Tata z postępującym Alzhaimerem.
Syn pytał go w piątek " dziadziu wiesz co nadchodzi ?( w sensie że święta) a jaki mamy teraz miesiąc
Odp. "marzec"...

Nie odezwał się podczas wigilii ani słowem...każde pojedyncze słowo trzeba wyciągać siłą.
Barszcz - karmienie, krokieta zjadl sam...
Moj kochany Tato...czlowiek ktory kiedys moglby poleciec hulajnogą na ksiezyc teraz w takim stanie ...sliniak ( fartuch) praktycznie już do każdego posiłku

milion chorób w tym cewnik ( zatrzymanie moczu), mega problemy z poruszaniem więc praktycznie siedzi lub leży.
Nie wiem na ile wszystko do niego dociera...