Dodaj do ulubionych

Co będzie z Waszymi dziećmi?

05.06.23, 04:49
Nie boicie się, że życie/świat je zniszczy?
Obserwuj wątek
    • luli321 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 06:07
      Boimy się. Dlatego wychowujemy je najlepiej jak potrafimy. Wpajamy wartości, które w naszym pojęciu są najważniejsze, uczymy rzeczy, które wydają nam się niezbędne, pokazujemy świat, który jest piękny, a zarazem trudny i groźny, w nadziei, że może kolejne pokolenia będą się bardziej starać i życie stanie się znośniejsze..
      Jest trochę jak z demokracją: najgorsza z możliwych, ale lepszej nie wynaleziono... życie potrafi być trudne, bolesne, przerażające, rozczarowujące, ale i piękne, cudownie zaskakujące, świat zachwyca..
      • lalkaika Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 08:29
        Jak fajnie napisane.
        Dzięki. Dokładnie tak.
      • renciarka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 09:32
        Teraz wchodzi pokolenie Z, kompletnie bezideowe, które nie interesuje się niczym. Ze zgrozą oglądałam program TVN "Nastolatki rządzą kasą" (przyznam, że głównie ze względu na osobę prowadzacego). Jedna z nastolatek powiedziała tam wprost, że całe życie myślała, iż gaz, prąd i czynsz są darmowe (!) Dziewczyna w normie intelektualnej, absolutnie nie wyglądająca na opóźnioną, prowadząca bujne życie towarzyskie. Program raczej niereżyserowany, wszyscy byli bardzo naturalni (a przynajmniej nie klepali bezmyślnie tekstów podrzuconych przez reżysera). Nie muszę chyba dodawać, że prawie żadna z nastolatek nie opłacała rachunków, choć wiele miało do dyspozycji mamonę rzędu 11 tys. Serio, jeszcze 10 lat temu nawet w szkołach specjalnych prawie wszyscy wiedzieli, że rachunki nie są darmowe i trzeba je opłacać, a pieniądze nie rosną na drzewach, ani w bankomatach. My, urodzeni w latach 90-tych też wszyscy doskonale o tym wiedzieliśmy. Większość ludzi urodzona po 2000 r. jest dla mnie już jakby z innej planety.
        • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 09:37
          Kiedy miałam 15 lat czyli w 1989 r. rachunki za media były ostatnią rzeczą, która mnie interesowała, nie mam pojęcia ile wynosiły.
          • renciarka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:22
            triss_merigold6 napisała:

            > Kiedy miałam 15 lat czyli w 1989 r. rachunki za media były ostatnią rzeczą, któ
            > ra mnie interesowała, nie mam pojęcia ile wynosiły.

            Ale wiedziałaś, że nie są bezpłatne, co nie? Nawet każdy absolwent szkoły specjalnej wiedział. Zresztą dam głowę, że jak miałaś te 18, czy 20 kilka lat, to już wiedziałaś, ile wynoszą.
            • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:26
              Raczej wiedziałam.
              W wieku 21 lat mieszkałam bez rodziców i tak, wtedy zdecydowanie wiedziałam 🤣
        • simply_z Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 09:37
          Nasze roczniki lat 80-tych podobnie mowilo o 90-tkach, ktore dodatkowo jako pierwsze uzaleznily sie masowo od internetu.
        • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 09:39
          No popatrz, a ja znam mnóstwo młodzieży z tego pokolenia i są bardzo fajni i wcale nie są bezideowi. To pokolenie x miało główna ideę - nachapać się, a potem opowiadać młodszym że są nieudacznikami, bo przecież w 90 roku ktoś znał angielski i został dyrektorem to znaczy że młodsi są glupsi że tak nie umieją. To starszym pokoleniom zawdzięczamy to, jak wygląda kraj. A ocenianie na podstawie programów to śmiech na sali. To może ocenimy pokolenie 45-latkow na przykładzie Rozenek?
        • kafana Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 09:41
          Kiedyś to były czasy! - teraz nie ma czasów 😂
          • simply_z Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 09:57
            Mysle, ze kiedys zylo sie po prostu wolniej, czy te czasy sa takie fajne? slabe powiedzialabym.
        • skumbrie Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:02
          I teraz zastanów się: to wina nastolatki czy rodzice dali d... z wychowaniem?
        • heca7 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:35
          renciarka napisała:
          . Jedna z nastolatek powiedziała tam wprost
          > , że całe życie myślała, iż gaz, prąd i czynsz są darmowe (!) Dziewczyna w norm
          >

          big_grin big_grin big_grin Nastolatka?!? My mamy takich mieszkańców. Dorosłych! Jeden przyleciał do naszego biura z plikiem ponagleń i wykrzyczał- czemu mi przysyłacie rachunki (za wodę, ogrzewanie, wszelkie opłaty), przecież ja to mieszkanie kupiłem na własność!!! sciana
          • panna.nasturcja Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 15:55
            Heca, serio? To on myślał, że kto ma to zapłacić?
            • heca7 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 16:28
              panna.nasturcja napisała:

              > Heca, serio? To on myślał, że kto ma to zapłacić?

              Serio, naprawdę wpadł do biura administracji niosąc te ponowne wezwania wink On sądził, że jak raz zapłaci za mieszkanie to już żadne opłaty go nie obowiązują. Że za media się nie płaci jak się jest właścicielem wink
              • panna.nasturcja Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 07.06.23, 01:46
                Czyli nasłuchał się o "bezczynszowych mieszkaniach" i uwierzył.
        • nika_1985 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:15
          Ten program to dno..i zeszliby na ziemię bo sorry,ale dawanie dziecku 11 tys ?? Powinni im dać po 4 tys to wtedy może byłoby ciekawie
        • zaczarowanyogrod Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 14:02
          Mało znam ludzi urodzonych po 2000 roku, ale oni wiedzą że trzeba płacić rachunki, czesc z nich mieszka sama na stancji i sama opłaca. Inni też wiedzą że trzeba. Może nie wiedzą tylko ile.
        • alchemy_alice Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 16:17
          Było nas jedenaścioro i mieszkaliśmy w jeziorze... Bezideowe pokolenie Z? No patrz to samo mówiono o pokoleniu X, nawet dano mu nazwę "pokolenie nic na serio". A żeby jeszcze wspomnieć millenialsów, którzy przecież według ciągłej narracji rozwalają gospodarkę i olaboga panie nic nie potrafią.

          Z drugiej strony jeżeli uważasz, że program w tv, nastawiony na robienie kasy, oglądalność i kontrowersje, to prawdziwe przedstawienie świata, to... no wiesz... tego.
          • livia.kalina Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 16:37
            Pamiętam z lat 80 narzekanie na młodzież, która jest całkowicie zdegenerowana bo do Jarocina jeździ.
            • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 16:40
              To był element oficjalnej retoryki władzy, która zresztą finansowal ten festiwal w charakterze wentyla bezpieczeństwa.
            • renciarka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 19:31
              livia.kalina napisała:

              > Pamiętam z lat 80 narzekanie na młodzież, która jest całkowicie zdegenerowana b
              > o do Jarocina jeździ.
              >

              A ja pamiętam z lat 90-tych (I pozniejszych) narzekania na zdegenerowaną mlodziez, bo jeździ na Woodstock! Szczególnie Rydzyk w tym przodował. Dopiero jakoś później wykorzystał te niszę i zrobił "Przystanek Jezus" (a może i zrobili to protestanci, głowy nie dam uciąć - lokalni chętnie jeździli na Woodstock, właśnie dla owego "państwa w panstwie").
            • heca7 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 20:43
              livia.kalina napisała:

              > Pamiętam z lat 80 narzekanie na młodzież, która jest całkowicie zdegenerowana b
              > o do Jarocina jeździ.
              >

              I zawsze ale to zawsze przy okazji takiej relacji pokazywano zdjęcie jakiegoś młodzieńca z gigantycznym irokezem wink
              • simply_z Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 06.06.23, 18:42
                Jezu tak haha
          • renciarka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 20:37
            alchemy_alice napisał(a):

            > Z drugiej strony jeżeli uważasz, że program w tv, nastawiony na robienie kasy,
            > oglądalność i kontrowersje, to prawdziwe przedstawienie świata, to... no wiesz.
            > .. tego.
            >
            Nie będę się upierać, że program ten jest najlepszy na świecie. Na pewno jest obliczony na oglądalność. Na bank jest jednak lepszy i bardziej prawdziwy od "Szpitala" czy "Szkoly", w których bohaterowie mowia tylko to, co wydukają na pamięć i ani słówka od siebie. Ja oglądałam go ze względu na prowadzacego, który ma sporo oleju w głowie i spokojnie mógłby pracować w publicznej (oczywiście tylko wtedy, gdyby była "misyjna" i nie tak reżimowa, jak ta obecna). A tak meczy się biedak za te nieco ponad 3 tysie w szkole, choć uczy aż 7 przedmiotów (sorry, ale tyle ile on zarabia w szkole, to moja renta wynosi brutto). Nie dziwota, że musi dorabiać w TVN.
        • borsuczyca.klusek Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 20:50
          Tak w ogóle nie reżyserowane 😅

          To twojej wypowiedzi idealnie pasuje cytat klasyka: najbardziej mnie teraz wkurwia u młodzieży, to że już więcej do niej nie należę.
          • renciarka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 21:56
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Tak w ogóle nie reżyserowane 😅
            >
            > To twojej wypowiedzi idealnie pasuje cytat klasyka: najbardziej mnie teraz wkur
            > wia u młodzieży, to że już więcej do niej nie należę.

            No może nie jest to stara szkoła dokumentu Andrzeja Fidyka (które nawet na TVP Dokument nie są chyba przypominane, buuuu 😞 szkoda, bo uwielbiałam twórczość gościa, jak każdy chyba!) Co nie znaczy, że każdy program mamy potępić w czambuł i porównywać go ze "Szkołą" TVN, czy "Szpitalem", zwłaszcza jeśli jest o klasę lepszy. Co do "Nastolatków" - widziałaś w ogóle ten program? Jedynym elementem reżyserskim jest to, że prowadzący przynosi walizę z pieniędzmi i stawia ja przed zainteresowanym - następnie już wszyscy idą totalnie na żywioł i tak naprawdę nie wiadomo do końca, czy danemu dzieciakowi pod koniec eksperymentu zostanie 3 tys, czy 300 zł. On sam o tym decyduje. To bardziej eksperyment, niż program sensu stricte. Dlatego można odpuścić krytykę.

            Ogólnie programy TVN (poza newsowymi) dzielą się ostatnio na dwie grupy: uczestnicy albo czytają swoje kwestie z promptera, albo mówią samemu. Ja wolę ogladac zdecydowanie ten drugi rodzaj.

            Aha, żeby trzymać się już
            tematu wątku: w tych wszystkich programach (I ogólnie w zyciu) zawsze irytuje mnie to, jak ojcowie na każdym krytykują wyglad swoich córek. Jak są "mhroczne" I czarne, to mają kupic sobie kolorowe fatałaszki i zmyć makijaż, a jak są kolorowe i naturalne - umalować się i założyć czerń. Jednym słowem, nie dogodzisz! Przy czym ci ojcowie to najczęściej jakieś spasione, wąsate Janusze, którzy sami nie grzeszą dobrym stylem i noszą podkoszulki z 2007 roku, albo wrecz jeszcze z darów dla powodzian. Choć wcale biednymi nie są. Tmczasem nawet ten, co koło psychologa nawet nie stał każdemu powie, że aby młoda dziewczyna prawdziwe zaakceptowała siebie, potrzebna jest jej akceptacja ze strony ojca, swojej kobiecości. Nie trzeba nawet stania w kolejkach do psychologa dzieciecego, aby to wiedzieć. Pamiętam, jak dziadek mi mówił zawsze "dla mnie nie musisz się stroić, ja i tak ciebie bardzo lubię." To było mile 😀
            • borsuczyca.klusek Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 22:08
              renciarka napisała:

              >
              > No może nie jest to stara szkoła dokumentu Andrzeja Fidyka (które nawet na TVP
              > Dokument nie są chyba przypominane, buuuu 😞 szkoda, bo uwielbiałam twórczość
              > gościa, jak każdy chyba!) Co nie znaczy, że każdy program mamy potępić w czamb
              > uł i porównywać go ze "Szkołą" TVN, czy "Szpitalem", zwłaszcza jeśli jest o kla
              > sę lepszy. Co do "Nastolatków" - widziałaś w ogóle ten program?


              Nie widziałam i nie mam potrzeby oglądać. Doskonale wiem, że telewizja rządzi się swoimi prawami i najważniejsza jest oglądalność. Myślisz, że ktoś oglądałby problem z grzecznymi i rozsądnymi dzieciakami, które potrafią w racjonalny sposób dysponować gotówką? Te wszystkie programy typu zamiana żon, surowi rodzice, damy i wieśniaczki i typ podobne są robione jak spod jednej sztancy nie mają nic wspólnego z dokumentem czy nawet eksperymentem społecznym. Mówiąc oglądnie to taka rozrywka dla niewymagających.


              > Ogólnie programy TVN (poza newsowymi) dzielą się ostatnio na dwie grupy: uczes
              > tnicy albo czytają swoje kwestie z promptera, albo mówią samemu. Ja wolę oglada
              > c zdecydowanie ten drugi rodzaj.

              Programy TVN to ogólnie dno, nie pamiętam już kiedy ostatni raz jakiś dobry widziałam.

    • awf-33 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 09:50
      mari614 napisał(a):

      > Nie boicie się, że życie/świat je zniszczy?

      Oczywiście, że się boję.
      Żałuję, że wpalajam mu wartości, a nie wychowałam na bezdusznego chama, który ma za nic uczucia innych ludzi. Nie cierpiałby teraz, a ja z nim.
      • nellamari Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:07
        Jak sie rozwinęła historia z nekaczami ?
        • awf-33 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 15:48
          nellamari napisała:

          > Jak sie rozwinęła historia z nekaczami ?

          Ta sprawa tak się wlecze, że się wykończę nerwowo.
          Dostałam z sądu pismo o wszczęciu postępowania.
          Na razie nie byliśmy wzywani, ale chyba świadkowie tak.
          Młody dostał na messenger wiadomość w stylu: "jeszcze raz cie przepraszam. "
          Tylko, że nigdy nie padły pierwsze przeprosiny.
          Przypuszczam, że robią sobie "alibi". Gromadzą dowody, jakkolwiek to brzmi.

          Młody w szkole czuję się okej, ale na osiedlu już nie. Ostatnio widziałam jak uciekł do klatki, bo oni szli.

          Na szczęście się wyprowadzamy. Ta sytuacja tylko przyspieszyła decyzję no i syn chce. Wcześniej sobie nie wyobrażał.
    • gryzelda71 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 09:59
      Nie.
    • nellamari Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:09
      Nie.

