Czy znacie sie na winach ?

12.11.04, 12:28
Chciala bym kupic i zachowac na 18 (?) urodziny mojej corki wino z roku jej
urodzin czyli z 2003.
Nie wiem jednak czy to ma sens. Czy wino nie popsuje sie przez te wszystkie
lata ?
Jakie wino mozna tak dlugo trzymac ? Poradzcie cos ....
    • reszka2 Re: Czy znacie sie na winach ? 12.11.04, 12:43
      Poszukaj [prywatnego forum o winach, na pewno znajdziesz tam ekspertów.
      sam pomysł bardzo mi sie podoba, szalenie miłe, choćy z wina wyszedł kwas po
      18. latach. Ja zostawiłam tylko GW z dni narodzin moich bąbli.
    • mamapulpecji Re: Czy znacie sie na winach ? 12.11.04, 12:53
      Może lepiej szampana? Można go przechowywać dłużej i nie zrobi się z niego kwas.
      Pozdrawiam serdecznie,
    • i2h2 Re: Czy znacie sie na winach ? 12.11.04, 16:49
      Dobrze Ci się powinien przechować tokaj: pięci- lub sześcioputonowy Aszu. Ale
      uprzedzam, to wydatek dobrze ponad 100 zł.
      Pozdrawiam smile
      • zaba_i_kijanka Re: Czy znacie sie na winach ? 12.11.04, 17:10
        O wina do przechowania dowiadywał się mój brat, bo chciał kupić swojemu
        chrześniakowi taki prezent, jednak potrzebna jest odpowiednia i stała jakaś tam
        temperatura ale juz nie pamiętam jaka, razem stwierdzilismy że to jest tródne
        do utrzymania i zrezygnowlismy
    • gloria2 Re: Czy znacie sie na winach ? 12.11.04, 17:37
      Wartość dojrzałego wina zależy od tego, jakie jest to wino na początku, tzn. z
      jakiego regionu, z jakiej odmiany winorośli, z jakiego rocznika no i oczywiście
      w jaki sposób wino dojrzewa. Bardzo dobre do dojrzewania są wina z europejskich
      winnic. Rok 2003 w Europie nie był jednak jakiś wyjatkowy. Mimo wszystko dość
      udany rocznik udało się uzyskać we Francji w rejonie Bordoaux - 2003 rocznik
      jest troszkę lepszy dla win białych niż czerwonych z tego regionu. Bardzo dobry
      jest to rocznik dla win z regionu Langwedocji i doliny Loary oraz Szampanii no
      i Alzacji.
      Doskonałe do "starzenia" są wina bordoskie. Zwłaszcza te z kategorii Grand Cru.
      Ich najlepsza forma ujawnia się właśnie po kilkunastu a wręcz po
      kilkudziesięciu latach dojrzewania. Niestety są cholernie drogie - kilkaset
      Euro. Jeśli ja wybierałabym dla siebie, to wybrałabym Chateau Margaux albo
      Cateaux Pomerol. Z włoskich win kupiłabym Brunello di Montalcino.
      Uważam, że masz kapitalny pomysł. Polecam do poczytania dla przyjemności
      książkę "Jeżynowe wino" Joanne Harris. Tam są właśnie opisane perypetie
      dojrzewania młodego chłopaka razem z winem smile
    • anek.anek Re: Czy znacie sie na winach ? 12.11.04, 19:21
      Bardzo dobry pomysł. Jednak musisz poczekać jeszcze ze dwa lata z takim
      zakupem. Dopiero po 2-4 latach wiadomo tak naprawdę, które wino warto
      przechować na później. My będziemy kupowali w tym roku (syn ma trzy latka).
      byliśmy już w sprawdzonym sklepie z winami i przedstawili nam kilka propozycji.
      Poprzedni sezon był chyba w miarę dobry, ale jakość win można ocenić dopiero po
      paru latach, warto więc nie spieszyć się, poczekać, i przygotować się na jednak
      większy wydatek niż przeciętne winosmile
      • mama_ewa25 Re: swoją drogą świetny pomysł..może by tak : 12.11.04, 20:37
        zakupić winko w dzień ślubu i trzymać do np.25 albo 30 rocznicy???
        Chyba tak zrobię...
        • mamamona Re: swoją drogą świetny pomysł..może by tak : 15.11.04, 01:26
          nie ma szans. też mieliśmy taki pomysł. znawca uświadomił nas, że dobre wino,
          nie dość,że słono kosztuje (nie żadne ponad 100zł), to jeszcze warunki jego
          przechowywania dotyczące temperatury oraz wilgotności praktycznie są niemożliwe
          do osiągnięcia przez zwykłego człowieka.

          polecił nam natomiast dobre porto - co jest w pewnym sensie dobrym winem.
          ponieważ jest cięższe od wina, i słodsze ma szansę na przechowywanie
          przynajmniej przez 20 lat. i warunki nie są aż tak restrykcyjne.

          pzdr
          Mona
          • xerius Re: swoją drogą świetny pomysł..może by tak : 15.11.04, 03:28
            Nasza coreczka dostala od naszego przyjaciela szampana w dniu urodzin i stoi, a
            wlasciwie lezy w pudelku juz od ponad czterech lat. Nawet sie nie zastanawialam
            czy wytrwa do osiemnastki Julii. A my mamy ze swojego slubu tez szampana, ale
            miniaturke, niedlugo minie piec lat jak sobie stoi. Jeszcze nie wiem na ktora
            rocznice go wypijemy.
            A miniaturka wodki (chyba krolewskiej) z wesela kolegi ( 3 lata temu )
            wyparowala do polowy...
            Kasia
Pełna wersja