Dodaj do ulubionych

Konflikt pokoleniowy na działkach ROD

15.05.23, 20:11
Od kilku miesięcy jestem działkowcem. Odkrywam dość nieporadnie tajniki uprawy roślin, ale i tak pokochałam to miejsce.
Ale bardzo, bardzo zaskoczyło mnie sąsiedztwo. Otóż na początku doświadczyłam szaleństwa odwiedzin. Wszyscy wiedzieli jak mam na imię i gdzie pracuję. Wchodzili do mnie jak do siebie, choć nie bardzo chciałam odrywać się od roboty i gadać. Raz zastałam panią która u mnie pieliła. Innym razem pan przyciąl mi hortensje. Nie prosiłam nigdy o to.
Później zaczęły się uwagi. Źle podlewam, źle sypię trawę, za bardzo rozrosły się kwiaty i pszczoły nie będą zapylać drzew, źle wyrzucamy śmieci. Jako że w ogóle jestem introwertyk i nie cierpię przekraczania granic, to zaczęłam je stawiać. Ale tak "dziękuję za uwagi, teraz proszę już pozwolić mi pracować"
I co, rozniosło się, ze ta nowa rodzina jest okropna, ja zarozumiała.
Potem zaczęły się liściki z takimi samymi uwagami. A jak zaczęliśmy prace przy domku, to dostaliśmy liścik, że prezes nic nie wie o remoncie. Dzwonię, prezes nic nie wie o nas.
Ale za to w sieci pełno artykułów o tym jak "młodzi" nie pozwalają korzystać emerytom z odpoczynku na działce.
Eh, żal.
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:17
      Od kilku miesięcy jestem działkowcem

      Tak to się zaczyna: pielenie na działce, stary zaczyna chodzić na ryby, menopauza tuż tuż, a za chwilę odnajdujesz jezusa i słuchasz radia maryja. Równia pochyła.
      • tryggia Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:28
        Boże, tak! Tak właśnie jest! Już słucham na działeczce.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:31
        😄👍
      • y_y Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:32
        kot jeszcze, zapomiałas o kocie!!! (ja już przygarnęlam)
        • tryggia Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:35
          Dobra, to oznacza, że już za chwilę to ja będę innym włazić i pouczać 😭
      • kafana Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 21:53
        😂 i ani się obejrzy i będzie przycinać hortensje jakiejs siksie
    • inny.kwiatek Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:19
      To jest klasyka działek ROD. Dwie były w rodzinie, w różnych miastach i ten sam klimat.
      Dla mnie opcja „po moim trupie”. Nie znoszę takiego stadnego życia a gdyby mi ktoś przycinał kwiaty wezwałabym policję.
    • default Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:29
      Nie mam działki, ale niemal za płotem jest duży kompleks ROD. Więc chcąc nie chcąc słyszę nieraz rozmowy działkowców - głośne, bo każdy gada ze swojej działki. No i oni faktycznie jak wielka rodzina: doradzają sobie nawzajem, pouczają, chwalą albo wytykają błędy. Z tym że im to najwyraźniej pasuje. Ja bym się wściekła, gdybym tam między nimi miała działkę i tak by mi pokrzykiwali nad głową 😠
      A myśmy się im kiedyś narazili, bo kiedy kilkakrotne prośby o niepalenie liści i gałęzi w weekend nie odniosły skutku, wezwaliśmy SM 🙂
      I była wielka obraza, a nawet pogróżki....ale palenie się skończyło 🙂
      • turbinkamalinka Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 05:40
        To nie rodzina, to sekta smile
    • 18lipcowa3 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:33
      Przedziwne
      Serio.
      Od 2017 mamy działkę. Znaczy mąż ma. Ja tam tylko chodzę posiedzieć albowiem nie trawię robót działkowych i w życiu nic takiego nam się .nie trafiło. Ani nikomu obok.
    • czarna.mamba50x Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:35
      Dziwne ja mam działke po rodzicach i nikt nie nachodzi mnie ale za to kradną. Posadziłam bukszpany i juz wykopane i wiele innych
      • abasia0 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:41
        Trudne sprawy😃 dla mnie nowość a wiele lat korzystałam z ROD. Moje obserwacje wprost przeciwne: każdy ogrodzony i zajęty swoimi sprawami.
      • inny.kwiatek Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 00:14
        O rany, koledze też wykopali kilka dorodnych bukszpanów przez wielkanocą kilka lat temu, kosmos jakiś!
      • auksencja15 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 20:53
        Nikt z przypadku nie kradnie tylko ci sąsiedzi właśnie
    • kamin Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:45
      U nas z sąsiadami jesteśmy na dzień dobry/część. Dzieci mają bardziej rozbudowane życie towarzyskie. Działki są ogrodzone, nikt nikomu nie wchodzi. Zresztą w tygodniu pusto bo wszyscy pracują.
      • inny.kwiatek Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 00:17
        Widocznie inny typ działkowca. Ja znam takie, gdzie większość to emeryci. Od wiosny do jesieni są tam codziennie, niektórzy nocują. Wiedzą wszystko o wszystkich, wszystko widzą, wtrącają się do wszystkiego.
        Jednocześnie sami są głośni palą liście, gdy jest to zabronione, nie segregują śmieci.
        • kamin Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 06:25
          To fakt, że inaczej. U nas jeszcze 4-5 lat temu prawie na każdej działce był basen/trampolina/huśtawka/piaskownica. Emerytów może z 20 procent. Ale jestem w stanie sobie wyobrazić to co piszesz, bo jednych emeryow mamy takich głośnych właśnie. Pani z mężem prowadzą konwersację stojąc na dwóch końcach działki, przekrzykując grające pośrodku radio.
    • aluszka97 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 20:51
      Mieliśmy podobnie na początku, przez pierwsze 2- 3 lata uwagi, wtrącanie się, pouczanie, raz wyrzuciliśmy do śmieci podobno coś, czego nie wolno i zaraz rozrzucili nam to po działce. Czyli patrzyli, że to wynosimy i zamiast powiedzieć, to poczekali aż wyjdziemy, zebrali to ze śmieci i rozrzucili po działce. Nie pamiętam co to było, chyba resztki plotka (takiego niskiego). W końcu dosadnie powiedzieliśmy, żeby się odpieprzyli, była obraza, potem niby znów zaczęliśmy gadać i teraz jest totalny spokój. Minęło 17 lat, więc nie wiem czy to Cię pocieszy😁ale naprawdę jest super, nikt się nie odzywa, część starszych osób umarła i działki przeszły na młodych i teraz to my jesteśmy ci starzy. Tylko z tą różnicą, że nie pouczamy młodych, jesteśmy na dzień dobry i tak jest spoko. Także cierpliwości 😁
    • kachaa17 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 21:10
      Moja ciocia ma działkę od 2 lat i tam też ludzie ze sobą gadają ale ona to lubi. Nic natomiast nie wiem o uwagach, że coś robią źle. A już na pewno nikt im nic nie robi bez pytania na działce. Co do odwiedzania to kiedyś byłam u nich na działce z psem siostry, który szczeka na obcych, więc go uwiązalam na smyczy, żeby nie biegał przy bramce i nie szczekał. I tak sobie siedzimy a tu wchodzi na działkę może z 8 osób. Byli to znajomi cioci i wujka, ktoś tam do kogoś przyszedł i postanowili obejrzeć działkę cioci. Pies zaczął szczekać i to tak ostro a jedna z pań podchodzi do psa i go chce pogłaskać. Wyciągnęła rękę a pies się rzucił z zębami, pani odskoczyła ale pies chapnął ją za spodnie i zrobił dziurę - całe szczęście, że tylko tak się to skończyło.
    • figa_z_makiem99 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 21:50
      Moi rodzice mieli działkę gdy byłam dzieckiem, potem nastolatką i nikt nie wchodził na cudze działki. Jest ogrodzona? Trzeba ogrodzić, zamykać furtkę na klucz i posadzić trochę krzewów, żeby mieć trochę intymności. Chamscy sąsiedzi, pogonilabym.
      • tryggia Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 01:05
        Heh, u nas w regulaminie jest, że płotek max 1m i ażurowy.
        • kamin Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 06:28
          Nie szkodzi, tak jest wszedzie. Przez metrową siatkę nie będą się przedzierać, chodzi też o barierę psychologiczną. Możesz jeszcze dosadzić dookoła kłujące róże i jałowiec.
        • iwles Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 07:28

          1 m spokojnie powinien wystarczyć. I furtka na klodkę.
          Emerytom nie będzie się chciało przeskakiwać, żeby ci wypielić.
        • 35wcieniu Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 07:41
          I przeskakują ten metrowy płot żeby u Ciebie chwasty wyrywać? Mhm, mhm...
    • rumba2023 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 15.05.23, 22:02
      Może chcą żebyś poczęstowała czymś mocniejszym/słodkim na wkupne?
      • inny.kwiatek Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 00:18
        Mogą sobie chcieć do woli.
    • yuka12 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 00:05
      Ciekawe klimaty. Rodzice mają działkę z 50 lat, z sąsiadami pogadają, czasem mama kogoś zaprosi na herbatę, ale nie przypominam sobie nachodzenia, pouczania i stadnego życia. Zresztą teraz część działek pozmieniała właścicieli, ludzie mają swoje sprawy.
      Kiedyś, wiele tam temu, bywałam często na działce u znajomych pod dużym miastem. Wokoło było pełno działek (kilometrami w każdą stronę), ale i tam nie dostrzegłam jakiegoś większego kumplowania się między działkowcami.
      • inny.kwiatek Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 00:19
        Ale mówisz o działkach ROD? Bo to są specyficzne klimaty.
        • yuka12 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 00:29
          Tak, działki ROD. U rodziców działki są spore, na dużym terenie, więc nie ma wrażenia, że jest się otoczonym ludźmi. Generalnie rodzice znali tylko sąsiadów po bokach i naprzeciwko, za ścieżką. A u tamtych znajomych było tak dużo działek, które też często zmieniały właścicieli, że nie było poczucia inkluzywności/wspólnoty. Za dużo ludzi 🤷‍♀️.
    • iwles Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 06:16
      Ale jak to wchodzą ci na działkę? Nie masz ogrodzonej? Zamkniętej?
      • nenia1 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 07:14
        Może jak dziki u mojego taty, przekopują się pod siatką?
    • login.na.raz Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 07:39
      Trollujesz?

      Mam działkę ROD od 10 lat, nigdy nie miałam takiej sytuacji ani też nigdy od nikogo o czymś takim nie słyszałam
      • szare_kolory Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 07:44
        No wiadomo przecież, że jeśli Tobie się nie zdarzyło, to problem nie istnieje, prawda?
        • login.na.raz Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 19.05.23, 18:38
          Wiesz, myślę że gdyby to było nagminne zjawisko albo co najmniej częste, to jednak obiłoby mi się takie coś o uszy, skoro obracam się w towarzystwie działkowców i mam z nimi częsty kontakt.
    • ricemice79 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 16.05.23, 08:11
      Mam w rodzinie działkę. Korzystamy jako goście, grill, opalanie, basenik dla dzieci te sprawy. Działki są ogrodzone nikt do nikogo nie wchodzi bez zaproszenia. To działka rodziców wiec to oni są tam latem non stop. Z tego co widzę stosunki sąsiedzkie są oczywiście wymiana plotek, roślin i sprzętu jak trzeba, ale bez przesady.
      Kłopotem na działkach raczej są włamania do altanek zimą i hałas latem (kosiarki itp).
      • 35wcieniu Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 07:44
        Identycznie. Czasami rodzice pogadają z sąsiadami na ścieżce albo przez płot, albo nawet któraś z sąsiadek przyjdzie na kawę, wymieniają się roślinami i pożyczają sobie różne rzeczy ale o czymś takim jak przeskakiwanie płotu żeby komuś powyrywać chwasty to jak żyje nie słyszałam big_grin
        • szare_kolory Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 07:46
          Ja za to znam taką wyrywaczkę big_grin Pani starsza, emerytowana nauczycielka, w pełni sił. Wyrywa chwasty sąsiadom, bo przecież przeniesie się na jej działkę i co ona wtedy zrobi. Wyrywała sąsiadom, bo działka była jakoś słabo ogrodzona, ale jak sąsiedzi się zorientowali, to zabezpieczyli się lepiej big_grin
    • atojaxxl Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 08:07
      Ja właśnie sprzedałam działkę ROD, ze względu na stan zdrowia niestety ją trochę zaniedbałam, nie uprawiałam, o czym wszyscy dokoła wiedzieli. W ostatnich latach zarząd ROD zrezygnował z wywozu odpadów zielonych, ponieważ koszty były ogromne, każdy działkowicz miał wywozić we własnym zakresie albo kompostować. Jak myślicie, co zastałam po zimie? "Kochani sąsiedzi" zwalili na moją działkę swoje gałęzie, worki z liściami itp. Ktoś wrzucił worek z pampersami. Odległość do śmietnika na odpady zmieszane ok 100 metrów. Zatrudniony do wywozu człowiek dwa razy obracał bagażówką do PSZOKu, żeby to wszystko wywieźć i dopiero mógł zająć się przycinaniem i koszeniem na mojej działce. Nie spodziewałam się, że ludzie, których znam od 50 lat, tak się zachowają. Owszem, wtrącali się w uprawy, ale życzliwie. Jedna z sąsiadek z rozbrajającą szczerością powiedziała, że nie stać jej na opłacanie wywożenia to myślała, że u mnie się skompostują jej gałęzie. Naprawdę poczułam ulgę, gdy oddałam klucze.
      • auksencja15 Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 14:56
        Jak to możliwe? Mili emeryci smile
      • eriu Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 15:49
        Po prostu zgłosić na policję i tyle. To już nie tyle chamstwo co wykroczenie. Za to jest kara.
        • eriu Re: Konflikt pokoleniowy na działkach ROD 17.05.23, 15:50
          Ciekawe czy na grzywnę byłoby ją stać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka