Dodaj do ulubionych

Co z takim dzieckiem. Inaczej

01.09.23, 15:48
Wątek inaczej opisany.
"Dziewczyny jestem emerytką. Mam 35 letniego syna, który mieszka ze mną. Jestem po rozwodzie od wielu lat.
Syn 2 lata temu obronił tytuł magistra. Dlaczego tak długo to trwało? O tym później.
Syn po maturze poszedł na studia. Żadnych nie skonczył ( było kilka kierunków). Potem wyemigrował . Pracował w świecie w fabrykach, gastronomii, usługach. Utrzymywał się jako tako. Musiałam mu pomagać czasami finansowo. Plus taki, że opanował język angielski. Najdłużej był w UK. Niestety tam zaczął brać narkotyki. Ściągnąłam go do Polski. Odwyk. Ok . Pracował ( 300 km od mojego domu) na umowę zlecenie. Stać go było na wynajęcie pokoju. Potem dostał pracę w innym miejscu na umowę o pracę. Po 6 miesiącach umowę rozwiązano ponieważ wrócił do narkotyków . Ściagnęlam go do swojego miasta, do naszego domu. Udało mi się znaleźć mu pracę na UOP . Niestety po niespełna roku umowy mu poraz kolejny nie przedłużono ( syn był czysty). Potem był na zasiłku dla bezrobotnych dorabiając sobie coś bez umowy. Potem czyli teraz udało mu się podpisać umowę o pracę. Najpierw na okres próbny, potem na rok. Przełożeni zadowoleni. Przygotowana była umowa na czas nieokreślony .
Do syna odezwała się koleżanka z UK. W ostatniej chwili kupił bilety ( cholernie drogie) i poleciał podczas weekendu sierpniowego do niej. Znowu zaczał ćpać.
Nie minął tydzień i dzwoni przełożony co się z synem dzieje bo zachowuje się karygodne. Jest agresywny, nie wypełnia swoich obowiązków, nie pamięta co mówił i co robił, opuszcza miejsce pracy, itp.
Któregoś dnia, w środku tygodnia wraca do domu i strasznie przeklina , bluzga na pracodawcę, na kolegów z pracy. Umowa nie została jednak przedłużona
Dzwonię do pracodawcy co się stało. On potwierdza moje obawy , że syn wrócił do nałogu.
Syn ma tylko wypłatę.
Dodam, że jak syn zaczął pracę kazałam mu się dokładać do rachunków. Nie zawsze to robił i nie w wymaganej kwocie
Dowiedziałam się niedawno, że syn do pracy jeździł taksówkami bo zaspał na autobus. Na imprezie potrafił wydać 600 zł na alkohol do tego zachowywał się na nich obscenicznie i ochrona go wyrzucała".

No to tak wygląda . Tekstu jest dużo więcej, ale już nie będę ciągnąć. Meritum oddałam.


Obserwuj wątek
    • danaide2.0 Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 15:50
      Ale po co oddałaś to meritum? Żeby nam uświadomić, że narkotyki to syf?
      • ichi51e Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 15:53
        Jeśli o to chodziło to ja się zgadzam. No syf
        • danaide2.0 Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 15:57
          I bez tej historii byś to wiedziała.
          Wątek nic nie wnoszący.
    • alpepe Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 15:51
      "Ściągnąłam go do Polski. (...) Ściagnęlam go do swojego miasta, do naszego domu."
      Pytanie brzmi: Po co? To dorosły człowiek.
    • ichi51e Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 15:53
      No ale co rodzic ma niby zrobić? Dlaczego pracodawca 35 letniego faceta dzwoni do jego matki? Odciąć się od jego problemów nic więcej zrobić się nie da
    • kadfael Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 15:54
      Pracodawcą dzwoni do mamusi i pyta, co się dzieje z pracownikiem? Osobliwe.
      • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 17:15
        kadfael napisała:

        > Pracodawcą dzwoni do mamusi i pyta, co się dzieje z pracownikiem? Osobliwe.


        Jeszcze uwierzyłabym gdyby ileś dni z rzędu nie pojawił się w pracy. W aktach osobowych jest jakiś mityczny namiar na osobe która powiadomić w razie wypadku / absencji.
        • szmytka1 Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 17:23
          Przecież to znajomości czy inny nepotyzm, załatwiła mu po znajomości, więc dlatego dzowbia, że to robota po znajomości, jedno wielkie kolesiostwo heh
          • tt-tka Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 17:58
            szmytka1 napisała:

            > Przecież to znajomości czy inny nepotyzm, załatwiła mu po znajomości, więc dlat
            > ego dzowbia, że to robota po znajomości, jedno wielkie kolesiostwo heh

            Fakt, to logiczne. I nawet prawdopodobne sie staje, ze do matki 35-letniego byka dzwonia ze skargami na jego "karygodne zachowanie".
            ma nauczke, zeby nie wkrecac znajomych w pomoc "dziecku" tongue_out
        • princesswhitewolf Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 18:00
          I 600 zl w UK wydaje na alkohol ( pojechal do kolezanki do UK)
    • aqua48 Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 15:54
      Droga emerytko, biegusiem zapisz się na terapię dla współuzależnionych.
      • cegehana Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 12:28
        Najseksowniejsza porada w takiej sytuacji.
        • majenkirr Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 14:44
          😅
    • tt-tka Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 01.09.23, 16:03
      la_bonne_cusine napisał(a):

      >
      > "Dziewczyny jestem emerytką. Mam 35 letniego syna (...)
      dzwoni przełożony co się z synem dzieje bo zachowuje się ka
      > rygodne.

      Mowa o przelozonym 35-latka.
      Umieram ze smiechu, opcjonalnie zabijam smiechem rozmowce.


      > Dzwonię do pracodawcy co się stało.

      Z cala pewnoscia NIE dzwonie.


      Reszta jak w poprzednim watku.
    • alexandra1984 Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 10:39
      mama tego mezczyzny powinna isc na meetingi NAR-ANON lub AL-ANON jak chce poznac jak dziala uzaleznienie i bardziej je zrozumiec to takze AA lub AN (w kazdym uzaleznieniu mechanizm jest ten sam, podobnie we wpoluzaleznieniu). Jest bardzo duzo spotkan online.
    • iwles Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 11:47

      A kiedy on na te studia chodziło? I pracę napisał? I obronił?
      Dał radę???
      • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 14:58
        iwles napisała:

        >
        > A kiedy on na te studia chodziło? I pracę napisał? I obronił?
        > Dał radę???
        >
        >
        Od matury do 33 roku życia minelo 14 lat, policz - prawie trzykrotnie dłużej to trwalo niż przecietnie. Zresztą watkodajka zna historie ze słyszenia i może nie wiedzieć, jak to wyglądało zanim wpadł w nałóg.
        • iwles Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 16:31

          Obrona pracy mgr 2 lata temu, wiec musiało to być w czasie wybryków narkotykowych, w międzyczasie Anglia, potem pierypalki z różnymi pracami w różnych miejscach w Polsce.
          Jestem ciekawa - jak ogarnął studia, jednocześnie olewając pracę z narkotykowymi incydentami.
          • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 17:22
            iwles napisała:

            >
            > Obrona pracy mgr 2 lata temu, wiec musiało to być w czasie wybryków narkotykowy
            > ch, w międzyczasie Anglia, potem pierypalki z różnymi pracami w różnych miejsc
            > ach w Polsce.
            > Jestem ciekawa - jak ogarnął studia, jednocześnie olewając pracę z narkotykowym
            > i incydentami.
            >

            Na studiach, uczelnia typu "płacę to wymagam" (jesr wyraznie napisane ze prywatna) ogarniają długie urlopy albo indywidualna organizację.
            • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 17:28
              shule_aroon napisała:

              > iwles napisała:
              >
              > >
              > > Obrona pracy mgr 2 lata temu, wiec musiało to być w czasie wybryków narko
              > tykowy
              > > ch, w międzyczasie Anglia, potem pierypalki z różnymi pracami w różnych
              > miejsc
              > > ach w Polsce.
              > > Jestem ciekawa - jak ogarnął studia, jednocześnie olewając pracę z narkot
              > ykowym
              > > i incydentami.
              > >
              >
              > Na studiach, uczelnia typu "płacę to wymagam" (jesr wyraznie napisane ze prywat
              > na) ogarniają długie urlopy albo indywidualna organizację.
              >
              >

              Gwoli ścisłości, o prywatnej uczelni jest w starterze blizniaczego wątku.
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,176588237,176588237,Co_byscie_zrobily_z_takim_dzieckiem_.html#p176590215
              • iwles Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 17:40

                Mówimy o człowieku, który przez kilka lat pałętal się po świecie, imając sie różnych zajęć, a po powrocie do Polski ma problem z utrzymaniem się w pracy, był na zasiłku dla bezrobotnych, problemy z narkotykami - i jednocześnie na tyle ogarnięty, żeby opłacać przez caly czas studia???
                Na jednym z kierunków, które zaczął po maturze i żadnego nie skończył???
                Chyba sama w to nie wierzysz. Żadna uczelnia nie pójdzie na taki układ 14-letni.
                • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 18:01
                  iwles napisała:

                  >
                  > Mówimy o człowieku, który przez kilka lat pałętal się po świecie, imając sie ró
                  > żnych zajęć, a po powrocie do Polski ma problem z utrzymaniem się w pracy, był
                  > na zasiłku dla bezrobotnych, problemy z narkotykami - i jednocześnie na tyle og
                  > arnięty, żeby opłacać przez caly czas studia???
                  > Na jednym z kierunków, które zaczął po maturze i żadnego nie skończył???
                  > Chyba sama w to nie wierzysz. Żadna uczelnia nie pójdzie na taki układ 14-letni
                  > .
                  >
                  >
                  >
                  >

                  Niewykluczone że na bezrobociu (a może nawet i cały czas) akurat za studia płaciła matka.
                  • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 18:03
                    I do tego niewykluczone, że np do 26 r z z bezpłatnych dziennych wylatywał po jednym semestrze, te mógł podjąć dużo później po iluś skresleniach z listy studentów na państwowej uczelni.
                  • iwles Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 18:36

                    To kiedy chodził na zajęcia?
                    (Dodam - przez 5 lat).
                    Nie, serio, żadna uczelnia na to nie pójdzie, nawet taka "place, to wymagam".
                    • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 19:55
                      iwles napisała:

                      >
                      > To kiedy chodził na zajęcia?
                      > (Dodam - przez 5 lat).
                      > Nie, serio, żadna uczelnia na to nie pójdzie, nawet taka "place, to wymagam".
                      >
                      >

                      Na tej ostatniej mógł miec 1-2 zjazdy w miesiącu, piątek wieczorem - sobota - niedziela. Są uczelnie z zajeciami głównie zdalnymi i sesja też, co najmniej ostatni rok mial zdalny (pandemia)
            • iwles Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 17:29
              shule_aroon napisała:


              > Na studiach, uczelnia typu "płacę to wymagam"
              (jesr wyraznie napisane ze prywat
              > na)

              Gdzie? Bo nie widzę.


              • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 17:33
                iwles napisała:

                > shule_aroon napisała:
                >
                >
                > > Na studiach, uczelnia typu "płacę to wymagam"
                > (jesr wyraznie napisane ze prywat
                > > na)
                >
                > Gdzie? Bo nie widzę.
                >
                >

                Sprostowałam, że to było w bliźniaczym wątku, link forum.gazeta.pl/forum/w,567,176588237,176588237,Co_byscie_zrobily_z_takim_dzieckiem_.html#p176590215
    • zerlinda Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 11:55
      Skąd pracodawca ma nr telefonu do mamusi pracownika?
      • shule_aroon Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 14:59
        zerlinda napisała:

        > Skąd pracodawca ma nr telefonu do mamusi pracownika?

        Akta osobowe - kontakt do kogoś kogo powiadomić w razie wypadku przy pracy. Co prawda to nie wypadek przy pracy, ale nr do matki był.
        • iwles Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 16:37
          shule_aroon napisała:


          > Akta osobowe - kontakt do kogoś kogo powiadomić w razie wypadku przy pracy.


          Nie ma czegoś takiego.

          • kamin Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 18:46
            U mnie w pracy jest
            • iwles Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 18:49
              kamin napisał(a):

              > U mnie w pracy jest


              Nie ma takiego obowiązku.
              To samowolka pracodawcy.

              • panterarei Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 21:49
                Jezu. W każdej instytucji państwowej jest
                • iwles Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 04.09.23, 07:59
                  panterarei napisała:

                  > Jezu. W każdej instytucji państwowej jest


                  Nie ma.

        • tt-tka Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 16:56
          shule_aroon napisała:

          > zerlinda napisała:
          >
          > > Skąd pracodawca ma nr telefonu do mamusi pracownika?
          >
          > Akta osobowe - kontakt do kogoś kogo powiadomić w razie wypadku przy pracy. Co
          > prawda to nie wypadek przy pracy, ale nr do matki był.
          >

          Nie znam domowych telefonow wiekszosci moich wspolpracownic/kow, a telefonow do rodzicow to juz w ogole.
          Kontakt do kogos na wypadek wypadku to sie w szpitalu przed operacja podaje, w pracy, a niejedna mam za soba, nie spotkalam sie.
          >
    • trampki-w-kwiatki Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 11:59
      Przerażają mnie takie wątki jak ten owej emerytki. Uzależnienie dziecka to coś, czego boję się w życiu najbardziej. Obawiam się, że w analogicznej sytuacji zachowywałabym się równie irracjonalnie jak ta pani sad
      • alfa36 Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 12:36
        No dokładnie. I to odcięcie, jest najtrudniejsze. Patrzeć, jak bliski się stacza...
        • alewcale Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 17:04
          Nie wiem co napisać, bo temat narkotyków jest mi obcy tak jak papierosów i alkoholu.
    • saszanasza Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 18:41
      Myślimy że to trolling. Już sobie wyobrażam pracodawcę który dzwoni do mamusi 35 letniego byczka, że bąbelek nie wypełnia obowiązków służbowych😂😂🤣 a potem mamusia dzwoni do pracodawcy……
    • daltonka Re: Co z takim dzieckiem. Inaczej 03.09.23, 22:05
      Jesteś tą samą forumką, która „pisze książkę”?
      Czy tylko ja mam wrażenie, że forum zalewają fejki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka