Moje male duze zawstydzenie

03.05.23, 09:38
ktore mnie naszlo po watku o prawniczkach.

otoz wygoglalam sobie Michnikowskiego, posluchalam, obsmialam sie, ale ...

wyskoczyl mi przy nim na YouTube Harry Belafonte

I co? no obsluchalam sobie tegoz z wielka przyjemnoscia, dal mi taki 'energy boost" ze az postanowilam sie tym podzielic.
Czy jest to niewybaczalny 'cringe"?

Czy moze tez takie macie?.....I niekoniecznie musi to byc Harry wink

Co was muzycznie kreci mimo iz "nie powinno"?
    • ayelen40 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 09:40
      A co niby złego w Harrym?
      • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 09:51
        Dla mnie nic. Ale moi muzycznie bardzo wyrobieni przyjaciele zazwyczaj sie "wzdrygali"na samo wpomnienie.
        Czyli na 'moich salonach' nie wypadalo o tym wspominac wink Byly to jednak lata 80-te ubieglego wieku, wiec moze???...czasy i gusta sie zmienily???

        ABBA tez byla jakby "nie ten"

        (nie da sie ukryc zem dinozaur)
        • rzepicha-piastowa Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:00
          Ja tez pamietam te czasy, gdzie wypadalo sluchac tylko okreslonych rodzajow muzyki, albo byl zestaw ksiazek i filmow, ktore wypadalo ogladac. To sie chyba rzeczywiscie troche zmienilo. Teraz snobizmem jest orientowanie sie we wszystkich rejestrach. wink
          Chyba jest tez tak, ze ambitna sztuka musi byc depresyjna, Harry B. jest zbyt optymistyczny.
          A w ogole to twoja wina, ze teraz siedze na youtube i slucham banana boat song zamiast pisac raporty!
          • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:22
            > slucham banana boat song zamiast pisac raporty<

            no to doloz jeszcze Jamaica Farewell i Matilde
    • rzepicha-piastowa Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 09:57
      Harry Belafonte jest genialny! Ja uznalam jakis czas temu, ze nie istnieja dla mnie "guilty pleasures" , tylko "pleasures". smile Nie narzucam innym moich gustow, ale sama korzystam i ciesze sie z kultury wysokiej i popularnej, na co mi akurat przyjdzie ochota. Ide ze znajomymi do opery, wiec w sobote bede miec kilka godzin Haendla, a w miedzyczasie slucham sobie ulubionych kawalkow barokowych, klasycznych, bluesowych, no i tez wlasnie Harry'ego i innych Whitney Houston. A wczoraj przez caly wieczor tanczylysmy Makarene z corka. smile
      Jesli chodzi o ksiazki, to czytam czasem takie, do ktorych nie przyznalabym sie publicznie wink ale tak samo jak z muzyka mysle, ze czasem chodzi o wyzwania intelektualne, a czasem o relaks.
      • mandre_polo Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:43
        Podpiszę się. Nie mam ulubionych wykonawców bo słucham różności w zależności od nastroju. Muzyka nie wymusza skupienia a poprawia nastrój
        • rzepicha-piastowa Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:15
          Dokladnie tak!
        • rosapulchra-0 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:21
          O to to to! Ja też nie jestem fanką jednego zespołu i lubię różnoraką muzykę.
    • alex_vause35 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 09:59
      Stara dobra Britney, tzn. te nowsze rzeczy mogą być, ale uwielbiam ją z czasów sprzed "Toxic". Modern Talking, mam sentyment do moich podstawówkowych czasów i spisywania fonetycznie tekstu piosenki, i samodzielnego tłumaczenia wink. Nie było żadnego tekstowo czy innych portali, wiec człowiek sam sobie radził i odszyfrowywał te słówka...
      Abbę też bardzo lubię.
      • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:23
        dzieki Elvisowi angielski mi wchodzil lekko i przyjemnie 😊
        • gulcia77 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:55
          U mnie angielski zatrybił na Beatlesach i na Queen. O trzeciej nad ranem, po pijaku, zaśpiewam "Somebody to love" i "Eleanor Rigby". 😬
          • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:07
            O. mialam kolezanke na roku, ktora byla najlepsza w klasie w angielskim. Jak ja pani pytala gzie sie uczyla to zawsze z duma odpowiadala. ze od Beatlesow.

            Jaja ko nauczycielka jezyka jestem zdecydowanie we frakcji "uczyc jezyka obcego piosenkami".
            • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:11
              anglistka zadala prace domowa w temacie dowolnym 'co lubicie' to wysmarowalam taki elaborat o Kingu, ze zostalam posadzona o sciaganie 😉 a nie prace 'wlasnymi rekoma',obronilam sie slownie calkiem dobrze 😊
        • alex_vause35 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:56
          Elvis to fenomen do dzisiaj!
          I The Beatles!
          • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:03
            Lennon : 'przed Elvisem nie bylo nic'

            i jestem obrazona na akademie, ze nie docenila Butlera w oskarach tylko poszla wg poprawnosci politycznej
            • angazetka Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 12:35
              Chryste.
    • aqua48 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:00
      senin1 napisała:

      > Co was muzycznie kreci mimo iz "nie powinno"?

      A niby dlaczego "nie powinno"? Upodobania (również muzyczne) nie podchodzą pod krytykę. Słucham tego co mi się podoba i już.
      • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:13
        > A niby dlaczego "nie powinno"? Upodobania (również muzyczne) nie podchodzą pod krytykę. Słucham tego co mi się podoba i już<

        Przeciez przymruzylam oko, przynajmniej raz wink o, i teraz powtorzylam wink
        • aqua48 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:15
          Ok, ale moje muzyczne upodobania są od sasa do lasa i nie chciałabym, by ktokolwiek je krytykował.
          • rzepicha-piastowa Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:20
            Ja mam taka strategie, ze nie wszystkim opowiadam o niektorych moich gustach. Niektorzy (dalsi) znajomi przez to pewnie mysla, ze slucham tylko jakiejsc niesamowicie wyrafinowanej muzyki, a czytam wylacznie najnowsze prix Goncourt. To oczywiscie nieprawda, ale niech im bedzie wink
          • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:36
            > Ok, ale moje muzyczne upodobania są od sasa do lasa i nie chciałabym, by ktokolwiek je krytykował.<

            Hmmm, ja jestem team 'koreanskie seriale' takze ten ... wink

            znaczy sie, jak to sie teraz mowi? 'wali mnie to"?... a poza tym zaasekurowalam sie w pierwszym poscie wink
            • aqua48 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:04
              senin1 napisała:

              > Hmmm, ja jestem team 'koreanskie seriale' takze ten ... wink

              Nie znam koreańskich seriali, jeśli Tobie się podobają to ok, oglądaj do woli, wszystko dla ludzi. Ja za to w ciężkich chwilach życiowych z upodobaniem czytam bardzo "lekką" literaturę która przynosi mi ukojenie i spokój. Z muzyką i filmami mam podobnie. Snobką nie jestem i na szczęście nikt z mojego otoczenia też nie. Kuzyn też mówi że na dobranoc czyta "babskie romanse" żeby miło zasnąć i dobrze spać. Ja naczytałam się już w życiu i filozofii i literatury pięknej do upadu. Drugą połowę życia mam zamiar sobie umilać, czego wszystkim też życzę smile
              • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:06
                powiedz kuzynowi, ze nie on jeden, nie ma nic lepszego na sen niz 'literatura dla kucharek'
              • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:10
                >Nie znam koreańskich seriali<...>a za to w ciężkich chwilach życiowych z upodobaniem czytam bardzo "lekką" literaturę <

                no i wlasnie takie sa koreanskie seriale.

                Ja naczytałam się już w życiu i filozofii i literatury pięknej do upadu. Drugą połowę życia mam zamiar sobie umilać,<

                to tak jak ja smile
              • rzepicha-piastowa Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:15
                Fajny ten kuzyn!
                W 100% popieram umilanie sobie zycia. Tez sie staram smile
                • aqua48 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 12:18
                  rzepicha-piastowa napisała:

                  > Fajny ten kuzyn!
                  > W 100% popieram umilanie sobie zycia. Tez sie staram smile

                  Pewnie że fajny, a życie też go nie rozpieszczało.
    • gulcia77 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:01
      Bez guilty pleasures nie da się żyć. Moją słabością książkową pochwaliłam się na forum już dawno temu. A muzycznie - lubię to, co mi wpada w ucho. Czasem słucham Sibeliusa, a czasem Matia Bazaar (włoska piosenka fajną jest 😁).
      • rzepicha-piastowa Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:06
        O, tez tak mysle!
        A teraz ide szukac Matia Bazaar smile
        • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:16
          Matia Bazaar wygugluje, ale przed chwila wysluchalam "La Bamby'(by Richie Valens). Tez fajna = no i film ogladalam dwa razy smile
            • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:31
              Niech sprobuje konkurowac z La Bamba! I to nie tylko przy sprzataniu.

              • pepsi.only Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:44
                Ok 👍!
              • alex_vause35 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:54
                No to masz jeszcze coś do poskakania:
                youtu.be/ti5hopVKKO4
                • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:59
                  smile smile smile wink

                  Kocham!!!
                  • alex_vause35 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:01
                    Tera już tak fajnie nie grajo!
                • rosapulchra-0 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:28
                  A weśśśśś..!

                  Teraz będzie mi to w głowie siedziało suspicious
              • gulcia77 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:21
                A to jest akurat wersja Los Lobos. 😁 Lepsza niż Ritchiego Valensa. A wygoogluj sobie jeszcze Playing for Change i ich wersję La Bamby. Sam miód.
                • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:24
                  bo Ritchi to byl taki troche rachityczny, pewnie by sie pozniej rozwinal ale coz...
                  • gulcia77 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:31
                    A potem był "The day that music died". A pochwalę się, znam na pamięć wszystkie zwrotki "American pie", oczywiście Dona McLeana, a nie te popłuczyny Madonny. 😉
                • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:33
                  > A to jest akurat wersja Los Lobos. 😁 Lepsza niż Ritchiego Valensa<

                  No tak, poszlam na skroty, bo po raz pierwszy (poza, oczywiscie, polskim radiem w latach 50-60tych) ponownie uslyszalam to w filmie "La Bamba" (dobry, bardzo mi sie podobal).

                  no i mi sie akurat ten clip nawinal jako pierwszy. Dzieki za sprostowanie. Piosenki sluchalam dziecieciem bedac (w, jak wspomnialam, Polskim Radio), Naprawde trudno, zeby nie wpadla w ucho
                  • gulcia77 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:42
                    Ale ja Ciebie nie chciałam w żaden sposób urazić. Przepraszam. Po prostu uwielbiam zbierać różne wersje piosenek i mam na tym punkcie malutkiego fioła. I wygoogluj sobie to Playing for Change. Jeden z najfajniejszych muzycznych pomysłów ostatnich piętnastu lat. I naprawdę świetne wersję różnorakich klasycznych kawałków.
                    • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:53
                      > Ale ja Ciebie nie chciałam w żaden sposób urazić<


                      No co tyyy! Ja az taka wrazliwa to nie jestem smile.
                      Fajnie, ze o tym wspomnialas. Plying for Change tez wygugluje. Mialam dluuga przerwe od wszelkiej muzyki. Takie polecenia mi sie teraz przydadza. smile
                      • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:54
                        *Playing
      • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:41
        > Czasem słucham Sibeliusa, a czasem... <

        A wiesz co, to ciekawe. Ja nigdy nie bylam fanka muzyki klasycznej, ale teraz coraz czesciej wyciagam dyski z Chopinem, Beethovenem, badz innym Lisztem i baaardzo lubie tego sluchac.

        Wrecz dziwi mnie to
        • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:45
          klasyke uwielbiam sluchac 'na zywo', od zawsze, ale ja jestem filharmoniczna wychowanka J. Wilkomirskiego, moze to mialo wplyw?
          • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:14
            klasyke uwielbiam sluchac 'na zywo',<

            Gdybym cie nie znala. to pomyslalabym, ze chcesz byc wredna smile
            Na zywo! Klasyke! W Australii! na polnocy! (nie wiem wak wstawic 'face palm')

            Chyba jednak troche wredna jestes wink

            • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:20
              o polnocy nie slucham klasyki 😋
              a na moim koncu swiata, w sasiedniej wsi mam cudny teatr z calkiem fajnym programem i cos sie zawsze da wybrac

              no co ja poradze, ze ekstaza na widowni jest pelniejsza niz w domowym fotelu 😎

              no jestem wredna i dobrze mi z tym 😝😘
      • simply_z Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:16
        Ano,italo disco. Rafaela Carra, Ricchi e Poveri
        • gulcia77 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:23
          "Acapulco" rulezzz 🤣🤣🤣
    • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:19
      hmm, juz nie raz pisalam, 16.08.1977 moja dusza i uszy wybraly bez opamietania i trzyma mnie do dzisiaj 😎 cala reszta muzyki ogolnie pojetej 'rozrywkowej' gdzies sobie jest ale mnie nie rusza
      • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:24
        a najlepiej na sen dzialaja na mnie romanse CourtsMahler 🤣 to jest dopiero wstyd
        • ayelen40 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:34
          Sorry, Mahlerka jest tak źle pisana, że aż bolą uszy (nie, nie chodzi o fabułę).
          • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:37
            czy ja mowie, ze jest to literatura jakichkolwiek lotow?? kicz i beznadzieja ale tak cudownie przewidywalna i usypiajaca😊
            • senin1 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:45
              Jak ja cie rozumiem, Mysiulek

              A Elvis wielkim artysta byl! (nietety aktorem byl raczej kiepskim)

              Mam nadzieje, ze nie zranilam twoich uczuc.
              • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:48
                nie, no co Ty 😊 , aktor byl z niego kiepski, iskra w oku i charyzma byla tylko jak zaczynal spiewac
            • gulcia77 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:52
              Ja mam problem z Courts-Mahler, bo jak tam amant zaczyna się rozwijać na trzecią stronę drobnego druku, to mam ochotę, w imieniu heroiny, po prostu mu przywalić w łeb.
              • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:54
                bo za powaznie do tego podchodzisz 🤣🤣
                • gulcia77 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:08
                  Kiedyś, na wdechu, przeczytałam taką przemowę chłopu, w ramach rozrywki. 😉 Chłop, w typowym samczym stylu, powiedział, że ja, po trzecim zdaniu , rozpięłabym mu rozporek, żeby zamknął dziób. No, ale wtedy królowały guziki. 🤣🤣🤣🤣
                  • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:12
                    🤣🤣
          • kk345 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 10:47
            ayelen40 napisała:

            > Sorry, Mahlerka jest tak źle pisana, że aż bolą uszy (nie, nie chodzi o fabułę)
            > .
            Wejść w wątek o zawstydzeniach po to,żeby z wyższością oceniać warsztat literacki. Paradne.
    • gama2003 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:26
      Eeeeee tam.
      Cokolwiek daje mi przyjemność, koi, łeb zawraca w stronę smiechu, lub uśmiechu ma rozgrzeszenie nie bycia wysokich lotów i już.
      Czy to Skaldowie znienacka w radiu, Abba, hity z wiosny życia, czy cokolwiek innego.
      Czy szalony taniec z małżonkiem na weselu - bo leci Jestem szalona, z fałszami wyspiewana przez przygody zespół.
      A dajcie spokój.
      Na codzień jestem wystarczająco poważna i z kijem w tyłku. Komu miałam w życiu zaimponować, to próbowałam 😀😉😉, wystarczy.
      Te wszystkie rzeczy ,, na poziomie,, bywają super. Proszę bardzo. Lubię wybitną kuchnię ę i ą. Ale ileż frajdy mam jedząc pajdę z masłem, czy tłuste fryciory.

      Byle był płodozmian. Albo nawet nie musi, wyrastam już kompletnie z - powinnam to i to w temacie rozrywek. Na pudla włażę i odpinam mózg, niech se odpocznie. Ematką przegryzę i nie będzie źle 😘.
      • mysiulek08 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:31
        jak juz doczekalam sie 'Elvisa' na hbo ( hiszpanskiego dubingu bym nie zniosla), to wspoldomownikow wyslalam na przymusowa wycieczke, kotom sypnelam dodatkowych chrupek, odpalilam kino domowe i sie 'zatracilam' 😊 tego mi bylo potrzeba
        • ayelen40 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 12:15
          I bardzo dobrze 👍👍👍!
      • rzepicha-piastowa Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 12:14
        Super podejscie! smile
      • aqua48 Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 12:22
        gama2003 napisała:

        > Czy szalony taniec z małżonkiem na weselu - bo leci Jestem szalona, z fałszami
        > wyspiewana przez przygody zespół.

        Kocham to i mam za sobą również dziką lambadę wytańczoną energetycznie na weselu syna smile


        • simply_z Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 13:22
          Lubię lambadę ale wydaniu polskim, nie wiem czemu ale na wszelakich weselach i imprezach wszyscy robią jakiegoś kretyńskiego węża uncertain.
    • maslova Re: Moje male duze zawstydzenie 03.05.23, 11:29
      Ja generalnie słucham tzw. "dobrej muzyki" (cokolwiek to znaczy, ale taka jest powszechnie oceniana), ale zawsze, kiedy słyszę największe przeboje Italo disco, to podkręcam głośność, a nogi same podrywają się do tańca 😄 Może to sentyment do czasów podstawówkowych - imprez, dyskotek szkolnych itp. 😊
Pełna wersja