Dodaj do ulubionych

50 lat i diagnoza: ADHD

01.09.23, 15:26
Właśnie jestem prawie na końcu diagnozy. To, co przez 50 lat i ja, i moi bliscy uważali za przywary charakteru: skrajne roztrzepanie, bałaganiarstwo, gubienie się i wszystkiego, skrajny brak cierpliwościa ostatnio skrajna prokrastynacja, a i trochę innych sad okazało się być nieleczonym ADHD, które z wiekiem się pogłebiło.
W poniedziałek się dowiem, ale jestem zdecydowana na branie lekarstw- nie mogę sobie juz poradzić sobie sama ze sobą.
Ktoś jest zdiagnozowany, zaakceptował to, leczy się farmakologicznie? Może dzieci?
Jakieś inne doświadczenia?
(pls, nie wchodźcie na mody, "ja tez tak mam i co?", co to sie mocium panie z ludzmi wyprawie, same słabeusze etc- zaakceptowałam)
Obserwuj wątek
    • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 17:20
      ja, mam 42 lata - to samo co ty
      ADHD sie nie leczy, czytaj czytaj i spokojnie traktuj jako dar, bo jest mnostwo pozytywow
      Biore Medikinet CR, do pracy wystarcza
      A poza tym to ciagle ta sama ty smile tylko juz wiesz, ze jestes dopaminozalezna i neurotypowa
      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:46
        neuroAtypowa (NA) wink
        • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 20:50
          Z serii powiedz ze masz adhd nie mówiąc ze masz adhd 🤪
      • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 20:36

        > A poza tym to ciagle ta sama ty smile tylko juz wiesz, ze jestes dopaminozalezna i
        > neurotypowa

        Niby tak, ale jednak oficjalna diagnoza wiele zmienia we własnym wizerunku.
        • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 21:29
          oczywiscie, ja w pewnym sensie przeszłam "żałobę"
          • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:15
            Ano widzisz.
    • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 17:22
      a co jest zlego w lekach? Nie uzalezniaja, poprawiaja jakosc zycia, mozna brac doraznie. Skad taka niechec i fobia.
      Moj maz na depresje bierze od lat, taki klimat i tyle
      • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 17:52
        Owszem uzależniają. To nie są bezpieczne leki i nie powinno się ich traktować jak dropsy.
        Metylofenidat należy do tej samej grupy co amfetamina, ma słabsze działanie ale jak najbardziej jest uzależniający.
        Twierdzenie, że nie uzależnia to tak jak twierdzenie, że alkohol etylowy jest bezpieczny bo jest mniej toksyczny niż alkohol metylowy.

        O tym, że firmy farmaceutyczne w latach 90 odczarowywały uzależniający wpływ opioidów nie oznacza, że sa one bezpieczne.
        • ichi51e Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:14
          Nie wiesz co gadasz - te leki działają inaczej na osobę chora niż zdrowa.
          m.youtube.com/watch?v=Ks-eh8DnVgM
          • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:15
            Dokladnie tak, jestem pod opieką psychiatry od lat róznych i nie łykam nic jak dropsów
        • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:49
          NIE uzalezniają, masz jakieś strasznie stare info.
          Np bierze się 5 dni w tygodniu, kiedy idzie się do pracy czy szkoły
    • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 17:22
      a i na FB jest mnostwo fajnych grup "Dorośli z ADHD" i " Dorosłe kobiety z ADHD" - wpadaj
      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:51
        wiem, jestem tam smile tak swoją drogą, myślę, że cześc osob jak makuro powinny poczytac posty tam, objawy i jak ciężkie bywa zycie. I nie, NIE DA sie tego "zwalczyć" dobrymi nawykami czy silną wolą.
        • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:15
          Każdy ma swoje deficyty i zaburzenia , każdy odbiega od idealnej ramki , miałaś 50 lat na zaakceptowanie siebie i swoich deficytów, odnalezienie swojej drogi życia, jżeli tego nie zrobiłaś to wybacz ale psychotropy nie wiele ci tu pomogą, zwłaszcza , ze skutki uboczne mogą mocno przewyższać ewentualne zyski .

          Warto przypomnieć, że przed afera z oxy , była bardzo głośna afera dotyczaca ritalinu , za lepsza koncentrację ludzie zapłacili życiem, ten pseudo lek rozwala pracę serca, ale masz rację najważniejsze , że zostałaś zdiagnozowama i wszystko co złe możesz zrzucić na ADHD
          • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:29
            Ty jesteś nienormalna smile
            Jeszcze raz ci napiszę- miałam miliony sposobów na kompensację. I działały- pracowałam dużo ciężej nic inni ale myślałam że to normalne. Nie miałam nawet powodu do narzekania. Po prostu się zestarzałem- nie dam już rady zostać ogrodnikiem czy zająć się czymś innym- ja mogę i chce sobie radzić i w pracy i w życiu. Na słabszy wzrok masz okulary, tracisz słuch to aparat. Na Adhd....
            Nie zachęcam cię do brania narkotyków. Przeczytałam już twoją opinię. Paaaaaa.
            • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:47
              Każdy się stazeje i większość ludzi po czterdziestce zaczyna odpuszczać.
              " Na Adhd...."
              Na ADHD nie masz nic , tak samo jak na autyzm , dysleksjie. ADHD to nie choroba jej się nie leczy , psychotropy które się podaję mają wpłynąć na poprawę koncentracji , a nie na wyleczenie cie z ADHD.
              • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:07
                Podobnie jak okulary nie leczą krótkowzroczności a laska złamanego biodra
                • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:16
                  Jest to psychotropy silnie wpływający na prace serca. FDA rzadko przyznaje się do błędów., jeżeli FDA uznało , że wczesnie zatwierdzony przez nich i uznamy za bezpieczny lek odpowiada za śmierć pacjentów to wybacz ale bezpieczny ten lek raczej nie jest . Zamiast skupiać się na ADHD idź do ginekologa, objawy które opisałaś wskazują na menopauzę.
                  • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:22
                    Taaaak, ginekologa 😄😄 daj jakikolwiek link o gra i medikinekcie.
                    I powiem ci nas czym problem polegał- rodzice wymuszali w us zapisywanie go dzieciom żeby się lepiej uczyły.
                    Daj jakiś link jakieś konkrety. Jakiekolwiek
                    • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:31
                      Makurokurosek jest głupia i bredzi ale z tym to akurat do końca się nie myli, badania sugerują że przy stymulantach jest podwyższone ryzyko zawału, zwłaszcza u starszych ludzi. www.health.harvard.edu/heart-health/how-stimulants-may-affect-your-heart#:~:text=New%20research%20suggests%20they%20may,raise%20blood%20pressure%2C%20says%20Dr.
                      • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:36
                        Nie tylko u starszych , afera wybuchnęła po zgonach dzieci i nastolatków, którzy od lat ze wzgledu na ADHD zażywali ten cudowny lek.
                      • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:38
                        musze.bo.sie.udusze napisała:

                        > Makurokurosek jest głupia i bredzi ale z tym to akurat do końca się nie myli, badania sugerują że przy stymulantach jest podwyższone ryzyko zawału, zwłaszcza u starszych ludzi. www.health.harvard.edu/heart-health/how-stimulants-may-affect-your-heart#:~:text=New%20research%20suggests%20they%20may,raise%20blood%20pressure%2C%20says%20Dr.


                        Zwykle podchodzi się rozważając korzyści vs zagrożenia. Jeżeli np facet ok.50 r z ma depresję z myslami samobójczymi, a w ulotce jest jakiś promil stwierdzonych przypadków zawału na liście działań ubocznych, to lepiej nie przepisać, żeby w zamian miał np 15% szans na skuteczna próbę samobójczą?
                        • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:50
                          A ja mówię że nie? Każdy lek ma skutki uboczne i niesie jakieś ryzyko i przy każdym się rozważa stosunek ryzyka do korzyści. Ale pytanie było, czy ten niesie jakiekolwiek ryzyko. No więc niesie, jak każdy lek zresztą.
                        • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 01:18
                          Zacznijmy od tego , że przeciwwskazaniem do stosowania tego leku są stany depresyjne i chwiejność emocjionalna , tak więc już choćby z tego powodu psychiatra nawet jeżeli diagnoza potwierdzi ADHD nie powinien ich autorce przepisać .
                          Natomiast ze względu na wiek przed przepisaniem tego leku autorka powinna przejść badania kardiologiczne .
                          Autorka bardzo lekkomyślnie podchodzi do tematu , uznając ,że ten psychotrop rozwiąże wszystkie jej problemy
                          • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 09:50

                            >>Natomiast ze względu na wiek przed przepisaniem tego leku autorka powinna przejść badania kardiologiczne .
                            Tak, ja przechodziłam - to normalne, bez tego lekarz nie powinien przepisać leku

                            >> Autorka bardzo lekkomyślnie podchodzi do tematu , uznając ,że ten psychotrop rozwiąże wszystkie jej problemy


                            Zastanawiam się o co ci chodzi, ona nigdzie nie napisala o tym. Czy masz ADHD? Bo ono [powoduje ogromne niemozliwe do ogarniecia problemy z koncenctracja i dopamina. Czy ma strzelic sobie gola jak straci prace i chec do zycia
                            • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 10:27
                              "W poniedziałek się dowiem, ale jestem zdecydowana na branie lekarstw- nie mogę sobie juz poradzić sobie sama ze sobą."

                              Autorka diagnozy jeszcze nie ma , ale już jest zdecydowana na leki.
                              Autorka ma 50 lat , przez te 50 lat funkcjionowala, tak więc nawet jeżeli ma ADHD to raczej nie wpływało ono drastycznie na jej życie.
                              Podejście autorki kojarzy mi się z korporacja, wyścigiem szczurów i strachem , że spadek formy sprawi , że ktoś mnie przegoni .
                              • aandzia43 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 11:35
                                makurokurosek napisała:

                                > "W poniedziałek się dowiem, ale jestem zdecydowana na branie lekarstw- nie mogę
                                > sobie juz poradzić sobie sama ze sobą."
                                >
                                > Autorka diagnozy jeszcze nie ma , ale już jest zdecydowana na leki.
                                > Autorka ma 50 lat , przez te 50 lat funkcjionowala, tak więc nawet jeżeli ma A
                                > DHD to raczej nie wpływało ono drastycznie na jej życie.

                                No jakoś funkcjonowała, czasem nieźle, często poniżej swoich możliwości intelektualnych. A zawsze płacąc większą cenę za to co innym przychodzi lekkim twistem. Teraz ma gorszy czas, boi się że nie da rady, pojawiły się nowe możliwości, chce sobie pomóc. I Bogu dzięki w dudzie ma takich umartwiaczy spod znaku "cierpienie uszlachetniania" i "natura za wszelką cenę".


                                > Podejście autorki kojarzy mi się z korporacja, wyścigiem szczurów i strachem ,
                                > że spadek formy sprawi , że ktoś mnie przegoni .

                                Mnie nie, raczej "czuję że znowu jest źle, boję się że tym razem jeszcze gorzej".
                                • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 12:16
                                  Przeciwwskazaniem do stosowania tego leku są stany depresyjne i chwiejność emocjionalna .
                                  Autorka się starzeje i jest to normalne , że nie będzie funkcjionowala jak dwudziestolatka .
                                  Nie pisze o uszlachetnianiu cierpienia tylko akceptacji starzenia się.
                              • healios Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 16:41
                                makurokurosek napisała:
                                >
                                > Autorka diagnozy jeszcze nie ma , ale już jest zdecydowana na leki.
                                > Autorka ma 50 lat , przez te 50 lat funkcjionowala, tak więc nawet jeżeli ma A
                                > DHD to raczej nie wpływało ono drastycznie na jej życie.
                                > Podejście autorki kojarzy mi się z korporacja, wyścigiem szczurów i strachem ,
                                > że spadek formy sprawi , że ktoś mnie przegoni .

                                Tak sie zastanawiam jaka misje masz w tym temacie. Abstrahujac od kompletnej nieznajomosci faktow duzo energii poswiecasz na przekonanie autorki i resztki forumek ze albo ona nie ma ADHD a nawet jesli ma to nie powinna nic z tym robic. Co tak naprawde chcesz osiagnac?
                                • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 17:44
                                  Jestem przeciwniczka bagatelizowania poważnych skutków ubocznych , traktowania środków działających na OUN jak dropsów, robienia z nich tabletek szczęścia.
                                  Dodatkowo uważam, że jak najbardziej należy przypominać głośne afery czy to z ritanolem czy oxy . Robienie z tej grupy leków " złotej pigułki ," jest po prostu szkodliwym oszustwem .

                                  Autorki nie widziałam na oczy, nie wiem jaki jest jej stan zdrowia jak więc mogę ją diagnozować .
                                  Czesc objawow ktore podała to typowe cechy charakteru, czesc to typowe objawy starzenia się, mogącymi wynikac ,ze zmian hormonalnych czy to menopauzy czy zlej pracy tarczycy , problemem może być też cukier albo najzwyczajniej starzenie się
                                  Wybacz ale ani bałaganiarstwo ani tym bardziej odwlekanie wykonywania jakiej czynności nie jest chorobą, ba nawet nie jest objawem chorobowym .
                                  Nie ma leku na bałaganiarstwo .
                                  Leki na ADHD wpływają na poprawę koncentracji , a więc i szybsze przyswajanie , a nie na bałaganiarstwo czy motywację, ale nie ma nic za darmo za poprawę koncentracji płaci serce

                                  • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 19:36
                                    makurokurosek napisała:

                                    > Jestem przeciwniczka bagatelizowania poważnych skutków ubocznych , traktowania
                                    > środków działających na OUN jak dropsów, robienia z nich tabletek szczęścia.

                                    No to bądź


                                    > Dodatkowo uważam, że jak najbardziej należy przypominać głośne afery czy to z r
                                    > itanolem czy oxy . Robienie z tej grupy leków " złotej pigułki ," jest po prost
                                    > u szkodliwym oszustwem .

                                    Nawet nie znasz dokładnej nazwy leku 😆 a porównanie kilkudziesięciu (na przestrzeni dekady) przypadków śmiertelnych związanych z lekiem branym przez 5% populacji z setkami tysięcy ofiar oxy to jest grube nadużycie i naprawdę mam nadzieję że moderacja wywali te pierdy. Przy przepisywaniu stymulantów się robi regularnie badania kardiologiczne żeby wykluczyć to ryzyko.

                                    >
                                    > Autorki nie widziałam na oczy, nie wiem jaki jest jej stan zdrowia jak więc mog
                                    > ę ją diagnozować .

                                    No nie możesz, co ci nie przeszkadza tego robić.
                          • aandzia43 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 11:42
                            makurokurosek napisała:

                            > Zacznijmy od tego , że przeciwwskazaniem do stosowania tego leku są stany depre
                            > syjne i chwiejność emocjionalna , tak więc już choćby z tego powodu psychiatra
                            > nawet jeżeli diagnoza potwierdzi ADHD nie powinien ich autorce przepisać .
                            > Natomiast ze względu na wiek przed przepisaniem tego leku autorka powinna przej
                            > ść badania kardiologiczne .

                            ADHD jest często pierwotną przyczyną zaburzeń nastroju, przyjmowane leków na ADHD sprawia że można zejść z antydepresantów jeśli sie je zażywa.


                            > Autorka bardzo lekkomyślnie podchodzi do tematu , uznając ,że ten psychotrop r
                            > ozwiąże wszystkie jej problemy

                            Gdzieś to przeczytała?
                            • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 12:52
                              Czytalas punk 2 ulotki. ( kiedy nie stosować) . Stany depresyjne są przeciwwskazaniem do stosowania tego leku, ponieważ udowodniono że ten lek pogłębia te stany . Jeżeli psychiatra mimo , że pacjent leczy się na depresje przepisuje ten lek to znaczy że dostaję w łapę od firmy farmaceutycznej, a nie że dba o dobro pacjenta
                              • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 14:21
                                Depresja jest jedną z najczęstszych chorób towarzyszących ADHD. Oznacza to najwyżej tyle, ze może najpierw zaleczyć depresję albo sięgnąć po leki z innej grupy, leków na ADHD jest naprawdę sporo.
                                • aandzia43 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 15:20
                                  musze.bo.sie.udusze napisała:

                                  > Depresja jest jedną z najczęstszych chorób towarzyszących ADHD. Oznacza to najw
                                  > yżej tyle, ze może najpierw zaleczyć depresję albo sięgnąć po leki z innej grup
                                  > y, leków na ADHD jest naprawdę sporo.

                                  Właśnie tak. Ponadto antydepresanty łagodzą takie objawy ADHD jak nadwrażliwość sensoryczną i nadpobudliwość emocjonalną. Przy braku właściwych leków na ADHD ułatwiają życie i likwidują przynajmniej część problemów.
                                  • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 16:38
                                    Możesz podać jaki konkretnie antydepresan złagodzi te objawy
                                    "skrajne roztrzepanie, bałaganiarstwo, gubienie się i wszystkiego, skrajny brak cierpliwościa ostatnio skrajna prokrastynacja" ,
                                    Zwłaszcza na to balaganiartwo i odwlekanie
                                    • czerwonylucjan Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 18:44
                                      A ty jak zwykle makuro zero specjalistycznej wiedzy ale musisz sobie popierdaczyc w kazdym medycznym temacie od tarczycy po ADHD.

                                      Co do autorki i jej problemow - czy ty w ogole wiesz czym sa dysfukcje wykonawcze i czym w ogole jest adhd? To nie jest machanie noga i brak koncentracji - to szerokie spektrum objawow.

                                      Metylofenidat nie uzaleznia, piszes, kocopoly, jak zawsze z reszta..
                                  • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 19:26
                                    I na odwrót, Adderall się czasem podaje przy depresji jako wspomaganie działania niektórych antydepresantów.
                      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:07
                        Cóż jak każdy środek aktywujący, tak samo było im jest w us przy edibles. I kawie. I viagra podobnie, btw.
    • primula.alpicola Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 17:29
      Możliwe że mam, otoczenie czasami diagnozuje.
      Nie widzę potrzeby diagnozowania, nawet jesli mam, to nic szczegolnie uciążliwego.
      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:56
        Czyli
        a. Nie masz
        b masz, ale tak jak mi- nie przeszkadzało Ci tak bardzo. Też tak miałam- posypało się tak z 2 lata temu, odkąd utrzymanie się na powierzchni (np pracowo) kosztuje mnie ogromnie dużo i jest powodem chronicznego, obezwładniającego zmęczenia.
        BTW- wylądowałam u psychiatry nie w związku z adhd, nawet mi nigdy to do głowy nie przyszło. Z chronicznym zmęczeniem i wypaleniem, które niosły depresję i problemy fizyczne.
        Wiążę to cześciowo z menopauzą, tak, że wiele osób może spotkać.
        Czego Ci w sumie nie życzę smile
        • primula.alpicola Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 22:20
          O kurde, no mam nadzieję że uniknę Twojego losu!
          Powodzenia!
        • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:50
          Czyli problemy nasiliły się w okresie menopauzalnym i z tych objawów które wymieniłaś pokrywają się z objawami menopauzy
          • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:09
            Nie nie pokrywają for fu...s sake.
            • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:20
              nerwowość, przygnębienie, depresja, zawroty i bóle głowy, ogólne osłabienie to objawy menopauzy .Dziwne , że nikt uwzględniając twój wiek nie zwrócił uwagę na menopauze , za to poszli w kierunku ADHD . Miałaś w ogóle robione badania hormonalne ?
              • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:25
                Dzięki za troskę- jestem pod opieką ginekologa i zaopiekowania odpowiednio. Memo pod kontrolą. To nie to😀
    • ichi51e Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 17:30
      czy w wieku lat 5 czy 50 leczy się tak samo - lekami albo bierze na klatę. Bierz leki.
    • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 17:46
      Nie ma lekarstwa na ADHD, jak rozumiem liczysz na psychotropy.
      Metylofenidat jest substancją uzależniającą . Trzeba być mocno walniętym aby w tym wieku wchodzić w tego typu leki.
      Rozumiem wykorzystanie alkaloidów w celu uśmierzenia bólów nowotworowych czy w chorobach psychicznych, ale kompletnie nie rozumiem traktowania tej grupy leków jako lekarstwa na wszystko
      • simply_z Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:20
        Dokladnie
      • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:20
        Ale ty mówisz o narkomanach, a ja o osobach które nie umieją w dopaminę od urodzenia.
        Jeśli jakość życia można poprawić, niech sprawdzi. Nie musi, na ADHD sie nie umiera

        Najlepiej może posłuchać badań klinicznych?

        Również doświadczenie kliniczne wskazuje, że osoby z ADHD przyjmujące metylofenidat zgodnie z zaleceniami lekarza, nie doświadczają objawów świadczących o uzależnieniu (np. głód substancji, zaniedbywanie innych obszarów życia na rzecz przyjmowania substancji, objawy odstawienne), a wręcz obserwuje się u nich spadek spożycia np. alkoholu, w związku z poprawą objawową i lepszym funkcjonowaniem w różnych obszarach.

        Od wielu lat opinia publiczna „posądza” również stosowane w ADHD leki psychostymulujące o zwiększanie takiego ryzyka, a to ze względu na to, iż preparaty te są pochodnymi amfetaminy. Wyniki wielu badań nie potwierdzają tych sugestii, a wręcz wskazują, że efektywne leczenie ADHD powoduje zmniejszenie ryzyka nadużywania alkoholu i nielegalnych substancji (np. wyniki amerykańskich i europejskich badań epidemiologicznych finansowanych ze środków publicznych). Spowodowane jest to występująca wówczas poprawą objawową i lepszym funkcjonowaniem osoby objętej terapią. Z kolei szereg badań psychologicznych wskazuje, że większą rolę w rozwoju uzależnień w omawianej grupie osób odgrywają czynniki emocjonalne niż sama terapia stymulująca.

        www.centrumdobrejterapii.pl/materialy/czy-leki-stosowane-z-powodu-adhd-uzalezniaja/
        • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:36
          nostalgia81 napisała:

          > Ale ty mówisz o narkomanach, a ja o osobach które nie umieją w dopaminę od urod
          > zenia.
          > Jeśli jakość życia można poprawić, niech sprawdzi. Nie musi, na ADHD sie nie um
          > iera

          No może nie jak na raka trzustki, że jak masz diagnozę to prawie na pewno jesteś doomed, ale jak najbardziej ludzie z ADHD mają średnią długość życia statystycznie wyraźnie krótkszą. Większa skłonność do wypadków i PIĘĆ RAZY więcej prób samobójczych w stosunku do neurotypowych.
          • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:53
            A neurotypowi ile mają tych prób? I którzy neurotypowi? Chorzy na OCD (10%), chorzy na depresję (20%) czy jacyś inni?
      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 19:00
        Nie wiem, czy przeczytałaś mój post początkowy, jak i wyjaśnienie poniżej.
        Ja nie próbuję poprawić sobie jakości życia (co też byłoby usprawiedliwieniem), ja próbuję przeżyć- np w pracy.
        Ech, przez was, osoby o tak stetryczałych poglądach, tyle kretyńskich mitów narasta wokół chorób psychicznych, i psychotropów. Kurde, średniowiecze sad
        • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 20:52
          Ale ja się nie zgodzę - przeżycie w pracy to właśnie polepszenie swojej jakości życia smile to jednak bardzo ważny aspekt naszych żyć

          Sprawdź sobie leki, najwyżej odpuścisz - przecież to nie musi być dl końca życia
          • simply_z Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 22:15
            Po 50tce to w sumie pewnie juz do konca zycia.
            • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 22:47
              simply_z napisała:

              > Po 50tce to w sumie pewnie juz do konca zycia.
              >



              Zawodowego na pewno, a raczej większość osób z zawodami typowo umysłowymi będzie pracować w jakimś tam wymiarze możliwie jak najdłużej.
            • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:05
              "Po 50tce to w sumie pewnie juz do konca zycia."
              A niby dlaczego?
              ja potrzebuję do pracy, mam duże ptzerwy między projektami i wtedy nie muszę brać. Zobaczę.
              • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:23
                Bo lek który zamierzasz brać, wpływa niszcząco na układ sercowy , więc raczej długo nie pożyjesz. Uwzględniając twój stan psychiczny to można się też spodziewać pogłębienia stanów depresyjnych , ale jak wiadomo najważniejsza jest koncentracja.
                • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:30
                  Serio? Podawany dzieciom od 6?rz? Od 50 lat?
                  • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:55
                    Naprawde nie słyszałaś o tej głośnej aferze . Na ten temat powstało zarówno sporo artykułów jak i filmów dokumentalnych .
                    • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:59
                      makurokurosek napisała:

                      > Naprawde nie słyszałaś o tej głośnej aferze . Na ten temat powstało zarówno spo
                      > ro artykułów jak i filmów dokumentalnych .


                      demagog.org.pl/fake_news/nie-adhd-nie-jest-choroba-fikcyjna/
                      Autyzm czy ADHD nie sa chorobami, ale istnieja, serio.
                    • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:11
                      Nie, daj link. Jakikolwiek. O szkodliwości leków na Adhd.
                      Choć jeden.
                      • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:27
                        Piszę teraz z komórki więc trudno mi szukać zwłaszcza artykułów medycznych , ale chodzi o tą sprawę . www.reedukacja.pl/default.aspx?action=view&item=246
                        • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:38
                          Disproved, i to wiele razy., stare male badanie
                  • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:56
                    No raczej 50 lat przyjmowania jakiegokolwiek leku się odbija na zdrowiu.
      • szafkanocna Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 13:12
        makuro, popieram kazde twoje slowo w tej dyskusji. niestety jest typ ludzi, ktory wierzy w pigulke na wszystko, tacy ludzie zazwyczsj z reguly maja sklonnosci do uzywek i uzaleznien, dlatego to pasuje do ich narracji.
        nie przetlumaczysz.
        takie osoby nawet po kilkunastu latach przyjmowania tego gowna, beda szukac pigulki na skutki uboczne tego, co braly wczesniej itd., takie bledne kolo. skroca sobie zycie o dobrych pare lat taka lekomania, ale co z tego- to dzisiaj takie modne, kto dzisiaj nic nie bierze?……
      • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 14:09
        makurokurosek napisała:

        > Nie ma lekarstwa na ADHD, jak rozumiem liczysz na psychotropy.
        > Metylofenidat jest substancją uzależniającą .

        Nie znasz sie to się wypowiesz. Nie wszystkie leki na ADHD to metylofenidat, a metylofenidat jest w takich dawkach że można latami brać bez uzależnienia i jest to substancja kontrolowana, czyli legalnie i pod kontrolą lekarza nie masz jak tej dawki przekroczyć, chyba że zaczniesz kupować ilosci hurtowe na czarnym rynku.

        Trzeba być mocno walniętym aby w
        > tym wieku wchodzić w tego typu leki.

        To są jedne z najlepiej przebadanych leków na rynku, od dekad.

        > Rozumiem wykorzystanie alkaloidów w celu uśmierzenia bólów nowotworowych czy w
        > chorobach psychicznych, ale kompletnie nie rozumiem traktowania tej grupy leków
        > jako lekarstwa na wszystko

        Nikt tego nie traktuje jako lekarstwo na wszystko, to jest lekarstwo na objawy ADHD. I zanim zaczniesz pierdzielić że No właśnie, objawy, ale nie leczy - No tak samo jak leki na cukrzycę na przykład, nie sprawia, ze cukrzyca się wyleczy tylko że się zniweluje objawy.
    • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 18:21
      A i nie przejmuj się, klasyka w tym wątku
      - nie bierz leków, nie masz raka
      - ogarnij się
    • summerland Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 19:09
      A co z nauką, pracą-takie osoby chyba mają straszne trudności. Znam kogos takiego (i wiecej osób), no niestety szkół jakichs nie porobili-prawdopodobnie ta przyczyną jest ADHD, niemożność skupienia się na nauce. Straszne to jest bo jaka przyszłość potem, co z pracą.
      • joana012 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 21:51
        Trafna diagnoza daje samoświadomość i to już podnosi poziom życia
        Farmakologia jak najbardziej uzasadniona jeśli mówisz o przetrwaniu w pracy
        Regularna opieka psychiatry i terapeuty też jest istotna
        A tak w ogóle to powodzenia, oby życie miało lepszy teraz smak
    • miss_powiatu Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 22:01
      Ja dostałąm diagnozę po 40-stce i poczuam wielką ulgę, że wiem,że są rzeczy niezależne od mojej silnej czy słąbej woli.
      Brałąm Medikinet ale jako skutek uboczny miałam koszmarne bóle głowy niezależnie od dawki. Nie uzależnia na pewno. Próbowałam też Elvanse ale efekt jak dla mnie żaden tylko czułąm się jak staruszka, która ledwo powłoczy nogami.
      Spadek poziomu estrogenów ma dość spory wpływ na kobiety z ADHD. Objawy się zaostrzają.
      Teraz jest sporo informacji w internecie. Poszukaj pod kobiety z ADHD.
      Sorry, ze tak chaotycznie pisze ale jestem mocno zmęczona.
      • polamek100 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:05
        Taaa teraz wszystkie wredne zolzy beda sie czuc rozgrzeszone bo to juz nie ich charakter ale nieuleczlan choroba
        OMG.. Farma rzadzi swiatem
        • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:12
          Jakie zołzy? Coś ci się miesza, misiu-trollu
      • kiddy Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 15:31
        Concerta dawała takie same skutki uboczne jak Medikinet? Próbowałaś stabilizatorów nastroju? Wiele osób z ADHD je bierze i widzi poprawę.
    • disco-ball Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 22:12
      Kilka moich koleżanek zrobiło sobie diagnozę właśnie w celu wsparcia farmakologicznego.
      Ja oficjalnie diagnozy nie mam, ale nie potrzebuje: mam przewagę nadruchliwosci (motorek w d…) i impulsywności - tu otoczenie czasem cierpi plus pewnie przez to jestem bardzo bezpośrednia i bardzo skracam dystans, co nie dla wszystkich jest komfortowe.
      Trudno mi przestać myśleć i analizować ale np nie zawalam terminów w pracy, gubię tylko niektóre rzeczy (parasolki notorycznie)
      Ale często mam tak:
      www.reddit.com/r/Unexpected/comments/s306yq/one_of_the_best_scene_in_television_history/?rdt=64891
      • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:44
        disco-ball napisała:

        > Kilka moich koleżanek zrobiło sobie diagnozę właśnie w celu wsparcia farmakolog
        > icznego.
        > Ja oficjalnie diagnozy nie mam, ale nie potrzebuje: mam przewagę nadruchliwosci
        > (motorek w d…)

        A na to nie pomagają wyczerpujące ćwiczenia fizyczne?
        • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:45
          sa nudne big_grin
          Więc nasze ADHD mówi, NIEEE
          to musi być nowe, ekscytuące, angazujace - wtedy dopaminka leci w kosmos big_grin
          • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 23:13
            Oooo jakie fochy.

            To się użerajcie z motorkami w d...
            • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 15:04
              Ale przeciez sie same doskonale z tym uzeramy dostrarczajac sobie co chwile nowych ciekawych bodzcow, przeciez nikt na to nie narzeka big_grin
              • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 04.09.23, 21:34
                przeciez nikt na to nie narzeka big_grin

                To co ja widzę powyżej u disco ball?
          • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 23:16
            Ciekawi mnie wobec tego, gdzie pracujecie.
            • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 13:00
              Bardzo uogolniasz i zabawne, ze jako walczaca z pewnymi stereotypami, z przyjemnoscia betonujesz inne. Jest również ADHD podtyp nienadruchliwy, przy pracy typowo biurowej często wystarczy uprawiać sport /trenować tak minimum 3 razy w tyg. A w pracy jadę na własnych chceck-listach, żeby w razie ew błędu zawczasu go wylapac.
              • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 13:06
                Ale patrz na nicka z którym dyskutujesz i nie marnuj niedzieli
                • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 13:22
                  Jasne, dzięki - miłego dnia smile
                • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 22:33
                  Ale ja serio pytam, gdzie pracują osoby, które potrzebują nieustannych bodźców, bo trudno taką robotę znaleźć.
                  • slonko1335 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 23:08
                    Mój mąż na przykład często zmienia pracę bo inaczej sie nudzi i wypala Jest inzynierem budowlańcem i w tej działce się kreci Ostatnio byl kierownikiem na budowach, zapewniam że tam nudy nie ma a bodzcow aż nadto no i jedna budowa sie konczy a druga zazwyczaj zupełnie inna zaczynawink obecnie przerzucił się na biurowe kosztorysowanie i robi analizy rzeczoznawcze do sądu po to.by za jakiś czas wrócić na budowę zapewne, aczkolwiek zastanawia jeszcze nad poprowadzeniem firmy budowlanej...grunt to wykształcenie dające wiele możliwości. Ze sportów też chętnie po pracy próbuje wszystkiego. Oczywiście im bardziej ekstremalnie tym ciekawiejwink
                  • geez_louise Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 23:15
                    Ratownictwo medyczne, straż pożarna.
                  • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 23:25
                    Jest bardzo dużo takiej, bo to nie są bodźce takie jak wam się wydaje - nie chodzi o adrenalinę. Chodzi o coś nowego, pochwały, skończone etapy/wdrożenia, analizę nawet- byle nowe projekty, praca z Klientem np. w turystyce. Dużo osób wykonuje "nudne" na pierwszy rzut oka prace, ale sobie urozmaica samemu np. bycie manago - ty sam zarządzasz swoimi zadaniami, byle były wyniki.

                    Poza tym sporo osob pracuje w zwyklych zawodach, ale sie meczy np. w ksiegowosci. Ale zycie to nie koncert zyczen i czesto zmienia miejsca pracy.
    • kafana Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 22:25
      Laski z ADHD a jak jest u Was z prowadzeniem auta?
      • nostalgia81 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 22:28
        W miescie świetnie, dużo jeszcze w wawie i nie mam problemów
        Nienawidzę w trasie
      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:04
        Dużo jeżdżę. Ale własnie od jakiś 2 lat popełniam wiele błędów, jestem rozkojarzona, cóż, męczy mnie to.
        Tutaj też potrzebuje zmiany sad
      • lilia_tygrysia Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 21:35
        Ja zawsze lubiłam prowadzić, nie widzę zmiany po diagnozie/na lekach. Samochód to bezpieczna przestrzeń z ograniczoną liczbą bodźców - nie ma mnie za bardzo co rozpraszać. Poza prowadzę nie myśląc o tym, a głowa zajmuje się czymś innym - słuchaniem muzyki/książek, rozmową, śpiewaniem. Czyli robię dwie rzeczy na raz, co moje ADHD uwielbia.
        • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 22:28
          lilia_tygrysia napisała:

          > Ja zawsze lubiłam prowadzić, nie widzę zmiany po diagnozie/na lekach. Samochód
          > to bezpieczna przestrzeń z ograniczoną liczbą bodźców - nie ma mnie za bardzo c
          > o rozpraszać.

          A inne samochody i ruch uliczny?

          Nagły atak pirata drogowego (albo zwyczajnego chama drogowego)?
          • a23a23 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 04.09.23, 02:14
            taki-sobie-nick

            > A inne samochody i ruch uliczny?
            >
            > Nagły atak pirata drogowego (albo zwyczajnego chama drogowego)?

            Bo to jest inny rodzaj rozpraszania/skupienia. Koncentrujesz sie na wykonywaniu dosyc powtarzalnych i monotonnych czynnosci, jestes zajeta, ale przy wprawie w prowadzeniu auta nie myslisz o tym. Wiec glowa jest wolna i moze robic "inne" rzeczy - myslec, sluchac audiobooka czy muzyki. Pozornie robi sie dwie rzeczy na raz, wiec mozg adhdowca jest szczesliwy, ale w rzeczywistosci mysli swiadomie sie tylko o tej drugiej - typu sluchanie audiobooka. Dlatego dla mnie najlepsza opcja np na sluchanie wykladow jest wlasnie auto - pamietam z nich wszystko. Jesli siedze normalnie na sali wykladowej to zaraz zaczynam sie krecic i mysli/skupienie mi ucieka.
            (mam diagnoze i leki od pol roku, zmiana jakosci zycia jest ogromna; i dalej mnie zdumiewa jak mocne sa mechanizmy kompensacji)
            • lilia_tygrysia Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 04.09.23, 15:24
              Zgadza się, u mnie działa to analogicznie.
            • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 04.09.23, 21:02
              dalej mn
              > ie zdumiewa jak mocne sa mechanizmy kompensacji

              Mnie to wcale nie zdumiewa - każdy sobie radzi jak może.
    • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 01.09.23, 23:20
      Z zalet ADHD to z tym bym się o tyle nie zgodziła, że dotyczy to NIE TYLKO ADHD, ale setki innych problemów:

      Większość dzieci i dorosłych z ADHD pracuje dwa razy ciężej niż ich rówieśnicy, aby osiągnąć to, co niemożliwe. Ta walka nie zawsze jest niewłaściwa, gdyż buduje głęboką determinację i motywację, aby spróbować ponownie, aż nam się uda.
      • kiddy Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 15:34
        Ta walka wypala, zniechęca, podcina skrzydła. To jest dosłownie walka o zrobienie każdej czynności, to jest strasznie trudne. Jakbyś całe życie musiała nosić ciężarki przy nogach i rękach, a jednocześnie wykonywać wszystkie czynności z uśmiechem na ustach i w takim samym tempie oraz z takim samym skutkiem, jak ci bez ciężarków.
        • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 21:55
          Komu ty to mówisz! Ja używam określenia "kula u nogi".
          • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:16
            Dodam, że nie mam ADHD, a nerwicę i zaburzenia społeczne, a teraz już i zaburzenia wtórne po tak długim życiu z problemami.
    • polamek100 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:03
      hehehe w koncu mozsz sie rozgrzeszyc ze swojego zachwania - teraz to juz nie twoja wina i nic nie musisz porawiac bo leki za ciebie to zrobia a do tego bedziesz pomagac farfmie do konca zycia..
      Widzisz jak cie wrobili? a ty sie dajesz?
      • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:05
        Prowokator.
      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:14
        Ale z czego rozgrzeszać? Coś ci się miesza, niestety brak mózgu nie może być leczony
        • polamek100 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 18:46
          Jak widac po tym posci to jednak ludzie sie ludza ze moze byc ?
          • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:00
            Ale skąd sobie ubzdurales, że zawsze i za kazdym razem są to najgorsze skrajności - współczuję w takim razie doswiadczen życiowych.
    • princesswhitewolf Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:14
      ADHD to nie choroba by mowic o leczeniu
      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:19
        Nie choroba mówisz.
        A jak inaczej niż leczeniem farmakologicznym wyrównać poziom neuroprzekaźników, np dopaminy? Daj
        • princesswhitewolf Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:23
          Nie, nie choroba ale zaburzenie/disorder. I to nie jest to samo co choroba, zapewniam. Leki maja charakter wspomagajacy a nie leczacy. Tego sie nie da wyleczyc, to sie da zalagodzic.
          • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:27
            Ok zgadza się disorder. Leczenie- bo taksa nazwa funkcjonuje ma na celu wyrównanie poziomu neuroprzekaźników. Łagodzenie? No nie wiem.
            • princesswhitewolf Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:28
              No nie leczenie bo sie tego nie da wyleczyc. Duzo o tej różnicy znaczeniowej jest w necie
        • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:25
          Oj to takie pitolenie typu "jeśli coś z definicji NIE DAJE się wyleczyć, to nie jest chorobą". Osobiście mam na to alergię.

          Zatem np. jaskra nie jest chorobą? (Nieuleczalna przyczynowo).
          • princesswhitewolf Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:30
            Nie, nie dlatego ze sie nie da wyleczyc nie jest choroba. Nigdzie tego nie napisalam jako przyczyne dlaczego jest to uwazane za zaburzenie. Autyzm tez nie jest choroba
            • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:40
              Nie ma jednoznacznej definicji choroby, bo nie ma jednoznacznej definicji zdrowia. Z ADHD czy innymi zaburzeniami jest trochę jak z ciążą, można zaklinać rzeczywistość i mówić ze to zwykły stan fizjologiczny, ale jak ktoś wymiotuje trzy razy dziennie to trudno jego stan nazwać pełnia zdrowia.
              • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:44
                To tak samo jak z ZD. "On nie jest chory, tylko inny". "Jeśli mówicie, że jest chory, to go wyleczcie".

                Co do ADHD i autyzmu - "to nie choroba, bo się nie leczy, tylko zaburzenie". Cóż za logika, istnieją wszak nieuleczalne zaburzenia...
                • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:47
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > To tak samo jak z ZD. "On nie jest chory, tylko inny".

                  (Mam na to zawsze ochotę odpowiedzieć - A ja nie jestem inna, tylko chora. Niemniej wedle obecnych wytycznych jestem zaburzona. Będąc cały czas w tej samej sytuacji, zostałam przeniesiona z "chorych" do "zaburzonych". Hehe.)
                • princesswhitewolf Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 10:36
                  ale to nie ematka ustala typologie i taxonomie chorob. zrozumcie. Klasyfikacja zajmuja sie specjalisci w okreslonych organizacjach medycznych. I moze was zdziwic ze maja wieksze pojecie niz wy. Naprawde na swiecie sa ludzie wyksztalceni i majacy wieksze pojecie o temacie niz wy i wasze widzimisie i chlopski rozum
                  • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 14:11
                    No, i ci specjaliści podpinają ADHD pod disability. Teraz oczywiście możesz się kłócić, że disability to nie choroba, na co ktoś może powiedzieć, ze faktycznie, facet bez nogi ale poza tym zdrowy jak koń nie jest w zasadzie chory, no ale całkiem zdrowy tez nie jest.
                    • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 21:57
                      No i o to mi właśnie chodzi.
                    • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 21:59
                      musze.bo.sie.udusze napisała:

                      > No, i ci specjaliści podpinają ADHD pod disability. Teraz oczywiście możesz się
                      > kłócić, że disability to nie choroba, na co ktoś może powiedzieć, ze faktyczni
                      > e, facet bez nogi ale poza tym zdrowy jak koń nie jest w zasadzie chory, no ale
                      > całkiem zdrowy tez nie jest.


                      Disability wymaga zwykle jakiegoś wsparcia w danym zakresie. U amputanta masz protezę, w hidden disability to nieoczywiste dla laika, ale gdzieniegdzie to sie powoli zmienia.
                      • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:47
                        No, i tu tez wsparcie w jakichś zakresach jest możliwe.
                        • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:53
                          musze.bo.sie.udusze napisała:

                          > No, i tu tez wsparcie w jakichś zakresach jest możliwe.


                          No jest, zależy od swiadomosci głównie osoby czymś dotkniętej, a nie otoczenia.pojscie na terapię czy do lekarza u osoby dorosłej to własna sprawczosc, poprawa organizowania sie i ulepszanie funkcji wykonawczych tak samo. Od otoczenia raczej dostanie się w najlepszym wypadku zachętę do brania się w garść lub docinki o wydziwianiu. Pomoc systemowa kończy się raczej na etapie edukacji do matury włącznie (nie kazdy pracuje w inkluzywnym korpo, a i w tych nieumiejacych w neurodiversity prozno szukac ew udogodnien), a pięćdziesięciolatka nie cofnie się w czasie.
                          • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 23:10
                            To naprawdę nie zależy od korpo. No może o tyle ze w korpo jest dział HR do którego można z tym iść i oni powinni zrobić co mogą, na przykład zagwarantować elastyczny czas pracy żeby człowiek mógł w trakcie sobie wyjść na spacer lub poćwiczyć albo w miarę możliwości zapewnić miejsce pracy nie na środku openspejsa albo jeśli sie da to sit-stand desk czy słuchawki wyciszające. W mniejszych firmach jest to kwestia wyjaśnienia pracodawcy jak to wpływa na efektywność pracownika, to nie są kosztowne udogodnienia typu montowanie windy.
                    • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:19
                      Moim zdaniem to jest kwestia samopoczucia samych chorych albo ich opiekunów. Matki osób z ZD wolą wpierać rozmówcom i sobie samym, że ich dzieci "nie są chore, tylko inne".

                      Niemniej sytuacji nie zmienia to ani na jotę.
          • makurokurosek Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:32
            Jaskrę usuwasz operacyjnie , tu leki nie wpływają na usunięcie problemu , ba jeżeli zaczniesz wglebiac sie w artykuły medyczne to właściwie nikt nie wie jak wpływają wszystko oparte jest na hipotezie
    • gaba.m.k Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:27
      ja mam 20 lat dopiero co zostałam zdiagnozowana, maja to też 4 inne osoby z rodziny (polowa zdiagnozowana i medicated). Kolega z adhd w moim wieku studiuje medycynę. Ja też dosyć trudne studia. Dużo pomaga akceptacja, znalezienie wspierajacego srodowiska, wypracowanie pozytywnych myśli "dam radę, jestem wystarczajaco inteligentny żeby to zrobić, warto to robić nawet jeśli zajmie mi wiecej czasu". Ja leki dostosowuję dopiero. Wcześniejsze działały okropnie, te co mam sa ok.
      • gaba.m.k Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:28
        limitowanie rozpraszaczy, minimalizm, wywalanie niepotrzebnych rzeczy, organizery na drobiazgi.
      • gaba.m.k Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 00:28
        wizualna "cisza" i dźwiękowa (gdy niemożliwa do osiagniecia polecam słuchawki wygłuszajace)
    • szafkanocna Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 13:02
      mam taki przyklad w swoim srodowisku. mam wrazenie, ze diagnozuja adhd u doroslych tyljo po to, zeby ich opychac tymi lekami. poczytaj, skad sie bierze to rzekome adhd - OD TRAUM. traumy nieprzepracowane w dizecinstwie narastaja w zyciu doroslym i sprawiaja coraz wiecej problemow w zyciu codziennym. to trzeba przepracowac, a nie liczyc ze leki wszystko zalatwia.
    • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 14:17
      Zgłaszam ten post do usunięcia, bo zawiera fałszywe informacje (artykuł wcale nie podaje ze to nie ADHD tylko trauma, artykuł mówi ze należy to rozróżniać - i tak się dzieje podczas diagnostyki, najpierw się bada i wyklucza wszelkie inne możliwe przyczyny danych symptomów.)
      Poza tym: nie ma podanego autora, ta strona to jakiś blog, artykuł przetłumaczony translatorium z jakiegoś zagranicznego bloga.
      • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:04
        Nie tylko to-to content sprzedażowy służący do sprzedaży narzędzia. Odżegnują się od wszelkiej odpowiedzialności. Maska spółka cywilna.
        Fajnie że zwracamy nas to uwagę.
        • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:27
          autentyczka napisał(a):

          > Nie tylko to-to content sprzedażowy służący do sprzedaży narzędzia. Odżegnują s
          > ię od wszelkiej odpowiedzialności. Maska spółka cywilna.
          > Fajnie że zwracamy nas to uwagę.

          Poza tym forumka pisze tendencyjnie *wyniorcxa nadinterpretacja) bo jest napisane, że czesto wspolwystepuje, a nie kategorycznie wyklucza.
          Tyle że i ona i źródło ktore linkuje, sa oporne w kwestii wtornosci traumy.
          • shule_aroon Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:27

            wybiórcza nadinterpretacja
        • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:43
          autentyczka napisał(a):

          > Nie tylko to-to content sprzedażowy służący do sprzedaży narzędzia.

          Maska spółka cywilna.

          Poproszę o wyjaśnienie. Jakiego narzędzia, jaka maska?
          • autentyczka Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 03.09.23, 00:07
            Mała, sorki.
            Właścicielem tej strony zalinkowanej jest mała spółka cywilna. Specjalizująca się w SPRZEDAŻY i marketingu. A ta strona to narzędzie do diagnozy psychologicznej- płatne. To jest kontent sprzedażowy, nic naukowo nie wart. Tyle.
      • taki-sobie-nick Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 22:39
        Nie całkiem masz rację, chodzi o to, żeby się nie pomylić w diagnozie, zwłaszcza że można mieć i traumę, i ADHD, a jakieś nazwiska, nie autora, ale fachowców tam są i można je zweryfikować.
      • kasia.adhd Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 10.09.23, 12:14
        Masz rację, nieprawdziwe dane.
    • musze.bo.sie.udusze Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 14:20
      Jedna rzecz. Piszesz że przez lata kompensowałaś ADHD różnymi strategiami. Jeśli nie wiedziałaś ze masz ADHD to jest możliwe te strategie nie były najlepiej dobrane, bo ludzie z ADHD potrzebują specyficznych strategii, te dla neurotypowych się niekoniecznie sprawdzają i może pomogłoby zrewidowanie niektórych.
      • aandzia43 Re: 50 lat i diagnoza: ADHD 02.09.23, 16:31
        musze.bo.sie.udusze napisała:

        > Jedna rzecz. Piszesz że przez lata kompensowałaś ADHD różnymi strategiami. Jeśl
        > i nie wiedziałaś ze masz ADHD to jest mo