Dodaj do ulubionych

Jest sens rozmawiać z 18 latkiem?

02.05.23, 17:01
Gościmy od kilku dni 18 latka. I w sumie żaden  problem, tylko ten chłopak wypija dziennie po kilka (!) energetyków. Plus - niestety - sporo pali (co przeszkadza mi). Z kasą przyjechał swoją, ew prosi męża, ale tu nie chodzi o finanse, tylko o jego zdrowie. Nie wierzę, że takie coś się na młodym nie odbije w żaden sposób. Niestety, chłopak to syn męża, nie mój. Mąż macha ręką na to, chyba mu to nieelegancko wisi i powiewa, i "przecież dorosłemu chłopakowi nie zabronie". Tyle że mężowi nie przeszkadzało, jak młody palił będąc jeszcze przed "magiczną" osiemnastką, ale to osobna kategoria...Ogólnie chłopak jest normalny (czyt bezproblemowy), ale jak patrzę ile tego gie on wypala i wlewa w siebie w postaci energetyków, to się za głowę łapie. Wiem, że to nie dzieciak, któremu można zabrać i zabronić, zakładam, że mozg ma, i może to będzie pytanie z tych bardzo głupich, ale pogadalibyście z młodym tak, żeby jakoś zastanowił się, czy warto psuć sobie zdrowie, żeby do niego dotarło, że nic dobrego z takiego trybu życia nie będzie? Czy siedzielibyście cicho, bo to jego sprawa?
Obserwuj wątek
    • aguar Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:06
      Porozmawiaj tylko o tym, że przeszkadza Ci palenie. Masz prawo nie być biernym palaczem w swoim domu.
    • zerlinda Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:12
      Serio pozwalasz żeby ktoś palił w Twoim domu? Ja bym tyłki ten temat poruszyła.
    • majenkirr Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:13
      W domu palić bym nie pozwoliła. Co do reszty, to bym się nic nie odzywała, nie chcesz chyba mieć łatki czepliwej macochy? wink
    • kropkacom Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:13
      Myślisz, ze nie wie co to jest energetyk czy papieros? Z czego biernym palaczem nie musisz być. Przeszkadzałoby mi pewnie, że mąż ma to gdzieś.
    • marzeka11 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:15
      Na palenie w domu w życiu bym się nie zgodziła. Za to picie w takich ilościach energetyków to szukanie problemów zdrowotnych. Kiedyś maturzysta, którego miałam pytać w innej szkole na ustnej maturze, tak opił się energetykami, że wylądował w szpitalu z podejrzeniem problemów z sercem.
      Tyle że może nie chcieć Ciebie słuchać, czasami tak, bo tak.
      • kropkacom Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:22
        Ojca swojego mógłby posłuchać. A nie, ojciec ma to gdzieś. I jeszcze, ludzie wiedzą jak złe są te napoje.
    • ichi51e Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:20
      Te energetyki maja mniej kofeiny niż kawa jedyne co maja to dobry marketing. Zamiast truc przestaw go na kawę/herbatę. Może mu się po prostu pic chce a nie chce robic zachodu?
      • ichi51e Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:21
        A palenie w domu chyba żart. Won na zewnatrz.
      • iwles Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:31
        ichi51e napisała:

        > Te energetyki maja mniej kofeiny niż kawa jedyne co maja to dobry marketing.

        No jednak nie. W puszce masz okolo 150-160 mg kofeiny.
        To tyle, co w 250 ml kawy parzonej.
        Raczej nikt nie pija czystej kawy w ilości 0,5 litra jednorazowo.
      • bergamotka77 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 19:26
        ichi51e napisała:

        > Te energetyki maja mniej kofeiny niż kawa jedyne co maja to dobry marketing. Za
        > miast truc przestaw go na kawę/herbatę. Może mu się po prostu pic chce a nie ch
        > ce robic zachodu?
        >

        Zdrowa jesteś?
        • inny.kwiatek Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:04
          Nie jest, ichi zawsze takie bzdury pisze.
      • 71tosia Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 23:19
        Oprocz kofeiny niektóre napoje zawierają silnie pobudzająca efedrynę, w dużej ilosci takie napoje nie sa z pewnością dla zdrowia obojętne. Czy młody jest jakoś od nich uzależniony?
        Ps doraznie lepiej pobudzic się silna kawa lub wziąć kofeinę w tabletce niż pic te fluoryzujące (witamina B2) słodkie napoje o dziwnym składzie
      • karmello29 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:27
        ichi51e napisała:

        > Te energetyki maja mniej kofeiny niż kawa jedyne co maja to dobry marketing. Za
        > miast truc przestaw go na kawę/herbatę. Może mu się po prostu pic chce a nie ch
        > ce robic zachodu?

        ty jednak glupia jestes porownujac energetyki z kawa.jeszcze te twoje pierdolety wezmie ktos na powaznie i nieszczescie gotowe.
        >
    • iwles Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:20
      A jaki masz z nim kontakt?
      • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:36
        Chłopak jest naprawdę spoko, nigdy z nim spin nie miałam.
        Mąż robił zawsze za wyluzowanego rodzica, który na dużo pozwala.
        W sprawie papierosów powiedziałam młodemu, że taka ilość mi przeszkadza, czuć w całym domu (co innego weekend, co innego dobrych kilka dni), zaproponował, że będzie wychodził na zewnątrz lub palił w łazience (spore okno i mniej by się na dom roznosiło), ale mąż zaraz wystrzelił, że chyba głupi jest, że chce tak robić i może palić swobodnie.
        • mayaalex Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:46
          No to problemem niestety jest maz a nie osiemnastolatek.
        • is-laura Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:48
          Wygląda na to, że masz poważny problem z mężem, który nie liczy się z twoim zdaniem
        • angazetka Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:35
          Udusiłabym męża sznurówką za taki tekst.
        • kachaa17 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:41
          A co mąż na to, że Tobie to przeszkadza? Może niech przestanie być taki wyluzowany i zacznie zwracać uwagę na potrzeby żony. Szok.
        • jednoraz0w0 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 19:20
          niech zgadnę, pierwsza żona wystawiła mężowi walizki?
          • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:05
            Jak cała prawda wyglądała-nie wiem, ale żonę zawsze określał jako błąd młodości, a małżeństwo z nią jako nijakie. I jakby na złość byłej (?) chciał być ten super rodzic, który na wszystko pozwala, a matka żeby była w oczach syna ta zła.
            • jednoraz0w0 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:10
              No to chyba zgadłam, bo gdyby sam odszedł to by nie odczuwał potrzeby robić jej na złość 😁
            • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 08:41
              No i widać, że wpłynął negatywnie na dzieciaka.
            • kira02 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:08
              Acha, niedojrzały emocjonalnie. Przykro mi.
        • eliszka25 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:25
          Serio twój mąż z takim tekstem wyskoczył? No to ty nie z tym 18-latkiem masz problem, tylko z mężem. Nigdy w życiu nie zgodziłabym się na palenie w domu.
          • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:42
            Serio uncertain.
            To ja wiem. Bardziej chodzi mi o zdrowie młodego, które ten sobie skutecznie rozwala.
            Mąż jest dobrym aktorem, syn jego wielu rzeczy o nim i jego odpałach nie wie. Przy synu ZAWSZE zachowuje się inaczej, lepiej, żeby zachować dobre stosunki z nim.
            • eliszka25 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 21:35
              Jeśli się z tym chłopakiem dogadujesz, to z nim tak zwyczajnie porozmawiaj. Bez pretensji czy wyrzutów. Tak po prostu. Mój mąż też ma syna z poprzedniego związku, ciut starszego, niż ten wasz. Zdarzało mi się pogadać z nim i wybić jakieś głupoty z głowy. Tylko to nie może być wykład czy rzucanie pretensji, a raczej koleżeńska rozmowa.
              • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 23:07
                eliszka25 napisała:

                > Jeśli się z tym chłopakiem dogadujesz, to z nim tak zwyczajnie porozmawiaj. Bez
                > pretensji czy wyrzutów. Tak po prostu. Tylko to nie może być wykład czy rzucanie pretensji, a raczej
                > koleżeńska rozmowa.
                O coś takiego mi chodzi dokładnie
            • mikams75 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 23:16
              w tej sytuacji mialabym gdzies zdrowie niemojego "dziecka". Ale wlasne juz nie. Za nic bym nie chciala byc biernym palaczem i czuc tego smrodu we wlasnym domu.
              • eliszka25 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 01:26
                Palenie w domu w ogóle u mnie nie podlega dyskusji. To jest jedna z podstawowych zasad obowiązujących w naszym domu, że się nie pali. Nie i koniec. Syn męża raczej nie pali regularnie, bo spędza u nas czasem i po kilka miesięcy, piorę jego rzeczy, więc czuć by je było dymem i wychodziłby na papierosa, a żadnej z tych rzeczy nie zauważyłam. Gdyby jednak palił, to nie bawiłabym się w żadne przyjacielskie rozmowy. Dostałby prosty komunikat - w domu się nie pali, możesz na balkonie lub w ogrodzie.
              • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 09:48
                Dziecko nie moje, ale to nie całkiem obcy ktoś. I chyba szkoda, żeby chłopak się truł od młodości?
                Wątroba, serce i płuca raczej mu nie podziękują.
            • kira02 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:28
              "Przy synu ZAWSZE zachowuje się inaczej, lepiej, żeby zachować dobre stosunki z nim."
              Jak wyżej, mąż niedojrzały, unikający roli dorosłego. Nie wie, że chłopak potrzebuje ojca, a nie kumpla- starego pryka? Kumpli to on ma na pęczki. Mąż zaniedbuje w ten sposób syna, emocjonalnie i, jak widać, też zdrowotnie.
        • agniesia331 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 04.05.23, 19:05
          Jak jest w porządku to może go zainteresuj np koktajlami. Można kupić 3 banany.litr mleka lub maslanke i zmiksować. Dodać kiwi.garsc owoców zagrożonych jak masz.
    • eriu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:21
      Można znaleźć w necie jak energetyki niszczą zęby. Baaardzo przemawia do wyobraźni. Może być najbardziej skuteczne, bo chłopak na pewno się kimś interesuje. Albo będzie się interesował. A ludzie będą widzieć zrujnowane zęby. Temat zębów może być najszybszy. Zresztą pokaz to tez mężowi, bo jak młody będzie miał dziury w zębach (dosłownie, bo one powodują erozję zębów) to rozwiązanie tego będzie kosztować bardzo grube pieniądze. Przy aktualnych cenach ze 30 tysięcy pęknie spokojnie.
      • majenkirr Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:27
        Niech przez rurkę pije. Jak ocet wink.
        • eriu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:37
          Picie przez rurkę nie uchroni nikogo przed udarem a napoje energetyczne zwiększają ryzyko udaru. Do tego uzależniają i jeszcze potrafią rozwalić wątrobę.

          Ja bym przede wszystkim porozmawiała z ojcem, bo to on wykazuje okropną postawę, że mu zdrowie i życie dziecka wisi. Fajne, że Ty autorko się zainteresowałaś. A uzależnienie nastolatków od energetyków to jest bardzo poważny problem.
      • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:32
        Zęby to jedno, ale chyba na serce to też niekoniecznie dobry wpływ ma?
        Tym bardziej, że jego boli głowa często, ale on mało sypia, a przy tej ilości syfu to chyba nic dziwnego. Tylko to takie błędne koło.
        • eriu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:40
          No nie będzie dobrze sypiał przy takiej ilości energetyków. Tak i masz rację, że źle na serce wpływają. Już nie mówiąc o tym, że zawierają duża ilość cukru, więc jest pobudzenie z powodu ilości cukru także.

          Głowa też może bolec z odwodnienia. Bo jeśli pije tylko takie napoje to nie jest normalnie nawodniony. Słodkie napoje nie nawadniają.
          • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:31
            Tu właśnie jedno jest wynikiem drugiego. Duża ilość papierosów i energetyków, w następstwie nie może spać, boli go mocno ta głowa, to łyka jakieś proszki. Ciągle ten organizm "podtruwa" czymś.
        • eriu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:51
          No i problemy ze snem się leczy, bo się utrwalają. U psychiatry.
    • bi_scotti Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:46
      Sorry, czyste zdziwienie: Twoj dorosly maz nie jest swiadom szkodliwosci/possible consequences biernego palenia? To be honest, bardziej bym sie tym przejela niz tym, ze jego 18letni syn pije jakies swinstwo. Moze z 18latkiem nie ma co gadac z roznych powodow, ale z doroslym mezem ... well, ja bym uznala za niezbedne suspicious Life.
      • andaba Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 17:51
        Mąż może być świadomy, ale młodemu może nadmuchać.

        Jedyne co bym zrobiła, to zabroniła palić w domu. No chyba że ci nie przeszkadza - w końcu nie wszystkim musi.
        • bi_scotti Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:06
          andaba napisała:

          > Mąż może być świadomy, ale młodemu może nadmuchać.

          Mnie zbulwersowal lekko ten fragment:
          W sprawie papierosów powiedziałam młodemu, że taka ilość mi przeszkadza, czuć w całym domu (co innego weekend, co innego dobrych kilka dni), zaproponował, że będzie wychodził na zewnątrz lub palił w łazience (spore okno i mniej by się na dom roznosiło), ale mąż zaraz wystrzelił, że chyba głupi jest, że chce tak robić i może palić swobodnie.

          Co to znaczy "palic swobodnie"??? Jesli ten maz ma na mysli palenie wszedzie i przy wszystkich to this is not good, mowiac oglednie. Dorosly facet nie rozumie czym jest "bierne palenie" - dla niego samego i jego zony? Time to learn, eh uncertain Life.
      • m_incubo Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:45
        Z opisu zdecydowanie wynika, że ten mąż wcale nie jest dorosły.
        • inny.kwiatek Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:06
          Ten maż jest alkoholikiem o czym autorka w tym wątku zapomniała wspomnieć.
          • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:11
            Myślę, że sporo osób może kojarzyć jakie mój mąż miał problemy, ale wątek nie jest o jego uzależnieniu od alko, a poza tym-przy młodym nie tyka żadnego trunku z %, tylko wszedł w aktorską rolę "porzadnego" ojca.
            • inny.kwiatek Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 02:07
              Młody próbuje się uzależnić od czegoś innego, prosta droga u DDA.
              A alkoholizm Twojego męża ma kluczowe znaczenie dla kwestii którą opisujesz.
              Twoje wspieranie tego alkoholizmu także.
            • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 08:43
              Idź Wanda na jakąś grupę dla współuzależnionych rodzin, to ci się sporo rozjaśni i nauczysz się stawiać granice temu wszystkiemu. Serio piszę.
    • mayaalex Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:03
      Chlopak generalnie nie wyglada na problemowego czy uprzedzonego do Ciebie wiec moze porozmawiaj z nim tak zupelnie szczerze: ze papierosy jednak Ci przeszkadzaja i jesli moze zrobic tak, jak proponowal (czyli palic na zewnatrz/w lazience) to bedziesz mu bardzo wdzieczna. I ze martwisz sie tymi energetykami bo moga byc szkodliwe i ze chetnie mu kupisz cos innego zeby choc czesciowo je zastapic jakims innym napojem.
      Natomiast najbardziej niefajne jest tu zachowanie Twojego meza - zeby uchodzic za wyluzowanego ojca nie tylko szkodzi dziecku ale jeszcze ignoruje zdanie i samopoczucie zony.
      • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:27
        mayaalex napisała:

        > Natomiast najbardziej niefajne jest tu zachowanie Twojego meza - zeby uchodzic
        > za wyluzowanego ojca nie tylko szkodzi dziecku ale jeszcze ignoruje zdanie i sa
        > mopoczucie zony.

        Odnośnie męża to nie jest jedyny mój problem z nim.
        Młody jeszcze 18 lat nie miał i już zaczął palić i mąż też nic nie mówił. Dziwne ma pojmowanie "wyluzowanego, lepszego rodzica".
        • m_incubo Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:46
          Cóż, nie dziwi mnie jakoś, że został byłym mężem swojej pierwszej żony.
          • gaskama Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 19:18
            No nie? Tez mnie nie dziwi.
      • jednoraz0w0 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 19:24
        A tak, i wszystkie ręczniki przesiąknięte smrodem
        papierosowym, sama przyjemność się w taki zawinąć po kąpieli.
        Młody jest, niech dyma na polko.
        • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:07
          Serio, dla młodego palenie na dworze/w łazience to nie był problem, ale mąż mu pozwolił palić w domu, to pali.
          • turbinkamalinka Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 23:59
            wandka_70 napisała:

            > Serio, dla młodego palenie na dworze/w łazience to nie był problem, ale mąż mu
            > pozwolił palić w domu, to pali.
            No to jak nie jest to problemem, to porozmawiaj z młodym pomijając tatusia. Chyba, że w tym domu nie masz nic do powiedzenia, twoje potrzeby i dobre samopoczucie wszyscy mają w dupie. Ale jeśli tak jest, to zamiast siedzieć w dymie papierosowym ja bym poszukała sobie innego mieszkania. Nie jest fajnie być tylko meblem w związku.
    • abidja Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 18:12
      Sens jest pod warunkiem ze wynika z troski.
      Wtedy to co powiesz ma szanse trafic do niego.
      Energetyki moga pomoc w "zalewaniu" emocji, uczuc z ktorymi nie potrafi sobie radzic.
      A pogadac z nim mozna,powinno sie, po partnersku.
    • gaskama Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 19:15
      Przeczytałam wątek. Sorry, ale masz męża kretyna, który ma cie w doopie. Nastoletni pasierb tu jest najmniejszym problemem. On wyjedzie. Mąż kretyn zostanie. Wyrazy współczucia.
      • inny.kwiatek Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:07
        Ma męża alkoholika, którego z całej siły chroni przed skutkami bycia alkoholikiem.
        W tym domu nic nie jest zdrowe.
        • gaskama Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:10
          O, że męża alkoholika, to nawet nie doczytałam. Wystarczyło, że jej przeszkadza palenie w mieszkaniu (co za patologia) a mąż jest cool ojcem, więc ma ją w doopie. I pozwala synowi jarać w domu. Spyerdalałabym z takiego związku.
          • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:15
            Mąż ma i miał srogie odpaly, co lepsze (?) - przy synu zawsze jest inny i robi wszystko, żeby ten się nie zrazil do niego.
            • gaskama Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:58
              A przy tobie ma tylko odpały???? Kobieto, spyerdalaj gdzie pieprz rośnie. Masz jedno życie!!!!
              • sophia.87 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 22:43
                100/10
                Lepiej nie można było tego ująć.
              • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 23:04
                To wcale nie jest takie proste wyjść z domu i odejść, już przy okazji innego wątku o tym pisałam, ale nie chce ni się tego tutaj powtarzać. Cześć forumek radziła, żeby jego synowi powiedzieć, co robi jego ojciec, ale po co chłopakowi ta wiedza? Ani mnie to nie pomoże a i młody jest chyba zdrowszy, jak nie wie.
                • rosapulchra-0 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 00:00
                  Jesteś współuzależniona. Lepiej idź na terapię. Poważnie to piszę.
                  • inny.kwiatek Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 02:08
                    Rosa, szkoda klawiatury, pół forum jej to pisało.
                    Ona robi co może by mąż miał komfort bycia alkoholikiem.
                    • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 08:19
                      Nie mam się gdzie wynieść, a że kasa w dużej mierze mężowska, to chyba nie muszę tłumaczyć, co i jak. Przy czym dopóki maz nie wszedł w to gówno, to wszystko wyglądało zupełnie inaczej, czyli lepiej. Ale przy młodym trzyma fason i od % trzyma się z daleka. Norma.
                      Co realnie da mi terapia współuzależnionych, jak i tak będę w domu z mężem? To pierwsza sprawa.
                      Druga: wiele osób proponowali tutaj, aby jego nastoletni syn poznał prawdę. Serio? Mam chłopakowi mówić o problemach ojca, o Tym, że byk takim istotą, że po kłótni z kumplami wziął się obraził i wrócił do domu autem pod wpływem? Że potrafi się do nieprzytomności niemalże zaprawić? Że bimba na zalecenia lekarza? Naprawdę? Ta wiedza młodemu jest niezbędna do życia?
                      • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 08:51
                        Kuźwa, to ci da, że nie będziesz tak bezsilnie jęczała i widziała samych przeszkód.
                        Ja mam uzależnione dziecko, po 4 miesiącach spotkań w grupie dopiero jestem w stanie zobaczyć, jakie zasady chciałabym egzekwować. Już jedno zrobiłam - sama zgłosiłam do szkoły wykroczenie, jakie młodzież popełniła, konsekwencją było wywalenie z liceum i pismo od nich do sądu rodzinnego. Będzie smród, ale musi widzieć konsekwencje swoich działań i to, że matka nie kryje, nie tłumaczy wyskoków. I osiągnęłam coś, czego nie byłam w stanie osiągnąć od 2 lat - liczenie się ze mną.
                        Jednocześnie doceniam każdy kolejny dzień bez dopalaczy. 5 miesięcy mija!
                      • rosapulchra-0 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 11:44
                        Chłopakowi nie ma co opowiadać.
                        Ale na terapię powinnaś iść. Dla siebie. Żeby poznać schemat, żeby poznać mechanizmy obronne, żeby przestać panu usługiwać i pomagać w piciu (nie w sensie, że pijesz z nim, ale stwarzasz mu warunki do tego), żeby poznać ludzi w podobnej do twojej sytuacji i w razie wu mieć w tych osobach wsparcie. Po to powinnaś iść na terapię.
                • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 08:46
                  Dlatego jeszcze raz piszę, poszukaj wsparcia dla współuzależnionych, nauczysz się stawiać granice i nie pozwalać na niefajne zachowania. I albo mąż się zacznie zmieniać, albo zobaczysz że możesz krok po kroku wyjść z tego związku. Na razie tkwisz po uszy w g...
                • abidja Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 08:52
                  wandka_70 napisała:

                  > To wcale nie jest takie proste wyjść z domu i odejść, już przy okazji innego wą
                  > tku o tym pisałam, ale nie chce ni się tego tutaj powtarzać. Cześć forumek radz
                  > iła, żeby jego synowi powiedzieć, co robi jego ojciec, ale po co chłopakowi ta
                  > wiedza? Ani mnie to nie pomoże a i młody jest chyba zdrowszy, jak nie wie.

                  Chyba nie sadzisz,ze 18 letni chlopak nie wie,nie domysla sie i nie zauwaza patologi w zachowaniu ojca?
                  To skad to uzaleznienie od energetykow i palenie?
                  Dodatkowo twoje milczenie w tym temacie,moze byc odbierane roznie ale na pewno nie wplywa na normalizacje w tej rodzinie.
                  Wspolczuje sutuacji. Tobie i temu chlopakowi.
                  • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 09:46
                    Ojciec przy nim nigdy po alko nie sięga. Młody nie mieszkał z nami nigdy dłużej, tylko czasami przyjeżdżał. Lub kontakt tel. Oczywiście, to nie ośmiolatek, więc pewnie swoje wie, ale jestem pewna i dam sobie rękę z głową uciąć, że nie przychodzą mu nawet do głowy niektóre akcje.
                    • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 09:51
                      Nie musi znać szczegółowo ojca akcji, oboje jesteście twardo trzymani przez mechanizm współuzależnienia, a steruje wami alkoholik. Idź na tę grupę dla siebie samej, cokolwiek zrobisz, będzie ci lżej w życiu po prostu.
                      Moja znajoma chodziła na taką grupę wsparcia, nie odeszła od męża alkoholika, ale się rozeznała, co moze akceptować, a co nie, sam musiał ponosić odpowiedzialność za swoje działania. Wyszła z tego przynajmniej psychicznie nie wykończona, mąż zmarł, wypił, zasnął gdzieś na dworze i umarł na mrozie.
                      Aha, i konsekwentnie to ukrywali przed córką, ale to nic nie dało, córka bierze, jest w związku z uzależnionym chłopakiem. Dzieciaki nie muszą wiedzieć szczegółów, żeby się wkręcić w ten mechanizm.
                    • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:03
                      wandka_70 napisała:

                      > Ojciec przy nim nigdy po alko nie sięga.

                      Ale ma zachowania uzależnionego. A Ty je akceptujesz. To wystarczy.
                      Idź na terapię dla współuzależnionych.
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 19:40
      Energetyki - przy takiej ilości dziennie mogą spowodować marskosc wątroby i sporo innych problemów zdrowotnych. Szkoda byłoby dzieciaka

      Co do papierosów - już wielokroć zostało napisane. Tatus jest problemem a nie chłopak
      • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:09
        Właśnie myślę o zdrowiu młodego. Zwłaszcza, że jak już podkreśliłam wyżej: papierosy, kupe energetyków, mało śpi, często ka bóle głowy, przy bardzo dokuczliwych - łyka tabletki, więc za dobrze to nie wygląda.
        • kachaa17 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 20:58
          Lepiej pomyśl o swoim zdrowiu.
        • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 08:53
          U nas tak się zaczęło, skończyło się na mefedronie i innych syfach sad.
          • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 09:31
            Kojarzę Twoje wpisy. Możesz napisać kiedy zauważyliście pierwsze objawy, które Was zaniepokojony, tzn co to było?
            • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 09:47
              Ja jestem sama, zresztą tatuś by nic nie zauważył, nawet jakby mu młoda na łbie usiadła tongue_out.
              W pewnym momencie miała problem ze wstaniem do szkoły, codziennie mocna kawa , energetyk, ograniczałam kasę do ręki i dobrze, bo pewnie byłoby jeszcze gorzej. Spanie o dziwnych porach, drażliwość w zachowaniu, depresja. Nie była w stanie podnieść się i wybrać na czas do szkoły bez wlania w siebie tony kofeiny.
              Poszłyśmy do psychiatry i przyznała się lekarce, co brała. Niby parę miesięcy, ja obstawiam 2 x tyle, co lekarce mówiła, ale to i tak nawet nie pół roku. A po prostu wrak człowieka.
              Brała ponoć, żeby mieć energię, bo kawa i energetyki nie wystarczały.
              Z uzależnieniami jest o tyle trudna sprawa, że to jest mechanizm ukrywania problemu i zanim coś zauważysz, to dzieją się koszmarne rzeczy. Na grupie mam rodziców, których dzieci sobie "rekreacyjnie" brały przez rok i więcej, a w końcu już nie były w stanie zdrowotnie tego ukrywać, organizm się sypał.
              • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:29
                Nie mam zamiaru młodemu matkować, pouczać i sadzić umoralniające gadki, ale nie umiem na to patrzeć ot tak. Nawet jak nie teraz, to w przyszłości może mu się obecny tryb pięknie odbić na zdrowiu.
                I nie pojmuje, że mąż to widzi i właśnie nic.
                • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:42
                  Bo sam tak robi, a nawet jeszcze gorzej, więc nie licz, że coś zobaczy.
                  Zacznij od siebie, od zrobienia sobie przestrzeni na zdrowe życie bez uwikłania, może znajdziesz wtedy sposób na pomoc chłopakowi.
                  Na palenie w domu absolutnie nie musisz się zgadzać.
                • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:05
                  wandka_70 napisała:

                  > I nie pojmuje, że mąż to widzi i właśnie nic.

                  Ależ robi dokładnie to samo co Ty.
                  Widzisz co robi mąż i.. nic. Pojmujesz?
    • mama-ola Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 21:34
      18-latek potrzebuje kopa, inaczej nie funkcjonuje. Wiem, bo mam takiego na stanie. Rozmawialiśmy o tym wielokrotnie. Ciężko młodzieży funkcjonować, bo z wieczora nastolatki nie mogą zasnąć, a potem trzeba do szkoły np. na 8 rano. Chodzą ospali. Wielu się ratuje energolami, bo co mają robić. Tak to wygląda w liceum mojego syna. Papierosy są z kolei na odstresowanie. Młodzież psychicznie nie wyrabia. (Są najnowsze raporty na ten temat).
      Oczywiście mój syn wie, że to szkodzi, stara się nie pić.
      Pije rano kawę, jeśli zdąży sobie zrobić, po szkole drugą. Energola kupuje, jeśli nie zdąży.
      Do tego zmierzałam - czy młody może sobie u Was robić porządną kawę rano? Jeśli chcesz z nim rozmawiać, od tego bym zaczęła. Zachęcenia do kawy. Ewentualnie druga w termos do szkoły. Chyba że jest żabka obok szkoły, tam jest znośna kawa.
      • jozefrobotnik Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 00:38
        Kiedyś tego nie było. A liceum kończyłam nie aż tak dawno, bo w 2011. Ani kawy ani energetyków wtedy nie piłam, i nie kojarzę żeby znajomi pili.
        • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 08:55
          Kończyłam LO dużo wcześniej, ale też nie kojarzę, a miałam dziennie po 8-9 lekcji, kiedyś te rozszerzenia były naprawdę solidne (7 lekcji wiodącego języka na przykład).
          Kawę zaczęłam pić regularnie na studiach. W porównaniu do dzisiejszych dzieciaków byłam okazem zdrowia i kondycji, moi znajomi też.
          • mama-ola Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:38
            Wam, Tobie i Józefowi, się wydaje, że wątek jest o Was?
            "Ja w twoim wieku..." Serio?
            • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:45
              Serio pojenie się codziennie kofeiną pod korek to nie jest norma i nie jest zdrowe.
              Teraz jest większe przyzwolenie na taki śmieciowy, wręcz menelski tryb życia, bo te różne trucizny są dostępne i nieograniczone wiekowo. Ale może coś powinno się zmienić, bo dzieciaki łapią się za to wszystko jak spuszczone z łańcucha. 12latki kurzą epapieroski. U młodej na wycieczce w podstawówce, 5 klasa, pani skonfiskowała 11-letnim chłopaczkom energetyki, które kupowali na maksa, bo rodzice dali kasę i nie widzieli, co dzieciaki kupują. Chore jest to wszystko.
              • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:46
                I to my tworzymy im ten g...niany, syfiasty świat, w którym trucizna za parę złotych leży na każdej sklepowej półce i jest w każdym kiosku.
                • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:08
                  alex_vause35 napisała:

                  > I to my tworzymy im ten g...niany, syfiasty świat, w którym trucizna za parę zł
                  > otych leży na każdej sklepowej półce i jest w każdym kiosku.

                  Jak nie taka trucizna to inna, jak nie w kiosku to na łące, my mamy stworzyć młodym taki świat i takie warunki życiowe by nie czuli potrzeby po nie sięgać i nauczyć ich że każdy wybór ma swoje konsekwencje.

                  • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:56
                    Ale ten świat nigdy nie był lepszy, a ludzie nie sięgali aż tak masowo po błyskawiczne polepszacze nastroju czy parametrów fizycznych. Śmiem twierdzić, że moje dziecko miało zdecydowanie lepsze życie niż ja, w różnych aspektach. I jednak to nie ja sięgnęłam po dopalacze w młodym wieku.
                    • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:22
                      alex_vause35 napisała:

                      > Ale ten świat nigdy nie był lepszy, a ludzie nie sięgali aż tak masowo po błysk
                      > awiczne polepszacze nastroju czy parametrów fizycznych.
                      >
                      Ale jednak zawsze byli ludzie młodzi, którzy coś brali na kopa.
                      • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:20
                        Procentowo mniej, choćby dlatego, że sporo z tego g...wna różnych rodzajów było trudniej dostępne, droższe itp.
                        Teraz możesz zamówić narkotyki paczkomatem, płacisz blikiem i masz...
                        • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:27
                          alex_vause35 napisała:

                          > Teraz możesz zamówić narkotyki paczkomatem, płacisz blikiem i masz...

                          Za moich studenckich czasów (40 lat temu) podchodził w autobusie diler, proponował i miało się od ręki bez blików i czekania...
                          • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 16:56
                            Tradycyjne metody wciąż mają się dobrze.
                    • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:26
                      alex_vause35 napisała:

                      > Śmiem twierdzić, że moje dziecko miało zdecydowanie lepsze życie niż ja, w różnych aspektach. I jednak
                      > to nie ja sięgnęłam po dopalacze w młodym wieku.


                      Nie wiem jak możesz oceniać życia kwalifikując je na lepsze czy gorsze, pamiętaj że twoje dziecko nie jest Tobą, nie ma tych samych co Ty cech wyjściowych i może zwyczajnie nie otrzymywało odpowiedniego do swoich potrzeb wsparcia?
                      • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:19
                        Oczywiście - chodzi mi o to, że rzeczywistość jest jaka jest, zmienna, czasami ciężka, niekoniecznie zależna od chęci rodziców, no i każdy z nas czegoś tam nie dostał od otoczenia, a jednak nie popadał tak szybko w patoklimaty.
              • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:55
                Tylko on ma u nas możliwość zrobić sobie kawę, kiedy chce i o której chce, ale on woli wlewać w siebie energetyki. Jakby faktycznie uzależniony od tego był. Nie wiem jak wcześniej z energolami, ale albo nie pił wcale albo bardzo niewiele, za to papierosy były też wcześniej. Matka mu zabraniała, to u nas nadrabiał. Chore jest to, że mąż to uznał za kolejny pretekst, żeby swoją ojcowska zayebistość pokazać.
                I wychodzą (już) problemy ze spaniem i bólami głowy, które jakoś zwalczać trzeba, to co potem będzie?
              • karmello29 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:06
                alex_vause35 napisała:

                > Serio pojenie się codziennie kofeiną pod korek to nie jest norma i nie jest zdr
                > owe.
                > Teraz jest większe przyzwolenie na taki śmieciowy, wręcz menelski tryb życia, b
                > o te różne trucizny są dostępne i nieograniczone wiekowo. Ale może coś powinno
                > się zmienić, bo dzieciaki łapią się za to wszystko jak spuszczone z łańcucha. 1
                > 2latki kurzą epapieroski. U młodej na wycieczce w podstawówce, 5 klasa, pani sk
                > onfiskowała 11-letnim chłopaczkom energetyki, które kupowali na maksa, bo rodzi
                > ce dali kasę i nie widzieli, co dzieciaki kupują. Chore jest to wszystko.

                zgadzam sie.tez nie jestem wiekową babcią z tekstem "a za moich czasów to panie było inaczej" -ale widze ze teraz wszystkim chyba odwala.
                kawy nie piłam az do matury,teraz pije regularnie no ale jestem dorosła .
                energetykow nigdy nie uzywalam,uwazam to za wyjatkowe gó#wno zwlaszcza dla rozwijajacego sie ,młodego organizmu-mam 10 letnią corkę i zrobie wszystko zeby trzymała sie od tego syfu jak najdalej.
                na dobra kawe ja sama zaprosze natomiast papierosy,energetyki i syf wszelaki bede tępić .mam nadzieje ze brak sklonnosci do uzaleznien odziedziczyla po mnie ,bo choc u mnie oboje rodzice palili ,nigdy nie wzielam papierocha do ust.
                w temacie watku-ja bym zwrocila dzieciakowi uwage ze niszczy zdrowie-jak wlasny ojciec ma wyebane to moze chociaz ktos inny o niego zadba
                >
        • rosapulchra-0 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 11:55
          Energetyki na pewno były na rynku i na pewno miały wielu zwolenników. Może w twojej bańce nikt ich nie pił, co wcale nie oznacza, że w innych było tak samo.
          • 35wcieniu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:09
            To nie jest żadna bańka. Od kilku lat energetyki to jakaś durna moda, która najwyraźniej ci umyka. I liczba uzależnionych od nich dzieci (!) też rośnie drastycznie. Nie bez powodu zaczynają się dyskusje o prawnych regulacjach dostępu do tego syfu dla niepełnoletnich.
          • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:52
            Energetyki zawsze miały zwolenników w ludziach pracujących w nocy, w kierowcach na długich trasach itp. Ale teraz młodzież (a pewnie i młodsze dzieciaki) sięgają po to, jak po wodę do picia.
            Przez ileś lat musiałam pracować do późnych godzin, piłam kawę, czasami ten energetyk - skutek był taki, że organizm przez moment wskakiwał na wysokie obroty, a później padałam ze zmęczenia jeszcze bardziej. To jest krótkotrwały stymulant i przez normalnych ludzi w taki sposób wykorzystywany w razie potrzeby po prostu.
            • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:54
              Teraz tych energoli do wyboru do koloru.
        • angazetka Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:08
          Piłam kawę od początku liceum. Przy ciśnieniu wyjściowym 90/60 trudno, żebym nie piła.
          • karmello29 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:09
            angazetka napisała:

            > Piłam kawę od początku liceum. Przy ciśnieniu wyjściowym 90/60 trudno, żebym ni
            > e piła.

            ja mam niskie cisnienie-pije 3 kawy dziennie i zadnej zmiany nie widze.
            >
            • eriu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 20:59
              Niskie ciśnienie się na przykład bierze z niedożywienia. W liceum też miałam 90/60 nie wiadomo z jakiego powodu. Potem się okazało, że mam celiakię i byłam niedożywiona poważnie. Na diecie bezglutenowej mam normalny poziom ciśnienia 120/80.
              • magda.z.bagien Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 04.05.23, 08:17
                Nie trzeba mieć niedożywienia, żeby było niskie ciśnienie. U mnie to rodzinne, też mam startowe 90/60. Kawę zaczęłam pić w liceum.
          • abidja Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 22:31
            angazetka napisała:

            > Piłam kawę od początku liceum. Przy ciśnieniu wyjściowym 90/60 trudno, żebym ni
            > e piła.
            >

            Mam podobnie ,plus tetno 60 a nawet 58.
      • eriu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:34
        Pytanie powinno być zadane dlaczego chłopak nie może zasnąć? Wprowadzona higiena snu (bez niebieskiego światła, bez telefonu, komputera po 22, relaks, wyciszenie) a jak to nic nie da przez 2 tygodnie) to na leczenie do psychiatry (zaburzenia snu leczy psychiatra). Zaburzenia snu się utrwalają jak nie są leczone. I spać 23.

        A nie zasypywać syfa pudrem, że dzieciak niewyspany to ma żłopać kawę.
    • rosapulchra-0 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 23:48
      Spróbuj, choć ja jestem pewna, że nie dotrze.
      • rosapulchra-0 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 02.05.23, 23:57
        Poczytałam wątek i widzę, że to problem z mężem masz, a nie z jego synem. Uświadom męża o skutkach biernego palenia chociaż. A młodemu, tak jak pisze eriu pokazała skutki picia energetyków i palenia papierosów. Na zdjęciach.
        • 35wcieniu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 09:24
          Jej mąż jest alkusem, którego nie interesuje zdrowie ani żony ani syna, tylko własny komfort zachlewania mordy, co autorka mu doskonale gwarantuje, więc nie, żadna rozmowa nie spowoduje że zacznie się z kimkolwiek liczyć.
          A jej wygodnie go kryć bo kasa najważniejsza i będzie przymykać oko na jego obleśne i opisywane tu ekscesy bo przecież dom, bo pieniądze, bo po co jej terapia.
          Nie lubię pieprzenia o ochotnikach ale to akurat idealny przykład.
          • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:23
            Tak, pieniądze grają główna role, bo bez nich nie masz nic. Co byś wybrała?
            • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:26
              Życie w "bidzie" od 1 do 1?
            • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 10:48
              Jeśli nie jesteś w stanie sama się utrzymać, to krok po kroku staraj się usamodzielnić, także finansowo i być może za rok, dwa, trzy, będziesz mogła podjąć inne decyzje. Jeśli nic nie zrobisz dla siebie, to nic się nie zmieni.
            • 35wcieniu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 11:40
              Naprawdę pytasz co bym wybrała? Ale serio?
              Więc serio ci odpowiadam: gdyby alternatywą było życie pod mostem i śmierć głodowa mogłabym się być może zastanawiać.
              Nie masz na wychowaniu małych dzieci, nie jesteś z tego co piszesz niepełnosprawna - każda, naprawdę każda opcja w której utrzymujesz się sama, nawet w skromnych warunkach, jest lepsza niż życie za pieniądze kogoś takiego jak twój mąż. I z kimś takim jak twój mąż. Ale twój wybór. Jak "pieniądze grają główną rolę" to powodzenia, ciesz się nimi nadal.
            • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:15
              wandka_70 napisała:

              > Tak, pieniądze grają główna role, bo bez nich nie masz nic. Co byś wybrała?

              Mówisz że sprzedałaś swoją godność, szacunek męża, własne zdrowie i spokój w domu za te pieniądze?
              Co ja bym wybrała? Dokładnie to z czego Ty zrezygnowałaś.
              • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:23
                Dobrze. Nie groziłaby mi śmierć glodowa. Miałabym gdzie poprosić o pomoc i pokój, nie jest do końca tak, jak napisałam wcześniej, że nie miałabym dosłownie gdzie iść. Ale zaczęłyby mi się schody. Na każdym kroku. Nie, obecnie między mną a mężem nie jest super. Ale nie o relacji tutaj mówię. Nie wiem, jaki cymbał powiedział, że pieniądze szczęścia nie dają, ale chyba ograniczony na umyśle był. Do czego zmierzam: czasami bez tej mamony możesz sobie palcem do tyłka nie trafić. Bywają różne sytuacje życiowe, a świat taki prosty czarno biały nie jest.
                • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:25
                  W życiu nie miałabym większości tego, co mam przy nim. I co chce przypomnieć: teraz wypaliło się, coś umarło; nie było tak zawsze.
                  • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:31
                    wandka_70 napisała:

                    > W życiu nie miałabym większości tego, co mam przy nim.
                    > teraz wypaliło się, coś umarło.

                    Aj tam, aj tam, od razu zdechło - masz kasę kupisz se nowe.
                • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:28
                  Obawiam się że mamona Cię omamiła. Jeśli masz miłość, wsparcie i szacunek to i chude lata można przetrwać razem, a wręcz one mogą być dobrym sprawdzianem i łącznikiem związku. Jeśli u Ciebie spoiwem związku są tylko pieniądze to..masz jak masz, pchaj tę swoją złotą klatkę i nie narzekaj.
                  • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:25
                    Nie, nie omamiła mnie mamona, ale bardzo pomogła, i nie należę do tych, którzy udają, że pieniądze to zuo i tak ważne nie są.
                • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:29
                  I może szczęścia dosłownie nie dają, ale pomagają na wiele problemów.
                  Jakoś nikt w biedzie żyć nie chce.
                  • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:32
                    wandka_70 napisała:

                    > I może szczęścia dosłownie nie dają, ale pomagają na wiele problemów.

                    To dlaczego przychodzisz na forum ze swoimi problemami? Sukcesy i szczęście opisuj.
                    • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:16
                      aqua48 napisała:

                      > wandka_70 napisała:
                      >
                      > > I może szczęścia dosłownie nie dają, ale pomagają na wiele problemów.
                      >
                      > To dlaczego przychodzisz na forum ze swoimi problemami? Sukcesy i szczęście opi
                      > suj.
                      Obawiam się że na alkoholizm nie pomagają. Ale na to nie ma siły żadnej, jak ktoś się nie chce leczyć.
                  • 35wcieniu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:34
                    Wolałabym w biedzie niż z alkusem pokroju twojego meza. Zwłaszcza że jak piszesz bezdomność i śmierć głodowa ci nie grozi.
                    Ale jak wyżej- twój wybór. Niezrozumiały dla mnie na wszelkich możliwych poziomach ale jak tak wolisz to nikomu nic do tego. Tylko przestań wiecznie narzekac- sama wybrałaś.
                    • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:44
                      Zaznałaś kiedyś bardzo złej sytuacji finansowej, że napisałaś, że wolałabyś biedę, bardzo skromne życie?
                      • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 12:54
                        wandka_70 napisała:

                        > Zaznałaś kiedyś bardzo złej sytuacji finansowej, że napisałaś, że wolałabyś bie
                        > dę, bardzo skromne życie?

                        Ja zaznałam. I finansowej i mieszkaniowej. Ale miałam miłość i wsparcie mojego męża. I powiem że wróciłabym do tych lat ze śpiewem na ustach gdybym jako alternatywę miała choćby kijem tknąć z oddali Twojego złotego uzależnionego chama z jego mamoną.
                        • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:20
                          Nawet jakby to było życie od 1 do 1, w bardzo skromnych warunkach, gdzie - bardzo możliwe - przez pewien okres mogłabyś sobie pozwolić na "chleb z pasztetową", zero wyjazdów, bo nie byłoby pieniędzy zwyczajnie na to, zero jakiegokolwiek wyrwania się od problemów?
                          • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:38
                            Ja zawsze umiałam oddzielić siebie od swoich problemów, i tak, bywały miesiące w których niedzielne obiady u teściów ratowały nam mocno budżet, a fakt że dziecko wyrosło w ciągu paru (!) tygodni z nowych butów potrafił go mocno nadszarpnąć. O jakichkolwiek wyjazdach można było tylko pomarzyć. Pamiętam takie upalne lato podczas którego zastanawiałam się czy dwa lody to nie zbytek, przez który nie będzie omasty do ziemniaków jakkolwiek śmiesznie to teraz nie zabrzmi. Było ciężko. Nie było przez jakiś czas możliwości dorobienia, mąż brał dodatkowe prace, ale one były tylko sezonowe, a na stanie małe dziecko i niemowlę przy piersi i żadnej pomocy z zewnątrz. Większość naszych znajomych miała podobnie. Przyjaciele nasi aby wyjechać na tydzień wakacji z dwójką dzieci zadłużyli się na cały rok. Lata przełomu, gdy pensje przeliczało się na kostki masła. I wychodziła jakaś znikoma ich ilość..Ale te czasy minęły. Jednak dały mi poczucie że jestem silna i sobie poradzę i nie pozwolę sobą pomiatać..
                          • angazetka Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:46
                            Tak.
                            (Alkoholików też zaznałam).
                            • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:49
                              Wybrałabyś skromno-biedne życie, tak?
                              • angazetka Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:54
                                Tak.
                              • 35wcieniu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 13:58
                                Bez zastanowienia.
                                Nie ma takich pieniędzy, za które bym się mogla sprzedać żyjąc z takim obleśnym alkusem jak ten opisywany. Mam w rodzinie dziewczynę, która uciekła od podobnego typa do domu samotnej matki. Dzisiaj uważa że nic lepszego jej w życiu nie spotkało.
                              • turbinkamalinka Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:36
                                wandka_70 napisała:

                                > Wybrałabyś skromno-biedne życie, tak?

                                Czyli mieszkanie jest męża i ty masz gówno do powiedzenia. lekceważy cię mąż i jego syn. Macie rozdzielnośc majątkową i z małżeństwa wyjdziesz w skarpetkach?
                              • eriu Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 20:56
                                Wanda wiesz, że jak mąż umrze to też możesz zostać z niczym? A może umrzeć nagle jako alkoholik. Wystarczy, że Twojemu mężowi włączy się syndrom Otella czyli będzie wszędzie widział Twoją zdradę i Cię wydziedziczy. Albo się z Tobą z powodu tego syndromu rozwiedzie.

                                Ja widziałam ten syndrom u pewnego alkoholika. To się przytrafia. Nie wiesz co się w życiu zdarzy. Zabezpieczaj się finansowo, odkładaj kasę na czarną godzinę.
                          • alex_vause35 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:22
                            To jest pewien okres. A z tym alkoholowym syfem będziesz się użerać do końca życia.
                            • aqua48 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:30
                              Przede wszystkim dlaczego autorka wątku chce zmieniać życie pasierbowi który o to nie prosi i przy kompletnym braku wsparcia od najbliższej osoby czyli swego męża i ojca chłopaka, a swojego życia (na co ma wpływ) nie próbuje nawet lekko poprawić?
                            • wandka_70 Re: Jest sens rozmawiać z 18 latkiem? 03.05.23, 14:37
                              Tylko że na samym początku byłoby mi bardzo ciężko