Ale gafa ups:) długie

12.11.04, 11:12
Witam muszę wam opowiedzieć co wczoraj mnie się przytrafiło. Otóż byliśmy z
meżem i synkiem na zakupach w Carefourze i wybierałam wśród słodyczy
czekoladę podeszłam do męża i mówię słuchaj moze tą weźmiemy itd.trwało to
dosć długą chwilę, nagle podnosi się kucająca osoba (dodam że ubrana tak jak
mój mąż)i patrzy na mnie wielkimi zdziwionymi oczami i to nie był mój mąż
tylko jakis obcy facet pomyliłam męża smile zanim do mnie to dotarło stałam i
gapiłam sie na niego bo ta obca twarz tak mnie prze3raziła że wyglądałam jak
idiotka poczułam sie dokładnie tak głupio jak będąc małą dziewczynką
załozyłam na plaży klapki jakiegos pana myśląc że to taty.Kompletny obciach z
zaWSTYDZENIA BRAŁAM PRZYPADKOWE PRODUKTY Z PÓŁEK ZEBY UKRYĆ GŁUPIĄ MINĘ ...NO
I PRZYSZŁO MI ZAPŁACIĆ PRZY KASIE ZA NIE HM.a CZY WAM PRZYTRAFIAJĄ SIE
PODOBNE SYTUACJE?
    • kasiuncia25 Re: Ale gafa ups:) długie 12.11.04, 11:21
      Mi ta sytuacja przypomina zdarzenie z dzieciństwa ale wtedy nie było mi głupio
      tylko byłam przerazona. Napewno pamiętacie jakie długie korzuchy obszyte
      futerkiem nosiło sie dwadzieścia kilka lat temu. Moja mama taki miała a ja
      mając wtedy koło 3 lat chodziłam z nią po sklepie trzymając sie "dołu" tago
      korzucha. W pewnym momencie pani w korzuchu sie odwróciła i okazało sie ze to
      nie moja mama... Na szczęście mama stała niedaleko i obserwowała całą sytuacje,
      nota bene mając niezy ubaw...
      Podrawiam.
      • mama_ewa25 Re: Ale gafa ups:) długie 12.11.04, 11:28
        Mnie by to nie zbiło z tropu, przeprosiłabym pana i poszła dalej.
        Sytuacja że robię sie czerwona, biorę z pólki co popadnie i potem za to płacę
        jest dla mnie nie do pomyślenia.Ogólnie trudno mnie zbić z tropu - myślę że to
        dzięki pewności siebie, inteligencji i umiejętności wychodzenia z takich
        sytuacji.
        • olim99 Re: Ale gafa ups:) długie 12.11.04, 11:45
          ja wczoraj tez zaczęłam mówic do kogos innego co kupuje, a mąz stał w kolejce
          kawał ode mnie, a facet si e spojrazł jak na głupka.
          • ramota Re: Ale gafa ups:) długie 12.11.04, 11:59
            Ja też miałam podobna wpadkę.
            Któregoś wieczora wróciliśmy z mężem od teściowej. Mąż zamykał samochód, a ja
            podeszłam do drzwi z klatki aby je otworzyć.Było już późna pora i dosyć
            ciemnawo na dworze! Wkładając klucz do zamka, kątem oka dostrzegłam że "mąż"
            wszedł już do klatki i trzyma jakiś garnek w ręku! Odwróciłam się i nie patrząc
            na Niego, tylko na ten garnek pytam :"a co Ty tam masz w tym garnku??"...
            Odpowiedziała mi cisza, i dopiero wtedy zorientowałam się, ze to nie mąż, tylko
            jakiś obcy mężczyzna.... Ups, ale było mi głupio-hehehe! Powiedziałam
            tylko "przepraszam" i zaczęłam się smiać jak głupia...............
            • wegatka Re: Ale gafa ups:) długie 12.11.04, 12:06
              Ja kiedyś w sklepie wkładałam swoje zakupy do koszyka jakiejś obcej kobiety,
              którą pomyliłam z moją mamą smile
              • nanuk24 Re: Ale gafa ups:) długie 15.11.04, 22:38
                Tez tak mialam!A jak sie zorientowalam , zaczelam, to co moje wyciagac z
                koszyka.Oczywiscie ta pani nie wiedziala, ze to bylo mojesmile))
        • nelka25 Re: Ale gafa ups:) długie 15.11.04, 22:07
          Ty i inteligencja--buhahahaa
    • mamania Re: Ale gafa ups:) długie 12.11.04, 12:01
      a tam wielka mi gafa, szkoda nerwów Twoich smile
      śmiesznie tylko
      mnie sie zdarza nagminnie
      raczej jest to zabawne, każdy wie że to mała pomyłka
      jedną taką sytuację zapamiętałam bo śmieszna była mniej
      miałam jakieś dziesieć lat i wrednego okropnie kuzyna, z kórym namiętnie sie
      tłukłam a potem godziłam, a potem znów tłukłam
      generalnie lubiliśmy sie bardzo,tylko że on silniejszy był a ja mała i chuda za
      to bardzo podstępna
      więc kiedy znów dostałam i chciałam sie zemścić, pomyślałam, że w walce wręcz
      szans nie mam, a z ukrycia i owszem
      schowałam sie za rogiem ogrodzenia z zamiarem agresywnej napaści, a nakręcona
      byłam strasznie, aż sapałam smile
      i do tego wyposażona w takie zabawkowe butle tlenowe dla płetwonurka
      dwie ciężkie plastikowe z obręczą na pas
      i z takim orężem czekałam na napastnika, kroki usłyszałm rzuciałm sie a jakże
      zgodnie z planem
      tylko, że to nie był mój kuzyn a jakaś chudziutka starowinka
      strasznie mi było wstyd i przykro też
      a on sie śmiał smile
      za to potem go poszczypałam
    • daka-78 Re: Ale gafa ups:) długie 12.11.04, 13:39
      wiecie co mnie przypomniała sie jeszcze jedna sytuacja ale w roli głównej
      wystąpił mój mąż.Byliśmy w cafejce ze znajomymi i już zbieraliśmy sie do wyścia
      kiedy mój Zbynio podaje mi szarmancko płaszczyk trzyma i czeka (choć nie robi
      tego często) więc ja wkładam jedną rękę i drugą do rękawów które są taakie
      dłuugie zaglądam dla pewności do kieszeni a tam zapalniczka (ja nie palę)i co?
      mój mąż podawał mi płaszcz ale faceta siedzącego obok.Pozdrawiam!smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja