senin1
13.04.23, 10:57
To w zwiazku z watkiem o wybitym palcu.
W mojej rodzinie duzo bylo takich przypadkow z wybitymi palcami, zwichnietymi kostkami itp. Lekarze tego tykac nie chcieli.
Rodzice mieli znajomego kregarza( "praktykujacego" w wojsku, w czasie wojny, o ile panietam) , wiec latorosl za fraki a kregarz 'nastawial'.
Jak pamietam, to juz wtedy, 50 lat temu raczej nie nalezalo sie do tego w gronie 'swiatlych' przyznawac bo to obciach byl.
Obciach nie obciach, latorosl do dzis funkcjonuje bez zarzutu. Podobnie zreszta jak moj partner zyciowy, ktory majac problemy z kregoslupem zawsze korzystal z 'chiropractor' az do wieku poznego i najgorszy bol po takiej wizycie przechodzil jak reka odjac.
Tu w Australii chiropractor'ow' jak mrowkow. Ja wprawdzie nie chodze, bo nie mam potrzeby, ale jeden uratowal mi psa.
No i wreszcie pytanie: czy w Polsce ludzie korzystaja z tego typu uslug/terapii, czy to wciaz obciach, a 'chiropractors' (jesli juz sa) ukrywaja sie pod plaszczykiem 'fizjo' ?
Ps. Mialam napisac w tamtym watku ale balam sie o moja tetnice