Dodaj do ulubionych

Czytałyście o śmierci

19.05.23, 11:40
osiemnastoletniej Poli? Albo oglądałyście Uwagę? Strasznie smutna historia sad

Czasem umieramy młodo, bardzo niespodziewanie i niesprawiedliwie. Bardzo współczuję rodzinie.

Powstrzymałabym się od ocen, to po prostu rozważanie nad życiem i śmiercią.

uwaga.tvn.pl/reportaze/dlaczego-18-letniej-poli-nie-udalo-sie-uratowac-nie-moge-oddychac-to-byl-jej-ostatni-sms-7130453
Obserwuj wątek
    • niemcyy Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 11:46
      Zartujesz? Jak lekarze twoje dziecko poloza z 40 stopniowa goraczka i dusznosciami, zeby sobie lezalo i nic nie beda robic, to tez bedziesz prowadzila rozwazania nad zyciem i smiercia?
    • woman_in_love Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 11:50
      Tak działa prywatna służba zdrowia. Maksymalizacja zysków kosztem życia pacjentów.

      Szpital w Piasecznie to prywatna placówka posiadająca kontrakt z NFZ.
      • dramatika Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 11:59
        woman_in_love napisała:

        > Tak działa prywatna służba zdrowia.

        Natomiast jakby była w ciąży, to byłoby, że tak działa katotaliban. Broń Boże nie można zasugerować, że zawinił konował.
        • woman_in_love Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:02
          Konował często jest winny: zwłaszcza ten z deklaracja wiary w kieszeni.
          • dramatika Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:06
            Ta, z deklaracją wiary, ze ważniejsza kawka w dyżurce niż pacjent.
        • aguar Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:07
          A może po prostu zawiniła choroba. Grypa. Bywa śmiertelna. I nie da się tego przewidzieć kilka dni wcześniej, u kogo spoza grup ryzyka akurat nastąpią poważne powikłania.
          • milva24 Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:08
            Ale można coś zrobić zamiast zostawić młodą dziewczynę, żeby się dusiła.
          • panna.nasturcja Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 19:16
            Ale można olać. Właśnie z takiego podejścia jakie pokazujesz.
          • awf-33 Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 22:26
            aguar napisała:

            > A może po prostu zawiniła choroba. Grypa. Bywa śmiertelna. I nie da się tego pr
            > zewidzieć kilka dni wcześniej, u kogo spoza grup ryzyka akurat nastąpią poważne
            > powikłania.
            >
            Yyyyyy widziałaś reportaż?? Przecież ją olano. Miałam skierowanie od lekarza POZ, a szpital się wypiął. Odesłali do domu. Zawinił lekarz, który stwierdził, że gdyby wszystkich osiemnastolatków kładli do szpitala, to miejsc by zabrakło.
          • triss_merigold6 Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 22:46
            Bywa śmiertelna. I nie da się tego przewidzieć kilka dni wcześniej, u kogo spoza grup ryzyka akurat nastąpią poważne powikłania.

            nie ma powodu by była śmiertelna, jeśli jest prawidłowo leczona, tu nie była
      • lauren6 Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 23:50
        Ten kontrakt z NFZ służy tylko i wyłącznie naganianiu prywatnych pacjentów. Gdyby na IP pomachali kartą płatniczą 10 minut później dziewczyna siedziałaby pod pracownią RTG.
    • niemcyy Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 11:55
      P.S. Twoje dziecko albo i ciebie, zebys słała na zewnatrz rozpaczliwe wiadomosci, ze nie mozesz oddychac i chyba nie przezyjesz, az faktycznie dostalabys obrzeku mozgu, bo nikomu nie chcialo sie ruszyc d*y?
    • dwa_kubki_herbaty Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:15
      A to nie ta dziewczyna co dopiero jak zemdlala w domu to rodzice ją do lekarza zawieźli a z grypą chodzila do szkoly, bo też niedawno był taki przypadek.
      Szkoda młodej zdolnej osoby, ale co się działo przed też się liczy.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:16
        Oki, to nie ta, to studentka 22 letnia z Łodzi, w marcu zmarła.
    • memphis90 Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:20
      Prokuratura sprawę będzie badać i zdecyduje kto zawinił. Niekoniecznie okaże się, ze brak rtg u pacjenta z grypą 3 dni wcześniej wiąże się z pogorszeniem jego stanu zdrowia 3 dni później. Rentgen to nie magiczna terapia na wszystko. No, ale to wykaże dochodzenie.

      Natomiast co do wyjściowej sytuacji - lekarz POZ ma zakontraktowaną placówkę, która wykonuje badania rtg. I nie ma, ze się placówka zgodzi czy nie zgodzi- jest skierowanie, robią badanie. Natomiast SOR nie służy do wykonywania zdjęć na życzenie lekarza rodzinnego. Albo się pacjenta wysyła, bo się widzi konkretne wskazania do hospitalizacji, albo tych wskazań się nie widzi i robi się badania w POZ.
      • szare_kolory Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 18:18
        memphis90 napisała:

        > Prokuratura sprawę będzie badać i zdecyduje kto zawinił. Niekoniecznie okaże si
        > ę, ze brak rtg u pacjenta z grypą 3 dni wcześniej wiąże się z pogorszeniem jego
        > stanu zdrowia 3 dni później. Rentgen to nie magiczna terapia na wszystko. No,
        > ale to wykaże dochodzenie.
        >
        > Natomiast co do wyjściowej sytuacji - lekarz POZ ma zakontraktowaną placówkę, k
        > tóra wykonuje badania rtg. I nie ma, ze się placówka zgodzi czy nie zgodzi- jes
        > t skierowanie, robią badanie. Natomiast SOR nie służy do wykonywania zdjęć na ż
        > yczenie lekarza rodzinnego. Albo się pacjenta wysyła, bo się widzi konkretne ws
        > kazania do hospitalizacji, albo tych wskazań się nie widzi i robi się badania w
        > POZ.


        Rtg nie jest terapią. Jest badaniem, które robi się w pierwszej kolejności przy podjerzeniu zapalenia płuc, ponieważ jest to choroba zagrażająca życiu. Dalej; z opisu zdarzenia wynika, że lekarze nie wykazali nadmiernego zainteresowania stanem pacjentki. Może przyjęli, że młoda jest, nic jej nie będzie - nie wiemy, to zbada prokurator. Jak by nie było, młoda osoba zmarła w szpitalu. Grypa potrafi zabijać, to prawda, ale wtedy, kiedy nie ma należytej opieki. Tutaj pacjentka była w szpitalu, są sygnały o zaniedbaniach, co nie zaskakuje przy naszym stanie służby zdrowia. I nie zgadzam się na argument, że winny jest system. Winny jest człowiek, z imieniem i nazwiskiem. Ktoś czegoś nie dopatrzył, zaniechał i powinien za to odpowiedzieć. Niech każdy z nas wyobrazi sobie, że jest na miejscu tych rodziców: proszę państwa, Wasze dziecko zabił system.
        Jesteśmy nadzwyczajnie pobłażliwi dla lekarzy. Są ważni i potrzebni, ale jednocześnie nie ponoszą ŻADNEJ odpowiedzialności. Klaszczmy im dalej.
        • juztubylam Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 23:00
          Prawo ich bardzo chroni. I wewnętrzne lekarskie zasady, gdzie nie możesz się nawet poskarżyć lekarzowi że inny lekarz coś u ciebie spieprzył - bo foch.
          A gdy kiedyś wredna sfrustrowana lekarka mnie po chamsku potraktowała na wizycie i radziłam się prawnika jak stanowi prawo w takich przypadkach - to się dowiedziałam, że lekarz może odmówić badania jak uzna że tak ma być, ma prawo nie przyjąć albo zmienić zakres badań, ma prawo... ma prawo... ma prawo... a jak jest chamski słownie do pacjenta to nie jest żadna podstawa do skargi gdzieś wyżej, pacjent może złożyć skargę do dyrekcji placówki (a w placówce dyrektor się trzęsie żeby chamski i beznadziejny lekarz jednak został na dyżurach bo musi mieć obsadę stanowisk żeby NFZ dał kasę z kontraktu za leczenie).
          Tak, z lekarzy zrobiono bogów. Nietykalnych. A wielu z nich to zwykłe buce dojące kasę za nic.
          • szare_kolory Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 08:14
            Kiedyś, już dawno temu, do gburowatego lekarza, który przeholował w pewnym momencie i już było mi wszystko jedno jak się ta wizyta zakończy, zaczęłam zwracać się na "ty", tak samo jak on do mnie. Tego wyrazu zdumienia na jego poczerwieniałej że złości twarzy nie zapomnę. U wielu lekarzy szwankuje wszystko, łącznie z podstawami kultury osobistej.
        • memphis90 Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 09:29
          >Rtg nie jest terapią.
          Czyli to, co napisałam na samym początku?

          >Jest badaniem, które robi się w pierwszej >kolejności przy podjerzeniu zapalenia płuc,
          Akurat jeśli mamy się trzymać ścisle wytycznych i standardów, to nie, nie jest. Jeśli są objawy zapalenia płuc, to włącza się leczenie stosowne dla zapalenia pluc, rtg niczego nie zmienia w zakresie terapii (w przypadku zapalenia płuc tak czy inaczej zawsze wskazany jest antybiotyk, bo na podstawie rtg nie można odróżnić czynnika zakaźnego - może być grypa, może byc nadkazenie). Rtg jest wskazane w przypadku podejrzenia powikłań, braku efektu leczenia.


          >Tutaj pacjentka była w szpitalu, są sygnały o >zaniedbaniach,
          Ale ja piszę o czymś zupełnie innym. Pisze o tym, ze lekarz rodzinny podejrzewający zapalenie płuc ma stosowne narzędzia do diagnostyki i nie polegają one na wysłaniu na SOR „żeby zrobić zdjęcie na wszelki wypadek”. Jeśli podejrzewa zapalenie pluc powinien tez włączyć stosowne leczenie nie czekając na rtg, które wcale nie jest niezbędne do rozpoznania.
          • niemcyy Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 09:35
            Czyli spoko, ze ani nie zlecil rtg, ani nie wlaczyl stosownego leczenia, mimo ze dziewczynie sie pogarszalo? Ani ze nikogo nie zainteresowalo, ze lezy w szpitalu dusząc sie?
            • szare_kolory Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 13:31
              niemcyy napisał(a):

              > Czyli spoko, ze ani nie zlecil rtg, ani nie wlaczyl stosownego leczenia, mimo z
              > e dziewczynie sie pogarszalo? Ani ze nikogo nie zainteresowalo, ze lezy w szpit
              > alu dusząc sie?

              No otóż, na to właśnie wychodzi. Jest dziewczyna na SORze, czuje się źle, stan jest alarmujący. Nie badajmy, broń boże nie leczmy, tylko czekajmy, bo to nie nasza pacjentka. Przecież jesteśmy lekarzami, najważniejsze dla nas to dopilnować żeby grało w papierach, a nie żeby pomagać.
              Czy zawaliłby się świat, gdyby ją zbadano? Skąd lekarz wiedział, że to nie powikłania?
      • mamamisi2005 Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 21:30
        memphis90 napisała:

        >
        > Natomiast co do wyjściowej sytuacji - lekarz POZ ma zakontraktowaną placówkę, k
        > tóra wykonuje badania rtg. I nie ma, ze się placówka zgodzi czy nie zgodzi- jes
        > t skierowanie, robią badanie. Natomiast SOR nie służy do wykonywania zdjęć na ż
        > yczenie lekarza rodzinnego. Albo się pacjenta wysyła, bo się widzi konkretne ws
        > kazania do hospitalizacji, albo tych wskazań się nie widzi i robi się badania w
        > POZ.
        >
        Nawet jeśli traktować wypowiedź ojca zmarłej Poli literalnie, to mógł to piątek po południu, wówczas na takie RTG zlecone przez POZ trzeba trochę poczekać. Jeśli lekarz POZ nie zrobił tego, co powinien w sensie diagnostyki, to w tej sytuacji gorzej dla niego. Natomiast na SOR też niespecjalnie wykazali się troskliwością, niezależnie od tego co sobie o "zaleceniach" POZ myśleli. No i już na oddziale, gdzie, jak sugeruje ostatni leczący, zbyt długo czekano z zastosowaniem koniecznej, intensywnej terapii. Prokurator zbada sprawę, ale tak po ludzku to bardzo, bardzo słabo to wygląda.
    • iuscogens Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:30
      Cóż. Wiem jedno, jak mi odmówili telefonicznie informacji o mężu (był nieprzytomny, podejrzenie udaru albo innych bardzo zaawansowanych problemów neurologicznych) to powiedziałam, że w takim razie wsiadam w taksówkę i za chwilę u nich będę i nie wyjdę dopóki nie porozmawiam z lekarzem. Byłam już w taksówce jak sie okazało, że jednak można zadzwonić i poinformować co się dzieje z pacjentem. Boże jsk dobie teraz przypomnę co ja przeszłam z tymi lekarzami to mi się słabo robi.
    • rosie Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 12:54
      No cóż, moje dziecko było ostatnio pacjentem oddziału dziecięcego. W dniu przyjęcia podano kroplówkę, przez pięć dni dostawał lakcid (wszyscy pacjenci to dostają). Na wypisie formułka "w wyniku zastosowanego leczenia stan pacjenta się poprawił".
    • 1matka-polka Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 14:20
      "Różne rzeczy przeżywaliśmy, ale strata dziecka przebija wszystko – mówi ojciec Poli."

      Hmm...
      • awf-33 Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 22:29
        1matka-polka napisała:

        > "Różne rzeczy przeżywaliśmy, ale strata dziecka przebija wszystko – mówi ojciec
        > Poli."
        >
        > Hmm...
        >
        Czepiasz się ojca w rozpaczy uncertain
        Słabe to. Ciekawe jakbyś się wypowiadała po stracie swojego dziecka. uncertain


      • szeptucha.z.malucha Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 08:55
        Ja bym to odczytała jako ból nie do opisania, choć już doświadczył jak inne bliskie osoby umierały. I też uważam, ze czepiasz się osoby, która pewnie myśli nie jest w stanie zebrać.
    • cisco1800 Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 14:28
      dzisiaj przeczytałam. Jestem wstrząśnięta
    • youngagain Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 20:12
      Ja się trochę dziwię bo jestem typem, który walczy na maksa w takich sytuacjach. Jak moja mamę odesłano że szpitala gdzie miała mieć badanie dzięki któremu można by było rozpoczął leczenie - napisałam maila do dyrekcji z groźba...TVN uwaga i za 20 minut miałam telefon od dyrekcji jednejlgo z największych szpitali onkologicznych w PL. Mama miała badanie 2 dni później. Gdybym nie zrobiła dramy czekalybysmy grzecznie bo nam powiedzieli, że zadzwonią i mamy czekać na nowy termin. Może by to było 2 dni a może 30.
      Wiem jedno. Jak ktoś bliski ma taka sytuację zdrowotna to trzeba porzucić konwenanse i iść na ostro. Nie mówię żeby być chamskim bo nigdy nie byłam. Ale stanowczym i dającym do zrozumienia, że w razie co wyciągnę konsekwencje. I najlepiej załatwiać to na piśmie. Są rzeczy ważne i ważniejsze po prostu
      • juztubylam Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 22:51
        a gdzie ci rodzice niby mieli pisać maila? kto by go niby odczytał? dziewczynkę zabrało pogotowie wieczór, ich nie wpuszczono, a rano już była nieprzytomna
        Lekarz pewnie odsypiał inne prace, albo go nie było na nocy, pielęgniarkom kazał nie przeszkadzać, albo też spały, a pacjent słaby nie ma sił wstać to niech się dusi..
        • triss_merigold6 Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 23:02
          Dziewczyna niestety była już pełnoletnia i tym spławiano rodziców.
        • bajgla Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 23:08
          Dokładnie, dziewczyna trafia do szpitala w nocy a dopiero nad ranem zaczęli szukać miejsca w lepiej wyposażonym szpitalu. Ciekawe czy zginie dokumentacja.
        • youngagain Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 09:48
          Podałam przykład. Chodziło mi o postawę. Pisze ogólnie, nie znam szczegółów sytuacji. Chodzi mi o to, że w takich granicznych sytuacjach nie można cicho siedzieć tylko pytać, stać nad lekarzami, żeby wiedzieli że rodzina trzyma rękę na pulsie i nie odpusci
      • vasaria Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 08:37
        Ale tak nie powinno być i nie ma czym chwalić, raczej trzeba żalić. Nie każdy potrafi wykłócać się o swoje i nie powinien musieć!!! Dochodzimy do absurdu, jesteś mocny prychicznie, dasz radę o wszystko co ci się należy wykłócać - to żyj, nie - to zdychaj marnie.
        • triss_merigold6 Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 08:46
          Oczywiście, że nie powinno. Natomiast jeśli odnosimy się do rzeczywistości realnej, a nie wyobrażonej, to tak właśnie jest i przykłady zaniedbań i lekceważenia pacjentów w szpitalach/na SOR to jaskrawo pokazują.
        • marta.graca Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 08:49
          Otóż to. Zwłaszcza jak jest się chorym w ciężkim stanie, to raczej nie masz sił się wykłócać, to samo dotyczy rodziny, która jest w dużym stresie i obawia się o zdrowie swoich bliskich, zresztą nie każdy ma przecież rodzinę. To tak jak by szef zatrudniał cię na czarno, a dopiero jak zrobisz awanturę to da ci umowę. Prawa pacjenta powinny przysługiwać wszystkim tak samo, a nie tym, co umieją o nie zawalczyć.
          • triss_merigold6 Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 08:59
            Tutaj do tragedii przyczynił się fakt, że dziewczyna była już pełnoletnia i rodziców spuszczono po brzytwie.
            Ten sam model przypadku, co w sytuacji starych i niesprawnych chorych, lekarzom ich zlekceważyć najłatwiej, przeboje z własnym ojcem w covidzie opisywałam, żyje tylko dlatego, że sięgnęłam po naprawdę grube znajomości.
            • youngagain Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 09:53
              Ale nikt nie chce problemów. Znam ludzi pracujących w szpitalach i każdy Ci powie, że jak rodzina jest taka wiesz wymagająca, pytająca, trzymająca rękę na pulsie - to oni dla spokoju i żeby nie było draki tym pacjentem się bardziej zajmą. Moja mama też była pełnoletnia, sprawna umysłowo, ale nie miała właśnie siły walczyć. Więc ja walczyłam za nią. Gdybym wtedy nie wzięła spraw w swoje ręce i nie "stała" nad lekarzami - to może by nie doczekała leczenia. Po mojej interwencji bardzo szybko miała badanie, chemię i radioterapię.
              Nikt nie mówi, że to jest dobrze jak jest. Ale taka jest rzeczywistość. Mozna gdybać jak powinno być ale nie polecam
              • juztubylam Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 13:02
                Ale tak nie powinno być. Dla mnie szokiem pobytu w szpitalu było właśnie to, że jak nie masz siły przebicia albo koneksji to ci medycy mogą nie udzielić pomocy i nikogo to nie obejdzie... Że w szpitalu jest walka o dostęp do leczenia. Że jak wywalczysz sobie miejsce i badanie - to znaczy, że ktoś inny właśnie spada z kolejki, że ktoś słabszy/biedniejszy/mniej pyskaty od ciebie może nie doczekać pomocy...
                To nie jest opieka zdrowotna dla obywateli. To wojna o zasoby.
              • szare_kolory Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 13:27
                Zgadzam sięz Tobą, youngagain. Tak nie powinno być, ale tak jest. Myślę sobie tylko, że co innego kiedy staniesz w obliczu nawet i nagłego działania, ale nie w sytuacji bezpośredniego zagadnienia życia a co innego w takiej sytuacji, w jakiej znalazła się ta rodzina. Oni pewnie nie mieli nawet czasu, żeby się zastanowić jak działać. Może nikt z ich najbliższej rodziny nie zetknął się tak blisko ze służbą zdrowia, może nie wiedzieli, że trzeba być nachalnym a może właśnie się obawiali, że ich natarczywość będzie przeciwskuteczna.
        • youngagain Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 09:49
          Jasne że nie powinno! Ale jest. I jeśli na szali jest życie bliskiej osoby to niestety czasem trzeba
        • juztubylam Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 12:57
          Niestety tak to w naszym kraju wygląda. Do szpitala musisz iść jak na wojnę, sam uzbrojony, silny, i z stojącą za tobą armią gotową walczyć w twoim imieniu.
          Przez lata udawało mi się nie musieć korzystać ze szpitali. Ale jak w końcu tam trafiłam to szkołę życia zapamiętam na zawsze. Nie wolno tam iść z nastawieniem "jestem w dobrych rękach i o mnie zadbają", bo z takim nastawieniem można zginąć.
          • marta.graca Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 13:27
            No to teraz sobie wyobraź, że do szpitala idziesz z nowotworem, udarem, zawałem, nieprzytomna po wypadku- jak być wtedy silnym i walczyć, skoro de facto walczysz o życie?
      • elkas11 Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 12:48
        Co za przykład wiktymizacji ofiar.
        To nie powinno tak być, że w ramach powszechnego ubezpieczenia leczy się jedynie osoby koneksjami i rodziną z odpowiednimi metodami nacisku, vide mąż p. Witek 3 lata na SOR i kobieta, której nie chciano przyjąć do szpitala, bo jest za młoda.
      • alfa36 Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 16:42
        Moja mama umierała, kiedy z powodu pandemii pozamykane były szpitale. Zamknięte drzwi, telefonów nikt nie odbierał. I też jestem osobą, która pofrafi drążyć w trudnej sytuacji. Ale niby jak miałabym to zrobić? Oddałam mamę do szpitala (atak woreczka czy jak mu tam), z przekonaniem, ze robię dobrze . Nie, nie była w ciężkim stanie. I już z tego szpitala nie wróciła. Widziałam, że to była równia pochyla a opieka minimalna a wejść, żeby zająć się, nie można. I tak, też uważam,, że olali człowieka, bo, w tym przypadku, stary był.
    • marta.graca Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 22:37
      Jestem świeżo po lekturze książki o procesach w sprawach błędów lekarzy z tragicznymi skutkami. Takich spraw jest mnóstwo, a system jest w takim stanie, że długo lepiej nie będzie.
      • spirit_of_africa Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 08:49
        Co to za książka? Ja ostatnio czytałam opisy przypadków na stronie mec Budzowskiej i się załamałam.
        • marta.graca Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 20:45
          Helena Kowalik:"Hipokrates przed sądem : Pacjent kontra lekarz : głośne procesy na gorąco z sali sądowej."
      • zosia_1 Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 13:32
        Ale w yej sytuacji to nie wiem czy można tu mówić o systemie. Tu zawinił człowiek. Moja historia sprzed kilku miesięcy, dzwonię do szpitala w P-cznie w niedzielę po południu, że dostałam uczulenia na penicylinę, to mnie kobieta zbyła mówiąc, że jak chcę to mogę przyjechać, ALE jest kolejka na 5 godzin. No to poczekałam 5 godzin , pojechałam a tam mnie skrzyczano, że chyba niepoważna jestem, że o tej godzinie przyjeżdżam. Naprawdę nie wiem jak można być tak podłym jak ta kobieta. Tu na forum wysyłaliście mnie jak najszybciej do lekarza, bo uczulenie na penicylinę może być niebezpieczne, a w szpitalu totalna olewka.
        • danaide2.0 Re: Czytałyście o śmierci 20.05.23, 19:30
          Kolejka na 5 godzin oznacza, że jeśli pojawisz się na SOR to po triage'u może za 5 godzin zobaczysz lekarza, a nie, że za 5 godzin będzie pusto, przyjedziesz i zostaniesz obsłużona pierwsza. Niestety, komunikacja leży, a do tego nie rozumiałaś jak działa system.
          • zosia_1 Re: Czytałyście o śmierci 21.05.23, 18:43
            Danaide, naprawdę wiesz jak działa Soe w P-cznie . Ja byłam, nie raz i wiem, że nie ma tu trażu. Jest kolejka, jto pierwszy ten lepszy.
    • juztubylam Re: Czytałyście o śmierci 19.05.23, 22:48
      No niestety. Namnożyło się prywatnych "szpitalików" gdzie lekarze trzepią kasę ale nie leczą. A pacjent na NFZ jest złem koniecznym i na końcu kolejki zainteresowania.
      Środowisko lekarskie toczy rak, Hipokrates się w grobie przewraca, a system obecny tego raka zwielokrotnia. W prywatnych placówkach owszem, zrobią jakiś zabieg słono płatny, ale jak są powikłania i coś się n ie uda- to szybko się pozbywają pacjenta, odsyłają do "zwykłego" szpitala .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka