Dodaj do ulubionych

Mało goscinna?

02.10.23, 19:35
Wkrótce smutna uroczystość rodzinna. Przyjeżdża z daleka kuzynka - z jakimś nowo poznanym facetem. Z kuzynka nie mam kontaktu prawie nic, generalnie nawet życzen sobie nie wysyłamy ani nie rozmawiamy przez telefon.Zero kontaktu. I nagle moja mama wyszła z propozycją,że może oni będą spać u mnie w mieszkaniu i co ja na to..
Powiem szczerze,że wkurzyłam się bo po pierwsze:
Gdyby kuzynka sama przyjechała to jeszcze zrozumialabym to, czemu nie, mimo iż nie mamy kontaktu.
Po drugie..mój dom to moja twierdza i nie czuję się aby obcy facet,który ma ochotę na pogrzeb przyjeżdżać z nią nagle spał u mnie w mieszkaniu.
Po trzecie..skoro nie mamy kontaktu, nie wyobrażam sobie sytuacji odwrotnej, ze jadę do nich z jakimś nowo poznanym facetem i laduje się do ich mieszkania. Moim zdaniem najbardziej komfortowa sytuacja to taka,w której wzięliby sobie hotel.
Inaczej sprawa wyglądałaby gdybysmy miały kontakt, gdybym znała faceta, a tu zero.
No nie wiem moze jestem niegościnna,ale myślę,że lepiej dla nich jak wezmą hotel...ale no nie wiem.. nie leży mi dawanie noclegi jakiemuś obcemu facetowi..mimo,że jest z moja kuzynka.
Obserwuj wątek
    • auksencja15 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:36
      Doskonale Cię rozumiem i chyba tez jestem niegościnna wink
    • amarantha Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:39
      Gościnność jest przereklamowana.
    • iwoniaw Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:39
      Mam nadzieję, że nie wkurzyłaś się na Bogu ducha winną kuzynkę, która może nie mieć pojęcia o tym, jak sytuacja wygląda (i może nawet woli hotel i się zastanawia, jak odmowivmć uprzrjmie gościny!), tylko powiedziaĺaś mamie, co sądzisz o jej uszczęśluqianiu innych twoim kosztem?
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:43
        Szczerze mówiąc to poklocilam się z moją mamą o to. Mama twierdzi,że czemu nie...a ja spalabym u niej.. dla mnie to pomysł średni.
        Mega nie uśmiecha mi się nagle udostępniać na dwie noce mieszkania..kuzynce, która ok..jakby nie było jest moja kuzynka..ale mieszka w DE, kontakt mamy zerowy, taki serio zerowy. I jeszcze jakiś nowy facet.
        Nie wiem..co mojej mamie przyszło do głowy..
        Mówię mamie,że gdybym jechała na pogrzeb z nowym facetem na bank nie wbijalabym się kuzynce do domu tylko od razu hotel wzięła.

        • turbinkamalinka Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:50
          Skoro mama taka mądra niech jej użyczy swoje mieszkanie a zanocuje u ciebie jeśli jest taka możliwość. Jak nie to niech mama pójdzie spać do hotelu a sama użyczy mieszkania tongue_out
        • ayelen40 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:52
          A kto w ogóle jedzie na pogrzeb z nowym facetem?!
          • kafana Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:14
            Jak ma dymac z de to może to jest praktyczna kwestia transportowa smile
            • la_felicja Re: Mało goscinna? 04.10.23, 12:45
              kafana napisała:

              > Jak ma dymac z de

              Przez chwilę pomyślałam, że piszesz o seksie analnym
        • triss_merigold6 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:53
          Ależ mama może kuzynce i jej partnerowi użyczyć własne mieszkanie.
        • jkl13 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:56
          Ale po co? Po co się wkurzyłaś i pokłóciłaś z mamą? Mama wyskoczyła z propozycją z d.upy i w takiej sytuacji jedyną słuszną odpowiedzią jest "nie mamo, nie ma takiej możliwości". Tu nie ma się o co kłócić czy wkurzać. Po prostu ze stoickim spokojem odmawiasz i nie zawracasz sobie tym więcej głowy.
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:59
            Wkurzyłam się,że nagle moja mama wyskoczyła w ogóle z takim pomysłem.
            Mówi mi,że i tak teraz nocuje u nich to może oni zanocowaliby u mnie.
            Mówi mi,że mnie też ludzie goszczą. Ok, goszczą,ale ich znam. To jest różnica.
            • jkl13 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:49
              Ale to niech twoja mama ich nocuje u siebie, żaden problem. Jeśli ma ochotę i warunki, droga wolna. Ty nie masz i wystarczy to matce powiedzieć.
        • iwoniaw Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:58
          Skoro "czemu nie", to niech mama ich nocuje, jak taka mądra. 🤦‍♀️ Jeszcze myslalam na początku, ze masz w ogóle miejsce na gości, tylko nie chcesz obcych nocujacych w domu, ale skoro miałabyś spać u mamy (?!), to znaczy, że mialabyś im wlasne łóżko udostepnić? W zyciu bym sie na coś takiego nie zgodziła. Niech mama sie zastanowi, skad jej się takie głupie pomysły biorą, no ludzie... 🤦‍♀️
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:00
            Nie wiem..może jest w szoku dalej i takie myśli jej się rodzą w głowie..dzień po śmierci jej mamy. Nie mam pojęcia.
            • 11marlenka Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:21
              dzien po śmierci matki matki ty się z matką kłócisz .... jakbyś nie mogła zwyczajnie spokojnie jej odmówić.
            • zona_glusia Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:19
              Tak, nie jest sobą.
          • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:36
            No nie...bo mama przyjmuję autorkę na nocowanie. Autorka uwaza dom za swą twierdzę...ale pomieszkuje u rodziców (jej sprawa).
            • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:03
              Uczepilas się tego..
              Nie pomieszkuje..tylko śpie wieczorem po winie.
              Jest to różnica.
              • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:40
                Napisałam twoja sprawa. Twoje mieszkanie twoja własność. Twoja sprawa kogo tam wpuszczasz. Mama nie zaprosiła do ciebie nikogo zebyś się miała o co unosić. Zapytała. Skoro ty nocujesz u mamy...nie dziwie się ze zapytała o twoje mieszkanie. Nie to nie.
            • la_felicja Re: Mało goscinna? 04.10.23, 12:48
              hanusinamama napisała:

              > No nie...bo mama przyjmuję autorkę na nocowanie. Autorka uwaza dom za swą twier
              > dzę...ale pomieszkuje u rodziców (jej sprawa).
              >
              A ty nie widzisz różnicy międzi przenocowaniem własnej córki (być może nawet w tym samym domu, w którym ta córka kiedyś normalnie mieszkała) a oddawaniem własnej sypialni obcym ludziom?
        • 11marlenka Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:19
          Nie rozumiem- mama ma miejsce żeby przenocować ciebie a nie ma miejsca na przenocowanie kuzynkę z x?
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:39
            To nie byla wielka kłótnia tylko wymiana zdań.
            No chyba lepiej że u mamy będę spać ja a oni żeby spali u mnie sami w mieszkaniu.
            Ale tak czy siak..musza wziąć hotel.
            Tak będzie najlepiej dla wszystkich.
          • la_felicja Re: Mało goscinna? 04.10.23, 12:49
            Może mama ma miejsce tylko na jedną osobę
        • galaxyhitchhiker Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:38
          >Mama twierdzi,że czemu nie...a ja spalabym u niej..

          Po takim tekście ryknęłabym takim śmiechem, że w bloku obok by usłyszeli. Zostawić obcych ludzi w samych w mieszkaniu - no ma mamusia poczucie humoru, nie powiem smile
        • borsuczyca.klusek Re: Mało goscinna? 02.10.23, 21:28
          Pomysł jest tak absurdalny, że nawet nie ma co komentować.
        • agniesia331 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 14:03
          Pomyśl marki że ty masz się zwinąć z Twojego domu a oni tam być sami kuriozalny. Starsze pokolenie szczególnie matki lubią córkom urządzać życie. Bez jaj. Zaproponuj matce żeby wbiła do Ciebie a kuzynka i gach do niej. Ciekawe jaka reakcja by byla
    • leosia-wspaniala Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:43
      Nie jesteś niegościnna, co to w ogóle za poroniony pomysł matki? Jeszcze jakby kuzynka sama zadzwoniła i poprosiła o nocleg dla siebie... No chyba, że kuzynka ma 20 lat i nie stać jej na hotele, ale rozumiem, że mówimy o dorosłych ludziach.
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:44
        Dorośli ludzie..
      • iberka Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:11
        20 latka to też dorosły człowiek smile
        • vivi86 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:24
          Są tu tacy co wyrazili by zdumienie, że w tym wielu w swoim mieszkaniowym portfolio, na które sama zarobiła nie ma jeszcze lokum w miejscowości pogrzebu.
    • wbka1 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:43
      Tak, jak od pożyczania pieniędzy są banki, tak od nocowania gości hotele.
      • melikles Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:16
        Wszystkich gości i zawsze?

        wbka1 napisał:

        > Tak, jak od pożyczania pieniędzy są banki, tak od nocowania gości hotele.
        • noname2021 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 05:07
          Wszystkich gości i zawsze?

          wbka1 napisał:

          > Tak, jak od pożyczania pieniędzy są banki, tak od nocowania gości hotele.

          Tak - dla Gosci, ktorych sie nie zna - jest Hotel, Zawsze. Kuzynka jest nieznana, z nieznanym partnerem.

          Bliska rodzine, bliskich przyjaciol MOZNA do domu - jak sie ma takie mozliwosci i sie samemu zaprasza.

        • wbka1 Re: Mało goscinna? 06.10.23, 09:00
          Tak, dla komfortu gości i dla podtrzymania dobrych relacji warto wybrać hotel. Nawet w najblizszej rodzinie mogą zdarzyć się kwasy, rozczarowania, zniechęcenie. Przecież chodzi o zaoszczędzenie paru złotych! W zamian poprawne relacje z rodziną.
          • pyza-wedrowniczka Re: Mało goscinna? 06.10.23, 09:33
            To zależy do kogo i po co się przyjeżdża. Ja lubię jak kogoś odwiedzam posiedzieć razem dłużej wieczorem, pogadać przy winku itp. Jak nocujesz w hotelu zawsze jest mniej tego wspólnego czasu
    • turbinkamalinka Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:45
      A możesz powiedzieć do jakiej galaktyki popłynęły mysli mamy że zaproponowała kuzynce nocleg w twoim domu? Jak rozumiem bez konsultacji z tobą?
      Skoro nie mam kontaktu z kuzynką to mam gdzieś co pomyśli o mojej gościnności smile
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:07
        Ona nie zaproponowała jej jeszcze nic.
        Całe szczęście.
        Ze mną najpierw dyskutuje o tym..wiec dobre i to.
        Tzn ja rozumiem gościnność,ale jak kogoś znasz, masz z nim kontakt. Rozumiem,że to moja rodzina, ale no nie czuję się w obowiązku je zapewniać komuś noclegu jak jeszcze przyjeżdża z kimś extra.
        Powiedziałam mojej mamie,że nie czuję tego,ze ona będzie spac u mnie z jakimś gachem w moim łóżku.
        Moja mama niby zrozumiała, że się nie zgadzam,ale widzę,że oczekiwała czegoś innego.
        • iwoniaw Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:13
          No i ok, nie ma obowiązku reagowania tak, jak mama oczekuje, zwłaszcza że w żałobie może myśli nie do końca jasno.
        • turbinkamalinka Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:15
          No to chociaż tyle dobrego smile
          Ale faktycznie jak to jej mama umarła to faktycznie może to być z szoku smile Ludziom wtedy różne dziwne mysli przychodzą do głowy.
          Nie wiem czy jest taka możliwość ale może wtedy niech mama nocuje u ciebie. Pewnie będzie i tak potrzebowała twojego wsparcia
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:23
            Ja nocuje u rodziców teraz, moje mieszkanie jets obok i stoi sobie puste, więc może dlatego ten pomysł się jej wziął .
            No ale tak czy siak , nie widzę tego i nie zgodziłam się.
            Powiedziałam,że jak już to sama kuzynka..a że ona nie będzie sama tylko z kimś tam to już ich problem.
            Dla mnie w ogóle osobiście dziwnym jest przyjeżdżanie na takie uroczystości rodzinne kogoś obcego.. tzn dla rodziny obcy. Ale Niemcy ( nie obrażając nikogo) tak chyba mają..bo to już któryś tam facet który uczestniczy w rodzinnych uroczystościach. Kiedyś też był na imieninach babci, której nie znał.. przyjechał ot tak..jakiś inny.
            No cóż..nie mój koń nie mój wóz.
            • galaxyhitchhiker Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:44
              Ta kuzynka jest wnuczką zmarłej? Jak tak, to nie przywozi na rodzinną uroczystość obcego człowieka, tylko przyjeżdża na pogrzeb babci z kimś bliskim, kto ją będzie wspierał. To nie ma nic wspólnego z narodowością.
              • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 21:10
                Kuzynka to córka mojej cioci, siostry mojej mamy. Dla mnie ktokolwiek to jest to obcy człowiek, nie znam tego Pana.
                Ostatni raz zmarka babcie kuzynka widziała 7 lat temu.
                Nie chce generalizowac,ale pamiętam jak 7 lat temu również na urodziny przyjechali z jakimś gościem, którego znała mega krótko.
                Nie mój koń nie mój wóz,ale widzę prawidłowosc,że lubią sobie zawsze z kimś przyjeżdżać..i nie chodzi o to,że rodzina go nie zna..ale może o to ,że to nie czas na jakieś poznawajki.
                Zresztą nie mowa tu o facecie..ale o mieszkaniu.
                • galaxyhitchhiker Re: Mało goscinna? 02.10.23, 22:30
                  Napisałaś: "Dla mnie w ogóle osobiście dziwnym jest przyjeżdżanie na takie uroczystości rodzinne kogoś obcego.. tzn dla rodziny obcy."

                  Ten facet nie jest obcy dla kuzynki. I IMO, bardzo dobrze o nim świadczy, że przyjeżdża żeby ją wspierać w trudnym momencie.

                  A Ty niby o mieszkaniu, a jednak strasznie się na tym obcym facecie zafiksowałaś smile
                  • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 02:51
                    No zafiksowalam się o facecie bo dla mnie to obcy gość. co z tego,że z nią będzie.
                    Chcą mi jakiegoś obcego faceta do mieszkania dać.. nieistotne czy z nią.
                    Jak sama to nie ma problemu ale z nim to niech do hotelu jada.
                    • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:37
                      Dla niej obcy nie jest. Skoro nie macie kontaktu nie wiesz, mzoe są razem 5 lat...
                    • leosia-wspaniala Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:02
                      Rany, ale histeryzujesz. CHCĄ CI DAĆ? Matka ci podsunęła taką propozycję, jest w żałobie, coś palnęła, a ty dzielisz włos na czworo. Kuzynka ma prawo przyjechać na pogrzeb z partnerem, dla niej to nie jest obcy. Jakby mieli ślub i dziecko, to też być pisała, że przywozi obcych?
    • imponderabilia22 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:50
      Nie wyobrażam sobie byc takim nowo poznanym panem i spać u obcej kuzynki mojej nowo poznanej pani. Czułabym totalny dyskomfort i zażenowanie sobą. Czułabym się jak dziad. I raczej nie wzięłabym udziału w tego typu uroczystości w nowo poznanej (a raczej nie poznanej rodzinie) - no może oprócz wesela.

      Na szczęście jesteś już dorosła i nie musisz się słuchać mamy. Żadnej obcej osoby bym u siebie nie przenocowała i nie ma tu żadnej dyskusji.
      • majenkirr Re: Mało goscinna? 02.10.23, 21:02
        imponderabilia22 napisała:
        > Nie wyobrażam sobie byc takim nowo poznanym panem i spać u obcej kuzynki mojej
        > nowo poznanej pani. Czułabym totalny dyskomfort i zażenowanie sobą. Czułabym si
        > ę jak dziad.


        To pierwsze co sobie pomyślałam. Ale jest szansa, ze ani kuzynka, ani jej facet nic o tym pomyśle nie wiedza wink.
    • default Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:54
      Jak mama taką gościnna, niech sama nocuje kuzynkę, a nie rozporządza się Twoim mieszkaniem. Ja bym się zaparła, nie i koniec, nie mam warunków i odmawiam.
    • szarmszejk123 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 19:56
      A ci ludzie w ogóle wiedzą o pomyśle mamusi?
      Ja na miejscu kuzynki w życiu bym na coś takiego nie poszła :p
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:10
        Ludzie nie wiedzą nic..bo mama jest tylko ze swoją siostrą tutaj i widocznie taki pomysł przyszedł mojej mamie do głowy. Ot tak "żeby nie szukali hotelu"
        Moja mama jest mega normalna, więc trochę zdziwiła mnie tym pomysłem..ale zwalam to na ten cały zamęt związany z pogrzebem
        • summerland Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:02
          To moze siostra jej coś zasugerowala
    • arista80 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:15
      Pamietam e po tym jak wyjechalam do Woch, w pierwszych latach nagle wystapil wysyp "milosnikow kultury wloskiej", ktorzy zapragneli zglebiac ta kulture goszczac sie u mnie za darmo. I co najsmieszniejsze byli to albo ludzie z ktorymi ostatni kontakt mialam moze w liceum, albo dalecy czlonkowie rodziny, od ktorych lepiej bylo trzymac sie z daleka, bo obrabiali tylek za byle co. Od poczatku bylam twarda, raz tylko mama probowala mnie przekonac bym jednak ugoscila wujka. Wujek byl dokladnie jednym z tych, ze jak sie go nie traktowalo jak goscia vip to obgadywal na prawo i lewo. Dodatkowo ostatni raz widzialam go wieki temu (mieszkal w innym miescie niz pozostala rodzina). Powiedzialam ze w poblizu jest hotel, moge ewentualnie dolozyc sie do jakis kosztow i polecic miejsce do zwiedzania, natomiast na zaden nocleg nie wchodzi w gre, tym bardziej ze mialam juz dwojke dzieci i pracowalam. Byla oczywiscie obraza, ale z korzyscia dla mnie, bo przestal sie odzywac i mialam swiety spokoj.
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:34
        arista80 znam to..bo już też gdzieś pisałam,że ja również na codzien mieszkam we Włoszech i nagle znajomi dalsi chcieli przyjeżdżać. Nie mam dzieci,ale nie zawsze jest mój po drodze aby gościć wszystkich, szczególnie tych którzy nagle sobie o mnie przypomnieli.
        Wiesz.. ja serio rozumiem wszystko i nie chce być zołza. Wiem ,że oni na ten pogrzeb przyjeżdżają, może moja mama pomyślała sobie,że skoro ja będę u niej i u taty spać to oni mogą przespać się u mnie.
        Ja wiem,że moje mieszkanie stoi puste, ale to nie zmienia postaci rzeczy,że nie mam ochoty gościć tam jakiegoś faceta mojej kuzynki.
        Pomijam już fakt,że w ogóle z nią rozmawiałam ostatnio chyba z 8 lat temu.
        I jak widać.. ani ona mi życzeń nie wysyła ani na święta ani na urodziny/imieniny, ja w sumie też nie. Z drugą kuzynka mam o wiele większy kontakt, mówi po polsku..a ta pierwsza nie dość że nie mówi nic po polsku to nie mamy kontaktu.. praktycznie zerowy.
        Moja mama jak to ma w zwyczaju mówi " a może Ty kiedyś będziesz potrzebować czegoś.., jesteś sama.."
        Ok.. może będę może nie..nie odcinam się od rodziny,ale powiedziałam mamie,że ja na bank z nikim obcym, którego rodzina nie zna , nie nocowalabym w domu kuzynek czy ciotki.bo zwyczajnie byłoby mi głupio.Mi jak mi..ale chyba temu facetowi powinno być jeszcze bardziej. Inna inszość gdybyśmy się znali!! Jakiś obcy gach będzie mył się w mojej łazience a potem spał w moim łóżku. Bez jaj.
        Nie wiem..serio..może przesadzam, może jestem zołza okropna, ale trudno.
        • arista80 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:44
          Nie jestes wcale zolza. Tego typu myslenie to efekt jakby presji, ze "rodzinie sie nie odmawia", nawet jak ta rodzina to piata woda po kisielu albo stosunki z nia sa okazjonalne i niezbyt dobre.
          Ja osobiscie tez musialam wlozyc w wysilku w to by okreslic swoje granice. Tez nie odcinam sie od rodziny. Goscilam rodzicow, rodzenstwo, nawet bliskie kolezanki, ale to wlasnie byly osoby bliskie mi z ktorymi tez nie bylo problemu ustalic plan dnia, ktore rozumialy, ze ja tu mam np. prace i nie jestem w stanie poswiecic im calego dnia. A ci z ktorymi mialam zerowy badz szczatkowy kontakt, nagle mieli najwieksze zadania i potem pretensje.
        • galaxyhitchhiker Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:51
          >ja również na codzien mieszkam we Włoszech

          Czekaj, ale to zmienia sytuację. Skoro na co dzień tam nie mieszkasz, a i tak nocujesz u rodziców tuż za ścianą, to udostępnienie mieszkania nie powinno być takim problemem. Co innego nie chcieć obcych w mieszkaniu, w którym masz swoje centrum dowodzenia, a co innego jeśli mowa o lokalu, w którym tylko pomieszkujesz od czasu do czasu.
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 21:01
            Dla mnie to nie zmienia postaci rzeczy.
            Teraz jestem w Plz nocuje od dwóch dni u rodziców ale w dzień jestem u siebie. Część rzeczy mam w Italii część w Polsce w mieszkaniu.
            Dodatkowo mieszkanie wymaga sprzątania , jest rozgardiasz lekki i nie uśmiecha mi się gościć kogoś.
            • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 21:05
              Mnie chodzi o sam fakt.Udostępnienie mieszkania kuzynce, której nie znam i jej facetowi totalnie obcemu nie mieści się w mojej głowie.
              Przyjechałam na tydzień do Pl..i fakt..jestem raz u rodziców raz u siebie..ale to nie zmienia postaci rzeczy. Nawet jak zechce nocować tak jak dzisiaj u rodziców..trzy bloki dalej.
              Gdybym miała przenocować kogos to trzeba przygotować pewne rzeczy a mi się zwyczajnie nie chce. Mam takie prawo.
              W łazience kupę moich kosmetyków, walizki w przedpokoju, susza się ciuchy itp.
              Nie mam ochoty tego składać bo ktoś ma nocować.
              • galaxyhitchhiker Re: Mało goscinna? 02.10.23, 22:23
                >Udostępnienie mieszkania kuzynce, której nie znam i jej facetowi totalnie obcemu nie mieści się w mojej głowie.

                Akurat to to ja rozumiem, też bym nie udostępniła. Ba, nawet kanapy bym nie oddała smile
        • emateczka Re: Mało goscinna? 05.10.23, 16:12
          Zołza nie jesteś, ale strasznie drobiazgowa jesteś. Sto osób ci już napisało, że ok, nie musisz nikogo gościc, a ty dalej przeżywasz jakby chcieli cię za mąż wydać na siłę, i caly czas podkreślasz, że to "obcy facet".
          Twoja mama straciła jedną z najważniejszych w życiu osób, może mieć najdziwniejsze pomysły. Odpuść sobie, jej, i temu biednemu "obcemu facetowi"....
      • rosapulchra-0 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 00:35
        Arista, jaka jest różnica wieku między twoimi dziećmi?
        • arista80 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:47
          7 lat
      • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:32
        Tu jest sytuacja nieco inna. Jest pogrzeb, kuzynka...to siostra cioteczna (całkiem bliska rodzina) a mieszkanie puste (bo autorka mimo, ze mieszkanie traktuje jak twierdzę...woli waletować u rodziców). Ok ma prawo nie chcieć gości. Ale moim zdaniem jest niegościnna..do czego też ma prawo
        • turbinkamalinka Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:38
          Co wy z tą bliską rodziną. dziewczyny się w sumie nie znają, nie są sobie bliskie.
          Co do nocowania. W tej sytuacji pewnie bym się zgodziła. Albo spakowałabym się w piątek i walizki przeniosła do rodziców, albo zaznaczyła że w niedzielę np o 10.00 potrzebuję mieć mieszkanie puste. Mamę bym poprosiła aby po moim wyjeździe ogarnęła po gościach.
          • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:47
            Bo napisała ze daleka kuzynka...a okazało się ze siostra cioteczna. Nawet rodzonej nie musi zapraszać.
            • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:36
              Siostra cioteczna, zero kontaktu.. jak nie mam z kimś kontaktu to nie mam. Ani z jej strony nie ma checi kontaktu ani z mojej. Jakoś tak czasem jest. Jak nie ma kontaktu to osoby stają się obce.
      • arwena_111 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 12:38
        Mojej babci rodzina przodowała w takich akcjach. Najczęściej zwalali się na głowę mojej babci ( chciała, lubiła - jej sprawa ). Ale bywało, że babci nie było w Warszawie ( czy nawet w Polsce ) i potrafili się zwalić na głowę nam.
        Pierwsze 8 lat po ślubie moi rodzice mieszkali z drugą moją babcią ( jeden pokój zajmowała babcia, drugi my ). I ci ludzie - obcy dla mojej babci - potrafili się tam wprosić na noc "po drodze na wakacje, bo mają bilety do teatru i zostawią tylko dzieci na noc".
        Tak to mojej mamie dokopało, że jak się przeprowadziliśmy do swojego mieszkania, jak ognia unikała powiedzenia gdzie mieszkamy. Oczywiście babcia się pochwaliła. Dochodziło do tego, że jak babci nie było - wyłączaliśmy domofon, żeby nikt z zaskoczenia nas nie złapał.
        Jak babcia zmarła - zmieniliśmy znowu mieszkanie - kontakt z tamtą rodziną zerwaliśmy. Ostatni kontakt - z 10 lat temu, jak zmarła najmłodsza siostra mojej babci ( bezdzietna wdowa ) - bo tata dziedziczył jakąś część. Ale tu wszystko załatwiane przez notariusza.
    • 11marlenka Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:30
      Jest pogrzeb i stypa. Dawniej był zwyczaj, że rodzina przyjeżdżająca na pogrzeb była nocowana "po rodzinie", ten miał wolne łóżko, tamten dwa pokoje i tak się "zagospodarowywało" wszystkich przyjezdnych żałobników. Przy okazji wieczorami ucinając sobie z nimi wspomnieniowe rozmowy. Zazwyczaj ludzie się jakoś znali z dawnych lat, więc nie był to problem.
      Teraz obyczaje się zmieniły a i hoteli jest wokoło dużo więcej do dyspozycji. Tym bardziej gdy to para a nie tylko kuzynka.
      Mama zapewne tkwi jedną noga w tradycji i stara się zaplanowac noclego własnym sumptem wszystkim spokrewnionym gościom. A że jesteś córką, która często u niej śpi(?) , to ten "własny sumpt" objął też ciebie.
      Wystarczyło spokojnie powiedzieć, że po pogrzebie wracasz do siebie, więc mama może gości przenocować w swoim domu.
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:37
        Często śpię aktualnie teraz bo jak jestem w kraju to jestem u rodziców..mimo że moje mieszkanie jest 10 minut piechota. Porobie coś tam a potem idę posiedzieć z rodzicami, na obiad itp.
        Może trochę zareagowałam gwałtownie, ale nie spodobał mi się pomysł całkowicie
      • mgla_jedwabna Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:39
        I dlatego autorka wątku pisze "gdyby to była sama kuzynka, to jeszcze bym zrozumiała". Ale w tym tradycyjnym podejściu raczej nie mieści się nocowanie nowego partnera kuzynki oraz wybywanie z własnego mieszkania, by zrobić miejsce dla gości.
        • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 20:58
          Otóż to, nawet jak nie będę tam spala tylko np. u rodziców.
          Poza tym, dla kogoś kto nocuje trzeba przygotować pościel , ręczniki itp.
          Może jestem egoistką, ale nie chce mi się tego robić. Po nich też trzeba ogarnąć trochę, nawet ta pościel. Również nie chce mi się.
          Nie wiem po jakiego grzyba miałabym tak się poświęcać..
          Nie mieszkamy też na jakimś odludziu tylko w mieście gdzie są hotele..
          Tzn ja już teraz trochę nawet czuję się z tym źle,że odmowilsm
          • senin1 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 21:59
            Jak dla mnie to jestes niegoscinna. Ale to przeciez nie jest zabronione.

            <Tzn ja już teraz trochę nawet czuję się z tym źle,że odmowilsm<

            to moze jakies resztki 'goscinnosci' w tobie siedza. Ale nie ma przeciez przymusu bycia goscinnym.
            Az tak zalezy ci na opinii goscinnej?
            • senin1 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 22:03
              A, Jesli jestes goscinna w innych sytuacjach, to znaczy ze jestes. A w tej sytuacj nie. Wez to na klate
            • nika_1985 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 22:04
              Szczerze? Nie, nie zależy. Nie mamy kontaktu tyle lat i nagle przyjeżdża i to jeszcze z jakimś facetem.
              Nie mam ochoty ścielić im łóżka w moim mieszkaniu.
              • zamyslona_ona02 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 04:40
                Uczepiłas się tego faceta 🙂 Jak nie utrzymujecie kontaktu to możesz nie wiedzieć, że jest z nim od lat, tylko związek nieformalny, a to chyba postępowej ematce nie przeszkadza.
                • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:08
                  Dla mnie to obcy facet, więc no nie czuję,żeby nagle gościć ich u mnie.
                  • ritual2019 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:14
                    To nie gosc. Twoim najwiekszym problemem jest to ze obcy. Ale przeciez pogrzeb to nie okazja do poznania sie. Zapowiedz zeby sie do ciebie nie zblizal nawet. OJP
                    • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:32
                      No teraz to już mówisz o jakiejś skrajności z tym zbliżaniem się.
                      • ritual2019 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:41
                        A dlaczego mialby sie zblizac do ciebie skoro to obcy?
                        • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:42
                          Dobraaa..bo już wymyślanie widzę i odwracanie kota ogonem a chodziło o zupełnie coś innego.
    • kaki11 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 21:16
      Dla mnie problem byłby w innym miejscu. Nie przeszkadzałoby mi, żeby przyjechała do mnie daleko mieszkająca kuzynka czy koleżanka nawet z nowym i nieznanym mi partnerem, gdybym utrzymywała z tą dziewczyną kontakt i to ona do mnie napisała z tym pomysłem. Za to zdenerwowałabym się na to, że pomysł jest matki a ja nie utrzymuję kontaktu z tą kuzynką.
    • aluszka97 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 22:31
      Przepraszam, ale któryś raz czytam, że komuś mama organizuje w jego domu nocowanie kogoś z rodziny, najczęściej kogoś prawie obcego. No nie rozumiem tego i nie zrozumiem nigdy. Sama mam dorosłego syna i nie wyobrażam sobie, że dzwonię i mówię mu, kogo i kiedy ma przenocować. Ja powiedziałabym mamie nie i bez tłumaczenia się itp są hotele, są hostele, to są naprawdę tanie noclegi, sama tak nocowałam, bardzo fajne warunki, pokój z łazienką za dobrą cenę, dla mnie również komfort.
      • senin1 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 23:44
        Mama zapytala, /zaproponowala a nie "organizuje" Dostala odpowiedz, ze "Nie" i nie drazy (w kazdym razie autorna nic o drazeniu nie wspomina).

        Nawet zapytac nie wolno, bo corka sie poczuje niekomfortowo od samego zapytania? No bez przesady.

        Poza tym zmarla jest jej siostra (tak wynika z informacji) , co w tym dziwnego ze chiala zapewnis corce siostry poczucie bycia z rodzina i wsparcia i jakiegos komfortu. Nawet jesli ta rodzinnosc wczesniej nie byla podtrzymywana.
        > są hotele, są hostele,<
        No fajnie - kobieta przyjezdza na pogrzeb matki, czy spamie w hostelu to aby napewno jest to komfortowa opcja?

        Poza tym: Matka ZAPYTALA jedynie i wyglada na to, ze na tym sie skonczylo. Autorka moglaby dac matce chocby opcje zaproponowania kuzynce noclegu u siebie, no ale to by sie skonczylo przymusem spania we wlasnym mieszkaniu przez dwie noce wink. Naprawde to taka niedogodnosc?
        • aluszka97 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 00:46
          Autorka napisała, że mama zapytała, ale oczekuje odpowiedzi twierdzącej, czyli to nie jest tylko pytanie, to wymuszanie.
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 03:08
            Mama zapytała, może nieco była zdziwiona obrotem sprawy,że jestem na nie.
            Ok..córka mojej cioci, a siostry mamy to moja kuzynka,ale jak nie doczytalyscie widocznie, nie mamy żadnego kontaktu z sobą. Na dodatek dziewczyna chce przyjechać z jakaś osoba towarzysząca, więc nie czuję potrzeby sama z siebie skoro nie utrzymujemy kontaktu w ogóle proponować nawet nocowania u mnie.
            Poza tym to,że spie raz u rodziców a raz u siebie nie zmienia niczego.
            Dla każdego gościa musisz przygotować pościel ręczniki , ogarnąć mieszkanie. Pogrzeb w SB.. wylot mój w Nd. Moje walizki stoją wszędzie w mieszkaniu i jest rozgardiasz, którego nie zamierzam sprzątać. Zwine je, jak będę wyjedzac i zostawię mieszkanie w miarę posprzątane.
            • aluszka97 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:37
              Ja doczytałam, że nie macie kontaktu i całkowicie rozumiem Twoje odczucia.
      • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:29
        Zapytała nie organizuje. Mieszkanie stoi puste, bo autorka śpi u rodziców. Co ciekawe, swoje mieszkanie traktuje jak twierdzę....rodziców ...jak swoje.
        • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:55
          hanusinamama nie traktuje mojego mieszkania jak "twierdze", ale masz racje..miedzkanie moich rodziców to nadal jakby nie było mój dom rodzinny. Przyjechałam tutaj aby trochę czasu spędzić z rodzicami,więc tak..śpię sobie u nich, wieczorem winkujemy, jemy kolację , rozmawiamy i moi rodzice nie mają nic przeciwko abym przespała się w dużym pokoju. Mamy bardzo dobre kontakty, więc nikt mnie nie wyrzuca do siebie. Po co mam biegać non stop kilka ulic dalej. Typu..spac u siebie a rano już przychodzić na śniadanie do mamy bo akurat chcemy razem je zjesc. Przyjechałam do nich, wiec a to z psem pójdę na spacer a to z mamą na zakupy itp. Kiedy mieszkałam tu na stałe, mieszkałam u siebie i można powiedzieć że mimo,że mieszkają tak blisko, rzadko się widywaliśmy bo każdy był zajęty swoimi sprawami. Mieszkanie jest teraz beze mnie puste, bo tak..dzisiaj i wczoraj spałam u rodziców, ale nie zmienia to postaci rzeczy,żeby od razu tam przenocować ludzi. Pościel na łóżku jest moja, zmieniana chyba pół roku temu bo wtedy nocowałam.. lodówka świeci pustkami, walizki w przedpokoju, bo tyle co weszłam, do tego jakieś kartony leżą bo usiłuje sprzedawać rzeczy i też je ostatnio segregowałam i tak zostało. Mnóstwo rzeczy, które chce zabrać z sobą do Włoch i są przygotowane.
          Nie zamierzam również zmieniać pościeli ani również myć łazienki dla kogoś kto ma nocować.
          No serio nie wydaje mi się,żebym miała ochotę gościć ich.
          • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:42
            NO i masz do tego prawo. Tylko jakby nie widzę tej napaści na twoją "twierdzę", bo to było tylko pytanie.
    • lauren6 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 22:34
      Matkę to ty konkretnie ochrzań i ustaw, że twój dom to nie jest noclegownia dla pociotków i znajomych królika.

      Matka chce się wykazać to niech sama przenocuje dziewczynę z jej facetem.
      • turbinkamalinka Re: Mało goscinna? 02.10.23, 22:38
        No ale matka nie ma możliwości przenicowania kuzynki bo u niej śpi autorka. Może matka chciała dać autorce delikatnie do zrozumienia żeby wróciła do siebie. smile
        • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 03:10
          Moja mama nie ma problemów,że jak przyjeżdżam to nocuje raz u siebie raz u niej (rodziców)@
          Mimo,że mieszkamy dosc blisko siebie jak jestem w Pl to wolę siedzieć i spędzać czas u nich.
      • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:28
        Ale za co? Nie zaprosiła nikogo bez jej zgody, zapytała. To nie jakaś tam 7 woda po kisielu...a córka własnej siostry.
        • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:14
          Tak, zgadza się,ale nie mamy żadnych kontaktów.
          Na dodatek nie chce nocować sama.
          Dla własnego komfortu i wygodny tego faceta, wzięłabym hotel będąc na jej miejscu.
      • leosia-wspaniala Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:05
        >Matkę to ty konkretnie ochrzań i ustaw

        Tak, kobietę w żałobie należy ochrzanić i ustawić, bo zaproponowała coś głupiego.
      • zona_glusia Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:35
        >Matkę to ty konkretnie ochrzań i ustaw,
        Matce zmarła właśnie jej własna matka.
    • nostalgia81 Re: Mało goscinna? 02.10.23, 22:43
      spytaj mamy, czy wezmie ich do siebie
    • igge Re: Mało goscinna? 03.10.23, 00:19
      U nas w rodzinie ostatni pogrzeb był kilkaset km od nas. Pojechaliśmy w trójkę. Mama męża, mąż i ja. Od razu zarezerwowaliśmy hotel. Rzeczywiście chyba ( albo i nie, nie pamiętam dobrze) było jakieś przepraszam, że nie możecie u nas przenocować. Ale zdecydowanie byliśmy zadowoleni, że hotel.
      Był pogrzeb, a po nim konsolacja dla mniejszego zdecydowanie grona. Potem pojechaliśmy do hotelu.
    • tryggia Re: Mało goscinna? 03.10.23, 00:44
      Temat nie podlegający dyskusji.
      Tak jak zakup pościeli z wielbłąda.
      Mama może mieć różne pomysły, nie trzeba ich realizować.
      Nawet bym się nie wkurzyła, po co?
    • mimfa Re: Mało goscinna? 03.10.23, 01:50
      Córka siostry matki to dla mnie bliska rodzina i nawet tej mało znanej zaproponowałbym nocowanie w pustym mieszkaniu-jeśliby chciała, bo może mieć swoje plany. Przy okazji można odnowić kontakt. Dziwne dla mnie jest, że raczej wszyscy tutaj odmówiliby. Najważniejsze jest jednak by nie robić niczego wbrew sobie. No i jeśli już podjęłaś decyzję to masz do niej prawo i absolutnie nie miej wyrzutów sumienia.
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 03:16
        Mieszkanie nie jest puste..są tam moje rzeczy. Moje walizki itp. Nie uśmiecha mi się ogarnianie bo ktoś ma tam kimac.
        Tak, kuzynka to rodzina, ale nie przyjeżdża sama i kontakt mamy żaden.
        Dla mnie jak ktoś przyjeżdża z kimś towarzyszacym to niekoniecznie muszę mieć chęci zapraszać tego kogoś na nocowanie. Jakby nie było...dla mnie obca osoba z moja kuzynka u mnie w mieszkaniu.
        Nie chodzi o to,że się boje o mieszkaniewink ale o sam fakt.
        Ja mogę iść spać do mamy ale nie ma takiej opcji i tak,że oni będą spać u mnie.
        Moja mama nie zaprosi ich do siebie na spanie bo mój tato jest mój pies.. i nie byłoby to komfortowe.
        Dlatego pomyślała sobie,że ja im mogę udostępnić mieszkanie a sama prześpię się u rodziców.
        Pomysł nie był zły..gdyby chciała spać moja kuzynka czy sama ciotka..ale.jakis dodatkowy chłop zmienia postać rzeczy.
        • hosta_73 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:45
          "Pomysł nie był zły..gdyby chciała spać moja kuzynka czy sama ciotka..ale.jakis dodatkowy chłop zmienia postać rzeczy. "

          A co się tak tego chłopa uczepiłaś? Boisz się, że będzie ci w szufladach grzebał czy co wink
          Rozumiem, że ci się nie chce ogarniać mieszkania "pod gości", przygotowywać pościeli, robić potem prania itp. (bo sama pewnie właśnie z tego powodu odmówiłabym przenocowania) ale tego, że tylko obecność partnera kuzynki sprawia, że pomysł jest nie do przyjęcia to nie bardzo rozumiem. On jest obcy dla ciebie, dla kuzynki to ktoś bliski.
          • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:54
            Ja bym rozumiała jakby autorka mieszkała w tym mieszkaniu.Obcy facet moze ją krępowac. Ale jak jej tam nię będzie...to co za różnica czy z facetem czy bez?
            • hosta_73 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:01
              Zgadzam się, nawet napisałam podobnie w ostatnim zdaniu ale ostatecznie usunęłam smile
            • imponderabilia22 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 10:06
              hanusinamama napisała:

              > Ja bym rozumiała jakby autorka mieszkała w tym mieszkaniu.Obcy facet moze ją kr
              > ępowac. Ale jak jej tam nię będzie...to co za różnica czy z facetem czy bez?
              >



              Serio nie robi ci różnicy, czy w twoim mieszkaniu będzie obcy facet - który będzie spał na twoim łóżku, korzystał z twoich sanitariów, dla którego zapewne trzeba będzie przygotowując ręcznik, pościel, pewnie zostawić coś do żarcia. A potem po nim posprzątać.

              Pewnie sama jesteś z tych co to lubią na krzywy ryj i korzystać czyimś kosztem.
              • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 10:12
                Wielokrotnie nocowały obce osoby. Zapraszaliśmy znajomych, jak ktoś przyjechał z partnerem , które jeszcze nie poznaliśmy... Zazwyczaj śpią w pokoju gościnnym, jak więcej było osób też na kanapie w salonie. Swojego łóżka oddawać nie miałam powodu. Jakbym w tym czasie nocowała u rodziców...nie miałabym problemu. Nie czuje emocjonalnego przywiązania do łóżka...ani innych mebli.
                Zazwyczaj korzystamy z hoteli. Jak zapraszają znajomi do soebie z nocowaniem, śpimy u nich...tak samo jak oni u nas. Nie boimy się ludzi.
                • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 17:21
                  Ale o jakim baniu się ludzi mówimy?? Pracuje z ludźmi na codzien, non stop mam kontakt, integracje robimy,
                  Ja nie mam pokoju dla gości, a też moi znajomi u mnie nocowali. To jest zupełnie co innego gościć gości bo lubisz ich, macie dobry kontakt. I również korzystam z hoteli.
                  • furiatka_wariatka Re: Mało goscinna? 03.10.23, 18:24
                    Ogólnie za dużo się tłumaczysz, nie wiem po co. Twoje mieszkanie i to ty decydujesz kogo tam chcesz przenocować a kogo nie. Jeśli matka taka chętna do przyjmowania gości, to niech do swojego mieszkania zaprasza i tyle.
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:15
            Ja wiem..ale dla mnie obcy i nie chce mi się przenocowywac kogoś zupełnie obcego u mnie w domu. To nie o szuflady chodziwink
      • turbinkamalinka Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:17
        No dla mnie bliska rodzina to osoby z którymi utrzymuję serdeczne kontakty nie tylko z okazji pogrzebów i ślubów. Stopień pokrewieństwa nie ma z tym nic wspólnego. Osoba z którą nie utzrymuję kontaktów, nie wiem co u niej, nie rozmawiam przez telefon nie jest dla mnie bliską rodziną.
    • zamyslona_ona02 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 04:36
      Nie rozumiem tego wkurzania się. W nic Cię nie wrobiła, normalne pytanie co Ty na to. To już własna mama nie może zapytać czy pomożesz. Przecież wystarczy odmówić.
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:30
        Nie spodziewałam się takiego pytania i jakoś potraktowałam to jako napad na moje mieszkanie, moje wlosci. Jak usłyszałam,że mam gościć jeszcze kogos extra to mnie szlag trafił. I txt mamy "przeciez goscisz ludzi" .
        Tak goszcze, ale na moich warunkach, wtedy kiedy mam ochotę i przede wszystkim mam z nimi o czym do pogadania, nie są mi obcy. Wtedy to ja śpię na kanapie a oni w mojej sypialni albo odwrotnie , zdarzało sie. Ok, to moja kuzynka,ale nawet telefonow nie wykonujemy, nie mamy kontaktu, więc nie poczuwam się aby nagle dawać im dach. I jeszcze komuś extra kogo na oczy nie widzialam. Wkurzyłam się,że moja mama już tego nie wzięła pod uwagę. I jeszcze mieliby byc u mnie sami, u mnie rozgardiasz, a ja miałabym spać u rodziców. No bez jaj. Tak tak..odmówiłam, ale teraz jakoś dziwnie się z tym czuje jak jakaś wyrodna córka, która nie pomogła.
        • ritual2019 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:42
          Nie spodziewałam się takiego pytania i jakoś potraktowałam to jako napad na moje mieszkanie, moje wlosci.


          🤣
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:44
            wink tak. Może to być śmieszne,ale tak to odbieram jak ktoś mi proponuje kogo mam przekimac a wcale tego nie chce.
            • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:26
              Ale to było pytanie. Moze nie umiesz odmawiać?
        • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:26
          NO tu to przesadzasz. Jakby mama ich zaprosiła do ciebie bez twojej zgody...to byłby napad. To było pytanie...
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:17
            Było pytanie, oczywiscie. Była też.odpowiedzwink
        • bubba_13 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:50
          Jesteś niesamowicie przewrażliwiona na swoim punkcie. Ja, mnie, moje mieszkanie moje mieszkanie, moje mieszkanie, moje puste mieszkanie i potworny dyskomfort ze OBCY mógłby tam spędzić noc. O rany…
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:58
            Może i tak, bo już trochę mi się zmieniło.. teraz bardziej patrzę się na siebie i swój komfort, na to żeby robić tak żeby było mi dobrze. Kiedy robiłam odwrotnie, kombinowałam jak to uszczęśliwic wszystkich, ale nie wychodziłam na tym za dobrze.
            • pade Re: Mało goscinna? 03.10.23, 10:04
              nika_1985 napisała:

              > Może i tak, bo już trochę mi się zmieniło.. teraz bardziej patrzę się na siebie
              > i swój komfort, na to żeby robić tak żeby było mi dobrze. Kiedy robiłam odwrot
              > nie, kombinowałam jak to uszczęśliwic wszystkich, ale nie wychodziłam na tym za
              > dobrze.

              tu raczej chodzi o to, że to facet jest, prawda?
          • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 10:04
            Już ta obca kuzynka to mały problem. Jak można tak się zafiksować na sobie jak własnej matce matka umarła? Z tego co autorka pisze, z mamą ma bliską więź, nocuje, spedza sporo czasu...i w momencie tak trudnym dla rodzicielki robi aferę z niczego.
            • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 10:08
              A idź..żadnej wielkiej afery nie zrobiłam. A Ty na forum widzę zawsze lubisz jątrzyć..i dorabiać coś czego nie ma.
              Miłego dnia
        • nenia1 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 17:44
          nika_1985 napisała:

          > Nie spodziewałam się takiego pytania i jakoś potraktowałam to jako napad na moj
          > e mieszkanie, moje wlosci. Jak usłyszałam,że mam gościć jeszcze kogos extra to
          > mnie szlag trafił. I txt mamy "przeciez goscisz ludzi" .


          sorry, ale jak nie trolujesz i ta sytuacja faktycznie miała miejsce to masz jakiś problem, tyle, że głównie ze sobą.
          Mama może zapytać. Ty możesz odmówić. Mama jest pewnie jeszcze z tych zamierzchłych czasów w których ludzie odwiedzając się wzajemnie, a było to dość powszechne, odczuwali raczej przyjemność a gościny, a nie stres i brak komfortu. To że się spało u rodziny, nawet dalszej, nie było też niczym nadzwyczajnym, raczej normalność. Na wsiach zresztą dalej ludzie są ciekawi innych i jak przykładowo jadę kupić miód u starego pszczelarza raz w roku to mnie jego żona zalewajkę nalewa albo ciastem częstuje i rozmawiamy, choć się wcale jakoś nie znamy. Ale to już wymierające pokolenie. Więc jak pisałam, mama zapytać mogła, bo ma pewnie w pamięci inną nieco rzeczywistość niż teraz. Ale ty możesz odmówić bo to tylko pytanie, nawet kuzynka o niczym przecież nie wie. Natomiast robisz z tego taki dramat jakby nie wiadomo co się stało, a to tylko pytanie - żeby pytanie odbierać jako "napad na włości" to jakaś nadmierna przesada.
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 04.10.23, 14:02
            Ja nie robię żadnego dramatu. Mój.post jest identiko jak inne posty.
            I również mam sąsiadów, którzy lasagne na obiad zrobią, jemy kolację razem,odwiedzamy się, wymieniamy się zbiorami czy przynoszą mi sery czy pomidory z ogródka.
    • mamkaantka Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:27
      Ja tam nie mam z tym problemów, te obce osoby potrafią być mega fajne. Z drugiej strony nie musisz się na to godzić jak nie chcesz
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 07:31
        Nie mówię ,że obce osoby są niefajne.
        • anomaliapogodowa81 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:23
          Ależ mówisz, mówisz big_grin
    • vivi86 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:20
      Ja bym ich przenocowała. W końcu to kuzynka i jej facet, a nie osoba z ulicy. 2 miesiące u ciebie nie będą.
    • hanusinamama Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:25
      Rozumiem. Ale skoro nie masz kontaktu nie wiesz czy jest nowopoznany smile
      • hosta_73 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 08:48
        Co zresztą nie ma jakiegoś znaczenia. Każdy długoletni partner był kiedyś nowopoznany.
        • turbinkamalinka Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:21
          Dla mnie bez sensu jest podkreślanie że to świeża znajomość. Nawet jakby oni byli 5 lat po ślubie to dla autorki to i tak byłby obcy facet.
          • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:33
            Ale mi nic do tego czy to świeży, jaka to znajomośc czy jaki to facet.
            Chodzi mi o to,że z kimś z kim nie utrzymuje kontaktu nie czuję potrzeby goszczenia u siebie w mieszkaniu plus jeszcze dodatkowa osoba której kompletnie nie znam.
            • is-laura Re: Mało goscinna? 03.10.23, 10:52
              A ja się z tobą zgadzam. Też bym ich nie przenocowała właśnie z powodu obcego faceta.
              Może to jakiś oszołom z kryminalną przeszłością. Nie przenocowałabym nikogo, kogo osobiście nie znam i nie mam do niego zaufania. I bez znaczenia czy kuzynka jest z nim długo czy krótko
              • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 14:06
                Nie no..co do oszołoma z kryminalna przeszłością to nie mam aż takich obaw,chociaż świat dzisiaj jest różnywink bardziej mi chodzi o to,że nie po drodze jest mi robienie sobie dodatkowego problemu typu sprzątanie po kimś itp
                • arista80 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 14:13
                  Ja balabym sie, ze mi bedzie buszowal po szufladach, cos ukradnie albo pozostawi po sobie niebotyczny syf. Naprawde czasy upychania po rodzinie dawno minely, a dodatkowo gosci z Niemiec na pewno bedzie stac na wynajecie jakiegos hotelu.
    • sloneczna_paraolka1 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:02
      Z drugiej strony kuzynka może chce i potrzebować wsparcia od faceta . A jak nie macie kontaktu to jakim cudem ona będzie u ciebie spać?
    • anomaliapogodowa81 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:22
      Na początku byłam po twojej stronie.
      A potem przeczytałam wszystkie twoje wpisy i powiem ci, że jesteś wybitnie egoistyczną, leniwą prukwą.
      I naprawdę mogłabyś mieć dla swojej matki, dzień po tym, jak zmarła jej mama, więcej zrozumienia.
      • nika_1985 Re: Mało goscinna? 03.10.23, 09:35