Alkoholowe obyczaje

14.04.23, 20:50
Byłam na weselu. W Polsce.
Spotkałam dawno niewidzianych znajomych, ostatnio widziałam ich zaraz po studiach, łaziliśmy razem po górach.
Na stołach stało wino i wódka. Po paru godzinach, jak się towarzystwo porozłaziło trochę, usiedliśmy sobie przy stole, gadaliśmy (wesele było tak fajnie urządzone, że stoły były w pewnej odległości od orkiestry i muzyka nie była ogłuszająca) Przy drugim końcu stołu - jacyś obcy ludzie. Kelner chodził i pytał, czy czegoś nie donieść i pani z tej trzyosobowej grupki z końca stołu zapytała, czy jest jeszcze białe wino, bo się skończyło.

I ten mój znajomy straszliwie się zgorszył - że jaka ta pani niekulturalna, że upomina się o alkohol! Kilka razy powtórzył, jak go ta pani zniesmaczyła.
Mało tego - jakąś godzinę później wyszliśmy na chwilę na dwór i ta pani też tam przechodziła - a on znowu: o, to ta niekulturalna pani.

Trochę mnie to zaszokowało. Mieszkam w UK od wielu lat, może to mnie zmyliło? Tutejsze wesela są zwykle takie, że goście kupują sobie alkohol w barze. Natomiast na tych polskich weselach, na których byłam, alkoholu było mnóstwo i zawsze zostawało - poproszenie o wino nie było jakąś straszną gafą, bo ono było, tylko akurat nie doniesione.
Czy to nadal obowiązujące w Polsce, zwłaszcza na Podhalu, resztki patriarchatu? Że tylko mężczyzna ma prawo decydowac, co i ile pije kobieta - a szanująca się dama powinna ze wszystkich sił wzbraniać się przed alkoholem, w końcu po wielu namowach wychylić mały łyczek z wyraźną odrazą, zakrztusić się (jak u Putramenta) powachlować i ach nie, ach nie, ja już więcej nie mogę?

Wiem, powinnam faceta skonfrontować i zapytać, co go konkretnie tak strasznie zgorszyło. Ale nie chciałam psuć miłej pogawędki i dotarło do mnie, że właściwie to ja go wcale nie znam, ani on nie zna mnie, jego żona tak samo, w młodości oboje byli wspaniałymi towarzyszami wakacji i niech piękne wspomnienia takie pozostaną.
    • narttu_koira Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:52
      panu się od wpływem trunków kij w dudzie przesunął.
      • yannefer Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:53
        O to to!
      • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:57
        No właśnie on pił mało.
        Ale pił- czyli nie nawiedzony abstynent, wróg alkoholu czy tam inny alkohisteryk. Jego żona też sączyła winko, wszyscy piliśmy w ilościach umiarkowanych. Dlatego mnie to tak zaskoczyło.
        Szkoda, że nikt inny nie upomniał się przy nim np o szynkę albo kotleta - miałabym więcej danych, czy to samo upominanie się w gościach jest takie naganne, czy też chodzi o wyrażenie przez koietę chęci napicia się alkoholu.
        • inny.kwiatek Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:33
          Pewnie, bo jak ktoś jest abstynentem to na pewno nawiedzony, nie można po prostu nie pić.
          Nie miałaś odwagi spytać o co mu właściwie chodzi to przyszłaś go obgadać, przy okazji obrazi tych, którzy mają inny stosunek do alkoholu niż Ty.
          • kaczka_w_wisniach Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:40
            Ale on nie jest abstynentem, bo jak rozumiem pił na tym weselu (a jego żona nawet piła to co tamta pani, może nawet wysączyła całą flaszkę ze stołu i dlatego tamtej zabrakło smile

            Można w zasadzie powiedzieć że przyszedł na to wesele żeby obgadywać obcą kobietę, która odpowiedziała na pytanie kelnera.
            • inny.kwiatek Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:08
              Nie odnosilam się do opisanego pana tylko do postu Felicji.
          • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:34
            inny.kwiatek napisała:

            > Pewnie, bo jak ktoś jest abstynentem to na pewno nawiedzony, nie można po prost
            > u nie pić.

            Jak ktoś jest abstynentem, to może po prostu nie pić i spoko.
            Ale może być też abstynentem nawiedzonym i próbować narzucić swoje poglądy otoczeniu, a wtedy to już nie jest fajne.
            Podobnie jak z weganami. Są ludzie, którzy nie jedzą żadnych produktów odzwierzęcych, ale jakoś potrafią się powstrzymać od krytykowania plasterka boczku na talerzu sąsiada. Oraz tacy, którzy nie potrafią.
            • inny.kwiatek Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:09
              Ale pan, jak zrozumiałam, nie miał nic przeciwko temu, że pani piła tylko zwrócił uwagę na niegrzeczne upominanie się. To nie to samo.
        • inny.kwiatek Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:34
          I tak, upominanie się, gdy jest się gościem, zawsze jest niekulturalne.
          Odpowiedź na pytanie kelnera „ czy coś jeszcze podać?” nie jest niekulturalna.
      • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:59
        Ej, to moja sygnaturka!
        • narttu_koira Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:04
          mid.week napisała:

          > Ej, to moja sygnaturka!
          >
          nie przelogowałaś się
          • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:05
            To przez to biale wino 😣
            • narttu_koira Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:10
              jesteś niekulturalna i ten pan z pierwszego posta ma przez ciebie asinus dolor
              • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:15
                Pszepraszam ☹️
    • angazetka Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:55
      Znam kobiety z pokolenia mojej mamy, dla których kobiecie np. nie wypada kupować alkoholu. Widać pan z tej frakcji.
      • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:57
        Ale pan rocznik '74.
        • angazetka Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:00
          Ale może jest spadkobiercą.
      • bi_scotti Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 02:23
        angazetka napisała:

        > Znam kobiety z pokolenia mojej mamy, dla których kobiecie np. nie wypada kupowa
        > ć alkoholu. Widać pan z tej frakcji.
        >

        big_grin Ja jestem "pokolenie Twojej mamy" - jako slodka/urocza young Bi_scotti kupowalam wodke (or whatever was available) na melinach w kilku miastach PRL albowiem pozostawalam jedyna na tyle trzezwa postacia takiej czy innej imprezki, ze mozna mnie bylo puscic na miasto z gotowka i doczekac powrotu z butelka - Ty lepiej podpytaj mame jak to tam bywalo "za naszych czasow" wink
        ... piekne to byly czasy, eh ... smile Cheers!
        • volta2 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:44
          no to jednak piękne czasy i musiałaś aż na zachodzie szczęścia szukać? zdecyduj się...
    • kaczka_w_wisniach Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:57
      A kolega oczywiście nie pił?
    • sol_13 Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:58
      Nie ma żadnego patriarchatu, po prostu kolega ma jakiś problem.
      • marion.marion Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 16:28
        Też mi się tak wydaje.
    • krwawy.lolo Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 20:58
      Przeczytałem wyjątkowo ten elaborat dwukrotnie. Za drugim razem jeszcze uważniej. I nie rozumiem. Nie mam kompletnie pojęcia, o co autorce chodzi.
      • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:12
        No to autorka ci streści.
        Na weselu zabrakło wina (tylko mi tu nie wyjeżdżać z Kaną Galilejską s'il vous plait)
        Gościni (płci żeńskiej) zapytała, czy kelner może jej przynieść butelkę białego.
        Gość (płci męskiej) strasznie się zgorszył.
        Autorka kompletnie zgłupiała i nie zdołała go zapytać, czym się konkretnie tak zgorszył.
        No to (poniewczasie) pyta forum, bo forum wie wszystko.
        • krwawy.lolo Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:22
          Znaczy osobnik, z którym rozważałaś hipotetycznie odbyć stosunek płciowy, w jakiejś tam nieokreślonej przyszłości, zgorszył się perspektywą konsumpcji białego wina?
          • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:24
            Pudło.
            • krwawy.lolo Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:33
              Dziękuję za odpowiedź.
        • szmytka1 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 09:44
          Twój kolega był chamski po prostu.
    • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:03
      Nie bywam na weselach ale pierwsze slysze zeby zamowienie wina bylo niegrzeczne
    • homohominilupus Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:06
      Ten pan był z ematki.
      • nenia1 Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:10
        homohominilupus napisała:

        > Ten pan był z ematki.
        >
        na ematce alkoholizm tropią kobiety,
        czyli to musiałaby być ematka przebrana za pana.
        • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:12
          Pewnie tanebo 🤷‍♀️
        • marta.graca Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:21
          Za dużo się naczytał!
    • nenia1 Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:08
      Obstawiam, że jednak jakiś dziwak.
    • triss_merigold6 Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:09
      Pan ma przedziwny problem.
    • kk345 Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:20
      Dziwne to było to, że kelner sam nie zauważył, że białe wino się skończyło i nie doniósł. Obsługa nie wyszkolona i tyle big_grin
      • volta2 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:42
        mogło się skończyć, to nie kelner decyduje ile wina wjeżdża na stół.
        nie robiłaś wesela, prawda?
        • kk345 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 22:17
          Na twoim się skończyło???
          • gryzelda71 Re: Alkoholowe obyczaje 16.04.23, 13:21
            Czekaj ty serio wyrażasz zdziwienie, że coś się kiedyś kończy np biale wino na weselu?
      • gryzelda71 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:41
        No weź. Na weselqch po pewnym czasie ludzie się dosiadają, przesiadają, jak na bogów ma ten kelner donosić trunki i się domyślać.
        • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:54
          Dobry kelner nad wszystkim ma kontrolę, ale takich jest mało, bo - zgadnij co - raczej nie jest to dla nikogo zawód życia.
          Dobrze więc, że ten zapytał - bo to oznacza dobre intencje, a pani normalnie odpowiedziała.
          Tylko jeden jełop się tam obok zaplątał do odstrzału.
          • gryzelda71 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 16:19
            Czekaj czekaj, znaczy jak z psiapsi zamawiamy w restauracji butelkę wina, to kelner powinien sam z siebie otworzyć następna, bez pytania? Weź.
            A to wesele było. Ale wiem wiem.tu ematka tu inne wesela.
            • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 16:20
              gryzelda71 napisała:

              > Czekaj czekaj, znaczy jak z psiapsi zamawiamy w restauracji butelkę wina, to ke
              > lner powinien sam z siebie otworzyć następna, bez pytania?

              Ale że mózg opuścił twoje ciało, czy nigdy go nie miałaś?
              • gryzelda71 Re: Alkoholowe obyczaje 16.04.23, 13:16
                Podążył.za twoim. Bosz...
            • kk345 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 22:17
              >A to wesele było. Ale wiem wiem.tu ematka tu inne wesela.
              Mówisz, że na weselu kelner przynosi wino i rachunek od razu? big_grin Bywasz na dziwnych imprezach, na tych, na które ja chadzam, puste butelki są zastępowane przez pełne- wiem, szok, nie? Koniecznie musisz spróbować wbić się do trochę lepszego towarzystwa big_grin
        • kk345 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 22:15
          >Na weselqch po pewnym czasie ludzie się dosiadają, przesiadają\
          Mówisz, ze alkohol jest liczony jako przydział na głowę, a nie na stoliki? I jak się przesiadasz, to musisz swoją butelkę zabrać, bo kolejnej już nie dostaniesz? big_grin
          • gryzelda71 Re: Alkoholowe obyczaje 16.04.23, 13:19
            Czego nie łapiesz? Przeysiadłam się do kuzynki. Podchodzi kelner i pyta czy coś podać mowie wino. Co tu tajemnego? Co nie tak? Skad ten kelner ma wiedzieć przed moja prośba co będę chciała. Łapiesz czy nadal bedziesz pierdoly wypisywać że swego lepsiejszego świata.
    • babcia47 Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:26
      Raczej trafiłas na ciekawostkę biologiczna w pistaci tego pana. Może myslał ze za granicą takie zachowanie nie uchodzi..
    • alpepe Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:28
      Naprawdę nie mogłaś się obruszyć, że nie uważasz to za brak kultury? Tak neutralnie?
      • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:48
        Akurat gadałam intensywnie z jego żoną, za pierwszym razem to mi się nawet nie chciało wchodzić w temat, ale jak już kilka razy to powtórzył, to mnie to zaskoczyło, pomyślałam, że może u nich tak jest.
        Zresztą, to nie był mój bliski znajomy, nie widziałam ich od jakichś 15 lat i pewnie już ich nigdy więcej nie zobaczę.
        A na końcu, za ostatnim razem, to żona na niego syknęła, żeby był cicho, bo jeszcze kotś usłyszy. I temat się skończył.
    • sol_13 Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:28
      Mieszkam w UK od wielu lat, może to mnie zmyliło? Tutejsze wesela są zwykle takie, że goście kupują sobie alkohol w barze. 

      Wyobraźcie to sobie u nas😆😆
      • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 21:40
        W Polsce wezma kredyt a postawia 😀😀
        • sol_13 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 07:45
          A jak😄
          Trochę się to zmienia z tymi weselami, ale 1. nie na wschodniej scianiewink 2. Jednak nie na tyle, żeby goście mieli sami alko kupować😄
          • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:39
            Bylam na weselu w zeszla sobote. Alkohol byl oczywiscie ale byl limit, ponad to kto chcial kupowal w barze.
            • sol_13 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 15:11
              W PL? Jaki region?
              Nie spotkałam się, no ale fakt że dawno nie byłam na żadnym weselu.
              • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 15:38
                sol_13 napisała:

                > W PL? Jaki region?
                > Nie spotkałam się, no ale fakt że dawno nie byłam na żadnym weselu.

                Nie w pl
      • little_fish Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:53
        Ja bym problemu nie miała. Może być.
      • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:56
        sol_13 napisała:

        > Mieszkam w UK od wielu lat, może to mnie zmyliło? Tutejsze wesela są zwykle
        > takie, że goście kupują sobie alkohol w barze. 

        >
        > Wyobraźcie to sobie u nas😆😆

        Ja to sobie doskonale wyobrażam. Całkowicie nawykłam już do imprez składkowych, jak mam iść do kogoś na 100% gotowe to aż mi z tym źle, że ja nic a nic nie kupiłam/zrobiłam/przyniosłam
        • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:58
          ??? A co ma z tym impreza skladkowa wspolnego?
          • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:09
            odzwyczajenie się od imprez na których wszystko ci sponsowują organizatorzy?
            • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:17
              Nadal nie wiem co skladkowa impreza ma z tym wspolnego? Bylam na weselu i organizatorzy zapewnili jedzenie, napoje bezalkoholowe i alkohol. Alkohol jednak w okrelsonej ilosci. Ze skladkami nie mialo to nic wspolnego.
              • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:32
                no trudno, musisz pozostać w swym niezrozumieniu
                • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:38
                  Nic nie musze ale mniejsza o to. Ty nie rozumiesz tematu tej galezi watku wiec twoj komentarz jest jaki jest.
                  • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 21:10
                    ritual2019 napisał(a):

