Dodaj do ulubionych

Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy

19.04.23, 09:42
uwaga.tvn.pl/reportaze/sprawa-skatowanego-kamila-z-czestochowy-siostra-chlopca-prosilam-zeby-interweniowali-6930683
5 zawiadomień MOPSu do sądu rodzinnego o przemocy w rodzinie.
Zawiadomienie siostry i ojca do kuratora sądowego, że dzieci są głodzone, przypalane papierosami.
3 ucieczki 8 letniego Kamila z domu.
Dwie Niebieskie Karty: Kamila i jego matki.

3 decyzje sądu rodzinnego, że nie ma podstaw by umieścićdzieciw piecze zastępczej.

Ciekawe ile jeszcze jest rodzin pod opieką tego kuratora sądowego, gdzie dzieci są torturowane?
W ilu przypadkach katowanych dzieci ten konkretny sędzia odmówił odebrania ich rodzicom?
Zostanie przeprowadzony audyt, który to sprawdzi?
Czy ci ludzie poniosą konsekwencje swoich zaniedbań?

Ojczymowi grozi dożywocie, matka i ciotka Kamila też usłyszały zarzuty. Jak dla mnie lista osób, które usłyszały zarzuty w tej sprawie jest zdecydowanie za krótka.
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 09:51
      wszyscy ci którzy zignorowali zawiadomienia powinni siedzieć
      • alpepe Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 09:56
        zgadzam się. Są współwinni.
      • m_incubo Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:40
        Uważam, że dużo winy jest po stronie szkoły.
        • kamin Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 17:27
          Tej do której chodzil od miesiąca?
    • kaktusowepole Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 09:58
      Podobno Szkoła też zawaliła po całości.
      Są zdjęcia klasowe jak Kamil jest z siniakami na nich.
      • simply_z Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:03
        Ale szkola pewnie zglaszala nieprawidlowosci. Zawalil MOPS i kurator.
        • daniela34 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:06
          Nie wiem, czy zgłaszała. Widziałam poprzednio kawałek rozmowy z nauczycielką albo dyrektorką tej szkoły (spóźniłam się na początek, więc nie jestem pewna). Wynikało z niej, że wierzyli w tłumaczenia matki na temat pochodzenia obrażeń. Uwierzyli, że złamana ręka to wypadek, że dziecko "oblało się herbatką" i nie przyjdzie na zajęcia, nie wiem, czy zgłosili sińce.
          • elinborg Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:11
            Ja z kolei słyszałam zdanie- był zadbany i miał kanapki (ktoś ze szkoły). Tylko ten fragment słyszałam. To się wszystko nie klei.
          • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:12
            Coś tam zgłaszała. Tylko że bardziej matce niż służbom, co wygląda na szukanie papierków "w razie w". Ta placówka chyba generalnie jest dość osobliwa.

            wcześniej w rozmowie z "Uwagą" dyrektorka szkoły powiedziała, że odbyła rozmowę z Magdaleną B. w sprawie 8-latka, jednak usłyszała wtedy, że chłopak miał się przewrócić.

            Szkoła potwierdziła wiarygodność ujawnionych zdjęć. Jak poinformowali, już 8 marca poprosili matkę chłopca o złożenie wyjaśnień. Ta przedstawiła je na piśmie. Następnego dnia zobowiązano ją do "pilnej konsultacji lekarskiej" w sprawie ręki Kamila.


            Kobieta w rozmowie telefonicznej z wychowawcą powiedziała, że 8-latek trafił pod opiekę lekarza, a także, że może wrócić na zajęcia. "Uczeń uczestniczył w zajęciach edukacyjnych z wyłączeniem basenu i zajęć ruchowych. Ze zdarzenia sporządzono notatkę, którą podpisała matka ucznia" – czytamy.

            "Zachowanie Kamila nie budziło żadnych podejrzeń"
            "Po zdarzeniu Kamil wziął udział w zajęciach z psychologiem. W dniu 17 marca wychowawca klasy wykonał telefoniczną rozmowę z pracownikiem socjalnym, informując, że uczeń ma rękę w gipsie i przekazał informacje o jego funkcjonowaniu po powrocie do szkoły" – dodała dyrekcja szkoły w wiadomości dla "Super Expressu".

            "Zachowanie Kamila nie wzbudziło żadnych podejrzeń, był aktywny i dynamiczny chętnie uczestniczył w zajęciach. Nawet zabezpieczenie jego ręki po zdarzeniu 08-09.03. 2023 roku nie spowodowało zmiany zachowania" – podsumowali.
            • daniela34 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:16
              Czyli nie zgłaszała nikomu z zewnątrz. I tak to leci. Powtórzę po ostatnim wątku - polityka zero tolerancji to jest chyba jedyny sposób.
              • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:26
                I zabezpieczenia dziecka najpierw a potem wyjaśniania sprawy.
              • black.emma Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:29
                Dokładnie tak. Mam teraz do czynienia ze szkoła w sprawie agresywnego ucznia i to jak szkoła potrafi przeinaczać fakty, posługiwać się półprawdami to aż jeży włos na głowie. Polska szkoła to głównie szuka jak pozamiatać sprawy pod dywan. Najsmutniejsze jest to, że szkoła nawet w najmniejszym stopniu nie pomoże uczniowi, o którego nie zawalczą rodzice. Nic, zero empatii, współczucia, żadnych ludzkich odruchów. Jedyne uczucia wzbudziła u nich prawniczka.
              • larix_decidua77 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:30
                daniela34 napisała:

                > Czyli nie zgłaszała nikomu z zewnątrz.

                Przecież wyżej jest zacytowane że szkoła zgłaszała pracownikowi socjalnemu.
                • tt-tka Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:35
                  larix_decidua77 napisał(a):

                  > daniela34 napisała:
                  >
                  > > Czyli nie zgłaszała nikomu z zewnątrz.
                  >
                  > Przecież wyżej jest zacytowane że szkoła zgłaszała pracownikowi socjalnemu.

                  A pracownicy socjalni zglaszali sadowi. Pieciokrotnie.
                  I ktokolwiek beknie, jestem dziwnie spokojna, ze nie sedzia.
                  • eriu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 12:35
                    Ale wiecie, że wprowadzono też zmiany w prawie, że odbieranie dzieci to ostateczność? I że rodzinę należy chronić przede wszystkim. No to sędzia chronił. To klimat, który został stworzony w ostatnich latach żeby za wszelką cenę utrzymywać dzieciaki w rodzinach jest winnny. Bo czemu siostrę zabierali po każdej ucieczce a tych dzieciaków nie?
                    • berdebul Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 18:28
                      Wiemy. 🤮 Bio-patuska i ojczym najważniejsi.
              • szmytka1 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 13:16
                Czy ostatni wątek jest o dziecku Częstochowy, czy już zdążyłyście omówić sprawę kolejnego chłopca. Tym razem przedszkolak, połamana ręka, głową ściskana drzwiami, bity sponiewierany dzieciak a konkubent i mamusia wymyślili, że naciagna ubezpieczenie na wypadek w przedszkolu.
                • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:24
                  Mam dziecko w tym wieku...jak rano przeczytalam tak do tej pory mam gule w gardle. W tej chwili kolejne dziecko jest bite, katowane...gdzieś tam i nikt nie reaguje
              • kamin Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 17:38
                W jakich sytuacjach szkoła powinna zgłaszać złamaną rękę i komu? Dziecko zostało wysłane do lekarza, lekarz badał dziecko i nie zgłosił przemocy
                • daniela34 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 18:35
                  kamin napisał(a):

                  > W jakich sytuacjach szkoła powinna zgłaszać złamaną rękę i komu?


                  W tej chwili - nikomu. W sensie - zgłosić powinna jeżeli ma podejrzenie przemocy. A to "podejrzenie" wyjaśniła sobie wewnetrznie: rozmawiała z matką, sporządziła notatkę, matka telefonicznie przekazała, że dziecko jest pod opieką lekarza. Moim zdaniem szkoła nie powinna prowadzić własnych "dochodzen" bo nie jest od tego.


            • elinborg Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:28
              Tak, żadnych podejrzeć, dziecko tryskało energią. O, i jeszcze psycholog był grany.. I w ogóle mamusia potwierdza, że jest dobrze, więc po co drążyć.
            • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:02
              Szkoła z pewnością kłamie.

              Siostra Kamila twierdzi, że Kamil bał się matki i ojczyma, mówił jej o tym. Trudno uwierzyć, że w szkole by milczał.

              Szkoły uwielbiają zamiatać takie sytuacje pod dywan i twierdzić, że dziecko nic nie mówiło. Nie ma dowodów na piśmie, nie ma monitoringu to sytuacja nie miała miejsca. Dziecku wydawało się, że coś zgłaszało.
            • inny.kwiatek Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:52
              Czyli jasno wynika, że nie zgłaszała, miała dziecko w dupie, a potrzebowała żeby w papierach się zgadzało.
          • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:13
            Nie MOPS zawalił bo zgłaszał do sądu ( wiecej zrobić nie mogą)
          • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:18
            Na pewno wypowiadała się nauczycielka chłopca, która stwierdziła, że pytała o sińce, ale mama powiedziała, że nikt dziecka nie bije.
            Także tego...
            • daniela34 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:21
              No jak nie bije to nie bije.
              • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:29
                daniela34 napisała:

                > No jak nie bije to nie bije.

                No przecież powiedziała, co nie?
                🤷🤷🤷

                Dla mnie takie pytania to czysta abstrakcja.
              • turbinkamalinka Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 13:56
                daniela34 napisała:

                > No jak nie bije to nie bije.
                W poprzednim wątku pisałam. Powinna być jakąś "centralna kartoterka" leczenia i hospitalizacji. Nie to co łąskawie pozwoli ujawnić rodzic. Tylko taka ogólnodostępna dla placówek. Jeśli matka była z synem w jednym szpitalu z dzieckiem i stwierdzono złamaną rękę, w drugim bo syn "się przewrócił" i wywichnął bark, w trzecim "spadł ze schodów" a w czwartym bo go "kolega ze szkoły pobił", a wszystko to w ciągu 3 miesięcy, to lekarze też nic nie mogą zrobić. Nie mają wiedzy zwyczajnie. Na podstawie częstotliwości wizyt w szpitalu mieli by jakąś wiedzę, że albo dzieciak chory i trzeba porobić badania, albo źle się dzieje w domu i zawiadomić służby
                • triss_merigold6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 14:59
                  Jest (teoretycznie) - internetowe konto pacjenta.
                  • turbinkamalinka Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:06
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Jest (teoretycznie) - internetowe konto pacjenta.

                    Ale to teoria. Lekarze podobno mają wgląd jeśli pacjent/rodzic wyrazi zgodę. A mnie chodzi bardziej o kontrole. Powiedzmy w październiku zeszłego roku byłam z 3 letnim synem na SOR w Warszawie na zszyciu wargi (to akurat prawda) później w listopadzie byłam z nim w Wołominie bo "sobie złamał" rękę, w grudniu się "niefortunnie poślizgnął" i byłam z nim w Pruszkowie w szpitalu, a w styczniu "pobił go kolega łopatką" i byłam w Mińsku Mazowiecki. To wydaje mi się że lakarze wszystkich tych szpitali powinni mieć wgląd bez względu czy matka się zgadza czy nie. A tak szczerze mówiąc do IKP mojego syna to chyba tylko ja mam wgląd.
                    • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:10
                      > tak szczerze mówiąc do IKP mojego syna to chyba tylko ja mam wgląd

                      Ja mam wgląd, bo mąż mnie upoważnił.
                      Jeżeli bylibyśmy w konflikcie to by nie upoważnił i nie miałabym wglądu 🤷‍♀️
                    • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:20
                      Jest taki projekt ustawy / od dawna / ale póki co nie radzą sobie nawet z e-dm. wink No i ta nowa ustawa ma haczyk - można NIE wyrazić zgody na wgląd w dok. med. - a powinni wylaczyc spod tego dzieci do 18 rz.
                      • turbinkamalinka Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:28
                        thank_you napisała:

                        > Jest taki projekt ustawy / od dawna / ale póki co nie radzą sobie nawet z e-dm.
                        > wink No i ta nowa ustawa ma haczyk - można NIE wyrazić zgody na wgląd w dok. me
                        > d. - a powinni wylaczyc spod tego dzieci do 18 rz.

                        Czyli jak zwykle zawracanie głowy. Bo mnie nie chodzi o to żeby było łatwiej przychodniom i szpitalom np brak konieczności przesyłania dokumentacji. Mnie chodzi o kontrolę, aby był jakiś sposób wyłapywania pacjentów, którzy za często "przewracają się" i mozliwość kontroli tego.
                        Ja wiem, że zaraz się podniosą głosy, że ktoś się nie zgadza, że każdy ma prawo do (wstaw dowolne). Ale uważam, że taka kontrola powinna być
                        • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:36
                          Czyli procedury przy urazach wink Np. Wzywanie policji po drugim w jakim okresie?

                          Akurat centralny rejestr dok med jest potrzebny i wskazany w XXIw.
                  • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:08
                    Do IKP ma dostęp rodzic. Lekarz ma wgląd tylko i wyłącznie w historię leczenia pacjenta u siebie. Nie widzi np leków wypisanych przez innych lekarzy.
                    • turbinkamalinka Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:15
                      lauren6 napisała:

                      > Do IKP ma dostęp rodzic. Lekarz ma wgląd tylko i wyłącznie w historię leczenia
                      > pacjenta u siebie. Nie widzi np leków wypisanych przez innych lekarzy.

                      I właśnie o to mi chodzi. Jakby lekarz z Mysłowic miał wgląd do karty podjętego leczenia w Częstochowie, to może jakoś łatwiej byłoby wyłapać przez system te dzieci, które w szpitalu na urazówce spędzają stanowczo za duzo czasu.
                      • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:21
                        Dlatego takie dzieci jak Kamil w ogóle nie korzystają z SOR-ów (tu przez przypadek wymuszono na matce), chłopiec miał KILKA złamań a w szpitalu był z jednym…
                        • turbinkamalinka Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:32
                          thank_you napisała:

                          > Dlatego takie dzieci jak Kamil w ogóle nie korzystają z SOR-ów (tu przez przypa
                          > dek wymuszono na matce), chłopiec miał KILKA złamań a w szpitalu był z jednym…

                          No ale na to już nie poradzisz. Aż spojrzałam w książeczkę zdrowia mojego syna. Gdyby nie to, że łazimy z nim do kardiologa, endokrynologa i neurolaga, to osatatnia jego wizyta u lekarza byłaby rok temu (bilans) a następna za rok. Do przedszkola nie chodzi. Przez dwa lata to mogłabym z nim wszystko zrobić i do tego powić jeszcze dwa woreczki treningowe.
                          • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:43
                            Generalnie do czasu obowiązku szkolnego moglabys zrobic z dzieckiem co chcesz, bo bilanse nie są obowiązkowe a szczepienia - ekhm. A i z tym obowiazkiem szkolnym bym nie przesadzała - do mnie przyszło pismo, ze dwoje moich dzieci, urodzonych w odstępie bodajze pięciu miesięcy, nie realizuje obowiązku szkolnego… po 9 miesiącach od rozpoczęcia roku szkolnego 😂 Czyli mogłam kisić dziecko poza systemem 8 lat i pies z kulawa noga by sie nim nie zainteresował (umowny sie / pisemko z jakiegoś urzędu miasta yo jeszcze nie jest wszczęcie procedury).

                            Po prostu są rodziny zagrożone patologia i powinny byc ścisłe kontrolowane (póki zarobki w mops sie nue zmienia - chętnych nie bedzie, wiec jest to niemozliwe). Juz za sam pomysł mieszkania 12 osób w dwóch pokojach dzieci powinny byc zabrane, szczególnie, ze chyba wszystkie były upośledzone (zapewne łącznie z matka).
                            • turbinkamalinka Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:53
                              thank_you napisała:

                              > Generalnie do czasu obowiązku szkolnego moglabys zrobic z dzieckiem co chcesz,
                              > bo bilanse nie są obowiązkowe a szczepienia - ekhm. A i z tym obowiazkiem szkol
                              > nym bym nie przesadzała - do mnie przyszło pismo, ze dwoje moich dzieci, urodzo
                              > nych w odstępie bodajze pięciu miesięcy, nie realizuje obowiązku szkolnego… po
                              > 9 miesiącach od rozpoczęcia roku szkolnego 😂 Czyli mogłam kisić dziecko poza s
                              > ystemem 8 lat i pies z kulawa noga by sie nim nie zainteresował (umowny sie / p
                              > isemko z jakiegoś urzędu miasta yo jeszcze nie jest wszczęcie procedury).

                              No i pewnie z wiekszością katowanych dzieci tak jest. Przecież w tym przypadku nie było tak, że ten chłopiec zaczął przeszkaszać pół roku temu, tylko pewnie sporo wcześniej
                              • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:59
                                Pewnie gdy Pani związała sie z tym zjebem. A sasiedzi nic nie słyszą, bo rzadko kiedy ci sąsiedzi różnią sie od nich.
            • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:24
              Nie no pewnie. Biorąc pod uwgae ze przemoc w domu to zawsze sprawka opiekuna...taki bijący opiekun uderzy się w pierś i przyzna "biję dziecko"
              Szkoła ewidentnie nie chciała wiedzieć. jak sąsiedzi słyszący krzyki
              • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:31
                No akurat nie zawsze sprawcą przemocy w domu jest opiekun, natomiast nie rozumiem tego dialogu wcale a wcale. Bo przecież czy bije, czy nie bije, to się nie przyzna.
                • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:44
                  A kto? Ok mzoe byc partenr matki...zawsze jednak za zgodą tej matki. I tak wiem "ona też jest ofiarą"...trym bardziej nie przyzna, ze jej chłop dziecko boje. A ona to toleruje bo się go boi lub musi miec meskie gacie w domu
                  • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:48
                    Nie podzielam twojego zdania, hanusina. Jeśli matka pozwala na przemoc wobec dziecka, to jest tej przemocy tak samo winna. Nawet jeśli sama dostaje po ryju.

                    Kto? Np. starsze rodzeństwo może być sprawcą przemocy wobec młodszego. Rodzeństwo nie jest opiekunem, czyli nie zawsze jest to opiekun.
                    • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:52
                      Ok źle napisałam. Domownik
                      Pytanie innych domowników ma mały sens w takim układzie.
                      I ja akurat uważam, że matka pozwalająca na maltretowanie lub wykorzystywanie swojego dzieca jest winna. Nie wazne czy jest ofiarą też. Dlatego "też jest ofiarą" napisałam z ""
                      • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:55
                        Pytanie innych domowników ma mały sens w takim układzie.

                        Akurat w tym układzie, który omawiamy mogłoby mieć sens bo jeśli wierzyć w artykuł Wyborczej, w mieszkaniu mieszkało 17 osob.
                        • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:00
                          I nikt nie reagował. Nie wiem czy powiedzieliby prawdę..ale może by się ktoś zainteresował ilością domowników i jakością życia rodziny - przede wszystkim dzieci
                        • wkswks Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:15
                          Jak w mieszkaniu jest 27 osob, to jakie tam są warunki do przebywania dzieci.
                          • rosapulchra-0 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:19
                            17.
                            • triss_merigold6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:22
                              Wszystko jedno, 27 czy 17, dzieci powinny być natychmiast zabrane z tej małpiarni.
                      • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:01
                        Pytanie kogokolwiek nie ma żadnego sensu w ogóle.
                        Z moich obserwacji, wychowawca często jednak wie mniej więcej, jakimi ludźmi są rodzice/opiekunowie dziecka. I tak, o ile wykształcona, dobrze sytuowana patologia może świetnie się maskować, o tyle zazwyczaj jednak po alkoholikach widać, że piją, a po wielodzietnych, ubogich, dysfunkcyjnych również widać, że tam nie za wiele się dziecku oferuje. I nie jadę tutaj schematami, że jak wielodzietna i bedna rodzina, to musi bić i pić, bo to mogą być tak samo wspaniali rodzice. Ale jeśli dziecko ma oznaki przemocy czy zaniedbania, to nauczyciel doskonale podejrzewa co się dziać może, ale najpewniej nie wie jak to ugryźć, żeby nikogo bezpodstawnie nie oskarżyć, dziecka nie skrzywdzić i sobie problemu nie zrobić. Więc najlepiej udawać, że się nie widzi i może jakoś to będzie, może ktoś inny się sprawą zajmie. W mojej ocenie szkoła powinna od razu wezwać policję, dziecko powinno zostać zabezpieczone do wyjaśnienia. Bo nie wierzę jakoś, że ta rodzina robiła dobre wrażenie, dzieci chodziły zadbane i mamusia je regularnie rehabilitowała. Po kontakcie z rodzicem też dobry pedagog może wiele wywnioskować.
                        • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:04
                          Ale szkoła musi chcieć widzieć.
                          • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:06
                            Przeczytaj jeszcze raz, co ja napisałam.
                        • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:06
                          W necie są umieszczone zdjęcia Kamila, gdy jest wynoszony z domu w bandażach. Trzeba być ślepym by przeoczyć, że to dziecko jest niedożywione. Trudno mi sobie wyobrazić, że nikt w szkole nie zwrócił na to uwagi.
          • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:34
            Na googlach jest też opinia sprzed 6 lat. dot. internatu powiązanego z tą szkołą, cytuję: "Nie polecam tego internatu ja tam byłam i nie radzę nikomu tam iść do dziś zmagam się z traumą i na widok pingwina aż mie pszeszywa."
            Wspomniana szkoła ma internat w SOW im. św. Jana de La Salle i w Zakładzie Leczniczo-Wychowawczym Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.
            Zakładam że pingwina należy więc rozumieć w sposób wiadomy.
        • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:36
          > Zawalil MOPS

          Dyrektor MOPS twierdzi, że 5 razy zgłaszali do sądu rodzinnego przemoc w tej rodzinie.
          • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:42
            Gdzie jest info, ze MOPS zgłaszał przemoc?
            • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:55
              Czytałaś artykuł zalinkowany przeze mnie w pierwszym poście?
              • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:01
                Owszem, czytałam:

                - Pracownik socjalny miał podejrzenia, co do stosowania przemocy wobec dziecka. Przemoc może być fizyczna, psychiczna, także zaniedbanie. Nawet jeśli mam podejrzenie czy wątpliwości, że dzieci nie powinny zostać w rodzinie, moją rolą jest powiadomić sąd i to się stało. Pięciokrotnie – zauważa Magdalena Jajkiewicz, dyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej w Olkuszu.

                Z tego wcale nie wynika, ze zgłaszali pięciokrotnie przemoc. Wszczęli procedurę zakładania niebieskiej karty w połowie lutego. To wczesniej wiedzieli, ze jest przemoc i nie wszczynali?

                Z tego co ja zrozumiałam, to zgłaszali do sądu zaniedbanie, a nie przemoc fizyczna względem tego dziecka (tak wynikałoby tez ze slow rzecznika SO).
                • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:05
                  Bo zeby zgłoisć przemoc MOPS musi też mieć dowody.
                  • triss_merigold6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:08
                    Nie, dowodami zajmuje się policja i prokuratura. MOPS, podobnie jak każdy może zgłosić uzasadnione podejrzenie.
                    • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:13
                      Rzecznik sądu stwierdził, ze w comiesięcznych raportach kuratora nie było nic o przemocy fizycznej i alkoholu w tej rodzinie.
                      • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:15
                        I teraz pytanie - co i kiedy zgłaszał MOPS. uncertain
                      • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:16
                        A ojciec i siostra Kamila twierdzą, że zgłaszali kuratorowi ślady po przypalaniu papierosami i głodzenie dziecka.

                        Komu wierzysz?
                        • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:26
                          Sprawy odbyły sie kilkukrotnie na przestrzeni lat a przyrodnia siostra poznała swoje rodzeństwo na koniec stycznia bieżącego roku.
                          Chronologia, mówi ci to cos?
                        • mizantropka_20 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:33
                          Ale w "Uwadze" rzecznik sądu zaprzeczył, że takie zgłoszenia miały miejsce... Pytanie były, a kurator je miał tam gdzie krzyż swą szlachetną nazwę kończy, czy nie były, a siostra z ojcem kłamią? Stawiam na to pierwsze
                          • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:43
                            Ja po prostu chce nadmienić, ze to nie jest tak, iz w tym przypadku instytucje sie spisały a zawalił sad. Sad ocenia na podstawie zgromadzonego materiału.

                            Dzieciak powinien byc stamtąd zabrany choćby przez wzgląd na warunki - nikt normalny w takich nie mieszka.
                      • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 12:34
                        thank_you napisała:

                        > Rzecznik sądu stwierdził, ze w comiesięcznych raportach kuratora nie było nic o
                        > przemocy fizycznej i alkoholu w tej rodzinie.

                        Istnieją kuratorzy, którzy nawet do domu nie wchodzą, dziecka nie oglądają, a "formalności" załatwiają w drzwiach lub na korytarzu.
                        • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 12:38
                          No i dlatego trzeba to teraz sprawdzić. Jesli tak, to chyba także i jego wina?
                          • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:11
                            Oczywiście, że tak. Niedopełnienie obowiązków itd itd. Z tym, że realnie to mało prawdopodobne, żeby wobec kuratora wyciągnęli konsekwencje. Przecież nikt się oficjalnie nie przyzna, że zawala robotę, a udowodnić nie będzie łatwo. Wszak nikt nic nie widział.
                            • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:27
                              Z tego co pamietam to w ostatnim czasie były stawiane zarzuty kuratorom, np. od sprawy tej dziewczynki polewanej lodowatą wodą.

                              Ciekawe co zgłaszał ten MOPS - zaniedbanie czy przemoc fizyczną. Z tego co mowil rzecznik SO - zaniedbanie. uncertain
                              • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:49
                                Ale nie były to zarzuty za to, że wypełniali obowiązki na wycieraczce.
                                Miałam na myśli, że to jest trudno udowodnić.
                                Niedopełnienie obowiązków, kiedy masz twarde dowody, a niestety najlepiej trupa, to już pójdzie gładko.
                                • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:52
                                  Dlatego wszystko, co tu sie teraz dzieje, to czyste spekulacje. uncertain
                                  • maleficent6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 17:36
                                    Niestety. I w zasadzie najgorsze w tych sprawach jest to, że są procedury, ktoś coś gdzieś zgłasza, ktoś oddala, ktoś umarza, ktoś przybija pieczątkę i o 15 biegnie do domu, ktoś odwraca wzrok, bo nie jego sprawa, ktoś zrzuca robotę na innego ktosia, a gdzieś w tym wszystkim jest katowane dziecko, jakby najmniej istotne w całej układance.
                                    • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 17:53
                                      Bo wszędzie takie dziecko jest sprawa nr XXX a nie istotą ludzką. sad
                                      • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 18:12
                                        > Bo wszędzie takie dziecko jest sprawa nr XXX

                                        Dla ciebie to dziecko jest przedmiotem plotek, a nie żywą istotą, której los obchodzi wielu anonimowych ludzi z Polski. Nie sil się na udawanie empatii, której jesteś pozbawiona.
                                        • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 19:04
                                          Ty jestes plotkara, która wchodzi na rożne strony i ekscytuje sie wyszukując zdjęcia zmaltretowanego dziecka.
                                          Jesli dla ciebie wiejska ciekawość = empatia, to nie mam wiecej pytań.
                • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:08
                  Nigdzie nie napisałam, że 5 krotnie zgłaszali przemoc fizyczną, tylko przemoc. Definicję przemocy sama zalinkowałaś.
                  • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:12
                    Jasne. smile Teraz wycofujemy sie rakiem, bo nie napisałaś, ze chodziło o przemoc fizyczna. smile
                    • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:19
                      Widać umiejętności analityczne nie są twoją mocną stroną.

                      Idź poczytać składy kremików na twarz, lepiej ci to wychodzi.
                      • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:23
                        A ty idź poszukaj w googlach zdjeć skatowanych dzieci - ja wole swoje hobby, które jest moja pracą, niż bycie plotkarą goniącą za sensacją.
                        • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 13:17
                          Gdyby nie plotkarze goniący za sensacją opinia publiczna nie wiedziałaby, że system tak bardzo nawalił, że skatowane dziecko walczy o życie. Nadal pokutowałoby myślenie, że w Polsce dzieci zabiera się z biedy.

                          Nie zaprzątaj sobie główki poważnymi sprawami. Lato się zbliża i masz do przetestowania pierdyliard kremików z UV.
                          • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 13:48
                            Wiedziałam to i bez ogladania zdjeć tego dziecka. Ba, bez jakiejkolwiek wzmianki w tym temacie - przemoc
                            O takiej skali nigdy nie jest na początku, sygnały zawsze są wczesniej i zawsze ktoś udał, ze nie widział. Także nie mdlej z samozachwytu, bo skopiowalas i wkleilas cos, o czym pozostali wiedzieli i bez tego.

                            Och, jaka próba pocisku w wątku o zmaltretowanym dziecku - masz wyczucie dziewczyno. wink
        • jammer1974 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 17:29
          simply_z napisała:

          > Ale szkola pewnie zglaszala nieprawidlowosci. Zawalil MOPS i kurator.

          Przeciez pisze ze MOPS zawiadamial Sad 5 razy. To w czym zawinil? Pracownik socjalny mial noca wykrasc dzieci i wyjechac z nimi do Chin?
    • spirit_of_africa Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 09:58
      Same te 3 ucieczki powinny wystarczyć do decyzji o zabezpieczeniu. Co to za rodzice którym ucieka 8 letnie dziecko z niepełnosprawnością intelektualna. A tu doszła przemoc i nic.
    • gulcia77 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 09:59
      Witamy w Polsce, gdzie najważniejsza jest "rodzina". I pomyśl, ile takich Kamilków/Kamilek jest w całym kraju.
    • lilia.z.doliny [...] 19.04.23, 10:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • iuscogens Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:10
        Ale dlaczego ty się na MOPS ciskasz skoro oni 5-krotnie zawiadamiali sąd w sprawie tej rodziny. To sąd olał sprawę a nie MOPS.
      • gulcia77 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:11
        Ale MOPS właśnie robił to, co mógł. Przypominam, że wiele więcej, niż złożyć zawiadomienie do sądu i kuratora zrobić nie mogą. To nie Norwegia, gdzie najpierw zabezpiecza się dziecko, a potem zastanawia nad resztą. Tu dziecko jest na samym końcu łańcucha pokarmowego.
      • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:12
        MOPS kierował sprawy do sądu. MOPS nie ma możliwosci prawnych zabierać dzieci.
        Sąd decydował ze dzieciom w domu nic nie grozi...
      • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:14
        A co niby więcej miał MOPS zrobić? 5 zawiadomień - sąd nie widział problemu. Jaką ścieżką podąża Twoja myśl, że "ślepe i głuche kretynki" z MOPSu winne?
      • evening.vibes Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:19
        lilia.z.doliny napisała:
        > Jeśli zatrudniają w tym mopsie slepe i gluche kretynki, to może czas na radykal
        > ne zmiany. Od tępej kierowniczki począwszy, a na sprzątaczkach skończywszy. Zag
        > otowalam się teraz strasznie!

        Może jak być zamiast 'zagotowania' użyła mózgu to być ogarnęła, że MOPS zadziałała prawidłowo - skierował sprawę do sądu. Następnym razem panuj nad sobą zanim rzucisz fałszywe oskarżenia i bluzgi.
      • lilia.z.doliny Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:22
        Slyszalam.wypowiedz baby z mopsu od razu po wybuchu tej sprawy, że w tej rodzinie " niczego złego nie widzialy". Wiec te pięć zawiadomień to jakoś później musiało wyjść. Zreszta- podobnie mops ( inny) nie widział problemów w rodzinie tej pokewanej woda trzylatki.
        • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:27
          Moze ta wypiowiedz nie była pełna...skoro 5 zawiadomieć. Wiesz TNVy pokazują to co sciąga oglądalność. Jak "dzieci zabierają bo biedne"
          • evening.vibes Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:30
            hanusinamama napisała:
            > Wiesz TNVy pokazują to
            > co sciąga oglądalność. Jak "dzieci zabierają bo biedne"

            To akurat bzdura.
            • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:41
              Jaka bzdura? Nie widziałaś łzawych programów jak to dziecko za biedę zabroano. Co prawda potem się okazuje, ze rodzice skrajnie niewydolni wychowawczo...ale tego juz TVNy nie pokażą
          • lilia.z.doliny Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:38
            Albo mówimy o różnych mopsach. W sprawę zaangażowany był.olkuski, a potem częstochowski. Wg psycholoozki zmiana miejsca zamieszkania rodziny była w dużej mierze podyktowana chęcią " zmylenia" mopsów. No, zanim przejdą papiery z urzędu do urzędu, zanim " coś się ruszy" w nowym.miejscu, to będzie można zabalowac.
            W takim razie szacun dla tych urzędniczek w Olkuszu- są zasadniczo różne od całej Rzeszy innych dam urzędowych, które zazwyczaj " nie widzialy oznak znęcania ani podstaw do interwencji'
            • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:41
              No, zanim przejdą papiery z urzędu do urzędu, zanim " coś się ruszy" w nowym.miejscu, to będzie można zabalowac.

              System przepływu dokumentów to też wina tych ślepych i głuchych kretynek?
              • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:43
                O tym też piszę. To nie jest wymysł urzędniczki. Nie jej wina, że mamy 2023 rok a system przepływu dokumentów jak z lat 90 ubiegłego stulecia
              • lilia.z.doliny Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:55
                tych ślepych i głuchych kretynek?
                Czy ty naprawdę nie słyszysz wypowiedzi bab z mopsu po każdym przypadku zakatowqnego dziecka ( a tych dostate)k, że " podczas kontroli nie stwierdzono nieprawidlowosci, a siniaki można było wytłumaczyć racjonalną orzyczyna"?. Naprawdę?
                • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:57
                  Naprawdę. Możesz dac link to chętnie popatrzę.
                  Natomiast mówimy chyba o tym przypadku, a nie o innych?
                • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:59
                  Po pierwsze. Zazwyczaj jest jedna "baba z MOPSU" na całkiem duzy teren i bardzo dużą ilość rodzin. Ona nie leniąc się często jest w stanie odwiedzić daną rodzinę raz w miesiącu albo i rzadziej.
                  Poza tym ona ma małe uprawnienia. Nie może siłą wejśc do mieszkania. Jak jej odmawiają wejścia...albo nie otwierają drzwi - ona moze jedynie sporządzić notatkę, te przekazać wyżej i czekać. Serio nic wiecej ta Pani zrobić nie może.
                  Nie może odebrać dziecka, nie może zabezpieczyć dziecka.
                  • paszczakowna1 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 13:07
                    Może zawiadomić policję. Która i może wejść siłą, i może odebrać dziecko.
                    • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:27
                      Tak ale taka policja nie przyjedzie jak pierwszy raz się jej drzwi nie otworzy...
                      • paszczakowna1 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:30
                        To wszystko jest do załatwienia odpowiednimi procedurami. Wtedy policjantowi się mówi "Ale chodzi o dziecko z szóstym stopniem zagrożenia przemocą" (bo z historii tyle wychodzi, plus upośledzenie matki, plus osoba niespokrewniona w mieszkaniu) i przyjeżdża.

                        Tylko te procedury trzeba mieć (one zresztą są, to nie jest rocket science), trzeba mieć je wdrożone, policja, sądy rodzinne i pracownicy MOPS powinni być z nich szkoleni, ich stosowanie egzekwowane. A nie mamy ustawy o procedurze serious case review (czyli obowiązkowego badania, co zawiodło, jeśli dziecko umiera lub jest ciężko okaleczone). I nie mamy wpisanych standardów ochrony dzieci na poziomie ustawowym, jako obowiązkowego programu w instytucjach publicznych.

                        Mogą je wdrażać instytucje samorządowe (a wszystkie OPS-y itp są samorządowe), ale też "jakoś" nie wdrażają.
            • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:42
              "No, zanim przejdą papiery z urzędu do urzędu, zanim " coś się ruszy" w nowym.miejscu, to będzie można zabalowac. " tylko tu pretensje do rządzących. MOPS wysyła papiery...pocztą. Wiesz jak działa poczta polska?
              To są skrajnie niedofinansowane jednostki.
              • lilia.z.doliny Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:53
                MOPS wysyła papiery...pocztą
                Powiedz, że teraz żartujesz?
                • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:54
                  W twoim świecie z jednorożcami czym wysyła, że tak spytam?
                  • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:56
                    Wiesz mamy 23 rok wiec można spokojnie wysłać różne pisma mailem. Są przecież systemy, którymi można przesyłać dokumenty...ale nie u nas przecież. Nasze urzędy tkwią technicznie nadal w poprzednim stuleciu
                  • lilia.z.doliny Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:57
                    W twoim świecie z jednorożcami czym wysyła, że tak spytam?
                    Uznam.pytanie za nieistniejace.
                    • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:57
                      Uznaj za jakie chcesz, nie zmienia to faktu że urzędy publiczne korzystają z Poczty Polskiej, z wiadomych względów.
                • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:55
                  Nie. Nie żartuję. Poza tym system działa tak, ze papiery sa wysyłane jednego dnia w tygodniu. Np w czwartek. Wiec jak urzedniczka wypełni taki papier, to on zostanie wysłany w kolejnym tygodniu w czwartek (przynajmniej u mnie tak jest). I to nie ejst ani lenistwo ani pomysł tez urzędniczki.
                  • lilia.z.doliny Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:59
                    Hanusina. Jezu. Mamy do czynienia z okrucieństwem wobec małego dzieciaka sad. Więc poczekamy na czwartek, to się wyślę. No, chyba że to akurat będzie boze ciało, to w poniedziałek. W poniedziałek pani Jrysia od wysyłania dokumentów będzie na przedłużonym weekendzie, to się już poczeka do czwartku za tydzień. Tydzień. Mniej więcej tyle czasu minęło od momenty, kiedy Kamil.jakos się kolebal do chwili gdy w stanie krytycznym trafił na oiom sad(((((
                    • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:03
                      Tak to działa Pretensje do zarządzajacych tym gównem i wymyślających procedury, nie do pracowników.
                      Dla mnie to też jest niepojęte...ale tu akurat pracownik MOPSu nie ejst niczemu winny.

                      Ja ten temat znam od jeszcze jednej strony., Dzieci z DD. I powiem ci, że najchętniej bym każdy sąd i każdego sedziego z tych spraw wysłała na ksieżyć. Bo tam to jest uwalane prawie zawsze. Albo dziecko milion razy wraca do patolskiego domu na "kolejną szansę".
                      • lilia.z.doliny Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:11
                        Ja na razie kończę lekturę, bo takie podejście do przemocy wymaga pewnych interwałów.
                        W przypadku cienia podejrzenia okrucieństwa cały system powinien zaświecić się na czerwono ( nie tylko na haslo: babcia Kasia). I wrócę do swojego opresyjno- inwigilacyjnego systemu jednorozcow, gdzie jak raz skrzywdzisz psa, tojuz więcej nie dostaniesz pod opiekę nawet rybki.
                        (Tak, zdarzają się zaniedbania w służbach socjalnych, ale potem lecą głowy; no i poczta sorzwniejsza)
                    • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:04
                      Ale czego ty nie rozumiesz? Nie ma ludzi od spraw administracyjnych. Brakuje ich również np. w sądach, stąd powszechne rozkminy "jak dlugo moze trwac przeslanie jednego listu". No może. I tak, tak to wygląda że ktoś idzie z pocztą raz na tydzień czy dwa razy na tydzień. Jak jest sytuacja zagrożenia życia to się zawiadamia policję, a jak chodzi o zwykłe przesłanie dokumentów to się je przesyła tak jak zawsze. Można oczywiście twierdzić że to była sytuacja zagrożenia życia tylko to wiadomo teraz, gdyż, przypominam - sąd nie odebrał dzieci, więc co urzędniczki miały zrobić?
                    • triss_merigold6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:04
                      Hanusina pier..li kocopaly. Kazda instytucja ma biuro podawcze i kancelarię/wydział, który zajmuje się przyjmowaniem, odbiorami i rejestracją korespondencji. Odnośnie do szeregu spraw obowiązują terminy z kpa i innych ustaw, których przekroczenie ma skutki w tym finansowe, więc bajki o wysyłaniu korespondencji raz w tygodniu można wsadzić tam, gdzie inne bajki tej autorki.
                      • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:08
                        Ale ona akurat ma rację. Nie wiem czy u niej faktycznie jest raz na tydzień, wiem że na przykład lokalny OPS wysyła 2 razy w tygodniu bo załatwiałam z nimi sprawę dotyczącą jednego z naszych pracowników.
                        Co do rzeczy gdzie obowiązują terminy - zgoda, wiadomo.
                        Tylko że terminy zwykle spokojnie pozwalają na taki system.
                      • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 11:08
                        MOPS papiery skierowane do innego MOPSu ( a tu mamy taką sytuacje, gdyż rodzice się przenosili) przesyła pocztą polska. Nie pierdolę. Nie wszedzie jest jak u ciebie w Stolicy wielka pani urzędniczko.
                        Chyba nie masz pojęcia jak MOPS wygląda. Juz pomijam, że zapewne ten w Sytolicy znacznie inaczej niż w małych miastach.
                        Już ci pisałam, że ostatnio łatwo ci na odcisk nadepnąć. łazisz za mną po watkach bez celu. Zbadaj sobie dziewczyno tarczycę
                        • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 13:14
                          W tym przypadku cała dyskusja o przesyłaniu papierów jest bez sensu, bo MOPS w Częstochowie również zgłosił tę rodzinę do SR (dlatego się przeprowadzili).
                          • 35wcieniu Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 13:41
                            bo MOPS w Częstochowie również zgłosił tę rodzinę do SR (dlatego się przeprowadzili)

                            Nie odwrotnie? Przeprowadzili się do Częstochowy bo MOPS w Olkuszu ich zgłaszał chyba.
                            • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 15:04
                              Najpierw mieszkali w Częstochowie, MOPS ich zgłosił do SR i sąd postanowił, że dzieci zostają w rodzinie.
                              Pracownicy społeczni dalej pisali zgłoszenia i rodzina przeprowadziła się do Olkusza.
                              W Olkuszu mamy te 5 zgłoszeń z ich MOPSu, o których jest mowa w artykule. Kolejna sprawa w SR, kolejna decyzja o pozostawieniu dzieci w rodzinie.
                              W marcu rodzina wróciła do Częstochowy. I tutaj w nieoficjalnych informacjach w necie pracownicy socjalni piszą, że w marcu poszło kolejne pismo do SR (z Częstochowy). Zanim sąd zareagował, a podobno działał opieszale, dziecko zostało skatowane.
                              • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:48
                                lauren6 napisała:

                                >I tutaj w nieoficjalnych informacjach w necie pracownicy socjalni piszą, że (…)

                                Och, na te nieoficjalne informacje i zdjęcia skatowanych dzieci wpadasz zawsze przypadkiem, tak jak Riki szukający notowań giełdowych na Pudelku? Zawsze, ale to zawsze wyciągasz info z jakichś stron/forów i bawisz się w teorie spiskowe. Nasz forumowy detektyw.
                                • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 18:07
                                  Nie z tobą rozmawiam, więc po co się wtrącasz?

                                  Nie wiem co guru kosmetyczne robi w takim zwykłym, plotkarskim wątku. Idź załóż swój własny o retinolu. To są sprawy ważniejsze od plotkarskiego wątku o jakimśtam skatowanym dziecku.
                                  • thank_you Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 18:34
                                    Guru kosmetyczne wytyka ci jaką plotkarą jestes - wiejska mentalność: co, gdzie, kiedy, jak, dlaczego. Zdjęcia powiekszalas? Ranom sie przyjrzalas? Na Facebooku na odpowiednia grupę weszlas?

                                    Cała lauren6.
                      • ponis1990 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 19:46
                        Ale co ty chcesz, jak w kpa na załatwienie sprawy masz miesiąc, a w sprawach bardziej zagmatwanych dwa. Inne terminy też są rozwleczone na tyle, że spokojnie zmieścisz się w wysyłaniu korespondencji co tydzień, jak sobie pilnujesz kolejności.
        • elinborg Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:36
          No też taką wypowiedź słyszałam. "Nie stwierdziliśmy nieprawidłowości". Ale to może być jakiś fragment, nie wiem, trudno mi też uwierzyć w tą dziwna szkołę, która nic sobie sporzadzała notatki służbowe zamiast działać.
        • asia_i_p Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 13:31
          Tam były dwa MOPSy chyba, bo oni się przeprowadzali. Wieć może ten, co nie wiedział problemów, to był ten, gdzie mieszkali tylko przez kilka miesięcy.
          • inny.kwiatek Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:08
            Oba MOPSY wysłały papiery do sądów, więc który nie widział problmów?
            • asia_i_p Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 16:13
              A to nie wiedziałam, ze oba wysłały. Zakladałam, że wysłał ten, pod ktorego opieką byli na stałe w Częstochowie, a nie wysłał ten, gdzie byli tylko przez pół roku.
    • hanusinamama Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:11
      Rodzina biologiczna to świętość. A dziecko to własność rodzica
      Tyle, ze nie wiem czy tu nawalił kurator ( pewnie tez) czy bardzij sąd.
      • berdebul Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 18:31
        Jak się urodzi to własność rodziców, jak się jeszcze nie urodziło, to jest dobrem narodowym, które należy chronić wszelkimi sposobami, nawet jak nie ma czaszki i będzie żyło 3 minuty.
    • figa_z_makiem99 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:20
      Straszne. Nikt temu dziecku nie pomógł, co ten chłopiec musiał przeżywać sad
      • figa_z_makiem99 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:29
        Ciekawe co na to obrońcy płodzików? Takich spraw będzie więcej, wobec tatusia i mamusi nie można było podjąć drastycznych kroków wcześniej bo madka to święta krowa, nauczyciele nie mają dziś żadnych praw. Za to dziewczyną, która chciała usunąć ciążę i jej koleżanką zajęli się zaraz. Ten system jest chory i niewydolny.
    • kaki11 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:23
      Im więcej czytam o tej sprawie tym bardziej mi niedobrze na jej myśl...
      Sku**syn który to zrobił to jedno, matka drugie, ale instytucje, które nie zainteresowały się widząc stan dziecka (szkoła, bo to, że nic nie było widać jest nie możliwe, a widziałam fragment wypowiedzi nauczycielki która twierdziła, ze oni nie widzieli bo dziecko mogło się oblać herbatą...) i te które nie reagowały na zgłoszenia, kurator który był by być i to, że temu dziecku nikt nie udzielił pomocy sprawia, ze robi się człowiekowi słabo...

      Nie wiem jak to wygląda prawnie, ale chciałabym tych wszystkich olewaczy odsunąć z pracy i też postawić przed sądami. No ludzie, tam się dział koszmar.
      • lauren6 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:47
        Ta nauczycielka, która zalewała się łzami przed kamerami "ojej biedny Kamilek"? Od razu widać, że babsko ma wiele za uszami.
        • kaki11 Re: Sprawa katowanego Kamila - ciąg dalszy 19.04.23, 10:57
          Nie wiem, widziałam kawałek chyba w ramach zapowiedzi reportażu na TVNie albo polsacie, ale cóż bardzo możliwe. W każdym razie jak słyszę, że dziecko chodzi do szkoły poparzone, ze złamaniami i siniakami (to znaczy ja wiem, że dzieciom zdarza się poparzyć, sama złamał sobie za dziecka rękę na rowerze itd, chodzi o cały obraz sytuacji) a oni nie widzą nic niepokojącego, na tyle aby zrobić coś poza roz