrudnienia na kolejny okres to odmowa zatrudnienia.
                    >
                    > „Niezależnie od odpowiedzialności wykroczeniowej przepisy prawa pracy dotyczące
                    > dyskryminacji zabraniają jej stosowania również w zakresie nawiązywania stosun
                    > ku pracy. Oznacza to, że pod ochroną antydyskryminacyjną pozostają także kandyd
                    > aci do pracy na etapie prowadzonej rekrutacji”
                    >
                    > www.biznes.gov.pl/pl/portal/00180
                    Jakiej rekrutacji?
                    Nawet jakby najwydajniejszej pracownicy pod słońcem umowa na czas określony się właśnie kończyła, pracodawca nie ma obowiązku jej zatrudnić na kolejną umowę. Szczególnie jak u bogini, w malutkiej firemce, a nie korpo idącej w tysiące pracowników. Nie trzeba nawet podawać powodu niezawarcia kolejnej umowy. A pewnie wjechała redukcja etatów.
                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:57
                  „ Ale jaka odmowę zatrudnienia? Umowa była na czas określony, dobiegła końca.”

                  Nie poerdziel Prof, bo Taje powyżej wyjaśniła jak to działa.
                • conena Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:06
                  profes79 napisał:

                  > Ale jaka odmowę zatrudnienia? Umowa była na czas określony, dobiegła końca. Dzi
                  > ękujemy, do widzenia. Nie ma obowiązku podpisywania kolejnej umowy i nie wiem j
                  > ak trzebaby to uzasadnić, żeby sąd zmusił do podpisania takiej umowy albo zasąd
                  > ził odszkodowanie.
                  >

                  hello, tu lata dwatysiącedwudzieste, pokolenie płatków śniegu zgotowało pracodawcom ten los.

                  teraz juz nawet na etapie pisania ogłoszenia o pracę musisz uważać, rozmowa kwalifikacyjna to juz grube pole minowe, a potem jest tylko weselej.
          • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:17
            Jeszcze.
        • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:18
          "A to akurat czy byś nie chciała to nikogo nie obchodzi. Nagrywać i nie pieprzyć się. W sądzie to też dowód. Pomożesz autorce może jak jej braknie na życie? Czy tylko na jad i obłudę cię stać?"

          No jasne, nagrania i heja do sądu pracy. Może nawet by coś wywalczyła. A potem zdziwienie że nie chcą zatrudniać osob w trudnych sytuacjach/młodych kobiet/matek/wstaw dowolne. Autorka zadaje pytania, ale jeśli oczekuje tylko słów wsparcia i poparcia, to rzeczywiście, spadam.
          • eriu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:27
            Jest ogromna różnica między nie przedłużaniem umowy a komentowaniem stanu zdrowia i mówieniem, że ktoś nie powinien pracować a siedzieć na rencie.
            • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:51
              Oczywiście że tak. Ale do tego się odnoszę, bo to jest oczywiste. Pewnie wyszła pyskówka, szefowa powinna była się pohamować. Nieprzyjemne okoliczności oprocz faktu odejścia z pracy i tutaj rozumiem rozgoryczenie autorki, szczegolnie jeśli uprzedzala na początku, czego nie doczytałam. Ale jest też druga strona medalu, choćby ten urlop wypoczynkowy.
              • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:03
                Ti już Stany, że człowiek nie śmie chorować no chyba, że na urlopie?
          • aqua48 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:28
            monikaaha napisała:

            > No jasne, nagrania i heja do sądu pracy. Może nawet by coś wywalczyła. A potem
            > zdziwienie że nie chcą zatrudniać osob w trudnych sytuacjach/młodych kobiet/mat
            > ek/wstaw dowolne.

            Uważasz że kobiety/osoby w trudnej sytuacji życiowej nie mogą mieć żadnych praw i mają pozwalać na działania dyskryminacyjne?
            • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:32
              Znaczy powiedzenie pracownikowi że jego nieustanne nieobecności dezorganizują pracę i w związku z tym umowa nie będzie przedłużona to dyskryminacja?
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:53
                profes79 napisał:

                > Znaczy powiedzenie pracownikowi że jego nieustanne nieobecności dezorganizują p
                > racę i w związku z tym umowa nie będzie przedłużona to dyskryminacja?
                >

                Tak, dyskryminacja, zwlaszcza ze wiedzieli o jej stanie zdrowia i koniecznosci zabiegow na etapie rekrutacyjnym. Szkoda ze to jej powiedziano a nie ma tego na pismie.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:02
                „ Znaczy powiedzenie pracownikowi że jego nieustanne nieobecności dezorganizują pracę i w związku z tym umowa nie będzie przedłużona to dyskryminacja? ”

                Tak dyskruminacja bo nie można dyskryminować ze względu na chorobę.
                • inny.kwiatek Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:43
                  Oczywiście. Dlatego osoba bez ręki spokojnie może pozwać firmę budowlaną, że nie chcą jej zatrudnić do układania cegieł.
                  Oni nie chcą z nią przedłużyć umowy nie dlatego, że jest chora tylko dlatego, że nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.
                  • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:44
                    inny.kwiatek napisała:

                    > Oczywiście. Dlatego osoba bez ręki spokojnie może pozwać firmę budowlaną, że ni
                    > e chcą jej zatrudnić do układania cegieł.
                    > Oni nie chcą z nią przedłużyć umowy nie dlatego, że jest chora tylko dlatego, ż
                    > e nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.

                    Na jakiej podstawie twierdzisz ze nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow?
              • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:04
                Nieustanne czy kilka razy w roku?
            • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:06
              Ojej, co za pytanie. Realia są jakie są. Warto wypośrodkować trochę. Jeśli przepisy antydyskryminacyjne zakazują nieprzedluzenia (bo nie mowimy o zwolnieniu) umowy z powodu zbyt czestych absencji danej osoby a jednocześnie nie ma alternatywy w postaci L4 czy renty dla tej osoby (pomijajac kwestie tego wypoczynkowego) no to cos jest nie tak z tymi przepisami. Oznacza to spore ryzyko dla zatrudniajacego przedsiebiorcy, więc przy naglosnieniu takich przypadkow osoba w podobnej sytuacji moze nie dostać szansy na prace. Czemu bym się nie dziwiła, biznesy zakłada się w celu zysku a nie stwarzania warunków osobom w specyficznie trudnych sytuacjach. Pretensje do panstwa/ustawodawcy a nie do biznesu.
              • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:21
                Pracodawcy to w ogóle nie powinni nikogo zatrudniać, bo każdy może zachorować onkologicznie, a kobiety na dodatek zachodzą w ciążę.
                • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:40
                  No i nie uwierzysz ale jakoś mało gdzie palą się do zatrudniania młodych kobiet.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:50
                    „ No i nie uwierzysz ale jakoś mało gdzie palą się do zatrudniania młodych kobiet.”

                    Szok i niedowierzanie. Młode kobiety rodzą dzieci!!! Aaaaaaaaa!!!!!
                  • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:52
                    profes79 napisał:

                    > No i nie uwierzysz ale jakoś mało gdzie palą się do zatrudniania młodych kobiet
                    > .
                    >
                    Serio? Gdzie tak sie nie pala?
                  • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:54
                    I właśnie dlatego potrzeba przepisów antydyskryminacyjnych...
                  • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:59
                    profes79 napisał:

                    > No i nie uwierzysz ale jakoś mało gdzie palą się do zatrudniania młodych kobiet
                    > .
                    >
                    Zdzisiek może zapić, Mietek mieć zawał/udar, Kazik raka, a Kryśka zajść w ciążę. Najlepiej jak pracodawca będzie sam zasuwał, po co mu tacy bezużyteczni ludzie.
                    • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:12
                      pade napisała:


                      > Zdzisiek może zapić,

                      Zdaje sie ze pl to takiemu Zdzichowi az 4 dni uropu na zadanie przysluguja wiec 4 razy moze zapic i zazadac urlopu i firma sie nie zawali a osoba leczaca sie na raka ma problem zeby pojsc do lekarza, na zabieg i utrzymac prace...
                      >
                      • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:17
                        Każdemu pracownikowi przysługuje urlop na żądanie, może go wykorzystać na leczenie kaca lub na wizytę u lekarza.
                        • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:23
                          I firma sie nie zawali od urlopu na zadanie, ale od bezplatnego juz owszem.
                          • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:57
                            Urlop na żądanie to 4 dni w roku, jeśli ktoś bierze bezpłatny to prawo do urlopu na żądanie nadal mu przysługuje, Bogini nic nie wspomniała o tym, że na żądanie wykorzystała, trochę tak jakby chciała zachować wszystkie przywileje, a nieobecności pokryć z bezpłatnego.
                            • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:47
                              Nie dziwie sie jej. Wizyt u lekarza nie powinna pokrywac ani z wypoczynkowego ani z bezplatnego.
                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:57
                                To kto powinien je pokrywać? Ktoś musi, a pracodawca nie chce i nie chce takiego pracownika po okresie próbnym, społeczeństwo nie chce, bo nie chce wyższych podatków i składek, to kto?
                                • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:03
                                  Popatrz, a w innych krajach europejskich da się, cuda i dziwy. Też mają składki i podatki. A na wizytę u lekarza przysługuje zwolnienie z pracy (płatne) i gospodarka nie upada.
                                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:10
                                    W ilu krajach można za grosze lub za darmo mieć zwolnienie od testu do porodu, potem rok macierzyńskiego, 60 dni wolnych na choroby dziecka i jeszcze miesiąc na własne? To wszystko przekłada się na to, że potem brakuje pieniędzy na pomoc ludziom w takiej sytuacji,
                                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:10
                                    „Popatrz, a w innych krajach europejskich da się, cuda i dziwy. Też mają składki i podatki. A na wizytę u lekarza przysługuje zwolnienie z pracy (płatne) i gospodarka nie upada. „

                                    Ba, w Szwecji nawet 120 dni chorobowego na dziecko dla KAZDEGO rodzica i jakoś się pracodawcy nie zabijają z tego powodu na potęgę.
                                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:13
                                  „ To kto powinien je pokrywać? Ktoś musi, a pracodawca nie chce i nie chce takiego pracownika po okresie próbnym, społeczeństwo nie chce, bo nie chce wyższych podatków i składek, to kto?„

                                  Zadaj sobie to pytanie jak pójdziesz kiedys na sor i nie uświadczysz lekarza ani pielęgniarki, bo każdy ma jakieś historie ze zdrowiem i wzięcie wolnego kilka razy do roku przewyższa zrozumienie pracodawcy, wobec tego ani lekarzy ani pielęgniarek nie uświadczysz.
                                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:17
                                    W Polsce wielu lekarzy, pielęgniarek, ratowników pracuje na kontraktach, ze wszystkimi konsekwencjami (także złymi), zwolnienie to ostateczność, dlatego system jeszcze działa.
                                • leosia-wspaniala Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 13:26
                                  Może nie wypowiadaj się za społeczeństwo?
                        • paskudek1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:43
                          mia_mia napisał(a):

                          > Każdemu pracownikowi przysługuje urlop na żądanie, może go wykorzystać na lecze
                          > nie kaca lub na wizytę u lekarza.

                          Nie każdemu. Takiemu nauczycielowi np nie przysługuje.
                          • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:49
                            Możliwe, ale nauczyciele jakieś tam pole manewru mają z zastępstwami, choć pewnie entuzjazm rodziców jak się dogada fizyk z wuefistą jest umiarkowany.
                            • paskudek1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:50
                              mia_mia napisał(a):

                              > Możliwe, ale nauczyciele jakieś tam pole manewru mają z zastępstwami, choć pewn
                              > ie entuzjazm rodziców jak się dogada fizyk z wuefistą jest umiarkowany.

                              Nie, nie mają żadnego pola manewru. Zwłaszcza jak dyrekcja nie idzie na rękę.
                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:53
                                Mimo wszystko Bogini w szkole miałaby łatwiej niż w firmie nastawionej na zysk i bez KN, która nawet dyrektora ogranicza w zwolnieniach.
                                • paskudek1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:58
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > Mimo wszystko Bogini w szkole miałaby łatwiej niż w firmie nastawionej na zysk
                                  > i bez KN, która nawet dyrektora ogranicza w zwolnieniach.

                                  Nie, wbrew pozorom nie miałby lepiej. Żaden dyrektor nie da jej wolnego co miesiąc i kilka dni w roku dodatkowo.
                                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:05
                                    To dlaczego tyle osób oczekuje, że zrobi to pracodawca prywatny? Pade, która chyba pracuje w szkole napisała, że u nich nie był to problem, osoby brały wolne w miarę potrzeb?
                                    • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:11
                                      Nie, nie pracuje w szkole, ani w bibliotece, ani w budżetówce.
                            • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 14:59
                              Teraz już nie bardzo, kiedyś koleżeńskie były normą, ale teraz dyrektorzy się boją, bo to chyba nie do końca jest legalne.

                              Za to nie ma problemu z bezpłatnym przeważnie
                          • mizantropka_20 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:07
                            Ale przysługuje rok na poratowanie zdrowia
                            • muireade Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 13:32
                              Do tego roku na poratowanie zdrowia trzeba najpierw przepracować określoną ilość lat na pełen, chyba 15 lat - ale muszę sprawdzić ile dokładnie, bo nie jestem pewna.
                              I tak jak piszą dziewczyny, w szkole jak nie masz układów z dyrekcją, to nikt Cie na badania nie puści.
                              • muireade Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 13:33
                                *pełen etat
          • berdebul Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:35
            Wiesz ile czasu ciągną się sprawy w sądzie pracy? Nie warto. Rekordzista, który procesuje się z moim pracodawcą robi to od dekady.
          • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:58
            „ Może nawet by coś wywalczyła. A potem zdziwienie że nie chcą zatrudniać osob w trudnych sytuacjach/młodych kobiet/matek/wstaw dowolne.”

            Tak, najlepiej niech każdy skuli ogon po sobie to się dopiero w tym kraju poprawi…
            • krambambuli Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:44
              brenya78 napisała:

              > Tak, najlepiej niech każdy skuli ogon po sobie

              ... i położy uszy pod siebie...
              • berdebul Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:18
                Raczej niech weźmie na klatę, że wielu pracodawców tak podchodzi do pracowników znikających w różne dni. Nie przedłużyli umowy - ich prawo szukać kolejnej osoby.
                • paskudek1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:44
                  berdebul napisała:

                  > Raczej niech weźmie na klatę, że wielu pracodawców tak podchodzi do pracowników
                  > znikających w różne dni. Nie przedłużyli umowy - ich prawo szukać kolejnej oso
                  > by.

                  A ona znikała tak bez wcześniejszego powiadomienia? Tak, z dnia na dzień? Czy z godziny na godzinę? Bo wiesz, zazwyczaj to pracodawca wie że pracownika nie będzie, jeśli ten ma ZAPLANOWANE zabiegi czy inne wizyty. To raczej nagła choroba bywa wlasnie "zniknięciem"
      • szafkanocna Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:58
        ale empatia, jezu… obys nigdy nie musiala sie mierzuc z podobn problelem u siebie lub u swoich bliskich, praca nigdy nie jest- nie powinna byc wazniwjsza niz zdrowie… tak sano ta szefowa - albo naznaczona ciagiem cierpien, ze juz znievzulica ja obeswlwdnila abo wrecz przeciwnoe, nigdy w zyciu problemow nie miala …
      • kk345 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:53
        monikaaha napisała:

        > Z punktu widzenia pracodawcy, może to wyglądać, jakby średnio CI zależało...no i ten tekst o nagrywaniu.
        > Nie chciałabym mieć podobnej osoby wśród wspolpracownikow/pracowników gdybym b
        > yła pracodawcą.

        Dlatego, jako wzorowy pracownik, wybierający urlop na czas zabiegów i badań, zostaniesz nagrodzona orderem z ziemniaka i wyrytym na nagrobku napisem "pracownik roku". Rozumiem, że i tacy przodownicy pracy muszą w naturze funkcjonować, dla równowagi- ale na jakąkolwiek inną wdzięczność pracodawcy, czy lojalność z jego strony w przypadku np. redukcji etatów to bym raczej nie liczyła big_grin big_grin big_grin
        • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:12
          No bardzo dowcipne. Takie to byłoby fajne mieć współpracownice czy pracownika chodzącego z dyktafonem w torebce celem ewentualnego użycia tegoż w sądzie. No po prostu drobnostka. Po drugie wybieranie urlopu incydentalnie a stałe chorowanie to różne sprawy. Po trzecie...szkoda klawiatury.
          • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:14
            No cóż, Bogini nie chodziła z dyktafonem i jak na tym wyszła...
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:37
              Nawet gdyby nagrała rozmowę to powodem jej zwolnienia nie była choroba jako taka, tylko częste branie wolnego i niechęć zespołu, który zapewne potwierdziłby, że dezorganizowała im pracę. Szefowa jednak wykazała się jakąś dobrą wolą zatrudniając ją ze świadomością, że jest po chorobie i raz w miesiącu będzie brała dzień wolny, natomiast okoliczności zrobiły się takie, że z jednego zrobiły się cztery i to w pracy gdzie chyba roboty nie można wziąć do domu czy wykonać zostając po dwie godziny dłużej.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:52
                „ natomiast okoliczności zrobiły się takie, że z jednego zrobiły się cztery i to w pracy gdzie chyba roboty nie można wziąć do domu czy wykonać zostając po dwie godziny dłużej.”

                Chcesz powiedzieć ze prawo zabrania brać wolnego (urlop, L4, bezpłatny) kilka razy w miesiącu?
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:57
                  Tylko L4 można brać w dowolnym momencie i nawet kilka razy w miesiącu, na urlop płatny i bezpłatny w konkretnym terminie zgodę może, ale nie musi wyrazić przełożony, więc teoretycznie może on powiedzieć, że urlopu w czwartek w przyszłym tygodniu nie udzieli.
              • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:03
                Tylko tak ominiesz wszystko. Nie choroba tylko częste wolne, nie macierzyński tylko absencje. Tylko to się mocno wiąże i wynika z choroby lub ciąży.
          • kk345 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:32
            monikaaha napisała:

            > No bardzo dowcipne. Takie to byłoby fajne mieć współpracownice czy pracownika c
            > hodzącego z dyktafonem w torebce celem ewentualnego użycia tegoż w sądzie. No p
            > o prostu drobnostka. Po drugie wybieranie urlopu incydentalnie a stałe chorowan
            > ie to różne sprawy. Po trzecie...szkoda klawiatury.
            Pracodawcy kochają takich wiernych, zdyscyplinowanych pracowników, jak ty. Co prawda nie płacą im za starania, urlopu też nie dadzą wtedy, kiedy chce pracownik, tylko wtedy, kiedy udzieli go szef, a w przypadku zwolnień będą mieli w nosie, jak poświęcałaś sie dla firmy, ale dopóki grzecznie pracujesz i nie walczysz o swoje, możesz mieć miłe poczucie, ze jesteś idealnym pracownikiem.
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:46
              Praca to najczęściej nie jest miejsce sentymentalne i ani bycie dobrym pracownikiem nie gwarantuje dobrego traktowania przez pracodawcę czy szefostwo, ani bycie dobrym pracodawcą czy szefem nie gwarantuje dobrej postawy pracowników i nie wykorzystywania pracodawcy.
            • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:23
              Nie jestem zdyscyplinowanym pracownikiem, bynajmniej. Niestety dla mnie. Nie nadużywam swoich hmm praw, ale to działa w obie strony. Pracuję w małym biznesie i zdaje sobie sprawe, iz poniekad jedziemy na tym samym wozku. Koniunktura plus polski wal i udupianie przedsiębiorców-klientów może mnie doprowadzic do konieczności zmiany miejsca oracy jeśli nie nawet branzy. Natomiast w sytuacji tfu ciężkiej choroby, owszem liczę na wyrozumiałość. Częściowo wypróbowałam pracodawcę albowiem może dziecko jest z tych mocno chorujących. Ale mam inna specyfikę, liczy się wykonanie zadania a nie obecność w miejscu pracy. Jednakowoż biore pod uwage, że moge się mylić i srodze rozczarowac.
              • kk345 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:40
                >Natomiast w sytuacji tfu ciężkiej choroby, owszem liczę na wyrozumiałość. [Częściowo wypróbowałam pracodawcę albowiem może dziecko jest z tych mocno chorujących.

                No popatrz, a watkodajka w sytuacji ciężkiej choroby nie może liczyć na wyrozumiałość, a w dodatku sama po niej jedziesz. Jak to było z tym Kalim?
                • niemcyy Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:46
                  Jakim Kalim? Czy watkodajka mimo nieobecnosci w miejscu pracy wykonala zadania jak monikaaha czy musial je przejmowac ktos inny, a w perspektywie bylo dalsze zostawianie obowiazkow, bo kolejny urlop?
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 07:49
                  Ona była nowa w tym miejscu, postanowiła na dzien dobry zrobić rewolucję, mogło się udać, ale się nie udało.
                  • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 11:50
                    To prawda, w Polsce inaczej patrzy się na to, gdy pracujesz długo a koledzy cię znaja i wspierają. Jako nowa "na specjalnych prawach" była "problemem" dla innych,.bo musieli ją często zastępować. Przy czym zaznaczam, że ja nie popieram tego, ale znam mechanizmy, wspieram bogini całym sercem i uważam, że powinni jej pozwolić na wyjazdy na badania i zastrzyki. Zdrowie to priorytet.
                    • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:04
                      Jednak uważam, że bunczuczna postawa jej nie posłużyła. W Polsce ceni się pokorę. No i na okresie próbnym trzeba się wykazać, także chęcią pójścia na kompromis. Jeśli na tym etapie są problemy bo zamiast 1 dnia w miesiącu nie ma cię 1 w tygodniu to ci podziękują, gdy umowa się skończy.
            • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:18
              This.
            • niemcyy Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:58
              Mile poczucie i prace. Mozna tez mimo braku specjalnych kwalifikacji nie pracowac grzecznie i prace stracic i nie moc znalezc nastepnej. Ryzyk fizyk, raz sie uda tak, raz tak i kazdy moze probowac wg wlasnego uznania.
          • basiastel Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:51
            Jeszcze gorzej jest mieć pracownika, który pójdzie na L4, gdy ktoś wykona w tym czasie jego robotę, bo w przeciwnym wypadku mu się nie opłaca. Nie masz zielonego pojęcia czemu służy L4.
            • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:34
              Niezbyt rozumiem o co kaman. Owszem, są różne specyfiki pracy. Są takie gdzie konkretne zadania czy projekty są przypisane do osób, różniące się od siebie, i scedowanie ich na zespol w sposób hurtowy, na krótki okres, jest wręcz niemożliwe a na pewno nieopłacalne. Bo nie da się "pokawalkowac" projektow. Albo projekty są małe, można je rozdzielić na osoby w zespole, tylko że zdrozenie w ich specyfikę pozostalych członków zespołu zajmie więcej czasu i energii niż trwa moja, przykladowo, grypa. Oczywiście kwestia nie dotyczy dłuższych zwolnień badz chorob całkiem wyłączających możliwość pracy w innych godzinach czy tam zdalnie. Już nie mówię o kwestii ewentualnej zgody współpracowników na przejęcie spraw cudzych klientow.. bez dodatkowego wynagrodzenia. Tak, różnie jest.
      • jehanette Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:09
        Dzizas, autorka ma wizyty raz w miesiącu, chcialabys 12 dni z urlopu poświęcić na latanie po lekarzach??? To ma być wypoczynek a nie leczenie. Wiadomo że jak to jest 1 dzień na rok to sobie człowiek zrobi wolny dzień, ale raz w miesiącu to połowa urlopu
        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:18
          Nikt by nie chciał, a jednak tak się czasem w życiu układa, że urlopu nie wykorzystuje się na wypoczynek a na mniej przyjemne sprawy, jak opieka nad bliskim, wizyty u lekarza, latanie oo urzędach, szukanie innej pracy.
          • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:30
            Jesli ktos chce wykorzystywac do innych celow to moze, jego prawo natomiast pracodawca nie moze pracownika do tego zmuszac. Na zgnilym Zachodzie pracownik ma prawo do wizyty lekarskiej, a pracownicy leczacy sie onkologicznie maja specjalne prawa. To ma sens, bo spoleczenstwu jako calosci powinno zalezec zeby ci ludzie jak najszybciej wrocili do sil i wiedli normalne zycie na ile to mozliwe.
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:43
              Może Bogini to przeczyta i wyemigruje, na ten moment zostający w Polsce muszą sobie radzić z obecną sytuacją i w ramach obecnych przepisów, z wizją nadciągającego kryzysu i kończącego się w wielu obszarach rynku pracownika.
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:56
                Byloby jej znacznie lepiej gdyby wyemigrowala dawno temu. Jednak problem tysiecy ludzi w sytuacji autorki pozostanie, nikt tych praw dla nich nie zmieni jesli sami nie zawalcza. Tyle ze energii brak bo musza sie zmagac z choroba.
            • evee1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:46
              Ale jak to w praktyce wygląda, jak się musi brać raz w miesiącu dzień wolny na badania? Co się wpisuje w timesheets i jak HR to rozlicza?
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:59
                Jesli leczenie pracownika jest czy ma zwiazek z choroba onkologiczna to dostarcza sie pracodawcy odpowiednie informacje od lekarza. Zabiegi/wizyty w szpitalu itd sa zaplanowane o czym informuje sie pracodawce ktory wprowadza to do pracownika file w systemie. Kwestia finansowa jest zalezna od konkretnego pracodawcy.
          • mikams75 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:30
            no ale kiedy ona ma odpoczywac czy wyjechac z rodzina na wakacje jesli jej zostanie tylko polowa urlopu?
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:39
              Urlop nazywa się wypoczynkowy, jednak na luksus wypoczynku w jego trakcie często nie można sobie pozwolić z bardzo różnych przyczyn, tu akurat na przeszkodzie stoi choroba i związane z nią wizyty u lekarza, zaplanowana rehabilitacja, ale w trakcie urlopu ludzie pracują, opiekują się rodzicami, załatwiają różne sprawy, uczą się, szkolą i są zadowoleni jak wyjadą na tydzień albo chociaż odpoczną w inny sposób, samo życie.
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:48
                To jest decyzja okreslonych ludzi jak wykorzystuja swoj urlop. Do ciebie nie dociera ze nie mozna osoby chorej zmuszac do wykorzystania urlopu na leczenie. Jesli zachoruje to pracodawca nie moze zadac zebym wziela tydzien albo dwa urlopu wypoczynkowego na leczenie. Gdybym zachorowala na raka ale nadal pracowala leczac sie czyli majac wizyty w szpitalu/przychodni itp na zabiegi/badania to tez pracodawca nie mialby prawa oczekiwac o zmuszaniu nie mowiac zebym w tym celu brala urlop. Bylabym chroniona prawem jako osoba chora na raka. W Polsce jak widac tego nie ma, a do tego postawa wielu ludzi jak np twoja raczej nie wrozy szybkich zmian.
                • piesfafik Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:20
                  W zgnilym I bezlitosnym USA taka sytuacja byla by oczywista dyskryminacja I podstawa do sadzenia pracodawcy. Troche nie rozumiem dlaczego mozna brac L4 na bezproblemowa ciaze a na cos tak oczywistego jak leczenie onkologiczne L4 jest zle widziane .
                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:06
                    Na bezproblemową ciążę nie można brać L4, trzeba znaleźć lekarza, który stwierdzi, że jest problemowa, tak samo jak trzeba znaleźć lekarza, który poświadczy, że w dniu badań czy zastrzyku pracownik nie nadawał się do pracy, autorka takiego lekarza nie znalazła, nie chciała też na wizyty wykorzystywać urlopu płatnego, a pracodawca skorzystał z prawa do odmowy udzielenia bezpłatnego.
                    W Polsce po wygaśnięciu umowy o pracę na czas określony stron już nic nie łączy, nawet jeśli jedna z nich chciałaby zawarcia nowej umowy.
                    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:13
                      „ autorka takiego lekarza nie znalazła, ”

                      Kompletnie tego nie rozumiem.
                      • mikams75 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 09:55
                        tez tego nie rozumiem szczegolnie, ze jak mia napisala, na ciaze znajdzie sie lekarza, ktory wypisze dlugie zwolnienie.
                        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 11:32
                          Pisały tu też osoby, które dostawały L4 na wizyty, nie jestem biegła z w temacie, bo pomimo możliwości nie korzystam z udogodnień, ale są..
                          • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 11:43
                            Ale ona bierze dzień wolny np. by zrobić morfologię. Nikt jej na to nie da L4.
                            • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 11:01
                              Chyba, że będzie w ciąży, będzie leczyla gruźlicę lub chorobę weneryczną. Wtedy dodatkowe dni na badania przysługują. No nie wmówisz mi, że to jest OK wobec pacjentów onkologicznych.
                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 11:22
                                Pracodawca zatrudniając kogoś zwykle nie ma misji, a tylko chce mieć pracownika, który na siebie zarobi.
                • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:02
                  No widzisz tu leży pies pogrzebany, w Pl brak jest systemowych rozwiązań. Jest zwolnienie lekarskie, urlopy płatne i bezpłatny. Nie ma ram prawnych dla takiej jakby indywidualnej organizacji pracy pracownika- pacjenta onko. Nie dostanie zwolnienia - nie chce tez wykorzystac któregoś z urlopow/badz pracodawca się na to nie zgadza - jest pat. Kto ma sfinansować wolne takiej osoby, dlaczego oczekujecie, że zawsze to zrobi pracodawca? Może ale nie musi, szczegolnie gdy trzeba zadania osoby nieobecnej rozdysponowac na resztę zespołu, bo ta akurat praca to nie są indywidualnie wykonywane projekty/zadania, które mogłyby ten dzień czy dwa poczekać.. np w takim szpitalu, jestem w stanie sobie wyobrazić, że przy brakach kadrowych kolejna absencja to może być problem, bo powoduje dodatkowe obciążenie dla pozostalych.. forumki twierdza, że w tym konkretnym przypadku autorki, to wina i problem kiepskiego zarządzania, pracodawca powinien to zorganizować. Być może w tej konkretnej sytuacji rzeczywiscie, ale tutaj tez wiele zależy od rodzaju pracy, nie można za wiele oczekiwać od malej firemki, w przeciwieństwie do korpo czy większej instytucji które organizacyjnie i finansowo moglyby takiego problemu nawet nie odczuc.. ale musiałyby zostac stworzone przepisy pod takie sytuacje plus sposob finansowania, wg mnie najsensowniejsze byloby finansowanie z zusu, ale też mogłyby zostać prawnie nałożone obowiązki na pracodawcę w stylu obowiązek udzielenia urlopu. Tylko wpiszmy to w ramy prawne, niech pracodawca ma świadomość ewentualnego dodatkowego obciążenia. Wkalkuluje to sobie w ryzyko prowadzenia dzialalnosci, i jest jasna sytuacja. Co do wykorzystywania urlopu, to owszem, bez sensu to jest, gdy mowimy o osobie wymagającej konkretnych dni wolnych w konkretnej liczbie dni w mcu. Mi się zdawalo, ze autorka pisala wcześniej, że nie chcą jej dawać zwolnienia lekarskiego na te wyjazdy. Więc jeżeli na tej ostatniej rozmowie mowi szefowej, że będzie brala zwolnienia, to jednak to się nie klei. Być może faktycznie po prostu nie zagrało mniedzy nią a zespołem, też się zdarza, I to na tyle mocno, że kazdy powód do nieprzedluzenia umowy zostanie wykorzystany.. z obserwacji otoczenia, widzę że jeśli ktoś latami pracuje w danym miejscu i zachoruje, to nie ma problemów tego rodzaju. W nowej pracy jest sie na cenzurowanym, niestety z definicji bez taryfy ulgowej, jak to wlasnie widać u autorki... Tak że z jednej strony szkoda iż nie udało jej sie rozwiązać tego pata jakoś dyplomatycznie, po roku byłoby pewnie lepiej, ale z drugiej strony może znajdzie coś bardziej pod swoje warunki i wyjdzie jej ta cała sytuacja na dobre.
                  ..
                  • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:08
                    Aaa, zapomniałam ze przecież właśnie doregulowali prace zdalną. Ale to nie jest pewnie istotne w zawodzie autorki, bo już dawno by korzystała z możliwości zdalnej czy tam hybrydowo.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:11
                    „ Jest zwolnienie lekarskie, urlopy płatne i bezpłatny. Nie ma ram prawnych dla takiej jakby indywidualnej organizacji pracy pracownika- pacjenta onko. ”

                    Jakie jeszcze ramy są tu wymagane? Skoro SĄ L4? W ostateczności urlop na zadanie albo bezpłatny. Jakich ram jeszcze brakuje?

                    „ Kto ma sfinansować wolne takiej osoby, dlaczego oczekujecie, że zawsze to zrobi pracodawca?”

                    A kto opłaca chorobowe?
                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:27
                      Nadal nie rozumiesz? Prawo w Polsce nie przewiduje L4 na wizyty u lekarza, niezależnie od choroby, żadne, choć niektórzy lekarze naginają prawo i wystawiają, urlop bezpłatny to dobra wola pracodawcy, tylko urlop na żądanie, a tego jest mało.

                      • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:32
                        „ Prawo w Polsce nie przewiduje L4 na wizyty u lekarza, niezależnie od choroby, żadne, choć niektórzy lekarze naginają prawo i wystawiają, urlop bezpłatny to dobra wola pracodawcy, tylko urlop na żądanie, a tego jest mało.”

                        No to faktycznie chore ze osoba z niepełnosprawnością nie może leczyc sie bez brania urlopu wypoczynkowego.
                        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:37
                          Z niepełnosprawnością przysługują inne prawa.
                  • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:46
                    obserwacji otoczenia, widzę że jeśli ktoś latami pracuje w danym miejscu i zachoruje, to nie ma problemów tego rodzaju.

                    Się byś zdziwiła. Osoba w mojej rodzinie poleciała po 15 latach. Bez sentymentów. Też za onko.
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:21
                  Na okoliczność choroby jest L4, potem zasiłek, status osoby niepełnosprawnej z dniami wolnymi na wizyty u lekarza i dodatkowym urlopem, potem renta.
                  Nikt nie żąda brania urlopu na leczenie (swoją drogą urlopu nawet nie trzeba udzielić w dniu wizyty, choć raczej w takiej sytuacji raczej nikt nie odmówi), natomiast udzielenie urlopu bezpłatnego jest już dobrą wolą pracodawcy, jeśli nie ma L4 to w praktyce jest dzień urlopu jest jedynym rozwiązaniem.
                  Niestety poważnych chorób wymagających częstych wizyt u lekarza jest więcej dlatego nie spodziewam się, że akurat choroby onkologiczne, które przecież mogą dotknąć każdego i chyba wszyscy są tego świadomi, zostaną potraktowane przez prawo inaczej, zwłaszcza, że jak wiele osób tu wspominało nie ma większego problemu z uzyskaniem w ich przypadku statusu osoby niepełnosprawnej, a wtedy pracodawca dni wolnych musi udzielić (inna sprawa czy zdecyduje się zatrudnić taką osobę bez poważnych zachęt finansowych ze strony państwa)
                  • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:28
                    Jest problem z uzyskaniem orzeczenia.
                    U mnie w pracy były trzy osoby leczące się onkologicznie. Każda miała przejścia z orzeczeniem. Odmowa, odmowa, za trzecim albo czwartym razem się udało. Co te kobiety przechodziły to głowa mała.
                    Na szczęście pracodawca nie robił żadnych problemów z nieobecnościami, badaniami, itd. a panie, które mogły wracać do pracy, nawet w kratkę, były bardzo wdzięczne, bo jak mówiły "miały po co walczyć".
                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:40
                      Tylko Ty chyba pracujesz w bibliotece czy szerzej budżetówce, tam życie toczy się inaczej niż w firmach, które muszą zarabiać na siebie.
                      • monikaaha Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:01
                        mia_mia napisał(a):

                        > niż w firmach, które muszą zarabiać na siebie.

                        Ano wlasnie. Forumki w tym wątku w ogromnej większości nie rozumieją, ze firma musi zarobić w wersji minimum na pokrycie kosztów, a koszty pracownicze to jedna z najwiekszych pozycji w tych kosztach... budzetowka to inna bajka, aczkolwiek sytuacje nadmiernego obciążenia pracownikow zadaniami tych nieobecnych mogą być równie czeste co w tych małych firmach. Podejrzewam, że w dużych korpo to by mogło zostac ogarniete bezproblemowo, w końcu maja te swoje zaplecza HR i ten słynny management...
                        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:22
                          Ten management też ma swoje budżety, ograniczenia i o ile są pracownicy łatwi do zastąpienia, to kluczowych pracowników nie ma się w zapasie, nawet jeśli firma miałaby na to pieniądze i nawet w korpo częste zwolnienia, niezależnie pod przyczyny, nie są mile widziane, zwłaszcza u nowych osób.
                        • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:23
                          Nie.
                          Forumki nie rozumieją, czemu nieobecność tej samej długości i z tego samego powodu jest raz całkowicie akcpetowalna, a raz nie do przyjęcia, w zależności od formy jej opisania. Gdyby limit dni L4 w Polsce był 10 dni, to by to było zrozumiałe, ale przy obecnych przepisach to, że L4/ wypoczynkowy OK, a bezpłatny - nie OK - wydaje się dziwne. W sensie, że trudno wyczuć w jaki sposób miałoby poprawić sytuację pracodawcy.
                          • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:37
                            W większości firm ludzie na wizyty u lekarza wykorzystują urlop, pojawiła się nowa osoba, która nie chce marnować urlopu na leczenie i zrobiło się przynajmniej niezręcznie.
                            • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:43
                              No ale za to na rehabilitację chce wykorzystać urlop wypoczynkowy, więc by się przynajmniej wyzerowało.
                              Nie wiem, jest to cholernie dziwne. Naprawdę bardziej zrozumiałe byłoby "Masz być codziennie, jak nie to do widzenia" niż takie coś.
                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:52
                                Podejrzewam, że przede wszystkim zespól jej nie polubił i potem już wszystko było na nie.
                                • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 22:19
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > Podejrzewam, że przede wszystkim zespól jej nie polubił i potem już wszystko by
                                  > ło na nie.


                                  Tak też niestety mogło być sad
                              • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 22:05
                                Ale to jej przekazano właśnie.
                • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:42
                  Właśnie. To nie USA. Na szczęście. Urlop wypoczynkowy jest na wypoczynek. Nie na wymuszanie by to wtedy pracownik latał po lekarzach.
                  • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:44
                    To niech przedstawi L4. Ale zaraz... Też nie doniosła, bo nie chcom dać. No to sorry.
            • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:46
              A kiedy wyjeżdżają pracownicy, którzy biorą urlop na załatwianie spraw urzędowych czy rodzinnych? Co to w ogóle za pytanie.
              • paskudek1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:49
                35wcieniu napisał(a):

                > A kiedy wyjeżdżają pracownicy, którzy biorą urlop na załatwianie spraw urzędowy
                > ch czy rodzinnych? Co to w ogóle za pytanie.
                >

                Załatwiają je co miesiąc? Serio?
                • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 19:00
                  Drzewko.
          • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:21
            Opieka nad bliskim to opieka.
          • nangaparbat3 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:19
            Czy tak trudno pojąć, że osoba po leczeniu onkologicznym potrzebuje więcej wypoczynku niż przeciętny człowiek i oczekiwanie, że będzie się leczyć w ramach urlopu wypoczynkowego jest niedorzeczne, jeśli nie złośliwe?
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:23
              To normalne, ale też trudno sobie wyobrazić, że ktoś na te problemy przymknie oko przy zatrudnianiu,
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:29
              Jeśli się popytać ludzi w zespole o to dlaczego powinni by traktowani lepiej/inaczej to powodów będzie więcej niż wyobraźnia podpowiada.
            • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:47
              Od leczenia jest L4. Tak trudno pojąć, że pracodawca nie chce sponsorować jej wypoczynku i choroby?
      • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:09
        Ale chyba co innego wyskoczyć do urzędu, a co innego choroba?
    • xxkoralinaxxx Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:38
      Nie znam historii Twojej choroby, ale wspieram bardzo. Rozumiem, ze jesteś po raku? Jeśli tak to bardzo dziwne, że nie dostałaś grupy, sama jestem po raku tarczycy, nigdy się o niepełnosprawność nie starałam, ale moje koleżanki już tak i wszystkie mają, a rak tarczycy to naprawdę świetnie rokujący nowotwór, jeśli miałaś np raka piersi, to grupa powinna być.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:43
        Miałam orzeczenie o stopniu znacznym na 3 lata. Teraz wystąpiłam o kolejne.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:44
        Jestem po raku, jestem po mastektomii z węzłami. Obrzęk limfatyczny utrzymuje się przez 3 lata (pomimo intensywnej reha). No nie dostałam.
        • ciri_77 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:10
          To złóż papiery jeszcze taz
          • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:50
            Właśnie! Trzymam kciuki z całych sił!
        • atojaxxl Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:14
          Coś tam ktos zawalił, moja córka jest szósty rok po podobnym jak Twój przypadku. Właśnie kolejny raz dostała grupę (dwa razy miała najwyższą, teraz średni stopień), nawet lekarka niespecjalnie wypytywała, tylko na podstawie dokumentów i badań. Zastrzyk co miesiąc robi po pracy w POZ, dwie panie poszły specjalnie na szkolenie, bo wcześniej nie robiły takich zastrzyków - pierwszy zepsuły smile. Teraz mają już kilka takich pacjentek. Córka jedzie prosto z pracy, zastrzyk, czeka chwilę, przychodzi po nią na wszelki wypadek mąż. Rehabilitację po operacji i radioterapii miała tu na miejscu, dwa cykle po 3 tygodnie, 5 godzin dziennie. Fizykoterapeuta nauczył ją różnych ćwiczeń, kupiliśmy przyrządy do domu też. Teraz służą innej
          osobie. Córka dwa razy w roku jedzie na wlew do Gliwic i na kompleksowe badania. W pracy atmosfera bardzo dobra, życzliwa i wspierająca. Czego Ci serdecznie życzę, bo wiem jak praca może wpływać terapeutycznie na osobę w stanie po chorobie onko. Walczyłabym dalej smile
          • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:42
            atojaxxl napisała:

            > Coś tam ktos zawalił, moja córka jest szósty rok po podobnym jak Twój przypadku
            > . Właśnie kolejny raz dostała grupę (dwa razy miała najwyższą, teraz średni st
            > opień), nawet lekarka niespecjalnie wypytywała, tylko na podstawie dokumentów i
            > badań. Zastrzyk co miesiąc robi po pracy w POZ

            pisałam w poprzednim wątku podobnie i widzę, że sporo innych osób pisze podobnie
            do mnie, dlatego choć pewnie zabrzmi to nieładnie, ale ta historia mi się nie klei, bo dosłownie
            wszędzie wiatr w oczy. Z drugiej strony autorko jeśli faktycznie cię spotkało co się spotkało, to przykro mi ale jesteś nieco nieporadna, a trudno przerzucać też wszystko na pracodawcę.
            Ja też chorowałam na raka, nie miałam obrzęku, nie miałam jak ty aż 3 lat grupy znacznej, ale
            dalej po 8 latach jak złożyłam wniosek dostałam umiarkowaną grupę. Tobie od razu z grupy znacznej zabierają niepełnosprawność, w dodatku masz obrzęk i faktycznie często musisz jeździć na badania, bo w standardzie badania kontrolne są co pół roku a potem co rok. A mimo to uznają cię za zdrową.
            Piszesz, że nie odwołałaś się bo kolejne dni wolne...przecież to pisemnie można było zrobić. Nie mówiąc o tym, że wszystkie orzeczenia przedłużały się przez ostatnie lata do teraz automatycznie, z uwagi na specjalne przepisy związane z covidem. Z zastrzykiem i jeżdżeniem 100 km to już zupełnie kosmos. Przecież reseligo czy zoladex nie służy tylko do leczenia raka. To normalnie w gabinetach ginekologicznych bywa podawane, a i zwykła pielęgniarka w POZ powinna podać, a jeśli nie to idziesz to kierownika przychodni i on powinien zorganizować specjalne przeszkolenie pielęgniarek. Tracisz cały dzień na jeżdżenie na jeden zastrzyk.
            • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:11
              Tak, ale nie jestem w tej grupie, która samo podanie Reseligo przechodzi bezproblemowo. Przeżyłam poważne problemy 2 razy. Jednak w ocenie konsylium korzyści przewyższają ewentualne ryzyko więc mam podawane w szczególnych warunkach. Do szczególnych warunków należy przebywanie 2 godziny pod obserwacją po podaniu. Bliskość lekarza I szpitala wskazana. Nie chcę pisać bardziej szczegółowo.
              • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:28
                tak z ciekawości, a ile lat ty bierzesz to Reseligo? Bo piszesz, że miałaś grupę 3 lata, to znaczy że tyle lat ci podają?
                • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:38
                  Minęły 3 lata.
              • zerlinda Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 12:55
                Możesz napisać jakie to straszne problemy? Bo znam kilka osób które biorą te leki i nikomu nic się nie dzieje. Bo napisałaś, że przy podaniu. Bo mnie ten element historii wydaje się nieprawdopodobny. A skoro kłamiesz tak bez sensu, to jest to dziwne. No chyba że tak wyjaśnisz koniecznos co miesięcznych wyjazdów, to ok.
                • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 14:20
                  zerlinda napisała:

                  > Możesz napisać jakie to straszne problemy? Bo znam kilka osób które biorą te le
                  > ki i nikomu nic się nie dzieje. Bo napisałaś, że przy podaniu. Bo mnie ten ele
                  > ment historii wydaje się nieprawdopodobny.

                  Tu jest znacznie więcej nieprawdopodobnych historii. I jak daleka jest od takiego tropienia
                  to akurat tutaj temat znam dobrze z autopsji. I doświadczeń innych osób z którymi się leczyłam
                  i dalej mam kontakt. Dla mnie przede wszystkim kwestia nieprzyznanie niepełnosprawności.
                  W Polsce przy chorobie nowotworowej grupę dostaje każdy jak złoży wniosek. Mnie nawet
                  komisja na oczy nie widziała. Obrzęku nie miałam. A grupę mam dalej choć od leczenia
                  minęło 10 lat. Autorka ma obrzęk ręki, jest trakcie hormonoterapii Reseligo, a przecież tego
                  nie podaje się latami i grupę jej zabierają? Dodatkowo w okresie gdzie orzeczenia o niepełnosprawności
                  przedłużają się od 2020 roku AUTOMATYCZNIE z powodu ogłoszonego stanu zagrożenia epidemicznego?
                  Czyli jeśli autorka miała grupę to nie musiała żadnych wniosków składać...
                  Do tego mamy jeszcze te problemy z zastrzykami, a to nikt nie chce podać, a to coś się złego dzieje po podaniu.
                  A to znowu lekarz nie przyszedł na wizytę, a to nie opisano mammografii. Na koniec wredni koledzy z pracy i chamska szefowa. Oczywiście wszystko z osobna prawdopodobne, ale razem...
                  • zerlinda Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 14:50
                    Troll? Jeżeli w takim temacie, to swiat się kończy!
                    • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:02
                      Nie jestem trolem. Pisałam wielokrotnie o chorobie nowotworowej, pisałam o depresji. Choruję od 2019 roku I sporo wątków powstało na ten temat. Nie uważam się za ofiarę losusmile
                      • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:05
                        Ile tam pracowałaś?
                        • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:41
                          3 miesiące. W styczniu nie musiałam brać wolnego, w lutym 1 dzień, marzec - 4
                          • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:42
                            cud_bogini_w_bikini napisał(a):

                            > 3 miesiące. W styczniu nie musiałam brać wolnego, w lutym 1 dzień, marzec - 4


                            Sądzę, ze przestraszyli się, że ta liczba będzie rosnąć. Skoro mówiłaś o jednym dniu trzeba było wziąć urlop wypoczynkowy na pozostałe badania. Potem moze by przymknęli oko...
                      • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:07
                        Wystap o grupę jeszcze raz.
                      • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:28
                        No dobrze, jeśli nie jesteś trollem przepraszam. Ale jak udało ci się nie utrzymać grupy skoro sama piszesz, że chorujesz od 2019 i dostałaś ją na 3 lata. Przecież do teraz dalej obowiązuje przepis: orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności którego ważność upływa w terminie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy (tj. od dnia 8 marca 2020 r.) zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.
                        Stan zagrożenia epidemicznego obowiązuje przecież nadal.
                        • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:36
                          Wystąpiłam dopiero po pół roku chorowania. Rehabilitanci doradzali mi wystąpienie wcześniej niż pojawi się konieczność. Popełniłam nawet taki wątek pytajny na forum, w którym dziewczyny słusznie twierdziły, że później pojawią się przestoje z powodu wielkiej liczby wniosków.
                          • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:50
                            Niejasno napisałam. TERAZ wystąpiłam wcześniej - zgodnie z radami. W momencie agresywnego leczenia onkoligcznego wnioskowałam dopiero po półrocznym leczeniu ...
                          • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:52
                            ty piszesz o orzeczeniu niepełnosprawności czy świadczeniu rehabilitacyjnym, bo nie rozumiem odpowiedzi. Miałaś przyznany stopień znaczny (dawna 1 grupa) skoro zachorowałaś w 2019 a dostałaś na 3 lata, to orzeczenie skończyło ci się w okresie obowiązywania przepisu, gdzie takie orzeczenia o niepełnosprawności przedłużają się automatycznie.
                            • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:59
                              Pod warunkiem że nie złoży wniosku o nowe. Stan zagrozenia miał się kończyć(wedlug oczywiscie plotek jak sie okazalo)i złożyło dużo ludzi bojąc się że będą potem bardzo długo czekać. Moja pracownica chora na nadnercza mająca od kilkunastu lat umiarkowany też zlozyla i zonk właśnie się odwołuje do sądu...
                              • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 16:04
                                Właśnie o tym pisałam poniżej
                              • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:36
                                slonko1335 napisała:

                                > Pod warunkiem że nie złoży wniosku o nowe. Stan zagrozenia miał się kończyć(wed
                                > lug oczywiscie plotek jak sie okazalo)i złożyło dużo ludzi bojąc się że będą po
                                > tem bardzo długo czekać.

                                serio, ale to zwyczajnie głupie. Mieć grupę inwalidzką, możliwość legalnego przedłużenia
                                i składać wniosek o nowe orzeczenie bo się ktoś boi, że może będzie czekał. A że może
                                go uwalą to się nie boi.
                                • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:38
                                  Nie zakłada że uwalą po prostu .
                                  • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:52
                                    I bali się tego i tysiecy odob ktore rusza po orzeczenia i do lekarzy po zaswiadczenia:
                                    www.prawo.pl/samorzad/przedluzenie-waznosci-orzeczen-o-niepelnosprawnosci-zmiana,519868.html
                                    • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:58
                                      slonko1335 napisała:

                                      > I bali się tego i tysiecy odob ktore rusza po orzeczenia i do lekarzy po zaswi
                                      > adczenia:
                                      > www.prawo.pl/samorzad/przedluzenie-waznosci-orzeczen-o-niepelnosprawnosci-zmiana,519868.html
                                      >
                                      dziwię się, że ktoś jeszcze w tym kraju wierzy mediom. Przecież media z tego żyją, że ciągle straszą.
                                      • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:05
                                        Ale to nie tylko media straszyły. Takie informacje były orzekazywane także pacjentom przez lekarzy.
                                        • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:24
                                          slonko1335 napisała:

                                          > Ale to nie tylko media straszyły. Takie informacje były orzekazywane także pac
                                          > jentom przez lekarzy.
                                          >
                                          proszę cię...to naprawdę trudno obronić. Zawsze ale to zawsze robi się prostą kalkulację zysków i strat.
                                          Jeśli mam orzeczenie z najwyższą możliwą grupą, którą ogólnie faktycznie łatwo się nie dostaje, to jaki ma sens
                                          składać wcześniej wniosek, ryzykując, że prawie na pewno ją obniżą tylko po to, żeby "potem nie czekać zbyt długo". Była/jest niepowtarzalna okazja bez ponownej komisji i ponownego orzekania przedłużyć sobie okres posiadania najwyższej grupy niepełnosprawnej, dającej największe profity. Zresztą w każdej innej grupie niepełnosprawności zestawienie tych dwóch możliwości 1. nie składam wniosku, ryzykuję że MOŻE później będę długo czekać versus 2. składam wniosek, ryzykuję że mnie pozbawią całkowicie grupy raczej wyraźnie pokazuje co może mieć większe negatywne konsekwencje. No i co nawet, jeśli ktoś będzie dłużej czekał? Najwyżej poczeka, przecież kolejne orzeczenie nawet wydane później i tak będzie obowiązywać od daty ustania ostatniego orzeczenia. Nic się nie straci.
                                          • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:32
                                            Bierzesz pod uwagę że mogła wcale nie chcieć mieć znacznego szukając pracy? Sama twierdzisz że na raka wszystkim dają może zatem była pewna że dostanie. Moja z pracy była pewna, jej lekarska rodzina również bo jej stan zdrowia nie poprawił się tylko pogorszył a orzeczenie miała od kilkunastu lat... no i się mocno zdziwili.
                                            • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:47
                                              slonko1335 napisała:

                                              > Bierzesz pod uwagę że mogła wcale nie chcieć mieć znacznego szukając pracy?
                                              >

                                              no raczej nie biorę skoro napisała, że złożyła wniosek bo:
                                              -wstrzymano mi wypłacanie zasiłku -wstrzymano mi wypłacanie zasiłku (niesłusznie- wiem to teraz; powinni wypłacać nadal)
                                              -mój przewoźnik gratyfikujący osoby że znacznym stopniem niepełnosprawności bezpłatnymi przejazdami przestał respektować moje prawo do takich przejazdów.
                                              • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:50
                                                Fakt.
                                  • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:57
                                    slonko1335 napisała:

                                    > Nie zakłada że uwalą po prostu .
                                    >
                                    aha...
                            • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 16:04
                              Piszę o stopiu niepełnosprawności.
                              Jeśli ktoś wystąpił z wnioskiem to rozpatrywali, jeśli nie, to automatyczne przedłużenie.
                              Wystąpiłam bo:
                              -rady - graniczące z pewnością, że otrzymam
                              -wstrzymano mi wypłacanie zasiłku (niesłusznie- wiem to teraz; powinni wypłacać nadal)
                              -mój przewoźnik gratyfikujący osoby że znacznym stopniem niepełnosprawności bezpłatnymi przejazdami przestał respektować moje prawo do takich przejazdów. Poruszam się prawie wyłącznie komunikacją miejską, dla mnie to różnica czy płacę czy mam prawo do bezpłatnych przejazdów
                              • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 16:09
                                też się spotkałam z mnóstwem sytuacji gdzie orzeczenie na którym była data która już minęła a które było orzedluzone na mocy ustawy covidowej nie było respektowane przez zwykła niewiedzę i ludzie zamiast ciągle się szarpać występowali o nowe .
                                • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 16:15
                                  Niestetyuncertain Poza tym nenia pisze, że onkologiczni dostają stopień z marszu. To nieprawda. W gronie dziewczyn, z którymi się zaprzyjaźniłam podczas leczenia, aż 2 na 6 znajomych nie otrzymały żadnego stopnia (po odwołaniu umiarkowany na rok). Ja - jako jedyna z szóstki dostałam aż na 3 lata. Fakt, że lekarz chcial mnie widzieć, a ja byłam akurat dzień po swojej 16 chemii. Mąż musiał wypożyczyć wózek, żebym dotarła... Chyba zrobiłam wrażenie, skoro dostałam tak, jak dostałam. A wyglądałam wtedy, jakbym następnego dnia miała nie doczekaćsmile
                                  • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 16:25
                                    Bardzo Ci współczuję całej sytuacji. Natomiast nie sądzę żeby dalej Cię tam zatrudniali gdybys dostawala to nieszczęsne l4. Trzymam kciuki za nowa prace. A zapomniałam napisać że ta moja pracownica którą orzeczeni nie dostala to zona lekarza i matka dwóch kolejnych a jednak ku ogromnemu zdziwieniu wszystkich i poważnej choroby nie dostala...I też oni ja namawiali na złożenie wcześniej bo potem będą cyrki a ona myślała że tym razem dostanie na stale....mam nadzieję że odwołanie coś da...
                                    • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 16:31
                                      Dziękujęsmile
                                  • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 17:56
                                    cud_bogini_w_bikini napisał(a):

                                    > Niestetyuncertain Poza tym nenia pisze, że onkologiczni dostają stopień z marszu. To n
                                    > ieprawda. W gronie dziewczyn, z którymi się zaprzyjaźniłam podczas leczenia, aż
                                    > 2 na 6 znajomych nie otrzymały żadnego stopnia (po odwołaniu umiarkowany na ro
                                    > k). Ja - jako jedyna z szóstki dostałam aż na 3 lata.

                                    To jest bardzo dziwne co piszesz. Nie mówię, że to nieprawda, ale po prostu dziwne.
                                    Zobacz ile tu ci się wpisało osób i nikt nie napisał, że miał problem z orzeczeniem, nawet
                                    kobieta z rakiem tarczycy, ogólnie uchodzącym za bardzo dobrze rokujący nowotwór, też dostała
                                    grupę. Ja dostałam grupę zaocznie, nikt mnie nawet nie badał. Dodatkowo minęło 10 lat
                                    od mojego leczenia, gdzie ani nie miałam obrzęku limfatycznego ani mastektomii. A dalej mam grupę umiarkowaną. Ty jesteś 4 lata po leczeniu, musiało być chyba dość groźnie, bo
                                    dostałaś od razu 3 lata w stopniu znacznym, masz obrzęk limfatyczny, depresję, dalej ci dają Reseligo (bardzo długo, ja miałam rok) i nie dostajesz żadnej grupy? Od tego powinnaś zacząć, odwołania, wnioski aż do skutku.
                                    Wystarczy ci grupa umiarkowana, masz 10 dni urlopu, godzinę krótszy dzień pracy i dla pracodawcy stajesz się atrakcyjniejszym pracownikiem, bo może otrzymać za ciebie dofinansowanie za zatrudnienie osoby niepełnosprawnej. Nie wierzę, że z takimi problemami zdrowotnymi nie dostaniesz grupy. Obrzęk limfatyczny to bardzo poważna sprawa. Jeśli się leczysz na depresję to dołącz skierowanie od psychiatry do wniosku. Oprócz grupy umiarkowanej możesz dostać kod na schorzenie specjalne a wtedy twój kolejny pracodawca otrzymać może za zatrudnienie ciebie ponad 2.250,00 zł. Stajesz się nie kłopotliwym pracownikiem, który bierze wolne, ale atrakcyjnym pracownikiem, który bierze wolne. Miałaś przecież grupę ze znacznym stopniem, pracodawca nie korzystał z tego? Mógł dostać przecież jeszcze więcej, bo to najwyższa grupa, ja pisałam o środkowej. Mało to wszystko logiczne. Trzeba mieć takie podejście, że z wady robisz atut. Zachorowałaś, ale to właśnie może być atrakcyjne dla pracodawcy, bo mu sfinansują sporą część kosztów twojego zatrudnienia. Walcz o grupę. To jest podstawa.
        • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:53
          Próbuj. Konowały myślą, że obrzęk zniknie. Ale to team co wierzy w odrastające nogi uncertain dużo sił życzę
    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:44
      To jest jawna dyskryminacja. Poszłabym z tym do sądu. I generalnie uderzyła ponad szefowa, do szefostwa szefowej.
      • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:49
        I generalnie uderzyła ponad szefowa, do szefostwa szefowej.

        Nie wiadomo czy jest jakieś inne szefostwo.
        • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:52
          Jest, ale utrzymują bliskie, przyjacielskie stosunki, więc mogą się "pochylić" nad moim problemem, a szefowa dostanie słowa współczucia, że musi się użerać z takimi nieogarami jak bogini.
          • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:59
            Dlatego pisz wszystko na piśmie z kopia do wszystkich świętych. Po nieprzedłużeniu umowy będziesz miała dowód w sądzie.
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:10
              Tu sąd nie pomoże, umowa była na czas określony, wagasła i obie strony mogą jej nie przedłużyć bez podawania przyczyn.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:14
                „ Tu sąd nie pomoże, umowa była na czas określony, wagasła i obie strony mogą jej nie przedłużyć bez podawania przyczyn.”

                Co ma rozwiązanie umowy do dyskryminacji?! JPRDL, no ludzie myślcie! Sprawa o DYSKRYMINACJE a nie o rozwiazanie umowy!!!!!
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:20
                  Nie rozwiązali z nią umowy, umowa wygasła, przestała obowiązywać i nie zamierzają przedłużyć, powodu nie muszą nawet podawać.
                  • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:23
                    Nieprzedłużenie to inaczej odmowa zatrudnienia na kolejny okres. Zakaz dyskryminacji obowiązuje również na etapie zatrudniania, tyle że w praktyce to trudno wykazać.
                    • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:30
                      Według mnie nie. Jedyny przypadek kiedy jest prawny obowiązek przedłużenia umowy na czas określony to ciąża. W innych przypadkach tego obowiązku nie ma - nawet w sytuacji gdy np. dotyczy to pracownika w okresie ochronnym przed emerytura.
                      • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:35
                        No więc mylisz się.
                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:32
                      Poza tym tu jeszcze pracodawca miałby argumenty w postaci dezorganizacji pracy zespołu, być może spraw nie załatwionych na czas, nie odnalezienia się w zespole. Prawnikiem nie jestem, ale raczej trudno byłoby wygrać, a czas, nerwy i koszty choćby dojazdów byłyby stracone. Może Daniela coś doradzi.
                      • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:42
                        Czyli kolejna pulapka polskiego prawa pracy.
                        • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:19
                          Nie polskiego prawa. Prędzej interpretacji prawa przez polskich przedsiębiorców i przyzwolenia społecznego na zachowania dyskryminacyjne, co widać także po niektórych wypowiedziach w tym wątku...
                      • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:18
                        Zespołowi to pracę zdezorganizowała szefowa. Dotrze to w końcu do Ciebie?
                        Gdyby nie zlekceważyła słów autorki na rozmowie rekrutacyjnej i przez chwilę pogłówkowała, to znalazłaby odpowiednie rozwiązanie.
                        • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:22
                          Ja od razu po lekturze poprzedniego wątku doszłam do wniosku, że szefowa chce się pozbyć Bogini i niezadowolenie zespołu to tylko pretekst...
                          • zerlinda Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 16:49
                            Serio? Zatrudniła ją przecież. I zgodziła na dzień nieobecności raz w miesiącu. No chyba że tu jest coś jeszcze, bo historia się nie klei.
                            • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:14
                              zerlinda napisała:

                              > Serio? Zatrudniła ją przecież. I zgodziła na dzień nieobecności raz w miesiącu.
                              > No chyba że tu jest coś jeszcze, bo historia się nie klei.
                              byla trzymiesieczna umow ana okres probny, i w ktoryms miesiacu z takiego jednego dnia zrobily się cztery. moze wspolpracownice sie tez wkurzyły, ze 4 dni w miesiacu muszą pracowac na 150%, a nie 1.
    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:47
      Na Twoim miejscu wyslalabym do szefowej mejla z opisem sytuacji i ze streszczeniem rozmowy i z zapytaniem czy dobrze zrozumiałaś ze umowa nie zostanie przedłużona z powodów opisanych. zZ prośba o ustosunkowanie się. Nic na gębę.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:49
        Ona mi powiedziała, że po prostu umowa nie zostanie przedłużona, ale do mojej wiadomości z tego i tego powodu. Czyli, jeśli dobrze rozumiem, może nie przedłużyć tak w ogóle (beż podania powodu)?
        • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:54
          Może. Ale jeśli będziesz miała dowody dlaczego to możesz z tym iść do sądu i oskarżyć ja o dyskryminacje.
          Jedyny dowód to ewentualna korespondencja, bo rozmowy się wyprze. Musisz to dobrze rozegrać.
        • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:54
          Jak umowa była na czas nieokreślony to nie ma obowiązku podania powodu nieprzedłużenia. Dobiega końca i tyle.
          • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:51
            35wcieniu napisał(a):

            > Jak umowa była na czas nieokreślony to nie ma obowiązku podania powodu nieprzed
            > łużenia. Dobiega końca i tyle.
            >

            Umowy na czas nieokreślony się nie przedłuża.
            • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:55
              Określony, przecież oczywiste że błąd. Autorka od początku pisze o określonym.
        • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:03
          Czyli, jeśli dobrze rozumiem, może nie przedłużyć tak w ogóle (beż podania powodu)?

          Tak. Niebawem się to zmieni.
          • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:10
            Czyli odpadną w przedbiegach osoby, które mogą wymagać wsparcia
            • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 16:45
              To dyskryminacja. Choć zdaję sobie sprawę jak wygląda udowodnienie, że to ten motyw.
          • mizantropka_20 Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 16:21
            To się akurat nie zmieni, zmiany w Kodeksie pracy (od 26 kwietnia) obejmą konieczność pisemnego uzasadnienia wypowiedzenia umowy o pracę na czas określony.
      • piesfafik Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:27
        Moim zdaniem to bardzo dobry pomysl. A swoja droga mam wrazenie ze wiele forumek nie rozumie czym jest dyskryminacja . I ze wysylanie na rente (placona z podatkow) kogos kto chce pracowac przy niewielkim dostosowaniu moglby pracowac ( I placic podatki) jest szkodliwe dla calego spoleczenstwa.
        • piesfafik Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:29
          Zapisanie rozmowy I wysylanie do szefowej to jest dobry pomysl ( to jest odpowiedz na sugestie brenya78)
        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:31
          Tylko ten konkretny pracodawca nie chce zbawiać świata, ratować społeczeństwa tylko chce pracownika, który możliwie regularnie przychodzi do pracy i dobrze ją wykonuje, bez nadmiernego angażowania współpracowników, ma takie prawo.
          • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:07
            Przeciez ona przychodzi regularnie do pracy. Ty masz jakis problem z autorka czy tak z przekory. Jeden zaplanowany dzien w miesiacu plus kilka w roku to nie jest obecnosc w kratke.
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:50
              Problem mieli jej za chwilę byli współpracownicy i szefowie, to co o tym sądzę ja , Ty, czy ktokolwiek jest nieistotne.
      • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:02
        Brenna jak jej odpiszą na piśmie, że dobrze zrozumiałam to są idiotami. Sorry.
    • alpepe Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:51
      Nie wiem, w założeniu to, co ci napiszę, powinno cię pocieszyć, mam nadzieję, że tak to zostanie odebrane, bo jestem całym sercem z tobą. Czasem trzeba odpuścić, nie ta praca, to znajdzie się inna, nawet jeśli masz gulę w gardle i kamień w żołądku. Szefowa, trudno, okazała się osobą bez wyobraźni co najmniej. Znajdziesz pracę, nie martw się.
      A nie możesz się znów starać o przyznanie grupy?
      • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 09:55
        Zgadzam się z Alpepe. Pewne „prace” trzeba po prostu odpuścić i Bogu dziękować ze tak szybko człowiek się poznał na wspolpracowanikach.
        Ale jeśli masz dowody, cokolwiek na piśmie, to i tak uderzyłbym do sądu po odszkodowanie. Nawet jeśli miałabym to wpłacić na zbiórkę na siepomaga.
        • aqua48 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:12
          Ja też się zgadzam, praca i codzienne przebywanie w tak nieprzychylnie nastawianym środowisku mogłaby potęgować stres i tylko z tego powodu dla osoby chorej (po chorobie) onkologicznie jest dalece niewskazana. Trzeba dbać o siebie. Praca to tylko praca, nie ta to znajdzie się inna. Uszy do góry.
        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:15
          Niech się Daniela wypowie, ale taka sprawa nie ma szans, wygasa umowa i stron nic nie łączy. Równie dobrze mogłaby nie zostać przedłużona, bo często bierze zwolnienie na dziecko czy z dowolnego innego powodu, włącznie z brakiem poprawnej współpracy z zespołem i szefostwem. Tak samo jak firma nie mogłaby zmusić Bogini do jej przedłużenia jeśli ona nie chce i żaden sąd by jej do tego nie zmusił.
          • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:37
            Do sądu zawsze może iść. Sąd Pracy jest darmowy i z moich doświadczeń wynika że zwykle propracowniczy. Niczym nie ryzykuje. Natomiast kwestia zasadności i szans na wygranie takiej sprawy powiedzmy że niepewna, jeśli nie ma ani dowodów, ani świadków, którzy by zeznawali na jej korzyść.
            • babcia47 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:00
              Według polskiego prawa nie ma żadnych szans bo po to taki A nie inny sposób zatrudnienia został stworzony by po upływie okresu umowy wyglądała ona bez żadnych skutków dla obu stron. Nie ma na to wpływu ani sytuacja pracodawcy ani pracownika.
      • hanusinamama Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:51
        Zgadzam się. Ta praca przyspożyłaby autorce tylko wiecej stresu.
    • afro.ninja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:10
      Częste wizyty kontrolne są bardzo ważne. Pracę też znajdziesz, może napisz co robisz, co chcesz robić, może któraś ematka, wie o wolnym etacie.
    • szarmszejk123 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:16
      Bardzo mi przykro, trzymaj się 😘
      Znajdziesz inną pracę, z przychylniejszymi ludzmi ❤️
    • extereso Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:19
      Bardzo mi przykro, cudzie.
      Jedyna nadzieja, że znajdziesz coś w miejscu, które będzie lepiej zarządzane. Moim zdaniem nie ma co winić pracowników tutaj, tylko osoby zarządzające. Powodzenia⭐
    • elkas11 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:20
      Bardzo współczuję. Na pewno znajdzie się inna praca w bardziej przychylnym środowisku i lepszymi ludźmi.
    • eriu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:24
      Czy masz jakiś dział HR u siebie? Jeśli tak to złóż oficjalną skargę na swoją szefową za tę rozmowę. Ponieważ szefowa nie może komentować Twojego stanu zdrowia. I dokładnie opisz co ona mówiła: że się pieścisz, ze sobą, że sama sobie powinnaś dawać zastrzyk itp. Że z tak słabym zdrowiem nie powinnaś pracować a siedzieć na rencie.
      • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:48
        Szefowa moze sie wyprzec i na pewno to zrobi. W tym przypadku ona nie ma nic na pismie, nie ma swiadka w postaci przestawiciela zwiazkow zaowdowych. Nie ma czegokolwiek na poparcie swoich praw. Do tego umowa na czas okreslony czyli pulapka polskiego prawa pracy.
        • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:08
          „ Szefowa moze sie wyprzec i na pewno to zrobi. W tym przypadku ona nie ma nic na pismie, nie ma swiadka w postaci przestawiciela zwiazkow zaowdowych.”

          Dlatego autorka powinna oficjalnie napisać mejla do szefowej z opisem sytuacji, „w nawiązaniu do wczorajszej rozmowy”, „ poniżej streszczam ustalenie”, „proszę o potwierdzenie czy jest to oficjalne stanowisko firmy”.

          Już brak odpowiedzi na takiego majla jest dowodem w sądzie.
          • arkanna Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:49
            Oficjalne stanowisko firmy jest takie i takie...większość przytoczonych przez Panią słów nie miała miejsca podczas naszej rozmowy i nie będę poświadczają nieprawdy its its. Chyba ktoś na głowę upadł że myśli że wysmaruje maila o ktoś go potwierdzi
            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:02
              „ Oficjalne stanowisko firmy jest takie i takie...„

              No właśnie jakie jest. Proszę na piśmie.

              „ większość przytoczonych przez Panią słów nie miała miejsca podczas naszej rozmowy i nie będę poświadczają nieprawdy”

              Proszę przedstawić zatem właściwa wersje wydarzeń.
              • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:05
                Jakich wydarzeń? Umowa wygasła i tyle.
              • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:10
                No właśnie jakie jest. Proszę na piśmie.

                Stanowisko firmy? Nie przedłużamy. Nie mamy obowiązku uzasadniać tej decyzji.
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:12
                  Żadna firma tak nie napisze
          • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:09
            Nie jest
      • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:49
        eriu napisała:

        > Czy masz jakiś dział HR u siebie? Jeśli tak to złóż oficjalną skargę na swoją s
        > zefową za tę rozmowę. Ponieważ szefowa nie może komentować Twojego stanu zdrowi
        > a. I dokładnie opisz co ona mówiła: że się pieścisz, ze sobą, że sama sobie pow
        > innaś dawać zastrzyk itp. Że z tak słabym zdrowiem nie powinnaś pracować a sied
        > zieć na rencie.
        >

        Masz rację Eriu, ale autorce to nic nie da. Doda jej tylko stresu, a może nawet usłyszy kolejne obraźliwe komentarze. Po co jej to?
        Niech idzie na zwolnienie od jutra i ma w dupie tych popieprzonych ludzi. Że też tej szefowej język kołkiem nie stanąłuncertain
        • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:08
          „ Doda jej tylko stresu, a może nawet usłyszy kolejne obraźliwe komentarze. Po co jej to?”

          Po to zeby ta wywłoka szefowa zastanowiła się na drugi raz jak traktuje pracowników.
          • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:14
            Czyli ma sobie szarpać zdrowie, żeby wychować szefową?
            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:22
              „Czyli ma sobie szarpać zdrowie, żeby wychować szefową?”

              Złożenie pisma w sądzie to „szarpanie zdrowia”?
              • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:57
                Czasami człowiek nie ma siły na dochodzenie swoich praw, zwłaszcza, jeżeli szansa sukcesu niepewna. Zależy od konstytucji psychicznej i od stanu zdrowia.
                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:06
                  „Czasami człowiek nie ma siły na dochodzenie swoich praw, zwłaszcza, jeżeli szansa sukcesu niepewna. Zależy od konstytucji psychicznej i od stanu zdrowia.”

                  Kwestia zasad, priorytetów i zorganizowania. Napisanie mejla do pracodawcy nie kosztuje więcej wysiłku niż założenie wątku na forum. Wysłanie piano sądu to tez raczej godzina pracy plus przejście się na pocztę.
                  • marta.graca Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:31
                    Ile nowotworów masz za sobą?
                  • jednoraz0w0 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:17
                    brenya78 napisała:

                    > Kwestia zasad,

                    Zasada tu jest jedna: ona mamzadbac o swoje zdrowie.

                    >. priorytetów

                    Priorytet jest jeden: jej zdrowie.

                    i zorganizowania.

                    Co


                    > Napisanie mejla do pracodawcy nie
                    > kosztuje więcej wysiłku niż założenie wątku na forum.

                    Jaka sobie robisz czy jesteś głupia?

                    >Wysłanie piano sądu to te
                    > z raczej godzina pracy plus przejście się na pocztę.

                    Chyba głupia.
                    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:24
                      „ Jaka sobie robisz czy jesteś głupia?”

                      Oprócz obrażania masz coś sensownego do powiedzenia?
                      • jednoraz0w0 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:38
                        Grzecznie pytam, bo trudno mi uwierzyć ze ktoś nie widzi różnicy między napisaniem postu a pisma do sądu.
                        • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:02
                          „ Grzecznie pytam, bo trudno mi uwierzyć ze ktoś nie widzi różnicy między napisaniem postu a pisma do sądu.”

                          A ile wg Ciebie zajmuje napisanie pisma do sądu? Znaleźć adres sądu właściwego, opisać sytuacje, to naprawdę taka wielka praca? Hmmm. No tak. Niedasie…
                          • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:08
                            Gdyby pisanie skutecznych pozwów w skomplikowanych sprawach (a ta nie jest prosta i oczywista) było tak proste to studia trwałyby rok, a aplikacja semestr.
                            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:56
                              „ Gdyby pisanie skutecznych pozwów w skomplikowanych sprawach (a ta nie jest prosta i oczywista) było tak proste to studia trwałyby rok, a aplikacja semestr.”

                              Bla bla bla. Skomplikowanej sprawy chyba nie widziałaś…
                          • jednoraz0w0 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:24
                            brenya78 napisała:

                            > „ Grzecznie pytam, bo trudno mi uwierzyć ze ktoś nie widzi różnicy między napis
                            > aniem postu a pisma do sądu.”
                            >
                            > A ile wg Ciebie zajmuje napisanie pisma do sądu? Znaleźć adres sądu właściwego,
                            > opisać sytuacje, to naprawdę taka wielka praca?
                            > Hmmm. No tak. Niedasie…

                            Jesteś jeszcze głupsza niż myślałam. Post na ematce można wysmarować siedząc na sedesie i jak się go napisze kulawo to można sprostować w wątku, poza tym od takiego postu nie zależy na ogół nic. Nie pisze ze się nie da, tylko ze pismo do
                            sądu to nie jest to samo.
                          • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:45
                            Da się ale to skomplikowana sprawa z umiarkowanymi szansami na powodzenie (jakkolwiek całym sercem jestem z Boginią). Nieprawnik sobie z nią może nie poradzić. A nawet prawnik, jeżeli nie specjalizuje się w tego typu sprawach.

                            Ja bym podeszła do tego inaczej - skontaktowałabym się z Polskim Towarzystwem Prawa Antydyskryminacyjnego, www.ptpa.org.pl/o-nas/misja/ Karolina Kędziora, która jest prezeską Zarządu jest świetnym specjalistą od prawa antydyskryminacyjnego, prowadzi m.in. szkolenia dla zawodów prawniczych.

                            PTPA oferuje pomoc prawną w formie konsultacji telefonicznych/emailowych, tyle, że dla mieszkańców Warszawy ale jeśli Bogini nie z Warszawy może gdzieś ją pokierują. Tu więcej informacji www.ptpa.org.pl/pomoc-prawna/

                            Na ich stronie jest też poradnik + różne publikacje.

                            Natomiast oczywiście pierwsze pytanie to czy Bogini chce sprawy sądowej.
          • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:10
            Nie zastanowi się.
      • gajmal Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:12
        Kiedy kończy Ci się umowa?
        To ważne, bo od 26.04 .2023 następują zmiany w wypowiedzeniach umów na czas określony
        • konieczność podania przyczyny wypowiedzenia
        • konieczność zawiadomienia związków zawodowych reprezentujących pracownika o zamiarze i przyczynie wypowiedzenia umowy
        Może Ci to coś pomoże.
        A nie możesz iść do kogoś nad Szefową i porozmawiać?
        • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:13
          Ale u niej to nie wypowiedzenie, a nieprzedłużenie.
        • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:14
          Jej nikt nie wypowiada umowy.
        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:51
          Wypowiedzenia czy nie zawarcia nowej, bo to są dwie różne sytuacje. Umowa mogła być zawarta na rok i po trzech miesiącach pracodawca chce ją rozwiązać z zachowaniem terminu, to jedna sytuacja. Druga sytuacja jest kiedy umowa była zawarta na 3 miesiące i kończy się, a jedna ze stron, w tym przypadku pracodawca nie chce zawierać kolejnej. Tą stroną też może być pracownik i on też nie musi się tłumaczyć dlaczego chce odejść.
          Myślę, że przepisy na które się powołujesz dotyczą pierwszej sytuacji.
          • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:07
            „ Wypowiedzenia czy nie zawarcia nowej, bo to są dwie różne sytuacje. Umowa mogła być zawarta na rok i po trzech miesiącach pracodawca chce ją rozwiązać z zachowaniem terminu, to jedna sytuacja. Druga sytuacja jest kiedy umowa była zawarta na 3 miesiące i kończy się, a jedna ze stron, w tym przypadku pracodawca nie chce zawierać kolejnej.”

            Niezależnie od tego jaka sytuacja, pracodawca NIE MOŻE decyzji opierać na przesłankach dyskryminacyjnych. Te same przepisy maja zastosowanie także w przypadku zatrudniania w ogóle!
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:31
              Nie zwalnia jej, bo jest chora, bo została matką, bo zafarbowała włosy na zielono, bo zrobiła tatuaż, tylko zwalnia za to jakim jest pracownikiem i jak wygląda współpraca z resztą osób.
              Swoje zdanie i racje trzeba udowodnić przed sądem, nie sądzę, żeby ktoś w tej sytuacji zeznawał na jej korzyść, szefowa też nie ma nic do jej choroby, bo ją zatrudniła, wiedząc o niej problemem jest absencja i oczekiwanie urlopów bezpłatnych na żądanie, co pewnie w firmie nie było praktykowane na taką skalę.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:54
                „ wiedząc o niej problemem jest absencja i oczekiwanie urlopów bezpłatnych na żądanie, co pewnie w firmie nie było praktykowane na taką skalę.„

                Które wynikają z, HELLOU!, choroby…
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:08
                  Wizyty u lekarza wynikają zwykle z choroby, nie jest za pewne pierwszą chorą osobą w firmie, prawdopodobnie nie jedyną chorą przewlekle. Nowotwór to paskudna choroba, budzi lęk, współczucie, ale prawo nie przewiduje specjalnego traktowania osób, którym udało się pokonać chorobę.
                  • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:11
                    mia_mia napisał(a):

                    > Wizyty u lekarza wynikają zwykle z choroby, nie jest za pewne pierwszą chorą os
                    > obą w firmie, prawdopodobnie nie jedyną chorą przewlekle. Nowotwór to paskudna
                    > choroba, budzi lęk, współczucie, ale prawo nie przewiduje specjalnego traktowan
                    > ia osób, którym udało się pokonać chorobę.

                    W Polsce nie, niestety.
            • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:14
              Niezależnie od tego jaka sytuacja, pracodawca NIE MOŻE decyzji opierać na przesłankach dyskryminacyjnych.

              100% zgody. Sęk w tym, że ciężko będzie to udowodnić.
          • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:29
            Przepisy dotyczą obu sytuacji, tyle, że w drugiej dużo trudniej wykazać przypadek dyskryminacji. Zwłaszcza, jeżeli pracodawca będzie twierdzić, że nie zamierza nikogo zatrudnić na miejsce Bogini i zamierza pracę rozdzielić miedzy obecnych członków zespołu - wtedy nie ma sytuacji zatrudniania, gdzie mogłoby dojść do dyskryminacji. Po prostu umowa się kończy i nikogo nie szukają. Ale trudno mi uwierzyć, że zespół, który protestuje z powodu dzielenia się pracą Bogini raptem cztery dni w miesiącu nagle bez problemu przejmie cały jej etat i nikogo nie trzeba zatrudniać. Jeżeli szefowa będzie szukać nowego pracownika a na wstępie odrzuca Boginię tylko z uwagi na jej niepełnosprawność tu już wchodzi w grę dyskryminacja. Niestety, może to być trudne do wykazania.
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:36
              W świetle przepisów ona nie jest już niepełnosprawna, jest jak każdy inny pracownik, który musi wyjść do lekarza w czasie pracy, w firmie, jak w wielu innych pewnie jest zwyczaj, że na tą okazję bierze się urlop, więc nawet w tą stronę trudno byłoby mówić o szczególnie złym traktowaniu.
            • inny.kwiatek Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:49
              Boginii nie jest niepełnosprawna w rozumieniu prawa.
              • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:57
                Przepisy antydyskryminacyjne posługują się własnymi definicjami - rozróżnienie między niepełnosprawnością a chorobą nie jest jednoznaczne, jest na ten temat dużo w orzecznictwie ECJ.

                HK Danmark v Dansk almennyttigt Boligselskab, and HK Danmark v
                Dansk Arbejdsgiverforening (2013) C-335/11, C-337/11
                “the concept of ‘disability’ must be interpreted as including a condition
                caused by an illness medically diagnosed as curable or incurable where
                that illness entails a limitation which results in particular from
                physical, mental or psychological impairments which in interaction
                with various barriers may hinder the full and effective participation of
                the person concerned in professional life on an equal basis with other
                workers, and the limitation is a long-term one.”
        • babcia47 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:05
          Wypowiedzenie w przypadku umowy na czas określony dotyczy tylko sytuacji gdy któraś ze stron chce rozwiązać ją przed zawartym w umowie terminem. Gdy dobiega termin umowa zostaje rozwiązana automatycznie i najwyżej można zawrzeć kolejną z nowym terminem
      • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:08
        Skargę to HR może składać. Tylko oto będzie słowo przeciwko słowu. Przecież szefowa się wyprze.
    • renia77 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:27
      Współczuję. Trzymaj się mocno. PS. zawinęłabym się na L4 - takie półroczne- zapewniłoby mi to środki i czas na pozbieranie się z nową pracą, oraz ewentualnie pozwoliłoby ponownie wnioskować o rentę. Lekarz wiadomo jaki.
      • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:38
        Nie zawinie się na L4 bo kończy się jej umowa, przecież to napisała.
        • ciri_77 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:40
          L4 po zakończeniu umowy, jeśli jest ciągle, jest płatne
          • eriu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:13
            Jak ją przyłapią na chodzeniu na rozmowy o pracę na L4 to ZUS zażąda zwrotu pieniędzy. Bo jak była zdrowa na tyle żeby regularnie szukać pracy to była zdrowa żeby pracować. Przegra z ZUSem w sądzie.
          • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:15
            ciri_77 napisała:

            > L4 po zakończeniu umowy, jeśli jest ciągle, jest płatne
            >
            ktos tu pisze o polrocznym, od paru lat jest tylko 3-miesieczne.
        • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:47
          35wcieniu napisał(a):

          > Nie zawinie się na L4 bo kończy się jej umowa, przecież to napisała.
          >

          To tym bardziej.
          • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:54
            Nie ma półrocznego płatnego chorobowego po zakończeniu umowy o pracę. Obecnie 91 dni.
            Poza tym jeśli autorce przysługuje zasiłek dla bezrobotnych (tego nie wiem) to chorobowego już nie dostanie.
            • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:59
              Nie rozumiesz. To, na ile autorka ma wziąć zwolnienie musi sobie sama wykalkulować, co jej się najbardziej opłaca. Chodzi przede wszystkim o to, żeby do końca umowy (bo nie wiadomo ile jeszcze ona trwa) nie przychodziła do pracy, bo to środowisko jest trujące.
              • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:02
                Rozumiem, tylko spójrz na drzewko.
                Cytuję: zawinęłabym się na L4 - takie półroczne
                Więc wyjaśniam, że to niemożliwe, bo półrocznego po ustaniu umowy nie ma. Chyba że zakładamy że do końca tej umowy został jeszcze kawał czasu, wtedy owszem, niech idzie.
              • inny.kwiatek Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:51
                Za zwolnienie autorki, która go nie potrzebuje zapłacimy my wszyscy.
                To się nazywa wyłudzenie zwolnienia w nie żadne „przekalkulowanie co się opłaca”.
                • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:14
                  inny.kwiatek napisała:

                  > Za zwolnienie autorki, która go nie potrzebuje zapłacimy my wszyscy.
                  > To się nazywa wyłudzenie zwolnienia w nie żadne „przekalkulowanie co się opłaca
                  > ”.
                  No i dobrze, niech wyłudza. Lepiej, żeby tacy chorzy jak ona wyłudzali, skoro państwo ma w dupie ich sytuację i nie reguluje tego prawnie, niż, żeby kasa szła na jakieś pieprzone ławeczki.
                  • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:17
                    A tak w ogóle, to się zastanawiam, że też tym wszystkim oburzonym palce się nie połamały, zanim zaczęli klepać te swoje mądrości. "biedny pracodawca, biedne państwo, biedni my". No jasne, lepiej, żeby kobieta wpadła w depresję, siedziała na bezrobotnym (i to tylko jakiś czas), a potem na zasiłku z mopsu, co nie?
    • demono2004 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:31
      Zawsze tak było i bedzie, poniewaz ludzie sobie na to pozwalają. Pracodawcy na ogół nie przedluzają umów pracownikom, którzy ośmielają się iść na L4. I tak sie dzieje od lat.
    • katie3001 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:32
      Wystareczyła by teleporada u internisty i uzyskanie zwolnienia. Nawet mozna by kupić na portalach gdzie się kupuje recepty. Jestem migrenowcem. W mojej dokumentacji online mam historie od neurologa. Zawsze jak mam atak zamawiam teleporade i pierwszy lepszy lekarz wystawia mi zwolnienie i ewentualnie receptę. A i korzystam z opieki abonamentowej, nie nalezę do POZ i nie mam lekarza rodzinnego. Problem z dupy i straciłaś przez to pracę.
      • katie3001 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:34
        A teraz dotyczałam.... sorry
      • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:46
        katie3001 napisała:

        > Wystareczyła by teleporada u internisty i uzyskanie zwolnienia. Nawet mozna by
        > kupić na portalach gdzie się kupuje recepty. Jestem migrenowcem. W mojej dokume
        > ntacji online mam historie od neurologa. Zawsze jak mam atak zamawiam teleporad
        > e i pierwszy lepszy lekarz wystawia mi zwolnienie i ewentualnie receptę. A i ko
        > rzystam z opieki abonamentowej, nie nalezę do POZ i nie mam lekarza rodzinnego.
        > Problem z dupy i straciłaś przez to pracę.

        Przeczytałaś w ogóle post startowy?
        Podejrzewam, że nie przedłużyli by jej umowy tak czy siak, bo to całe zrozumienie" na rozmowie rekrutacyjnej było czysto deklaratywne. W trakcie pracy okazało się, że te nieobecności faktycznie są, będą i nagle wyszło, że to kłopot.
        Autorko: migiem na zwolnienie do końca umowy. Bo chyba nie zamierzasz chodzić do pracy i oglądać tych, którzy Cię tej pracy pozbawili?
        Dalej: wystąp ponownie o orzeczenie i nie poddawaj się, jak odmówią, odwołuj się do skutku.
        A jeśli chodzi o kolejną pracę, to sama widzisz, że najlepiej byłoby z góry zaznaczyć, że musisz mieć jeden dzień w tygodniu wolny i mieć to w umowie.
        Współczuję przeżyć i życzę powodzenia.
        • inny.kwiatek Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:53
          A za to zwolnienie do końca umowy to ty autorce zapłacisz, prawda?
          Bo gdyby medycznie potrzebowała zwolnienia to by na nim była.
          Namawiasz ją do łamania prawa na koszt nas wszystkich.
          • jednoraz0w0 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:20
            Autorka próbowała pracować w takim zakresie w jakim jest stanie.
          • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:19
            inny.kwiatek napisała:

            > A za to zwolnienie do końca umowy to ty autorce zapłacisz, prawda?
            > Bo gdyby medycznie potrzebowała zwolnienia to by na nim była.
            > Namawiasz ją do łamania prawa na koszt nas wszystkich.
            jeżeli w ogóle do tego dojdzie, to najpierw zus zrobi bajecznie dluuugą i upojna sprawe o pozornosc zatrudnienia (umowa na okres probny). już w te pędy sią palą do wydawania tych pieniedzy na zasiłek chorobowy.
    • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:45
      Skandal! Po prostu brak mi słów. Mnie to nawet ganiał, bym więcej brała wolnego, a w porównaniu z Tobą nic mi nie było. Trzymaj się, Bogini!
      • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:54
        Więcej wolnego = chorobowego. I u mnie w pracy jest sporo osób z historią onkologiczną. I szefowie, i współpracownicy mają zrozumienie.
    • sueellen Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:49
      Szczerze, to mnie wkur**s tym postem. Szefowa do odstrzału. Składaj skargę do HR i staraj się o grupę inwalidzką. Przecież to paranoja jest żeby pacjentowi onko mówić że się pieści.
      • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:55
        I jeszcze się mądrzyć na temat terapii. Szczyt szczytów.
      • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 10:56
        Sueellen ale ona nie moze nic zrobic bo ta umowa byla na czas okreslony. Polskie prawo pracy czyli umowa na czas okreslony a nie normalna umowa z okresem probnym.
        • sueellen Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:14
          Prawo każdego cywilizowanego kraju nie pozwala na dyskryminację , a to jest jawna dyskryminacja ze względu na chorobę. Szefowa nie przedłuży jej umowy nie dlatego, że jest słabym pracownikiem, ale dlatego że potrzebuje jeździć na wizyty do szpitala. Jeszcze całość okraszona uwłaczającymi komentarzami. Średniowiecze.
          • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:15
            jawna dyskryminacja

            No dla niej jawna, kwestia na ile jawna dla Sądu, jeśli nie ma na słowa szefowej dowodów, ani pracowników, którzy będą zeznawać na jej korzyść.
          • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:43
            sueellen napisała:

            > Prawo każdego cywilizowanego kraju nie pozwala na dyskryminację , a to jest jaw
            > na dyskryminacja ze względu na chorobę. Szefowa nie przedłuży jej umowy nie dla
            > tego, że jest słabym pracownikiem, ale dlatego że potrzebuje jeździć na wizyty
            > do szpitala. Jeszcze całość okraszona uwłaczającymi komentarzami. Średniowiecze
            > .

            Masz racje ale jakie ma to znaczenie? W cywilizowanym kraju to umowa bylaby na tzw czas nieokreslony z okresem probnym np 3-6 m-ce i wtedy musiano by uzasasnic powody negatywnego okresu probnego. W przypadku umowy na okreslony czas nie ma takiego obowiazku.
            • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:44
              W cywilizowanym podobno UK pierwsza praca często jest agencyjna a tam nie masz żadnych praw.
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:58
                profes79 napisał:

                > W cywilizowanym podobno UK pierwsza praca często jest agencyjna a tam nie masz
                > żadnych praw.
                >
                ??? Dla kogo? Dla slabo znajacych angielski wasatych Januszy szukajacych czwgokolwiek? Tak, zapewne.
                W uk w ohloszeniach o prace jest zaznaczone czy praca jest temporary (na jaki okres) czy permanent position. Jesli jest permanent to moze ale nie musi byc okresu probnego. Jesli jest to jest on okreslony i jak napisalam wyzej podaje sie powody jesli pracownik zostaje negatywnie oceniony. Taka sytuacja jak u autorki nie mialaby miejsca.
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:07
                  W mojej poprzedniej pracy w takiej sytuacji ważny głos należał do zespołu w którym miałby pracować czy współpracować dany pracownik i zdarzały się sytuacje, kiedy zespół negatywnie oceniał kogoś po okresie próbnym i chociaż ich głos nie był wiążący to jednak do tego zespołu osoba nie trafiała, jeśli rokowała czy miała bardzo dobre kwalifikacje to mogła dostać propozycję okresu próbnego w innym. Powody łatwo jest podać, jeśli zespół nie jest przychylny kandydatowi.
                • silenta Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:59
                  To wąsatych Januszy wolno dyskryminować?
                • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:25
                  Taka sytuacja jak u autorki nie mialaby miejsca.

                  Chyba, że nasciemnialiby w uzasadnieniu.
              • sueellen Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:04
                profes79 napisał:

                > W cywilizowanym podobno UK pierwsza praca często jest agencyjna a tam nie masz
                > żadnych praw.
                >
                Podobno - słowo klucz. Mieszkam tam od ponad 15 lat, pracowałam w 3 firmach i ani razu przez agencję.
            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:49
              „ przypadku umowy na okreslony czas nie ma takiego obowiazku.”

              Zatrudniać tez nie ma obowiązku, a jednak nie można kierować się dyskryminacja przy zatrudnianiu.
            • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:50
              W UK też są umowy na czas określony. Nie mówiąc o zero-hours contracts - trudno to nazwać umową dającą jakąś sensowną ochronę pracownikowi.
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:00
                taje napisała:

                > W UK też są umowy na czas określony. Nie mówiąc o zero-hours contracts - trudno
                > to nazwać umową dającą jakąś sensowną ochronę pracownikowi.

                Tyle ze osoba aplikujaca z gory wie czy aplikuje o temporary czy zero hours czy permanent position. W Polsce natomiast kazda praca stala moze byc poprzedzona umowa na czas okreslony co jest wlasnie pulapka i tak skonstruowanym prawem zeby mozna sie niewygodnych lub niepotrzebnych pracownikow latwo pozbyc.
                • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:04
                  ritual2019 napisał(a):

                  > taje napisała:
                  >
                  > > W UK też są umowy na czas określony. Nie mówiąc o zero-hours contracts -
                  > trudno
                  > > to nazwać umową dającą jakąś sensowną ochronę pracownikowi.
                  >
                  > Tyle ze osoba aplikujaca z gory wie czy aplikuje o temporary czy zero hours czy
                  > permanent position. W Polsce natomiast kazda praca stala moze byc poprzedzona
                  > umowa na czas okreslony co jest wlasnie pulapka i tak skonstruowanym prawem zeb
                  > y mozna sie niewygodnych lub niepotrzebnych pracownikow latwo pozbyc.

                  Nie każda, tylko pierwsza. I może być maksymalnie na 3 miesiące. Tylko raz możesz zatrudnić pracownika na okres próbny, który jak sama nazwa wskazuje, służy zarówno pracownikowi jak i pracodawcy zorientować się
                  jak wygląda praca w praktyce, a nie w deklaracjach na rozmowach wstępnych.
                  • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:12
                    nenia1 napisała:


                    > Nie każda, tylko pierwsza. I może być maksymalnie na 3 miesiące. Tylko raz może
                    > sz zatrudnić pracownika na okres próbny, który jak sama nazwa wskazuje, służy z
                    > arówno pracownikowi jak i pracodawcy zorientować się
                    > jak wygląda praca w praktyce, a nie w deklaracjach na rozmowach wstępnych.


                    W wyniku zmian, które zostały wprowadzone do Kodeksu pracy, zniknęła możliwość zawierania dowolnie długich umów na czas określony. Umowa  o pracę na czas określony zawarta przez tego samego pracodawcę i pracownika nie może być zawarta na dłużej niż 33 miesiące. Limit umów, wynosi maksymalnie 3 umowy na czas określony. Jeżeli okres zatrudnienia jest dłuższy lub jeśli liczba zawartych umów jest większa niż 3, uważa się, że pracownik, odpowiednio od dnia następującego po upływie okresu 33 miesięcy lub od dnia zawarcia czwartej umowy, jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony.

                    Zobacz więcej: poradnikpracownika.pl/-umowy-na-czas-okreslony-w-swietle-nowych-przepisow
                    • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:23
                      ok, zrozumiałam że piszesz o okresie próbnym. Jeśli cię to uspokoi, choć wiem, że nie, bo masz dziwny rodzaj chorej satysfakcji, to wchodzą przepisy że pracodawca będzie musiał podawać przyczynę rozwiązania umowy również na czasie określonym. I zresztą jak sama wkleiłaś nie da się już zawierać długich umów na czas określony. Z mocy prawa po 33 miesiącach, albo w krótszym czas, jeśli jest ich więc niż 3, przekształcają się na czas nieokreślony.
                      • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:31
                        nenia1 napisała:

                        > ok, zrozumiałam że piszesz o okresie próbnym. Jeśli cię to uspokoi, choć wiem,
                        > że nie, bo masz dziwny rodzaj chorej satysfakcji, to wchodzą przepisy że pracod
                        > awca będzie musiał podawać przyczynę rozwiązania umowy również na czasie określ
                        > onym. I zresztą jak sama wkleiłaś nie da się już zawierać długich umów na czas
                        > określony.

                        33 miesiace to jest dlugi okres, nawet bardzo dlugi a przyczyne mozna zawsze znalezc i pracownika sie latwo pozbyc bo jakby nie patrzec to nadal umowa na czas okreslony. Poza tym to wymaganie podawania przyczyn zakonczenia umowy zawartej na czas okreslony jest nielogiczne.
                        Nie pisalam o okresie probnym, pisalam co innego ale nie zrozumialas.
                        • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:35
                          ritual2019 napisał(a):


                          > 33 miesiace to jest dlugi okres, nawet bardzo dlugi a przyczyne mozna zawsze zn
                          > alezc i pracownika sie latwo pozbyc bo jakby nie patrzec to nadal umowa na czas
                          > okreslony. Poza tym to wymaganie podawania przyczyn zakonczenia umowy zawartej
                          > na czas okreslony jest nielogiczne.
                          > Nie pisalam o okresie probnym, pisalam co innego ale nie zrozumialas.

                          No przecież sama napisałam, że źle zrozumiałam. Jest logiczne podawanie przyczyny
                          jeśli jest rozwiązywana w trakcie jej trwania. 33 miesiące to jest okres maksymalny, czy bardzo
                          długi kwestia dyskusyjna, to nawet nie 3 lata.




                • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:18
                  No to tu też było wiadomo że umowa o pracę jest na czas określony.
                  • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:25
                    profes79 napisał:

                    > No to tu też było wiadomo że umowa o pracę jest na czas określony.
                    >

                    Bo innej opcji nie bylo
                    • profes79 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:35
                      Zawsze masz inną opcję. Nikt nie każe iść do pracy z umową na czas określony czy na zastępstwo. Idąc do takiej pracy godzisz się z konsekwencjami.
                      • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:08
                        profes79 napisał:

                        > Zawsze masz inną opcję. Nikt nie każe iść do pracy z umową na czas określony cz
                        > y na zastępstwo. Idąc do takiej pracy godzisz się z konsekwencjami.
                        >
                        Przeciez to standard w pl. Uwazasz ze ona nie wolalaby pracy na stale?
              • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:26
                zero-hours contracts

                Zniesione. Na szczęście.
          • vivi86 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:23
            Tylko po raz kolejny. Udowodnić. Będzie ciężko. Słowo przeciwko słowu. Przecież szefowa nie powie, że nie przedłużyła bo autorka potrzebuje jeździć na wizyty do szpitala.
      • kira02 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:04
        Rozmowa i postępowanie szefowej skandaliczne. Pytanie tylko, czy tam jest w ogóle jakiś "HR", do którego można złożyć skargę.
    • anorektycznazdzira Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:02
      Moim zdaniem to jest całkowicie po stronie lekarza. W sumie, mogłabyś o tym w ogóle nie rozmawiać z szefową. L4 po prostu wpływa do kadr, a Ty po prostu o nim informujesz i się nie tłumaczysz na co, po co, dlaczego.
      Jeśli lekarz uzna, że przesadzasz, to Ci L4 nie wystawi i wtedy wykorzystujesz urlop, odrabiasz godziny, cokolwiek. Jeśli wystawi, to to jest fakt, z którym się nie dyskutuje.
      • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:03
        We wcześniejszym wątku to wyjaśniała. Chodzi o to że na zabiegi (badania, zastrzyki) nie dostawała L4.
    • babsee Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 11:50
      Bogini-bardzo mi przykro, ze Twoja szefowa to zwykła pizd..a a "koleżanki" które musiały Cie zastępować to jeszcze większe piz...y z poziomem empatii brokuła.
      Przez 2 lata moje koleżanka z pracy rehabilitowała dziecko-oczywiście NFZ dało jej godziny w czasie pracy-pracować musiała, żeby jakos zyć. Więc dwa razy w tygodniu wychodziła z pracy po 4 h-szefową miałam mało bystra ale za to szalenie współczująca i rozumiejącą. Puszczała ją. A mi na myśl nie przyszło mieć z tego tytułu pretensje. Ani druga koleżanka z pokoju.
      Ludzie to wilki.
      Trzymaj sie.
      • babcia47 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:19
        Cóż, a ja pracowałam w systemie gdzie pracę firmy finansowej trzeba było rozliczyć w cyklu dziennym i wykonać sporo różnych prac i przetwarzan na w sumie dwie zmiany do których to prac potrzebne były conajmniej 2 osoby z tym, ze w momencie największego natłoku i presji czasowej pracowało 4 osoby. W razie braku choć jednej był problem a osoby, które kończyły dzień, w razie absencji musiały zostać po godzinach. U nas było to rozwiązane w ten sposób, ze premia osoby nieobecne była przyznawana tym co ja zaatakowały ale i tak przy dłuższych nueobecnosciach a do tego zakładających się była już niewyróbka, bo co z tego, ze miałam wyższą presję gdy nie miałam czasu na rodzinę A nawet zwykły odpoczynek. Jedną sposób która nawiązywała zwolnień nawrt miała czelność pójść do dyrekcji i zapytać czemu nie awansuje i nie dostaje premii i nagród .
    • slonko1335 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:16
      To jest ich strata. Beznadziejna firma, o szefowej nawet się nie wypowiadam. Szczerze współczuję sytuacji ale na pewno znajdziesz miesiące gdzie pracują empatyczni ludzie.
    • lignum-vitae Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:20
      To cholernie przykre, ewidentnie szefowa została podburzona przez podwładne, ale to znaczy, że tak czy tak by Ci tej umowy nie przedłużyła, nawet gdybyś znalazła rozwiązanie z L4. Z poprzedniego wątku to było ewidentne, buntowała jej się cała załoga, a ona nie potrafiła rozwiązać sytuacji, wobec czego najprostszym rozwiązaniem było nieprzedłużanie Ci umowy. Mogła tylko to ująć innymi słowami, ale słowami się nie przejmuj, kobieta nie wie o czym mówi, więc to co mówiła powinno po Tobie spłynąć. Rozumiem, że teraz jest Ci źle, ale to nie była praca dla Ciebie, stres nie pomaga w skutecznym wracaniu do siebie, relacje z pracownikami to była toksyna, która by Cię powoli wykańczała. Ale to nie znaczy, że w kolejnej pracy będzie tak samo. Ludzie wielokrotnie zmieniają pracę, szukają swojego miejsca, jestem przekonana, że gdzieś tam jest praca, która czeka na Ciebie.
    • clk Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:47
      Ogolnie - bardzo mi przykro.

      Z drugiej strony - napisze ci jak to u mnie wyglada. Na "zalatwianie" pewnych spraw czasem biore wolne (pol dnia urlopu, czasem caly). Moze byc to i wizyta u lekarza, urzad, bank, fryzjer, cala masa rzeczy.
      Jesli powiedzialas jak jest na rozmowie - wina pracodwacy ze cie zatrudnil wiedzac ze potrzebuje kogos na 100% a nie na 80%.
      Odnosnie zespolu - przykro mi, ja ich rozumiem. Ludzie przychodza, odchodza a ktos musi pracowac i kazdy ma obowiazki i wiele spraw o ktorych nie mowi. Ja przez dlugi okres czasu jako osoba bezdzietna, zastepowalam wszystkich. Dluzej siedzaialam, robilam za 2 osoby. Ale przestalam - bo jednak tez mam swoje zycie. Zespol ma swoje plusy i minusy
      • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:48
        „ Ja przez dlugi okres czasu jako osoba bezdzietna, zastepowalam wszystkich. Dluzej siedzaialam, robilam za 2 osoby. ”

        Pytanie PO CO? Wiesz, nie ma takiego obowiązku.
        • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:55
          Bo może pracowała w małej firmie, którą ustawodawca traktuje tak samą jak dużą. I nikt tam
          nie trzymał zapasowych pracowników w szafie na wszelki wypadek. Tak, wiem, to sprawa pracodawcy, ale
          jak pracujesz w małej firmie, która żyje nie manny lecącej z niebo czyli np. z budżetu, tylko z kasy klientów i wiesz, że jak ich się nie odsłuży w terminie, to odejdą, nie zapłacą, albo wręcz firma będzie musiała pokryć straty, a wtedy żegnajcie premie, dodatki czy może nawet stanowisko pracy, to pracujesz czasem za innych. Bo samo się niestety nie zrobi, a nie każdy właściciel ma w piwnicy maszynkę do robienia pieniędzy.
          • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:04
            Wtedy pracodawca nie decyduje sie na zatrudnienie pracownika nie w pelni wydajnego.
            • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:37
              piszemy o innej forumce.
          • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:07
            No otóż. Czasami tego typu wątki są zdumiewające - liczba osób, które widzą jedno rozwiązanie: "idź do HR", albo "zadzwoń na infolinię dla pracowników" jest zatrważająca. Podobnie jak pandemiczne zdumienia: "dlaczego po prostu nie pójdziesz na zdalną".
            Jasne, jest to jakaś porada, ale nieogarnianie że nie każdy w tym kraju pracuje w korpo jest zdumiewające.
          • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:10
            „ Bo samo się niestety nie zrobi, a nie każdy właściciel ma w piwnicy maszynkę do robienia pieniędzy.„

            I dlatego zatrudnia tyle pracowników ze byle choroba JEDNEGO z nich to katastrofa, nadgodziny i ogólna rozpoerducha? To może psiej niech się nie bierze za biznes…
            • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:15
              brenya78 napisała:

              > „ Bo samo się niestety nie zrobi, a nie każdy właściciel ma w piwnicy maszynkę
              > do robienia pieniędzy.„
              >
              > I dlatego zatrudnia tyle pracowników ze byle choroba JEDNEGO z nich to katastro
              > fa, nadgodziny i ogólna rozpoerducha? To może psiej niech się nie bierze za biz
              > nes…


              no właśnie, cóż innego można na tym forum usłyszeć. Same specjalistki od biznesu...
              Niech się nie bierze za biznes, tylko idzie na etat. To może jak tak źle na etacie to zabrać się za biznes?

              Dopiero jak przychodzi do zatrudniania niani albo pani do sprzątania okazuje się jak to łatwo być walecznym
              o prawa pracowników gdy nie chodzi o własny interes.
            • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:16
              Ale co Cię dziwi? Myślisz że jak ktoś ma małą działalność gospodarczą to zatrudnia zapasowych pracowników?
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:49
                „ Myślisz że jak ktoś ma małą działalność gospodarczą to zatrudnia zapasowych pracowników? ”

                Nie, spoko, to oczywiste ze w razie choroby pracownika liczy się na nadgodziny u pozostałych 😂😂😂
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:22
              Myślisz, że pani, która prowadzi spożywczak, pan, który prowadzi zakład samochodowy, małe biuro księgowe czy nawet większe firmy, które zatrudniają 1-2 księgowych, informatyków, sprzątaczek mają pieniądze, żeby utrzymywać dublerów? Nieobecność jednego pracownika to jednocześnie może być nieobecność połowy zespołu.
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:35
                Oczywiscie ze tak, ale to jest pisane ryzyko. Zatrudnia sie pracownika ktory sprawdza sie swietnie przez kilka lat ale nagle zachoruje i bedzie nieobecny przez kilka miesiecy a potem bedzie mial wolne co jakich czas ma dokonczenie leczenia. Co w takiej sytuacji zrobilby x ktory ma jednego pracownika?
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:39
                  Zatrudnia się osobę na zastępstwo, co jest niemożliwe lub bardzo trudne w przypadku licznych, krótkich nieobecności.
                  • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:46
                    mia_mia napisał(a):

                    > Zatrudnia się osobę na zastępstwo, co jest niemożliwe lub bardzo trudne w przyp
                    > adku licznych, krótkich nieobecności.

                    W przypadku autorki watku nie byly to liczne nieobecnosci przeciez. To byly pojedyncze dni za ktore jej nie placono plus szefowa miala zespol, autorka nie byla jej jedynym pracownikiem.
                    Poprostu malo dobrej woli, dyskryminacja.
                  • extereso Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:21
                    Lub najczęściej sam siada po godzinach.
                • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:40
                  no co zrobi? Będzie musiał zatrudnić inną osobę. Dlatego właśnie przydają się również umowy na czas określony i praca na zastępstwo.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:50
                „ które zatrudniają 1-2 księgowych, informatyków, sprzątaczek mają pieniądze, żeby utrzymywać dublerów? ”

                To może niech zatrudniają nie wiem, roboty, a nie ludzi…?
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:00
                  Do tego świat zmierza, tylko pracownicy zastępowani przez roboty, programy, AI.
                  Jestem dziwnie pewna, że nigdy nie prowadziłaś firmy ani nie byłaś chociaż odpowiedzialna za spięcie budżetu podległego działu.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:20
                    „ Jestem dziwnie pewna, że nigdy nie prowadziłaś firmy ani nie byłaś chociaż odpowiedzialna za spięcie budżetu podległego działu.„

                    Tak tak, spina się go nadgodzinami innych pracowników oraz założeniem ze nikt nigdy nieoczekiwanie nie choruje 😂😂😂
                    • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:43
                      I umowami na zastępstwo w awaryjnej sytuacji. Tak, dokładnie tak działają wszystkie niewielkie biznesy. W większości krajów. Idź do pierwszego lepszego kiosku, salonu fryzjerskiego czy warsztatu i spytaj czy w razie nagłej choroby osoby, która tam pracuje jest ktoś kto jest gotów za nią przyjść bo jest zatrudniony na zapas. Jeśli ktoś przyjdzie, to inna zatrudniona tam osoba- w nadgodzinach.
      • jehanette Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:18
        Wiesz jeśli zastępstwa za osobę nieobecna nie da się inaczej ogarnąc niż siedzeniem po godzinach to moim Zdaniem jest to problem złego zarządzania po stronie pracodawcy. Pracodawca nie może zakładać że zawsze 100% osób będzie pracować na 100% czasu, w dobrze zarządzanych firmach powinno być tyle wielu roboczej żeby nieobecności nie powodowały takich problemów... Okazjonalnie wiadomo, jak ktoś nagle złapie covida a ma bardzo pilna pracę to się to robi w nadgodzinach, ale potem należy się jak psu zupa dodatkowa kasa albo odbiór godzin...
        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:38
          Na rozmowie o pracę można się zapytać o takie rzeczy i jeśli ktoś uważa, że jest to źle zorganizowane, firma jest źle zarządzana to szukać lepszego pracodawcy.
          Zatrudniając się w małej firmie trzeba liczyć się z tym, że właściciel prowadzi ją tak, żeby mieć zyski, że nieobecności są bardziej widoczne niż w korporacji i bardziej problematyczne.
          Co z tego, że szefowa została zjechana, współpracownicy to mendy, a właściciel uznany za Janusza? Nawet tego nie przeczytają. W niczym to nie poprawi sytuacji zawodowej Bogini, może chociaż psychicznie ją jakoś podbuduje, tyle dobrego, natomiast w kolejnej firmie można się spodziewać podobnych problemów, jeśli nie uda się znaleźć pracy na 4/5 etatu z dniem wolnym, możliwej do wykonywania zdalnie czy w jakimś urzędzie, gdzie jest więcej pracowników niż pracy, a mimo to kogoś szukają.
        • clk Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 15:21
          Z tego co wyczytałam autorka wątku była cztery dni nieobecna w pracy w marcu. Przyjmuje się ze 14dni w roku choroby przypadają na pracownika. Nie wiem jak było tam rozplanowane, ile osób w dziale etc. Zakładając ze nie będzie mnie w pracy 4 dni w miesiącu, szukałam pol etatu.
          Ps. Zatrudniłam kiedyś do zespołu u mnie dziewczynę. Wiedziałam ze jest mama - -była motywacja, doświadczenie sprzed ciąży - na rozmowie wyszło super. Podczas rozmowy również powiedziałam że poszukujemy kogoś w pełni dyspozycyjnego. Jasne, Nie ma problemu.
          Pani sama stwierdziła że wszystko jest dobrze zorganizowane i nie ma problemu żeby pracować na cały etat. I problemy zaczęły się już po dwóch tygodniach. Dziecko chore. Ok Nie ma problemu. Za jakiś czas znów coś z dzieckiem. Jasne. Oh z przedszkola dzwonili muszę wyjsc. I tak w ciągu 3 miesięcy nie było jej około 15dni. Umowy jej nie przedłużyliśmy - po okresie próbnym się rozstaliśmy. Oczywiście to ja byłam ta zła osoba która nie ma serca. A prawda była taka ze zatrudniam pracownika do pracy i do obciążenia siebie i innych a nie o myślenie jak znów rozłożyć obowiązki
          • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:57
            „ Dziecko chore. Ok Nie ma problemu. Za jakiś czas znów coś z dzieckiem. Jasne. Oh z przedszkola dzwonili muszę wyjsc. I tak w ciągu 3 miesięcy nie było jej około 15dni. Umowy jej nie przedłużyliśmy - po okresie próbnym się rozstaliśmy. ”

            Zakładasz ze dzieci ludziom nigdy nie chorują? Jesteś głupia?
            Firma koszmar.
            • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:01
              Chorują. Tylko że jak wszyscy mają dzieci, a tylko jedna z tych osób notorycznie ma problem z organizacją no to siłą rzeczy w końcu pozostałe się zbuntują.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:09
                „ Tylko że jak wszyscy mają dzieci, a tylko jedna z tych osób notorycznie ma problem z organizacja”

                O jakiej organizacji mówisz? Dziecko choruje to się je odbiera ze żłobka/przedszkola/szkoły i idzie na chorobowe. Co tu organizować?
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:16
                  No właśnie pani tak robiła, jak widać pracodawca miał inną wizję jej radzenia sobie z chorobami dziecka (ojciec, opiekunka, babcia), więc się rozstali, choćby temu służy okres próbny.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:19
                    „ pracodawca miał inną wizję jej radzenia sobie z chorobami dziecka (ojciec, opiekunka, babcia), ”

                    A kogo obchodzi WIZJA pracodawcy? Pracownikowi przysługuje urlop chorobowy na dziecko i tyle. Skoro ktoś miał „wizje”, wymagania z dupy, w dupie prawo to jest zwykłym kawałem chuja który pozbawił kobietę z dzieckiem pracy. Chuj i tyle. Z wizja czy bez.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:20
                    „ choćby temu służy okres próbny.”

                    W pozbywaniu się ludzi którzy korzystają ze swoich PRAW? 😂😂😂😱😱😱
                    • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:24
                      Sprawdzeniu czy firma odpowiada pracownikowi, a pracownik firmie. Pracownik, którego nie ma przez 1/4 czasu pracy tej akurat firmie nie odpowiadał, chociaż oczywiście miał prawo brać zwolnienie. A pracodawcą miał prawo nie podpisywać kolejnej umowy.
                      • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:26
                        „ Pracownik, którego nie ma przez 1/4 czasu pracy tej akurat firmie nie odpowiadał, chociaż oczywiście miał prawo brać zwolnienie. A pracodawcą miał prawo nie podpisywać kolejnej umowy. ”

                        Pracodawca który nie respektuje przepisów prawa i zwalnia pracownika dlatego ze z powodów losowych z tego prawa korzysta jest zwykłym chujem i tyle, co tu więcej pisać.
                        • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:28
                          No to pracownik powinien być wdzięczny losowi, że nie pracuje u …a, zwykle jednak nie jest.
                        • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:30
                          Wygaśnięcie umowy to nie zwolnienie. Nieprzedłużenie umowy nie jest łamaniem prawa pracy.
                          • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:35
                            „Wygaśnięcie umowy to nie zwolnienie. Nieprzedłużenie umowy nie jest łamaniem prawa pracy. „

                            Formalnie nie. Co nie zmienia faktu ze pracodawca to kawał chuja.
                            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:45
                              Myślisz, że taka ocena przez przypadkowe osoby w internecie, nawet przez samą Boginię jakoś wpłynie na jego życie, nie pierwsza osoba go pewnie źle oceniła, nie jedną osobą on pewnie w myślach albo i nie tylko zwyzywał i życie toczy się dalej.
                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:25
                      Pracodawca daje pracę i oczekuje, że jej wykonanie zwróci mu koszty zatrudnienia i jeszcze pozwoli zarobić jeśli to firma nastawiona na zysk, a nie budżetówka. Jeśli pracownik nie zarabia na siebie lub tego nie rokuje to się kończy z nim współpracę. Dorośli ludzie takie rzeczy powinni wiedzieć.
                      • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:30
                        No najwyraźniej nie wiedzą. I to jest niesamowite. Ale też dlatego pracodawcy muszą mieć twarda dupę, bo wypłatę każdy chce na czas.
              • extereso Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:29
                Jeszcze jest jakaś przyzwoitość wobec kolegów. Nie jestem dobrym przykładem, bo jeśli zachorowało dziecko zostawalam na lub mąż na dzień wysokiej gorączki a potem zawsze chętna mama mi pomagała, że względu na kolegów, bo musieliby pracować za mnie. Ale to oczywiście nie odnosi się do sytuacji bogini, tylko chodzi mi o to, że prawa pracownicze są bardzo ważne, sama je cenię, ale jeszcze są relacje w zespole i poczucie że moje praca do mnie należy. Rozumiem natomiast, że pracownicy byś będą identyfikowali się z firmą jak właściciel. I to jest zupełnie naturalne i tego nie sposób oczekiwać.
                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 10:18
                  „ potem zawsze chętna mama mi pomagała, że względu na kolegów, bo musieliby pracować za mnie. ”

                  A jak ktoś NIE MA chętnej mamy? To co? Dziecko do przytułku?
                  • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 13:00
                    brenya78 napisała:

                    > „ potem zawsze chętna mama mi pomagała, że względu na kolegów, bo musieliby pra
                    > cować za mnie. ”
                    >
                    > A jak ktoś NIE MA chętnej mamy? To co? Dziecko do przytułku?


                    Opiekunkę można wynająć.
                    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 15:48
                      „ Opiekunkę można wynająć.”

                      Z doskoku? Zostawić dziecko z nieznajoma panią, za każdym razem inna bo przecież nikt pod telefonem nie będzie czekał aż dziecko zachoruje? Dobrze się czujesz?
                      • volta2 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:44
                        są panie, które czekają na telefon, ale nie za darmo, płaci się coś jak postojowe, czy jak to tam zwą

                        robota dla emerytki, która ma z czego żyć, nie chce się wiązać pełnym czy połową etatu, ale chętnie na godzinki wyskoczy dorobić, to nie jest tanie, ale jest
                        • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:48
                          "są panie, które czekają na telefon, ale nie za darmo, płaci się coś jak postojowe, czy jak to tam zwą"

                          Serio? Czekaja na telefon od jednego, jedynego dziecka, rzucaja wszystko jak stoja i leca do opieki?
                          big_grin big_grin big_grin

                          "robota dla emerytki, która ma z czego żyć"
                          Sorry, ale ja przypadkowej emerytce dziecka pod opieke bym nie oddala. Rozumiem, ze ta emerytka jest przeszkolona z psychologii dzieciecej, ma doswiadczenie, plus oczywiscie kurs pierwszej pomocy?
                          • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:35
                            Zatrudniasz na nianie tylko psycholozki po kursie pierwszej pomocy? 😆
                            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:38
                              „ Zatrudniasz na nianie tylko psycholozki po kursie pierwszej pomocy? 😆”

                              A twoimi dziećmi opiekuja się osoby bez kwalifikacji, niepotrafiące uratować dziecka w przypadku np. zadławienia? Hmmm… 🤦‍♀️ gratuluje optymizmu.
                              • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:45
                                Żadna z moich nian ani dziadkowie nie mieli takiego kursu i nie są psychologami. Dzieci jakos przeżyły okres dzieciństwa, jak miliony innych.
                                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:14
                                  „ Żadna z moich nian ani dziadkowie nie mieli takiego kursu i nie są psychologami. Dzieci jakos przeżyły okres dzieciństwa, jak miliony innych.”

                                  No cóż, niektóre jednak nie przeżyły. Zajebisty argument.
                                  Moi rodzice i teściowie są po kursie pierwszej pomocy. Ja i mój partner tez. A ty ze swoim dzieckiem rób sobie co chcesz.
                                  Byle emerytce które nie wie jak postępować w przypadku zadławienia dziecka bym nie dała. A już na pewno nie jakiejś przypadkowej, na telefon, nieznajomej, bo jakaś Ziuta i Zenek w pracy maja focha.
                                  Ale, again, ty możesz oddać choćby dziadkowi leśnemu.
                                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:15
                                  „ Żadna z moich nian ani dziadkowie nie mieli takiego kursu i nie są psychologami.”

                                  A za zatrudnianie niani bez choćby kursu pierwszej pomocy, to serio - order matki roku 🤦‍♀️.
                                  Ja poerdziu, ludzie to jednak pusto w głowach maja.
                                  • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:22
                                    Nie mają pusto w głowach, a w kieszeni.
                                    • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 22:13
                                      mia_mia napisał(a):

                                      > Nie mają pusto w głowach, a w kieszeni.


                                      Np akurat ja wydałam majątek na nianie i przedszkola. Dwóm zapewnilam nswet mieszkanie tak że ten..
                                      • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 23:21
                                        „ Np akurat ja wydałam majątek na nianie i przedszkola. ”

                                        Tyle kasy i niańka bez przeszkolenia w zakresie pierwszej pomocy…? Niezłe.
                                  • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 22:10
                                    20 lat temu nikt nawet o kursach nie słyszał smile
                                    • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 23:19
                                      „ 20 lat temu nikt nawet o kursach nie słyszał smile”

                                      Tak, wiem,wiem. A 40 lat temu to nikt nie słyszał o fotelikach samochodowych, a dzieci latały z kluczem na szyi - ale przecież przeżyliśmy! Wszyscy, eeee… no większość.
                      • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 19:14
                        brenya78 napisała:

                        > „ Opiekunkę można wynająć.”
                        >
                        > Z doskoku? Zostawić dziecko z nieznajoma panią, za każdym razem inna bo przecie
                        > ż nikt pod telefonem nie będzie czekał aż dziecko zachoruje? Dobrze się czujesz
                        > ?
                        uwielbiam takie małe słodkie brenyausie z pretensjami do pracodawców, że nie potrafią
                        wszystkiego ogarnąć gdy pracownik nagle znika. I nagle ta sama mała słodka brenya w sytuacji
                        gdy ona ma sama coś ogarnąć bezradnie rozkłada rączki...jak to tam wyżej pisałaś? Niech zatrudnią
                        roboty? To może sama zatrudnij skoro nieznajoma pani ci przeszkadza.
                        • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:40
                          „ To może sama zatrudnij skoro nieznajoma pani ci przeszkadza.”

                          Na szczęście nie muszę. Biorę zwolnienie na dziecko. Ot, cała organizacja która jest mi potrzebna. A ty możesz dziecko na czas chorobybofdac choćby menelowi spod budki z piwem - toc jakoś je upilnuje co nie?
                      • marta.graca Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 19:23
                        A to jest problem pracodawcy, co zrobisz z dzieckiem? Opiekę nad starszymi rodzicami, psem, czy chorym mężem też ma ci załatwić?
                        • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:43
                          „ A to jest problem pracodawcy, co zrobisz z dzieckiem? ”

                          A gdzie tak napisałam? To nie jest niczyj problem - od tego jest chorobowe na dziecko. W Szwecji mam go 120 dni, mój partner drugie tyle. I nikt nie ma z tym problemu.
                          • bergamotka77 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:49
                            Nie jesteśmy państwem opiekuńczym jak Szwecja. Ale o podatkach ich wysokości, które na to idą już nie wspomniałaś 😁
                            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:05
                              „ Nie jesteśmy państwem opiekuńczym jak Szwecja. Ale o podatkach ich wysokości, które na to idą już nie wspomniałaś 😁”

                              W Polsce to sprawa drugorzędna wobec mentalności ludzi, co widać również w tym wątku. Polak Polakowi po prostu nie przepuści. Ani chorej onko, ani matce dziecka.
                            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:09
                              „ Nie jesteśmy państwem opiekuńczym jak Szwecja.”

                              Aha, czyli jak idę na zwolnienie na dziecko to moi koledzy w Szwecji jakoś nie płaczą ze musza za mnie robić. Ale w Polsce, lament, załamywanie rak i skargi do szefa. Tak, faktycznie, to wszystko przez podatki.
                          • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 08:41
                            brenya78 napisała:

                            > „ A to jest problem pracodawcy, co zrobisz z dzieckiem? ”
                            >
                            > A gdzie tak napisałam? To nie jest niczyj problem - od tego jest chorobowe na d
                            > ziecko. W Szwecji mam go 120 dni, mój partner drugie tyle. I nikt nie ma z tym
                            > problemu.


                            Kolejny geniusz, który wrzuca na forum jeden element z innego kraju i uważa, że tak powinno być wszędzie
                            i jakież to proste. A głównym osiągnięciem tego geniusza jest emigracja do innego kraju i mądrzenie
                            się potem na forum, co najmniej jakby sam zbudował sytuację ekonomiczną i system prawny Szwecji od początku. I nawet nie przyjdzie do główki, że aby ten jeden element funkcjonował potrzebne jest 1000 innych elementów, których za cholerę nie da się zwyczajnie przenieść pstrykając palcem i tupiąc nóżką. Bo gdyby się dało to i w Burkina Faso byłoby jak w Szwecji.
                            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 10:43
                              „ jeden element funkcjonował potrzebne jest 1000 innych elementów, których za cholerę nie da się zwyczajnie przenieść pstrykając palcem i tupiąc nóżką. ”

                              To może w tej Polsce zacznijcie od pierwszego, najważniejszego elementu pt. jak nie być chujem w życiu i nie skakać sobie do gardeł jak rozjuszone zwierzęta?
                              • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 10:53
                                brenya78 napisała:

                                > „ jeden element funkcjonował potrzebne jest 1000 innych elementów, których za c
                                > holerę nie da się zwyczajnie przenieść pstrykając palcem i tupiąc nóżką. ”
                                >
                                > To może w tej Polsce zacznijcie od pierwszego, najważniejszego elementu pt. jak
                                > nie być chujem w życiu i nie skakać sobie do gardeł jak rozjuszone zwierzęta?

                                a ten kaganek oświaty niesie jakże miła i niewulgarna brenya big_grin
                                Lekarzu ulecz się sam...

                              • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 10:55
                                Słowo na ch jest chyba w większości Twoich komentarzy, ale niezależnie od kraju ludzie prowadzący firmy chcą zarabiać, a nie zatrudniać pracowników i spełniać ich marzenia
                              • alexa0011 Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 11:19
                                Kiedy pracownicy przestaną być chujami- jak najbardziej. Ale nie przestaną (oczywiście nie wszyscy) a i tak są chronieni że wszystkich stron, z co zmierza już w stronę absurdu.
                                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 11:26
                                  Byłam kiedyś w długim związku z adwokatem specjalizującym się w prawie pracy, ile osób było tam zatrudnionych na UoP? Zero, a to duża kancelaria byławink
                                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 11:43
                                    „ Byłam kiedyś w długim związku z adwokatem specjalizującym się w prawie pracy, ile osób było tam zatrudnionych na UoP? Zero, a to duża kancelaria byławink”

                                    I ten specjalista od prawa pracy nie wytłumaczył ci ze aideologiczny, radcowie nie mogą być zatrudniani na UOP, a nawet jakby mogli to żaden się nie zatrudni z powodów podatkowych i ZUSowych 😂😂😂😂
                                    Czyli generalnie perorujesz w tym wątku o prawie pracy nie mając o nim ZADNEGO pojęcia. Pomimo rzekomego związku z adwokatem od prawa pracy 🤦‍♀️
                                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 12:17
                                      W dużej kancelarii są sekretarki, osoby sprzątające, stażyści ja nie znam się na prawie pracy, u nas są od tego specjaliści, niestety osoba, która na próbnym bierze wolne i chce lepszych warunków niż reszta raczej pracy nie dostanie.
                                      • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 16:03
                                        „ W dużej kancelarii są sekretarki, osoby sprzątające, stażyści ja nie znam się na prawie pracy, u nas są od tego specjaliści, ”

                                        Sekretarki na umówię zlecenie/działalności w kancelarii świadczącej usługi z prawa pracy? 😂😂😂
          • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:58
            „ Umowy jej nie przedłużyliśmy - po okresie próbnym się rozstaliśmy. „

            Czyli pozbawiliscie kobietę pracy z powodu oczekiwań z dupy… Januszex XXL.
            • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:02
              Raczej z powodu nagłej i nieprzewidzianej nieobecności przez 25% czasu pracy.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:11
                „ Raczej z powodu nagłej i nieprzewidzianej nieobecności przez 25% czasu pracy. ”

                Choroba dziecka to coś co można przewidzieć?
                Na chorobę dziecka prawo nie przewiduje rozwiązań np chorobowego na dziecko, do którego uwaga uwaga skup się zeby ci dupa nie pękła - pani MIAŁA PRAWO??
                No to zwolniliscie kobietę nie respektując prawa pracy, zdrowego rozsądku i generalnie normalności. Generalnie takie chuje złamane z was.
                • clk Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:13
                  Nie zwolniliśmy bezprawnie - umowa miała okres próbny 3 miesięcy, w którym można wypowiedzieć umowę z 2 stron.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:22
                    „ Nie zwolniliśmy bezprawnie ”

                    Nie przedłużyliście umowy z bezprawnych powodów.
                • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:20
                  Cytujesz mnie, zwracasz się do mnie a później piszesz "zwolniliscie". Kto "my"? Nie jestem autorką wpisu o tej pracownicy i nie ja ją zatrudniałam.
                  Choroba dziecka jest nieprzewidziana i nikt nie jest uprzywilejowany w tym zakresie. Tylko że jeżeli mówimy o całej grupie pracowników, z czego jeden ma z tym ciągle problemy, to będzie to generować napięcia.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:22
                    „ Choroba dziecka jest nieprzewidziana i nikt nie jest uprzywilejowany w tym zakresie. Tylko że jeżeli mówimy o całej grupie pracowników, z czego jeden ma z tym ciągle problemy, t”

                    Z czym ma problemy? Ze mu dziecko częściej choruje? No zdarza się. Nadal nie jest to nielegalne.
                    • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:25
                      Nie jest. Podobnie jak nie przedłużanie umowy przez pracodawcę.
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:04
              Powiedz mi dlaczego ludzie tak bardzo chcą pracować w tych Januszexach mini, średnich czy XXL zamiast od razu szukać firm bardziej przyjaznych matkom, chorym, potrzebującym specyficznych warunków pracy?
              • taje Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:11
                Z tego samego powodu, dla którego chcą pracować za minimalną krajową zamiast zgarniać pensje Obajtka.
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:54
                  Czyli jak zatrudni Janusz jest źle, jak nie zatrudni jeszcze gorzej, bo pracy nie ma.
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:12
                Raczej nie chca, poprostu nie maja wyboru a rozne czynniki maja na to wplyw. Poza tym czy mala, srednia czy wielka firma nie powinno miec wplywu na traktowanie pracownikow.
            • clk Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:12
              Nie z powodu oczekiwań z dupy. Mam jasne oczekiwania i mówię co jest potrzebne. wiec jeśli pracownik zgadza się na to, ze może pracować w pełnym wymiarze godzin, wykazuje radość i podpisuje umowę o prace (mówiąc sama dziecko jest ogarnięte) i nagle przez 3 miesiące jest główny problem opieki nad dzieckiem - to jednak tak mam wątpliwości i nie przedłużam umowy. Mam inne matki w zespole - wszystko zależy od człowieka
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:24
                „ nagle przez 3 miesiące jest główny problem opieki nad dzieckiem ”

                Ale w sensie ze pani powinna to dziecko oddać do domu dziecka czy co? Zmusić do niechorowania czy same zostawić w domu?
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:27
                  Słyszałaś o ojcach, opiekunkach, babciach, sąsiadkach? Choroby dziecka to głównie problem rodziców, a nie pracodawcy.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:31
                    „ Słyszałaś o ojcach, opiekunkach, babciach, sąsiadkach?”

                    ???? A to jest jakiś wymóg takowe posiadać? Ja na ten przykład nie mam nikogo takiego. No, dziecko ma ojca ale czasem ojciec za granica przez miesiąc i co, ma wracać bo ja nie mogę wziąć chorobowego? 😂😂😂😂

                    „Choroby dziecka to głównie problem rodziców, a nie pracodawcy.”

                    To nie dżungla. Pracodawcę obowiązuje respektowanie kodeksu pracy a ten mówi ze na chorobę dziecka przysługuje chorobowe. Wiec możesz się cmoknąć w trąbkę ze swoimi „wizjami” i ustawianiem ludziom życia.
                    • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:33
                      Nie ma też wymogu posiadania pracy ani zatrudniania niedyspozycyjnego pracownika. Win-win.
                      • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:38
                        „ Nie ma też wymogu posiadania pracy ani zatrudniania niedyspozycyjnego pracownika.”

                        No nie ma. Tak jak nie ma przymusu być przyzwoitym człowiekiem. Zawsze można być chujem.
                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:34
                      Nie ma obowiązku być czyimś pracodawcą, i w tym przypadku jak i przypadku Bogini pracodawcy z tego prawa skorzystali, tak samo jak te osoby po okresie próbnym nie miały obowiązku zostać pracownikiem tych firm.
                      • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:51
                        „ Nie ma obowiązku być czyimś pracodawcą, i w tym przypadku jak i przypadku Bogini pracodawcy z tego prawa skorzystali”

                        Używając do tego zwykłej dyskryminacji ale nie łudzę się ze to kiedykolwiek pojmiesz. Nawet jeśli dotknie Ciebie.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:25
                „ Mam inne matki w zespole - wszystko zależy od człowieka”

                I co, dzieci im nie chorują? Zostawiają dzieci same w domu ku chwale pracodawcy? Nie korzystają ze swoich PRAW i jest to takie zajebiscie chwalebne?
          • asia_i_p Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 21:17
            Ale w styczniu nie była w ogóle, w lutym jeden dzień. Czyli w sumie 5 dni na kwartał, trochę to przekracza to założenie 14 dni w roku, ale nie tak wiele.
    • ania357 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 12:57
      Bardzo mi przykro i po lekturze obydwu Twoich watkow jestem zaskoczona, ze mozna tak wrednie potraktowac osobe w Twojej sytuacji.

      Czy moglabys napisac, czy to byl jakis januszopol czy firma bardziej w strone korpo? Jesli to drugie, to moze warto skontaktowac sie z HRami/ethicsline? Ewentualnie zamiescic w necie opinie o pracodawcy.

      Praca wymagajaca konkretnych kwalifikacji czy raczej bylas latwa do zastapienia? Jaka tam w ogole panowala atmosfera na codzien (abstrahujac od Twojej sytuacji)?
      • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:23
        Nie chciałabym pisać o charakterze. Praca zasadnicza w razie 1-2 dni nieobecności mogła na mnie poczekać, jednak kontakt z klientem musiały zapewnić koleżanki.

        Atmosfera aż do przesady rodzinna - osoby znają się prywatnie i żyjące życiem całych rodzin (męczące).
        Poza tym wiecznie imprezy po pracy, ale w miejscu pracy. Urodziny, imieniny, awanse i inne. Wieczne zbiórki na cokolwiek, wieczne kawy/ciasta/pizza. Ja dowiedziałam się, że popełniłam gafę na początku, ponieważ nie kawowałam i ciastkowałam wkupnego. Nie zapytałam, nie znałam zwyczaju. Osoba przyjęta miesiąc po mnie pierwszego dnia zapraszała na ciasto i kawę...
        • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:28
          Koszmar 🤯
        • nimaletko Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:31
          O matulu, firma z mojego koszmaru. big_grin
        • jehanette Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:23
          Uuu jak to przeczytałam to myślę że dobrze się stało. Nie należy mieszać życia prywatnego z pracą w ten sposób!
        • berdebul Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:01
          O Jezusku od okien, Ty się ciesz że kończysz tam pracę. Szukaj normalnego miejsca, gdzie się pracuje, a nie pije kawkę z psiapsiami. Brrr.
        • wszystko_przepadlo Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:19
          Taka praca to koszmar. Tam kazde odstepstwo od reguły (ustalonej przez pracownice) byłoby komentowane i oczywiscie krytykowane. Zwolniłam sie z mojego poprzedniego miejsca pracy przez wlaśnie takich zakorzenionych pracowników. Firma duża, ale 10 osób, które pracują tam od 15 lat rządzą nie tylko szefem, ale i resztą działu. Każda premia, podwyzka była ustalana w gronie "najbliższych". Pozostali chcąc cos ugrać, musieli wchodzic w ich tyłki. Pracowałam tam długo, ale wcześniej miałam swoją działkę i nie bardzo interesowała mnie reszta. Potem nastąpiły reorganizacje. Po pierwszym dniu i zlosliwym komentarzu koleżanki na temat mojego spoźnienia 5 minut zaczęłam szukać pracy. Teraz mam zespół, ktory zna sie głónie przez teams - jest wspaniale smile
          • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:23
            wszystko_przepadlo napisała:

            > Taka praca to koszmar. Tam kazde odstepstwo od reguły (ustalonej przez pracowni
            > ce) byłoby komentowane i oczywiscie krytykowane. Zwolniłam sie z mojego poprzed
            > niego miejsca pracy przez wlaśnie takich zakorzenionych pracowników. Firma duża
            > , ale 10 osób, które pracują tam od 15 lat rządzą nie tylko szefem, ale i reszt
            > ą działu. Każda premia, podwyzka była ustalana w gronie "najbliższych". Pozosta
            > li chcąc cos ugrać, musieli wchodzic w ich tyłki. Pracowałam tam długo, ale wcz
            > eśniej miałam swoją działkę i nie bardzo interesowała mnie reszta. Potem nastąp
            > iły reorganizacje. Po pierwszym dniu i zlosliwym komentarzu koleżanki na temat
            > mojego spoźnienia 5 minut zaczęłam szukać pracy. Teraz mam zespół, ktory zna si
            > e głónie przez teams - jest wspaniale smile

            To prawda, to koszmar. U mnie było identycznie.
        • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:23
          cud_bogini_w_bikini napisał(a):

          > Nie chciałabym pisać o charakterze. Praca zasadnicza w razie 1-2 dni nieobecnoś
          > ci mogła na mnie poczekać, jednak kontakt z klientem musiały zapewnić koleżanki
          > .
          >
          > Atmosfera aż do przesady rodzinna - osoby znają się prywatnie i żyjące życiem c
          > ałych rodzin (męczące).
          > Poza tym wiecznie imprezy po pracy, ale w miejscu pracy. Urodziny, imieniny, aw
          > anse i inne. Wieczne zbiórki na cokolwiek, wieczne kawy/ciasta/pizza. Ja dowied
          > ziałam się, że popełniłam gafę na początku, ponieważ nie kawowałam i ciastkował
          > am wkupnego. Nie zapytałam, nie znałam zwyczaju. Osoba przyjęta miesiąc po mnie
          > pierwszego dnia zapraszała na ciasto i kawę...

          No to się przepracowują, faktycznie. Biedny ten pracodawca, urwanie głowy miał przez Ciebie, tyle kaw przepadło, kiedy trzeba było Cię zastąpić.
          Wygląda na to, że zostałaś zwolniona bo nie pasowałaś do towarzystwa wzajemnej adoracji, a nie z powodu nieobecności. Skoro panie mają tyle czasu na imprezowanie w trakcie pracy, to znaczy, że obowiązków nie ma za wiele.
          Nie żałuj, nie masz czego.
          • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:51
            No to się przepracowują

            Napisała że imprezy są w miejscu pracy ale odbywają się po pracy.
            • pade Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:57
              Faktycznie, zlało mi się w jedno. Mój błąd.
              Tak czy siak podtrzymuję: nie pasowała do nich i tyle.
              • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:03
                No, to akurat już po poprzednim wątku było wiadomo. Pewnie jeszcze będzie się cieszyć ze to już za nią.
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:07
                  I tego jej możemy życzyć, plus wyciągnięcia nauki czy wniosków na przyszłość, bo to czasem jakaś korzyść z trudnej sytuacji.
            • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:15
              „Napisała że imprezy są w miejscu pracy ale odbywają się po pracy.”

              Tacy zmęczeni nadgodzinami jeszcze maja sile pracować?
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:16
                Balować.
              • 35wcieniu Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:28
                Bez różnicy, ich sprawa jak spędzają wolny czas i czy są wtedy zmęczeni czy nie.
                • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:36
                  „ Bez różnicy, ich sprawa jak spędzają wolny czas i czy są wtedy zmęczeni czy nie. .”

                  A sprawa autorki jest egzekwowanie swoich praw.
                • berdebul Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:37
                  Ich sprawa, dopóki nie wpływa to na pracę. Tutaj wpływa - nie uprawiasz życia towarzyskiego z pracownikami, to jesteś do odstrzału.
        • extereso Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:34
          To chyba lepiej że masz tam nie pracować w pewnym sensie. To się można zamęczyć sobie będzie się poza nawiasem. Serio koszmar.
        • taki-sobie-nick Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 23:03
          No to tacy zapracowani nie są.
          • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 18:46
            taki-sobie-nick napisała:

            > No to tacy zapracowani nie są.
            cytat "po godzinach pracy"
        • muireade Re: Po rozmowie z szefową 08.04.23, 15:57
          To może nawet lepiej, że już tam nie będziesz pracować, ja bym chyba nie wytrzymała nerwowo.
    • silenta Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:10
      Proszę napisz jeszcze jsk to w tej chwili wygląda. Jak jedziesz na badania to bierzesz urlop wypoczynkowy czy dostajesz dzień wolny w gratisie? Bo piszesz, że UW niie chcesz brać, L4 Ci nie dają, więc jak jest teraz?
      • cud_bogini_w_bikini Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:24
        Wzięłam urlop bezpłatny.
        • silenta Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:25
          Za każdym razem?
          • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:28
            No to przecież tańsza była dla szefowej...
            • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:52
              To nie o pieniądze może chodzić, tylko o to, że ktoś musi za nią zrobić pracę czyli zawalić swoje zadania, pracować ciężej, zostać dłużej, klient (bo o klientach wspomina) może być niezadowolony, bo czeka dłużej i pójść do konkurencji, takie pozamaterialne kwestie mogą być ważniejsze niż premia za zastępowanie koleżanki czy płatne nadgodziny.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:57
                „ To nie o pieniądze może chodzić, tylko o to, że ktoś musi za nią zrobić pracę czyli zawalić swoje zadania, pracować ciężej, zostać dłużej, klient (bo o klientach wspomina) może być niezadowolony,”

                Strach się bać co się w tej firmie dzieje jak ktoś idzie na np. dwutygodniowy urlop 😱😱😱
                • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:58
                  brenya78 napisała:

                  > „ To nie o pieniądze może chodzić, tylko o to, że ktoś musi za nią zrobić pracę
                  > czyli zawalić swoje zadania, pracować ciężej, zostać dłużej, klient (bo o klie
                  > ntach wspomina) może być niezadowolony,”
                  >
                  > Strach się bać co się w tej firmie dzieje jak ktoś idzie na np. dwutygodniowy u
                  > rlop 😱😱😱


                  dwutygodniowy urlop jest zaplanowany, chodzenie pracownika w kratkę do pracy nie.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:18
                    „ dwutygodniowy urlop jest zaplanowany, ”

                    W sensie zaplanowany i w związku z tym klienci nie przychodzą? Praca nie musi się zrobić? No pacz pani, da się…
                    • nenia1 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:00
                      brenya78 napisała:

                      > „ dwutygodniowy urlop jest zaplanowany, ”
                      >
                      > W sensie zaplanowany i w związku z tym klienci nie przychodzą? Praca nie musi s
                      > ię zrobić? No pacz pani, da się…

                      no tak, geniuszu, dokładnie w takim sensie. Ja przykładowo jak pracownik idzie na zaplanowany urlop nie planuję konsultacji z klientami w tym terminie.

                  • wszystko_przepadlo Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 17:21
                    ale ty rozumiesz, że na rozomwie kwalifikacyjnej bylo to jasno powiedziane? Jeżeli szefowa się na to zgodziła to jej psim obowiązkiem jest uspokoić zespół i tak zorganizować pracę, aby to działało. To nie jest problem pracownika tylko kiepskiego przełożonego.
                    • niemcyy Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 22:15
                      Zgodzila sie na czas okreslony i dotrzymala umowy. Nastepnej nie ma obowiazku zawierac.
                • wszystko_przepadlo Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 16:21
                  Dokladnie. plus ciekawe kto robi pracę jak resza świętuje imieniny i awansce.
                  • marta.graca Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 18:32
                    W jakiej to pracy urodziny i awanse się świętuje w czasie trwania dniówki?
              • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 13:59
                Tyle ze to sa pojedyncze dni a nie jakies dlugie okresy nieobecnosci.
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:02
                  Na długie można szukać zastępstwa, zmieniać zakres obowiązków, takie krótkie bywają bywają bardziej uciążliwe i trudniejsze do ogarnięcia.
                  • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:06
                    mia_mia napisał(a):

                    > Na długie można szukać zastępstwa, zmieniać zakres obowiązków, takie krótkie by
                    > wają bywają bardziej uciążliwe i trudniejsze do ogarnięcia.

                    Niekoniecznie. W przypadku autorki watku to byly pojedyncze dni z informacja z wyprzedzeniem.
                    • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:20
                      Napisała, że coś może zrobić wcześniej/później, ale klientów pod jej nieobecność muszą obsłużyć koleżanki.
                      • ritual2019 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:25
                        mia_mia napisał(a):

                        > Napisała, że coś może zrobić wcześniej/później, ale klientów pod jej nieobecnoś
                        > ć muszą obsłużyć koleżanki.

                        Tak, ale nie codziennie, nie kilka razy w tygodniu a raz w miesiacu plus kilka dni w roku na wizyte u lekarza.
                  • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 14:20
                    „ takie krótkie bywają bywają bardziej uciążliwe i trudniejsze do ogarnięcia.„

                    To się nazywa ŻYCIE…
            • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:49
              Pracownik nie ma by tańszy. Pracownik ma być w pracy i pracować. Na okresie próbnym pracownik nie weźmie urlopu, bo szkoda, L4 też nie, ale pracodawca musi jej te badania umożliwiać. Bardzo roszczeniowa postawa. Tym bardziej, że ją zatrudniono i wystarczyło, żeby na badania brała L4 czy urlop. Ale nie, ona nie weźmie. Choroba zawsze jest ciężka, ale to nie problem wszystkich wokół. 12 dni bezpłatnego plus jakieś inne bezpłatne może dać w roku i 20 dni. Plus 26 dni wypoczynkowego. Plus jakieś L4. No każdy by tak chciał. A co jak reszta zespołu poleci tak samo na bezpłatny? Wyjdzie na to, że ludzie rocznie będą mieć 40 dni samego urlopu. Szefowej się nie dziwię. Zrobiłabym tak samo.
              • brenya78 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:57
                „ Wyjdzie na to, że ludzie rocznie będą mieć 40 dni samego urlopu. ”

                No i? Są ludzie którzy pracują na pół etatu - ci to w ogóle maja tyle wolnego ze głowa boli.

                „ A co jak reszta zespołu poleci tak samo na bezpłatny? ”

                To za zaoszczędzone pieniądze pracodawca znajdzie nowego pracownika, na pół etatu zeby był wilk syty obieca cała.
                • hrabina_niczyja Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 20:59
                  Oczywiście, strasznie się wzbogaci ten pracodawca. Jak widać korzystniej pracodawcy zatrudnić nowa osobę niż oszczędzać na Bogini.
                • niemcyy Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:04
                  Pracownik bioracy co i rusz bezplatny generuje koszty administracyjne i ciaglych reorganizacji, ktore z czyjejs pracy musza byc pokryte. Moze niech sie zatrudni w swojej wlasnej (albo twojej wlasnej) firmie i wtedy bedzie pracowal z doskoku w dogodnych dla siebie terminach.
                • mia_mia Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:12
                  Praca na pół etatu to rozwiązanie dla Bogini, ale ona tam zatrudniła się na cały etat.
                  • ayelen40 Re: Po rozmowie z szefową 06.04.23, 21:13
                    Nie każdy może sobie pozwolić na pracę nie na pełny etat.
                    • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 19:00
                      ayelen40 napisała:

                      > Nie każdy może sobie pozwolić na pracę nie na pełny etat.
                      oraz rynek pracy na część etatu prawie w ogóle nie istnieje w PL.
                      • marta.graca Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 19:26
                        Nie wiem, jak w innych miejscach, ale u mnie jak już kogoś przyjmują, to jest dla niego pracy na cały etat, a nie na pół.
                        • georgia.guidestones Re: Po rozmowie z szefową 07.04.23, 20:11
                          marta.graca napisała:

                          > Nie wiem, jak w innych miejscach, ale u mnie jak już kogoś przyjmują, to jest d
                          > la niego pracy na cały etat, a nie na pół.
                          >
                          W zdecydowanej większości zawodow innych niż recepcja/call center/gastronomia tak jest.
Pełna wersja