                    > Nic nie musze ale mniejsza o to. Ty nie rozumiesz tematu tej galezi watku wiec
                    > twoj komentarz jest jaki jest.


                    niezrozumiały big_grin
    • laura.palmer Re: Alkoholowe obyczaje 14.04.23, 22:02
      Nie cierpię ludzi takich jak ten facet. Mam nadzieję, że przynajmniej nie wypowiadał swoich z.yebanych uwag głośno i nikt z towarzystwa tamtej kobiety tego nie słyszał. Inaczej spaliłabym się ze wstydu na twoim miejscu.
      • sol_13 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 07:42
        Ja to nawet nigdy nie słyszałam takiego pomysłu, że kobieta nie powinna sama alkoholu zamawiać, więc ten pan to jakaś abstrakcja w ogóle.
      • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:50
        Nie, mówił po cichu i raczej nikt spoza naszej grupy go nie słyszał. Poza tym nie używał obelżywych wyrazów, on w ogóle nie przeklina z tego co pamiętam.
    • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 07:57
      Bo kobieta nie powinna sama ani alkoholu kupować, ani zamawiać, ani...borze wilgotny!...dolewać!
      Powinna siedzieć grzecznie z nóżkami razem złączonymi, rączkami razem na kolankach, w rajstopach - nawet w upał i lekko się uśmiechając, trzymać mordę na kłódkę, dopóki mężczyzna nie zapyta o zdanie (wtedy też odpowiedzieć tylko grzecznościowo, krótko i z pięknym uśmiechem).

      Pani od białego wina najwyraźniej o tych zasadach zapomniała, ale przynajmniej ty stanęłaś na wysokości zadania i zachowałaś się zgodnie z oczekiwaniami patriarchatu - nie dałaś się skusić sytuacją i do samego końca trzymałaś mordę na kłódkę. Gratulacje!
      • krwawy.lolo Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 08:03
        Kupywać, Ziuciu, kupywać. Z drugiej strony co za różnica, czy kobieta porządna nie kupuje, czy nie kupywa? Skoro wystarczy, że pachnie.
      • beaucouptrop Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 09:57
        Ziuta lewą nogą dzisiaj wstałaś?
        • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:11
          A to kobieta musi wstać lewą nogą, żeby móc powiedzieć co myśli o patriarchacie w XXI wieku?
          Może jeszcze przed okresem jestem?
          • eriu Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:17
            👏
        • anilorak174 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:43
          Prawdę napisała. Jak kobiety piszą lub mówią o swoich prawach to od razu nazywane są histeryczkami. Bo lewą nogą wstały i marudzą zamiast potulnie do garów isc i czekac az mężczyzna łaskawie zezwoli na kieliszek wina.
          • beaucouptrop Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:56
            No ale niejako dosrala innej kobiecie, autorce posta. To że nie każdy posiada konfrontacyjna naturę i niewyparzony język Ziutki i nie w każdej sytuacji ma ochotę na jatke nie znaczy, że jest zwolennikiem patriarchatu. Zważywszy na to, że w tej konkretnej sytuacji nie wiemy tak naprawdę czy facetowi chodziło o to, że to kobieta poprosiła o wino czy o to ze uważa, że ogólnie gość nie powinien prosić o alkohol tylko czekać aż mu naleja.
            • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:38
              beaucouptrop napisała:

              > No ale niejako dosrala innej kobiecie, autorce posta. To że nie każdy posiada k
              > onfrontacyjna naturę i niewyparzony język Ziutki

              Od tego jest forum, żeby móc sobie niektóre sytuacje przegadać i przygotować odpowiedź na następny raz. Niewyparzony język i konfrontacyjna natura to nie są cechy, które charakteryzują mnie od małego - musiałam się dużo nauczyć. I dużo się nauczyć jeszcze muszę, bo niby mam niewyparzony język, ale buractwo i dziaderstwo występuje w takiej skali, że ciągle mnie coś zaskakuje.

              > i nie w każdej sytuacji ma och
              > otę na jatke nie znaczy, że jest zwolennikiem patriarchatu.

              Grzeczne zapytanie "Ale dlaczego uważasz, że ta kobieta jest niekulturalna?", to nie jest jatka, ani nawet coś około jatki, a jest szansa, że jełopa pobudzi do myślenia.

              >Zważywszy na to, że
              > w tej konkretnej sytuacji nie wiemy tak naprawdę czy facetowi chodziło o to, ż
              > e to kobieta poprosiła o wino czy o to ze uważa, że ogólnie gość nie powinien p
              > rosić o alkohol tylko czekać aż mu naleja.

              Nie wiemy, bo się autorka nie zapytała, choć była ciekawa. I stąd mój post.
            • magdallenac Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:02
              beaucouptrop napisała:

              > No ale niejako dosrala innej kobiecie, autorce posta. To że nie każdy posiada k
              > onfrontacyjna naturę i niewyparzony język Ziutki i nie w każdej sytuacji ma och
              > otę na jatke

              Nie posiadam konfrontacyjnej natury, ale też mi się trochę krew wzburzyła na brak reakcji. Gdybym była na miejscu La Felicji, to po drugim takim komentarzu tego buroka zamówiłabym butelkę czerwonego wina, albo jeszcze lepiej jakąś czystą wódkę na stół. Zaznaczyłabym, że będę pić bez popijania i dla dobra sprawy walnęłabym banię, chociaż nienawidzę wódki.
      • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:00
        Trzymałam mordę na kłódkę z przyczyn pragmatycznych. Chciałam odbębnić to nudne wesele i jak najszybciej kulturalnie się pożegnać i wyjść. Poza tym żona tego pana to świetna babka i wolałam rozmawiać z nią niż sprzeczać się z facetem, który mnie ani ziębi, ani grzeje.
        Poza tym - szczerze powiem, wiem, że się wystawiam forum na żer - przez chwilę zaczęłam kwestionować własne poglądy. W moich różnych bańkach panowały obyczaje raczej swobodne.
        Kontrastowo do mojej mamy, która zwłaszcza przy obcych uwielbiała się popisywać, jaką to ona jest surową matką. Raz przy rodzinnym obiedzie nie pozwoliła mi się napić wina ze wszystkimi (a było też kilka cioć i wujków) bo miałam dwie godziny później jechać pociągiem, a "nie wypada, żeby od młodej dziewczyny podróżującej samotnie było czuć alkohol" BTW - miałam wtedy 27 lat.

        Tak, że czasem naprawdę nie jestem pewna, co w Polsce wypada, a co nie.
        • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:25
          la_felicja napisała:

          > Trzymałam mordę na kłódkę z przyczyn pragmatycznych. Chciałam odbębnić to nudne
          > wesele i jak najszybciej kulturalnie się pożegnać i wyjść. Poza tym żona tego
          > pana to świetna babka i wolałam rozmawiać z nią niż sprzeczać się z facetem, kt
          > óry mnie ani ziębi, ani grzeje.

          Można było poruszyć temat grzecznie - przecież cię to zainteresowało (założyłaś nawet wątek). A jednak wolałaś trzymać dziub i się nie wychylać - sama ze sobą ustal, dlaczego.

          > Poza tym - szczerze powiem, wiem, że się wystawiam forum na żer - przez chwilę
          > zaczęłam kwestionować własne poglądy. W moich różnych bańkach panowały obyczaje
          > raczej swobodne.

          Swobodne obyczaje są, a raczej powinny być, normą w XXI wieku.

          > Kontrastowo do mojej mamy, która zwłaszcza przy obcych uwielbiała się popisywać
          > , jaką to ona jest surową matką. Raz przy rodzinnym obiedzie nie pozwoliła mi s
          > ię napić wina ze wszystkimi (a było też kilka cioć i wujków) bo miałam dwie go
          > dziny później jechać pociągiem, a "nie wypada, żeby od młodej dziewczyny podróż
          > ującej samotnie było czuć alkohol" BTW - miałam wtedy 27 lat.

          🙈
          Proszę powiedz, że jej wtedy postawiłaś granice...

          > Tak, że czasem naprawdę nie jestem pewna, co w Polsce wypada, a co nie.

          Jeśli jesteś pełnoletnią, niezależną, wykształconą kobietą w kwiecie wieku, to TY teraz wyznaczasz co wypada, a nie twoja mama na emeryturze, czy ćwok z Pcimia.

        • mallard Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 15:53
          la_felicja napisała:

          Raz przy rodzinnym obiedzie nie pozwoliła mi się napić wina ze wszystkimi (a było też kilka cioć i wujków) bo miałam dwie godziny później jechać pociągiem, a "nie wypada, żeby od młodej dziewczyny podróżującej samotnie było czuć alkohol" BTW - miałam wtedy 27 lat.

          1. Jeżeli to Ty miałaś prowadzić ten pociąg, to matka miała rację 🙃

          2. Wypada, czy nie wypada - jeżeli rzeczywiście byłoby czuć od Ciebie alkohol, to jakaś męska menda byłaby bardziej ośmielona, żeby Cię zaczepiać, no bo "jak se dziewczyna wypiła... Nie uważasz?
          • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 16:09
            Punkt 2 - serio?
          • magdallenac Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 16:14
            Nie. Nie uważam.🤦🏻‍♀️
          • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 16.04.23, 13:29
            Ad. 2. Ja np. nie uważam. Ale już wiem, dlaczego na forum masz opinię wąsatego wuja.
    • leosia-wspaniala Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 08:25
      Ale pan się oburzył, że ona się upomniała jako gość, czy że się upomniała jako kobieta?

      >Czy to nadal obowiązujące w Polsce, zwłaszcza na Podhalu, resztki patriarchatu? Że tylko mężczyzna ma prawo decydowac, co i ile pije kobieta

      Jak czytam takie pierdoły, to rozumiem skąd u niektórych emigrantek takie odklejenie od polskiej rzeczywistości. Tak, w Polsce tylko mężczyzna ma prawo decydować, co i ile pije kobieta. W Polskim barze jako kobieta piwa nie zamówisz bez obecności męża albo brata big_grin

      • anilorak174 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 08:58
        No pewnie. Ja zanim wezmę łyk wina z kieliszka to zawsze patrzę na męża czy mi pozwala.
        😃
      • angazetka Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:09
        I serio, nigdy nie spotkałaś się z zasadą, że to mężczyzna dolewa kobiecie alkohol? Ciekawe.
        • anilorak174 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:41
          A od tej zasady jak rozumiem odstepstw nie ma i jak kobieta sama poprosi o uzupełnienie kieliszka to chamka i prostaczka?
          • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:52
            anilorak174 napisała:

            > A od tej zasady jak rozumiem odstepstw nie ma i jak kobieta sama poprosi o uzup
            > ełnienie kieliszka to chamka i prostaczka?

            Widac dla niektorych w pl tak jest. A ilu takich jest tego nie wiadomo. Nie kazdy ktory tak uwaza powie glosno.
          • angazetka Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:40
            Nie o to mi chodzi, tylko o zdziwienie wyżej, że "skąd takie pomysły". No z tej zasady, głupio rozumianej, ale dość powszechnie znanej.
        • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:04
          Ja się tylko spotkałam z zasadą, że tylko mężczyzna polewa. Płeć kieliszków nieistotna. Ale interpretowałam to raczej jako pozostałość tego, że kobieta siedząca przy stole ma być obsługiwana, a nie sama usługiwać - tzn. że to mężczyzna podawał solniczkę czy przysuwał półmisek.
          • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:07
            Natomiast, oczywiście, prosić o uzupełnienie kieliszka może - podobnie jak o przysunięcie półmiska wink. I w ogóle nieelegancko jest dolewać tylko sobie, nawet jeśli się jest mężczyzną i jako jedyny pije ten konkretny trunek.
          • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:05
            Raczej nie, bo akurat u nas to kobieta podsuwała mężczyżnie półmisek, sosjerkę itd - nazywało się to "usłuż wujkowi" "usłuż dziadkowi" - na szczęście to upiorne określenie wymarło z pokoleniem dziadków, a pokolenie rodziców się zreformowało.
            • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:27
              Hmm, o ile dziadka jeszcze jakoś rozumiem (starsze osoby miały wyższy status), to wujka nie bardzo, tzn. w odniesieniu do dorosłej, choć młodej osoby (bo wiadomo, dzieci są najniżej w hierarchii tradycyjnego savoir-vivre). Można wiedzieć, jakie pochodzenie rodziny? Albo ew. traktowano cię/was jako jeszcze niedorosłe.
              U mnie akurat rodzina mocno sfeminizowana, więc raczej obowiązywała zasada starszeństwa (a podsuwała naczynia ta/ten, co miał/a najbliżej), ale przy bardziej formalnych okazjach już jako starsza nastolatka nabierałam z półmiska przed tatą czy wujkiem.
              • magdallenac Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:08
                U nas też na imprezach rodzinnych dzieci rodzinne zawsze wybierały najlepsze kąski i miały pierwszeństwo. Mojej mamie język by prędzej kołkiem stanął w gardle niż by jej przez gardło przeszło „usłuż wujkowi” czy tacie.
                • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:28
                  Ale czym innym jest podsuwanie (czy zostawianie) dzieciom najlepszych kąsków, a co innego zasady sv...
                  Natomiast tego "usłuż wujkowi" nie rozumiem w ogóle, co najwyżej mogłam słyszeć upomnienie "najpierw ciocia/babcia" (będąca gościem, tak btw.).
        • mid.week Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:06
          angazetka napisała:

          > I serio, nigdy nie spotkałaś się z zasadą, że to mężczyzna dolewa kobiecie alko
          > hol? Ciekawe.
          >


          jest też równie archiwalna zasada ze meżczyzna kobiecie drzwi otwiera ale nikt kobiety chwytajacej za klamkę nie nazywa niegrzeczną smile
        • magdallenac Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:04
          Ja się spotkałam z zasadą, że to kelner dolewa alkohol do kieliszków gości. Podczas spotkań towarzyskich wszyscy sobie radośnie dolewamy, nie zwracając uwagi na płeć.
    • cegehana Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 08:36
      Od stuleci obowiązuje paradoks savoir vivre: kto wytyka komuś ze jest nietaktowny, sam popelnia niektakt. Pan powinien zachować kamienną twarz nawet kiedy krolowa angielska puszcza bąka.
    • eriu Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 10:20
      Kolega jest kretynem. I trzeba było powiedzieć, że jego zachowanie jest nieodpowiednie.
    • volta2 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:39
      Że tylko mężczyzna ma prawo decydowac, co i ile pije kobieta - a szanująca się dama powinna ze wszystkich sił wzbraniać się przed alkoholem, w końcu po wielu namowach wychylić mały łyczek z wyraźną odrazą, zakrztusić się (jak u Putramenta) powachlować i ach nie, ach nie, ja już więcej nie mogę?

      dobrze się czujesz, czy patriarchat wjechał ci za mocno?
      w niekulturalnym pytaniu o skończony alkohol chodziło o to, by nie kłopotać gospodarzy, że zabrakło wina (na weselu!) a nie o to, że kobieta pyta. gospodarz będzie tak samo zakłopotany, jak zapyta facet.
      • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:52
        ??? Nie klopotac? Jesli sie skonczylo to wystarczy ze kelner poinformuje.
        • volta2 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 11:54
          kulturalnemu gościowi to wystarczy, ale to nie znaczy, że gospodarz będzie dobrze się z tym czuł. kumasz takie niuanse, czy nie bardzo?
          • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:07
            A ty kumasz ze to bez znaczenia. Jest pytamie i jest odpowiedz albo ze tak, zaraz doniose albo ze biale wino sie skonczylo. Nie wiem kogo uwazasz za gospodarza?
      • la_felicja Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:09
        To była ironia z tą szanującą się damą.

        A jestem pewna, że chodziło o alkohol. "Pani jest niekuturalna - dopomina się o alkohol" (z naciskiem na to ostatnie słowo)
        Jak napisałam wyżej, nie mam grupy kontrolnej, tzn nie wiem, jak by się pan zachował, gdyby ktoś zapytał, czy są jeszcze kotlety.
        • volta2 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:17
          w każdej sytuacji domaganie się czegoś, czego na stole nie ma, może być odebrane jako niekulturalne

          mnie ciotka publicznie w moim własnym domu głośno zapytała czy mam chrzan do pasztetu i czy mogę go podać?
          u mnie pasztet je się z żurawiną i wyobraź sobie, że to pytanie wprawiło mnie w zakłopotanie, bo chrzanu nie miałam. czy dopominanie się o chrzan jest patriarchalne? czy niekulturalne? gdyby spytała po cichu, na osobności, byłoby mi łatwiej przełknąć tę sytuację.
          • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:36
            Jakbyś przeczytała opis sytuacji, to byś wiedziała, że kelner chodził i pytał, co trzeba donieść (powinien sam przynosić, gdy widział, że brakuje, swoją drogą), więc odpowiedź w żadnym razie nie była niekulturalna i nie byłą "krępującym gospodarzy domaganiem się czegoś".
            (A w sytuacji rodzinnej też nie rozumiem obrazy - zapytała, powiedziałaś, że nie masz i już. Co tu "przełykać"?).
            • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 12:51
              Dokladnie. Nie ma obowiazku miec wszystkiego. "Niestety, nie mam chrzanu' - wystarczy.
            • volta2 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:04
              skoro powinien był widzieć, a mimo to nie donosi, to może właśnie dlatego, że się skończyło. i w tej sytuacji - tak, dla gospodarza ma to być prawo krępujące, a pani mogła włączyć myślenie, co po skończonym winie, faktycznie, mogło być trudne.

              mylisz znaczenie słowa obraza ze słowem krępujące. to nie są synonimy. ciotka miała prawo się domagać, jej domaganie się miało prawo mnie krępować, co nie znaczy, że ona się obraziła, że nie dostała, a ja się nie obraziłam, że pytała. ale byłam co najmniej skrępowana sytuacją. w podsumowaniu, tak, uważam że ciotka zachowała się niekulturalnie.
              • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:21
                Nic nie mylę, natomiast jak zwykle masz sporo problemów ze zrozumieniem tego, co ktoś pisze.
                I jeszcze raz - wg opis sytuacji kelner chodził i się pytał. Pani odpowiedziała na zadane pytanie.

                Ciotki nie lubisz, to widać. I wszystko traktujesz jako zamach na siebie - to też widać, nie od dzisiaj. Ale w sytuacji rodzinnej zapytanie się, czy jest jakaś przyprawa nie jest niczym niekulturalnym - mogli gospodarze zapomnieć postawić na stole.
                • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:47
                  Zajrzałam do sąsiedniego wątku. Wybacz, w obecnej sytuacji nie będę dalej prowadziła tej dyskusji.
                • volta2 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:07
                  ciotkę akurat lubię, masz skłonności do naditnerpretacji i lubisz mi wkładać we wszystko złe intencje.
                  między innymi, dlatego że ciotkę lubię, to się nie obraziłam, ale poczułam niekomfortowo.
                  • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:17
                    volta2 napisała:

                    > ciotkę akurat lubię, masz skłonności do naditnerpretacji i lubisz mi wkładać we
                    > wszystko złe intencje.
                    > między innymi, dlatego że ciotkę lubię, to się nie obraziłam, ale poczułam niek
                    > omfortowo.

                    Jestes przewrazliwiona czy co? Poczuc sie niekomfortowo bo gosc zapytal czy masz przyprawe?
                    • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:18
                      Gdyby ciotka otworzyla lodowke w twoim domu albo szafe w kuchni to bys chyba traume na cale zycie miala.
      • stephanie.plum Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:47
        też mam wrażenie, że w całej kołomyi w ogóle nie musiało chodzić o płeć, ani osoby pytającej, ani komentującej. ani kelnera...
        • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 13:52
          A o co?
          Podchodzi do stołu kelner, pyta, co donieść, pani odpowiada, że białe wino się skończyło. Wyjaśnij, dlaczego pan uznał tę panią za niekulturalną, podkreślając, że dopomina się o alkohol.
          • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:02
            mdro napisała:

            > Wyjaśnij, dlaczego pan uznał tę panią za niekulturalną, podkreślając
            > , że dopomina się o alkohol.


            Może zamiast wczuwać się w jełopa - który z jakichś powodów postawił się w pozycji autorytetu w dziedzinie kulturalnego zachowania, po czym moralizatorsko komentował przy innych ludziach czyjeś zachowanie, czym w sekundę udowodnił, że się na zasadach kultury zupełnie nie zna - zacznijcie się zastanawiać, jak sprawić, żeby taki jełop nie miał tyle odwagi i pewności siebie przy artykułowaniu swojej głupoty?
            • mdro Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:23
              Eee, widzisz, komu i na co odpowiadam? Stephanie.plum uznała, że rozumie zachowanie pana więc chciałabym, żeby je objaśniła.
              (Na jełopów - płci obojętnej - specjalnego sposobu nie ma, obawiam się. Zawsze będą).
              • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 14:36
                Widzę.
                Ona myśli, że wie o co mu mogło chodzić, ty prosisz, żeby wyjaśniła.
                Tymczasem nie ma znaczenia, o co mu mogło chodzić, większe znaczenie ma, że wszyscy pozwolili mu wypierdzieć na głos te mundrości.

                >Na jełopów - płci obojętnej - specjalnego sposobu nie ma, obawiam się. Zawsze będą.

                Ale kiedyś mieli mniej śmiałości przy wyrażaniu swojej głupoty i chciałabym, żeby to wróciło.
                • volta2 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 19:44
                  ale czemu ty nie pozwalasz panu na posiadanie iwyrażanie swojej opinii? nie umiesz się kulturalnie nie zgadzać? musisz gipsować ludziom usta? pan może posiadać swoje opinie, ty możesz sie z nimi nie zgadzać ale... nic więcej.
                  swoich opinii też pewnie nie wyrażasz, a nie.......czekaj. wypiardujesz swe mundrości tak samo jak inni, tylko to są twoje wypiardy i ci nie śmierdzą, tak?
                  • piataziuta Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 19:59
                    Nie chce mi się nawet odpowiadać na ten bełkot.
                    Odpowiedzi na nurtujące cię kwestie, są w moich postach powyżej - zacznij od przeczytania ich ze zrozumieniem, a potem jeszcze raz spróbuj sformułować zarzuty.




    • arthwen Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 16:01
      To twój znajomy był niekulturalny, ot i tyle.
    • daszka_staszka Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 16:02
      Przygarniał kocioł garnkowi. Pan też niekulturalny, bo komentuje zachowanie Pani do osób postronnych.
      • klaramara33 Re: Alkoholowe obyczaje 16.04.23, 00:10
        I to bardzo niekulturalne takie obgadywanie, psucie atmosfery na wydruku, ja bym mu coś powiedziala w obronie tej kobiety i as luzie do jego zachowania bo nie lubię takich obsmarywaczy.
        • klaramara33 Re: Alkoholowe obyczaje 16.04.23, 00:11
          * na weselu a nie wydruku
    • kozaki_za_kolano Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 17:35
      Podlasie to Podlasie, nic nie zrobisz
    • konsta-is-me Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 18:01
      Dopisujesz sobie niestworzone teorie "partiarchat w Polsce" do jednej, dziwacznej w sumie wypowiedzi pana ...
      W sumie nie mam pojęcia o co mu chodziło, może uważał że to jest trochę roszczeniowe domagać się dodatkowych porcji, za ktore potem będą musieli zapłacić państwo młodzi .
      Bo tak to wygląda na weselu - goście nie płacą.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 18:20
      Ja np. nie pijam czerwonego wina, nie pijam wytrawnego bo nie lubię.
      Jak o tym mówię to wywoluję zazwyczaj zdziwienie, że jak do wolowinki bez czerwonego wina zasiadam tylko z bialym półslodkim.
      I niestety zazwyczaj na imprezach to nieszczęśliwe biale wino półslodkie wypijali mi wszycy czerwonopijcy.
      Od kilku lat wiedzac co będzie: 10 butelek czerwonego wytrawnego które smętnie stoi do końca i 3 bialego pólslodkiego, które znika nie wiem kiedy - piję od progu drinki ;P
      • ritual2019 Re: Alkoholowe obyczaje 15.04.23, 21:07
        Pomijajac ze nie na temat to rozroznianie wina ma polslodkie i wytrawne...?😀
Pełna wersja