Proszę o ciszę czyli

14.04.23, 20:06
czy można się pozbyć szumów w uszach?

Mam już jakiś czas, do tego stopnia, że zastanawiam się jak to było jak ich nie było. Irytują strasznie.
Lekarz rodzinny powiedziała "o.pani w pewnym wieku to normalne", a ja nie chcę być normalna. Chcę ciszy🙉
Znacie kogoś komu się udało uciec od szumów w uszach?

Ps. a przy okazji - na moje i jeszcze jedno pani doktor - usłyszałam w gabinecie "jedna wizyta jedna dolegliwość". U Was też tak?
    • anorektycznazdzira Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 20:22
      Nie chcę dołować, ale mnie się to kojarzy z dwiema koleżankami w pracy, których te szumy mało nie wykończyły. One miały tego tak serdecznie dość, że nie spały, miały ciężką nerwicę. Miały też problem z porządną diagnozą, niejasne były zarówno wyjaśnienia skąd to jak i pomysły co z tym właściwie zrobić.
      Obie coś w końcu zrobiłysmile ale w sumie nie wiem jak im się udało rozwiązać problem.
      Wiem natomiast, że dawał im w kość strasznie. Może więc poszukaj innego lekarza niż ten radosny głuptas wmawiający, że tak ma być uncertain
      • silenta Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 20:34
        Weź się ich zapytaj co zrobiły, co? U mnie też nie widzą przyczyny i mówią, że jak się pojawiło to w zasadzie już po ptakach, nie ma rady. Co prawda teraz, po kilku latach to już to zlewam, przyzwyczaiłam się ale na początku myślałam, że oszaleję. Ale chętnie bym się ich pozbyła. Ja podejrzewam u siebie coś z ósemką i stawem skroniowo-żuchwowym.
        • virtualnie Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 20:40
          Szumy w uszach mogą mieć pierdylion przyczyn. I z tego powodu trzeba zrobić pierdylion badań z różnych dziedzin. Maż miał takie problemy, ale szczęśliwie okazało się, że przyczyną jest lekkie nadciśnienie. Ale znam osobę, która "szuka" już parę lat.
          • igge Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 23:15
            Mój mąż zaczął bieganie po lekarzach od laryngologa i badania słuchu. Potem kolejni lekarze robili mu kolejne badania. Miałam wrażenie, że został bardzo poważnie potraktowany i naprawdę próbowano mu pomóc... co z tego jak słuch może i wrócił mniej więcej do normy tzn poprawa ale szumy tak i tak zostały.
            Chyba już że dwa lata się leczy.
    • b.bujak Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 20:35
      miałaś jakieś badania ?
      endoskopia uszy/ nos i badanie słuchu to podstawa
    • runny.babbit Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 20:50
      Generalnie szumy uszne są raczej nieusuwalne, raz uszkodzony nerw słuchowy nie da się naprawić. Ale powinnaś przejść diagnostykę żeby ustalić przyczynę, może dolegliwości są spowodowane czymś innym,co da się wyleczyć.
      Btw lekarz który ma takie zasady to kuriozum. Tak trudno dostać się do lekarza, a jak już u niego jesteś, to strzela fochy, że wszystkiego nie będzie leczyć ?
    • la_felicja Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 20:53
      Mój mąż ma, próbował wielu rzeczy zdesperowany kładł nawet naenergetyzowane kamienie pod poduszkę.
      Nie pomogło.
      Chyba można tylko zapobiegaćpoglębianiu się problemu, czyli zrezygnować ze słuchawek dousznych i generalnie unikać hałasu.
    • backup_lady Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 21:00
      Ja miałam tak w jednym uchu w trakcie zapalenia ucha, doszło do tego, że słyszałam pulsowanie przepływającej krwi w uchu, plus ten szum cały czas. Na wizycie kontrolnej pielęgniarka stwierdziła, że jeszcze jest trochę zaczerwienione i dostałam spray ze sterydem, pomogło. Ale ja miałam spowodowane zapaleniem ucha, trwało niecałe 10 dni i doprowadzało do szału.
      Kiedyś miałam znajomą, która męczyła się z takim szumem wtedy już rok i dalej nie było wiadomo z czego to, sugerowano jej nawet, że to na tle nerwowym. Jak ją ostatni raz widziałam, to była przed wizytą sprawdzającą zgryz, żuchwę i cały ten mechanizm szczękowy.
    • nenia1 Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 21:01
      Lekarz, który tak się do ciebie zwraca nie ma elementarnej kultury i cierpi na tumiwisizm. To pewnie znowu jedna z tych, który sądzi, że ma specjalne prawa i więcej jej wolno. Po pierwsze co to znaczy "jedna wizyta, jedna dolegliwość" nigdy się z czymś taki nie spotkałam, tym bardziej, że jedna dolegliwość może wynikać z drugiej. Po drugie pierwsze słyszę, że w pewnym wieku szumy uszne są czymś normalnym.
    • szmytka1 Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 21:03
      Z szumami poprosiłabym o skierowanie donlaryngologa. Co do drugiego pytania, to nie, omawiam tyle dolegliwości ile akurat.mam. zazwyczaj czekam aż mi sie nazbiera i idę z kilkoma.
    • arabelax Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 21:06
      Ja mialam tak przez kilka miesiecy w jednym uchu. Myslalam, ze oszaleje. Zaliczylam kilku laryngologów, badania sluchu, badania przeplywow, zdjecie kregoslupa etc Okazalo sie, ze na tle nerwowym mialam. Wyszlo tez, ze mam tezyczke i brak magnezu mogl to powodowac.
      Po jakims czasie przeszlo.
    • mid.week Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 21:07
      O szumach nic nie wiem ale "jedna wizyta - jedna dolegliwość" brzmi jak jakis pisowski program ratowania służby zdrowia 😂
    • nojabrina88 Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 22:46
      panna_lila napisała:

      > Ps. a przy okazji - na moje i jeszcze jedno pani doktor - usłyszałam w gabineci
      > e "jedna wizyta jedna dolegliwość". U Was też tak?

      U mnie jest tak:
      - Pani doktor, mam trzy sprawy...
      - Proszę bardzo, to od czego zaczynamy?
    • aluszka97 Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 23:06
      Miałam szumy przez pewien okres czasu, może dwa miesiące, koszmarne to było, ale nie pomogę niestety, bo samo przeszło. Natomiast na jednej wizycie załatwiam parę rzeczy, skierowanie na badania, leki na anemię, skierowanie na zabieg chirurgiczny- tak było ostatnio. Mam niezbyt miłą lekarkę, ale problemu nigdy nie robi jeśli chodzi o skonsultowanie kilku problemów zdrowotnych.
    • igge Re: Proszę o ciszę czyli 14.04.23, 23:11
      Mąż mój ma te cholerne szumy od jakiegoś czasu.
      Związane są z pogorszeniem słuchu.
      Możliwe, że związane z boreliozą, która mimo dłuższego leczenia i kolejnych antybiotyków, nie daje się wyleczyć.
Pełna wersja