lu_na_be
14.04.23, 08:53
Takie, które dostałyście/kupiłyście i okazało się łał - kosmetyk, sprzęt, life hack który ułatwił Wam funkcjonowanie.
Ja miałam tak:
- spryskiwacz do oliwy (nie wiem, jak bez nie go żyłam wcześniej)
- kremem do stóp scholla - okazało się, że pięty mogą być mięciutkie bez większego wysiłku
- odkurzacz pionowy jako dodatkowy, bo okazało się, że może być na bieżąco czysto
- suszarka do ubrań bo okazało się, że nie trzeba prasować ubrań
- spieniacz do mleka i aeropress
- marka mokosh - jedynie ze względu na zapachy jakie kryją ich słoiczki
- maseczki do twarzy organique - na mojej twarzy robią efekt wow zaraz po użyciu
- zestaw plastikowych misek joseph joseph z metalową wstawką do rozbijania jajek. Super - chowane jedna w drugą, łatwo w nich zrobić naleśniki i cokolwiek innego, poręczne jako miski robocze. Tejże marki silikonowa(chyba) szczotka do toalety - wreszcie szczotka, która się nie brudzi po kilku miesiącach użytkowania, obieraczka do warzyw - super cienko obiera. Dużo innych produktów tej firmy to niewypały.
- książka "Program zmiany sposobu życia" do autoterapii - jako wsparcie do mojej terapii
Parę dni temu dostałam od siostry krem do rąk CLARINS jako podobno top topów -dłonie bez przebarwień, gładkie - dopiero testuję. Ktoś inny polecił mi płatki pod oczy SUNEW - stosuję, wielkiej zmiany nie widzę. Zobaczę po dwóch opakowaniach czy je pokocham, czy niewypał.
Na razie tyle, ale jestem ciekawa co u Was, bo chętnie bym włączyła do życia inne superprodukty.