Dodaj do ulubionych

O grzechach i źródłach traum-chłopstwo

19.05.23, 10:05
polecam artykuł weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,29767346,ciarki-mi-przechodza-gdy-slysze-ze-kobieta-jest-niedoinwestowana.html

Myślę,, ze można z niego wyłuszczyć kilka wartościowych obserwacji
Obserwuj wątek
    • evening.vibes Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 10:09
      Ta... zawsze jak słyszę/czytam pitolenie prawaków o 'tamtych wartościach' to mam ochotę nakupować książek o historii PRAWDZIWEJ i im wysłać.
      • armamagedon Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 10:30
        Ja mam tak, jak słyszę, ze żyjemy w trudnych czasach. Odpowiadam zawsze - przynajmniej wszystkie dzieci chodzą w butach.
        Oczywiście, mierzymy się z wieloma trudnościami, ale mamy dużo narzędzi, w porównaniu z beznadzieją, którą jeszcze niektórzy nasi rodzice pamiętają.
        • evening.vibes Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:34
          armamagedon napisał(a):
          > Ja mam tak, jak słyszę, ze żyjemy w trudnych czasach. Odpowiadam zawsze - przyn
          > ajmniej wszystkie dzieci chodzą w butach.

          Ja ostatnio przy sprawie chłopca z Częstochowy usłyszałam, że 'to wszystko przez lewaków bo zniszczyli wszystkie wartości' <JPRDL>
          • daniela34 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:41
            Wyślij ich do mnie to im opowiem jak w małopolskiej katolickiej przedwojennej wsi ojczym mojej babci bił ją i jej rodzeństwo, pił i zdradzał prababcię. Nie wiem na ile prababcia wyszła za niego z konieczności (wdowa z dziećmi na niewielkim gospodarstwie) a na ile z miłości (wg przekazów rodzinnych był niezwykle przystojny, ale babcia nie zachowała żadnych jego zdjęć, gdyż jak łatwo zrozumieć do ojczyma nie pałała uczuciem serdecznym) ale w każdym razie żyli tradycyjnie i wg "tradycyjnych wartości."
            • dramatika Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:55
              daniela34 napisała:

              > żyli tradycyjnie
              > i wg "tradycyjnych wartości."

              No właśnie nie bardzo. Tradycyjne wartości zabraniają nieumiarkowanego chlania i bicia kogokolwiek, tak było też 100 lat temu. Pani prawniczka powinna wiedzieć, że nie prawo jest winne temu, że ludzie je łamią.
              • angazetka Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:13
                Nie odróżniasz tradycyjnych wartości od prawa?
                • dramatika Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:25
                  angazetka napisała:

                  > Nie odróżniasz tradycyjnych wartości od prawa?

                  A ty nie ogarniasz analogii? "Tradycyjne wartości" to zespół reguł i zasad, podobnie jak kodeksy i ustawy.
              • iwles Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:42
                dramatika napisał(a):

                > Tradycyjne wartości zabraniają nieumiarkowanego chlania


                A w jakim kraju od 17 wieku dziedzic rozpijał wódką pańszczyźnianych chłopów? big_grin
                Tradycja w narodzie nie ginie!
              • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:30
                Tradycyjne wartości NAKAZUJĄ bicie. "Duch Święty rózeczką dziateczki bić każe" oraz "jak się Baby nie biję, to jej wątroba gnije" to nie są współczesne pomysły.
            • marta.graca Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 07:40
              Mój pradziadek nie tykał się obiadu na znak protestu, jak nie miał sztućców położonych przez prababcię. W sumie też tradycyjne wartości, chłop siedzi, baba mu usługuje.
              • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:08
                Jeszcze dodam, że tradycją jest oczekiwanie, że kobieta sama będzie znała swoje miejsce i domyślała się, co jest winna otoczeniu. Dość charakterystyczne jest, że twój pradziadek nie tykał obiadu (domyślam się, że demonstracyjnie popatrując w milczeniu) zamiast choćby nawet zakomenderować "daj mi łyżkę!".
                • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:11
                  O takich klimatach słyszałam od koleżanek, one nie miały tego w swoich domach tylko widziały u najstarszego pokolenia właśnie gdzieś na wsiach, w mniejszych miastach (chodzi o te sztućce).
                  • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 04:50
                    triss_merigold6 napisała:

                    > O takich klimatach słyszałam od koleżanek, one nie miały tego w swoich domach t
                    > ylko widziały u najstarszego pokolenia właśnie gdzieś na wsiach, w mniejszych m
                    > iastach (chodzi o te sztućce).

                    A mój pradziadek z głębokiej wsi zanim obudził żonę to nagrzewał jej kapciuszki na piecu, żeby bosą stopą nie trafiła na zimną posadzkę. Cieślą był z zawodu. Oczywiście to tylko dowód anegdotyczny, ale tak też bywało smile
                • marta.graca Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:50
                  Nie znam szczegółów, bo pradziadek zmarł tuż przed moim urodzeniem, tylko z opowieści mamy. Niewykluczone, że tak było, jak piszesz.
              • arthwen Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 17:19
                A co dalej było?
                Nie tyka, protestuje, żona miała zapewne w podskokach te sztućce donieść i przeprosić, ale co jeśli nie?
                • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 17:37
                  Tradycyjnie to powinien wyciagnac wlasna lyzke zza cholewy, a nie oczekiwac przyniesienia przez zone...
                  • marta.graca Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 19:32
                    To nie były aż tak zamierzchłe czasy wink
                • marta.graca Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 19:32
                  No z tego, co mama mówiła, to nie zjadłby, ale skoro był jedynym żywicielem rodziny, to pewnie prababci nie przyszło do głowy się buntować, skoro mąż głodny z pracy przyszedł, to oczywistością było, że dobra żona ma mu pyłki spod stóp usuwać smile Tak to widzę.
                  • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 19:40
                    Ha, to u mnie w rodzinie widze, ze to prababcie w domach rzadzily (trzy na pewno, o czwartej nie mam informacji).
                  • wapaha Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 09:32
                    marta.graca napisała:

                    > No z tego, co mama mówiła, to nie zjadłby, ale skoro był jedynym żywicielem rod
                    > ziny, to pewnie prababci nie przyszło do głowy się buntować, skoro mąż głodny z
                    > pracy przyszedł, to oczywistością było, że dobra żona ma mu pyłki spod stóp us
                    > uwać smile Tak to widzę.
                    >
                    ja miałam fajne prababki. jedna podobna była jędzą- ale chyba po prostu nie pasowała do czasów. finansowo zarządzała gospodarstwem i logistyką, bo była piśmienna ( mezalians) a jak przestało się jej w małżeństwie podobac to ponoc się wyprowadziła i mieszkała sama ( nadal rządząc gospodarstwem)
                    druga z kolei -starsza od pradziadka o 7lat - była jego wielką miłością ale planowali go ożenić z inną dziewczyną. no to pradziadkowie pod osłoną nocy nawiali do sąsiedniej wsi a stamtąd "emigrowali" do innego województwa, z dala od rodziny
      • dramatika Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 11:16
        evening.vibes napisała:

        > Ta... zawsze jak słyszę/czytam pitolenie prawaków o 'tamtych wartościach'

        Aracelka wyrabia sobie opinię o świecie na podstawie tekstów propagandowych w gazecie.pl. Dziecko, ten artykuł to taka papka jak "prostytucja jest fajna", tylko dla osób po maturze.
        Każdy miał wtedy przeyebane, ale nic prostszego wyizolować z tego kobiety i z pominięciem kontekstu tamtych czasów udowadniać, że miały bardziej.
        • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:00
          Sięgnij do tekstów źródłowych z okresu II RP.
    • ichi51e Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 10:39
      największa klasistka to jest chyba ta autorka. Ludzie - likwidacja podziału losowego w tym rozumieniu zaczęła się w XIX wieku w Polsce a wy ciagle nic? 4 klasa się przypomina... do tego byliśmy z tym w ogonie Europy...
      • yuka12 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 10:48
        Nie wiem, czy wiesz, o czym napisała autorka, ja wiem - moi rodzice pochodzą z takich biednych, chłopskich rodzin. Mama nie raz opowiadała o swoim dzieciństwie i wyobraź sobie, że rodzice chcieli siłą ją wyswatać, jak miała 16 lat. Na szczęście było już PRL, mama zwiała z domu i się sama wyswatała (niestety wciąż jako nastolatka).
        Wiele z tych chłopskich przekonań i doświadczeń gdzieś żyje. Dobrze o tym wiedzieć.
        • milva24 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 10:56
          Jedna z moich babć nie umiała się podpisać, druga skończyła zdaje się trzy klasy więc pisała i czytała. Na wiecej nie było czasu ani pieniędzy. Wiem sporo o życiu moich przodkiń i nie było ono lekkie ani przyjemne.
          • skumbrie Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 09:35
            >Wiem sporo o życiu moich przodkiń i nie było ono lekkie ani przyjemne.

            I dlatego to ty masz wszystkiego dość tongue_out Na miejscu przodkiń już dawno by cię nie było.
            • milva24 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 10:20
              Nie byłoby mnie z tej prostej przyczyny, że nie przeżyłabym pierwszego porodu ani ja ani dziecko więc już byłoby po moich genach.
        • aqua48 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 12:04
          yuka12 napisała:

          > moi rodzice pochodzą z
          > takich biednych, chłopskich rodzin. Mama nie raz opowiadała o swoim dzieciństwi
          > e i wyobraź sobie, że rodzice chcieli siłą ją wyswatać, jak miała 16 lat.

          Moja prababcia wyszła za mąż mając 14 lat.
          Babcia koleżanki w wielu 16 lat była już wdową.
          Babcia kolegi jako świeżo poślubiona mężatka zamiast statecznie zajmować się domem poszła na sanki i mąż się oburzał po przyjściu z pracy że nie ma obiadu. Miała wówczas 15 lat...
          Panie pochodzące z dość zamożnych rodzin mieszczańskich i szlacheckich. Taka była wówczas praktyka nie tylko w biednych chłopskich rodzinach.
          • arthwen Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 12:11
            Żadna moja prababcia nie wyszła za mąż przed ukończeniem 18 lat. Nawet te, które pochodziły z chłopskich rodzin.
          • mdro Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:32
            To ciekawe, co piszesz. Wszystkie moje prababki, urodzone w latach 80. XIX wieku (rodziny drobnomieszczańskie/urzędnicze) wyszły za mąż po dwudziestce, w dwóch przypadkach po 25 (jedna z nich pracowała zawodowo). Ba, po dwudziestce wyszły za mąż co najmniej 3 z moich praprababek (co do innych nie znam dokładnych dat urodzenia albo ślubu).
            Małżeństwo jednych moich pradziadków było zapewne aranżowane (aczkolwiek na zasadzie przedstawienia korzyści, a nie zmuszania do ślubu), ale drugich było z miłości (wiem, że rodziny nie były zachwycone wink). O dwóch nie mam informacji.

            Niemniej z tego, co kiedyś czytałam wynikało, że w XIX wieku to właśnie dziewczęta z rodzin mieszczańskich czy ziemiańskich wcześniej wychodziły za mąż - dorosła córka w rodzinie chłopskiej stanowiła konkretną siłę roboczą i tak szybko się jej z domu nie pozbywano.
            • maly_fiolek Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:50
              Tak samo było i w mojej rodzinie, jedna babcia wyszła za mąż przed 30tką, druga grubo po 20tce. Obie tuż po wojnie.
              • yuka12 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:01
                Moja babcia wyszła za mąż jako 25-latka za mężczyznę, którego sama chciała.
                Ale najstarszą córkę chcieli wyswatać i szukali kandydatów, jak tylko miała 15 lat. Ale, jak napisałam, było już po wojnie i mama była ostatnią, wobec której rodzice mieli takie pomysły (młodsze siostry pokończyły szkoły, wykształciły się, podobnie bracia).
              • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:04
                Tylko ze autorka pisze o tym co sie dzialo przed wojna.

                Komunizm byl zly ale mial i zalety. W duzym stopniu wyemancypowal kobiety. Nie w pelni ale znaczaco
                • mdro Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:13
                  Nie "komunizm" (którego zresztą w Polsce nie było), tylko znaczące zmiany społeczne, które zaszły po II wojnie światowej wszędzie w Europie. Komunizm emancypację kobiet miał zresztą tylko na pokaz.
                  • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:18
                    Raczej okreslenie Demokratyczny Socjalizm bylo eufemizmem.

                    • mdro Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:27
                      Naprawdę? Wikipedia? Bez żadnego przypisu nawet? big_grin
                      • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:01
                        komunizm nazwal sie socjalizmem w panstwach podleglych dla swietego spokoju. Ale to byla tylko semantyka.

                        jakiego rodzaju zrodla akceptujesz to znajde w takich
                        • taniarada Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 03:03
                          Historia nie z tej ziemi .Chłop to kiedyś wieśniak, kmieć ,a chłopka ? Teraz już nie ma takiego czegoś .W Polsce nie było komunizmu tylko socjal komunizm ,krzyżówka osla z baranem .Jakiś dziwny wytwór narzucony od Ruskich .Mnie nawet wcześniej nie chciało się uczyc ruskiego bo to siara .
                  • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:19
                    >Komunizm emancypację kobiet miał zresztą tylko na pokaz.

                    Jak wiele rzadow robi rozne rzeczy na pokaz ale jednak w tej kwestii, jak i powszechnej edukacji, dostepu do powszechnej opieki medycznej mieli racje
                    • mdro Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:27
                      Wybacz, nie rozumiem twojej wypowiedzi. Do czego miałaby się odnosić?
                      • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:02
                        do komunizm emancypację kobiet miał zresztą tylko na pokaz.

                  • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:09
                    znaczące zmiany społeczne, które zaszły po II wojnie światowej wszędzie w Europie

                    przypomnij, kiedy Francuzki uznano za dostatecznie bystre, żeby mogły bez zgody męża podjąć pracę oraz otworzyć rachunek w banku? coś mi się wydaje, że znacznie później niż Polki w nowym lepszym ustroju robotniczo-chłopskim
                  • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:13
                    mdro
                    Tu dwie Panie dr mowia ze emancypacja kobiet za PRL nie byla tylko fasadowa
                    krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/anna-kowalczyk-prl-emancypacja-kobiet-wywiad/

                    zupelnie co innego mowia niz ty.
                  • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:39
                    Komunizm wyemancypował kobiety w tym sensie, że zadbał o dobro najbiedniejszych, a to najczęściej były kobiety. Np. kładąc nacisk na realizację obowiązku szkolnego sprawił, że skończyły się w chłopskich rodzinach wybory w rodzaju "chłopaka poślemy na naukę, a dziewczynę na służbę". Komunizm wprowadził bezpłatną opiekę zdrowotną, co pozwoliło podnieść poziom życia WSZYSTKICH w razie choroby, a u kobiet dodatkowo np. obniżyć śmiertelność okołoporodową, ograniczyć trwałe uszkodzenia zdrowia związane z ciążą i porodem, wreszcie komunizm dał kobietom jakąś decyzyjność prokreacyjną umożliwiając darmową aborcję od 1956 r.
                    • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:53
                      dokladnie.

                      Wiele dobrego przyniosl....ale i wiele zlego na dluzsza mete.
                      • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:14
                        Ależ ja go nie gloryfikuję. Natomiast pewnych faktów nie da się pominąć. Np. tego, że dopiero za Bieruta nastąpił taki moment, że każdy we wsi miał buty. Nie była to może emancypacja kobiet jako taka, niemniej jednak jeśli wcześniej tylko niektórym kupowało się buty, to komu się należały w pierwszej kolejności? Mężczyźnie, którego tradycyjnym zadaniem było reprezentowanie rodziny na zewnątrz (np. na gminnym zebraniu) czy głównie krzątającej się po obejściu kobiecie? Synowi chodzącemu do szkoły, czy córce, która opiekowała się młodszym rodzeństwem w domu?
                        • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:25
                          Zjawisko jest dobrze zbadane i opisane.
                          Nawet w PRL w oficjalnych opracowaniach długo nie eksponowano faktu, że w okresie okupacji warunki bytowe na wsi skokowo uległy poprawie - Niemiec owszem, ściągał kontyngent, ale za niego płacił według cen urzędowych + istniał na ogromną skalę czarny rynek, tu rozwinął się gigantyczny popyt.
                    • ichi51e Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:19
                      Polecam przyjrzeć się tematowi emancypacji (i aborcji) w komunizmie. Można się zdziwić. Tak zrównał ze kobiety nie dające każdemu chętnemu były uznawane za burzujskie cnotki. Jak ktoś chce mogę poszukać był o tym wątek kiedyś.
                      • dramatika Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:23
                        ichi51e napisała:

                        > Polecam przyjrzeć się tematowi emancypacji (i aborcji) w komunizmie. Można się
                        > zdziwić. Tak zrównał ze kobiety nie dające każdemu chętnemu były uznawane za bu
                        > rzujskie cnotki.

                        Ale to za bolszewii było. Stalin to wyprostował, bo mu się kraj rad zaczął sypać w podstawach.
                  • bi_scotti Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 17:24
                    mdro napisała:

                    > znaczące zmiany społeczne, które zaszły po II wojnie światowej wszędzie w Europie.

                    "Po" WWII jest bardzo pojemne wink Np. after 100 years of feminist struggle, on 7 February 1971 Swiss women won the right to vote and stand for election. Definitly "po" ... tyle, ze nie tak zaraz "po" wink Przy czym prawo glosu to tylko taki oficjalny znak emancypacji - jakze wiele nieoficjalnych rozwiazan patriarchalno-mizoginistycznych wciaz pokutuje gdzie nie spojrzec uncertain Regardless czy dany kraj przeszedl historycznie przez "komunistyczna" urawnilowke, czy nie. Nieustajacy taniec - kroczek do przodu, dwa kroczki w tyl suspicious Walka o prawa kobiet nigdy sie nie konczy, no matter jak bardzo nam sie wydaje, ze juz jest tak jak winno byc - zaraz sie okazuje, ze jednak nie, eh uncertain Life.
                    • kasiamat00 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 01:06
                      W 1971 tylko na poziomie federacji, na pioziomie kantonow czesto pozniej, w Appenzell Innerrhoden (kanton wielkosci literalnie trzech wsi) w 1991, kanton zostal do tego zmuszony przez sad federalny.
                    • ichi51e Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:16
                      Po drugiej wojnie światowym znaczy ok 1918 roku w tym wypadku. Niepodległa była tu bardzo postepowa
                      • ichi51e Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:20
                        niepodlegla.gov.pl/o-niepodleglej/sto-lat-praw-wyborczych-polek/
                  • kiddy Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:24
                    Gdzie i jakie zmiany? Europa zachodnia i USA to powrót do "tradycyjnych" wartości. Czyli kobieta do dzieci i kuchni, a mężczyzna do pracy i gazety po pracy. W czasie wojny kobiety były potrzebne jako siła robocza zamiast mężczyzn walczących na wojnie, ale po niej skończyło się rumakowanie, przestały być potrzebne i odeslano je do garów, bez sentymentów.
                    • dramatika Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:43
                      kiddy napisała:

                      > W
                      > czasie wojny kobiety były potrzebne jako siła robocza zamiast mężczyzn walcząc
                      > ych na wojnie, ale po niej skończyło się rumakowanie, przestały być potrzebne
                      > i odeslano je do garów, bez sentymentów.

                      Cóż na poziomie politycznym to było akurat odwrotnie, przynajmniej w Polsce. Polki uzyskały prawa wyborcze po wojnie, a głównym argumentem ówczesnych działaczek politycznych (wśród których były zarówno socjalistki jak i prawaczki) było to, że miały równy z facetami wpływ na odzyskanie przez Polskę niepodległości i nikt nie śmiał tego kwestionować.
                      • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:52
                        Socjalistyczny rząd Jędrzeja Moraczewskiego - tak dla przypomnienia.
                        Natomiast uwolnieniem od władzy Kościoła w zakresie zawierania ważnych prawnie małżeństw przyniosło państwo ludowe - od 1 stycznia 1946 r. dekretem z 25 września 1945 r. wprowadzono prawo małżeńskie i o aktach stanu cywilnego, które zakładało wprowadzenie w pełni świeckich ślubów cywilnych.
                        Kościół się o to niewiarygodnie rzucał.
                        • dramatika Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 11:00
                          triss_merigold6 napisała:


                          > Kościół się o to niewiarygodnie rzucał.

                          No. Ale jak wspomnieć, że Kościół jako instytucja reprezentował i wspierał działalnosc antykomunistyczną, to jest to zupełna nieprawda, bo przecież Kościół się rzekomo z komuną doskonale dogadywał.
                    • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:55
                      Piszesz o krajach zachodnich, w Polsce było inaczej. Okres po II wojnie światowej był czasem autentycznej emancypacji i realnego zyskiwania niezależności - na poziomie kształcenia, systemowej publicznej opieki nad dziećmi, ubezpieczeń, własnych dochodów z pracy oraz praw reprodukcyjnych.
                • vivi86 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:18
                  Raczej zostawił to co było czyli drugi etat poza tym domowym.
              • mdro Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:11
                Ja piszę o prababkach (moje babcie to już całkiem inna historia, choć zapewne były starsze od twoich, bo za mąż, wcale nie w bardzo młodym wieku, wyszły przed wojną).
                • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:21
                  To do mnie z tym ze moje prababcie mlodsze? Ekhm... babcia sie urodzila w 1914, druga wczesniej. Prababcie byly z 19 wieku. Moja matka ma 83 lata a ojciec gdyby zyl mialby 95
                  • mdro Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:26
                    Ciągle nie umiesz czytać drzewka?
                    • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:02
                      nie, i nadal masz powod do satysfakcji z tego powodu.
              • konsta-is-me Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 16:27
                Moje wyszły za mąż przed wojna.
                Co prawda żadna nie była chłopką, ale nikt je na sile nie wydawał,mało tego ,jedna popełniła mezalians i byly po 20- tce.
            • z_lasu Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 11:07
              > dorosła córka w rodzinie chłopskiej
              > stanowiła konkretną siłę roboczą i tak szybko
              > się jej z domu nie pozbywano.

              Pod warunkiem, że to była względnie bogata rodzina - było co robić i było czym karmić. Jak były 2 morgi i jedna krowa to dodatkowe ręce do pracy nie były potrzebne.

          • aandzia43 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 18:14
            . Mi
            > ała wówczas 15 lat...
            > Panie pochodzące z dość zamożnych rodzin mieszczańskich i szlacheckich. Taka by
            > ła wówczas praktyka nie tylko w biednych chłopskich rodzinach.

            W biednych chlopskich nie było takiej tradycji. Prześledziłam setki danych z akt mojego regionu szukając korzeni i zauważyłam że ślubów piętnastolatek nie było, szesnastolatek bardzo bardzo mało. Miedzy 18 a 21 to standard jeśli chodzi o pierwsze śluby kobiet. Tam gdzie kobieta musiała bardzo ciężko pracować jednocześnie często rodząc piętnastolatka była nieprzydatna.
            • aandzia43 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 18:16
              Akty urodzen, ślubow i śmierci z ostatnich 200 lat.
              • szeptucha.z.malucha Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 20:18
                No, tak jak babcia w wieku 16 lat w 1939 wychodziła za mąż, wszyscy się dziwili, rodzice dopytywali czy na pewni chce. A ona bardzo chciała wyrwać się do miasta a kandydat miejski się zjawił, nie zostawać na wsi. Była chorowita, alergiczna i wiedziała, ze tam długo nie da rady. Rodzice wyrazili zgodę.
            • kiddy Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:20
              No widzisz. A rejonie, z którego pochodzi mój partner, jeszcze po wojnie za mąż wychodziły dziewczęta 15- letnie i nikogo to nie dziwiło. Obie jego babcie wyszły za maż przed 16. rokiem życia.
              • aandzia43 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 12:22
                Ok, bywało różnie.
        • bananananas Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 17:16
          yuka12 napisała:

          > Wiele z tych chłopskich przekonań i doświadczeń gdzieś żyje. Dobrze o tym wiedz
          > ieć.
          >
          Aranżowane czy wczesne małżeństwa to dawniej było przecież zjawisko powszechne, a nie dotyczące akurat chłopskiej kultury. W rodzinie mam taką historię (bezpośrednio powojenną, czyli bez wpływu zmian ustrojowych), że "dziedzic" oświadczył się chłopskiej córce i dostał kosza. I dziewczyna i rodzice łatwo zrezygnowali z awansu, co było dla gościa szokiem, bo przyszedł jak po swoje.
          Myślę, że w każdej klasie i sferze społecznej zmuszanie do niechcianego małżeństwa zależało bardziej od poziomu człowieczeństwa bądź stanowiło konieczność ekonomiczną.
    • dramatika Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 11:09
      Przedziwne, działaczka społeczna Sylwia Bujak w 1928 roku pochylała się nad nędzą chłopów, zamiast mieć na przykład bekę z tego, że wierzą w zabobony, bo przecież śmiech to zdrowie.
      • borsuczyca.klusek Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 11:22
        A ty widzisz różnicę pomiędzy warunkami życia opisanymi w artykule a tymi jakie mamy w trzeciej dekadzie XXI wieku? Ponad 90% gospodarstw domowych ma dostęp do internetu. W Parczewie również. Już nie mówiąc o innych kanałach informacyjnych.
        • dramatika Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 12:13
          To sobie przełóż na nędzę intelektualną, choć i tak mam poważne wątpliwości czy bardziej nędzne jest wypatrywanie cudu w drzewie, czy oświecone i ateistyczne traktowanie człowieka jak góry mięsa.
        • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:05
          No pewno ze maja dostep do internetu w Parczewie. Skad by inaczej wymyslili tak wspanialy dochod dla lokalnych sklepików i kwiaciarni.
      • taniarada Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 03:07
        No dramatika .Historia tej kobiety na bogato .www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Sylwia_Bujak-Boguska&ved=2ahUKEwjW_L752YL_AhVs_SoKHeZUBAEQFnoECAwQBQ&usg=AOvVaw32RMk8Pj53_AdeneROFYPr
    • black_magic_women Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 12:15
      Moja nianią była właśnie tsaka "chłopka, która uciekła ze wsi do miasta, bo miała nieślubne dziecko. Kiedy ją poznałam była już staruszką, czyli musiała urodzić się w okolicach 1 wojny światowej. Powiem tak: była najwspanialszą, najbardziej oddaną nianią jaką można sobie wyobrazić. Była wprost rozchwytywana. Nie wiem czy miała skończonych choć kilka klas, ale "specjalizowała" się w profesorskich dzieciach.
    • armamagedon Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 12:36
      Moja uwagę zwróciły rady, które matki i babki przekazywały córkom, bo to warunkowało ich przetrwanie, albo przynajmniej znieczulenie na otaczającą beznadzieję. Te rady potem wymieniany jako uwarunkowania naszych trudności - z siłą przebicia, poczuciem własnej wartości
    • daniela34 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 12:39
      Nie negując wartości samej ksiażki, bo mam już ją wrzuconą na półkę w Legimi, to naprawdę z rozmów z babciami/rodzicami można było wyłuszczyć równie wartościowe informacje co z artykułu.
      Moja babcia urodziła się na wsi która obecnie jest pod Zalewem Dobczyckim w 1917 roku. Prababcia szybko owdowiała, bo pradziadek zmarł na zapalenie płuc. Dzieci (w tym moja babcia) z pierwszego małżeństwa staly się dziećmi gorszego boga kiedy po raz drugi wyszła za mąż. Dużo gąb do wykarmienia, mało pola. Babcia skonczyla bodajże 4 klasy. Szybciutko trafiła na służbę do Krakowa. Tu miała dozo szczęścia, bo trafiła dobrze: dom sędziego i pani nauczycielki szkoły muzycznej. Sporo się nauczyła, była dobrze traktowana i do końca życia mówiła o tych ludziach z wdzięcznością.
      W czasie okupacji trafiła na roboty przymusowe do Niemiec. Po wojnie wszyscy lekarze którzy ja badali mówili, że organy wewnętrzne ma niżej niż powinna, prawdopodobnie od dźwigania ciężarów. Do końca życia nie jadła ryb, bo karmili ją tam głównie niespecjalnie świeżymi rybami. W obozie poznala dziadka: dziadek też był ze wsi, z sąsiedniej wsi pochodził Wincenty Witos. Pradziadek był bardzo zaangażowany w ruch ludowy i bardzo z tego dumny. Prababcia zmarła w połogu (po urodzeniu dziadka): wybiegła w deszczu szarpać się z kimś, kto chciał im ukraść krowę, dostała zapalenia płuc i umarła. Pradziadek się nie ożenił powtórnie, więc młodszymi dziećmi musiały się opiekować niewiele starsze siostry dziadka. 2 z nich nigdy nie wyszły za mąż, bo w zasadzie były uwiązane do tej opieki i tego domu.
      Gdyby nie obóz i nie wojna być może mój dziadek też zostałby ożeniony z sąsiadką - bez oglądania się na uczucia obojga. Gdyby nie śmierć pradziadka i to, że ojczym chciał się jej pozbyć z domu, być może moja babcia też zostałaby wydana za sąsiada.
      Nie muszę czytać tego artykułu by wiedzieć, to wszystko mam w rodzinnej opowieści: galicyjską biedę, brak opieki zdrowotnej, wysoką śmiertelność, niewyobrażalnie dla nas dziś ciężką pracę (w tym pracę dzieci), związki bez uczucia, byle przeżyć, byle było trochę łatwiej, mniej biednie.
      • armamagedon Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:13
        Tak, tak. Chodziło mi bardziej o inny aspekt tego wywiadu, czasami niektóre rzeczy robią inne wrażenie, gdy wystąpią w innym kontekście. To, co zapewniało wówczas przetrwanie (np.siedź cicho i nie wychylaj się) są teraz obciążające. A przecież one chroniły swoje młode tak, jak umiały najlepiej.
        Uważam, ze takie zrozumienie pozwala odpuścić, a przynajmniej inaczej spojrzeć na owe „grzechy”.
        • pade Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:18
          Zgadzam się z Tobą Armamagedon.
          • jagnaodboryny Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:26
            A ja myślę, że chyba trudno oceniać z dzisiejszej perspektywy ich życie, wiadomo było ciężki, ale jeśli ktoś całe życie od pokoleń spędza na jednej wsi, i wszyscy tak żyją, to to wydaje się normalne, one nie do końca wiedziały że może być inaczej.
            To tak jak ze współczesnymi dziećmi - jak to nie było telefonów komórkowych? - a ja pamiętam, że szczytem marzeń było mieć telefon stacjonarny w domu ... i z niewiedzy smile - (pomijam, że technologii nie było) nawet nie wiedzialam, że brak komórki mógłby być problemem.
            • maly_fiolek Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:02
              > one nie do końca wiedziały że może być inaczej.
              No nie do końca tak było, ludzie jeździli i informowali się co gdzie można zrobić. Sporo ludzi z naszych stron wyjechało do ameryki. Mnóstwo dziewczyn wyjeżdżało pracować jako szwaczki.
              Moja babcia pojechała do miasta jako służka, mało o tym mówiła - tylko że był to ciężki kawałek chleba. Potem pracowała jako szwaczka, by finalnie po ślubie z dziadkiem wrócić na rodzinną wieś i pracować na gospodarstwie.
              I nie było łatwo. Powszechny głód i nędza, umierające z niedożywienia i marnej opieki małe dzieci to powszedniość - 1 listopada palimy znicze na grobach jej braci i sióstr; tak samo jak na grobach braci dziadka. Powiedziała że dopiero za PRL wieś odżyła.
              • jolie Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:12
                Rodzinie mojej babci dopiero historia i zmiany granic dały jakiś impuls do wyjechania z biednej wsi pod Rzeszowem - spakowali się i wyjechali na Dolny Śląsk. W domu (w mieście) w którym zamieszkali był duży ogród i pomieszczenia gospodarskie i oni właściwe żyli jak rolnicy tylko w dużym i lepszym domu. Ale jaki koszt był tej zmiany to wiadomo - inna rodzina straciła ten dom i dobytek.
            • daniela34 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:11
              jagnaodboryny napisał(a):

              > A ja myślę, że chyba trudno oceniać z dzisiejszej perspektywy ich życie, wiadom
              > o było ciężki, ale jeśli ktoś całe życie od pokoleń spędza na jednej wsi, i wsz
              > yscy tak żyją, to to wydaje się normalne, one nie do końca wiedziały że może by
              > ć inaczej.


              Bez przesady, jeśli rozmawiamy o międzywojniu i nie o osadzie w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej, to jeździło się albo do sąsiedniej, większej wsi albo do miasta/miasteczka na targ. To nie jest tak, że chłopki nie widziały że jest inne życie tylko co najwyżej nie widziały nadziei by tym innym życiem żyć.
              • maly_fiolek Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:56
                > To nie jest tak, że chłopki nie widziały że jest inne życie tylko co najwyżej nie widziały nadziei by tym innym życiem żyć.

                Ale jakie było to "inne" życie? Co taka słabo wyedukowana, nie znająca środowiska chłopka mogła robić? W mieście, bez pomocy rodziny życie było koszmarem - bardzo często kończyło się na głodzie, a potem prostytucji za parę rubli.
                • daniela34 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:05
                  Przecież to nie o to chodzi, że ona konkretnie miała robić coś innego. Jagodyodboryny postawiła tezę, że chłopkom nie było żal, bo nie widziały innych ludzi, wiodących inne życie (tak jak ona jako dziecko nie wiedziała, że można mieć telefon komórkowy, więc jej nie było żal). To jest nieprawda - wiedziały, że są ludzie, którzy nie żyją w ten sposób, tylko co najwyżej nie widziały nadziei, by tak żyć.
                  • kiddy Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 10:07
                    I dlatego potrzebna jest książka, a nie opowieści babci czy prababci. Książka pokazuje tło, które zasadniczo lekceważysz, Daniela. To dzisiaj prosto się "wyrwać", "żyć po swojemu", "jeździć i patrzeć, jak żyja inni". Tło historyczne, obyczajowe, gospodarcze jest tu kluczowe. Całościowy obraz jest kluczowy.
                    Mnie bardzo smuci ten ton protekcjonalny, nieco pogardliwy i rozczarowany, jaki słyszę u współczesnych kobiet, gdy rozmawiają o swoich przodkiniach: tak wybrały, zawsze można, przecież wiedziały. Kiedyś świat był całkiem inny, zupełnie, i od strony prawnej, i obyczajowej, społecznej i gospodarczej. 30 lat temu było całkiem inaczej, a co dopiero 100 czy więcej. Brakuje wiedzy, brakuje zrozumienia, a co gorsza świadomości, że nie zawsze było tak, jak teraz, i pewnie nie zawsze tak będzie.
                    • daniela34 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 13:47
                      Nie wiem gdzie w mojej wypowiedzi widzisz że lekceważę tło oraz zw twierdzę, że nasze przodkinie coś wybrały bądź że mogły się wyrwać. Ja tylko piszę, że one nie były nieświadome innego życia (jeśli rozmawiamy o międzywojniu) choć na to inne życie najczęściej nie mialy szansy. Wydaje mi się jednak że lekceważący ton to raczej prezentuje jagodyodboryny: "och nie było im tak źle bo nie znały innego życia."
              • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 16:52
                One mogły widzieć to inne życie tak, jak my widzieliśmy życie w serialach w latach 80-tych lub wczesnych 90-tych. Tzn. np. można było zobaczyć szesnastolatka, który dzięki pracy wakacyjnej kupował sobie używany samochód. U nas to było (wtedy) nie do pomyślenia, samochód - o ile był - był jeden na rodzinę, jeździł nim ojciec, kupić używany można było po kilku latach oszczędzania. Można było zobaczyć ludzi, dla których wyjście do restauracji całą rodziną było cotygodniowym wydarzeniem, a nie czymś, co zdarzało się od wielkiego dzwonu. A i tak, gdyby przepytać ludzi szczegółowo, jak wyobrażają sobie życie tych z TV, to okazałoby się, że więcej jest tam założeń przeniesionych z własnego doświadczenia, niż wiedzy o życiu tamtych. I podobnie było z chłopskim wyobrażeniem o innym, lepszym życiu przed wojną. Chłopka wiedziała, że pani z miasta nie musi się troskać, jak wyżywi dzieci, ale i tak, gdyby ją zapytać "co zrobi pani z miasta, jak jej dziecko będzie słabo się uczyć w szkole?" nie odpowiedziałaby nic innego, jak "da mu za karę lanie" albo "postraszy, że zamiast do szkoły, pośle do terminu u szewca", zaangażowanie korepetytora raczej nie przeszłoby jej przez myśl.
                • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:04
                  Nie do końca.
                  Potwornym problemem polskiej wsi w okresie II RP był niedobór gotówki, żywego pieniądza - jeden ze spadków po pańszczyźnie, a później gorszych niż na Zachodzie warunkach oczynszowania gospodarstw. Dziewczyna ze wsi wiedziała, że w mieście za pracę, nawet najgorszą, na służbie, w przędzalni, fabryce etc. dostanie pieniądze, swoje własne.
                  • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:18
                    Pewnym przykładem niedoboru gotówki jest scena z "Szatana z Siódmej Klasy" Makuszyńskiego, gdzie wiejski proboszcz, otrzymawszy 100 zł w jednym banknocie od obcokrajowca "dla biednych" nie mógł z nich skorzystać, gdyż nie miał ich u kogo rozmienić! Siedmiu dziedziców (zaściankowych, ale zawsze) z okolicy nazbierało razem złotych dziewięć, groszy ileś tam. To co dopiero mówić o chłopach...
              • furiatka_wariatka Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 11:12
                Pewnie cześć wiedziała, że może istniec inne życie, a pewnie cześć nie wiedziała. A większość była pewnie tak zarobiona, że myślały tylko o tym, żeby choć na chwilę się położyć... A nawet pewnie te co wiedziały, że może być inaczej, to i tak, że miały siły ani zasobów, żeby swoje życie zmienić, w większości przypadków ta zmiana też nie byłaby na lepsze, ale na równie zrąbane życie. Czasem lepsze piekło w znanym otoczeniu. Jak sie nie obrócisz - dupa zawsze z tyłu. A potem jeszcze przyszła wojna.
                • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 11:29
                  Wojna dla kobiet ze wsi - przy całym ogromie tragedii osobistych, pacyfikacji - była szansą na mocną poprawę bytu, bo zaczął się handel i szmugiel czyli pieniądze.
                  W badaniach i analizie danych wychodzi wyraźnie skokowy wzrost spożycia tłuszczów pochodzenia zwierzęcego oraz kupowania: butów, sprzętów, odzieży.
        • fioletowa01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:19
          A lewica w Polsce opowiada że obecny kult ciała i wyglądu jest spoko bo pozwala kobietom z ludu na awans społeczny.
          • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 16:55
            Gdzie ci lewica opowiada, że wygląd pozwala na awans społeczny? Takie rzeczy to w patriarchalnych bajkach, gdzie dziewczyna z ludu wychodzi za księcia olśnionego jej urodą.
            • jednoraz0w0 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 04:24
              Ale to przeciez prwda jest, nie zawsze i wszędzie ale bywa, te klasyczne trophy wives takie jak Melania Trump to są atrakcyjne laski.
              • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:20
                Tylko to są raczej pojedyncze wyjątki. Poza tym emancypacja to większa samodzielność, a nie zamiana żelaznej klatki na złotą. W skali masowej większą szansę na emancypację daje wykształcenie albo odłożenie zamążpojścia na później.
        • daniela34 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:22
          Ja w ogóle nie muszę niczego odpuszczać - uważam, że jak na warunki moja babcia była najlepszą możliwą matką (nie było idealna, o nie, ale w żaden sposób nie skrzywdzila swoich dzieci) I dzięki niej mam całkiem udaną mamę. Ale masz rację - pewnie warto zrozumieć przez co przeszły nasze babcie/prababcie i bardziej patrzeć na pewne ich zachowania nie w kategoriach winy a traumy. Co oczywiście nie wyklucza tego, że zdarzają się po prostu źli ludzie, złe kobiety, za których zachowania nie ma co winić traumy, wtedy i dziś.
    • jdylag75 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:41
      O jeżu, przypomina mi się to, co opowiadała moja babcia rocznik 1909, nie przymierali głodem jako rodzina, aż do smierci matki, babcia była w wieku 12 lat wtedy. Jej matkę można było wyleczyć, kasa była tylko nie było zwyczaju wydawac jej na doktora. Po kilku miesiacach ojciec ozenił sie z laską z przydziału sąsiedzkiego, a potem masakra, co rok nowe dziecko, babcia nie pamieta ile ich było i ile przezyło, bo były skrajnie zaniedbane. Na szczeście wsparł ja finansowo krewny, pomógł wyjechać do miasta i znalazł pracę u ludzi którzy uważali że wygląd słuzącej swiadczy o nich, więc ja dobzre karmili i ubierali, no i koniec końców babcia wybrałą sobie sama męża, jak wybrała to inna rzecz...i zaraz wybuchłą wojna.
      • marta.graca Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 07:49
        Jak przeczytałam o tym "kasy nie było w zwyczaju wydawać na doktora" to od razu mi się przypomniał niedawny post andaby: u nas nie ma tradycji leczenia prywatnego uncertain
        • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 08:43
          Chłopi/rolnicy bardzo długo nie byli objęci ubezpieczeniem i za lekarza płacono.
          Konkretnie: W roku 1946 w pierwszej kolejności objęto ubezpieczeniem społecznym ludność zatrudnioną w państwowych gospodarstwach rolnych. W roku 1962 objęci byli ubezpieczeniem społecznym członkowie rolniczych spółdzielni produkcyjnych. Ludność pracująca w rolnictwie prywatnym najdłużej czekała na objęcie jej ubezpieczeniem społecznym. Do roku 1962 pewną formą zabezpieczenia starości rodziców było przekazywanie gospodarstw następcom w zamian za ich alimentowanie na podstawie umowy o dożywocie. etc. www.bankier.pl/wiadomosc/Wiedza-o-finansach-jak-powstal-KRUS-2261456.html
          • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:27
            Przy czym sytuacja na wsi i tak poprawiła się przez to, że w PRLu pojawiło się więcej możliwości pracy na wsi, niż tylko w rolnictwie, a zatrudnienie etatowe łączyło się z ubezpieczeniem. Sklepy GS zatrudniały na etat, podobnie wiejskie szkoły, ośrodki zdrowia, komunikacja publiczna (PKS), urzędy pocztowe, domy kultury i biblioteki (nie, żeby przed wojną ich nie było, ale w latach 50-tych i 60-tych zdecydowanie więcej). Ponadto zatrudnienie jednej osoby na etat pozwalało też objąć ubezpieczeniem pozostałych członków rodziny - taka np. szkolna woźna nie dość, że mogła bezpłatnie chodzić do lekarza, to nie musiała się martwić, za co będzie leczyć dzieci.
            • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 09:32
              Mundurówka - milicję zasilili synowie chłopscy, podobnie jak na wczesnym etapie wojsko. To były - z perspektywy wsi - dobre posady, stabilne, z benefitami jak byśmy dziś określili. Do tego w wyniku forsownej industrializacji pojawiły się możliwości pracy na wielkich budowach socjalizmu, początkowo w dość koszmarnych warunkach, ale i tak lepszych niż u ojców na morgach (patrz Adam Ważyk, "Poemat dla dorosłych")
              • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 13:45
                Faktycznie zapomniałam o mundurówce. A budowy i fabryki pominęłam świadomie, bo rzadko miały miejsce na wsi.
                • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 13:51
                  Ale przeciez ludzie ze wsi masowo wyjezdzali na te budowy, wiec nieistotne, ze rzadko mialy miejsce na wsi.
                  • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 08:31
                    Chodziło mi o dostępność opieki zdrowotnej z ubezpieczenia dla ludzi mieszkających i pracujących NA WSI.
                    • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 09:51
                      A, ok (bo ja mialam na mysli, ze ci, co wyjechali na budowy, nabywali prawa do ubezpieczenia, ale masz racje z tymi, co mieszkali na miejscu).
            • babcia47 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 19:16
              Stąd też pojawił się chloporobotnik. Gdy w rodzinie było sporo dużych juz dzieci lub gospodarstwo malutkie mężczyzna zatrudniał się w przemyśle gdzie pracował w czterobrygadowce. Dziękujemy miał dość wolnego by ogarnąć ciężkie pracę połowę A na żniwa brak urlop. Na codzień inwentarz żywy i pomniejsza pracę ogarniamy podrastające dzieci z żoną. W ten sposób mieli nie tylko regularny dostęp do gotówki ale też ubezpieczeń społecznych A nawet różnych grantów fundowanych wówczas przez związek zawodowy. Tyle że to już właśnie czasy PRL. Tak robili bracia mojego ojca którzy zostali na wsi . Opłacało im się spod Radomia dojeżdżać do pracy w Warszawie
        • auksencja15 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 22.05.23, 10:11
          O jeny tak. I to dziecko jak „darmozjad”. Jak czytała ten tekst to od razu mi się skojarzyło.
      • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 11:05
        jdylag75 napisała:

        > Jej matkę można było wyleczyć, kasa była tylko nie było zwyczaju wydawac je
        > j na doktora.

        Przypomnialas mi, jak moj ojciec powtarzal wytlumaczenie swojej starej (urodzonej przed I wojna) sasiadki o wzywaniu lekarza na wsi: "Bo sa dwa rodzaje chorob, albo smiertelnie chory, wiec i tak umrze i zaden lekarz mu nie pomoze, albo lekko chory i bez lekarza tez by wyzdrowial, wiec nie ma sensu wzywac lekarza, bo i tak niczego to nie zmieni, a lekarz drogo kosztuje".
        Kosztowal drogo rzeczywiscie.
        • panna.nasturcja Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 20:31
          Andaba w ostatnim wątku o córce prezentowała podobne podejście, w XXI wieku i pielęgniarka z wykształcenia,
          • auksencja15 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 22.05.23, 10:12
            Brakowało mi tam tylko wątku, ze dziecko musi na siebie pracować
        • marta.graca Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 20:47
          Skoro lekarz kosztował drogo, to alternatywą była jeszcze medycyna ludowa, jakieś zioła czy wiejscy znachorzy.
          • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 21:06
            Jesli byli tacy w okolicy (i jesli faktycznie sie znali na ziolach, a nie tylko zamawiali chorobe i odczyniali uroki).
    • jolie Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 13:57
      Chętnie przeczytam tę książkę, lubię takie tematy. To, że bieda niszczy, a byt określa świadomość wiadomo od wieków. Pamiętam opowieści mojej babci od strony matki o tym, jak żyło się w galicyjskiej wsi pod Rzeszowem (ulubione przez ematki Podkarpacie), był to koszmar. Moja prababcia chodziła na służbę do dworu 20 km w jedną stronę, a jej najstarsza córka (czyli moja babcia) jako 13-, 14- latka wychowywała właściwie młodsze rodzeństwo, do tego w obejściu i chałupie robiła wszystko. Całe życie poświęcone fizycznej pracy ponad siły, w małżeństwie też harowała od świtu do nocy. I co ciekawe - babcia swoje córki trochę programowała do obsługi chłopa i dzieci (trudno, żeby się od tej mentalności szybko uwolniła), ale powtarzała też, że muszą się wykształcić, bo dzięki temu będą miały lekką pracę. Dwie córki (w tym moja matka) skończyły studia. Nam, wnuczkom zawsze powtarzała, że trzeba się uczyć i mieć swoje pieniądze, bo wtedy będziemy miały łatwiejsze życie. Zresztą dla niej praca np. księgowej czy nauczycielki była czymś wspaniałym, właściwie każda praca umysłowa.
      • marta.graca Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 07:54
        Wychodzi na to, że mój pradziadek miał bardzo postępowe poglądy, bo wszystkim swoim czterem córkom powtarzał, że muszą mieć zawód, żeby mogły zarabiać i nie być uzależnione od mężczyzny. Moja babcia była pierwszą kobietą w naszym miasteczku, która skończyła studia. Niestety tylko ona i jej brat mają wyższe wykształcenie, później pradziadek umarł i prababcia została bez środków do życia.
        • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 11:08
          Moj dziadek tez mial postepowe, bo choc w domu bylo biednie (11 dzieci, a on inwalida wojenny), to nie tylko synow, ale i corki wysylal do gimnazjum (platnego) i 2 najstarsze corki jeszcze przed wojna zrobily mature, wtedy to bylo cos.
          • milva24 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 11:17
            Nie neguję, że z naszego punktu widzenia było biednie. Jednakowoż moje rodzinne opowieści to historie, gdzie na przednówku faktycznie przymierano głodem a posłodzona worka to był rarytas. Tam naprawdę nie było z czego uszczknąć na szkoły. Owszem, jeden dziadek pochodził z zamozniejszej rodziny i był w szkole ale kiedy rodzina utraciła majątek na skutek wielkiego kryzysu a pradziadek prawdopodobnie popełnił samobójstwo, dzieci zostały wypisane ze szkół i musiały pójść na służbę.
            • milva24 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 11:24
              Dodam, że ten dziadek jako jedyny pochodził z rodziny drobnomieszczańskiej, reszta to byli chłopi. Przy okazji bardzo prawdopodobne jest, że gdyby pradziadek majątku nie stracił dziadek z babcią nie poznaliby się i nie pobrali a mnie nie byłoby na świecie.
            • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 11:39
              To, co opisujesz, to juz wlasciwie nedza, nie bieda. I tak, duzo ludzi tak wtedy zylo, niestety
              .
              A moj dziadek te pieniadze mial ze swojej renty inwalidzkiej, bez tego tez by nie bylo z czego uszczknac na szkoly. Za postepowego uwazam go dlatego, ze w ogole pomyslal o wyslaniu corek do szkol, bo wiekszosc mezczyzn z jego srodowiska i pokolenia, nawet sporo zamozniejszych od niego, w ogole nie uwazalo tego za konieczne, ba, wrecz za fanaberie.
              Bida z nedza to tam sie zaczela po naglej smierci dziadka, zaraz po wojnie, moj ojciec mial wtedy 8 lat i przez kolejne pare lat czesto mu sie zdarzalo plakac z glodu przed snem.
              BTW, ten sam region co rodzina Jolie, miasteczko pod Rzeszowem.
          • bananananas Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 13:36
            chatgris01 napisała:

            > Moj dziadek tez mial postepowe, bo choc w domu bylo biednie (11 dzieci, a on in
            > walida wojenny), to nie tylko synow, ale i corki wysylal do gimnazjum (platnego
            > ) i 2 najstarsze corki jeszcze przed wojna zrobily mature, wtedy to bylo cos.
            >
            Ale to musiało być w mieście. Najbardziej nawet świadomy ubogi rolnik nie mógł tego zrobić, bo nie było go stać na stancję i wyżywienie dziecka poza domem. Już gimnazjum nie było dla niego dostępne, a średnie szkoły to już kosmos, bo były płatne (państwowe raczkowały dopiero od trzydziestego piątego chyba)
            • chatgris01 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 13:57
              Na przedmiesciu malego galicyjskiego miasteczka, owszem. Gospodarke mieli (mala).
        • jolie Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 20.05.23, 16:53
          marta.graca napisała:

          > Wychodzi na to, że mój pradziadek miał bardzo postępowe poglądy, bo wszystkim s
          > woim czterem córkom powtarzał, że muszą mieć zawód, żeby mogły zarabiać i nie b
          > yć uzależnione od mężczyzny. Moja babcia była pierwszą kobietą w naszym miastec
          > zku, która skończyła studia. Niestety tylko ona i jej brat mają wyższe wykształ
          > cenie, później pradziadek umarł i prababcia została bez środków do życia.
          >
          Myślę, że Twoi pradziadkowie a moi pradziadkowie od strony matki to dwa zupełnie różne światy, inne pochodzenie. Do tego mój pradziadek wyjechał za chlebem do Francji jeszcze przed wojną, tam najprawdopodobniej założył nową rodzinę i tyle go widzieli. Moja prababcia została sama z piątką dzieci (jedno zmarło).
    • princesswhitewolf Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 14:09
      Książka wspaniala. Brawa dla autorki. Sodac nalezy tez ilosc ciaz podczas wojny o ktorych sie nie wspomina.

      Tak wiele z tego co nasze babcie przezyly tkwi w nas. Np moja babcia byla preppersem i bardzo niezalezna kobieta. Potrafila sie odciac od gdaczek we wsi. Swietnie jej szlo bo byla pracowita, potrafila szyc, robic na drutach i szydelku, rewelacyjnie gotowac i piec. Ogrodnictwo odziedziczylam w genach. Tak wychowala moja mame i mnie.
    • nenia1 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 15:11
      a kiedyż to się tak ludzie odcinali od rodzin jakie zostawili na wsi? To chyba bardzo bardzo bardzo dawno temu, bo generalnie za PRL-u to się raczej zazdrościło babci na wsi, niż wstydziło.
      • mgla_jedwabna Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 16:58
        Za PRLu posiadanie babci na wsi jako takie było powszechne, obiektem zazdrości mogło być tylko wtedy, gdy ta babcia była źródłem zaopatrzenia w żywność oraz miejscem, gdzie można upchnąć dziecko na czas wakacji.
      • yuka12 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 17:37
        Wiele osób niechętnie opowiadało o swoich korzeniach. Moja mama opowiadała o swoim dzieciństwie w domu i z krewnymi, ale na zewnątrz pozowała na "panią z miasta". Na wyjazdach nawet swój zawód zmieniała na "lepszy" (inteligencki). Podobnie nieco zagrywał ojciec, jego rodzina i rodzina mamy. Dopiero pod koniec lat 90. zaczęło się to zmieniać. Stąd wiem co nieco o historii rodziny mamy.
        Ueodziłam się tam, gdzie każdy był skądś i wiele osób nie chciało mówić o swoich korzeniach.
        • jolie Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 14:48
          yuka12 napisała:

          > Wiele osób niechętnie opowiadało o swoich korzeniach. Moja mama opowiadała o sw
          > oim dzieciństwie w domu i z krewnymi, ale na zewnątrz pozowała na "panią z mias
          > ta". Na wyjazdach nawet swój zawód zmieniała na "lepszy" (inteligencki). Podobn
          > ie nieco zagrywał ojciec, jego rodzina i rodzina mamy. Dopiero pod koniec lat 9
          > 0. zaczęło się to zmieniać. Stąd wiem co nieco o historii rodziny mamy.
          > Ueodziłam się tam, gdzie każdy był skądś i wiele osób nie chciało mówić o swoic
          > h korzeniach.
          >
          Moja mama wstydzi się chyba do dzisiaj, to jest jedna z jej traum (bo jak słusznie już ktoś zauważył, miało to związek z biedą). Ojciec - wręcz przeciwnie, bo jego dziadkowie byli zamożnymi chłopami (zubożałą szlachtą) wielkopolskimi, przed wojną mieli w domu nawet radio, a do prac polowych najmowali parobków. Poza tym w zaborze pruskim szkolnictwo było na wyższym poziomie i ci dziadkowie byli lepiej wykształceni. Babcia od strony ojca była chowana trochę jak Jagna z "Chłopów" - nie chodziła w pole, była poza tym posażna i urodziwa i przez to miała łatwiejsze życie. Ja kulturę ludową bardzo lubię, widzę w niej wartość, ale ja żyłam już zupełnie inaczej niż moja mama, nie mam traumy i nie zaznałam na własnej skórze jej ciemnej strony, dla mnie to barwny folklor, nie wstydzę się pochodzenia z gminu. Gdy zwiedzamy Polskę, to pokazujemy naszym chłopakom, skąd pochodzą nasze rodziny i ich pradziadkowie.
          • bananananas Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 16:48
            jolie napisała:

            > Moja mama wstydzi się chyba do dzisiaj, to jest jedna z jej traum (bo jak słusz
            > nie już ktoś zauważył, miało to związek z biedą).

            Ewentualnie niskiego wykształcenia.
            Kobieta, o której pisałam (co nie chciała dziedzica) miała na tym właśnie tle kompleks. Bardzo inteligentna, z refleksem, błyskotliwa wręcz, zorganizowana, niewiarygodnie sprawna w swoich licznych umiejętnościach i korzystająca z wiedzy, chętna do uczenia się (np w zakresie agrotechniki). Przez studia przeszłaby lekkim twistem, ale cóż,  życie się tak ułożyło, że miała tylko 3 czy 4 klasy.
            Szlag mnie trafiał, kiedy widziałam, jak czuje się gorsza od osób wykształconych, przy których to ona była gigantem, bo dodatkowo do powyższego miała wspaniały charakter - poczucie humoru, pokłady dobroci i empatii, była szczodra, tolerancyjna i w ogóle fantastyczny człowiek.
            • triss_merigold6 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 16:55
              Cóż stanęło na przeszkodzie uzupełnieniu wykształcenia w dorosłym wieku?
              • bananananas Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 17:09
                triss_merigold6 napisała:

                > Cóż stanęło na przeszkodzie uzupełnieniu wykształcenia w dorosłym wieku?

                Po wojnie ona miała 17 lat. Szkoła została otwarta jakoś szybko (jeden nauczyciel dla wielu poziomów nauczania i oczywiście roczników uczniów), i ona bardzo chciała do niej chodzić. Niestety trzeba było iść do niej do innej wsi przez las, a to oznaczało wielkie niebezpieczeństwo bezpośrednio po wojnie. Matka straciła w obozie dwoje dzieci i za bardzo się bała ją puszczać.
                No a potem własna rodzina, dzieci, praca w gospodarstwie. Wokół wszystkie rówieśnice w podobnej sytuacji, a wzorce mają duże znaczenie w podejmowaniu decyzji.
            • jolie Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 21.05.23, 17:05
              Moja matka jest po studiach, a bystra jest nieprzeciętnie. Ona, rocznik 1952, trzaska zadania z fizyki tak, że szczęka mi ostatnio opadła. (Nie jest z zawodu nauczycielką fizyki). Niewykształceni byli jej matka i ojciec, owszem. Jej bystrość w dużej mierze odziedziczyła moja siostra - uzdolniona matematycznie.
          • yuka12 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 22.05.23, 16:27
            Wiosek moich rodziców nie ma. Wioskę mamy zmiótł front, teraz tam są pila/las, a budynki postawiono dalej (ciotka z wujem kiedyś pijechali zobaczyć). Wioskę ojca spaliło UPA, ludzi wyrżnięto i wygoniono i nie wiadomo, czy cokolwiek zostało. Nie mam co pokazywać dzieciom, nie ma nawet zdjęć z dzieciństwa moich rodziców. Zostały tylko opowieści.
      • pursuedbyabear Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 18:06
        Proszę cię.
        Zapytaj forumek, ile się przyznaje do chłopskiego pochodzenia.
        • nenia1 Re: O grzechach i źródłach traum-chłopstwo 19.05.23, 18:20
          pursuedbyabear napisała:

          > Proszę cię.
          > Zapytaj forumek, ile się przyznaje do chłopskiego