tamcia
17.11.04, 10:04
Drogie mamy, coraz częściej zastanawiam się nad przejściem na urlop
wychowawczy, córcia ma 10 miesięcy, ja wróciłam w lipcu do pracy. Ale jest mi
naprawdę coraz trudniej. Myślałam, że będę potrzebowała kilku tygodni na
przyzwyczajenie się do powrotu do pracy, ale jest naprawdę coraz gorzej. Mam
wyrzuty, że dziecko jest cały dzień beze mnie. Co prawda córcią zajmuje się
moja mama, ale ja niestety widzę, że ona coraz częsciej woli bawić się z moją
mamą niż ze mną i czasami płacze jak się żegna z babcią, a nawet się do mnie
nie uśmiecha, jak mnie zobaczy po powrocie z pracy. Kiedy muszę zostać w
pracy po godzinach (co ostatnio zdarza się coraz częsciej) to mała budzi się
z płaczem kilka razy w nocy i chce się do mnie cały czas przytulać.
Pewnie każda z was myśli, że nie mam się nad czym zastanawiać, powinnam od
razu pójść na wychowawczy, ale wróciłam do pracy ze względów finansowych, nie
przysługuje mi nawet zasiłek wychowawczy. Tylko, że coraz częściej myślę, czy
nie warto chociaż na jakiś czas "zacisnąć pasa" ipoświęcić się dla dziecka.
No, może źle napisałam, to nie poświęcenie, bo dla mnie też byłaby to chyba
największa przyjemność móc przebywać z córcią przez cały dzień.
Proszę napiszcie, czy wy też miałyście taki dylemat, czy może ja przesadzam.
Właściwie jestem już prawie zdecydowana, ale chyba potrzebuję jeszcze waszego
wsparcia. No, już sama nie wiem. Czekam na wasze odp.