Dodaj do ulubionych

Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, windsurf

13.09.23, 19:07
ing.
Czy ematka ma doświadczenia?
Wpadłam na pomysł żeby zrobić patent sternika i teraz chodzą mi różne myśli po głowie.

Proszę o podzielenie się doświadczeniami - co daje większą frajdę, na co zwracać uwagę przy wynajmie/ kupnie itd.
Obserwuj wątek
    • melikles Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:16
      Śródlądowy czy morski?
      • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:21
        Morski. Jestem z Trójmiasta, nie lubię jezior.
        Chyba, że te opisy oznaczają coś innego wink
        • melikles Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:24
          Doświadczenie?
          • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:29
            Zero. Tzn jako pasażer na takim ę ą bez żagli.
            Mąż jest po kursie, plywal jako dziecko i wczesny nastolatek, ale wystraszył się pogody i nie poszedł na egzamin (sternik). On trochę wie z czym to się je. Ja nie.
            • melikles Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:48
              Zapomnij o wynajmowaniu.
            • arwena_111 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:46
              Nie, jak mąż był na kursie i przestraszył się pogody więc nie podszedł do egzaminu - to sorry, ale nie wie nic. Zakładam, że ma nieużywany patent żeglarza jachtowego ( bo nie mógłby inaczej być na kursie na sternika ). Egzaminy zdaje się do około 4,5 B. A w realnym życiu potrafi być więcej - jakoś trzeba do portu dotrzeć, jak się zmieni pogoda. Panikarz na pokładzie - to koszmar, ale sternik panikujący - jest jeszcze gorszą opcją.
              • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:08
                Mial wtedy naście lat. Chyba 14.
                • arwena_111 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:34
                  Sternika można było robić od lat 16.
                  • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:11
                    Za komuny też?
                    • arwena_111 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:47
                      Tak. Może na żeglarza miał zdawać?
            • taki-sobie-nick Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 01:27
              To chyba musisz zacząć od normalnego patentu żeglarza. To piszę ja, która takowego nie zrobiła.
              • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 01:30
                taki-sobie-nick napisała:

                > To chyba musisz zacząć od normalnego patentu żeglarza. To piszę ja, która takow
                > ego nie zrobiła.

                Nie musi. Przeczytaj odpowiedzi w wątku.
        • muszebosieudusze Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:14
          szorstkawelna napisała:

          > Morski. Jestem z Trójmiasta, nie lubię jezior.
          > Chyba, że te opisy oznaczają coś innego wink

          Żeby zrobić morskiego musisz mieć najpierw żeglarza i sternika śródlądowego.
          Oraz, znacznie taniej jest wynajmować jacht od kupowania, remontowania, utrzymywania i płacenia za przystań.
          • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 00:17
            muszebosieudusze napisała:

            >
            > Żeby zrobić morskiego musisz mieć najpierw żeglarza i sternika śródlądowego.
            > Oraz, znacznie taniej jest wynajmować jacht od kupowania, remontowania, utrzymy
            > wania i płacenia za przystań.

            Od dawna nie (2013?2014?). Teraz w PZŻ są 3 stopnie żeglarskie: żeglarz, sternik morski, kapitan żeglugi. Koniec. Żeby uzyskać patent sternika morskiego nie trzeba mieć żeglarza.
            Mało tego, żeby wynająć jacht do 7m na śródlądziu nie trzeba mieć żadnego papieru.
            • muszebosieudusze Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 01:32
              O, to si pozmieniało. Ale fakt, w Polsce było dość restrykcyjnie w porównaniu z resztą świata.
            • krwawy.lolo Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 04:44
              Do siedmiu metrów długości?
              • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 08:00
                krwawy.lolo napisał:

                > Do siedmiu metrów długości?

                Tak. Do 7 metrów długości nie trzeba żadnego patentu.
                • szalona123 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 10:16
                  Tylko kto ci wynajmie łódkę bez patentu to inna sprawa. Chyba że masz swoją.
                  • muszebosieudusze Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 14:51
                    No więc dla mnie wychowanej w tradycji tych wszystkich patentów to też było lekkie zdziwko ale np. w USA przy wynajmowaniu jachtu pełnomorskiego nie żądają patentu, tylko wlaściciel szkoli oraz daje grubą książkę z przepisami i instrukcją obsługi. No ale w USA to i do prawa jazdy nie trzeba kursu, jest jakieś generalnie inne podejście.
          • szalona123 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 09:49
            Nie trzeba można robić od razu morskiego tylko trzeba mieć godziny wypływane.
    • piataziuta Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:25
      Pytanie z rodzaju: "co lepsze - śniadanie, czy drzemka po obiedzie?".
      • bazia_morska Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:28
        Bardzo w jej stylu.🤪
      • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:31
        Masz doświadczenie w obu? Nie jako pasażer?
      • pampelune Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 09:49
        piataziuta napisała:

        > Pytanie z rodzaju: "co lepsze - śniadanie, czy drzemka po obiedzie?".

        Moim zdaniem drzemka.
    • mankora Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:26
      Mój mąż zrobił wiosną kurs w szkole Junga i sobie chwalił. Kurs trwa tydzień, trzeba mieć czas od rana do wieczora, w jeden dzień do północy nawet.
      • melikles Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:29
        Oprócz kursu trzeba mieć 200 godzin rejsu.

        Swoją drogą, bez doświadczenia, a tylko z patentem nikt poważny nie wyczarteruje takiemu "żeglarzowi" jachtu.
        • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:32
          Ja chce wpierw spróbować czy mi się to w ogóle podoba.
          Potem ewentualnie kupić jakiś szrot - najem jest koszmarnie drogi z tego co widziałam.
          • bistian Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:35
            szorstkawelna napisała:

            > Ja chce wpierw spróbować czy mi się to w ogóle podoba.
            > Potem ewentualnie kupić jakiś szrot - najem jest koszmarnie drogi z tego co wid
            > ziałam.

            Żebyś się nie zdziwiła, jak kosztowny jest własny jacht. big_grin
            To nie samochód, że kupujesz i jedziesz. Trzeba mieć więcej papierów i pełne wyposażenie.
            • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:38
              Wyposażenie kupuje się raz/wg BHP. Podejrzewam, że najdroższe jest serwisowanie i cumowanie w sensownym miejscu w sezonie..
              • melikles Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:49
                500k za szrot.
                • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:50
                  Ja widuje ogliszenia w okolicy 70 000.

                  500 k to nie na moją kieszeń.
                  • melikles Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:57
                    Jacuzzi?
                    • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:58
                      melikles napisał(a):

                      > Jacuzzi?
                      >

                      ???
                      • lumeria Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:16
                        Zamiast żaglówki kup jacuzzi big_grin
                  • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:45
                    szorstkawelna napisała:

                    > Ja widuje ogliszenia w okolicy 70 000.
                    >
                    > 500 k to nie na moją kieszeń.

                    Ale morski jacht za 70 koła? Gdzie? Za 70 to możesz kupić jakieś tango czy inną sasankę, owszem da się tym w morze wypłynąć, ale tylko przy idealnej pogodzie i niezbyt daleko od brzegu 😂
                    Chyba musisz sama ze sobą ustalić czego chcesz. Rozumiem, że lubisz wodę i aktywność, nie leżenie na plaży. Moim zdaniem żeglowanie po morzu jest raczej dla osób zaawansowanych w tym sporcie. Jest masa komercyjnych rejsów, na które możesz się zapisać nie mając żadnego doświadczenia i zobaczyć czy w ogóle ci to odpowiada, bo żagle to jednak jest ciężka praca, a na Bałtyku dodatkowo choroba morska w 60% przypadków. Aha, żeby zrobić patent sternika morskiego musisz mieć 200h wypływane na morzu, więc i tak musisz tych rejsów parę zrobić przed egzaminem. Do tego na większości akwenów wymagane są uprawnienia SRC, dodatkowy kurs.

                    Co do posiadanie własnego jachtu: to nie jest takie hop siup, że wystarczy zapłacić za cumowanie. Jachty nie mogą stać cały czas w wodzie, trzeba je wyciągać (płatne), konserwować burty, wymieniać szoty i fały (liny), dbać o silnik, no masa wydatków. I to nie jest tak jak z samochodem, że mechanik na każdym rogu smile. Liczyłam to kiedyś dość dokładnie i wyszło mi, że jeśli nie spędza się na żaglach przynajmniej 2 miesięcy w roku to się nijak nie opłaca.
                    • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:13
                      I to jest konkret. Dziękuję.
                    • ichi51e Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 23:05
                      Znajomi pływają po morzu śródziemnym - z relacji na i sta wynika ze cały czas cos się psuje uncertain
          • emateczka Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:36
            No to zrób ten patent, potem będziesz się zastanawiać, co kupić...
            Serio, ani razu nie pływałaś, a już pytasz, na co zwracać uwagę przy kupnie jachtu? big_grin
            • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:39
              Tak smile jestem w gorącej wodzie kąpana i muszę być przygotowana jeśli mnie trafi.
              • kadfael Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:36
                Najpierw wyplywaj 200 godzin, zrób kurs i patent a potem zastanawiaj się nad kupnem jachtu
          • mankora Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:40
            szorstkawelna napisała:

            > Ja chce wpierw spróbować czy mi się to w ogóle podoba.

            To się wybierz w jakiś rejs z kimś. Popytaj wśród znajomych, czy ktoś nie organizuje. Podczep się gdzieś jako zwykła członkini załogi.

            > Potem ewentualnie kupić jakiś szrot - najem jest koszmarnie drogi z tego co wid
            > ziałam.

            A po co kupić?! To się wynajmuje na tydzień, raz albo dwa razy do roku, a po rejsie z ulgą oddaje właścicielom.
          • caponata75 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:42
            Jeny, weź wybierz się najpierw na jakiś prawdziwy rejs morski, nie o ąę, ale z wachtami i pracą na pokładzie. Zobacz czy nie masz choroby morskiej.
            Nie jesteś aby trolem? Pierwszy raz to piszę, ale jeśli ktoś bez patentu pisze ze chce kupić żaglówkę, bo czarter jest za drogi, to ręce opadają.
            • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:46
              Wiadomo, że wpierw czarter/wynajem, ale docelowo to brzmi sensu.
              Mój mąż ma "jachtową" rodzinę- już nieczynną, więc sugeruje się też tym co on o tym mówi. Choroby morskiej nie mam. Mam słabe ręce, chociaż jestem gruba.
              • caponata75 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:51
                szorstkawelna napisała:

                Mam słabe ręce, chociaż jestem gruba.


                Będziesz w stanie kręcić korbą kabestanu?

                • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:57
                  Skąd mam to wiedzieć?
                • bazia_morska Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:10
                  Trolling 1/10
                • dyzurny_troll_forum Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 10:55
                  caponata75 napisała:

                  > Będziesz w stanie kręcić korbą kabestanu?

                  Kupi sobie jacht z elektrycznymi kabestanami...
              • emateczka Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:14
                szorstkawelna napisała:

                > Mam słabe ręce, chociaż jestem gruba.

                Zaciekawiło mnie to. Zakładałaś, że zazwyczaj grubi ludzie mają mocne ręce, czy jak? 😂

                Ja też jestem gruba i mam słabe ręce. Sądzę, że ma to związek z brakiem aktywności fizycznej 😁
                • bistian Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:10
                  emateczka napisała:

                  > Zaciekawiło mnie to. Zakładałaś, że zazwyczaj grubi ludzie mają mocne ręce, czy
                  > jak? 😂
                  >
                  > Ja też jestem gruba i mam słabe ręce. Sądzę, że ma to związek z brakiem aktywno
                  > ści fizycznej 😁

                  Ja mam kilku grubych znajomych, wszyscy mają silne ręce, więc nie ściemniaj wink

                  ______
                  *) dowód anegdotyczny
            • senin1 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:19
              > ale jeśli ktoś bez patentu pisze ze chce kupić żaglówkę, bo czarter jest za drogi, to ręce opadają.<

              Ona tylko pisze a ja nawet kupilam . To znaczy moj malzonek kupil. Przeplynelismy wzdluz (prawie polowy) wschodniego wybrzerza Australii. Bez patentu, ale tutaj patentu nie potrzeba.

              A do autorki watku - sprobuj sie z kims zalapac na chocby krotki rejs zanim kupisz. Zobaczysz jak jest. Jak ci sie spodoba to kupuj. Tylko pamietaj, ze to jest BOAT (Bring Out Another Thousand), czyli skarbonka, zwlaszcza jesli ma to byc 'szrot'. Ale bardzo przyjemna skarbonka.
              • krwawy.lolo Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:26
                Ubezpieczenia też nie trzeba?
                • senin1 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:16
                  Juz nie pamietam, bo maz sie tym zajmowal. Chyba jednak bylo, ale nie jakies zaporowe. Ja bylam od czarnej roboty wink
                  • krwawy.lolo Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:01
                    Pytam, bo nie wyobrażam sobie żadnej ubezpieczalni, która ubezpieczyłaby jacht prowadzony przez osobę bez uprawnień. Prawa jazdy w Australii też nie trzeba mieć?
        • mankora Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:37
          > Oprócz kursu trzeba mieć 200 godzin rejsu.

          Te godziny się zbiera potem, co rejs, to ileś tam godzin wpisują.

          > Swoją drogą, bez doświadczenia, a tylko z
          > patentem nikt poważny nie wyczarteruje takiemu
          > "żeglarzowi" jachtu.
          Myślę, że nikt poważny nie uważa, że po tygodniowym kursie poprowadzi jacht.
          • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:49
            Jak potem? Kiedy potem? Żeby przystąpić do egzaminu na sternika morskiego tzreba mieć 200h na morzu udokumentowane opiniami z rejsu.
            • krwawy.lolo Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 04:47
              Kiedyś były to mile, nie godziny.
    • krwawy.lolo Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:50
      Za "moich" czasów były takie patenty, żeglarz jachtowy, sternik jachtowy, jachtowy sternik morski, jachtowy kapitan żeglugi bałtyckiej i jachtowy kapitan żeglugi wielkiej. Dowodzić pełnomorskim jachtem na Bałtyku miał prawo dopiero ten przedostatni. Ja, z patentem żeglarza, mogłem samodzielnie pływać jednostką do 15m2 żagla, w dzień, pod okiem instruktora. Mogłem być członkiem załogi. Byłem nawet w rejsie do Tallina.
      • szalona123 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:53
        Ja żegluję od wielu lat - popływaj na rejsy z kimś, zrób patent, nie zdecydowałabym się kupić jachtu i pływać bez doświadczenia, tym bardziej na Bałtyku. Jest duo firm które organizują rejsy w trójmieście, może Grecja , Chorwacja - opływaj się najpierw. Żagle są super
        • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:02
          Dziękuję za coś wnoszącą odpowiedź.
          Czyli wpierw patent, potem pływanie hako back up i wtedy decyzja? Ile wg Ciebie trzeba "wyywac" żeby porywać się na własną łajbę? Ni czy w ogóle jest sens?
          • szalona123 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 20:34
            To skarbonka. Zależy ile chcesz pływać. Nie musisz mieć patentu aby pływać z kimś ale warto go zrobić. POlecam Kubryka o którym ktoś tu pisał. Robi fajne rejsy. Bałtyk jest bardzo kapryśny i niełatwy. Dużo łatwiej pływa się po ciepłych wodach. Możesz mieć własną łajbę i ktoś może cię uczyć ale lepiej to robić nie na swojej. Te łajby za 70.000 to kilkudziesięcioletnie stare najczęściej. Aby popływać trzeba mieć więcej. Wybierzcie się zobaczycie czy to dla Was. Sens ma to piękny sport.
          • bablara Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 13:01
            szorstkawelna napisała:

            > Dziękuję za coś wnoszącą odpowiedź.
            > Czyli wpierw patent, potem pływanie hako back up i wtedy decyzja? Ile wg Ciebi
            > e trzeba "wyywac" żeby porywać się na własną łajbę? Ni czy w ogóle jest sens?

            Nie...nie. Na początek popływaj z kimś doświadczonym , naucz się czegokolwiek. Pływanie na morzu to coś zupełnie innego niż na jeziorach. Poza tym musisz mieć wypływane 200 godzin , a dopiero wtedy patent , a własna łódź to na końcu.
      • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:56
        Wszystko się zmienia... Wujek mojego męża, spec od ogrzewania (instalacji grzewczych)pływał po co całej Europie jako kapitan czarterowanych jachtow. Bardzo fajny, skromny i prostolinijny człowiek. Może miał te papiery o których Ty piszesz... kiedyś to były grosze, żeby zrobić te uprawnienia...
        • krwawy.lolo Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 19:59
          Grosze, nie grosze. Trzeba wypływać godziny. Dużo godzin. Możesz oczywiście kupić jacht i zatrudnić kapitana. smile
        • senin1 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:13
          >pływał po co całej Europie jako kapitan czarterowanych jachtow. Bardzo fajny, skromny i prostolinijny człowiek<

          No to masz odpowiedz - jesli az tak cie swedzi , zeby kupic ten jacht, to kupuj. Wujka na poklad, niech z wami plywa i od niego sie uczyc, potem/w miedzyczasie patent i Ahoj przygodo!

          Tylko ten Baltyk... hmmm...
          • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:21
            Wujek jest za stary. Nawet gadać mu się już nie chce.
      • muszebosieudusze Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:18
        z patentem żeglarza nie potrzeba instruktora. Chyba że oblejesz egzamin i tego patentu nie masz.
    • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:23
      Bardzo mało praktycznych porad w tym wątku. Wnioskuję, że oprócz dwóch osób, nikt nic nie wie, ale się udziela w trybie zniechęcającym.
      • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:52
        szorstkawelna napisała:

        > Bardzo mało praktycznych porad w tym wątku. Wnioskuję, że oprócz dwóch osób, n
        > ikt nic nie wie, ale się udziela w trybie zniechęcającym.

        Ja zachęcam! Żagle są super, ale NAJPIERW trzeba popłynąć w rejs po morzu i zobaczyć czy ci to odpowiada. Nie kupować łódki. Żeby zjeść pączka, nie trzeba wszak kupować cukierni.
        • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:04
          Ok, a jaki konkretnie rejs proponujesz?
          • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 00:21
            szorstkawelna napisała:

            > Ok, a jaki konkretnie rejs proponujesz?

            To zależy co lubisz. Mnie się bardzo w Chorwacji podobało, ale tam latem nie wieje smile, więc ciężko poczuć prawdziwe żeglarstwo, na początek powinno być ok. Popatrz sobie na ofertę Globturist, Morskie Mile, Sztorm Grupa, Kubryk.
            • melikles Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 07:30
              Sierpień. Na kanale Pasman/Ugljan/Dugi Otok po Mali Losinj dzień w dzień. 3-5 B.

              Koniec czerwca Solta/Hvar/Vis/Lastovo codziennie 4-5 B




              wredna_dziewucha_ze_wsi napisała:

              >Mnie się bardzo w Chorwacji podobało, ale tam latem nie wi
              > eje smile
              • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 08:01
                No ale to raczej wyjątek niż reguła.
                • melikles Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 09:54
                  Raczej nie, bo znam od lat skippera który czarteruje jachty w Betinie i twierdzi, że flauta jest tam bardzo rzadka, nawet latem.
      • muszebosieudusze Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:54
        No bo jakie chcesz praktyczne porady na pułtuskie zbliżone gatunkowo do „czy jeździć na nartach zjazdowych czy na wrotkach”? Przecież to zależy od tego co tobie się spodoba, jaki masz tryb życia, czy masz raczej do wyrwania pare godzi tu i tam czy raczej całe weekendy, czy masz kogoś z kim będziesz pływać i co ta osoba potrafi itd.
      • taki-sobie-nick Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 01:42
        O, przepraszam, ja próbowałam zrobić patent żeglarza, bo mi się fajnie płynęło jako załodze.

        Trzeba mieć oczy dookoła głowy, tu wiatr, tu zmiana pogody, tu kąt przechyłu żaglówki, tu nie zrobić sobie krzywdy, do tego przepisy i zasady wodniackiego "ruchu ulicznego". Plus żargon. Zniechęciłam się.
    • kochamruskieileniwe Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 21:53
      To może windsurfing? Zwłaszcza na foilu?Bo też o to pytasz. Albo kite ( tu wywołam Boogiecat, bo ona to kantówka..? Lub wingsurfing? Też, niestety kosztowne, ale jednak nieco mniej niż kupowanie jachtu...
      Z tego co wiem, wing robi karierę.
      • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:06
        No właśnie ciekawa jestem wrazen osób, które wypróbowały tych rzeczy. Gdzie jest trudniej, łatwiej, więcej adrenaliny itd.
        • krwawy.lolo Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:09
          Znaczy jest Ci kompletnie obojętne co, byle miało żagiel?
          Kup duży parasol i gumowy kajak.
          • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:20
            A Ty włóż gumiaki i zajmij się tym czym nasi przodkowie.

            Mogę sobie rozważać różne opcje czy to Ci w jakiś sposób przeszkadza?
          • kochamruskieileniwe Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 07:12
            są również SUPy z żaglem wink
        • bistian Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:32
          szorstkawelna napisała:

          > No właśnie ciekawa jestem wrazen osób, które wypróbowały tych rzeczy. Gdzie je
          > st trudniej, łatwiej, więcej adrenaliny itd.

          Pływałem po Bałtyku, mało, ale pływałem. Najwięcej adrenaliny jest, gdy przecinasz szlak czegoś szybkiego, najlepiej w nocy. Jeśli chcesz zobaczyć emocje, to wybierasz się na nocne pływanie, sama sterujesz, wysyłasz sternika po kanapki i za moment wołasz, udając zdziwienie: a co to za dziwne światełka przed nami, po lewej zielone, a po prawej czerwone? big_grin
        • caponata75 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:43
          Pływam też na windsurfingu i jest to duży fun i bardzo polecam.
          Fajnie się to uzupełnia z żaglami, ale jednak to zupełnie coś innego. Zajęcie na 2 godziny dziennie, bo jeśli prowadzisz siedzący tryb życia i masz słabe ręce, to nie dasz rady na początku dłużej. Przydaje się też silny core i poczucie równowagi.
          Na windsurfingu oczywiście uczysz się halsowania itd., co przydaje się na żaglach.
        • kochamruskieileniwe Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 07:11
          Zasadniczo mam doswiadczenie i z jednym i drugim.
          Wiedza na sie pokrywa, jednak pływanie na łódce czy desce znacznie sie od siebie różnią.
          Deska ma wiele odmian.
          Skoro jesteś z Trojmiasta łatwo Ci będzie spróbować. Masz bardzo blisko "mekkę" plskich winsurferów - Zatoka Pucka i Chałupy. Działa tk pare szkółek zarówno winda, jak i kite'a. Najprościej to chyba wziąc parę lekcji i zobaczyć, czy sport ten Ci pasuje. Są równiez wypożyczalnie sprzętu (zazwyczaj nie jes to złom, renomowane szkółki bardzo często odnawiają stan posiadania)
          Jeżeli cenisz prędkość na wodzie i wiatr we włosach - to może Ci podpasować winsurfing - foil i slalom smile Z tym, że warunki wiatrowe muszą byc odpowiednie.
          • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 11:26
            kochamruskieileniwe

            > Jeżeli cenisz prędkość na wodzie i wiatr we włosach - to może Ci podpasować win
            > surfing - foil i slalom smile Z tym, że warunki wiatrowe muszą byc odpowiednie.

            Brzmi fajnie - będę musiała spróbować. Czy oprócz
            pianki trzeba miec coś jeszcze?
            Swoją drogą, jak wyobrażę sobie siebie w piance to nie jestem pewna czy powinnam w to iść 😅
            • caponata75 Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 12:14
              Jak chcesz pływać na Bałtyku to może i piankowe buty.
            • kochamruskieileniwe Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 12:37
              to wszystko zależy od pogody...

              na chłodniejszą - pianka - uwaga, sa rózne grubości, od cienkich, do pływania np w listopadzie.
              buty jw.
              A potem (jak już się załapie podstawy) trapez

              Ale przede wszystkim - kamizelka asekuracyjna.
              Te rzeczy można wypożyczyc, choć, wiadomo - lepiej miec swoje. Dlatego dobrze zacząc naukę, gdy jest ciepło - wtedy panka i buty niepotrzebne, a nie ładujesz się w koszty - bo wcale nie jest powiedziane, że spodoba ci sie ten sport

              Naukę zwykle zaczyna sie od utrzymania równowagi, podnoszenia żagla. Potem zwroty, nastepnie wchodzenie w ślizg, start z wody itp itd. Czyli nie od razu śmigasz na slalomie..

              Pianka wysmukla wink
              Ale i brzuchatych mocno też sie widuje smile
              • kochamruskieileniwe Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 12:43
                można pływac bez pianki i butów smile Tylko szorty i lycra (na obowiązkowej kamizelce - tu impaktowej)
    • ida_listopadowa Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 13.09.23, 22:53
      Melduje się sternik z patentem, mieszkajaca w Gdyni i pływająca po morzach w Europie oraz po naszej zatoce. Doświadczenie jakieś mam.

      Podstawowa rada - zbieraj kasę. To będzie kosztować. Minimalnie dojscie do sternika ok 10 tys. a do samodzielnego skipera min. 20 tys

      1. jeżeli jesteś z Trojmiasta, zapisz się na kurs żeglarza, nie sternika i weekendowy, a nie tygodniowy. Nauczysz się więcej i nie potrzebujesz wypływanych godzin. Możesz isc z marszu i zapisać sie w dowolnym momencie. koszt z egzaminem jakies 2 do 2,5 tys.

      2: Szkoła Junga to świetny wybor, znam i polecam. Są fantastyczni i nie wypuszcza cie na egzamin bez umiejętności, pływasz w jednej cenie az sie nauczysz, nie 6 dni a i pol roku jak trzeba. Bedziesz miec zajecia teoretyczne i pływanie na oślej łączce w Gdyni oraz manewry portowe.

      3. Jak juz masz żeglarza, znajdz sobie rejs tygodniowy i rób staż czyli tzw. godzinki. Jest mnostwo rejsów do kupienia w Internecie, typu „tanie rejsy”, „wolna koja”. Rejs tygodniowy turystyczny to ok 40 godzin stażu, sa tez rejsy stażowe 100 godzin ale odradzam na poczatek, bo to męka. Turystyczne beda fajna przygoda.

      4. Jedz na rejs tygodniowy, najpierw najlepiej do Chorwacji, potem moze Włochy, Grecja, generalnie miedzy wyspami. Bałtyk na koniec - trudne warunki, długie przeloty i rejsy nocne. Nie dla kazdego i nie na poczatek. Koszt rejsu łacznie z przelotem i kasa jachtową to ok 5000 zl.

      5. Jak masz wyplywane ze 3 tygodniowe rejsy i w ręku opinie z rejsów na 200h, idz na tygodniowy albo weekendowy kurs sternika. Na kursie bedziesz miala dodatkowo nawigację „dwójkę” i rejs nocny. Robisz egzamin taki jak na żeglarza, ale dodatkowo masz zadanie nawigacyjne. Koszt tez cos 2-2,5 tys

      6. Jak masz w reku patent sternika, robisz kurs na radio. ten papier musisz miec. to kurs jednodniowy plus egzamin. Kilkaset zlotych

      7. Generalnie juz jest spoko, ale przyda się kurs / rejs z manewrówką. Junga robi to na Malcie. Manewry w porcie. Tydzien, tez 5k

      8. Jeszcze by sie przydal kurs samodzielny skiper. 3 dni, marina w Górkach Zachodnich, 2k

      dodatkowo: fajnie by bylo zrobic kurs bezpieczenstwa, zintegrowany albo tylko iteery (indywidualne techniki ratownicze), w morzu albo w basenie - skok do wody z wieży, przewracanie tratwy itp. Koszt 500 - 1500 zl.

      Zakładam tutaj, że nie dosc, ze umiesz plywać, ale tez umuesz plywac w wodach otwartych, w morzu, w zafalowaniu, na głębokiej wodzie i przeplyniesz tak co najmniej 500 m. Jesli nie - przyda sie tez nauka plywania…
      no i mamy to, teraz tylko plywac i pływać z lepszymi od siebie i sie uczyc w praktyce, po jakus 1000h mozna wziac zaloge (pod warunkiem, ze sie na tym troche znaja)

      Generalnie godzinki z opinii z rejsow powinny byc liczone tylko za rejsy z noclegiem na jachcie. Takie godziny wyplywane rekreacyjnie jachtem puck po zatoce nie powinny byc brane pod uwage, ale znam sternikow, ktorzy na pelnym morzu w zyciu nie byli, bo im wujek wypisal godziny. Nie idzmy w te strone.

      Moim zdaniem plywanie po morzu jachtem balastowym jest znacznie latwiejsze i bezpueczniejsze niz mieczowymi po jeziorach.

      I zaczełabym od kursu na zeglarza, nawet nie od rejsu, bo to jest fajna przygoda i wiedza, ktora się przydaje, a przy tym jest najtansze z tego wszystkiego. Plywanie jachtem morskim jest ogolnie drogie, nawet jako pasazer na pol dnia, wiec tu jest tego troche za pieniadze. Jak ci sie nie spodoba, to wiecej nie przyjdziesz i juz.

      • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 00:23
        No i to jest naprawdę wyczerpująca odpowiedź! Przy czym ja uważam, że żeglowanie staniało, zaczynałam 15 lat temu i rejsy oraz szkolenia były wówczas minimalnie tańsze, dla mnie wtedy pułap cenowy nie do przeskoczenia.
      • taki-sobie-nick Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 01:47
        pływanie na oślej łączce

        Chyba w oślim brodziku. Tak pół serio.
      • krwawy.lolo Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 04:52
        Ośla łączka to ten akwen przy basenie jachtowym w Gdyni? Tam zaczynałem na Optymiście, w YKP. smile
      • szorstkawelna Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 08:15
        Dziękuję za bardzo wyczerpującą odpowiedź i praktyczne rady. Umiem pływać,powinnam móc przepłynąć 500m, chiciaz w morzu to zależy od pogody inie wiem czy od razu dałabym radę tyle. Pewnie musiałabym wpierw poćwiczyć.
        Od dawna żeglujesz?
    • koraleznasturcji Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 07:57
      Weź też pod uwagę, że dla wielu osób, w tym niektórych doświadczonych żeglarzy, pływanie po Bałtyku (otwartym morzu) jest nieszczególnie przyjemnym doświadczeniem. Bałtyk jest płytki a przez to, jak to się elegancko mówi, "rzygliwy". Na pewno nie polecam inwestowania w łódki zanim nie przekonasz się, że sprawia ci to przyjemność.

      Windsurfing natomiast jest, moim zdaniem, najprzyjemniejszym sportem świata, na dodatek w fazie pierwszych testów, czy to faktycznie sport dla ciebie, nie potrzeba ani szczególnych pieniędzy ani nawet nie trzeba poświęcać zbyt dużo czasu. Masz rzut beretem na Hel, aż żal nie korzystać.
      • jahelena Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 10:35
        Dla mnie wątek nie lekko, ale mocno absurdalny.

        Znajome osoby które żeglują od lat i mają patenty zaczynały na wodach śródlądowych, najpierw jako załoganci, a gdy nabrały doświadczenia, robiły patenty. Równolegle rejsy morskie, też na początku jako zwykła załoga i zbieranie godzin, a patent był owieńczeniem tego wszystkiego.

        Znam kogoś kto ma w Chorwacji 2 jachty do czarterów. Bavaria, 17 metrów. Cena 10letniego to ok. poł miliona zł. Roczny koszt utrzymania od 40 tys zł wzwyż.
        • muszebosieudusze Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 14:47
          jahelena napisała:


          > Znam kogoś kto ma w Chorwacji 2 jachty do czarterów. Bavaria, 17 metrów. Cena 1
          > 0letniego to ok. poł miliona zł. Roczny koszt utrzymania od 40 tys zł wzwyż.

          I do tego ubezpieczenie.
          • unikotka Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 17:26
            Z drugiej strony - by mieć jacht, nie trzeba mieć uprawnień. Można zatrudniać sternika.
            • muszebosieudusze Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 17:59
              No tak, ale to jeszcze więcej kasy kosztuje bo temu sternikowi trzeba płacić. A jak się ma jacht to i tak ubezpieczenie trzeba płacić, a sternik może nie mieć czasu pływać i zostajesz z tym ubezpieczonym i utrzymanym na tip top jachtem jak Himilsbach z angielskim.
    • unikotka Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 17:24
      Jeśli lubisz żeglować, to to wielka frajda. Idź na kurs. Zawsze to nowe doświadczenie i nic nie stracisz, a przekonasz się, czy to dla Ciebie. Tyle, że to są kolejne stopnie. Musisz zacząć od żeglarza, nie możesz od razu iść na sternika morskiego. Ale jak złapiesz bakcyla, to to raczej nie powinno stanowić problemu. Ja mam sternika śródlądowego. Dalej się bałam smile
      • unikotka Re: Temat z lekka absurdalny - jacht żaglowy, win 14.09.23, 17:25
        A... robiony w Zatoce Puckiej, więc już taki przedsmak morza w niektóre dni był.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka