alex_vause35
15.04.23, 13:53
Moje dziecko zostało zatrzymane przez policję. Zanim przyjechałam, podało stary adres, pod którym wciąż jestem zameldowana, ale nie mieszkam tam już od bardzo bardzo dawna. Nie wiem, co jej odpier... z tym adresem szczerze mówiąc, jest osobą o ogromnym potencjale wytwarzania shitu wokół siebie, ale to zupełnie inna kwestia.
Nie jestem w stanie tam być, odbierać pism, czekać na ewentualną wizytę kuratora. Nie mam pojęcia, z jakiego komisariatu byli policjanci.
Co teraz mogę zrobić żeby dalsza ewentualna komunikacja między mną, a policją i sądem przebiegała jak należy? Żebym dostała jakieś pisma, spotkała się z kuratorem, żeby nie wyszło, że się mataczy.