      Życie jest i zawsze było nieprzewidywalne, ale uważam, ze urodzili się w odpowiednim dla nich czasie i dobrej lokalizacji. Kilkadziesiąt lat wcześniej czy później mogłoby by nie być tak wesoło.
    • unikotka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:17
      Nie. Czemu miałby? Póki co mam wrażenie, że udało mi się wychować fajną osobę.
    • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:26
      A Ciebie zniszczylo?
      • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:54
        Częściowo na pewno.
        • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:03
          No zycie jest ciezkie. Ale Ci na Ukrainie maja ciezsze albo ci w Afryce smile
    • aguar Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:29
      Sorry za to! Chciałam tylko poprzeć Gru
    • nikzapomnial Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:41
      Jestem z lekka przerażona obecnymi dziećmi kilku-kilkunastoletnimi. Mają kasę na wszystko, palcem nie ruszą bez otrzymania za to nagrody, przyjeżdżają do babci to na dzień dobry pytają o prezenty i oczekują, że wszystko będzie podporzadkowane pod nie, obiadek wg życzenia bo inaczej foch, wymyślanie zabaw i kolejne stosy prezentów bo inaczej bąbelek się nudzi albo domaga się non stop dostępu do telefonu...
      Możliwe, że taką postawą dzieci "mnie się to należy!" uzyskają w przyszłości w pracy dobre efekty zarobkowe(szczególnie w systemie korporacyjnym), ale dla mnie, wychowywanej w poprzednim pokoleniu, jako dziecko mającej jedna lalkę na kilka lat za zabawkę a w ramach prezentu dostającej nową bieliznę jak stara się podarła i raz do roku książeczkę i jednego pisaka - to wszystko jest nienormalne i nie wiem czym się dla dzieci skończy.
      • alpepe Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:49
        Nie znam takich dzieci.
      • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:58
        Nic nie stoi na przeszkodzie abyś własnym dzieciom zafundowała podobny survival.
      • gulcia77 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:06
        Doprawdy? Mam osiemnastolatka na stanie. Sam z siebie przywiózl babcię z ośrodka rehabilitacji, wozi dziadków po lekarzach, obrabia ogród. Może po prostu wychowanie nie pykło.
        • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:10
          Rozpieszczanie to hodowanie nie wychowywanie 😀 Ale ludzie tak robią swoim dzieciom.
      • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:14
        Widocznie masz do czynienia z jakąś bańką niewydolnych wychowawczo rodzin. Jakby babcia nie latała jak posrana z prezencikami od małego to by problemu nie było
        • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:39
          Ciekawe, że współczesna cywilizacja nie uznaje za niewydolne wychowawczo rodziny, które rozpieszczają i nie przygotowują na trudy życia, tylko biedne, alkoholowe. A to błąd.
          • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:09
            Alkoholik jest z definicji niewydolnym rodzicem i na nic nie przygotuje dziecka, bo w ogóle ma je w dupie i widzi tylko wódę.
            • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:17
              Ale wtedy dziecko musi samo ogarniać i prawdopodobnie nauczy się więcej niż takie, za którego zawsze wszystko robiono.
              • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:20
                Chyba nie masz pojęcia w jakim stanie psychicznym mogą być dzieci pijaków. Co z tego, że w wieku kilku lat umiały już posprzątać rzygi, wezwać pogotowie, zrobić jedzenie i wyprawić młodsze rodzeństwo do przedszkola? Za tą mają zmasakrowaną psychikę i liczne problemy które utrudniają radzenie sobie z życiem
              • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:26
                Bzdura. Nauczy się ukrywać syf domowy i milczeć, a to nijak nie współgra z sukcesem zawodowym i w życiu osobistym. Lepiej wyjdą dzieci nie obciążane parentyfikacja i patologią dorosłych, ponieważ energię i zasoby mogą użytkować w inny sposób.
              • alex_vause35 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 14:19
                Coooo? Sio durny trolliku.
              • panna.nasturcja Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 15:57
                Brednie
          • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:10
            A kto powiedział, że rozpieszczone, zadbane dzieci zetkną się z jakimiś wyjątkowymi trudami życia?
            Mając solidne zaplecze materialne, wykształcenia, kręgu społecznego i towarzyskiego, kompetencji społecznych etc. będą sobie radzić o wiele lepiej niż ci z biednych alkoholowych.
            • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:16
              Bo beda zyc w rewelacyjnej ekonomii? A mi sie cos zdaje ze czasy lat 90-2000na swiecie beda wspominane jako zlota era dobrobytu.
            • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:19
              Jak były we wszystkim wyręczane to nie ogarną zwykłej pracy zawodowej ani gospodarstwa domowego. No generalnie czeka je mieszkanie z mamą do 40-tki.
              • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:28
                >to nie ogarną zwykłej pracy zawodowej a

                Nie bedzie zwyklych prac zawodowych: robotyka i AI wyrecza go
              • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:28
                Idąc tym tropem, najbardziej satysfakcjonujące życie powinny mieć dzieci wysłane w szóstym roku życia na służbę czy do terminu u szewca, bo wdrożone do ciężkiej pracy.
                • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:30
                  Co ciekawe, zwolennicy tej teorii nie rozważają, żeby w celu poprawy jakości życia i lepszego przygotowania do jego trudów zatrudnić się na przykład w monopolowym w kiepskiej dzielnicy albo w więzieniu
                  • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:35
                    Tak jak różni socjologowie, zwolennicy przymusowego mieszania na poziomie podstawówki publicznej dzieci ze skrajnie różnych kręgów społecznych, własne bombelki zapisują do szkół prywatnych, z selekcja.
                • sattwaguna Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:32
                  Cóż, był tu już nie jeden wpis przepełniony zadowoleniem i dumą z samego siebie na zasadzie- wyszłam z domu z niczym, i wszystko czego się dorobiłam zawdzięczam samej sobie (i prawidłowo).
                  Albo wpisy pt: no dostałaś (coś tam) od rodziców - nie musiałaś walczyć i tworzyć swojego dobrobytu od początku. Przyszłaś na gotowe. Czytaj - twoje osiągnięcia sa jakby mniej warte.
                • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:39
                  Najwięcej satysfakcji daje zaradność i samodzielność, a nie wiszenie na rodzicach, którzy na dodatek wtedy będą decydować jak ma wyglądać Twoje życie. Więc im ktoś szybciej się tego nauczy tym lepiej. Czytałam kiedyś badania, że osoby, które miały nieprzyjemne dzieciństwo mają...dłuższe życie.
                  • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:44
                    Ale wciąż mówimy o dzieciach?
                  • heca7 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:56
                    mari614 napisał(a):

                    Czytałam kiedyś badania, że osoby, k
                    > tóre miały nieprzyjemne dzieciństwo mają...dłuższe życie.

                    Pokaż mi gdzie są dzieci z Oświęcimia tongue_out
                  • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:58
                    Najbardziej zaradni i samodzielnie są ci, co dostali w dzieciństwie solidną bazę i nie mam tu na myśli kwestii materialnych i którym mądrze i stopniowo pozwalano na samodzielność
                • heca7 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:40
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Idąc tym tropem, najbardziej satysfakcjonujące życie powinny mieć dzieci wysłan
                  > e w szóstym roku życia na służbę czy do terminu u szewca, bo wdrożone do ciężki
                  > ej pracy.

                  Dobrze gdyby ten szewc albo choćby ojciec byli alkoholikami, nie zapominaj wink
              • rosapulchra-0 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:35
                Chyba jesteś laikiem w kwestii rodzicielstwa, środowiska, w którym wychowuje się dziecko (tzw. bańce) i dbałości rodziców o wychowanie go tak, żeby nie musiał mieszkać z mamusią w 40 lat.
                • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:36
                  W wieku 40 lat to ja z mamusia dopiero zamieszkalam uncertain
                  Wyfrunelam z gniazda w wieku 15 lat do internatu
              • alex_vause35 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 10.06.23, 15:26
                Pff, jak mieszkałam w domu, to niewiele ogarniałam nieprzymuszona i w ogóle tego było niewiele. A później nie miałam z tym problemu. To naprawdę nie jest jakaś specjalna filozofia, żeby nie siedzieć w brudzie, zrobić zakupy i zapłacić rachunki, no bez jaj!
            • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:21
              Myślisz rozpieszczanie i brak wychowania z zadbaniem. Niektóre to i z więzieniem się zetkną, bo jakoś świat nie jest tak zachwycony bombelkiem i nastawiony na to, żeby nie ponosił żadnych konsekwencji swoich działań
              • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:25
                Z więzieniem i z psychiatrykiem.
      • szeptucha.z.malucha Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:41
        Oj, tam, oj tam. Znam 50- latka, który ostatnio mi się poskarżył, ze się nuuudzi. Zaproponowałam, żeby może umył okna albo poodkurzał ale to też nuuudne😳 Co się z tą młodzieżą porobiło😂
      • massinga Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:10
        Mnie tez zawsze przeraza, ze jakis dorosly mysli, ze dzieci same sie wychowuja i on dostaje je juz gotowe z przydzialu. Moze by tak sie nimi zajac, zamiast kupowac te sterty zabawek.
        • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:14
          Albo uważa, że wychowa przedszkole i szkoła, a on jest tylko od zapewnienia rzeczy materialnych i robienia rzeczy za dziecko.
      • la_mujer75 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:40
        Wiesz ja miałam kilka lalek, ba, był moment, ze matka mleko UHT kupowała w Pewex'ie (ojciec był w U.S.A)i nie wyrosłam na roszczeniową osobę.
        Dużo zależy od rodzicow, że tak powiem.
      • panna.nasturcja Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 15:56
        Przykro, że tak wychowałaś dzieci
        • renciarka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 22:19
          Ja jak chciałam miec w dzieciństwie samochodzik, to musiałam sama je zrobić z pudełek po Vibovicie czy Pikovicie, obkleić kolorowym papierem, zrobić okna że sreberka, a kółka z nakrętek po napojach. Lalki natomiast wycinałam z "Twojego stylu" albo starych gazetek dziecięcych, z tektury robiłam podpórkę i stały. Choć byliśmy dosyć zamożni (że strony jednego dziadka i drugiego), zabawki były tylko na urodziny i gwiazdkę, na dzień dziecka już nie, bo wypadał zaraz po urodzinach. Zresztą, kiedyś telewizja uczyła robienia takich zabawek (I nie mówię tu o Słodowym, choć on też 😀) Teraz tylko reklamują kolejne bawiła, a frajdy i kreatywności zero.
          • renciarka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 22:21
            renciarka napisała:

            > Teraz tylko reklamują kolejne bawiła, a frajdy i k
            > reatywności zero.

            "Bawidła" oczywiście miało być 😀
          • alchemy_alice Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 22:54
            ok boomer. Ja jednak chcę aby moje dzieciaki miały lepiej ode mnie. Tak samo jak moi rodzice chcieli abym miała lepiej od nich. A jak młodej się zachce wycinać lalki z tektury, to jej pokaże jak to się robi i pobawię się z nią. Z kolei jak jej się nie zachce, bo będzie wolała pobawić się barbie, to kupię jej barbie.
          • zaczarowanyogrod Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 06.06.23, 08:20
            Teraz mimo tylu zabawek dzieci też są kreatywne nie bawią się tak jak jest to przepisane zabawce tylko co innego wymyślają.
            Ja miałam lalki i zabawki po ciotce i kuzynach coś tam jeszcze dostawałam. A i tak pamiętam że do tych lalek coś tam jeszcze budowaliśmy z krzeseł, klocków i z kolegami bawialismy się pod dużym drzewem i na nim liśćmi i patykami, zabawki nie mają nic do tego.
            Teraz widziałam że dzieci niedaleko mnie co mieszkają mają takie drzewo i też się tam bawią, a wiem że mają też tablet, telefon i jakoś potrafią się bawić po staremu.
          • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 06.06.23, 08:36
            Teraz masz setki blogów i kont na Instagramie które uczą robić takie rzeczy. Tylko medium się zmieniło, treść ta sama
    • alpepe Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:48
      Nie wiem, co będzie.
      Nie tak dawno syn mojej kuzynki, 29 lat popełnił samobójstwo.
      Rodzisz w bólach, wychowujesz najlepiej jak potrafisz, zamartwiasz się, a kiedy oddychasz z ulgą, że wyszedł na ludzi, bach, depresja i nie ma twojego dziecka.
    • lu_na_be Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 10:56
      Myślę, że w tych czasach, w dobie tak szybko rozwijających się technologii i sztucznej inteligencji i tak nie wiemy jak będzie wyglądał świat za kilka-kilkanaście lat. Na przestrzeni wieków każde pokolenie naturalnie dostosowywało się do zmian. Więc w tym sensie nie boję się. Uważam, że podobnie będzie z naszymi dziećmi, a nie zakładam że moje gorzej sobie poradzą od innych, bo niby dlaczego?. No może trochę o syna, bo on ma różne trudności w tym społeczne. Ale obserwując rzeczywistość, widzę jaki bardzo mały jest na nią wpływ, jak dzieciaki, z których naśmiewano się w dzieciństwie poradziły sobie w życiu, jak popularni w latach szkolnych często spadli z piedestału.
      Przygotowuję dzieci na to, żeby rozpoznały swoje potrzeby, robiły to, co przybliża ich do realizacji tych potrzeb i akceptowały wszystko co im się przydarza. Żeby umiały oddzielać to, na co mają wpływ, od tego na co nie mają. I by nie uzależniały swojego poczucia szczęśliwości od tego kim są i co mają inni.

      Trochę boję się w kontekście rosnącej nowej siły AI i jej przyszłych możliwości. Ale z drugiej strony uważam, że wszystko ma swój kres, nawet ludzkość. Będzie jak będzie.
      • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:00
        Bo qzwa nie, tylko nie akceptacja wszystkiego co się przydarza, w tym jest brak sprawczosci i jakiś dziwaczny fatalizm, uległość.
        • lu_na_be Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:10
          Akceptacja nie oznacza braku działania ani braku sprawczości. Nie wiem za bardzo co daje nieakceptowanie tego, co już się wydarzyło. Ale każdy ma oczywiście swój sposób życia. Mam koleżankę, która nie akceptuje, że jej syn jest chory i zamiast go po prostu leczyć - "walczy" z rzeczywistością. I w tej walce poległa cała rodzina. Mówię to całkiem świadomie, bo przeszłam różne etapy w swoim życiu.
          Moja akceptacja jest świadoma, a nie bezrefleksyjna. Ale nikogo nie chcę przekonywać, mówię o swoim punkcie widzenia.
          • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:14
            "Mam koleżankę, która nie akceptuje, że jej syn jest chory i zamiast go po prostu leczyć - "walczy" z rzeczywistością. I w tej walce poległa cała rodzina."

            W jaki sposób? Na siłę próbuje udawać, że jest zdrowy?
            • lu_na_be Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:43
              Próbuje różnych metod medycyny niekonwencjonalnej. Rozumiem, jeśli ktoś to nazwie leczeniem, super poświęceniem i widzi w tym wartość. Nie chcę pisać szczegółów, ale polega to na tym, że cała rodzina zmieniła dietę na restrykcyjną, biegają na przeróżne zabiegi (też rodzinnie), po to tylko by nie podać dziecku leku, bo to zło. Ograniczony kontakt ze znajomymi, wyjazdy, bo to burzy ich styl życia. Ta zmiana zadziała się od kiedy okazało się, że syn jest chory. Myślę, że to bardzo obciążające dla pozostałej dwójki dzieci, którym życie wywróciło się do góry nogami. Dzieciaki teraz smutne, ponure. Ale rodzinnie walczą - bo przecież trzeba działać, jak życie rzuca kłody pod nogi.

              Rozumiem poniekąd ich działania, chcą dać z siebie wszystko, ale moim zdaniem warto czasem złapać perspektywę z zewnątrz i mieć świadomość, że wszystko co robimy, nawet dobrego, jest kosztem czegoś innego.
              • triss_merigold6 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:03
                To jest wyparcie, a nie brak akceptacji.

                Brak akceptacji jakiegoś zjawiska czy działań nie oznacza odmowy przyjęcia do wiadomości, że zaistniało.
                • lu_na_be Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:25
                  Koleżanka wciąż powtarza, że tego nie akceptuje. No nieważne, zawsze można z którejś strony podważyć zasadność nazewnictwa. Dzięki za krytyczny punkt widzenia.
        • sattwaguna Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:13
          Ale czy w ostatecznym rozrachunku w życiu nie liczy się zadowolenie z tego życia jakie mamy?
          Czy ktoś kto jest mało sprawczy, ale żyje sobie w zadowoleniu ze swojego małego świata, spędza mniej fajne życie od tych którzy wiecznie walczą, stawiają sobie wyżej poprzeczkę i ciągle dążą po więcej, nigdy nie akceptując tego co aktualnie mają?
          Przecież to chodzi o indywidualne zadowolenie z życia konkretnej osoby a nie jej miejsce w rankingu osiągnięć otoczenia.
      • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:00
        "Ale obserwując rzeczywistość, widzę jaki bardzo mały jest na nią wpływ, jak dzieciaki, z których naśmiewano się w dzieciństwie poradziły sobie w życiu, jak popularni w latach szkolnych często spadli z piedestału."

        Nie mam takich obserwacji.
      • simply_z Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:14
        Nie tyle ludzkosc, co kolejne cywilizacja. Jedne sie rodza, drugie upadaja, z nasza tez tak moze byc.
      • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 12:31
        >jak dzieciaki, z których naśmiewano się w dzieciństwie poradziły sobie w życiu, jak popularni w latach szkolnych często spadli z piedestału.

        To ty zakladalas te shadefreunde watki o tych kujonkach co mialy pasek a do niczego nie doszly?


        Z mojego otoczenia to kujonki swietnie sobie daja rade a ci ktorym sie od poczatku nie chcialo sa pracownikami fizycznymi. No fakt co niektory odziedziczyl warsztat po ojcu
        • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:18
          Z mojego doświadczenia, to świetnie dają sobie radę Ci, którzy nie musieli być kujonami aby mieć dobre oceny, co nie oznacza olewactwa. Jak ktoś musi kujonić to niestety oznacza, że nie jest zbyt zdolny.
          No i to się też tyczy wcześniejszych etapów edukacji, bo na studiach to kujonić już muszą prawie wszyscy.
          • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:27
            Nie trzeba być zdolnym żeby dać sobie radę w życiu, samodyscyplina i pracowitość są ważniejsze
          • sattwaguna Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:33
            mari614 napisał(a):

            . Jak ktoś musi kujonić
            > to niestety oznacza, że nie jest zbyt zdolny.

            Bardzo zła zasada. Osoby, którym przychodziło wszystko łatwo są zupełnie nienauczone wkładania wysiłku w pracę.
            Kiedyś czytałam wypowiedź kobietki która ma doktorat z neurobiologii. Gdzieś w potu jej studiów trafił się przedmiot którzy wymagał od niej ciężkiej pracy. Po prostu nie łapała go w mig tak jak pozostałe. Musiała usiąść i naprawdę się przyłożyć aby osiągnąć zadowalające (nie świetne) rezultaty
            Nieprzyzwyczajona do takiego wysiłku prawie przerwała studia - bo przecież zasada jest taka- musisz się uczyć - jesteś za mało zdolna. Dobrze że profesor jej powiedział - włożona praca jest równie ważna.

            Bardzo często o wiele ważniejsza jest pracowitość niż talent czy "zdolność". Każdy z nas w pracy spotkał osoby które były zdolne ale niespecjalnie lubiły wysiłek. I to nie jest przyjemne doświadczenie.
            • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 14:28
              Dla mnie bycie kujonem oznacza poświęcać na naukę cały swój wolny czas, kosztem również relacji społecznych, a nie normalnie się uczyć.
            • jolie Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 14:36
              sattwaguna napisał(a):

              > mari614 napisał(a):
              >
              > . Jak ktoś musi kujonić
              > > to niestety oznacza, że nie jest zbyt zdolny.
              >
              > Bardzo zła zasada. Osoby, którym przychodziło wszystko łatwo są zupełnie nienau
              > czone wkładania wysiłku w pracę.

              Nie do końca się zgadzam - jeżeli osoba zdolna jest również ambitna, to nie będzie miała problemu z tym, żeby przysiąść.


              > Nieprzyzwyczajona do takiego wysiłku prawie przerwała studia - bo przecież zasa
              > da jest taka- musisz się uczyć - jesteś za mało zdolna. Dobrze że profesor jej
              > powiedział - włożona praca jest równie ważna.
              >

              Pierwsze słyszę o takiej zasadzie. Przecież nawet do konkursów w podstawówce trzeba się poduczyć. Osoba zdolna poświęci na to relatywnie mniej czasu.

              > Bardzo często o wiele ważniejsza jest pracowitość niż talent czy "zdolność". K
              > ażdy z nas w pracy spotkał osoby które były zdolne ale niespecjalnie lubiły wys
              > iłek. I to nie jest przyjemne doświadczenie.

              Osoby zdolne, które nie lubią wysiłku raczej rzadko coś osiągają, bo talentu nie rozwijają. Ale pracowitością można nadrobić imo tylko do pewnego poziomu, od tego właśnie poziomu widać przewagę zdolnych, którym coś się chciało.
            • lu_na_be Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 16:24
              Znałam też takie, które były bardzo pracowite ale niezbyt zdolne. I ile tej pracy by nie włożyły, to nie zrozumiały. To też nie jest przyjemne doświadczenie.
              Najlepiej chyba być zdolnym i pracowitym smile
          • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:33
            >mojego doświadczenia, to świetnie dają sobie radę Ci, którzy nie musieli być kujonami aby mieć dobre oceny, co nie oznacza olewactwa.

            Tak tak, wiedza z nieba im spadła
            W cudowny sposob daty bitwy anatomie i obcy jezyk z nieba im zlatywal.

            Uzylam slowa " kujon" bo tak wystepowalo to w watkach. Kujon jest używane na kazdego kto.ma dobre wyniki. Nie znam debili co musieli na pamiec uczyc sie i to bezrozumnie. Chyba w szkole dla ociezalych umyslowo


            To oczywiste ze w podstawowce niewiele jest nauki. Ale od liceum jest
            • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:35
              To akurat żadna tajemnica, że różnimy się w zakresie możliwości pamięci, czy przyswajania struktur językowych.
            • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 14:33
              Powtarzam dla mnie bycie kujonem to totalne poświęcenie całego czasu na naukę, że nie masz go na nic innego, a nie po prostu normalne uczenie się, a dla Was kujon = w ogóle coś się uczy, niekujon = nic się nie uczy 🤣
              • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 15:29
                Dokladnie mari617
        • lu_na_be Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 16:22
          Nie, nie zakładałam takich wątków. Nie znam nikogo wśród znajomych, kto byłby pracownikiem fizycznym. Nie chodzi o to, że kto ma pasek to mu się nie ułoży, a kto nie ma to będzie mu dobrze w życiu. Oczywiście, że nie. Ala mam obserwację, że czerwony pasek to ni warunek konieczny, ani wystarczający do "dojścia do czegoś". A kluczem tu może być to, czym jest to "coś, do czego się dochodzi". Bo nie zawsze sukces zawodowy i dobra materialne są tego wyznacznikiem dla osoby, która je posiada (bo dla osób z zewnątrz pewnie tak). Znam mnóstwo osób ze świadectwem z paskiem i depresją, rozwalonymi związkami, próbami samobójczymi dzieci. Ja nie nazwę takich ludzi ludźmi sukcesu, oni siebie też tak nie nazywają, ale oczywiście inni mogą.
          • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 19:49
            >Ala mam obserwację, że czerwony pasek to ni warunek konieczny, ani wystarczający do "dojścia do czegoś".

            Oczywiscie ze nie ale jest korelacja miedzy paskiem i pewnymi zawodami: lekarz, nauczyciel, prawnik itd
            • ggrr.ruu Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 20:46
              Ktoś to badał?
              • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 07.06.23, 10:19
                Ty zacznij na podst swojego srodowiska
          • princesswhitewolf Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 19:52
            >Znam mnóstwo osób ze świadectwem z paskiem i depresją, rozwalonymi związkami, próbami samobójczymi dzieci. Ja nie nazwę takich ludzi ludźmi sukcesu, oni siebie też tak nie nazywają, ale oczywiście inni mogą.

            Zaloze sie ze jeszcze wiecej znajdziesz takich przypadkow wsrod tych bez paska albo co sobie slabo radzili


            Ludzmi sukcesu nie nazywam ludzi w szczesliwych zwiazkach bo termin zwiazany z kariera zawodowa.

            W zyciu jest raz pod wozem, raz na wozie dla kazdego. Nie znam nikogo kto by mial idealna rodzine.
    • beataj1 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:06
      Nie, nie boję się.
      Zupełnie nie odbieram świata jako miejsca, które jest wrogie.
      I tego uczę dzieci - ciekawości i otwartości na świat.
      Czy życie je zmieni, na pewno. Mnie też zmieniło.
      Mam nadzieję, że wpoję im optymizm i umiejętność cieszenia się tym co je otacza. I modlę się do różnych bytów magicznych by ominęły ich tragedie - a na to przecież nie mamy wpływu.
    • alex_vause35 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 11:43
      Sami się niszczymy, dzieci też same się niszczą, jeśli już - świat niewiele ma do rzeczy.
    • klaramara33 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 13:18
      Co mi da życie w strachu, staram się myśleć poztywnie.
    • princy-mincy Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 14:57
      O jeez, nie!
      Nie znosze tego leku o dzieci, kompletnie tego nie kupuje i nie odczuwam.
      Jak czytam, ze kobieta od narodzin dziecka bez przerwy boi sie i ma leki o dziecko, ze swiat skrzywdzi, ze katastrofa, ze ten lek juz na zawsze z nia zostaje to zaczynam sie zastanawiam czy to ze mna jest cos nie tak (bo tego nie czuje, ale ja w ogole jestem optymistycznie patrzaca na swiat) czy z taka kobieta
    • malaperspektywa Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 15:04
      Bardzo. Dlatego trzymam pod kloszem. Zainstalowałam po cichu program do szpiegowania i podsłuchiwania w telefonie. Każę meldować się co godzinę i mam spakowaną walizkę ucieczkową w piwnicy zgodnie z instruktażem z emamy, który przeczytałam gdy wybuchła wojna na Ukrainie.
      • malaperspektywa Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 15:04
        A najbardziej boję się złych kobiet czyhających na mich bombelków.
      • alex_vause35 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 10.06.23, 15:28
        Jak można uciekać ciągnąć za sobą walizkę? Plecak, taki jak w armii, by się przydał.
    • zaczarowanyogrod Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 15:23
      Swoich nie mam, ale boję się o siostrzenicę, teraz ten internet. Wcześniej wyśmiewali się i dokuczali w szkole na żywo, a teraz w internecie to to idzie na cały świat i boję się że się załamie, albo co. Nie wiem jakich ludzi spotka. Czy się od czegoś nie uzależni. Dużo różnych rzeczy zależy co przeczytam że się coś stało. Boję się czy nie będzie wojny. Czy bedzie zawsze bezpieczna. Ale nie myślę o tym cały czas.
    • szaraiwka Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 16:55
      Nie boje sie ze swiat ja zniszczy. Raczej mam obawy ze jej wlasny charakter jej zycia nie ulatwi. Ale nie sadze aby swiat czychal zeby jej dopier....

      Zycie tylko w jakiejs mierze jestesmy w stanie planowac i kontrolowac. I tej umiarkowanej kontroli statam sie dzeicko uczyc (np ze trzeba sie przykladac do swojej roboty, a nie liczyc na szczescie (ale z kolei jak sie trafia szansa to z niej korzystac), skladac na czas deklaracje podatkowe i placic rachunki za prad a nie czekac az ktos sobie o nas przypomni i przysle komornika i wtedy rwac szaty i blagac o wsparcie w splacie dlugow, wybierac partnera patrzac bardziej na to jak traktuje innych ludzi a nie nas w danym momencie bo wtedy jest wieksza szansa ze patrzymy na prawdziwe oblicze danej osoby).

      Natomiast na wiele rzeczy nie mamy wplywu - nIe wiemy,czy nie bedzie jechal jakis pijany debil i nas nie zabije na pasach. Nie wiemy, czy trafimy do pracy gdzie akurat bedzie zmiana pokoleniowa na szczeblu zarzadzajacym i otworza sie mozliwosci awansu i lepszej kariery, czy tez moze beda wieczni i jedyna szansa na awans to zmiana, nie wiemy czy jakas choroba nas nie zmieni w kaleki albo czy Putin nie odpali jakiej rakiety atomowej itd... ale nie widze sensu sie tego bac. Bo wtedy to lepiej od razu sie polozyc w trumnie uprzedzajac ciosy jakie zada nam swiat.
    • wapaha Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 17:01
      nie boję - uczę i pokazuję że świat jest spoko a życie jest fajne wink
    • majenkirr Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 18:08
      A co ma być? Będą żyli długo i szcześliwie.

      Wszystkie tu żyjemy w najlepszym czasie i miejscu jaki kiedykolwiek był, a wy tu narzekacie i się martwicie nie wiadomo o co.
      • simply_z Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 07.06.23, 17:02
        Polemizowalabym z tym najlepszym. Dobrze bylo .
        • majenkirr Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 10.06.23, 15:55
          Kiedy było lepiej niż teraz?
    • alewcale Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 05.06.23, 19:46
      Nie boją się, bo dzieci teraz prędzej po trupie przejdą, niż empatii się nauczą.
    • tokyocat Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 06.06.23, 22:57
      Nie, to raczej swiat powinien sie bac. Moje dorosle dzieci to jak wpuszczenie rekina do akwarium.
    • anorektycznazdzira Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 07.06.23, 17:06
      Bardziej się martwię o Ciebie i Twój stan psychiczny
      • mari614 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 10.06.23, 07:46
        Martw się o swój, bo jak życie pokaże Ci swoje realne oblicze, nie takie jak z bajek Disneya, to wtedy Ty będziesz mieć kryzys psychiczny, a nie osoba, która i tak się tego spodziewała.
        • alex_vause35 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 10.06.23, 16:02
          Świat ma realne oblicze, czasem dobre, czasem paskudne.
    • malenka9 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 07.06.23, 17:15
      Ja najbardziej boję ocieplenia klimatu (ochłodzenia klimatu) i że robaków na przekąskę dla wszystkich nie wystarczy.
      • alex_vause35 Re: Co będzie z Waszymi dziećmi? 10.06.23, 16:02
        Mogę w ciemno oddać moje big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka