Dodaj do ulubionych

Smutne święta...

25.12.23, 16:08
Tata z postępującym Alzhaimerem.
Syn pytał go w piątek " dziadziu wiesz co nadchodzi ?( w sensie że święta) a jaki mamy teraz miesiąc
Odp. "marzec"... sad
Nie odezwał się podczas wigilii ani słowem...każde pojedyncze słowo trzeba wyciągać siłą.
Barszcz - karmienie, krokieta zjadl sam...
Moj kochany Tato...czlowiek ktory kiedys moglby poleciec hulajnogą na ksiezyc teraz w takim stanie ...sliniak ( fartuch) praktycznie już do każdego posiłku sad milion chorób w tym cewnik ( zatrzymanie moczu), mega problemy z poruszaniem więc praktycznie siedzi lub leży.
Nie wiem na ile wszystko do niego dociera... sad

Obserwuj wątek
    • arabelax Re: Smutne święta... 25.12.23, 16:16
      bardzo smutne i przykro mi, ciezko widziec rodzica w takim stanie, ściskam Cie ❤️
    • ironia_losu_od-nowa Re: Smutne święta... 25.12.23, 16:20
      Przytulam, współczuję bardzo... Miałam podobnie smutne święta przez kilka lat. Bliscy, którzy byli dla nas całym światem, powoli słabną, odchodzą, zasnuwają się mgłą. Ale wiesz, to że jesteś przy Tacie blisko, na pewno jest dla niego ważne - nawet jeśli nie jest w stanie już tego okazać. I nasze dzieci, obserwując nas, też się podświadomie uczą człowieczeństwa. Ściskam mocno, na wirtualne pocieszenie.
    • brenda_bee Re: Smutne święta... 25.12.23, 16:21
      Przykro mi. U nas identycznie. Alzheimer skosił mojego ojca w ciągu roku. Pojutrze składamy wniosek o przyjęcie do zol-u
      • wrota.do.lasu Re: Smutne święta... 25.12.23, 16:41
        Też pewnie nas to czekam choć mama wypiera.
        Czy Zol to nie półśrodek? bo miejsce jest przyznawane na określony czas? 6 mies? .może się mylę ? Myślałam o opiekunce ale tutaj mama też stawia opór.
        "nie chce się z nikim użerać", " na razie daje rade"
        Każdy weekend jestesmy u nich ja lub brat, żeby odciążyć mamę bo ona psychicznie jest słaba...na miejscu też nie ma nikogo, został 1 blizszy znajomy, sąsiedzi.
        • brenda_bee Re: Smutne święta... 25.12.23, 16:56
          Zol jest że tak powiem do końca..
          Moja mama też dawała radę. A potem szybko załatwialiśmy ubezwłasnolnienie, opiekuna prawnego i zgodę sądu na umieszczenie w zol-u. I wam też to radzę bo przyjdzie moment, że ułatwi to wiele spraw a wielu spraw się bez tego po prostu nie załatwi.
          Czy ojciec ma orzeczenie o niepełnosprawności? Bo to jakby podstawa całego działania.
          Jak chcesz pogadać to pisz na priv.
          • wrota.do.lasu Re: Smutne święta... 25.12.23, 17:23
            Tak, ma orzeczenie. Napiszę pw
            • brenda_bee Re: Smutne święta... 25.12.23, 17:57
              wrota.do.lasu napisała:

              > Tak, ma orzeczenie. Napiszę pw

              Odpisałam
          • kamin Re: Smutne święta... 25.12.23, 17:24
            W Łodzi ma się niedługo otwierać specjalistyczny dps alzheimerowy z naprawdę dobrymi warunkami (publiczny).
            • wrota.do.lasu Re: Smutne święta... 25.12.23, 17:31
              Trochę daleko z Podkarpacia...
            • wrota.do.lasu Re: Smutne święta... 25.12.23, 17:39
              Dpz to raczej dla sprawnych ruchowo itp
              • panna.nasturcja Re: Smutne święta... 25.12.23, 18:14
                Nie, domy opieki nie są tylko dla sprawnych ruchowo, zdecydowanie nie.
                • wrota.do.lasu Re: Smutne święta... 25.12.23, 18:23
                  Dla niezdolnych do samodzielnej egzystencji są chyba zole?
                  • panna.nasturcja Re: Smutne święta... 25.12.23, 18:36
                    Nie. Domy opieki są pełne osób niezdolnych od samodzielnych egzystencji. Miałam w taki teścia a ostatnio matkę (choroby somatyczne plus demencja).
    • gaskama Re: Smutne święta... 25.12.23, 16:23
      Bardzo smutne. Przykro mi. No starość bywa xujowa. Moja mama umarła we wrześniu. Ostanie lata leżała nierozpoznajac ludzi. Babcia tez tak miała. Z mężem jesteśmy pewni, że eutanazja to dla nas najlepsze wyjście. Chcemy "umrzeć z miłosci" na naszych warunkach. Trzymaj się.
      • infinitypool Re: Smutne święta... 25.12.23, 18:22
        No ale.przeciez wiesz, że tak nie będzie i nie będzie żadnej eutanazji.
        • gaskama Re: Smutne święta... 25.12.23, 18:42
          ??? Chyba sami będziemy mogli zdecydować. Niekoniecznie w Polsce.
        • anilorak174 Re: Smutne święta... 25.12.23, 18:43
          W Polsce nie będzie.
          • panna.nasturcja Re: Smutne święta... 25.12.23, 19:14
            Niestety, eutanazja osób, które nie są w stanie świadomie o niej zdecydować jest problemem nawet w krajach, a których jest legalna i akceptowalna społecznie.
            • infinitypool Re: Smutne święta... 25.12.23, 19:49
              Dokladnie
              To nie będzie takie hop siup jak to deklaruje co druga ematka. Część z nas będzie w czarnej d
              • panna.nasturcja Re: Smutne święta... 25.12.23, 19:54
                Jeśli nie będzie legalna w Polsce to nawet przy pełnej sprawności umysłu moźe być problemem, bo można nie być w stanie dojechać, może być potrzebny transport medyczny, można nie znać języka, potrzebować tłumacza, nie mieć na to wszystko pieniędzy.
                To są takie same bajania jak „nie potrzebuję emerytury, będę pracować do końca życia” pojawiające się w każdym wątku na ten temat.
                • trampki-w-kwiatki Re: Smutne święta... 26.12.23, 00:49
                  To prawda
    • homohominilupus Re: Smutne święta... 25.12.23, 16:37
      Bardzo przykre.
      Współczuję.
      • banicazarbuzem Re: Smutne święta... 25.12.23, 16:59
        To jest przykre i mega trudna decyzja dla rodziny, ale ośrodek w takiej sytuacji może być zbawieniem dla całej rodziny 😔♥️
    • doloresamigo Re: Smutne święta... 25.12.23, 18:51
      Przykro mi.

      wrota.do.lasu napisała:

      > Tata z postępującym Alzhaimerem.
      > Syn pytał go w piątek " dziadziu wiesz co nadchodzi ?( w sensie że święta) a j
      > aki mamy teraz miesiąc
      > Odp. "marzec"... sad
      > Nie odezwał się podczas wigilii ani słowem...każde pojedyncze słowo trzeba wyci
      > ągać siłą.
      > Barszcz - karmienie, krokieta zjadl sam...
      > Moj kochany Tato...czlowiek ktory kiedys moglby poleciec hulajnogą na ksiezyc t
      > eraz w takim stanie ...sliniak ( fartuch) praktycznie już do każdego posiłku sad
      > milion chorób w tym cewnik ( zatrzymanie moczu), mega problemy z poruszaniem w
      > ięc praktycznie siedzi lub leży.
      > Nie wiem na ile wszystko do niego dociera... sad
      >
    • roma2 Re: Smutne święta... 25.12.23, 19:58
      Ja też mam smutne święta i dziś mnie naszły takie myśli, m.in. o eutanazji, nie chce tak dogorywać.
    • aadrianka Re: Smutne święta... 25.12.23, 20:44
      Jak dobrze Cię rozumiem... Moja babcia ma właśnie kolejne tąpnięcie, chyba wchodzi w kolejne stadium Alzheimera. Nie mam siły więcej pisać, jestem wykończona i przerażona.
      • panna.nasturcja Re: Smutne święta... 25.12.23, 21:31
        Dom opieki? Nie dasz rady zmagać się z tym sama.
    • trampki-w-kwiatki Re: Smutne święta... 26.12.23, 00:52
      Doskonale rozumiem.
      My właśnie zrezygnowaliśmy z bardzo drugiej i oddalonej setki kilometrów od domu terapii taty. Z moim ojcem nie ma w ogóle kontaktu, fizycznie zmienił się w wielką krewetkę. Leży w ośrodku podłączony do aparatury i nie wiadomo ile jeszcze będzie to trwało. Serce mi pęka, że go to spotkało. Koniec życia jest ujowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka